Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Emocjonalny stosunek do samochodow ?

Featured Replies

Napisano
Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ? zlosnik.gif
Napisano

to zależy od wielu czynników...

przeważnie jest tak, ze im masz dłużej jakieś autko i przy nim "grzebiesz" to te "emocje" potęgują,

chociaż są wyjątki, gdzie nic nie robiąc przy autku (oprócz tego co ono wymaga) i tak po jego sprzedaży pozostaje łza w oku... buu.gif

ja sobie nie wyobrażam sprzedania komukolwiek swojego Escorta skromny.gif

kto go zna, ten wie dlaczego skromny.gif

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

ja mam seksualny, najchetniej bym go wytentegesowal na zlom zlosnik.gif

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

Ja miałem tylko do beemeki 320 rok 1981. Reszta moich aut to po prostu wozidła mniej lub bardziej upierdliwe

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

ja mam i to chyba az za duzy cfaniaczek.gif

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

chyba kazdy trochę ma, choć u mnie jest to w minimalnym stopniu... Przede wszystkim to narzedzie, przedmiot do konkretnych celów jak np. tel.kom. swiety.gif

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

ja mam dziwna sytuacje. auto jest moim narzedziem pracy wiec jest dosc mocno eksploatowane. poza tym musi mnie wozic do szkoly. mimo to jestem strasznie sentymentalny a auto musi byc w 100% sprawne technicznie. o ile na wygladzie troche ostatnio podupadlo to technicznie jest pierwsza klasa. nie uznaje kompromisow typu uzywane opony lub zawieszenie. wsio musi byc nowe i sprawne w 1000000% jak cos nie bangla to nie moge spac po nocach poki nie naprawie

Napisano

> Ja zaobserwowałem u siebie, że im bardziej auto którego

> posiadaczem się stanę, się starzeje - tym mniej je szanuję

> Nie oznacza to, że robię jakieś straszne rzeczy, ale np.

> odniechciewa mi się omijać dziury (bo zawieszenie i tak zużyte),

> jakoś specjalnie dbać o lakier (bo i tak są odpryski od kamieni),

> nie męczyć silnika (bo i tak wszystko zużyte i ledwo zipie)

> Zaś samochody nowe traktuję z pietyzmem, wycierając każdą

> najmniejszą plamkę i ptasią kupę, czyszcząc szyby, dbając

> o przeglądy okresowe...

Mam dokladnie tak samo zlosnik.gif - wlasnie jestem na etapie powolnego przestawania dbac o moj ostatni nabytek wink.gif.

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

aaano mam.. co tydzień go pucuje, wole się powozić nim niż felicją moich starszych.. zlosnik.gif

lubie go zlosnik.gif

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

towar jak każdy inny

dziś ten jutro inny

znaczy sie dbam ale bez przesady i specjalnie nie męczę

ma być sprawny i koniec

pozdro

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

mam i to az za duzy

jak wygladam za okno i nie widze auta to mi smutno, jak mu "źle" to mi tez źle rotfl.gif

moze dlatego ze nigdy nie zawiodl wszedzie dowiozl i zawsze jest gotowy confused.gif

nie wyobrażam go sprzedac crazy.gifwink.gif

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

oczywiscie ze mam grinser006.gif

oczko w glowie...

Napisano

typowy dupowóz .. wartosc ma dla mnie taką za jaką mozna sprzedac, dopóki jeździ to jeżdze .. jak przestanie to sprzedam

Napisano

> ja mam dziwna sytuacje. auto jest moim narzedziem pracy wiec jest

> dosc mocno eksploatowane. poza tym musi mnie wozic do szkoly.

> mimo to jestem strasznie sentymentalny a auto musi byc w 100%

> sprawne technicznie. o ile na wygladzie troche ostatnio

> podupadlo to technicznie jest pierwsza klasa. nie uznaje

> kompromisow typu uzywane opony lub zawieszenie. wsio musi byc

> nowe i sprawne w 1000000% jak cos nie bangla to nie moge spac po

> nocach poki nie naprawie

no i po ostatnim spotkaniu na parkingu pod mc, stwierdziłem brak 2 świateł na tyle auta zlosnik.gif

rozumiem, że wady już w 1000000% wyeliminowane ? grinser006.gifwink.gif

Napisano

Gdybym w razie potrzeb ciągał tylko do mechaników to pewnie bym się zbytnio autkiem nie przejmował... ale dłubiąc przy różnych usterkach samodzielnie człowiek się przywiązuje, wiedząc ile pracy poświęcił cfaniak.gif

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

Kup za zarobione własne pieniądze samochód to będziesz wiedział rotfl.gif

Napisano

> Kup za zarobione własne pieniądze samochód to będziesz wiedział

Wtedy dyskusja nabiera sensu.

mar00ha

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

do pierwszego maluszka miałem.

poźniejsze to juz tylko rzeczy majace przetransportowac mnie z punktu a do punktu b.

pozdrawiam

michal

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

bylo uno, jest uno, bedzie uno...

pytanie tylko jakie bedzie 270635636-JUMP2.gif

Napisano

mam, bo to pierwsze kupione za własne zarobione pieniądze, a że już trochę ze mną pojeździł to poziom emeocji ciągle się zwiększa

ale chiba kolejny kupiony już takich emocji nie będzie budził

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

Pierwsze moje maluszki pieściłem do bólu - myłem, czyściłem, odkurzałem co tydzień...

Z czasem im miałem lepsze samochody to tym mniej sie z tym pieściłem...

Teraz już w ogóle nie traktuję samochodu emocjonalnie - ma mnie zawieźć z punktu A do B i już...

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

Póki jest wszystko OK to nie ma traktowania emocjonalnego, ale jak zaczyna sie cos psuc to wtedy sa emocje, a owszem. zlosnik.gif

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

sie wie ze człowiek się przywiązuje nawet do maszyny ok.gif tymbardziej jak jest ona za ciężko zarobioną kasę. mnie przeraża myśl, że za pare dni mój CC 700 będzie musiał iść do sprzedaży crazy.gif tymbardziej mam do niego sentyment, że jest to moje pierwsze auto ...

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

Na pewno zazdrosna jest o samochod moja dziewczyna grinser006.gif

A jeśli by mnie teraz życie zmusiło do sprzedania to napewno tak żebym go poźniej nie widział jak ktoś się nim rozbija sick.gif

Napisano

Niestety mam i czasem zatruwa mi to życie zlosnik.gif

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

i to bardzo emocjonalny, czasami lepiej o niego dbam niż o kobietę zeby.GIF

Napisano

ja tez mialem jakis czas swira na punkcie swego auta ale teraz chce je jak najszybciej sprzedac..

Napisano

> ja tez mialem jakis czas swira na punkcie swego auta ale teraz chce

> je jak najszybciej sprzedac..

ja mam świra od 4 lat zeby.GIF

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

Ja mam - jak najbardziej, teraz myślę o kupnie czegoś lepsiejszego i coś czuję, Że trudno mi sie będzie rozstać z moją rakietą frown.gif

Napisano

> no i po ostatnim spotkaniu na parkingu pod mc, stwierdziłem brak 2

> świateł na tyle auta

sprecyzuj bo nie chce mi sie wychodzic z domu zeby sprawdzac

> rozumiem, że wady już w 1000000% wyeliminowane ?

jesli takowe sa na na pewno beda

Napisano

Hm... raz na tydzien co najmniej umyć, czerniene plastikow, gumowe wycieraczki w srodku aboslutnie nie moga być brudne, nigdy nie daję nim jeździc nikomu komu nie ufam w 100%, kupuję cześci az za dobre do niego... oj chyba jestem wręcz uzależniony od piesczenia mojego autka zlosnik.gif

Napisano

> sie wie ze człowiek się przywiązuje nawet do maszyny tymbardziej jak

> jest ona za ciężko zarobioną kasę. mnie przeraża myśl, że za

> pare dni mój CC 700 będzie musiał iść do sprzedaży tymbardziej

> mam do niego sentyment, że jest to moje pierwsze auto ...

dlaczego sprzedajesz agenta....zdradzasz centomanię cfaniaczek.gif

Napisano

stosunek takowy posiadałem jednak wyleczyli mnie inni-

demolując moje auto-oczywiście anonimowo na parkingach itd.

puknięty tylny zderzak,wgniecione drzwi,mnóstwo śladów na

drzwiach po parkujących obok-to potrafi skutecznie zmienić

stosunek do auta i do ludzi.... angryfire.gif

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

mam dosc duzy, choc raczej myje go rzadko z zewnatrz (musialbym to robic codziennie...), ale technicznie i we wnetrzu musi byc wszystko glancus-cycus wink.gif

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

Jak go nie ma pod oknem to cierpię i chodzę nerowowo po mieszkaniu. Jak wpadam na pomysł żeby go sprzedać i kupić coś lepszego, a potem doń wsiadam to mam wyrzuty sumienia że miałem takie myśli. Kocham go serce.gif

zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

Napisano

> Jak go nie ma pod oknem to cierpię i chodzę nerowowo po mieszkaniu.

> Jak wpadam na pomysł żeby go sprzedać i kupić coś lepszego, a

> potem doń wsiadam to mam wyrzuty sumienia że miałem takie myśli.

> Kocham go

odpowiedz godna prawdziwego miłośnika zlosnik.gif

też tak mam buu.gif a teraz nie ma Go pod oknem buu.gifbuu.gif

Napisano

> dlaczego sprzedajesz agenta....zdradzasz centomanię

Nie o tym jest ta dyskusja!

mar00ah

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

Do tych, które dobrze mi służą, mam emocjonalny - przywiązuję się.

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

Emojonalnie to ja byłem związany z odrestaurowaną Warszawą, jakieś 20 lat temu.

Wcześniejsze i późniejsze samochy traktowałem raczej jak srodki transportu, choć nie

powiem, bym traktował je zupełnie obojętnie. Jedne samochody były jakieś takie nijakie,

do inych na swój spoób się przywiązywałem.

Napisano

> Kup za zarobione własne pieniądze samochód to będziesz wiedział

Pozwolę się nie do końca zgodzić. Ja jeżdżę autkiem mojej mamy i dbam o niego bardzo (nawet bardziej niż ona): okurzanie wnętrza, sprawdzanie ciśnienia opon, poziomu płynów, oświetlenia, mycie co najmniej raz na miesiąc (auto robi małe przebiegi i nie brudzi się szybko). Omijam dziury, po bocznych dziurawych alejkach jeżdżę 10 km/h, kiedy moja mama w tych samych miejscach dochodzi do 30 km/h i nie przejmuje się tak bardzo. Nie będę mógł też spać spokojnie dopóki nie skleję pękniętej na 1cm podkładki pod przednią tablicą. Nie zostawiamy też samochodu na noc przed blokiem, nawet jeśli rano gdzieś jedziemy (mimo, że do garażu mamy 15-20 minut szybkim krokiem). Nie, nie mam emocjonalnego stosunku do mojego samochodu... rotfl.gif

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

jak sprzedalem poprzedni samochod, daihatsu to dola zlapalem na 2 dni. Traktuje je jako cos wiecej niz zwykla kupa czesci.

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

ja mam i to jest zło no.gifbiglaugh.gif

Napisano

> dlaczego sprzedajesz agenta....zdradzasz centomanię

wyjeżdżam w lipcu na rok...

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

Nawet za bardzo sentymentalnie podchodze do autek.Po sprzedazy Uno, z tydzień chodziłem screwy.gif jak bym stracił przyjaciela.

Napisano

Ja mam , jak mi jakas cholota obija drzwiami na parkingu to mam ochote zabic zlosnik.gif

Ale generalnie na burakow nie ma sily , wiec

sie coraz mniej przejmuje wink.gif

Ale po warszawskich poligonach jezdze slalomem omijajac dziury smile.gif

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

Napewno to nie tylko kupa blachy, nie lubię też gdy ktoś niszczy nawet swoje auto crazy.gif

Hmm ja miałam taki stosunek do poprzedniej Corolli. Po prostu ją uwielbiałam, to było moje UKOCHANE autko. W dzień sprzedaży, gdy zostały już podpisane wszystkie dokumenty i nowy właściciel nią odjeżdżał po prostu się rozbeczałam (potem do wieczora jeszcze ze 3 razy...). A teraz mam kolejną Corollkę (tamtą zamieniłam na tą obecną) i na szczęście już jej tak emocjonalnie nie traktuję smile.gif tz. uwielbiam to autko, bardzo fajnie mi służy ale to nie to samo co z tamtą. I dobrze - nie robię sobie z auta bożka. Ale i tak nie wyobrażam sobie, że mogłabym ją sprzedać, jestem po prostu zadowolona i staram się o nia dbać jak najlepiej żeby jeszcze pojeździła ok.gif

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

Samochód jeździ tak jak się go traktuje!!!

Do autka z uczuciem proszę serce.gif

Napisano

...

ale największy stosunak klnie.gif mam do aut francuzkich,....

w momencie jak je naprawiam zlosnik.gifhehe.gif

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

Nie, zdecydowanie nie. Jak np. mam pojechać do geanta

gdzie na 100% obiją mi auto, to wsiadam i jade .... na rowerze zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

Napisano

> Macie taki, czy traktujecie je tylko i wylacznie jak maszyny ?

Z moim pierwszym autem byłem bardzo mocno związany emocjonalnie, tym bardziej że kupiłem go za własne pieniądze i w tajemnicy przed rodzicami zlosnik2.gif Do dzis mam duży sentyment...

Obecnie Matiz zaczyna mi się już nudzić, gdyby było troche $$ na pewno bym kupił coś innego, jednak na pewno nie jest mi to auto obojętne, z nim dopiero zaczęły sie dalekie wyjazdy (i zabawa z AK zlosnik.gif) itd, wykorzystuję go też w pracy (pewnie przez to mam go trochę dość). Mimo wszystko bardzo go lubię ok.gif

Do aut które miałem chwilowo też w jakiś sposób się przywiązałem...

Oczkiem w głowie jest dla mnie moj "klasykowy" 126p- no ale po to go właśnie kupiłem i po to staram się żeby wyglądał jak z fabryki żeby cieszył oko i dawał frajdę podczas przejażdzek wink.gif

Ogólnie - tak, auta nie są mi obojętnie emocjonalnie, ale bez przesady, w końcu to tylko kawał blachy i kupa mechanicznych części, które niestety z casem się zużywają....

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.