Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czajniki atakuja: ceny 20-25% w dol za MG 4 - 78k PLN... sztuka. Chinski walec rozjezdza ceny ....

Featured Replies

Napisano
1 minutę temu, wujek napisał(a):

Sam wybrałeś mieszkanie poza miastem i dojazdy do cywilizacji. Takich ludzi jest sporo plus wykluczenie komunikacyjne w PL na wsiach i jest klops. Teraz każdy ma samochód a drogi nie są z gumy. Wcześniej czy później skończy się samochodoza. zresztą średnio lubię wąchać starego diesela wiole nową teslę jak ludzie w Brukseli. 

Niech jeżdżą. Byle nie smrodzili ludziom pod domami :)

Napisano
19 godzin temu, Ryb napisał(a):

 

Chińczycy stosują dopłaty na zasadzie dilera dającego Ci pierwszą działkę koki za darmo. Bo mają zupełnie inne cele niż zwykły biznes. Tak samo jak diler, który kolejne działki będzie Ci już mógł sprzedawać w dowolnej cenie, byle byś wziął tę pierwszą.

 

 

 

 

A skąd Ty znasz cele Chińczyków? Pracujesz dla nich? Czy może z mediów sponsorowanych w większości przez ich przeciwników?

Napisano
2 godziny temu, maro_t napisał(a):

A skąd Ty znasz cele Chińczyków? Pracujesz dla nich? Czy może z mediów sponsorowanych w większości przez ich przeciwników?

 

Stosuję logikę, Watsonie. Opcje są dwie:

 

1. Chińczycy nie chcą przejąć władzy nad światem, mimo że ich niektóre działania mocno na to wskazują a dopłacają do aut eksportowanych tutaj bo są znanymi na świecie, miłującymi pokój filantropami. Tybetańczycy i Tajwańczycy potwierdzają. Ale nawet w tej sytuacji cła im nie zaszkodzą, tak jak nie zaszkodziły Japończykom i Koreańczykom a pomogły nam znaleźć pracę w ich fabrykach, które dzięki cłom zlokalizowano na terenie Europy. Pomogło nam też to odzyskać część wydanych na ich samochody pieniędzy. Nie ma powodu żeby Chińczycy mieli lepiej. Dodatkowo gdyby kiedyś zmienili zdanie i jednak chcieli przejąć władzę to właśnie im to utrudniamy.

2. Chińczycy chcą przejąć władzę nad światem. W tej sytuacji cła są nie tylko wskazane ale wręcz konieczne.

 

W obu przypadkach warto ostrożnie grać z Chińczykami.

 

 

Edytowane przez Ryb

Napisano
7 godzin temu, maro_t napisał(a):

 

wujek, jak dla mnie to możesz sobie wracać i do pięciominutowej komunikacji. Ja bym nie chciał, a podobno żyjemy w takim wolnym świecie.

Właściwie to mozesz wyjechać do tego pięknego taniego swiata. 

Polecam trochę rozjasni w głowie.

 

Napisano
2 godziny temu, Ryb napisał(a):

 

Stosuję logikę, Watsonie. Opcje są dwie:

 

1. Chińczycy nie chcą przejąć władzy nad światem, mimo że ich niektóre działania mocno na to wskazują a dopłacają do aut eksportowanych tutaj bo są znanymi na świecie, miłującymi pokój filantropami. Tybetańczycy i Tajwańczycy potwierdzają. Ale nawet w tej sytuacji cła im nie zaszkodzą, tak jak nie zaszkodziły Japończykom i Koreańczykom a pomogły nam znaleźć pracę w ich fabrykach, które dzięki cłom zlokalizowano na terenie Europy. Pomogło nam też to odzyskać część wydanych na ich samochody pieniędzy. Nie ma powodu żeby Chińczycy mieli lepiej. Dodatkowo gdyby kiedyś zmienili zdanie i jednak chcieli przejąć władzę to właśnie im to utrudniamy.

2. Chińczycy chcą przejąć władzę nad światem. W tej sytuacji cła są nie tylko wskazane ale wręcz konieczne.

 

W obu przypadkach warto ostrożnie grać z Chińczykami.

 

 

 

no ładnie. Fajnie że wspominasz Tybetańczyków i Tajwańczyków. Skoro to jest jakiś wyznacznik poziomu agresji mocarstwa to może tak z grubsza przypomnijmy kogo w ostatnich dekadach zaatakowało inne mocarstwo od którego coraz bardziej się uzależniamy i którego pierdnięcie przyszłego prezydenta już powoduje histerie w Europie: Irakijczycy, Afgańczycy, Libijczycy, Somalijczycy, Syryjczycy, Jemeńczycy, Pakistańczycy. Też potwierdzają. A to tylko ostatnie dwie dekady. Dlaczego fakt, że ten kraj próbuje przejąć władzę nad światem jest OK, a Chińczycy nie?

Napisano
20 minut temu, Rado_ napisał(a):

Właściwie to mozesz wyjechać do tego pięknego taniego swiata.

 

oczywiście. To jest zawsze działający argument w merytorycznych dyskusjach: nie podoba się to wyjedź, zwolnij się, odejdź i tak dalej. Dziękuję za wskazanie kierunku

Napisano
3 godziny temu, Ryb napisał(a):

warto ostrożnie grać z Chińczykami.

Dokładnie. Wszyscy patrzą na CHRL przez pryzmat biznesu (zapewne o to im chodzi) I zapominają, że to kraj komunistyczny. Jeszcze się nie trafił taki komunistyczny kraj, w którym ideologia nie byłaby najważniejsza. 

Napisano
14 minut temu, maro_t napisał(a):

no ładnie. Fajnie że wspominasz Tybetańczyków i Tajwańczyków. Skoro to jest jakiś wyznacznik poziomu agresji mocarstwa to może tak z grubsza przypomnijmy kogo w ostatnich dekadach zaatakowało inne mocarstwo od którego coraz bardziej się uzależniamy i którego pierdnięcie przyszłego prezydenta już powoduje histerie w Europie: Irakijczycy, Afgańczycy, Libijczycy, Somalijczycy, Syryjczycy, Jemeńczycy, Pakistańczycy. Też potwierdzają. A to tylko ostatnie dwie dekady. Dlaczego fakt, że ten kraj próbuje przejąć władzę nad światem jest OK, a Chińczycy nie?

 

Bo my jesteśmy w spółce z tym krajem a z tym drugim nie? Bo ten pierwszy reprezentuje też naszą cywilizację i kulturę a ten drugi nie? Świat działa jak seks od tyłu i zawsze ktoś jest z tyłu. Na razie EU wspólnie z USA jest z tyłu tamtych. Oczywiście możesz uznać to za niesprawiedliwe, że znudziło Ci się być z tyłu i pozwolić Arabom, Chińczykom czy Rosjanom dla zabawy ustawić się z tyłu Ciebie - na 100% skorzystają. Spoko, za to będziesz miał tańsze auto. Powodzenia.

 

 

 

 

 

Edytowane przez Ryb

Napisano
8 minut temu, maro_t napisał(a):

oczywiście. To jest zawsze działający argument w merytorycznych dyskusjach: nie podoba się to wyjedź, zwolnij się, odejdź i tak dalej. Dziękuję za wskazanie kierunku

 

Tu nie chodzi o wyjazd tylko o zakosztowanie przyjemności życia w komunizmie.

 

Napisano
1 godzinę temu, maro_t napisał(a):

 

oczywiście. To jest zawsze działający argument w merytorycznych dyskusjach: nie podoba się to wyjedź, zwolnij się, odejdź i tak dalej. Dziękuję za wskazanie kierunku

No zrob cos z tym swoim narzekaniem na drogie auta. Mimo to przypomnij za ile kupiles kolejne auto i dlaczego nie było to tanie za czapkę śliwek chińskie auto? Jak podwyżkę dostałeś w pracy, to odmówiłeś? Stac Cię na nowe drogie auto, Ty chcesz dobrze zarabiac, robotnicy k w fabryce samochodów yez chce dobrze zarabiac, właściciel fabryki tez chce dobrze zarabiać. Ale tu wychodzi, ze to tylko Ty masz co raz wiecej zarabiać i kupowac coraz taniej. Więc proponuję wyjedź dla Chin, bedziesz żył jak król, w tanim opiekuńczym kraju. 

Napisano
W dniu 15.11.2024 o 16:09, Ryb napisał(a):

Bo my jesteśmy w spółce z tym krajem a z tym drugim nie? Bo ten pierwszy reprezentuje też naszą cywilizację i kulturę a ten drugi nie?

 

naszą czyli czyją. Nie moją na pewno. Nie mam nic do ludzi w żadnym kraju, wszędzie można spotkać dobrych, wszczędzie można spotkać sk..nów. Ale USA jako kraj, jako politycy, począwszy od samego początku czyli wymordowania Indian i zajęcia ich terenów, po dzień dzisiejszy i historię współczesną od II wś, od palenia żywcem Japończyków, potem Wietnamczyków, po czasy obecne, inwazje na inne kraje, okupacje, reprezentuje tylko przemoc. Bezsensowną siłę, podoboje militarne i gospodarcze, ciągłą potrzebę rozszerzania swoich wpływów i nieskończoną potrzebę bogacenia. Gdzie równocześnie w ich własnym kraju już 100 tys. ludzi rocznie umiera z przedawkowania, wiele przedmieść jest zastawionych namiotami ludzi, którzy nikogo nie obchodzą. Jak to jest kultura? Trudno mi sobie wyobrazić gorszą. I ciężko mi po prostu znieść że tak ślepo za nimi podążamy.

Napisano
3 minuty temu, maro_t napisał(a):

I ciężko mi po prostu znieść że tak ślepo za nimi podążamy.

 

"Najdzielniejsi z dzielnych, rządzeni przez najpodlejszych z podłych"- Winston Churchill o Polakach

 

Jesteśmy za małym miki żeby się alienować od reszty. Mądrze też nikt tym nie pokieruje. Możemy się trzymać albo zachodu albo wschodu. I teraz pytanie co wolisz ;] . 

 

Ja zachód. Możliwości dla chcącego ogromne. Łatwo gdzieś wyjechać i zmienić życie o 180 stopni. Łatwo dojść do punktu że rzeczy materialne to tylko rzeczy i nie ma się co tak na nich skupiać i gonić króliczka i że inne rzeczy są ważniejsze.

Tymczasem na wschodzie za prlu... całe życie goniłeś i marzyłeś a to o lodówce, a to o tv a to o nowej meblościance.

 

Napisano
W dniu 15.11.2024 o 16:09, Ryb napisał(a):

 

Bo my jesteśmy w spółce z tym krajem a z tym drugim nie? Bo ten pierwszy reprezentuje też naszą cywilizację i kulturę a ten drugi nie? Świat działa jak seks od tyłu i zawsze ktoś jest z tyłu. Na razie EU wspólnie z USA jest z tyłu tamtych.

Ale oni sa tez z naszego tyłu. Nam to nie przeszkadza, a do tego wmówili nam ze jak Chińczycy stana z tyłu to będzie nam gorzej. Moze tak, moze nie, ale to propaganda.

Przykład Afryki która zakosztowała stania z tyłu i USA i Chin pokazuje ze jednak mniej boli jak z tyłu stoją chińczycy.

 

p.s. Widzieliscie to? Chciałbym takie zawieszenie

 

Edytowane przez zenek111

Napisano
53 minuty temu, zenek111 napisał(a):

Przykład Afryki która zakosztowała stania z tyłu i USA i Chin pokazuje ze jednak mniej boli jak z tyłu stoją chińczycy.

Bardzo dobry przykład, faktycznie. Ale przypomnij mi w którą stronę płyną imigranci przez Morze Śródziemne?

Chiny wybrali rządzący którym krzywda się nie stanie, ale jednak nie widzę Cię w kolejce po wizę pracowniczą do żadnego kraju Afryki.

Propagandę zarzucasz nam, a sam siejesz że Chiny są super, a że taniej to lepiej, nie patrząc dalej niż koniec miesiąca. Długofalowo poginienie Chin jest na rękę całej UE, co nie znaczy że w pewnym okresie będzie nam trudniej dopatrzeć się końca miesiąca i będzie trudniej i mniej komfortowo się żyć, ale generalnie wtedy jeszcze przed moja emerytura dużo odzyskamy.

Napisano
39 minut temu, AstraC napisał(a):

Bardzo dobry przykład, faktycznie. Ale przypomnij mi w którą stronę płyną imigranci przez Morze Śródziemne?

Chiny wybrali rządzący którym krzywda się nie stanie, ale jednak nie widzę Cię w kolejce po wizę pracowniczą do żadnego kraju Afryki.

Tego argumentu nie rozumiem. Jak zachó inwestował w Afryce Ty tez jakoś sie do Afryki nie wybrałes?

39 minut temu, AstraC napisał(a):

Propagandę zarzucasz nam, a sam siejesz że Chiny są super, a że taniej to lepiej, nie patrząc dalej niż koniec miesiąca.

Nikomu tutaj nie zarzucam propagandy. Zarzucam propagandę mediom. Znaczy tam zarzucam... to oczywista oczywistosc, taka jak to ze media zawyżaja straty rosjan i zaniżaja ukraińców. Tak po prostu jest.

39 minut temu, AstraC napisał(a):

Długofalowo poginienie Chin jest na rękę całej UE

Jakoś 10 czy 20 lat temu UE nie goniła Chin, wtedy nie było na rękę

39 minut temu, AstraC napisał(a):

co nie znaczy że w pewnym okresie będzie nam trudniej dopatrzeć się końca miesiąca i będzie trudniej i mniej komfortowo się żyć, ale generalnie wtedy jeszcze przed moja emerytura dużo odzyskamy.

A nie lepiej by było nam Polakom zostac chińskim hubem z ich montowniami i żyć bardziej komfortowo, a na Twoją emeryturę to juz moze nawet lepiej niż Niemcy którym fabryki by pozmakały nasze polsko-chińskie montownie?

https://www.rynekinfrastruktury.pl/wiadomosci/biznes-i-przemysl/nowy-jedwabny-szlak-szansa-dla-polskiej-gospodarki-75320.html

My tą szansę koncertowo marnujemy

Edytowane przez zenek111

Napisano
16 minut temu, zenek111 napisał(a):

A nie lepiej by było nam Polakom zostac chińskim hubem z ich montowniami i żyć bardziej komfortowo, a na Twoją emeryturę to juz moze nawet lepiej niż Niemcy którym fabryki by pozmakały nasze polsko-chińskie montownie?

https://www.rynekinfrastruktury.pl/wiadomosci/biznes-i-przemysl/nowy-jedwabny-szlak-szansa-dla-polskiej-gospodarki-75320.html

My tą szansę koncertowo marnujemy

 

Równie dobrze może ktoś w Ukrainie planować zostanie hubem rosyjskim. Owszem, przyniesie to krótkotrwały zysk na lokalną skalę ale w skali regionu związanie się z kimś odległym żeby podkopywać pozycje sąsiadów musi się skończyć katastrofą. Usługiwanie najeźdźcy (obojętnie czy zbrojnemu czy gospodarczemu) nigdy nie przysparza szacunku usługującemu.

 

 

 

 

Napisano
9 minut temu, Ryb napisał(a):

 

Równie dobrze może ktoś w Ukrainie planować zostanie hubem rosyjskim. Owszem, przyniesie to krótkotrwały zysk na lokalną skalę ale w skali regionu związanie się z kimś odległym żeby podkopywać pozycje sąsiadów musi się skończyć katastrofą. Usługiwanie najeźdźcy (obojętnie czy zbrojnemu czy gospodarczemu) nigdy nie przysparza szacunku usługującemu.

Sytuacja wyglada tak ze politycznie jesteśmy pod zarządem europejsko - amerykańskim.

Tak musi pozostac, nic się z tym nie da zrobić i to ogólnie ma dużo zalet szczególnie w obliczu agresywnej Rosji

Jednak biznesowo spokojnie mozemy sie dogadywac z chińczykami, w jak najwiekszej skali niczego nie ryzykujac właśnie dlatego ze jesteśmy politycznie i administracyjnie podporzadkowani USA i UE.

Dziś jest tak ze jak sie niemcom coś nie podoba, to mogą na nas wymusić rózne rozwiązania, powiedzieć "nie jesteście praworzadni" "za wolno wdrażacie dyrektywe taka i taka" i karac nas finansowo, politycznie itp. Przez to ze Chiny sa daleko oni nam tego nie moga zrobić, z nimi mozemy robić biznesy nie przejmujac się ich siła polityczną, nic na nas nie mogą wymusić, dlatego wbrew pozorom biznesy z nimi są pewniejsze, bardziej oparte o realia gospodarcze, o wspólny interes niz z Europą, która obecnie ma rózne ideologiczne odchyły i nakazuje nam rózne rzeczy typu "przyjmujecie imigrantów bo my tak chcemy".

 

My odrzucajac szanse na biznes z chinami nie robimy tego w swoim interesie, tylko w interesie UE i USA. To oni wmawiaja nam ze tak dla nas lepiej, ale to nieprawda.

To nie jest nasz Polski interes "wycinać" Chinczyków, to jest cudzy interes.

Nasz interes to rosnąc w siłę gospodarczo na tyle szybko, żebyśmy byli w stanie stac się siła polityczna z która i Niemcy i Francja musza się liczyć. Nasz głos w Europie bedzie tym silniejszy im silniejsi będziemy gospodarczo, a będąc podywkonawcami dla niemieckickich firm na zawsze zostaniemy od nich zależni. Jedyną szansą by tą zależnośc ograniczyć, by nawiazac partnerstwo zamiast uzależnienia jest paradoksalnie powiazanie sie gospodarczo z chinami i skorzystanie na ekspansji której chcą w Europie dokonać.

Jesli my tej szansy nie wykorzystamy to wezmą ją Węgrzy albo ktoś inny

 

Edytowane przez zenek111

Napisano
17 godzin temu, zenek111 napisał(a):

My odrzucajac szanse na biznes z chinami nie robimy tego w swoim interesie, tylko w interesie UE i USA. To oni wmawiaja nam ze tak dla nas lepiej, ale to nieprawda.

To nie jest nasz Polski interes "wycinać" Chinczyków, to jest cudzy interes.

Nasz interes to rosnąc w siłę gospodarczo na tyle szybko, żebyśmy byli w stanie stac się siła polityczna z która i Niemcy i Francja musza się liczyć. Nasz głos w Europie bedzie tym silniejszy im silniejsi będziemy gospodarczo, a będąc podywkonawcami dla niemieckickich firm na zawsze zostaniemy od nich zależni. Jedyną szansą by tą zależnośc ograniczyć, by nawiazac partnerstwo zamiast uzależnienia jest paradoksalnie powiazanie sie gospodarczo z chinami i skorzystanie na ekspansji której chcą w Europie dokonać.

Jesli my tej szansy nie wykorzystamy to wezmą ją Węgrzy albo ktoś inny

 

A może lepiej z Ruskimi? Wygodniej i bliżej. Gdy robią to Węgrzy lub Niemcy to zamiast klaskać i podziwiać zaradność udajemy oburzenie a teraz Ty proponujesz robić to samo.

 

 

 

Napisano
3 godziny temu, Ryb napisał(a):

 

A może lepiej z Ruskimi? Wygodniej i bliżej. Gdy robią to Węgrzy lub Niemcy to zamiast klaskać i podziwiać zaradność udajemy oburzenie a teraz Ty proponujesz robić to samo.

Mówienie ze biznes z chińczykami  moze zastąpić biznes z ruskimi to jakie szaleństwo. Jaka technologią możemy dzieki nim podbijac rynki Europy?

Nawet gdyby polityka była ok to i tak oni moga zostac tylko dostawca surowców i podstawowych produktów, a nie technologi konsumenckich.

Zresztą nie bede pisał tego co chyba każdy wie... w zamian jeszcze raz powiem, ze przez większośc przemawia nieuzasadniona fobia wobec chińczyków. Jedynym powodem tej fobii są media, to one ją zaszczepiły, ale nie ida za tym żadne fakty. Nic nam chiny nie zrobiły i nie mamy powodów by ich za coś nie lubić. Możemy ich potraktowac biznesowo, a wręcz instrumentalnie gdy celem jest nasz dobrobyt i budowanie pozycji w Europie - właściwie mozemy sobie ich nie lubić a i tak razem z nimi takie cele realizowac.

No ale nic, będziemy jeździć w przyszłosci chińskimi samochodami z Hiszpanii zamiast z Polski i narzekać jak to źle w tym kraju przez polityków, choć politycy wywodzą się spośród nas i średnio licząc maja takie same poglady jak my, a efektem tych pogladów będzie brak chińskich fabryk w Polsce za to chińskie fabryki w Hiszpanii

Edytowane przez zenek111

Napisano
12 minut temu, zenek111 napisał(a):

Mówienie ze biznes z chińczykami  moze zastąpić biznes z ruskimi to jakie szaleństwo. Jaka technologią możemy dzieki nim podbijac rynki Europy?

 

Surowcami. Sprowadzajmy na potęgę, bądźmy europejskim hubem dla ruskiej ropy i węgla. Też zarobimy, skoro to takie ważne.

:skromny:

 

 

12 minut temu, zenek111 napisał(a):

Nawet gdyby polityka była ok to i tak oni moga zostac tylko dostawca surowców i podstawowych produktów, a nie technologi konsumenckich.

Zresztą nie bede pisał tego co chyba każdy wie... w zamian jeszcze raz powiem, ze przez większośc przemawia nieuzasadniona fobia wobec chińczyków. Jedynym powodem tej fobii są media, to one ją zaszczepiły, ale nie ida za tym żadne fakty. Nic nam chiny nie zrobiły i nie mamy powodów by ich za coś nie lubić.

 

Korea Północna i Iran też nam nic nie zrobiły i też nie mamy powodu ich nie lubić.

:skromny:

 

 

12 minut temu, zenek111 napisał(a):

Możemy ich potraktowac biznesowo, a wręcz instrumentalnie gdy celem jest nasz dobrobyt i budowanie pozycji w Europie - właściwie mozemy sobie ich nie lubić a i tak razem z nimi takie cele realizowac.

 

No. Tak jak pisałem, można podnająć swoje mieszkanie w bloku na agencję towarzyską. Nie zyskamy ani sympatii sąsiadów ani wdzięczności tych, którzy ten biznes będą tam u nas prowadzić, bo oni się takimi uczuciami nie kierują. Ale na pewno przez jakiś czas będziemy na tym zarabiać. Oby wystarczyło na później, gdy okaże się, że to nasi dotąd sympatyczni (mimo szerokich karków i tatuaży) najemcy stali się mniej sympatyczni i dyktują nam warunki (bo mogą) a sąsiedzi nie mają zamiaru nam pomóc w wybrnięciu z sytuacji.

 

 

12 minut temu, zenek111 napisał(a):

No ale nic, będziemy jeździć w przyszłosci chińskimi samochodami z Hiszpanii zamiast z Polski i narzekać jak to źle w tym kraju przez polityków, choć politycy wywodzą się spośród nas i średnio licząc maja takie same poglady jak my, a efektem tych pogladów będzie brak chińskich fabryk w Polsce za to chińskie fabryki w Hiszpanii

 

Ty nadal nic nie rozumiesz. Jeśli będziemy jeździć chińskimi samochodami z Hiszpanii lub dowolnego innego unijnego kraju to WYŁĄCZNIE DLATEGO, że wprowadzimy wysokie cła. Jeśli ich nie wprowadzimy to możemy jeździć co najwyżej chińskimi samochodami prosto z Chin. Spróbuj dowiedzieć się jak działa biznes - inwestuje się poza swoim krajem tylko gdy na miejscu jest taniej lub gdy nie ma innego wyboru a nie z sympatii i wdzięczności dla Polaków, którzy pomogli od środka rozwalić Unię Europejską. W biznesie nie ma miejsca na wdzięczność a nikt nie traktuje poważnie i tak naprawdę nie szanuje pożytecznych idiotów, choć oczywiście warto sprawiać inne wrażenie, żeby pożyteczni idioci nimi pozostali.

 

 

 

Edytowane przez Ryb

Napisano
42 minuty temu, Ryb napisał(a):

Surowcami. Sprowadzajmy na potęgę, bądźmy europejskim hubem dla ruskiej ropy i węgla. Też zarobimy, skoro to takie ważne.

Surowce to technologia? :P

No ale niech bedzie. Na surowcach nie zarobimy bo w tej mierze Niemcy czy Austriacy są od nas sprytniejsi. Nie ulegli własnej (bo zachodniej) propagandzie jaki to rusek niedobry i ze nie wolno robic z nim biznesów. Nie mieli problemu by robić to co proponujesz, dlaczego wiec kpić z czegoś co robili nasi ukochani przyjaciele z Niemiec? Jeśli oni są tacy fajni to i my robiąc to co oni tez powinniśmy fajni być

42 minuty temu, Ryb napisał(a):

Korea Północna i Iran też nam nic nie zrobiły i też nie mamy powodu ich nie lubić.

No bo obiektywnie czemu mam nie lubic Iranu a lubić Izrael? Takie sympatie są nam narzucane właśnie przez USA i UE.

Jak USA napadło na Irak pod faszym pretekstem [posiadania broni ABC to my poparliśmy USA choc obiektywnie powinniśmy poprzec Irak, no ale właśnie wchodzilismy pod opiekę USA więc nasza sympatia zostałą wymuszana wobec USA a niechęc w stronę Iraku.

Dla ludzi to normalne, ale dla mnie to nie jest ok, to tak jakby ktoś nam wybierał z kim się mozemy kolegowac a z kim nie, tak jakby ktoś nam narzucał kto jest fajny kolega a kto nie jest nawet jak ten fajny zachowuje sie jak bandyta.

Skoro USA rozpętało wiele wojen i mimo to możmy sie z nimi kumplowac to nie widze powodu by nie robić interesów z Iranem któy zbyt wielu wojen nie rozpętał

42 minuty temu, Ryb napisał(a):

No. Tak jak pisałem, można podnająć swoje mieszkanie w bloku na agencję towarzyską. Nie zyskamy ani sympatii sąsiadów ani wdzięczności tych, którzy ten biznes będą tam u nas prowadzić, bo oni się takimi uczuciami nie kierują. Ale na pewno przez jakiś czas będziemy na tym zarabiać. Oby wystarczyło na później, gdy okaże się, że to nasi dotąd sympatyczni (mimo szerokich karków i tatuaży) najemcy stali się mniej sympatyczni i dyktują nam warunki (bo mogą) a sąsiedzi nie mają zamiaru nam pomóc w wybrnięciu z sytuacji.

No i Hiszpanie sa agencją towarzyską dlatego ze beda mieli chińskie fabryki?

Czemu jak masz niemieckie fabryki to nie jestes agencja towarzyszka a jak bedziesz miał chińskie to wtedy bedziesz?

Znów podwójne standardy, w tym jest problem, cały czas rózne kraje są oceniane według róznych stabdardó, USA czego nie zrobia sa ok. A chiny nie sa ok nawet gdyby nic złego nie zrobiły

42 minuty temu, Ryb napisał(a):

Ty nadal nic nie rozumiesz. Jeśli będziemy jeździć chińskimi samochodami z Hiszpanii lub dowolnego innego unijnego kraju to WYŁĄCZNIE DLATEGO, że wprowadzimy wysokie cła.

Ty nadal nic nie rozumiesz. Chodzi o to zebysmy jeździli chińskimi samochodami produkowanymi w Polsce a nie produkowanym w Hiszpanii

Edytowane przez zenek111

Napisano
Godzinę temu, zenek111 napisał(a):

przez większośc przemawia nieuzasadniona fobia wobec chińczyków. Jedynym powodem tej fobii są media

Jakoś umknęło mi sianie paniki przed CHRL w mediach. 

 

Godzinę temu, zenek111 napisał(a):

Nic nam Chiny nie zrobiły

... jeszcze. W tym cały ambaras, żeby myśleć perspektywicznie.

Nie myślano perspektywicznie, gdy Putin powtarzał kroki Hitlera dokonując aneksji Krymu. I co teraz?  Można się w pompkę pocałować. 

Edytowane przez ochkarol

Napisano
50 minut temu, ochkarol napisał(a):

Jakoś umknęło mi sianie paniki przed CHRL w mediach.

No to skad się wzięła Twoja niechęc do chińczyków skoro to nie przez media? 

50 minut temu, ochkarol napisał(a):

... jeszcze. W tym cały ambaras, żeby myśleć perspektywicznie.

Nie myślano perspektywicznie, gdy Putin powtarzał kroki Hitlera dokonując aneksji Krymu. I co teraz?  Można się w pompkę pocałować. 

No ale ze Chiny przejdą przez rosyjskie stepy i nas zaatkują pod zamościem czy moze ze desant prosto na Warszawę z powietrza?

No i dlaczego podejrzewać o to chińczyków a nie USA albo Izrael? Przeciez "nasi" czesto jakieś interewencje przeprowadzaja a Chiny uparcie nie chcą nikogo zaatkować. Na jakiej podstawie myślimy ze trzeba uważac akurat na Chińczyków a nie na Turcję przykładowo?

Coś mi się wydaje ze media tak urabiaja Polaków, bo sami Polscy nie mieliby powodów by sami to sobie wymyslić

 

No dobra, ale założmy ze Chiny jednak chcą przejść przez Rosję i zaatakowac Europę!

To bardziej zaatakuja taki kraj co im zawsze stawał okoniem, czy moze taki co się z nimi kolegował i ma na swoim terytorium chińskie montownie z których chińczycy eksportują samochody?

Coś mi sie wydaje ze czy chińczycy sa groźni czy nie to i tak zawsze lepiej miec ich fabryki u siebie niz ich nie miec.

Niechęc do chińskich inwestycji okazuje się irracjonalna nawet jeśli założymy ze maja agresywne zamiary!

 

p.s. Inny przykład, podobno Chiny chcą zaatkowac Tajwan, który razem z USA nakłada embargo na procesory dla Chin. To większa szansa ze Chiny zatakują Tajwan w obecnym stanie czy wtedy jak Tajwan zniesie embargo i otworzy sie na chińskie inwestycje i sam będzie w Chinach inwestował? No dla mnie oczywiste ze jak się zaczną dogadywac gospodarczo to zagrozenie inwazją zniknie. To zagrozenie (nie wiem czy realne) pojawia sie wtedy gdy nie ma kontaktów handlowych a nie wtedy gdy one sie pojawiaja i rosną

Edytowane przez zenek111

Napisano
3 minuty temu, zenek111 napisał(a):

Coś mi sie wydaje ze czy chińczycy sa groźni czy nie to i tak zawsze lepiej miec ich fabryki u siebie niz ich nie miec.

 

Pomijając wszystkie bzdety i nawet zgadzając się z powyższą koncepcją i tak nadal pozostaje problem tego, że nie potrafisz zrozumieć, że droga do chińskich fabryk u nas prowadzi poprzez wspólną unijną politykę celną i negocjacje grupowe, w których mamy jakąś pozycję stojąc obok największych europejskich gospodarek zamiast poobrażania sobie sąsiadów i wchodzenia w tyłek chińczykom w oczekiwaniu na jałmużnę. Rekinem biznesu to Ty raczej nie będziesz.

8-)

 

 

Napisano
3 minuty temu, Ryb napisał(a):

 

Pomijając wszystkie bzdety i nawet zgadzając się z powyższą koncepcją i tak nadal pozostaje problem tego, że nie potrafisz zrozumieć, że droga do chińskich fabryk u nas prowadzi poprzez wspólną unijną politykę celną i negocjacje grupowe, w których mamy jakąś pozycję stojąc obok największych europejskich gospodarek zamiast poobrażania sobie sąsiadów i wchodzenia w tyłek chińczykom w oczekiwaniu na jałmużnę. Rekinem biznesu to Ty raczej nie będziesz.

8-)

No mam wrażenie ze jako jedyny mówie o biznesie, a np. Ty ciągle politykujesz zamiast myslec o biznesach.

Nie wiem przej jaka dokładnie drogę trzeba przejsc do chińskich fabryk w Polsce, ale wiem ze hiszpanie tą drogę już przeszli i idą dalej.

Oni mogą a my nie. Czemu my nie mozemy skoro oni mogą? Proszę odpowiedź na to pytanie - czemu to hiszpanie maja zarobic na chińskich inwestycjach a nie Polacy?

Edytowane przez zenek111

Napisano
8 minut temu, zenek111 napisał(a):

to skad się wzięła Twoja niechęc do chińczyków skoro to nie przez media? 

Najpierw udowodnij swoją tezę, potem poczytaj moje wpisy w tym wątku...

 

10 minut temu, zenek111 napisał(a):

No ale ze Chiny przejdą przez rosyjskie stepy i nas zaatkują pod zamościem czy moze ze desant prosto na Warszawę ...

Jakoś ZSRR potrafił uzależnić od siebie Kubę. Chodził Castro jak na sznurku. Przypomnę, że zarówno ZSRR jak i CHRL to państwa komunistyczne.

Napisano
6 minut temu, ochkarol napisał(a):

Najpierw udowodnij swoją tezę, potem poczytaj moje wpisy w tym wątku...

Ależ ja tylko zapytałem skąd się wzięła Twoja niechęć? Przeciez tego nie wiem, wiec pytam. Ty wiesz najlepiej dlaczego nie lubisz chińczyków.

Sam ze swojej strony moge tylko powiedzieć ze ja nic do nich nie mam, nie ma powodów by do nich coś mieć. Co prawda był taki moment ze zaczynali mnie przerażac, bo "social credit system" i inne takie, ale później doczytałem co to dokładnie jest i wyszło mi ze media chciały mnie oszukac wciskajac mi bzdury na temat tego systemu. Na dziś mam więc pretensje do mediów a nie do chińczyków.

6 minut temu, ochkarol napisał(a):

Jakoś ZSRR potrafił uzależnić od siebie Kubę. Chodził Castro jak na sznurku. Przypomnę, że zarówno ZSRR jak i CHRL to państwa komunistyczne.

Odwrotnie, to Kuba sama zwróciła sie do zsrr, bo była naciskana przez USA. Wielu majętnych amerykanów miało tam swoje majątki i w wyniku rewolucji je potracili, samo USA utraciło wpływ na Kubę, więc jedyną nadzieja Kuby by się oprzec tej potędze było zwrócić sie do zsrr. Nie ma w tej historii nic dziwnego. Na tej samej zasadzie Ukraina zwraca sie o pomoc do USA by bronic sie przed Rosją

Edytowane przez zenek111

Napisano
16 minut temu, zenek111 napisał(a):

No mam wrażenie ze jako jedyny mówie o biznesie, a np. Ty ciągle politykujesz zamiast myslec o biznesach.

Nie wiem przej jaka dokładnie drogę trzeba przejsc do chińskich fabryk w Polsce, ale wiem ze hiszpanie tą drogę już przeszli i idą dalej.

Oni mogą a my nie. Czemu my nie mozemy skoro oni mogą? Proszę odpowiedź na to pytanie - czemu to hiszpanie maja zarobic na chińskich inwestycjach a nie Polacy?

 

Nie ma zakazu zarabiania na Chińczykach. Ale nienakładanie ceł na chińskie produkty i niechronienie naszego rynku przed nimi nie jest zarabianiem na Chińczykach tylko pozwalaniem Chińczykom zarabiać na nas.

 

Napisano
35 minut temu, zenek111 napisał(a):

Ależ ja tylko zapytałem skąd się wzięła Twoja niechęć?

Postawiłeś tezę (od niej zaczął się podwątek o mediach): 

2 godziny temu, zenek111 napisał(a):

Jedynym powodem tej fobii są media, to one ją zaszczepiły,

Więc ją zakwestionowałem. 

 

38 minut temu, zenek111 napisał(a):

Odwrotnie, to Kuba sama zwróciła sie do zsrr, bo była naciskana przez USA

Zgadnij kto był inspiratorem i finansował rewolucję na Kubie?

Napisano
29 minut temu, Ryb napisał(a):

 

Nie ma zakazu zarabiania na Chińczykach. Ale nienakładanie ceł na chińskie produkty i niechronienie naszego rynku przed nimi nie jest zarabianiem na Chińczykach tylko pozwalaniem Chińczykom zarabiać na nas.

 

Pogubilismy się. Mi chodzi o to ze czy cłaą są czy ich nie ma, to opłaci nam się przyciagac chińczyków z ich samochodami. Gdybyśmy mieli własny przemysł samochodowy to by nam sie nie opłącała ich "inwazja", ale ze go nie mamy to lepiej zeby chińczycy budowali fabryki w Polsce niż w Hiszpanii. Możemy sobie ich przy tym nienawidzić z całego serca, ale niech te fabryki beda u nas. Nie mieszajmy "uczuć" z tym co nam sie może mocno opłacić.

Napisano
3 minuty temu, zenek111 napisał(a):

Pogubilismy się. Mi chodzi o to ze czy cłaą są czy ich nie ma, to opłaci nam się przyciagac chińczyków z ich samochodami. Gdybyśmy mieli własny przemysł samochodowy to by nam sie nie opłącała ich "inwazja", ale ze go nie mamy to lepiej zeby chińczycy budowali fabryki w Polsce niż w Hiszpanii. Możemy sobie ich przy tym nienawidzić z całego serca, ale niech te fabryki beda u nas.

 

No. Jak na razie jedyną chińską fabrykę u nas budujemy im z naszych podatków.

;l

 

 

3 minuty temu, zenek111 napisał(a):

Nie mieszajmy "uczuć" z tym co nam sie może mocno opłacić.

 

Oczywiśćie, niemieszanie uczuć z tym co się opłaca powoduje, że kwitnie/kwitło wiele fajnych biznesów: handel ludźmi, przemyt narkotyków, oszustwa, szmalcownictwo, kolaborowanie z wrogiem, wyprzedawanie majątku narodowego... Wybór jest, nie trzeba koniecznie chińskich aut produkować.

:ok:

 

 

 

 

Napisano
Teraz, ochkarol napisał(a):

Postawiłeś tezę (od niej zaczął się podwątek o mediach): 

Więc ją zakwestionowałem.

No dobrze, przyjąłem do wiadomosci, więc proszę powiedz mi skad Twoja niechęc do chińczyków skoro ja się pomyliłem ze to media ją zaszczepiły.

1 minutę temu, ochkarol napisał(a):

Zgadnij kto był inspiratorem i finansował rewolucję na Kubie?

Inspiratorem był reżim Batisty:

"Od 1933 roku na wyspie rządził dyktator Fulgencio Batista. Człowiek, który z sierżanta sam mianował się generałem. Gdy już stał się bogaczem, na kilka lat wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Wrócił w 1952 roku i w wyniku zamachu stanu ponownie sięgnął po władzę. Jego rządy charakteryzowały: korupcja, terror i rozbudowany system represji.
Wywoływało to sprzeciw i opór mieszkańców Kuby. Na czele grupy spiskowców stanął Fidel Castro, młody prawnik z Hawany. 26 lipca 1953 roku zaatakował koszary wojska Monada w Santiago de Cuba. Atak zakończył się fiaskiem, a buntownicy trafili do więzień. Dość szybko je jednak opuścili.
El Comandante, jak popularnie nazywano Castro, po kilkuletnim pobycie w Stanach Zjednoczonych i Meksyku potajemnie wrócił na Kubę. Na emigracji spotkał Ernesto "Che" Guevarę, wkrótce mianując go dowódcą swoich wojsk.
Drugie podejście
2 grudnia 1956 rozpoczęła się kolejna faza rewolucji, której momentem kulminacyjnym było triumfalne wkroczenie partyzantów do Hawany 8 stycznia 1959. Kilka dni wcześniej Batista uciekł z Kuby do Stanów Zjednoczonych, co złamało siły wierne reżimowi.
- Na półkuli zachodniej powstawało pierwsze i długo jedyne, a dzisiaj ostatnie już, państwo socjalistyczne. Rewolucja kubańska, mimo że najprawdopodobniej ludzie Castro cieszyli się także finansowym wsparciem Związku Radzieckiego była rewolucją autentyczną, kubańską - tłumaczył prof. Jerzy Eisler.
Stany Zjednoczone łatwo nie pogodziły się ze zwycięstwem rewolucjonistów na Kubie i jeszcze w 1961 roku organizowały wyprawy kubańskich emigrantów. Najbardziej znany stał się, zakończony fiaskiem, kwietniowy desant w Zatoce Świń. W tym samym roku USA oficjalnie zerwały stosunki dyplomatyczne z komunizującą, choć jeszcze nie komunistyczną Kubą. "

https://www.polskieradio.pl/39/156/artykul/1015976,rewolucja-kubanska-castro-u-bram

 

Jeśli jakies finansowane od zsrr było to minimalne, po prostu ludzie mieli dość Batisty. Gdyby było za niego fajnie ludzie nie poparli by Castro.

Natomiast przewrót na Ukrainie był finansowany już solidnie, oficlajnie podano 5mld dolarów jako koszt "Majdanu"

 

p.s. W tej dyskusji dominuje sympatia do jednej strony i niechęc do drugiej. Kazdemu wolno lubić i nielubić kogo chce, ale nie mieszajmy tego z tym co nam sie opłaca a co nie.

Napisano
Teraz, Ryb napisał(a):

 

No. Jak na razie jedyną chińską fabrykę u nas budujemy im z naszych podatków.

;l

Przeciez to nieprawda. Izera dostałą 500mln w tym na dziąłke wydano ponad 130mln, wciaz maja sporo kasy na kontach. Nic na razie nie wybudowano dla chinzyków

Znacznie wiecej kasy dalismy niemieckim koncernom grube miliardy

A nawet gdybyśmy mieli sie dorzucić chińczykom to hiszpanie to robia i nie widza problemu

2 minuty temu, Ryb napisał(a):

 

Oczywiśćie, niemieszanie uczuć z tym co się opłaca powoduje, że kwitnie/kwitło wiele fajnych biznesów: handel ludźmi, przemyt narkotyków, oszustwa, szmalcownictwo, kolaborowanie z wrogiem, wyprzedawanie majątku narodowego...

No i nie sprzedalismy go chińczykom, mam wrażenie ze stałeś na stanowisku gdzie "dotacje czy oddawanie przemysłu niemcom jest dobre"

Napisano
3 minuty temu, zenek111 napisał(a):

Przeciez to nieprawda. Izera dostałą 500mln w tym na dziąłke wydano ponad 130mln, wciaz maja sporo kasy na kontach.

 

No i ile z tej kasy było chińskiej?

;l

 

 

3 minuty temu, zenek111 napisał(a):

Nic na razie nie wybudowano dla chinzyków

Znacznie wiecej kasy dalismy niemieckim koncernom grube miliardy

A nawet gdybyśmy mieli sie dorzucić chińczykom to hiszpanie to robia i nie widza problemu

 

No i gładko przeszliśmy z inwestowania przez Chińczyków do wydawania swojej kasy żeby zrobić Chińczykom dobrze i to gratis. Tak jak pisałem, dobry plan jak zostać rekinem biznesu.

;l

 

 

3 minuty temu, zenek111 napisał(a):

No i nie sprzedalismy go chińczykom, mam wrażenie ze stałeś na stanowisku gdzie "dotacje czy oddawanie przemysłu niemcom jest dobre"

 

Dotacje to my jak na razie dostajemy od Niemców. Za które próbujemy budować fabryki dla Chińczyków. Na pewno Niemcy się z tego ucieszą i jeszcze chętniej będą wspierać nas swoimi pieniędzmi. Na pewno Chińczycy nie przyjmą prezentu i w zamian zasypią nas workami juanów.

;l

 

 

Napisano
8 minut temu, Ryb napisał(a):

No i ile z tej kasy było chińskiej?

To była nasza kasa dla naszej polskie spółki, chińczycy nic nie dostali. Ta Polska spółka miała się dopiero dogadac z chińczykami (nie wiadomo jak) do czego nie doszło.

Zreszta spółka ta nie musiała sie dogadac koniecznie z chińczykami, mogła z kimś innym, ale tak jest ze jedyne sensowne kosztowo oferty pochodziły z chin.

8 minut temu, Ryb napisał(a):

No i gładko przeszliśmy z inwestowania przez Chińczyków do wydawania swojej kasy żeby zrobić Chińczykom dobrze i to gratis. Tak jak pisałem, dobry plan jak zostać rekinem biznesu.

Znaczy Hiszpanie robia dobrze chińczykom gratis? Przecież chińczycy musieliby zainwestowac więcej niz my. Oni inwestuja, my inwestujemy, później i oni i my mamy korzysci. Nie rozumiem problemu.

8 minut temu, Ryb napisał(a):

Dotacje to my jak na razie dostajemy od Niemców. Za które próbujemy budować fabryki dla Chińczyków.

Założe sie o kazde pieniadze ze to "ElectroMobility Poland" wolałoby sie dogadac z Teslą czy VW. No ale sie nie ma szans dogadac bo tamci na pewno chcieliby wiecej kasy za możliwe ze drosze i kto wie czy nie gorsze technologie, wiec to ze próbujemy sie dogadac z chińczykami to jedyne realne sensowne rozwiazanie. Ma być dobrze i tanio, tylko chińczycy widac to oferowali.

Gdyby Niemcy zaproponowali dobry i tani biznes na ich platformie nasi z pewnoscia wzieliby od Niemców

Edytowane przez zenek111

Napisano
1 godzinę temu, zenek111 napisał(a):

No to skad się wzięła Twoja niechęc do chińczyków skoro to nie przez media? 

Może przez to że tam bywamy i wiemy jak tam jest? I nie chcemy żeby tak było u nas? :)

Napisano
1 godzinę temu, zenek111 napisał(a):

bo była naciskana przez USA

I gdyby tak zostało to by teraz nie mieli problemów z brakami prądu ;]

Napisano
55 minut temu, zenek111 napisał(a):

skad Twoja niechęc do chińczyków skoro ja się pomyliłem ze to media ją zaszczepiły.

To nie niechęć, tylko obawa przed uzależnieniem nas od nich. Tak to się może skończyć a w wielu gałęziach gospodarki już to można zaobserwować. 

Mało kto wie, że bardzo duża część portów handlowych jest w rękach chińskich. 

Powtórzę to, co już napisałem w tym wątku. Chiny to kraj komunistyczny i jako taki zawsze tam ideologia będzie najważniejsza. 

Napisano

A tym czasem Hiszpanie dogadali się z Chińczykami i chcą klepać Omode 

 

https://autogaleria.pl/chinska-omoda-zaraz-bedzie-europejska-tak-sie-robi-biznes

 

Co ciekawe i ważne Chińczycy chcą nie tylko skręcać ale też część produkować w EU

 

Czy chiński samochód może zyskać europejski paszport? W momencie, w którym części pochodziłyby głównie z Państwa Środka, nie byłoby to do końca możliwe. Grupa Chery i Omoda mają jednak ambitny plan, który zakłada, że produkowane w Hiszpanii samochody będą bardzo "europejskie".

 

Jak to zrobić? Sposób jest prosty - korzystać z komponentów, które będą produkowane lokalnie. Jest to nie tylko bardziej ekologiczne i ekonomiczne, ale także rozwiązuje problem kwestii wysokiego cła nałożonego na elektryki produkowane w Chinach.

 

 

Napisano
17 minut temu, r1sender napisał(a):

cóż ciężkie czasy dla europejskiej motoryzacji nastały, ciekawe kto tylko poobijany z tego wyjdzie, a kto polegnie

Następny czajnik próbuje swoich sił.

 

https://forthing-auto.pl/

 

Wg mnie aby to kupić musi być 25-30% tańsze od znanych marek, a tak na razie MG rządzi.

 

 

Napisano
13 godzin temu, zenek111 napisał(a):

No dobrze, przyjąłem do wiadomosci, więc proszę powiedz mi skad Twoja niechęc do chińczyków skoro ja się pomyliłem ze to media ją zaszczepiły.

 

podziwiam Cię trochę za cierpliwość w tym wątku i chyba trochę zazdroszczę ilości czasu wolnego ;]

Ja tu widzę jakąś zbiorową ślepotę. Jak się spojrzy na historię, nieważne, bliższą dalszą, to jedno widać na pewno: zmiany. Nic nie było pewne, nic nie było dane na zawsze. Były ciągłe zmiany, rewolucje, polityczne, gospodarcze, teraz zaczynają się nawet klimatyczne. Żadne granice nie były dane na zawsze, żadne zawody, technologie, firmy nie były wieczne. A dzisiaj nagle ludzie uwierzyli że jacyś politycy w Europie im dali wieczny dobrobyt. Że żadnej granicy, nawet w jakimś Donbasie o którym większość kilka lat temu nie słyszała, nie można przesunąć, że gospodarczo Europa zawsze będzie potęgą, że niemieckie auta zawsze będą najlepsze, że USA zawsze będzie dobrym wielkim wujkiem. Teraz powoli dociera że tak nie jest. USA powoli zmierza na dno, Ruscy przesuwają granice, Chiny wyrastają na największą potęgę gospodarczą, w Polsce pojawiają się susze nawet w listopadzie. No i można próbować się do tych zmian dostosować, bo to jedyne sensowne wyjście. Można z nimi walczyć,  można też udawać że ich nie ma. Może jakis czas to jeszcze podziała. W tym wątku jeden, zapewne bardzo zamożny, chciałby żeby nic się nie zmieniło bo z tego jak jest czerpie swoją zamożność, więc dorabia ideologie do sytuacji. Raz gada o wartościach, za chwile o biznesie, jeszcze za chwilę o seksie w kontekście geopolityki. Byle uzasadnić jak to jest dobrze. Inny znowu ma fobie związane z komunistami (w sumie nic dziwnego w naszym miejscu świata) i też wszystko rozpatruje pod tym kątem. Dopóki to są ludzie piszący w internecie to ok, tylko mam obawy że politycy kierują się podobnymi uprzedzeniami, fobiami i własnym interesem. A jedyne sensowne co można robić to mysleć jak dostosować się do zmian a być może nawet na nich zyskać.

Napisano
2 godziny temu, Koonrad napisał(a):

A tym czasem Hiszpanie dogadali się z Chińczykami i chcą klepać Omode 

 

https://autogaleria.pl/chinska-omoda-zaraz-bedzie-europejska-tak-sie-robi-biznes

 

Co ciekawe i ważne Chińczycy chcą nie tylko skręcać ale też część produkować w EU

 

Czy chiński samochód może zyskać europejski paszport? W momencie, w którym części pochodziłyby głównie z Państwa Środka, nie byłoby to do końca możliwe. Grupa Chery i Omoda mają jednak ambitny plan, który zakłada, że produkowane w Hiszpanii samochody będą bardzo "europejskie".

 

Jak to zrobić? Sposób jest prosty - korzystać z komponentów, które będą produkowane lokalnie. Jest to nie tylko bardziej ekologiczne i ekonomiczne, ale także rozwiązuje problem kwestii wysokiego cła nałożonego na elektryki produkowane w Chinach.

 

 

 

No ale o to chodziło w tych cłach. Żeby zmusić ich do klepania tutaj tak jak oni nas zmusili do klepania tam.

:ok:

Napisano
Godzinę temu, Tre-Bor napisał(a):

Następny czajnik próbuje swoich sił.

 

https://forthing-auto.pl/

 

Wg mnie aby to kupić musi być 25-30% tańsze od znanych marek, a tak na razie MG rządzi.

 

Widziałem to w salonie, bo było obok Forda. Był jakiś minivan i SUV. MIniwan beznadziejny, niby z tyłu kapitańskie fotele a niewygodnie. Trzeciego rzędu nawet nie próbowałem.

Ale SUV nie ma się czego wstydzić. Wykończenie, materiały, wszystko bardzo fajne. I o jakieś 50k tańsze od normalnych samochodów. Nie miałem oczywiście okazji się przejechać, nie wiadomo też nic o tym jak to się będzie spisywało w dłuższym okresie ale dla ludzi kupujących oczami może to być bardzo kusząca propozycja. Całkiem spore i wygodne auto w cenie auta małego i słabo wyposażonego.

 

Napisano
20 godzin temu, ochkarol napisał(a):

To nie niechęć, tylko obawa przed uzależnieniem nas od nich. Tak to się może skończyć a w wielu gałęziach gospodarki już to można zaobserwować. 

Mało kto wie, że bardzo duża część portów handlowych jest w rękach chińskich. 

Powtórzę to, co już napisałem w tym wątku.

W argentynie rzady objął chyba obecnie największy "komunożerca" i "antysocjalista", ale dziś mamy info ze jak jest interes to i on się ugiął:

https://next.gazeta.pl/next/7,151003,31477645,milei-sie-zlamal-zaskoczenie-na-koniec-szczytu-g20.html#do_w=424&do_v=1189&do_st=RS&do_sid=1942&do_a=1942#s=BoxOpLink

Niedługo my zostaniemy jedynymi "niezłomnymi"

 

20 godzin temu, ochkarol napisał(a):

Chiny to kraj komunistyczny

 

To ze Chiny są krajem komunistycznym nic samo w sobie nie znaczy, paradoksalnie jak oni maja z kimś kontakty handlowe to nie wymagaja niczego, w sensie ze jak masz demokracje to ją sobie miej, jak masz państwo religijne, prosze bardzo, jak masz dyktaturę, Twoja sprawa. Natomiast państwa niekomunistyczne jak maja wejsc w relacje handlowe to zaraz chcą a to by coś tam w sądach pozmieniac, a to pozwolic na parady LGBT itp. - czasem wydaje sie to fajne, bo oczekuja walki z korupcja czy "demokratyzacji" tylko w praktyce sie okazuje ze demokratyzacji chca tam gdzie im sie włądza nie podoba (nie maja jej w kieszeni) tam gdzie władza to krwawi mordercy ale skorzy do ustępstw to tam demokratyzacji sie nie oczekuje (Arabia Saudyjska) bo "moze to i skur...n, ale nasz skurw...n"

Czyli paradoskalnie zamordystyczni chińczycy są w kontaktach bardziej liberalni i mniej oczekują byś się naginał do ich wyobrażeń o tym jak powinno wygladac zycie w Twoim kraju

20 godzin temu, ochkarol napisał(a):

zawsze tam ideologia będzie najważniejsza. 

Moze u nich tak, ale nie wpływaja na ideologie w krajach ościennych a to dla nas jest istotne. Tak jak oni nam nie chca nic narzucac tak i oczekuja ze my nie bedziemy oczekiwac by oni sie zmieniali, "wolnoć Tomku w swoim domku"

 

Napisano
20 godzin temu, marcindzieg napisał(a):

Może przez to że tam bywamy i wiemy jak tam jest? I nie chcemy żeby tak było u nas? :)

Moze, więc jeśli tak to chciałbym wiedzieć co konkretnie spowodowało to negatywne nastawienie.

Jeśli zrobić przeglad ludzie którzy realnie w chinach żyją, lub tam podróżują to ich opinia o chinach jest nieporównanie lepsza (chocby filmy podróznicze na youtube)  niż opinia ludzi którzy znaja chiny tylko ze słyszenia.

A "słysza" w mediach

Napisano
7 godzin temu, maro_t napisał(a):

Dopóki to są ludzie piszący w internecie to ok, tylko mam obawy że politycy kierują się podobnymi uprzedzeniami, fobiami i własnym interesem.

Dobrze by było, ale politycy to chyba raczej nie, tutaj wielki brat czuwa, bardziej niż w czasach gdy nadzorowała nas Moskwa:

 

"....Teraz jednak następczynią pana Kazimierza Marcinkiewicza ma zostać pani Beata Szydło, w związku z czym musimy odnotować pewną ciągłość. Otóż pani Beata Szydło jest absolwentką Szkoły Liderów przy amerykańskim Departamencie Stanu. Elewi tej Szkoły Liderów są wybierani przez dyplomatów z Ambasady USA w każdym kraju. Skąd dyplomaci wiedzą, że trzeba przeszkolić akurat tę, a nie inną osobę – tajemnica to wielka, ale skadś przecież muszą wiedzieć. (mój dopisek: dyplomaci USA wiedzą o tym kto zostanie premierem zanim się o tym dowie ktokolwiek w Polsce :P)

  Wytypowane osoby – jak czytamy na stronie Ambasady USA w Warszawie - „odbywają podróż do Stanów Zjednoczonych, aby wziąć udział w starannie przygotowanych programach, które odpowiadają ich zainteresowaniom zawodowym, jak również celom polityki zagranicznej USA.”

.... okazuje się, że tę samą akademię ukończył prezydent Bronisław Komorowski, Aleksander Kwaśniewski, Donald Tusk, Hanna Suchocka i Kazimierz Marcinkiewicz."

https://naszeblogi.pl/56343-stanislaw-michalkiewicz-i-szkola-liderow-w-usa

 

Tylko o takich rzeczach się w popularnych mediach nie przeczyta, popularne media są zajęte obrabianiem tyłka chińczykom, a nie opisem sytuacji w naszym kraju

Edytowane przez zenek111

Napisano
2 godziny temu, Rado_ napisał(a):

O Michalkiewicz i wszystko jasne:pukpuk:

W artykule jest link do tej szkoły liderów:

https://en.wikipedia.org/wiki/International_Visitor_Leadership_Program

i na tej stronie wymienieni po kolei:

Beata SzydłoPrime Minister2004

Bronislaw KomorowskiPresident2006

Donald TuskPrime Minister1995

Hanna SuchockaPrime Minister1988

Mieczysław RakowskiPrime Minister1978

Kazimierz MarcinkiewiczPrime Minister2000

Aleksander KwasniewskiPresident1994

 

Nie ważne kto wygrywa wybory, amerykanie maja termin "stacjonowanie rotacyjne", ludzie myślą ze chodzi o wojsko, wiadac nie tylko, bo obie strony sporu politycznego są "obstawione" 😄

 

Edytowane przez zenek111

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.