Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Auto z D czy tu może być wałek?

Featured Replies

Napisano

Historia którą przedstawia sprzedający:

 

Spotkał auto w serwisie w Niemczech które nie przeszło przeglądu z powodu jakichś nieprawidłowości w układzie hamulcowym. Zapytał czy to auto jest na sprzedaż, serwis zadzwonił do właściciela a właściciel stwierdził że skoro dostał auto służbowy to już nie chce w nie inwestować i chętnie je sprzedał.

Auto trafiło do PL, ale nie zostało ani opłacone ani zarejestrowane bo, jak twierdzi sprzedający, chciał je wstawić do garażu (stosunkowo mały przebieg, rzadka wersja wyposażenia, bardzo dobry stan) więc po co płacić OC itp.

Wstępnie umówiłem się z nim że w sobotę przyjadę je obejrzeć (300km) i jak się dogadamy to:

Spiszemy jakaś umowę i zapłacę mu zaliczkę/zadatek

On zrobi opłaty ( cło, urząd skarbowy)

Zrobi pierwszy przegląd

Tłumaczenie dokumentów

 

Lawetą przywiezie auto do mnie (koszt lawety po połowie)

Da mi potwierdzenia opłat, tłumaczenie, przegląd, 2 briefy duży i mały, umowę między nim a Niemcem (którą jak twierdzi będę musiał mu odesłać), podpiszemy umowę między sobą i zapłacę resztę kasy.

 

Zaliczka ok 2tys, cena samochodu 20 kilka tys

 

Czy śmierdzi tu jakimś wałkiem, jakich dokumentów na pewno potrzebuje? Czy US może się przyczepić że zadeklarowana wartość auta była zaniżona? Jeśli tak to kogo będą się czepiać, jego czy mnie?

Co z Vatem? Czy może być tu jakiś problem?

 

 

pozdr.

 

Wysłane z mojego Archos 50 Saphir przy użyciu Tapatalka

 

 

Napisano

1. zastanów się dobrze czy zaliczkę czy zzadatek - ja bym proponował zaliczkę - jak się temat wysypie z jakigoś powodu to ni będzie mógł jej zatrzymać... ewentualna możliwość wyegzekwoania jej zwrotu to już inny temat.,.. oczywiście zaliczkę za pisemnym pokwitowaniem i sprawdź jego dane z dowodu osobistego i prawa jazdy (znaczy z 2 dokumentów)

2. jeżeli kupił na umowę i ty kupisz na umowę to kwestię vat-u masz z głowy …

3. nie wiem po co mu umowa, ale ja bym brał ori umowy z Niemcem a jak chce sobie egzemplarz to niech zrobi kopię potwierdzoną notarialnie (kosztuje grosze)

4. jak zapiszesz na umowie że kupiłeś od niego auto w PL to masz do opłacenia PCC od Twojej umowy K-S.

5. akcyza a nie cło

6. potwierdzenie opłat żądaj ze stemplem banku/poczty (żadnego wydruku z konta internetowego)

 

to takie moje porady

Napisano
  • Autor

Z PCC nie będę kombinował, co do wydruków to cenna uwaga [emoji106]
Jutro jeszcze podpytam znajomego co zajmuje się ściąganiem aut, może coś jeszcze podpowie.

pozdr.

Wysłane z mojego Archos 50 Saphir przy użyciu Tapatalka

Napisano
13 godzin temu, leszcz napisał:

Wstępnie umówiłem się z nim że w sobotę przyjadę je obejrzeć (300km) i jak się dogadamy to:

Spiszemy jakaś umowę i zapłacę mu zaliczkę/zadatek

On zrobi opłaty ( cło, urząd skarbowy)

Zrobi pierwszy przegląd

Tłumaczenie dokumentów

Lepiej:

On zrobi opłaty (akcyza, urząd skarbowy)

Spiszemy jakaś umowę i zapłacę mu zaliczkę/zadatek

Zrobi pierwszy przegląd

Tłumaczenie dokumentów

 

Kwity dot. akcyzy należy tego dokonać w terminie 14 dni, licząc od dnia powstania obowiązku podatkowego, nie później jednak niż w dniu rejestracji samochodu osobowego na terytorium PL. Datą powstania obowiązku podatkowego jest najczęściej dzień wjazdu samochodem do Polski - pytanie, ile to auto już jest w PL?

 

PS Ja bym nie ryzykował z kombinowaniem - kasa dopiero, jak będą kompletne kwity do rejestracji w PL. 

Napisano
59 minut temu, borbet napisał:

Lepiej:

On zrobi opłaty (akcyza, urząd skarbowy)

Spiszemy jakaś umowę i zapłacę mu zaliczkę/zadatek

Zrobi pierwszy przegląd

Tłumaczenie dokumentów

 

Kwity dot. akcyzy należy tego dokonać w terminie 14 dni, licząc od dnia powstania obowiązku podatkowego, nie później jednak niż w dniu rejestracji samochodu osobowego na terytorium PL. Datą powstania obowiązku podatkowego jest najczęściej dzień wjazdu samochodem do Polski - pytanie, ile to auto już jest w PL?

 

PS Ja bym nie ryzykował z kombinowaniem - kasa dopiero, jak będą kompletne kwity do rejestracji w PL. 

 

Można np. dać mu zadatek w wysokości opłat i niech je zrobi. Reszta kasy jak auto będzie po opłatach. Proste i skuteczne.

 

Napisano
  • Autor
Lepiej:

On zrobi opłaty (akcyza, urząd skarbowy)

Spiszemy jakaś umowę i zapłacę mu zaliczkę/zadatek

Zrobi pierwszy przegląd

Tłumaczenie dokumentów

 

Kwity dot. akcyzy należy tego dokonać w terminie 14 dni, licząc od dnia powstania obowiązku podatkowego, nie później jednak niż w dniu rejestracji samochodu osobowego na terytorium PL. Datą powstania obowiązku podatkowego jest najczęściej dzień wjazdu samochodem do Polski - pytanie, ile to auto już jest w PL?

 

PS Ja bym nie ryzykował z kombinowaniem - kasa dopiero, jak będą kompletne kwity do rejestracji w PL. 

Problem jest w tym że auto jest daleko, a ja będę je oglądał w niedzielę więc wszelkie urzędy pozamykane, a jeśli ja się nie zdecyduje to ma chętnego w Niemczech i wtedy opłaty nie będą potrzebne.

Co do wjazdu do PL to nigdzie to nie zostało odnotowane kiedy to nastąpiło.

pozdr.

Wysłane z mojego Archos 50 Saphir przy użyciu Tapatalka

Napisano
  • Autor
 
Można np. dać mu zadatek w wysokości opłat i niech je zrobi. Reszta kasy jak auto będzie po opłatach. Proste i skuteczne.
 
Cena auta wstępnie ustalona, wszelkie opłaty po jego stronie i nic mnie nie obchodzi. Wydaje mi się że jedyne ryzyko to ta zaliczka, sprzedający przez tel robi bardzo pozytywne wrażenie, a będę się też z nim widział face to face.


pozdr.

Wysłane z mojego Archos 50 Saphir przy użyciu Tapatalka

Napisano



Wydaje mi się że jedyne ryzyko to ta zaliczka, sprzedający przez tel robi bardzo pozytywne wrażenie...


Wszyscy naciągacze robią pozytywne wrażenie, inaczej nikogo by nie naciągali.
Napisano
57 minut temu, leszcz napisał:

Problem jest w tym że auto jest daleko, a ja będę je oglądał w niedzielę więc wszelkie urzędy pozamykane, a jeśli ja się nie zdecyduje to ma chętnego w Niemczech i wtedy opłaty nie będą potrzebne.

Co do wjazdu do PL to nigdzie to nie zostało odnotowane kiedy to nastąpiło.

pozdr.

Wysłane z mojego Archos 50 Saphir przy użyciu Tapatalka
 

Odpowiem cytatem:

41 minut temu, Mike_wwl napisał:

Wszyscy naciągacze robią pozytywne wrażenie, inaczej nikogo by nie naciągali.

Kupowałem auta u "turka" w D, u "pyrka" w PL. Wszyscy jedna maść. Ściemniacze...

 

PS I zadatek, anie zaliczka.

 

PS2 Pogooglaj po mailu, nr telefonu, adresie, co to za "sprzedawca". Może wynik oszczędzi ci 300km+ x2...

Edytowane przez borbet

Napisano
20 godzin temu, leszcz napisał:

 

Historia którą przedstawia sprzedający:

 

 

 

 

Wg mnie kolejna bajeczka handlarza...

Byłbym bardzo ostrożny, a na pewno nie jechałbym 300 km ...

 

Napisano
  • Autor





Wszyscy naciągacze robią pozytywne wrażenie, inaczej nikogo by nie naciągali.
[emoji106][emoji16]

Wysłane z mojego Archos 50 Saphir przy użyciu Tapatalka

Napisano
  • Autor
Wg mnie kolejna bajeczka handlarza...
Byłbym bardzo ostrożny, a na pewno nie jechałbym 300 km ...
 
Ale auto na tym etapie (historia serwisowa, przebieg, wyposażenie - mam dostęp do bazy producenta) warte wycieczki, jeśli wszystko się potwierdzi to będzie rodzynek [emoji106] jeśli nie, to paliwo i pół niedzieli w plecy [emoji6]

pozdr.

pozdr.

Wysłane z mojego Archos 50 Saphir przy użyciu Tapatalka

Napisano
5 godzin temu, leszcz napisał:

Problem jest w tym że auto jest daleko, a ja będę je oglądał w niedzielę więc wszelkie urzędy pozamykane, a jeśli ja się nie zdecyduje to ma chętnego w Niemczech i wtedy opłaty nie będą potrzebne.

I po takiej bajce sposcilbym go na drzewo.

Napisano

Igła, rodzynek? Hmm gdzieś już to słyszałem :hmm: Historyjki przedstawiane przez handlarzy często wydają się na pozór prawdziwe, tak byś myślał, że jest to  prawdziwa okazja.

Unikałbym takich skomplikowanych sytuacji zwłaszcza, że masz kawałek drogi. 

Napisano
1 minutę temu, tomy napisał:

Igła, rodzynek? Hmm gdzieś już to słyszałem :hmm: Historyjki przedstawiane przez handlarzy często wydają się na pozór prawdziwe, tak byś myślał, że jest to  prawdziwa okazja.

Unikałbym takich skomplikowanych sytuacji zwłaszcza, że masz kawałek drogi. 

Rozumiem, że to BMW, a kolega chyba w ASO pracuje, jest szansa, że pazdzierza wyłapie i najwyżej wycieczkę będzie miał.

Napisano
  • Autor

Założyłem wątek bo miałem wątpliwości dotyczące dokumentów, opłat, itp.
Stan auta to odrębny, aczkolwiek decydujacy, temat [emoji106]
I tak jak mówisz, najwyżej zrobię sobie wycieczkę [emoji6]

pozdr.

Wysłane z mojego Archos 50 Saphir przy użyciu Tapatalka

Napisano
11 godzin temu, leszcz napisał:

Założyłem wątek bo miałem wątpliwości dotyczące dokumentów, opłat, itp.

 

1. 2 briefy, tłumaczenia dokumentów, umowa między właścicielem niemieckim a pośrednikiem, umowa między pośrednikiem a Tobą (ew. faktura vat marża jak handlarz, a skoro z lawetą to raczej tak), opłata przez pośrednika akcyzy, badanie techniczne tzw ustalające numery.

2. Jeśli auto młode-przyjrzeć się dokumentom zakupowym, czy nie kupione na firmę i nie sprzedawane na słupa, czyli czy vat po drodze nie zginął.

3. Jeśli auto stare, zweryfikować dobrze briefy czy nie są podrobione a auto nie kupione na szrocie w de i tam wymeldowane na zezłomowanie, bo możesz zostać z pomnikiem w ogródku.

11 godzin temu, leszcz napisał:

Stan auta to odrębny, aczkolwiek decydujacy, temat emoji106.png

 

Dnia 25.09.2018 o 21:21, leszcz napisał:

przeglądu z powodu jakichś nieprawidłowości w układzie hamulcowym.

 Mocno bym się przyjrzał tym "nieprawidłowościom", wbrew pozorom w de głupich ludzi nie ma i liczyć potrafią, gdyby usterka nie była duża, samochód zostałby naprawiony. Dobrze sprawdź skrzynię i silnik.

11 godzin temu, leszcz napisał:

I tak jak mówisz, najwyżej zrobię sobie wycieczkę emoji6.png

 

Najwyżej. Ale nie zapomnij na tę wycieczkę zabrać chłodnej głowy. Jak pośrednik kupi okazyjnie auto za granicą, to nie po to by sprzedawać okazyjnie tylko by więcej zarobić, logiki i rozumu nic nie zastąpi.

Napisano

Pokaż lepiej zdjęcia lub ogłoszenie tego E39.;]

Napisano
Pokaż lepiej zdjęcia lub ogłoszenie tego E39.;]
Raczej nie pokaże bo by ktoś z AK w ciągu 5 minut puścił do gościa głuchego i wysłał lawetę [emoji16]

Wysłane z mojego Redmi 4X przy użyciu Tapatalka

Napisano

Jestem nadal pod wrażeniem ludzkiej naiwności, idealny przykład dlaczego rynek samochodów wygląda tak jak wygląda. I te opowieści w stylu była drobna usterka, Niemcowi się nie chciało to sprzedał za pół ceny i ja właśnie trafiam na taki okaz. A przecież na tym okazie zarabia jeszcze sprzedający, wiec Niemiec musiał go oddać za bezcen. Biorąc pod uwagę, że dobre auta a zachodzie są droższe niż u nas w kraju to musi być coś na rzeczy, Niemcy też potrafią liczyć.

 

To auto kupiłbym tylko pod warunkiem, że gość rejestruje na siebie i sprzedaje jak dostanie twardy dowód, bo dopiero wtedy można mówić o tym, że auto prawnie jest bezpieczne (nie uwzględniam wałku na VAT). Ten brak przeglądu w D jest podejrzany.

Napisano
18 godzin temu, leszcz napisał:

Problem jest w tym że auto jest daleko, a ja będę je oglądał w niedzielę więc wszelkie urzędy pozamykane, a jeśli ja się nie zdecyduje to ma chętnego w Niemczech i wtedy opłaty nie będą potrzebne.

Co do wjazdu do PL to nigdzie to nie zostało odnotowane kiedy to nastąpiło.

pozdr.

Wysłane z mojego Archos 50 Saphir przy użyciu Tapatalka
 

Ooo jak ma chetnego w niemczech to juz czuje ze bez emocji moze sie nie obyc. Ogladanie auta w niedziele daje komform ogladajacemu i sprzedawcy bo nawet OSK pozamykana i nic nie sprawdzisz.

Czasm nie ma sie co napalac zbytnio

Napisano
15 minut temu, spad napisał:

To auto kupiłbym tylko pod warunkiem, że gość rejestruje na siebie i sprzedaje jak dostanie twardy dowód, bo dopiero wtedy można mówić o tym, że auto prawnie jest bezpieczne (nie uwzględniam wałku na VAT).

 

Żadna to gwarancja. Jak są podrobione briefy (był czas, że na Śląsku tak handlarstwo działało) i zrobione dobrze, to urzędnik zarejestruje samochód bez mrugnięcia okiem, dostanie user twardy dowód, Ty kupujesz, za kolejne pół roku wychodzi na jaw, że 100 samochodów ze szrotów w de w pl jest zarejestrowane, bo urzędy wymieniły informacje, szukają ich po VIN, znajdują Twoją perełkę, cofana jest rejestracja, w końcu to tylko decyzja administracyjna i zostajesz z pomnikiem w ogródku lub auto spędza czas na parkingu policyjnym.

Napisano
18 minut temu, spad napisał:

Ten brak przeglądu w D jest podejrzany.

 

To akurat nic dziwnego, wiekszosc aut "nur fur export" nie ma przegladu niemieckiego ;)

Zazwyczaj usuniecie usterki jest juz nieoplacalne w Niemczech wiec lepiej go wyslac na wschod ;]

Napisano
28 minut temu, Maciej__ napisał:

 

To akurat nic dziwnego, wiekszosc aut "nur fur export" nie ma przegladu niemieckiego ;)

Zazwyczaj usuniecie usterki jest juz nieoplacalne w Niemczech wiec lepiej go wyslac na wschod ;]

To na pewno drobnostka. 

Napisano
Godzinę temu, spad napisał:

Jestem nadal pod wrażeniem ludzkiej naiwności, idealny przykład dlaczego rynek samochodów wygląda tak jak wygląda. I te opowieści w stylu była drobna usterka, Niemcowi się nie chciało to sprzedał za pół ceny i ja właśnie trafiam na taki okaz. A przecież na tym okazie zarabia jeszcze sprzedający, wiec Niemiec musiał go oddać za bezcen. Biorąc pod uwagę, że dobre auta a zachodzie są droższe niż u nas w kraju to musi być coś na rzeczy, Niemcy też potrafią liczyć.

 

Nic być nie musi. Tam mają dużo droższy serwis. Wysyłałem niedawno zapytanie o auto ciężarowe, które miało rok temu zrobiony serwis na kwotę 8000 euro. Wydaje się być spora kwota, u nas można za to ruszyć silnik, wtryski, ogarnąć zawieszenie i hamulce. Po analizie faktury wyszło mi że za taką samą naprawę w Polsce zapłaciłbym ok 7-8kzł. :ok: 

 

Jako że ojciec pracuje w D to mam trochę info o cenach napraw. Matowe lampy (u nas polerka, kupno używki), uszkodzona regulacja lamp = Niemiec kupuje nowe w ASO (!). Wymiana progów w Omedze BFL 1200e. ;] Tarcze klocki przód + tył + wymiana w tym samym aucie 1000e. Wystarczy parę pierdół i naprawa nie jest opłacalna. 

Wymiana UPG w takim Mondeo jak mam (MK3 2.5 V6) 3000 euro ;] pytałem Niemca jak zabierałem auto spod domu. ;] Lakierowanie dachu i maski 1000e. ;] przykłady można mnożyć. ;] 

W pełni sprawnego z ważnym przeglądem nikt nie sprzeda, z drobnymi wadami które Polak usunie sam w garażu - już tak. :skromny: 

Napisano
1 minutę temu, swienty napisał:

 

Nic być nie musi. Tam mają dużo droższy serwis. Wysyłałem niedawno zapytanie o auto ciężarowe, które miało rok temu zrobiony serwis na kwotę 8000 euro. Wydaje się być spora kwota, u nas można za to ruszyć silnik, wtryski, ogarnąć zawieszenie i hamulce. Po analizie faktury wyszło mi że za taką samą naprawę w Polsce zapłaciłbym ok 7-8kzł. :ok: 

 

Jako że ojciec pracuje w D to mam trochę info o cenach napraw. Matowe lampy (u nas polerka, kupno używki), uszkodzona regulacja lamp = Niemiec kupuje nowe w ASO (!). Wymiana progów w Omedze BFL 1200e. ;] Tarcze klocki przód + tył + wymiana w tym samym aucie 1000e. Wystarczy parę pierdół i naprawa nie jest opłacalna.  

Wymiana UPG w takim Mondeo jak mam (MK3 2.5 V6) 3000 euro ;] pytałem Niemca jak zabierałem auto spod domu. ;] Lakierowanie dachu i maski 1000e. ;] przykłady można mnożyć. ;]  

W pełni sprawnego z ważnym przeglądem nikt nie sprzeda, z drobnymi wadami które Polak usunie sam w garażu - już tak. :skromny: 

 

W PL tez powoli zmierzamy w tym kierunku...

Jak nie masz znajomego mechanika, ktory ogarnia temat to niestety ceny uslug robia sie coraz wyzsze :ok:

Z reszta widac to tez po rosnacej sprzedazy nowych samochodow,  ludzie zaczynaja szukac swietego spokoju.

Napisano
  • Autor

Chłopaki, spokojnie [emoji16] W niedzielę wszystkiego się dowiecie. Auto nie najtańsze, raczej powyżej średniej, pomijając te z Japonii z ceną IMO z kosmosu. Jak na rocznik i rodzaj napędu przebieg bardzo niski ale pokrywający się z bazą producenta. Szukam auta przede wszystkim bez korozji a nie z magicznym przebiegiem poniżej..., a ze zdjęć które mi dodatkowo podesłał rokuje bardzo dobrze[emoji106]
Albo okażę się kolejnym idiotą, albo trafię na fajne auto, a wiem że rzadko ale jeszcze się takie trafiają. W razie czego, żeby te 300km nie wyszło na marne, to po drodze obejrzę jeszcze kilka sztuk.
Szukam konkretnego leciwego już modelu i ciężko będzie coś znaleźć pod samym domem, ze 2 ciekawe sztuki są jeszcze dalej i tam to już mi się nie chce jechać [emoji6]

pozdr

Wysłane z mojego Archos 50 Saphir przy użyciu Tapatalka
 

 

5 godzin temu, DZIDA napisał:
Raczej nie pokaże bo by ktoś z AK w ciągu 5 minut puścił do gościa głuchego i wysłał lawetę [emoji16]

Wysłane z mojego Redmi 4X przy użyciu Tapatalka
 

No a jak [emoji200] o pokażę jak będzie pod domem albo jak okaże się miną [emoji879]

pozdr.

Wysłane z mojego Archos 50 Saphir przy użyciu Tapatalka
 

Napisano
18 minut temu, Maciej__ napisał:

Z reszta widac to tez po rosnacej sprzedazy nowych samochodow,  ludzie zaczynaja szukac swietego spokoju.

Szczególnie w miastach dużych typu Wawa :ok: Zarobki są większe niż na prowincji i często liczy się czas, a mechanicy w Wawie ceny mają b. wysokie, co spowodowane jest chociażby najmem lokalu i jego ceną i wtedy czas poświęcony na ogarnięcie+nie mała kwota za naprawę powoduje właśnie kierunek nowe i bardzo dobrze.

Na wioskach wygląda to zupełnie inaczej, bo ceny napraw są dostosowane do kieszeni mieszkańców, czyli wręcz śmieszne na miastowe warunki. Czyli analogia dosłownie jak w Niemczech-drogi serwis, lepiej sprzedać i dołożyć do nowego. Słusznie.

Napisano
Godzinę temu, swienty napisał:

 

Nic być nie musi. Tam mają dużo droższy serwis. Wysyłałem niedawno zapytanie o auto ciężarowe, które miało rok temu zrobiony serwis na kwotę 8000 euro. Wydaje się być spora kwota, u nas można za to ruszyć silnik, wtryski, ogarnąć zawieszenie i hamulce. Po analizie faktury wyszło mi że za taką samą naprawę w Polsce zapłaciłbym ok 7-8kzł. :ok: 

 

Jako że ojciec pracuje w D to mam trochę info o cenach napraw. Matowe lampy (u nas polerka, kupno używki), uszkodzona regulacja lamp = Niemiec kupuje nowe w ASO (!). Wymiana progów w Omedze BFL 1200e. ;] Tarcze klocki przód + tył + wymiana w tym samym aucie 1000e. Wystarczy parę pierdół i naprawa nie jest opłacalna. 

Wymiana UPG w takim Mondeo jak mam (MK3 2.5 V6) 3000 euro ;] pytałem Niemca jak zabierałem auto spod domu. ;] Lakierowanie dachu i maski 1000e. ;] przykłady można mnożyć. ;] 

W pełni sprawnego z ważnym przeglądem nikt nie sprzeda, z drobnymi wadami które Polak usunie sam w garażu - już tak. :skromny: 

W Niemczech czy Holandii usługi przelicza się 1:1 - to co kosztuje 1 PLN (nie licząć Warszawy), kosztuje też € 1. W Hiszpanii czy Włoszech można odrobinę taniej. 

Edytowane przez grogi

Napisano
2 godziny temu, swienty napisał:

 

Nic być nie musi. Tam mają dużo droższy serwis. Wysyłałem niedawno zapytanie o auto ciężarowe, które miało rok temu zrobiony serwis na kwotę 8000 euro. Wydaje się być spora kwota, u nas można za to ruszyć silnik, wtryski, ogarnąć zawieszenie i hamulce. Po analizie faktury wyszło mi że za taką samą naprawę w Polsce zapłaciłbym ok 7-8kzł. :ok: 

 

Jako że ojciec pracuje w D to mam trochę info o cenach napraw. Matowe lampy (u nas polerka, kupno używki), uszkodzona regulacja lamp = Niemiec kupuje nowe w ASO (!). Wymiana progów w Omedze BFL 1200e. ;] Tarcze klocki przód + tył + wymiana w tym samym aucie 1000e. Wystarczy parę pierdół i naprawa nie jest opłacalna. 

Wymiana UPG w takim Mondeo jak mam (MK3 2.5 V6) 3000 euro ;] pytałem Niemca jak zabierałem auto spod domu. ;] Lakierowanie dachu i maski 1000e. ;] przykłady można mnożyć. ;] 

W pełni sprawnego z ważnym przeglądem nikt nie sprzeda, z drobnymi wadami które Polak usunie sam w garażu - już tak. :skromny: 

Nie wiem ile taki Niemiec zarabia, ale ceny maja jak u nas, tylko w twardszej walucie liczone.

Przy zalozeniu ze Polak zarabia 4000zl, a Niemiec 4000euro wymiana hebli za 1000zl i 1000euro powinna tak samo szrppac po kieszeni (przy czym nie wiem co tam za czesci do tej Omy szły, bo niedawno w Insignii za TRW tarcze+klocki przod + plyn hamulcowy + robota, nie dotykajac tylu zaplacilem 800zł).

 

Progi 1200euro, to ktos tutaj w Fiacie Bravo 2000zl za progi mial oferte.

To ile tak naprawde te Niemiaszki zarabiaja, ze nic im sie nie oplaca?

 

PS. Trudno tez podejrzewac, ze w BI jest najdrozsza robocizna w PL, ale jak czytam o przekladkach silnika za 200zl, to podejrzewam, ze to my nie Wa-wa jest pepkiem PL.

Edytowane przez ZUBERTO

Napisano
51 minut temu, ZUBERTO napisał:

To ile tak naprawde te Niemiaszki zarabiaja, ze nic im sie nie oplaca?

 

 

Budowlaniec 1800-2200 euro na rękę (praca stacjnarna, żadne delegacje), pomocnik na budowie, kasjerka w markecie, pracownicy na magazynie - wszystko okolice 1300-1400.

Kierowca pracując 8-16 u nas zarobi 3000zł, tam nie więcej niż 2000. Polski pracownik fizyczny może zarobić 4000 euro, w Niemczech więcej niż 2500 jest nierealne. Żeby dostać 4k to trzeba mieć już wysokie stanowisko. 

Niemiecki raj już się skończył, tam już nie jest tak kolorowo jak może nam się wydawać.

Edytowane przez swienty

Napisano
10 minut temu, swienty napisał:

 

Budowlaniec 1800-2200 euro na rękę (praca stacjnarna, żadne delegacje), pomocnik na budowie, kasjerka w markecie, pracownicy na magazynie - wszystko okolice 1300-1400.

Kierowca pracując 8-16 u nas zarobi 3000zł, tam nie więcej niż 2000. Polski pracownik fizyczny może zarobić 4000 euro, w Niemczech więcej niż 2500 jest nierealne. Żeby dostać 4k to trzeba mieć już wysokie stanowisko. 

Niemiecki raj już się skończył, tam już nie jest tak kolorowo jak może nam się wydawać.

 

Bo zarobki w PL wzrosły tylko my jako narzekacze tego nie dostrzegamy, albo wręcz wypieramy z głowy. Druga sprawa to wzrost cen usług spowodowany pensjami właśnie - co przekłada się na ceny wszystkiego. Inna sprawa to dość tani złoty.

Napisano
Godzinę temu, ZUBERTO napisał:

Nie wiem ile taki Niemiec zarabia, ale ceny maja jak u nas, tylko w twardszej walucie liczone.

Przy zalozeniu ze Polak zarabia 4000zl, a Niemiec 4000euro wymiana hebli za 1000zl i 1000euro powinna tak samo szrppac po kieszeni (przy czym nie wiem co tam za czesci do tej Omy szły, bo niedawno w Insignii za TRW tarcze+klocki przod + plyn hamulcowy + robota, nie dotykajac tylu zaplacilem 800zł).

 

Progi 1200euro, to ktos tutaj w Fiacie Bravo 2000zl za progi mial oferte.

To ile tak naprawde te Niemiaszki zarabiaja, ze nic im sie nie oplaca?

 

PS. Trudno tez podejrzewac, ze w BI jest najdrozsza robocizna w PL, ale jak czytam o przekladkach silnika za 200zl, to podejrzewam, ze to my nie Wa-wa jest pepkiem PL.

Tyle że taki Niemiec liczy: wyłożę €4000 na hamulce i mam dalej stare auto. Lepiej zrobić z tego pierwszą wpłatę i wziąć nowe auto w jakimś lizingu prywatnym. Nie naprawiam, pcham dalej...
 

A Polak liczy: włożę 4000 zł na hamulce i mam dalej stare auto. Żeby wziąć auto w lizing, muszę dołożyć 12000zł do pierwszej wpłaty... 12 koła nie mam, naprawiamy...

 

Napisano
2 godziny temu, swienty napisał:

Budowlaniec 1800-2200 euro na rękę (praca stacjnarna, żadne delegacje), pomocnik na budowie, kasjerka w markecie, pracownicy na magazynie - wszystko okolice 1300-1400.

Kierowca pracując 8-16 u nas zarobi 3000zł, tam nie więcej niż 2000. Polski pracownik fizyczny może zarobić 4000 euro, w Niemczech więcej niż 2500 jest nierealne. Żeby dostać 4k to trzeba mieć już wysokie stanowisko. 

Niemiecki raj już się skończył, tam już nie jest tak kolorowo jak może nam się wydawać.

Nie mam pojecia jak tam jest, jezyka nie znam, nigdy nie bylem ani turystycznie ani zarobkowo.

W moim regionie w PL fizyczny jak zarobi 4000zl (na etacie, nie np mechanik na DG) to ma roboty po dziurki w nosie od switu do nocy.

Skoro taka tam bieda u pracownikow fizycznych, to czym oni jezdza, skoro wszystkie szroty ida do Polski i na Litwe?

Nie stac ich na naprawe, to przy malych zarobkach, na nowe tez raczej nie stac?

Napisano
2 godziny temu, grogi napisał:

Tyle że taki Niemiec liczy: wyłożę €4000 na hamulce i mam dalej stare auto. Lepiej zrobić z tego pierwszą wpłatę i wziąć nowe auto w jakimś lizingu prywatnym. Nie naprawiam, pcham dalej...
A Polak liczy: włożę 4000 zł na hamulce i mam dalej stare auto. Żeby wziąć auto w lizing, muszę dołożyć 12000zł do pierwszej wpłaty... 12 koła nie mam, naprawiamy...

Kumam co chciales przekazac, ale z wypowiedzi kolegi @swienty wnioskuje, ze tam na taka akcje stac tylko ludzi na wysokich stolkach, bo fizyczny nie udzwignie leasingu czy rat.

Napisano
4 minuty temu, ZUBERTO napisał:

Kumam co chciales przekazac, ale z wypowiedzi kolegi @swienty wnioskuje, ze tam na taka akcje stac tylko ludzi na wysokich stolkach, bo fizyczny nie udzwignie leasingu czy rat.

?!   Wymieniając taką igłę - dajmy na to za €5000 - biorąc w zamian nowego Golfa Comfortline (wg katalogu €22000 - sporo pewnie do urwania), wychodzi ciut powyżej €200 raty miesięcznie. Nawet na płacy minimalnej to poniżej 20% dochodu... 

Napisano
  • Autor
Kumam co chciales przekazac, ale z wypowiedzi kolegi [mention=149323]swienty[/mention] wnioskuje, ze tam na taka akcje stac tylko ludzi na wysokich stolkach, bo fizyczny nie udzwignie leasingu czy rat.
Różnica jest taka że u nas taki golf kosztuje ok 80kzl a u nich 25k[emoji387] więc muszą na niego zdecydowanie krócej pracować.

pozdr.

Wysłane z mojego Archos 50 Saphir przy użyciu Tapatalka

Napisano
Dnia ‎2018‎-‎09‎-‎25 o 21:57, DZIDA napisał:

1. zastanów się dobrze czy zaliczkę czy zzadatek - ja bym proponował zaliczkę - jak się temat wysypie z jakigoś powodu to ni będzie mógł jej zatrzymać...

 

Nie na odwrót ?

Napisano
 
Nie na odwrót ?
Nie. Zaliczka podlega zwrotowi w przypadku nie dojścia do skutku. Zadatek przepada lub podlega zwrotowi w podwójnej wysokości (zależy z czyjego powodu nie dojdzie do skutku transakcja)

Wysłane z mojego Redmi 4X przy użyciu Tapatalka

Napisano

Poczytałem wątek i muszę powiedzieć, że jesteś za bardzo napalony. Tak patrząc z boku i bez zaangażowania emocjonalnego: odpuść sobie...

 

Jakby to była perełka, to handlarz by zostawił auto dla siebie lub sprzedał znajomemu. 

Napisano
Dnia 27.09.2018 o 09:46, Mike_wwl napisał:

To na pewno drobnostka

U nas tak. ;)

Napisano
Poczytałem wątek i muszę powiedzieć, że jesteś za bardzo napalony. Tak patrząc z boku i bez zaangażowania emocjonalnego: odpuść sobie...
 
Jakby to była perełka, to handlarz by zostawił auto dla siebie lub sprzedał znajomemu. 
Biorąc pod uwagę że przeciętny handlarz ma tylko perełki [emoji16] to już mu się znajomi pokończyli [emoji16][emoji6]

Wysłane z mojego Redmi 4X przy użyciu Tapatalka

Napisano
  • Autor

No to zrobiłem sobie wycieczkę [emoji16] auto pierwsze

https://www.otomoto.pl/oferta/bmw-seria-5-indiwidual-full-opcja-full-m-pakiet-168000km-z-niemiec-ID6Be4Mo.html

Przebieg na 90% prawdziwy, wnętrze trochę zmęczone, lekkie zapocenia silnika, szpachla na przednich błotnikach powyżej możliwości miernika, lakirowany ponownie słupek A i drzwi chyba prawe, jak na ten model delikatne początki korozji tylnej klapy, pod spodem również delikatnie ale już jednak początki. Lampy przednie nie dość że nie orginalne to jeszcze rozcinane, nadkola i plastiki tylnej szyby na wkręty. Całe auto w swirlach [emoji43] trzeba robić ponowna polerkę. Ogólnie dramatu nie ma, przy odrobinie pracy i kasy (wymiana przednich błotników, lamp, polerka, poprawa po druciarzach) byłoby nie najgorsze auto. Powiedziałem panu że auto juz po pobierznych oględzinach nie jest tyle warte, i że więcej niż 18 na ten moment mu nie zaproponuje (a nie sprawdziłem jeszcze reszty). Oczywiście nie przystał na to i się rozjechaliśmy.

Chciałem obejrzeć jeszcze 2 auta w Ciechanowie ale nie odbierali tel.

Znalazłem jeszcze trzecie

https://www.olx.pl/oferta/bmw-seria-5-e39-m-pakiet-CID5-IDvIA93.html

Wprawdzie poza budżetem jaki uznałem za rozsądny jak na tak wiekowe auto, ale co tam, zobaczę co sobą reprezentuje, może okaże się tych pieniędzy warta a i może coś utargóję [emoji6]

Pierwsze wrażenie ok, mówię do żony że dobrze rokuje, auto, nie żona [emoji16] od spodu niemal ideał, praktycznie bez korozji, pod maską super, bez druciarstwa, sucho, wnętrze zadbane ale jak zacząłem oglądać karoserię [emoji53] na elementach gumowych ślady lakierowania, na tylnym błotniku rysy od papieru pod lakierem, maska miała być drugi raz lakierowana - i była, tyle że cała szpachlowania. Żeby nie tracić czasu, mówię gościowi że za 30kzl można się spodziewać dużo lepszego stanu i na tą chwilę dam max 25, ale nie wiem co znajdę jeszcze. Wróciłem do domu.

 

pozdr

 

Wysłane z mojego Archos 50 Saphir przy użyciu Tapatalka

 

 

 

 

 

 

 

 

Napisano

no niestety - jak się nastawiłeś na konkretny model z konkretnym silnikiem i konkretnym wyposażeniem to się licz z wycieczkami po całej PL....

Napisano
  • Autor
no niestety - jak się nastawiłeś na konkretny model z konkretnym silnikiem i konkretnym wyposażeniem to się licz z wycieczkami po całej PL....
Gdyby ceny, w mojej subiektywnej ocenie, odpowiadały faktycznemu stanowi technicznemu, to pewnie któreś bym zakupił. Ja nie kupiłem, ktoś inny pewnie kupi. Mało tego, być może będzie nawet zadowolony [emoji106]

pozdr.

Wysłane z mojego Archos 50 Saphir przy użyciu Tapatalka

Napisano
19 minut temu, leszcz napisał:

Wróciłem do domu.

Nie wiem czy znasz Auto Bawaria Puławy, ale potrafią mieć naprawdę ładne auta w rzadkich wersjach. Jakby coś od nich Cię zainteresowało to daj znać bo znam jednego ze wspólników :ok:

Napisano
  • Autor
Nie wiem czy znasz Auto Bawaria Puławy, ale potrafią mieć naprawdę ładne auta w rzadkich wersjach. Jakby coś od nich Cię zainteresowało to daj znać bo znam jednego ze wspólników :ok:
W komisie obok nich kupiłem swojego lexa. Słyszałem o nich, kiedyś obserwowałem co mają i trochę to dziwna sprzedaż. Najpierw wrzucają zdjęcia na fb, nic o cenie, ludzie rezerwują wpłacając zaliczkę w ciemno, albo jadą z ryzykiem że auta już nie będzie. Ale będę obserwował, dzięki [emoji106]

pozdr.

Wysłane z mojego Archos 50 Saphir przy użyciu Tapatalka

Napisano
1 godzinę temu, leszcz napisał:

Gdyby ceny, w mojej subiektywnej ocenie, odpowiadały faktycznemu stanowi technicznemu, to pewnie któreś bym zakupił. Ja nie kupiłem, ktoś inny pewnie kupi. Mało tego, być może będzie nawet zadowolony emoji106.png

pozdr.

Wysłane z mojego Archos 50 Saphir przy użyciu Tapatalka
 

rzadko kiedy opis i cena odpowiada stanowi faktycznemu :]

 

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.