Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Wzrostu kosztów OC ciąg dalszy

Featured Replies

Napisano
Cytuj

Polisy OC znów drożeją. Jedna stłuczka i płacisz dwa razy więcej

Z wyliczeń porównywarki Superpolisa.pl i "Gazety Wyborczej" wynika, że kierowcy, którzy mają na koncie spowodowanie choć jednej stłuczki, za obowiązkowe ubezpieczenie OC zapłacą w tym roku 100 proc. więcej. Ubezpieczyciele mają nową taktykę podnoszenia cen polis komunikacyjnych.
Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej

W 2016 r. ceny obowiązkowych polis OC wzrosły dla wszystkich bez wyjątku. Kierowcy płacą więcej niż rok wcześniej niezależnie od tego, czy powodują dużo wypadków, czy od 20 lat nie mieli żadnej stłuczki.

Teraz przyszedł czas na dodatkowe podwyżki dla kierowców, którzy powodują wypadki. To nowa praktyka towarzystw ubezpieczeniowych. Aby zrekompensować sobie kiepskie wyniki finansowe za zeszły rok,żądają, by ci, którzy mają na swoim koncie stłuczki, płacili nawet dwa razy więcej niż ci, którzy nie powodują wypadków.

Nie ufaj pierwszej lepszej ofercie OC

Z wyliczeń przygotowanych przez porównywarkę ubezpieczeniową Superpolisa dla „Wyborczej” wynika, że cena obowiązkowego ubezpieczenia OC już przy jednej stłuczce rośnie o 100 proc. A jeszcze rok temu ubezpieczalnie nie karały „wypadkowych” kierowców tak drastycznymi podwyżkami. Jedna stłuczka podwyższała cenę polisy góra o 20-30 proc.

Weźmy 33-letniego kierowcę z Warszawy, posiadacza pięcioletniego opla astry. Jeśli na koncie nie ma żadnych stłuczek, to najtańsze ubezpieczenie OC kupi za 770 zł. Ale jeśli się okaże, że w ciągu ostatniego roku spowodował choć jedną stłuczkę, to cena najtańszej polisy, którą może kupić, wzrasta automatycznie do 1624 zł. To podwyżka aż o 111 proc.!

Wypadki najmniej dotkliwie właściciel opla astry odczułby, gdyby mieszkał w Krakowie. Tu jego OC wzrosłoby o 81 proc. Dla porównania – na koniec marca zeszłego roku w przypadku jednej stłuczki cena ubezpieczenia naszego przykładowego kierowcy wzrosłaby o 30 proc., w połowie minionego roku – o 23 proc., a pod koniec 2016 r. – o 18 proc.

Podobnie byłoby z mieszkającym w Olsztynie 37-letnim właścicielem czteroletniego volkswagena golfa. Jeśli jeździ bezpiecznie, to może znaleźć polisę OC już za 680 zł. Jedna kolizja na koncie podwyższa najniższą dostępną stawkę za OC do ponad 1,4 tys. zł.

– Jedną z przyczyn złej sytuacji ubezpieczeń komunikacyjnych OC jest wzrost wartości wypłat odszkodowań i świadczeń. A skoro tak, to w pewnym sensie naturalnym kierunkiem polityki cenowej zakładów ubezpieczeń są wyższe składki dla kierowców szkodowych – mówi nam Jakub Nowiński z Superpolisy.

Drastyczne podwyżki cen OC to konsekwencja drastycznego wzrostu wypłacanych odszkodowań. Przez lata płaciliśmy za OC najmniej wśród mieszkańców Europy. Za to cały czas rosły odszkodowania wypłacane przez towarzystwa ubezpieczeniowe. I pod tym względem szybko doganiamy Zachód.

Rosną nie tylko odszkodowania za naprawę zniszczonych aut. Jesteśmy rekordzistami, jeśli chodzi o wypłaty zadośćuczynienia za ból i cierpienie spowodowane śmiercią najbliższych w wypadku samochodowym. W Niemczech czy w Szwecji maksymalne zadośćuczynienie z tego tytułu jest ponad trzy razy niższe niż u nas średnie świadczenie. Niemcy i Szwedzi dostają co najwyżej 5 tys. euro, a my – średnio 62 tys. zł.

Jeśli nie porównasz ofert różnych towarzystw ubezpieczeniowych, za obowiązkowe ubezpieczenie OC możesz przepłacić nawet tysiąc złotych. A jeśli masz na swoim koncie stłuczkę – to nawet ponad 2 tys. zł.

Jak nie przepłacić za polisę OC-AC?

Wystarczy sprawdzić oferty różnych towarzystw ubezpieczeniowych. Może się bowiem okazać, że korzystamy z usług najdroższego ubezpieczyciela albo że nasz dotychczasowy ubezpieczyciel nie ma już dla nas dobrej oferty.

Najtańsza polisa OC dla właściciela opla (bez stłuczek na koncie) kosztuje 770 zł. Jednak gdyby kierowca nie porównywał ofert, mógłby trafić na ubezpieczyciela, który sprzeda mu taką samą polisę za 1,9 tys. zł. Spowodowanie wypadku lub kolizji podwyższy minimalną cenę polisy OC z 770 zł do 1,6 tys. zł, a maksymalną do. nawet 3,7 tys. zł! To cena za samo obowiązkowe ubezpieczenie OC, bez autocasco, assistance czy ubezpieczenia następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW).

Podobnie z posiadaczem volkswagena z Olsztyna. U najtańszego ubezpieczyciela polisa OC kosztuje 680 zł, najdroższy sprzeda mu polisę za ponad 1,5 tys. zł! A gdyby w ciągu ostatniego roku ten kierowca spowodował choć jedną stłuczkę, to koszt polisy OC dla niego wahałby się od 1,4 tys. zł do ponad 2,2 tys. zł.

– Dla ubezpieczycieli nie ma znaczenia, czy straty materialne są małe czy duże, ponieważ każda szkoda na koncie właściciela pojazdu traktowana jest jako jedno zdarzenie, niezależnie od wysokości wypłaconej rekompensaty – mówi Jakub Nowiński z porównywarki ubezpieczeniowej Superpolisa.

Skąd zatem takie różnice w cenach polis? Ubezpieczyciele nie podnoszą cen o takie same kwoty i w tym samym czasie. Każda firma ma własną politykę cenową i składki OC nigdy nie rosną tak samo dla każdego klienta. Niektóre towarzystwa ubezpieczeniowe wprowadzają też okresowo lub na stałe zaporowe stawki dla kierowców, których nie chcą ubezpieczać. A to oznacza, że tylko porównując oferty wszystkich towarzystw, można znaleźć dla siebie odpowiednią polisę.

Ubezpieczenie OC warto kupić wcześniej

Na cenę polisy mają wpływ nie tylko stłuczki i wypadki, które spowodujemy. – Choć to kryterium ważne i brane przez wszystkich ubezpieczycieli pod uwagę, to w kalkulacjach składek uwzględniane są również wiek i zawód kierowcy, miejsce zamieszkania oraz marka, wiek, a nawet kolor i pojemność silnika samochodu – przypomina Jakub Nowiński.

Jak to wpływa na cenę OC? Statystycznie najwięcej wypadków powodują młodzi kierowcy, więc to oni płacą za ubezpieczenia wyższe stawki. Droższe polisy mają też np. właściciele czerwonych sportowych aut.

– Młody kierowca w sportowym samochodzie zapłaci o 100 proc. więcej niż właściciel zwykłego samochodu w średnim wieku – zdradzają nam ubezpieczyciele.

Ceny ubezpieczeń są najwyższe w dużych miastach, a najniższe w małych miejscowościach na wschodzie i południu Polski. Drożej za polisę płacą prawnicy, sportowcy i pracownicy działów finansowych. Najmniej za OC zapłaci właściciel fiata, a za polisę OC+AC – właściciel skody, najlepiej z silnikiem benzynowym o małej pojemności.

Tańszą polisę uda się nam kupić sporo przed końcem ważności poprzedniej. Ubezpieczenie OC można bowiem kupić nawet pół roku przed wygaśnięciem poprzedniej polisy.

 

http://wyborcza.pl/7,155287,21615666,polisy-oc-znow-drozeja-jedna-stluczka-i-placisz-dwa-razy-wiecej.html

Napisano
14 minut temu, Liwek napisał:

Drożej za polisę płacą prawnicy, sportowcy i pracownicy działów finansowych

 

Wie ktoś dlaczego? @noras

Napisano
20 minut temu, Liwek napisał:

Jedna stłuczka i płacisz dwa razy więcej

 

To chyba dobrze, ze ci co powodują szkody płacą więcej. Nie widzę powodu by "bezstłuczkowi"mieli się na nich składać:skromny:

Napisano
9 minut temu, Tilok napisał:

 

Wie ktoś dlaczego? @noras

 

Pewnie statystycznie powoduja wiecej kolizji I tyle...

Edytowane przez Maciej__

Napisano

Pewnie statystycznie najczęściej procesują się o wyższe odszkodowania (prawnicy, pracownicy działów finansowych) albo nieuważnie korzystają z auta (sportowcy).

 

Co do treści artykułu - takie "picu picu". Życie jest bogatsze... :)

Napisano
Teraz, Liwek napisał:

 

Każdy popełni czasem błąd, również na drodze.

 

Zgadza się. Dlatego też potem zapłaci za niego, równanie do wszystkich jest bez sensu. Wyobrażasz sobie mieć flotę kilkunastu aut, gdzie doświadczeni kierowcy nie powodują stłuczek i miałbyś zapłacić dwukrotnie więcej za każde OC, bo Kowalski jeździ nieroztropnie i spowodował 10 szkód w roku?

Napisano
1 minutę temu, Liwek napisał:

 

Ciekawy jestem gdzie we wniosku o objęcie ochroną ubezpieczeniową podajesz zawód. ;)

 

 

A owszem, kupując polisę w Axa Direct natrafiłem na taką pozycję...

Napisano

Niedługo przyjdzie czas na jazdę taxi.

Napisano
2 minuty temu, Liwek napisał:

 

Ciekawy jestem gdzie we wniosku o objęcie ochroną ubezpieczeniową podajesz zawód. ;)

we wszystkich kalkulatorach byla taka rubryka

Napisano
  • Autor
3 minuty temu, AkuQ napisał:

 

Zgadza się. Dlatego też potem zapłaci za niego, równanie do wszystkich jest bez sensu. Wyobrażasz sobie mieć flotę kilkunastu aut, gdzie doświadczeni kierowcy nie powodują stłuczek i miałbyś zapłacić dwukrotnie więcej za każde OC, bo Kowalski jeździ nieroztropnie i spowodował 10 szkód w roku?

 

Ale wzrost składki dla kierowcy szkodowego nie spowoduje obniżenia jej dla kierowcy bezszkodowego. Ergo koszty floty się nie zmienią, a kierowca, który niechcący zahaczy kogoś lusterkiem na parkingu zapłaci x2.

Napisano
1 minutę temu, Liwek napisał:

 

Ale wzrost składki dla kierowcy szkodowego nie spowoduje obniżenia jej dla kierowcy bezszkodowego. Ergo koszty floty się nie zmienią, a kierowca, który niechcący zahaczy kogoś lusterkiem na parkingu zapłaci x2.

Obniżenia może i nie ale gdyby nie podnieśli szkodowym o 100% to by musieli podnieść wszystkim o np. 20%, przecież bilans musi się zgadzać. A co do uszkodzenia lusterka to sprawca może się przecież dogadać z poszkodowanym  na własną rękę. Oczywiście jeśli trafi na autokącikowicza to nic z tego a jeszcze mandat zapłaci, bo policja musi być przy każdej szkodzie:hehe:

Napisano
  • Autor
1 minutę temu, volf6 napisał:

Obniżenia może i nie ale gdyby nie podnieśli szkodowym o 100% to by musieli podnieść wszystkim o np. 20%, przecież bilans musi się zgadzać.

 

To nie jest kwestia bilansu tylko sposób na zwiększenie zysków.

 

1 minutę temu, volf6 napisał:

Oczywiście jeśli trafi na autokącikowicza to nic z tego a jeszcze mandat zapłaci, bo policja musi być przy każdej szkodzie:hehe:

 

Ja tak właśnie robię. W czym problem?

Napisano
12 minut temu, Liwek napisał:

 

To wpisujesz "pracownik biurowy" i z bani.

 

 

Lepsze jest "inny" ;]

Napisano
2 minuty temu, volf6 napisał:

Obniżenia może i nie ale gdyby nie podnieśli szkodowym o 100% to by musieli podnieść wszystkim o np. 20%, przecież bilans musi się zgadzać. A co do uszkodzenia lusterka to sprawca może się przecież dogadać z poszkodowanym  na własną rękę. Oczywiście jeśli trafi na autokącikowicza to nic z tego a jeszcze mandat zapłaci, bo policja musi być przy każdej szkodzie:hehe:

 

Udział Policji nie jest przeszkodą do załatwienia sprawy bez udziału ubezpieczyciela. Nie wiem dlaczego uważasz że może być jakiś związek.

Napisano
1 minutę temu, Liwek napisał:

Ale wzrost składki dla kierowcy szkodowego nie spowoduje obniżenia jej dla kierowcy bezszkodowego. Ergo koszty floty się nie zmienią, a kierowca, który niechcący zahaczy kogoś lusterkiem na parkingu zapłaci x2.

 

No ale nie spowoduje też wzrostu składki dla flotowego, jeśli wzrośnie tylko szkodowemu. A ten co zahaczy lusterkiem, no cóż...większość TU ma ochronę zniżek, czyli 1 dzwon w roku bez utraty zniżek, koszt 20-30zł u niektórych nieco więcej, przy obecnych cenach polis zaczyna mieć to sens. Natomiast są klienci mocno szkodowi, do tego stopnia, że  scoringi takich są tak słabe, że stawki im szybują w górę dość ostro. To samo z flot przeniesie się na prywatnych, szkodowi będą płacić więcej i koniec, wszystko ku temu zmierza. Link4 z Naviexpert, Hestia z Yanosikiem-te współprace zmierzają ku jednemu, z czym się nie kryją, że stawki OC będą miały w algorytmach również styl jazdy kierowcy (póki co tych co wyrażą chęć) i jak jeździsz przepisowo będziesz miał jakieś tam profity. Informatyzacja wkracza pełną parą, choć mam mieszane uczucia czy to dobrze czy źle w tym przypadku. Świat się zmienia, rynek ubezpieczeń był hermetyczny przez lata, nagle zaczął też się zmieniać, samych składowych na OC jest tyle, że ciężko określić ile stawka wyjdzie za auto w przybliżeniu, kiedyś było jasne-kod pocztowy, pojemność i już można było szacować ile wyjdzie składka. 

Napisano
Teraz, Liwek napisał:

Ja tak właśnie robię. W czym problem?

W tym, ze koszty dla "szkodnika" idą do góry:skromny:

Napisano
1 minutę temu, Ryb napisał:

Udział Policji nie jest przeszkodą do załatwienia sprawy bez udziału ubezpieczyciela. Nie wiem dlaczego uważasz że może być jakiś związek.

Przeważnie dochodzi do kosztów jeszcze mandat a Kolega chce mieć tanio;]

Napisano
Teraz, volf6 napisał:

Przeważnie dochodzi do kosztów jeszcze mandat a Kolega chce mieć tanio;]

 

Aaaaa...  :oki:

 

Teraz mandaty to będzie pikuś, bo będą tańsze niż zwyżka OC.  :hehe:

Napisano
1 minutę temu, Liwek napisał:

 

Nieznacznie. Ja za to mam święty spokój w oczekiwaniu na wypłatę odszkodowania.

 Może i nieznacznie ale czasami to moze byc wiecej niz podwyżka składki;]

Napisano
1 minutę temu, Ryb napisał:

 

Aaaaa...  :oki:

 

Teraz mandaty to będzie pikuś, bo będą tańsze niż zwyżka OC.  :hehe:

Podejrzewam, ze mandaty też pójdą w górę:hehe:

Napisano
10 minut temu, Liwek napisał:

 

Ale wzrost składki dla kierowcy szkodowego nie spowoduje obniżenia jej dla kierowcy bezszkodowego. Ergo koszty floty się nie zmienią, a kierowca, który niechcący zahaczy kogoś lusterkiem na parkingu zapłaci x2.

 

Nie bardzo rozumiem do czego zmierzasz. Że jest za drogo? Na jakiej podstawie tak uważasz? Znasz dokładne wyniki firm ubezpieczeniowych i twierdzisz, że za dużo zarabiają? Ceny ubezpieczeń w Polsce i tak są raczej niskie, a na tle Europy Polacy powodują dużo wypadków, dużo strat, co pociąga spore wydatki ubezpieczycieli. Z jednej strony jeździmy jak wariaci powodując wypadki, kalectwa, leczenia i ogromne kwoty odszkodowań, a z drugiej narzekamy, że jest za drogo.

Do tego naprawdę nie ma obowiazku posiadania samochodu. Cywilizowany świat idzie w kierunku rezygnowania z samochodów i zniechęcania ludzi do ich posiadania, przez wysokie opłaty za parkowanie w miastach, ubezpieczenia itd. I do nas też to w końcu dociera, bo jesteśmy zasypywani kolejnym złomem z zachodu, miasta, osiedla są zastawione samochodami na każdym wolnym centymerze, że często nawet przejść jest trudno. I najwyższy czas, żeby ludzi do tego zniechęcać.

Napisano
2 minuty temu, maro_t napisał:

 

Nie bardzo rozumiem do czego zmierzasz. Że jest za drogo? Na jakiej podstawie tak uważasz? Znasz dokładne wyniki firm ubezpieczeniowych i twierdzisz, że za dużo zarabiają? Ceny ubezpieczeń w Polsce i tak są raczej niskie, a na tle Europy Polacy powodują dużo wypadków, dużo strat, co pociąga spore wydatki ubezpieczycieli. Z jednej strony jeździmy jak wariaci powodując wypadki, kalectwa, leczenia i ogromne kwoty odszkodowań, a z drugiej narzekamy, że jest za drogo.

Do tego naprawdę nie ma obowiazku posiadania samochodu. Cywilizowany świat idzie w kierunku rezygnowania z samochodów i zniechęcania ludzi do ich posiadania, przez wysokie opłaty za parkowanie w miastach, ubezpieczenia itd. I do nas też to w końcu dociera, bo jesteśmy zasypywani kolejnym złomem z zachodu, miasta, osiedla są zastawione samochodami na każdym wolnym centymerze, że często nawet przejść jest trudno. I najwyższy czas, żeby ludzi do tego zniechęcać.

proponuje abyś jako pierwszy pozbyl sie samochodu i dal przykład innym jak maja postapic i ze bez auta da sie zyc

Napisano
Teraz, angrius napisał:

proponuje abyś jako pierwszy pozbyl sie samochodu i dal przykład innym jak maja postapic i ze bez auta da sie zyc

 

jak uznam że mi się to nie opłaca, to się pozbędę. A dopóki potrzebuję jeździć i stać mnie na to, to liczę się z tym, że mogę spowodować wypadek i płacę na taką okoliczność ubezpieczenie, jak również ponoszę inne koszty związane z jazdą i utrzymaniem samochodu w odpowiednim stanie techicznym, licząc się z tym, że to nie jest tanie.

Napisano
1 minutę temu, angrius napisał:

proponuje abyś jako pierwszy pozbyl sie samochodu i dal przykład innym jak maja postapic i ze bez auta da sie zyc

Jego przecież stać. Chodzi o tą biedotę co jeździ starymi autami i panom miejsca zajmuje;l

Napisano
  • Autor
5 minut temu, maro_t napisał:

Nie bardzo rozumiem do czego zmierzasz.

 

Aleś się upisał. :hehe: A ja się z Tobą zgadzam. :)

 

Uważam jedynie, że tak drastyczne wzrosty polis OC nie do końca są fair. Bo dlaczego nie podnieść ich 20-krotnie używając argumentów "nie ma obowiązku posiadania samochodu". Dla wielu to jest konieczność, niestety podobnie jak płacenie OC za samochód.

Napisano
32 minuty temu, AkuQ napisał:

 

Zgadza się. Dlatego też potem zapłaci za niego, równanie do wszystkich jest bez sensu. Wyobrażasz sobie mieć flotę kilkunastu aut, gdzie doświadczeni kierowcy nie powodują stłuczek i miałbyś zapłacić dwukrotnie więcej za każde OC, bo Kowalski jeździ nieroztropnie i spowodował 10 szkód w roku?


W przypadku floty I leasingow to I tak skladki najczesciej sa pakietowe, wiec to chyba nie do konca tak dziala ;)

Napisano
Teraz, Liwek napisał:

 

Aleś się upisał. :hehe: A ja się z Tobą zgadzam. :)

 

Uważam jedynie, że tak drastyczne wzrosty polis OC nie do końca są fair. Bo dlaczego nie podnieść ich 20-krotnie używając argumentów "nie ma obowiązku posiadania samochodu". Dla wielu to jest konieczność, niestety podobnie jak płacenie OC za samochód.

 

Mysle, ze za jakis czas sytuacja sie unormuje...

Obecnie TU testuja przy jakim poziomie OC nastapi punkt przegiecia lub wkroczy UOKiK ;]

Napisano
4 minuty temu, maro_t napisał:

 

Z jednej strony jeździmy jak wariaci powodując wypadki, kalectwa, leczenia i ogromne kwoty odszkodowań, a z drugiej narzekamy, że jest za drogo.

Cywilizowany świat idzie w kierunku rezygnowania z samochodów i zniechęcania ludzi do ich posiadania, przez wysokie opłaty za parkowanie w miastach, ubezpieczenia itd. I do nas też to w końcu dociera, bo jesteśmy zasypywani kolejnym złomem z zachodu, miasta, osiedla są zastawione samochodami na każdym wolnym centymerze, że często nawet przejść jest trudno. I najwyższy czas, żeby ludzi do tego zniechęcać.

 

Kto jeździ, to jeździ... Generalnie za wypadkowość powinna być wyższa składka, ale podwyżka 100% za pierwsze zdążenie po 20 latach jazdy to chyba jednak przesada...

 

Cywilizowany świat to może sobie rezygnować z drugiego, czy trzeciego samochodu w rodzinie. A u nas to tylko słychać narzekania z "Lewiatana" jacy to Polacy są mało mobilni i 100 km nie chcą jechać do roboty...

 

 

Napisano
2 minuty temu, Maciej__ napisał:

W przypadku floty I leasingow to I tak skladki najczesciej sa pakietowe, wiec to chyba nie do konca tak dziala ;)

Tak czyli jak?Są pakietowe i owszem, ale stawka za pakiet na 10 aut dla przedsiębiorcy co kierowcy nie powodują szkód wygląda zupełnie inaczej niż stawka za pakiet dla 10 aut takiego co ma po 3 szkody na każde auto rocznie. Nie ma "ryczałtu".

Napisano
  • Autor
Teraz, Maciej__ napisał:

 

Mysle, ze za jakis czas sytuacja sie unormuje...

Obecnie TU testuja przy jakim poziomie OC nastapi punkt przegiecia lub wkroczy UOKiK ;]

 

Podkreślam raz jeszcze - to jest ubezpieczenie OC. Czym skutkowałoby przegięcie? Ludzie nagle posprzedają samochody? Tylko kto je kupi?

 

To nie jest rezygnacja z dobrowolnego ubezpieczenia AC. Towarzystwa ubezpieczeniowe wykorzystują obowiązek opłaty składki OC. Do tego sprytni dogadały się między sobą i o ile wcześniej licytowali się kto zarobi mniej, to obecnie wszyscy postanowili zarobić więcej. I to jest IMO temat dla UOKiKu, choć pewnie ciężki do ugryzienia, choćby z powodu wysokich składek w EU, które zawsze można powołać.

Napisano
Teraz, Liwek napisał:

 

Podkreślam raz jeszcze - to jest ubezpieczenie OC. Czym skutkowałoby przegięcie? Ludzie nagle posprzedają samochody? Tylko kto je kupi?

 

To nie jest rezygnacja z dobrowolnego ubezpieczenia AC. Towarzystwa ubezpieczeniowe wykorzystują obowiązek opłaty składki OC. Do tego sprytni dogadały się między sobą i o ile wcześniej licytowali się kto zarobi mniej, to obecnie wszyscy postanowili zarobić więcej. I to jest IMO temat dla UOKiKu, choć pewnie ciężki do ugryzienia, choćby z powodu wysokich składek w EU, które zawsze można powołać.

 

Chociazby tym, ze sporo aut, ktore praktycznie nie jezdza moze w koncu skoncza na szrotach lub zlomie...

Obecnie praktycznie kazdy znajomy ma po 2-3 auta w domu, wiec czesc pewnie z 1 zrezygnuje, itp.

Jesli mi przyjdzie placic z 4-5kPLN za ubezpieczenie auta to sam sie jednego pozbede bo taxi do roboty + rower wyjdzie mi taniej.

Zostawimy sobie tylko podstawowe auto na wyjazdy i tyle.

Napisano
  • Autor
Teraz, Maciej__ napisał:

 

Chociazby tym, ze sporo aut, ktore praktycznie nie jezdza moze w koncu skoncza na szrotach lub zlomie...

Obecnie praktycznie kazdy znajomy ma po 2-3 auta w domu, wiec czesc pewnie z 1 zrezygnuje, itp.

Jesli mi przyjdzie placic z 4-5kPLN za ubezpieczenie auta to sam sie jednego pozbede bo taxi do roboty + rower wyjdzie mi taniej.

Zostawimy sobie tylko podstawowe auto na wyjazdy i tyle.

 

To ma sens. :) Ale to samo można osiągnąć stosując wyższe składki na drugi i kolejne pojazdy.

 

Tylko czy TU mają interes w tym żebyśmy mieli mniej aut, szczególnie tych drugich i trzecich w rodzinie, za które składki płaci się takie same, a skoro jeżdżą mniej to są mniej szkodowe? :)

 

Napisano
2 minuty temu, Liwek napisał:

Do tego sprytni dogadały się między sobą i o ile wcześniej licytowali się kto zarobi mniej, to obecnie wszyscy postanowili zarobić więcej.

 

Po czym wnosisz, że tak to działa?Bo wg mnie dla wielu firm wcześniej "tanich" oc było produktem niezarobkowym, służyło do przyciągnięcia klienta ceną, dosprzedaży mu AC, domu czy jeszcze czegoś innego na czym TU zarobiło, nagle okazało się, że trzeba płacić nie małe odszkodowania, ludzie wygrywają w sądach dopłaty za zaniżone odszkodowania i TU "tanie" zaczyna robić bokami, bo traci płynność finansową i trzeba podnosić. OC nie jest produktem zarobkowym też z innego powodu, weź pod uwagę stawki OC typu 500zł/rok i bylejaką szkodę gdzie wypłata to +5tys i więcej, sprawcy ucieka 10% zniżki, gdzie zarobek TU jak wypłacił 10 letnią składkę? Tu masz troszkę opisane

Napisano
Teraz, Maciej__ napisał:

 

Chociazby tym, ze sporo aut, ktore praktycznie nie jezdza moze w koncu skoncza na szrotach lub zlomie...

Obecnie praktycznie kazdy znajomy ma po 2-3 auta w domu, wiec czesc pewnie z 1 zrezygnuje, itp.

Jesli mi przyjdzie placic z 4-5kPLN za ubezpieczenie auta to sam sie jednego pozbede bo taxi do roboty + rower wyjdzie mi taniej.

Zostawimy sobie tylko podstawowe auto na wyjazdy i tyle.

 

Tylko jeśli nagle, drastycznie zmniejszy się liczba samochodów, to zaczną padać warsztaty, myjnie, spadnie sprzedaż paliwa, opon i innych akcesoriów, co z kolei spowoduje wzrost cen. Do tego co za różnica czy ubezpieczyciel dostanie od posiadacza dwóch aut po 500 złotych, czy 1000 za jedno?

 

Moim zdaniem chyba lepsze byłoby OC na osobę. Mam np. malucha na miasto, terenówkę w góry i sportowy samochód - jeżdżę tylko jednym w danym momencie.

Napisano
3 minuty temu, Majkiel napisał:

 

Tylko jeśli nagle, drastycznie zmniejszy się liczba samochodów, to zaczną padać warsztaty, myjnie, spadnie sprzedaż paliwa, opon i innych akcesoriów, co z kolei spowoduje wzrost cen. Do tego co za różnica czy ubezpieczyciel dostanie od posiadacza dwóch aut po 500 złotych, czy 1000 za jedno?

 

Moim zdaniem chyba lepsze byłoby OC na osobę. Mam np. malucha na miasto, terenówkę w góry i sportowy samochód - jeżdżę tylko jednym w danym momencie.

 

Drastycznie to sie nie zmienijszy, bo jak znam rodakow to predzej nie dojedza niz zrezygnuja z samochodu :hehe:

 

Napisano
1 minutę temu, Maciej__ napisał:

 

Drastycznie to sie nie zmienijszy, bo jak znam rodakow to predzej nie dojedza niz zrezygnuja z samochodu :hehe:

 

 

Tyż prawda :)

Napisano
Teraz, Maciej__ napisał:

 

Drastycznie to sie nie zmienijszy, bo jak znam rodakow to predzej nie dojedza niz zrezygnuja z samochodu :hehe:

 

 

Tak, ale pocieszające jest to co wspomniałeś, że ograniczą...a kto ograniczy?Ci biedniejsi, gdzie często te kolejne auto było o wartości 2-3 tys i w dodatku klasy "kiedyś premium" trzymające się na trytytki i gumy do żucia. Teraz na taki pojazd o sporej pojemności, stary będą duże kwoty OC więc te auta zostaną wyeliminowane w naturalny sposób, szkoda tylko, że wpadli teraz na ten świetny pomysł a nie 14 lat temu jak tego złomu za 1 euro pozbywali się Niemcy...my na wschód nie wypchamy.

Napisano
  • Autor
7 minut temu, AkuQ napisał:

OC nie jest produktem zarobkowym też z innego powodu, weź pod uwagę stawki OC typu 500zł/rok i bylejaką szkodę gdzie wypłata to +5tys i więcej, sprawcy ucieka 10% zniżki, gdzie zarobek TU jak wypłacił 10 letnią składkę?

 

Ile na 1000 pojazdów oskładkowanych na 500 zł rocznie powoduje szkody? 1? 0,5?

 

Zresztą to co piszesz potwierdza moją tezę. Do tej pory było tak jak twierdzisz. Nagle wszystkie TU postanowiły zmienić tendencję i zacząć na OC zarabiać czy też zmniejszyć straty. 

 

Pół biedy gdyby w parze z podwyżkami szła lepsza obsługa szkód. Nie idzie. Klient jest bolcowany tak jak był.

Napisano
  • Autor
4 minuty temu, Maciej__ napisał:

Drastycznie to sie nie zmienijszy, bo jak znam rodakow to predzej nie dojedza niz zrezygnuja z samochodu :hehe:

 

 

Wiesz, to trochę tak jakby nagle wszystkie banki za prowadzenie konta zawołały 100 zł miesięcznie. I co? Ludzie nagle zrezygnują?

Napisano
1 minutę temu, Liwek napisał:

 

Wiesz, to trochę tak jakby nagle wszystkie banki za prowadzenie konta zawołały 100 zł miesięcznie. I co? Ludzie nagle zrezygnują?

 

oczywiście. Ja mam 3 konta. Aktualnie jest to dla mnie wygodne, ale gdybym miał zacząć za nie odczuwalnie płacić, to dwa bym zamknął

Napisano
2 minuty temu, Liwek napisał:

 

Wiesz, to trochę tak jakby nagle wszystkie banki za prowadzenie konta zawołały 100 zł miesięcznie. I co? Ludzie nagle zrezygnują?

 

Zamiast 3 kont jak obecnie, zostawie sobie jedno ;)

Poza tym banki to nie jest dobry przyklad, gdyby ludzie sie rzucili na gwalt likwidowac konta i wyplacac gotowke, to mogloby sie zrobic nieciekawie ;] 

Napisano
4 minuty temu, AkuQ napisał:

 

Tak, ale pocieszające jest to co wspomniałeś, że ograniczą...a kto ograniczy?Ci biedniejsi, gdzie często te kolejne auto było o wartości 2-3 tys i w dodatku klasy "kiedyś premium" trzymające się na trytytki i gumy do żucia. Teraz na taki pojazd o sporej pojemności, stary będą duże kwoty OC więc te auta zostaną wyeliminowane w naturalny sposób, szkoda tylko, że wpadli teraz na ten świetny pomysł a nie 14 lat temu jak tego złomu za 1 euro pozbywali się Niemcy...my na wschód nie wypchamy.

 

dokładnie. Kierunek dobry ale za późno. Gdyby do tego udało się uszczelnić system kontroli tych samochodów, badań techinicznych i sprawdzania przez policję stanu samochodów, to wyraźnie po prostu przestało by się opłacać kupować złom i jeździć złomem.

Napisano
7 minut temu, Liwek napisał:

Ile na 1000 pojazdów oskładkowanych na 500 zł rocznie powoduje szkody? 1? 0,5?

Czytałeś podlinkowany artykuł jak to się ma do siebie?

Cytuj

W III kwartałach 2016 roku ubezpieczyciele zebrali 7,96 mld zł składki OC. W tym samym okresie wypłacili tylko 5,71 mld zł odszkodowań i świadczeń.

+ do tego cała obsługa administracyjna...Jak widzisz to trochę burzy Twoją świadomość w temacie.

9 minut temu, Liwek napisał:

Pół biedy gdyby w parze z podwyżkami szła lepsza obsługa szkód. Nie idzie. Klient jest bolcowany tak jak był.

Obsługa szkód nie ma nic do rzeczy, bo to ubezpieczenia obowiązkowe więc TU sami wdrażają swoje procedury i niejako robią to "bo muszą", natomiast o tym bolcowaniu, hmm...a może trzeba zauważyć, że ktoś dokładał do nas, licząc na zyski w innej dziedzinie i gdy to nie wypaliło to po prostu robi tak by nie tracić?A Ty to nazywasz bolcowaniem, bo przyzwyczaiłeś się do "lepszego". Mi to też nie pasuje, żeby nie było, że mi się to podoba, ale próbuję zrozumieć mechanizm, TU to nie są instytucje charytatywne, które dają się doić, a pewnie sam z racji zawodu występowałeś dla jakiegoś klienta z wnioskiem o dopłatę do odszkodowania...Niestety ten rynek ubezpieczeniowy zdrowy nie jest pod różnymi aspektami, bo szkoda całkowita również powinna kończyć się na złomowisku, a nie handlu tabliczkami z VINem.

Napisano
Teraz, maro_t napisał:

 

dokładnie. Kierunek dobry ale za późno. Gdyby do tego udało się uszczelnić system kontroli tych samochodów, badań techinicznych i sprawdzania przez policję stanu samochodów, to wyraźnie po prostu przestało by się opłacać kupować złom i jeździć złomem.

 

Tylko problem nie dotyczy tylko złomu. Dla rodzin z dziećmi, dwa auta to podstawa i są to często auta do 10 lat więc jeszcze nie graty. Za Grande z 2007 czy Fiestę z 2009, w zeszłym roku za OC płaciliśmy coś po 300-400 zł - czyli sporo poniżej tysiaka za oba. Jak wywindują ceny niewiadomo jak, a jeszcze komuś zdarzy się chwila nieuwagi i jakaś stłuczka, to co - dwie wypłaty zaniosę do ubezpieczyciela? Przeżyć przeżyję, ale nie wydam tych pieniędzy gdzieś indziej. 

 

Efekt może być też taki, że ten co ma grata, już w ogóle nie będzie inwestował bo zamiast kupować nowe opony, to jadąc na przegląd pożyczy koła od kolegi, a potem będzie jeździł ma łysych, w piecach miałem i flotem palić już nie będą, tylko najnormalniejszymi śmieciami itd. Tak jak już kolega Maciej__ wcześniej pisał, nie dojedzą, zaoszczędzą gdzie się da, a auta nie sprzedadzą, co więcej będzie to jeszcze większy grat.

 

.. albo zarejestrują razem z firmą w Czechach :P

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.