Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Emocjonalny stosunek do samochodow ?

Featured Replies

Napisano

> , nigdy nie

> daję nim jeździc nikomu komu nie ufam w 100%,

czuję się zaszczycony zlosnik.gifgrinser006.gifwink.gif

20.GIF

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

Ja mam emocjonalny stusunek do mojego auta bo ono jest moim spelnionym marzeniem z dziecinstwa smile.gif

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

Miałem ale się wyleczyłem zeby.GIF

Ma być w przyzwoitym stanie technicznym - estetyka nie jest ważna ;-)

Napisano

Owszem, zawsze rodzi się jakaś więź między autem a człowiekiem (raczej mężczyzną bo kobiety inaczej na to patrzą a facet to jednak zawsze chłopak choć duży). Ja ją odczuwam, choć jeździłem kilkoma autami. Więź tą i sympatię psują awarie jakie często trapiły polskie samochody (i używane w Polsce) typu Trabant, Maluch. Maluch to była Hate and Love, nienawiść i miłość. Miłość bo był, bo woził (nawet daleko), bo podwoził na uczelnię i do pracy (zamiast dupsko trzęść w tramwaju wypchanym). Bo "byliśmy Rodziną i byliśmy młodzi"... Nienawiść, bo w zimie trzeba było nosić akumulator, bo zamarzały drzwi, bo się psuł (silnik, drzwi), bo rdzewiał i nie grzał.

CC 700 to już więcej Love niż Hate... Jednak bardziej niezawodny, w jazdach poza mój Gród, nie zawiódł, nawet jak coś się podpsuwało to dojeżdżał do miejsca przeznaczenia bez stawania po drodze. Jedyny raz stał w miescie jak mu tłumik odpadł (przerdzewiał). W sumie nienawiści nawet nie było tylko siew końcu zrobiła skarbonka i straszne wydatki co roku...

Napisano

> Kup za zarobione własne pieniądze samochód to będziesz wiedział

akurat wszystkie dotychczasowe samochody kupowałem za gotówkę i do tego własnoręcznie zarobioną

i do samochodu nie mam żadnego stosunku emocjonalnego

chociaż największe emocje wzbudziła u mnie parę lat temu kradzież - najbardziej wkurzyło mnie że zmarnowałem cały dzień na chodzenie do psiarni a potem kupowanie na szybko czegokolwiek w najbliższym komisie i rejestrowanie

zresztą zmiana samochodu to też bardzo emocjonująca sprawa - głównie denerwuje mnie strata czasu w urzędach i te wszystkie formalności

pozdro

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

jestem mocno zwiazany uczuciowo z autem... hehe.gif serce mam wielkie więc gdyby nie inne wydatki to na bank zdecydowałbym się na motoryzacyjna poligamię zlosnik.gif

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

ja sie przywiązuje do auta smile.gif oczko w głowie zeby.GIF

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

Mam bardzo emocjonalny.. może troszkę za bardzo czasem smile.gif

Co prawda wydaje mi się że do każdego kolejnego autka troszkę mniej się przywiązuję (najtrudniej mi było sprzedać mojego pierwszego wlasnego lanoska...) ale i tak cieszę się gdy mam gdześ jechać..

Pozdrawiam

Ł.

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

Mam bardzo emocjonalny jak myślę o beznadziejnym zawieszeniu i układzie kierowniczym mojej nubiry angryfire.gif

Ale tak poważnie to się trochę przywiązuję i raczej rzadko zmieniam samochody. Choć na cotygodniowe pucowanie to raczej nie mają u mnie co liczyć wink.gif

Napisano

> Samochód jeździ tak jak się go traktuje!!!

> Do autka z uczuciem proszę

Nie da się tego zastosować do wyrobów FIATA ... zlosnik.gif

Napisano

> Nie da się tego zastosować do wyrobów FIATA ...

wbrew pozorom się da wink.gif choć przyznać muszę, że nieraz ta emocjonalność jak się coś chrzani przybiera odmienną, gorszą stronę zlosnik.gif

Napisano

> Nie da się tego zastosować do wyrobów FIATA ...

Da się, da, tylko trzeba chcieć! drive.gif

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

Ja rozmawiam z moim autem zlosnik.gif czasem nawet pocaluje w kierownice zlosnik.gif to chyba wystarczy zlosnik.gif

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

ależ oczywiście, że tak mam....przecież to mój pierwszy, własny samochodzik, który na dodatek nie sprawia żadnych problemów 893goodvibes.gif

BTW już ze 2, czy 3 razy miałem sobie zmienić na coś większego, ale jakoś...nie mogę się z nim rozstać....jeszcze nie czas

Napisano

> Nie da się tego zastosować do wyrobów FIATA ...

hmm... no ja mam akurat FIATA 270751858-jezyk.gif

  • 2 miesiące później...
Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

Do każdego auta można mieć emocjonalny stosunek.

To chyba kwestia charakteru osoby a potem dopiero samochodu.

Ja miałem 3 Trabanty z konieczności bo była wersja Hicomat (może ktoś słyszał o takim wynalazku)

I do Trabików mam wyjątkowo emocjonalny stosunek.

Potem nastały Fiaty (szcz. w biografii)

I co?

Okazało się że wbrew pojawiającym się wątpliwością można.

Szczególnie miałem sentyment do SC 900 czerwony (112 może to kwestia lakieru) podobał mi się jak mało który. trophy.gif

Uważam że Fiaty da się polubić.

Popaczcie na miłośników Alfy dali by się za nie pokroić za nie a psują się po Włosku kosztując przy tym tyle co dwa Fiaty.

Napisano

> ja mam dziwna sytuacje. auto jest moim narzedziem pracy wiec jest

> dosc mocno eksploatowane. poza tym musi mnie wozic do szkoly.

> mimo to jestem strasznie sentymentalny a auto musi byc w 100%

> sprawne technicznie. o ile na wygladzie troche ostatnio

> podupadlo to technicznie jest pierwsza klasa. nie uznaje

> kompromisow typu uzywane opony lub zawieszenie. wsio musi byc

> nowe i sprawne w 1000000% jak cos nie bangla to nie moge spac po

> nocach poki nie naprawie

Mam podobnie...może nie wyglądać, ale ma być sprawne i odpalać za pierwszym razem...inaczej spać nie mogę ok.gif

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

Mondeo - wół roboczy używany codziennie, ma jeździć bezawaryjnie i być w dobrym stanie technicznym, ale nie pucuje go, nie sprzątam co tydzień itd

Capri - tak, mam do niego stosunek emocjonalny, jak na razie częściej mnie wkur...a, aniżeli zachwyca - ale ja mu to wybaczam za każdym razem, jak wracamy z jakiejś fajnej przejażdżki wink.gif

Pozdrawiam

Bartek

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

Mam smile.gif

Maluch rocznik 1991.

Rodzice pierwsi właściciele.

Nadal stoi w garażu na honorowym miejscu smile.gif

Od czasu do czasu nawet jeździ waytogo.gif

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

Bo ja wiem hmm.gif Pozbyłbym się padaki, ale z drugiej jakoś szkoda hmm.gif

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

Ja miałem do mojego drugiego auta - bmw 320 rocznik 1981 zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.