Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Nie mam litości dla PIJANYCH KIEROWCÓW!!!

Featured Replies

Napisano

Może nie będe pisała wywodu o sytuacji jakiej byłam świadkiem i poniekąd uczestnikiem, tylko przytoczę maila, w którym sprawę opisałam:

"Witam,

pragnę podzielić się z Państwem informacją o sytuacji, która miała miejsce dziś, tj. 19. czerwca 2006r, pomiędzy godziną 10.30 a 11.10 na skrzyżowaniu ulicy Powstańców Śląskich z ulicą Piastów Śląskich w Warszawie.

Jadący środkowym pasem ulicą Powstańców Śląskich w kierunku pólnocnym (być może do Państwa piekarni przy ul. Krasińskiego...) samochód marki Mercedes Sprinter 313, numer rej. WWxxxxx o numerze bocznym 18, z każdej strony opatrzony Państwa znakami firmowymi w postaci logo firmy oraz adresem, wraz z kolumną innych aut zatrzymał się na czerwonym świetle.

Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, iż po zmianie światła na zielone samochód nie ruszył.... i stał tak przez około minutę, po czym spostrzegłam, że nie widać w nim kierowcy. Z obu stron omijały go jadące auta, więc wymagało chwili czasu abym podeszła do kabiny auta i zobaczyła co się dzieje.

Gdy auta ponownie zatrzymały się na czerwonym świetle, udało mi się zbliżyć do Państwa samochodu i moim oczom ukazał się widok kierowcy.... ale nie taki zwyczajny.... kierowca leżał na siedzeniach, a po zbliżeniu się do drzwi samochodu czuć było odór alkoholu!!!! Kierowca Państwa samochodu (jak udało mi się ustalić z dokumentów znajdujących się w samochodzie- P. MAREK IKSIŃSKI , jadący trasą 03) był kompletnie pijany, a pomiędzy siedzeniami oprócz dokumentów przewozowych, jego okularów, paczki papierosów i dokumentów auta, znajdowała się BUTELKA Z WÓDKĄ marki " Z czerwoną kartką" 200ml.!!!!!!

W tym czasie, gdy próbowałam ustalić co się stało, akurat przejeżdzał drugi Państwa samochód firmowy o numerze rej. WWyyyyy, numer boczny 15, którym jak udało mi się ustalić kierował Pan Stanisław. Zatrzymał swoje auto na prawym pasie i podszedł do samochodu pijanego kolegi. Gdy zorientował się co się stało prosił mnie, abym nie zgłaszała sprawy na Policję.... oczywiście właściwe organy zostały telefonicznie powiadomione o zaistniałej sytuacji.

W czasie gdy telefonowałam na numer alarmowy 112 (godz. 10.34) trzeźwy kierowca (P. Stanisław) przesadził pijanego kolegę do swojego auta na siedzenie pasażera (kilkakrotnie w tym czasie dając mi znać abym przerwała połączenie z Policją), zaparkowal samochód pijanego kolegi na trawnik przy ulicy, i czym prędzej oddalił się w kierunku Państwa piekarni przy ul. Krasińskiego, która jak to później określił jest "ich oddziałem").

Chwilę po tej sytuacji zatrzymałam pieszy patrol Policji, który z tego zdarzenia zrobił odpowiednią notatkę. W tym czasie (ok. godz. 10.50) wrócił Pan Stanisław wraz z innym kierowcą, który miał prowadzić samochód nr 18 (ten którym wcześniej jechał P. MAREK IKSIńSKI). Nadjechał również patrol Policji (spowodowany moją interwencją pod numerem 112). Kierowca samochodu nr 15 (P. Stanisław) powiedzał, że zawiózł kolegę do firmy na ul. Krasińskiego. Funkcjonariuszom nie potrafił, a być może nie chciał wyjaśnić co się stało.

Ja po złożeniu wszystkich wyjaśnień oddaliłam się w kierunku mojego domu. Państwa dwóch pracowników (P. Mirosław i zmiennik P. Marka Iksińskiego) pozostali jeszcze na miejscu z funkcjonariuszami Policji, którzy mam nadzieję właściwie zajmą się tą sytuacją.

Zdarzenie to w moim, Policjantów, a myślę że i w Państwa mniemaniu, stworzyło ogromne zagrożenie dla zdrowia i życia postronnych ludzi. Sama jestem kierowcą i nie chciałabym "spotkać się" na drodze z pijanym kierowcą.... myślę, że Państwo też.

Bo nie chcę wyobrazić sobie sytuacji, gdyby PIJANY KIEROWCA nagle ruszył ze świateł jadąc na oślep.... to bardzo ruchliwe skrzyżowanie, przez które przechodzą wycieczki dzieci idących do kina przy CH Bemowo.... szczęście w nieszczęściu, że nikomu nic się nie stało....

Jeżeli zajdzie taka konieczność, powyższe informację przekaże również prokuratorowi.

Bardzo proszę o zainteresowanie się tą sprawą. Czekam na informację,

Agata Cichocka"

Dodam tylko, że na odpowiedź nie musiałam długo czekać wink.gif Odpisała Pani, która podpisał się jako Kierownik Sprzedaży i Marketingu, a po kilku chwilach również Pełnomocnik Prezesa Zarządu ok.gif

W swoim piśmie zawarł podziękowania etc, informację, że Iksiński dostał dyscyplinarke, jak równiez poprosił mnie abym skontaktowała się z nim w celu podpisania pisemnego oświadczenia w przypadku gdyby pracownik chciał pozwać ich do sądu pracy.

Dzwonić czy nie dzwonić? Umówić się czy nie?

Myślę, że skoro powiedziałam A to powinnam powiedzieć B.... ale waham się......

EDIT: imiona i nazwiska "boharetów" oraz numery rej. ich pojazdów zostały zmienione.

Nie napisałam jaka to firma, ale myślę, że nie będziecie mieli problemu alby to rozszyfrować

Napisano

Dzwon.

Gratulacje za postawe. claps.gif

Dobrze ze go wylali. Niech teraz zdycha z glodu kretyn.

Napisano

społeczniak zlosnik.gif (żarcik)

w sumie należło by dokończyć sprawę.

ale przecież policja też ma notatkę

Napisano
  • Autor

> społeczniak (żarcik)

> w sumie należło by dokończyć sprawę.

> ale przecież policja też ma notatkę

poza mną nikt, dosłownie NIKT nie zwrócił uwagi co się dzieje.... ja przede wszystkim pomyślałam, że człowiek zasłabł... dostał zawału... że trzeba mu pomóc... ZONK no.gif

a notatka Policji......... cóż..... nie ma tutaj większego znaczenia...... wlepili mandat Panu Stanisławowi, ale pijanego na oczy nie widzieli. Cały czas żałuję, że romawiając ze 112 nie zatrzymałam ich.... że odjechali.... oslabiony.gif

Napisano

> poza mną nikt, dosłownie NIKT nie zwrócił uwagi co się dzieje.... ja

> przede wszystkim pomyślałam, że człowiek zasłabł... dostał

> zawału... że trzeba mu pomóc... ZONK

> a notatka Policji......... cóż..... nie ma tutaj większego

> znaczenia...... wlepili mandat Panu Stanisławowi, ale pijanego

> na oczy nie widzieli. Cały czas żałuję, że romawiając ze 112

> nie zatrzymałam ich.... że odjechali....

A jak ich miałaś niby zatrzymać - położyć się w poprzek drogi?

Dobrze zrobiłaś claps.gif

Napisano

claps.gif

Postąpiłaś słusznie!

Sprawę trzeba dokończyć - zarówno w firmie, jak i na Policji. Nie ma litości dla pijanych kierowców!

Napisano

Nic dodać nic ująć... wzorowe zachowanie - być może uratowałaś komuś zdrowie/życie nie mówiąc o ew. szkodzie mienia... waytogo.gif

Należy się order autokącika winner.gif001.gifcool.gif

Napisano
  • Autor

> gorąco popieram taką postawę

> rob to co podpowiada ci sumienie...

widzisz...... nie tak do końca z tym sumieniem.... bo zanim chwyciłam za telefon, przez chwilę pomyślałam o tym, że on straci pracę.... że być może ma rodzinę.... żonę, dzieci... że być może sam na nich pracuje.... frown.gif ehhhhhhhhh........... trudna to sytuacja..... dla mnie...

ale nad miom rozczulaniem górę wziął rozsądek

Napisano

> widzisz...... nie tak do końca z tym sumieniem.... bo zanim chwyciłam

> za telefon, przez chwilę pomyślałam o tym, że on straci

> pracę.... że być może ma rodzinę.... żonę, dzieci... że być może

> sam na nich pracuje.... ehhhhhhhhh........... trudna to

> sytuacja..... dla mnie...

> ale nad miom rozczulaniem górę wziął rozsądek

claps.gif

Dlaczego ty masz myśleć o jego rodzinie skoro on sam tego nie robi. A może własnie uratowałaś jakąś rodzinę która spotkałaby go na swojej drodze??

Zero tolerancji.

Ja po łyku piwa przez 17 lat do auta nie wsiadłem i niewyobrażam sobie że ktoś wali flachę, bierze sobie jeszcze klinika do auta i zasuwa do roboty. no.gif

Napisano

claps.gif

IMHO zadzwoń i się z nimi umów na spotkanie ok.gif

Napisano
  • Autor

> Dlaczego ty masz myśleć o jego rodzinie skoro on sam tego nie robi. A

> może własnie uratowałaś jakąś rodzinę która spotkałaby go na

> swojej drodze??

taka już moja naatura..... zlosnik.gif

> Zero tolerancji.

> Ja po łyku piwa przez 17 lat do auta nie wsiadłem i niewyobrażam

> sobie że ktoś wali flachę, bierze sobie jeszcze klinika do auta

> i zasuwa do roboty.

ja po rozmowie z kilkoma osobami myślę, że musiał po drodze wypić w bardzo krótkim czasie duża porcję alkoholu,że go tak ścięło.... to był totalny beton.... crazy.gif

BTW mojej jazdy..... w weekend miałam ochotę pojeździć na rowerze po lesie w okolicy działki.... ale przypomnialam sobie, że w południe wypiłam piwko zlosnik.gifzlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> A jak ich miałaś niby zatrzymać - położyć się w poprzek drogi?

jakkolwiek, byle zatrzymać.... teraz analizując tę sytuację, wiem że nie było to mozliwe....

> Dobrze zrobiłaś

Napisano
  • Autor

> IMHO zadzwoń i się z nimi umów na spotkanie

tak też zrobię

Napisano

Wielkie brawa za postawę claps.gif , to po pierwsze.

A po drugie, wg mnie powinnaś zadzwonić i dokończyć sprawę, postawić kropkę nad i.

Pozdrawiam.

Napisano

> taka już moja naatura.....

> ja po rozmowie z kilkoma osobami myślę, że musiał po drodze wypić w

> bardzo krótkim czasie duża porcję alkoholu,że go tak ścięło....

> to był totalny beton....

> BTW mojej jazdy..... w weekend miałam ochotę pojeździć na rowerze po

> lesie w okolicy działki.... ale przypomnialam sobie, że w

> południe wypiłam piwko

Czyli walił z gwinta albo krótko przed albo może w czasie jazdy yikes.gif

Napisano
  • Autor

> Czyli walił z gwinta albo krótko przed albo może w czasie jazdy

czyli na to wychodzi.... oslabiony.gif chyba, że się mylimy....

Napisano

> czyli na to wychodzi.... chyba, że się mylimy....

Postawa godna pochwały waytogo.gif

A co do goscia to nie dziwie sie ze beton, przy takim upale nawet 200ml sponiewiera ostro człowieka

Napisano
  • Autor

> Postawa godna pochwały

> A co do goscia to nie dziwie sie ze beton, przy takim upale nawet

> 200ml sponiewiera ostro człowieka

200 to jeszcze pełne było.... ale już nie dał rady

Napisano

ogromne claps.gif za postawe

nie powinnas miec zadnych watpliwosci ze postapilas slusznie

Napisano

wszystko ładnie pięknie agdzie twój brak litości?

przecież nie zadzwoniłaś do firmy... smirk.gif

Napisano
  • Autor

> wszystko ładnie pięknie agdzie twój brak litości?

> przecież nie zadzwoniłaś do firmy...

nie w moim interesie, żeby im podpisać ten papier.... nie siedzę cały czas w domu i nie puszczam z nudów bąków w kanapę oslabiony.gif

Napisano

> nie w moim interesie, żeby im podpisać ten papier.... nie siedzę cały

> czas w domu i nie puszczam z nudów bąków w kanapę

idź idź... może bagietke dostaniesz...

Napisano

> jakkolwiek, byle zatrzymać.... teraz analizując tę sytuację, wiem że

> nie było to mozliwe....

> > Dobrze zrobiłaś

claps.gif za postawę, a tak odnośnie zatrzymania to mogłaś wyjąć kluczyki z tego auta jak stalo na skrzyżowaniu. Wiem, że utrudniłoby to ruch, ale przynajmniej tamten drugi facet by nim nie odjechał.

A teraz dzwoń do firmy, umow się z nimi i dokończ sprawę, bo Policja w sumie żadnych dowodów nie ma.

Napisano
  • Autor

> idź idź... może bagietke dostaniesz...

okażę litość dając Ci ją....

Napisano

> skontaktowała się z nim w celu podpisania pisemnego oświadczenia

> w przypadku gdyby pracownik chciał pozwać ich do sądu pracy.

> Dzwonić czy nie dzwonić? Umówić się czy nie?

> Myślę, że skoro powiedziałam A to powinnam powiedzieć B.... ale waham

> się......

A idź, może dostaniesz stały rabat za walkę o dobr eimię firmy. busted.gif

Napisano

co do podpisywania oświadczenia dla f-my, to nie widzę tu sensu........to jest ich wewnetrzna sprawa, która IMO Ciebie nie dotyczy.......

na podstawie Twojego zeznania na policji (a sądzę, że takie będzie) zostanie skierowany wniosek o ukaranie do sądu ....

ps:

cała sprawa z odwiezieniem pijaka jest dość trudna jeśli chodzi o dowód w postaci stężenia alkoholu, ale mozliwa do realizacji.....

love_4.gif

Napisano
  • Autor

> co do podpisywania oświadczenia dla f-my, to nie widzę tu

> sensu........to jest ich wewnetrzna sprawa, która IMO Ciebie nie

> dotyczy.......

a czy może stwarzać dla mnie jakieś zagrożenie?

> na podstawie Twojego zeznania na policji (a sądzę, że takie będzie)

> zostanie skierowany wniosek o ukaranie do sądu ....

czyli mogę się spodziewać wizyty dzielnicowego cfaniaczek.gif

> ps:

> cała sprawa z odwiezieniem pijaka jest dość trudna jeśli chodzi o

> dowód w postaci stężenia alkoholu, ale mozliwa do

> realizacji.....

kolega odwiózł go do firmy... myślę, że to był jego błąd... tam pewnie się nim "zainteresowali" wink.gif

Napisano
  • Autor

> A idź, może dostaniesz stały rabat za walkę o dobr eimię firmy.

nie przepadam za ich pieczywem... zwłaszcza razowym.... wyjątkowo mi nie smakuje zlosnik.gif a bułeczki sama piekę w domu smile.gif

Napisano
  • Autor

"Szanowna Pani.

W uzupełnieniu odpowiedzi przekazanej Pani za pośrednictwem naszego Działu Sprzedaży i Marketingu, pragnę podziękować za działania jakie Pani podjęła.

Działając z upoważnienia Zarządu Firmy pragnę Panią zapewnić ,że nie pozostajemy obojętni na żadne przejawy nie poszanowania prawa przez naszych pracowników, a w szczególości na te,które stwarzają zagrożenia dla innych użytkowników ruchu.

Zdarzenie opisane przez Panią, było dla nas sygnałem do wzmożenia kontroli naszych przewoźników.

Na polecenie Prezesa Zarządu nasze wewnętrzne służby kontrolne, będą poddawać jeszcze częstszej kontroli trzeźwości kierowców, zarówno tych opuszczających nasze piekarnie rano, jak i wracających do piekarni z miasta, a całe zdarzenie będzie tematem spotkań z naszymi przwoźnikami. Powinno to pozwolić na uniknięcie tak nie odpowiedzialnych zachowań jakie zostało przez Panią opisane.

Jednocześnie pragnę poinformować,że decyzją Prezesa Zarządu z kierowcą Panem Iksińskim, z dniem dzisiejszym została rozwiązana umowa o pracę w trybie natychmiastowym, za ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych.

Natomiast wobec pracownika, który starał się "zatuszować" to zajście, została przeprowadzona rozmowa i zostanie on ukarany karą regulaminową.

Prosiłbym Panią jednocześnie o umożliwienie kontaktu telefonicznego w celu uzyskania od Pani pisemnego oświadczenia o zajściu. Jest to dla nas niezbędne w przypadku gdyby pracownik skierował sprawę do Sądu Pracy przeciwko pracodawcy.

Według wiedzy jaką posiadam od Kierownika Zakładu Transportu XXX, policja nie podjęła działań mających na celu ukaranie kierowcy. Za parkowanie w miejscu niedozwolonym, kierowca który usunął samochód na trawnik został ukarany mandatem karnym.

Chciałbym też osobiście w imieniu Zarządu Firmy przekazać Pani podziękowanie za wykazaną postawę.

Uprzejmie proszę o przekazanie kontaktu e-mailem lub telefonicznie:

tutaj dane teleadresowe

Z wyrazami szacunku

XXXXXXXXXXXXX

Pełnomocnik Prezesa Zarządu"

Napisano

> a czy może stwarzać dla mnie jakieś zagrożenie?

zagrożenie....być moze nie......

ale kwestia zwolnienia pracownika to sprawa wewnętrzna f-my....

owszem w przypadku gdyby chciał skarżyć ich do sądu pracy, to Ty jako świadek całego zajścia, dajesz im pewien komfort......

tylko nie wiem czy jest w takiej sytuacji sens wypisywania dla firmy oświadczenia......

zrobiłaś to co powinnaś.....powiadomiłaś policję i f-mę.....do nich reszta raczej należy......

> czyli mogę się spodziewać wizyty dzielnicowego

tego nie wiem, gdyż zbyt mało informacji jest na temat zajścia i czynności jakie wykonali policjanci......

nie wiemy co oni zrobili do końca......w tej sprawie....

przy założeniu, że bedą dalej temat drążyć w kwestii kierowania pojazdem przez pijaka (a tak chyba powinno się stać), to mozliwe że dostaniesz wezwanie do stawiennictwa na komendzie, gdzie zostaniesz przesłuchana na protokół......do sprawy

> kolega odwiózł go do firmy... myślę, że to był jego błąd... tam

> pewnie się nim "zainteresowali"

błędem było to że chciał chronić kolege pijaka......

Napisano

> Prosiłbym Panią jednocześnie o umożliwienie kontaktu telefonicznego w

> celu uzyskania od Pani pisemnego oświadczenia o zajściu. Jest to

> dla nas niezbędne w przypadku gdyby pracownik

> skierował sprawę do Sądu Pracy przeciwko pracodawcy.

tu rodzi się pytanie.....na czym polega wewnętrzna kontrola kierowców zatrudnionych w f-mie i czy jest takowa????

a następne........z tym związane.......po co im na dziś Twoje pisemne oświadczenie????

czyżby jakaś asekuracja??????

może f-ma też nie do końca czuje się komfortowo????

(ale to takie moje przemyslenia na szybko....) smile.gif

> Według wiedzy jaką posiadam od Kierownika Zakładu Transportu XXX,

> policja nie podjęła działań mających na celu ukaranie kierowcy.

a to zdanie mnie strasznie dziwi........................

co znaczy nie podjęła????????

i dlaczego nie podjęła????

Napisano

> Prosiłbym Panią jednocześnie o umożliwienie kontaktu telefonicznego w

> celu uzyskania od Pani pisemnego oświadczenia o zajściu. Jest to

> dla nas niezbędne w przypadku gdyby pracownik

> skierował sprawę do Sądu Pracy przeciwko pracodawcy.

> Według wiedzy jaką posiadam od Kierownika Zakładu Transportu XXX,

> policja nie podjęła działań mających na celu ukaranie kierowcy.

Czyli klucz do całej sprawy.

Jest dokładnie tak jak piszą - póki co JEDYNYM dowodem świadczącym przeciwko pracownikowi jest Twoje zeznanie.

Zatem, jeżeli pracodawca da mu dyscyplinarkę, a on pójdzie do sądu stwierdzając, że "na miejscu zdarzenia była policja i nic nie stwierdziła" (co napisał sam pracodawca) to sąd nakaże min. sprostowanie świadectwa pracy + jakieś odszkodowanie za wypowiedzenie umowy bez zachowania okresu wypowiedzenia.

Czyli - jak zauważyłaś - powiedziałaś "A", to powiedz też i "B".

Niestety (lub stety - zależnie od pkt widzenia), jeżeli koleś pójdzie do sądu pracy, to masz 99% szans, że w toku postępowania Sąd zechce Cię przesłuchać w charakterze świadka.

Minus - dzień w plecy + dojazd (jezeli np koleś jest z wypizdowa dolnego to sąd jest w/g tamtejszej właściwości, ale można wnioskować o zwrot kosztów podróży od strony powołującej świadka).

Samo zeznanie przed sądem to nic strasznego, w kajdany nie zakuwają i cyrków jak w programie "sędzia Anna Maria Wesołowska" nie ma ;-D - wychodzisz, odpowiadasz na pytania Sądu, ew. stron, "świadek jest wolny".

Anyway - za postawę obywatelską brawo!

Napisano

icon_eek.gif

> Dzwonić czy nie dzwonić? Umówić się czy nie?

> Myślę, że skoro powiedziałam A to powinnam powiedzieć B.... ale waham

> się......

no coz... dlaczego mialabys tego nie zrobic? napisalas prawde? podasz co innego w tym oswiadczeniu?

i tak prawdopodobnie bedziesz skladac zeznania na policji... wiec wg mnie mozna firmie ulatwic zycie

Napisano

Brawa za postawę i skoro padło to A to należało by i B.

Skoro policja nic nie ma to pozostaje tylko twoje zeznanie, a myślę że gdy firma przedstawi go pracownikowi (byłemu) to odpuści sobie sądy bo z takim papierem nic nie wskura, a może się liczyć z kosztami sądowymi po przegranej sprawie.

Napisano

> Brawa za postawę i skoro padło to A to należało by i B.

> Skoro policja nic nie ma to pozostaje tylko twoje zeznanie, a myślę

> że gdy firma przedstawi go pracownikowi (byłemu) to odpuści

> sobie sądy bo z takim papierem nic nie wskura, a może się liczyć

> z kosztami sądowymi po przegranej sprawie.

W sądzie pracy poniżej 50 kafli nie ma kosztów.

Napisano

>ale przypomnialam sobie, że w

> południe wypiłam piwko

Takie fakty się raczej czuje, trudnosci z pamiętaniem wskazują na dużą ilość

Na powaznie to warto przynajmniej posługiwać się taką ściągą smile.gif

post-74447-14352471471471_thumb.jpg

Napisano
  • Autor

> zagrożenie....być moze nie......

> ale kwestia zwolnienia pracownika to sprawa wewnętrzna f-my....

> owszem w przypadku gdyby chciał skarżyć ich do sądu pracy, to Ty jako

> świadek całego zajścia, dajesz im pewien komfort......

> tylko nie wiem czy jest w takiej sytuacji sens wypisywania dla firmy

> oświadczenia......

musieli mieć pewność, że był pijany skoro go zwolnili... nie sądzę aby zrobili to tylko na podstawie mojej informacji.... musieli to zprawdzić

> zrobiłaś to co powinnaś.....powiadomiłaś policję i f-mę.....do nich

> reszta raczej należy......

> tego nie wiem, gdyż zbyt mało informacji jest na temat zajścia i

> czynności jakie wykonali policjanci......

Jacku, przyjechali, zrobili notatkę, wlepili mandat za parkowanie na zakazie..... i tyle ja wiem... zostałam "zwolniona"... wiem, że jeszcze trochę tam zostali, ale co robili- tego nie jestem w stanie ustalić

> nie wiemy co oni zrobili do końca......w tej sprawie....

> przy założeniu, że bedą dalej temat drążyć w kwestii kierowania

> pojazdem przez pijaka (a tak chyba powinno się stać), to mozliwe

zarówno dyspozytorka pod 112 jak i obecni na miejscu funkcjonariusze byli jednogłośni.... oni go ni ewidzieli.... być może pofatygowali się do zakładu pracy celem dmuchnięcia przez niego w balonik.... ale to mogę tylko przypuszczać

> że dostaniesz wezwanie do stawiennictwa na komendzie, gdzie

> zostaniesz przesłuchana na protokół......do sprawy

w takiej sytuaacji na 100 % się tam pojawię, tak jak napisałam w mailu ok.gif

> błędem było to że chciał chronić kolege pijaka......

Napisano
  • Autor

> tu rodzi się pytanie.....na czym polega wewnętrzna kontrola kierowców

> zatrudnionych w f-mie i czy jest takowa????

> a następne........z tym związane.......po co im na dziś Twoje pisemne

> oświadczenie????

> czyżby jakaś asekuracja??????

z tego co napisali, to w przypadku, gdyby chciał ich po sądach ciągać.... im wcześniej im to podpiszę, tym lepiej dla nich.... mają tylko mój adres mailowy, tak więc może boją się, że później mnie nie złapią....

> może f-ma też nie do końca czuje się komfortowo????

to co pisałam wcześniej- musieli go sprawdzić, aby podjąć takie działania jak podjęli....

> (ale to takie moje przemyslenia na szybko....)

> a to zdanie mnie strasznie dziwi........................

> co znaczy nie podjęła????????

> i dlaczego nie podjęła????

też jw. nie widzieli go na miejscu, to i nic zrobić nie mogą.... dziwne IMO bo to było do sprawdzenia na szybko....

Napisano
  • Autor

> Czyli klucz do całej sprawy.

> Jest dokładnie tak jak piszą - póki co JEDYNYM dowodem świadczącym

> przeciwko pracownikowi jest Twoje zeznanie.

ja byłam jedyną osobą, poza kolegą- P. Stanisławem, która widziała go jak siedział pijany za kierownicą..... ale tak jak już wcześniej wspomniałam- nie ma bata żeby nie sprawdzili mu stężenia.....

> Zatem, jeżeli pracodawca da mu dyscyplinarkę, a on pójdzie do sądu

> stwierdzając, że "na miejscu zdarzenia była policja i nic nie

> stwierdziła" (co napisał sam pracodawca) to sąd nakaże min.

> sprostowanie świadectwa pracy + jakieś odszkodowanie za

> wypowiedzenie umowy bez zachowania okresu wypowiedzenia.

> Czyli - jak zauważyłaś - powiedziałaś "A", to powiedz też i "B".

> Niestety (lub stety - zależnie od pkt widzenia), jeżeli koleś pójdzie

> do sądu pracy, to masz 99% szans, że w toku postępowania Sąd

> zechce Cię przesłuchać w charakterze świadka.

bardzo proszę wink.gif

> Minus - dzień w plecy + dojazd (jezeli np koleś jest z wypizdowa

> dolnego to sąd jest w/g tamtejszej właściwości, ale można

> wnioskować o zwrot kosztów podróży od strony powołującej

> świadka).

> Samo zeznanie przed sądem to nic strasznego, w kajdany nie zakuwają i

> cyrków jak w programie "sędzia Anna Maria Wesołowska" nie ma ;-D

> - wychodzisz, odpowiadasz na pytania Sądu, ew. stron, "świadek

> jest wolny".

nie raz, nie dwa byłąm w sądzię, więc wiem jak to wygląda ok.gif

> Anyway - za postawę obywatelską brawo!

Napisano
  • Autor

> no coz... dlaczego mialabys tego nie zrobic? napisalas prawde? podasz

> co innego w tym oswiadczeniu?

> i tak prawdopodobnie bedziesz skladac zeznania na policji... wiec wg

> mnie mozna firmie ulatwic zycie

policja policją... im chodzi o zabezpieczenie się w razie sprawy w sądzie pracy

Napisano

> policja policją... im chodzi o zabezpieczenie się w razie sprawy w

> sądzie pracy

rozumiem tekst jaki czytam....

skoro bedziesz skladac zeznania to czemu nie zlozyc jeszcze jednego?

skoro jestes pewna ze firma jest OK a pijus nie.... to dlaczego nie pomoc firmie?

nawet jesli im sie to do niczego nie przyda

Napisano

> policja policją... im chodzi o zabezpieczenie się w razie sprawy w

> sądzie pracy

Postaw się zatem w ich sytuacji. Chcą sobie oszczędzić ewentualnych problemów - Ty byś nie chciała? Przydybałaś naprutego jak stodoła kolesia. Koleś wiedział, co robi. Ewentualny pozew z jego strony to kolejna próba wymigania się od odpowiedzialności i pewnie wyłudzenia jakiegoś odszkodowania od Bogu ducha winnych pracodawców. Ciebie to nic nie kosztuje - przeczytaj, co Ci dają do podpisu, jeśli oświadczenie jest zgodne z prawdą, nic nie ryzykujesz, a im możesz oszczędzić kłopotów. ok.gif

Napisano

> "Szanowna Pani.

> W uzupełnieniu odpowiedzi..."

IMHO co miałaś zrobić, zrobiłaś.

Firma ma swojego świadka - "kolegę", który usiłował zatuszować sprawę (kutafon). Ty nie jesteś im specjalnie potrzebna.

Wzywają Cię więc nie wiadomo po co.

Natomiast dla Policji no.gif za to, ze nie pofatygowali się do zakładu pracy, żeby gościa wydmuchać ew. odwieźć na izbę (jeśli był zbetoniony, to tylko tam się nadawał).

Swoją drogą - horror panie na ulicach! Ponad 3000 pijanych kierowców zatrzymanow długi weekend. I co - wypuścili?

Napisano

> IMHO co miałaś zrobić, zrobiłaś.

> Firma ma swojego świadka - "kolegę", który usiłował zatuszować sprawę

> (kutafon). Ty nie jesteś im specjalnie potrzebna.

> Wzywają Cię więc nie wiadomo po co.

A ja uwazam ze sprawe nalezy zalatwic do konca. Ale wydaje mi sie, ze nie musisz jezdzic podpisywac czegokolwiek 'na wszelki wypadek'. Wystarczy moim zdaniem deklaracja z Twojej strony, ze gdy zajdzie potrzeba to stawisz sie w sadzie w charakterze swiadka i tyle.

> Swoją drogą - horror panie na ulicach! Ponad 3000 pijanych kierowców

> zatrzymanow długi weekend. I co - wypuścili?

Moim zdaniem zaostrzenie przepisow wobec pijanych kierowcow to fikcja. Policzcie, liczba zatrzymanych przez ostatni rok na pewno idzie w dziesiatki tysiecy skoro przez jeden weekend bylo ponad 3000. Jesli tylko odebrano by im prawo jazdy to na ulicach byloby odczuwalnie luzniej.

Napisano

Powiem tak - Biuro Ruchu Drogowego KGP już zna sprawę

Napisano

Wielkie claps.gif za postawę , szkoda by było żeby uszło mu to płazem ok.gif

Napisano

> z tego co napisali, to w przypadku, gdyby chciał ich po sądach

> ciągać.... im wcześniej im to podpiszę, tym lepiej dla nich....

> mają tylko mój adres mailowy, tak więc może boją się, że później

> mnie nie złapią....

owszem podaj im do siebie jakiś inny kontakt ale nadal nie rozumiem dlaczego napisanie do nich oświadczenia jest taką priorytetową sprawą.....

> to co pisałam wcześniej- musieli go sprawdzić, aby podjąć takie

> działania jak podjęli....

skoro go sprawdzili, to mają chyba jakiś dowód na to że był pijany.....??? i powód do dyscyplinarki....

na co jeszcze im oświadczenie???

nie widzieli go na miejscu, to i nic zrobić nie mogą....

> dziwne IMO bo to było do sprawdzenia na szybko....

a gó....o prawda......

zgłosiłąś że facet narąbany jechał samochodem.....,

kierowanie pojazdem w takim stanie jest wykroczeniem lub przestępstwem (zależnie od stężenia alkoholu)

powinni podjąć dalsze czynności gdyż byłaś świadkiem.....

jeśli tego nie zrobili........to jest to niezrozumiałe.....

ale zawsze możesz napisać maila do KSP, lub pismo opisujące całą sytuację z prośbą o poinformowanie jakie czynności wykonali policjanci celem ukarania pijaka.....

Napisano

> A ja uwazam ze sprawe nalezy zalatwic do konca. Ale wydaje mi sie, ze

> nie musisz jezdzic podpisywac czegokolwiek 'na wszelki wypadek'.

> Wystarczy moim zdaniem deklaracja z Twojej strony, ze gdy

> zajdzie potrzeba to stawisz sie w sadzie w charakterze swiadka i

> tyle.

też się z tym zgadzam......

> Moim zdaniem zaostrzenie przepisow wobec pijanych kierowcow to

> fikcja. Policzcie, liczba zatrzymanych przez ostatni rok na

> pewno idzie w dziesiatki tysiecy skoro przez jeden weekend bylo

> ponad 3000. Jesli tylko odebrano by im prawo jazdy to na ulicach

> byloby odczuwalnie luzniej.

to wcale nie tak....

zauważ że w weekendy ludzie nie pracują, a wypoczywając gdzieś tam na działkach...itp...gaszą żar słoneczny różnego trodzaju napitkami......

w tygodniu tak nie jest i na pewno jeździ ich dużo mniej...

poza tym samo zatrzymanie prawa jazdy to wcale nie mniejsza ilość pijaków za kierownicą i samochodów w ruchu.....bo jeżdżą dalej bez prawa jazdy.........

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.