Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Nowy nie premium, klasa D

Featured Replies

Napisano
6 minut temu, ochkarol napisał(a):

Tak samo dla mnie głupie jest robienie argumentu z różnicy spalania kilku litrów na sto, przy wyborze auta za kilkaset tys zł. 

 

Kilku litrów? Niech to będą 3L. Robię średnio 60k km rocznie, samochód użytkowany 3-4 lata. Załóżmy średnio 6zł/litr, chociaż połowę paliwa kupuję za zachodnią granicą. Wychodzi ok. 11 tyś zł różnicy rocznie.

Nieważne ile bym zarabiał, to zawsze będę miał lepszy pomysł na wydanie 30-45 tyś zł niż puszczenie ich z dymem.

Napisano
5 minut temu, kadu napisał(a):

Robię średnio 60k km rocznie,

Tylko jazda miejska? A o tym pisałem. 

I dodałem, że nie chodzi o robienie grubych przebiegów (jeśli nie zrozumiałeś przykładu z Boltem). 

Napisano
2 godziny temu, ochkarol napisał(a):

Tylko jazda miejska? A o tym pisałem. 

I dodałem, że nie chodzi o robienie grubych przebiegów (jeśli nie zrozumiałeś przykładu z Boltem). 

W jeździe miejskiej różnice w spalaniu będą jeszcze większe na korzyść hybrydy. I tak jak ktoś wcześniej napisał, pewnie 90% aut za kilkaset tysięcy jest w leasingu bądź wynajmie, więc jak ktoś liczy TCO to może woli dołożyć te kilka stówek miesięcznie, żeby mieć lepszy wypas, bądź model wyżej, niż puszczać te pieniądze z dymem.

Napisano
17 godzin temu, kadu napisał(a):

 

Kilku litrów? Niech to będą 3L. Robię średnio 60k km rocznie, samochód użytkowany 3-4 lata. Załóżmy średnio 6zł/litr, chociaż połowę paliwa kupuję za zachodnią granicą. Wychodzi ok. 11 tyś zł różnicy rocznie.

Nieważne ile bym zarabiał, to zawsze będę miał lepszy pomysł na wydanie 30-45 tyś zł niż puszczenie ich z dymem.

To czemu jeździsz A6 a nie jakimś Kangoo z 1.5 DCi? Które potrafi w trasie zejsć do 3 litrów? Albo przysłowiową Pandą z gazem?

Napisano
16 minut temu, marcindzieg napisał(a):

To czemu jeździsz A6 a nie jakimś Kangoo z 1.5 DCi? Które potrafi w trasie zejsć do 3 litrów? Albo przysłowiową Pandą z gazem?

 

Ja odpowiem. Bo każdy ma jakieś widełki cenowe. Zamiast premiuma można kupić Pandę z gazem ale jeśli ktoś chce premiuma to ustala jakiś pułap kosztów, w którym już nie ma Pandy z gazem. Ja zwykle robię tak, że ustalam nieprzekraczalną kwotę X wydatków miesięcznych. I potem mi w tej kwocie różne rzeczy wychodzą, np. golas z benzynowym V6 i wypasiony pod korek diesel. Dalej już każdy wybiera co lubi.

:ok:

 

Napisano
22 minuty temu, marcindzieg napisał(a):

To czemu jeździsz A6 a nie jakimś Kangoo z 1.5 DCi? Które potrafi w trasie zejsć do 3 litrów? Albo przysłowiową Pandą z gazem?

:facepalm:

Bo spełnia pozostałe moje wymagania, których nie spełnia ani Kangoo z 1.5DCi, ani Panda z gazem.

Napisano
17 minut temu, kadu napisał(a):

:facepalm:

Bo spełnia pozostałe moje wymagania, których nie spełnia ani Kangoo z 1.5DCi, ani Panda z gazem.

No jak? Przecież piszesz że najważniejszym wymaganiem jest zużycie paliwa. A jeśli ktoś twierdzi inaczej to zapewne go nie stać. I wrzucasz wyliczenia.

Napisano
Teraz, marcindzieg napisał(a):

No jak? Przecież piszesz że najważniejszym wymaganiem jest zużycie paliwa. A jeśli ktoś twierdzi inaczej to zapewne go nie stać. I wrzucasz wyliczenia.

Przeczytałem jeszcze raz swoje posty i trudno mi zrozumieć jak można dojść do takich wniosków.

Napisano
25 minut temu, Ryb napisał(a):

 

Ja odpowiem. Bo każdy ma jakieś widełki cenowe. Zamiast premiuma można kupić Pandę z gazem ale jeśli ktoś chce premiuma to ustala jakiś pułap kosztów, w którym już nie ma Pandy z gazem. Ja zwykle robię tak, że ustalam nieprzekraczalną kwotę X wydatków miesięcznych. I potem mi w tej kwocie różne rzeczy wychodzą, np. golas z benzynowym V6 i wypasiony pod korek diesel. Dalej już każdy wybiera co lubi.

:ok:

 

Ale ja to wiem. Ale tekst że kogoś kto twierdzi że koszt paliwa nie jest najważniejszy to zapewne na nic nigdy nie będzie stać jest typowym tekstem fanów przechodzonych premiumów z LPG. Czy bym do siebie założył LPG czy nie to nie byłoby mnie stać na nic lepszego.

Napisano
2 minuty temu, kadu napisał(a):

Przeczytałem jeszcze raz swoje posty i trudno mi zrozumieć jak można dojść do takich wniosków.

Cytat

Może właśnie przez takie podejście niektórych na nie nie stać. Pieniądze trzeba wydawać z głową, a nie bezsensownie przepalać. Teksty w stylu "stać na auto, a nie stać na paliwo" są najgłupsze jakie można usłyszeć. W 99% wypowiadane właśnie przez ludzi, których nie stać na takie samochody.

A co to za wypowiedź? Naprawdę nie jesteś w stanie ogarnąć że ludzie kupują auta takie jak im pasują?

Edytowane przez marcindzieg

Napisano
6 minut temu, marcindzieg napisał(a):

Ale ja to wiem. Ale tekst że kogoś kto twierdzi że koszt paliwa nie jest najważniejszy to zapewne na nic nigdy nie będzie stać jest typowym tekstem fanów przechodzonych premiumów z LPG. Czy bym do siebie założył LPG czy nie to nie byłoby mnie stać na nic lepszego.

 

To jest oczywiście tekst prowokacyjny, autor pewnie liczy na gwałtowną polemikę. Ja uważam, że koszt paliwa może być istotny niezależnie od budżetu na cały samochód, bo pieniądz to zawsze pieniądz. Każdy może to sobie inaczej liczyć i oczywiście woleć coś innego ale ważne żeby wybór był świadomy. Ja np. jeżdżę na długie wakacyjne trasy Rangerem, który pali 10l zamiast Jagiem, który pali 6-7l w tych samych warunkach bo ważniejsze jest dla mnie coś innego, co ma Ranger a nie ma tego Jag. Z tym że nie robię tego bo lubię wyrzucać kasę tylko mam konkretny powód dla którego wybieram co wybieram. Gdyby Ranger też palił 6-7l to bardzo bym się cieszył.

:ok:

 

 

Napisano
1 minutę temu, Ryb napisał(a):

Z tym że nie robię tego bo lubię wyrzucać kasę tylko mam konkretny powód dla którego wybieram co wybieram. Gdyby Ranger też palił 6-7l to bardzo bym się cieszył.

Ja też nie lubię wyrzucać kasy a jednak nie założę LPG. Bo miałem i podziękuję. Wolę oszczędzać w innym miejscu.

Napisano
38 minut temu, marcindzieg napisał(a):

A co to za wypowiedź? Naprawdę nie jesteś w stanie ogarnąć że ludzie kupują auta takie jak im pasują?

 

Gdzie tutaj widzisz opinię, że koszt paliwa jest najważniejszy? Ochłoń ;].

To ktoś inny wyśmiał ludzi patrzących na spalanie, że przecież skoro takie drogie auto to powinni być rozrzutni i nie podejmować takiego tematu. Przeczytaj sobie jeszcze raz ten wątek na spokojnie :ok:

Napisano
W dniu 28.04.2025 o 21:05, ochkarol napisał(a):

Ja to czegoś nie kumam. Auta za kilkaset tysięcy a atutem jest spalanie. 

Jakby mnie było stać na gablotę za przykładowe 200 tys zł to miałbym daleko w d...pie czy auto w mieście pali 4 czy 7 litrów. 

No, chyba że na Bolta. 

 

Napiszę dosadnie: piszesz tak bo Cię nie stać.

Jeśli masz ludzi z pieniędzmi za frajerów, to zwyczajnie źle myślisz ;) 

Napisano
19 godzin temu, kadu napisał(a):

 

Kilku litrów? Niech to będą 3L. Robię średnio 60k km rocznie, samochód użytkowany 3-4 lata. Załóżmy średnio 6zł/litr, chociaż połowę paliwa kupuję za zachodnią granicą. Wychodzi ok. 11 tyś zł różnicy rocznie.

Nieważne ile bym zarabiał, to zawsze będę miał lepszy pomysł na wydanie 30-45 tyś zł niż puszczenie ich z dymem.

Skoro robisz 60tyś km rocznie dla zabawy i przyjemności to po co to liczyć?

Napisano
12 minut temu, kravitz napisał(a):

Napiszę dosadnie: piszesz tak bo Cię nie stać.

@bergerac ma Stelvio. Pali dużo. Napiszę dosadnie - nie stać go ;]

Napisano
2 minuty temu, marcindzieg napisał(a):

@bergerac ma Stelvio. Pali dużo. Napiszę dosadnie - nie stać go ;]

Ale nie płacze z tego powodu. I o to chodzi👍

Napisano
24 minuty temu, kadu napisał(a):

To ktoś inny wyśmiał ludzi patrzących na spalanie

Nie. Nie wyśmiał - zrobił dopisek o Bolcie. Czyli jeśli ktoś kupuje woła roboczego i robi nim niewiadomo jakie przebiegi to jest to istotne. Nawet bardzo. Ale jeśli ktoś kupuje weekendową zabawkę, w której często koszt ubezpieczenia rocznego jest wyższy niż różnica w kosztach paliwa to jest to dziwne. Szanuję to, natomiast pisanie że inni nie umieją liczyć i zapewne ich nie stać to już nie bardzo.

Napisano
6 minut temu, marcindzieg napisał(a):

@bergerac ma Stelvio. Pali dużo. Napiszę dosadnie - nie stać go ;]

 

Zauważyłeś że mało jest takich osób?

Z jakiś powodów niewiele tych chlejących SUVów jeździ, a jednak więcej tych SUVów mało palących z 2.0TSI czy innym dieslem.

Ja dodam do tego co napisał @Ryb, że do tej całej kwoty rata leasingowa + spalanie, dochodzi jeszcze utrata wartości.

To auto na końcu jest autem używanym, gdzie jest klient biedniejszy. I taki klient będzie szukał chętniej czegoś co jara mniej, co w konsekwencji prowadzi do tego, że takie auto co mało pali sprzedasz szybciej i z mniejszą utratą wartości. Jak Ci nie zależy na kasie, to z tej różnicy eksploatacyjno-rezydualnej, może wyjść kupa fajnego wyposażenia gratis pomiędzy autami które palą mało i tymi które palą dużo.

 

Oczywiście nie ma siły na to, jak ktoś się uprze na Stelvio, czy 911. Skoro to jest czyjeś marzenie i go na to stać, to innego uzasadnienia bym nie szukał.

Napisano
7 minut temu, kravitz napisał(a):

Zauważyłeś że mało jest takich osób?

Ogólnie jest mało osób, których stać na takie auto. Ale mój siostrzeniec ma (kupił nowe żeby nie było) i też nie narzeka. Więc to też jest względne. Szef mojej żony na codzień jeździ GLE w dieslu. Po budowach. Ta krowa wcale mało nie pali a robi nim z 50 kkm rocznie. Na słoneczne weekendy ma SLK AMG z jakimś absurdalnym silnikiem. Bez LPG ;]

Poprzedniego MB trzymał 9 lat. Więc z tą utratą wartości to też tak średnio. Nie każdy jest z AK i wymienia auta co dwa lata ;]

Oczywiście każdy niech liczy jak chce. Ważne żeby jedna strona nie wtrącała się do drugiej.

Edytowane przez marcindzieg

Napisano

Ale posiadanie fajnego auta kosztuje. Jeśli nam to sprawia przyjemność to płacimy i tyle. Po to pracujemy zawodowo żeby spełniać nasze zachcianki a nie wyliczać każdy grosz.😎

Napisano
1 minutę temu, marcindzieg napisał(a):

Ogólnie jest mało osób, których stać na takie auto. Ale mój siostrzeniec ma (kupił nowe żeby nie było) i też nie narzeka. Więc to też jest względne. Szef mojej żony na codzień jeździ GLE w dieslu. Po budowach. Ta krowa wcale mało nie pali a robi nim z 50 kkm rocznie. Na słoneczne weekendy ma SLK AMG z jakimś absurdalnym silnikiem. Bez LPG ;]

Oczywiście każdy niech liczy jak chce. Ważne żeby jedna strona nie wtrącała się do drugiej.

 

To nie jest wtrącanie się. Odnoszę się do zdziwienia, że kogoś stać na drogie auto, ale chce żeby było oszczędne.

Są ku temu liczne powody.

 

Jesli dla kogoś auto to hobby i zamiast na jakieś jachty, drogie rowery, czy inne wakacje, lubi wydać na benzynę do V8, to jest jego sprawa i ma do tego prawo.

Większość ludzi jednak traktuje auta eksploatacyjnie, ewentualnie z lekką nutką hobby.

Napisano
6 minut temu, kravitz napisał(a):

Odnoszę się do zdziwienia, że kogoś stać na drogie auto, ale chce żeby było oszczędne.

Bo coś takiego nie istnieje w przyrodzie. Koszt auta to nie tylko paliwo. To przeglądy, ubezpieczenie czy choćby masakrycznie drogie opony.

I piszę o aucie nowym na gwarancji. W używanym dochodzą jeszcze masakryczne koszty napraw. I dlatego to jest dziwne.

Napisano
7 minut temu, kravitz napisał(a):

To nie jest wtrącanie się. Odnoszę się do zdziwienia, że kogoś stać na drogie auto, ale chce żeby było oszczędne.

Są ku temu liczne powody.

 

Dodatkowo dochodzi kwestia zasięgu. Mnie nie boli, że Ranger pali 9-10l bo ma 80l zbiornik paliwa. Ale gdyby miał np. 50l to by mnie wkurzał. 

 

Napisano
4 minuty temu, Ryb napisał(a):

 

Dodatkowo dochodzi kwestia zasięgu. Mnie nie boli, że Ranger pali 9-10l bo ma 80l zbiornik paliwa. Ale gdyby miał np. 50l to by mnie wkurzał. 

 

 

To też jest istotne jeśli auto na trasy. Chociaż jak ktoś dużo jeździ nawet i po mieście, to też zjazdy na tankowanie nie są żadną nagrodą.

Ja to odczuwam właśnie w Golfie. Poprzedni miał 50 litrów bak, a obecny 40, bo ma baterie. Na trasie to 200km mniej. I wydaje się niewiele, ale jak jadę np do Pragi, to bym poprzednim dojechał do tej Pragi, wracając przekroczył granicę i zatankował aby wrócić do domu. A w nowym muszę tankować jeszcze w Polsce po przejechaniu powiedzmy 400km, dojechać do Pragi i znowu w drodze powrotnej tankować. Niby 200km mniej zasięgu, a 2x tyle tankowań.

Oczywiście nie muszę w Polsce tankować, mogę w Czechach gdzie akurat będzie drożej ;]

Jakby to był Golf TDI, jest duża szansa, że bym się dokulał do Pragi, wrócił i i zatankował na drugi dzień w wolnej chwili ;)

Napisano
10 minut temu, Ryb napisał(a):

 

Dodatkowo dochodzi kwestia zasięgu. Mnie nie boli, że Ranger pali 9-10l bo ma 80l zbiornik paliwa. Ale gdyby miał np. 50l to by mnie wkurzał. 

 

Zatankowałeś kiedyś 80l? Ja nigdy Poważnie tyle wchodzi skoro ma okrojony zbiornik dla ad blue?

Napisano
Teraz, marcindzieg napisał(a):

Bo coś takiego nie istnieje w przyrodzie. Koszt auta to nie tylko paliwo. To przeglądy, ubezpieczenie czy choćby masakrycznie drogie opony.

I piszę o aucie nowym na gwarancji. W używanym dochodzą jeszcze masakryczne koszty napraw. I dlatego to jest dziwne.

 

Ja gdy rozważam jakiś samochód robię sobie w Excelu symulację kosztów leasingu, ubezpieczenia, paliwa dla zakładanego przebiegu, serwisu i ewentualnych dodatków (np. opony, opłaty za parking itd.). Potem dzielę to przez liczbę miesięcy planowanej eksploatacji i wychodzi mi miesięczny koszt. W ten sposób porównanie jest najbardziej wiarygodne i wychodzą ciekawe rzeczy, np. ostatnio dla zabawy porównywałem koszty terenówek i wyszło mi, że miesięczny koszt jeżdżenia Rangerem Raptorem z benzynowym silnikiem byłby przy moich przebiegach równy miesięcznym kosztom jeżdżenia kosztującym pół miliona Land Roverem Defenderem z trzylitrowym, sześciocylindrowym dieslem. A tego Raptora mógłbym mieć za trochę ponad 300k. Ja wiedziałem, że on dużo chla i wyszłoby drogo ale dopiero w Excelu widać, że w 5 lat przepaliłby on o niemal 200kPLN więcej.

:O

 

Napisano
2 minuty temu, kravitz napisał(a):

 

To też jest istotne jeśli auto na trasy. Chociaż jak ktoś dużo jeździ nawet i po mieście, to też zjazdy na tankowanie nie są żadną nagrodą.

Ja to odczuwam właśnie w Golfie. Poprzedni miał 50 litrów bak, a obecny 40, bo ma baterie. Na trasie to 200km mniej. I wydaje się niewiele, ale jak jadę np do Pragi, to bym poprzednim dojechał do tej Pragi, wracając przekroczył granicę i zatankował aby wrócić do domu. A w nowym muszę tankować jeszcze w Polsce po przejechaniu powiedzmy 400km, dojechać do Pragi i znowu w drodze powrotnej tankować. Niby 200km mniej zasięgu, a 2x tyle tankowań.

Oczywiście nie muszę w Polsce tankować, mogę w Czechach gdzie akurat będzie drożej ;]

Jakby to był Golf TDI, jest duża szansa, że bym się dokulał do Pragi, wrócił i i zatankował na drugi dzień w wolnej chwili ;)

 

Przy podróżach zagranicznych to jest szczególnie istotne. Np. drogie paliwo zwykle jest w Austrii to ja przejeżdżam sobie całą Austrię bez tankowania. Właściwie to przejeżdżam wtedy kawałek Polski, całe Czechy i całą Austrię bez tankowania, w Austrii zwykle robimy tylko przerwę na jedzenie bo mają fajne zajazdy przy autostradach. Oczywiście różnica w kosztach by mnie nie zabiła gdybym musiał w tej Austrii zatankować ale jakoś tak przyjemniej jechać ze świadomością, że nie trzeba.

:ok:

 

Napisano
8 minut temu, Danielpoz. napisał(a):

Zatankowałeś kiedyś 80l? Ja nigdy🙃 Poważnie tyle wchodzi skoro ma okrojony zbiornik dla ad blue?😉

 

Mój rekord to chyba coś koło 72. No ale zawsze tam coś musi zostać. No i ja tankuję aż odbije, nie leję pod korek. Wg danych technicznych jest 80l mimo adblue. Za to planowany na ten rok Ranger hybrydowy ma mieć 70l bo część przestrzeni zabierze bateria.

:ok:

 

 

PS. W Australii można dokupić dodatkowy zbiornik bo tam jest miejsce pod spodem i wtedy ma bodaj 135l.

:ok:

 

Edytowane przez Ryb

Napisano
12 minut temu, Ryb napisał(a):

Ja wiedziałem, że on dużo chla i wyszłoby drogo ale dopiero w Excelu widać, że w 5 lat przepaliłby on o niemal 200kPLN więcej.

No ale na pewno widać że słowo "oszczędne" raczej do nich nie pasuje :) 

Do tego zakładasz że są na gwarancji i się nic nie popsuje. Oba mają 5 lat?

Edytowane przez marcindzieg

Napisano
14 minut temu, marcindzieg napisał(a):

No ale na pewno widać że słowo "oszczędne" raczej do nich nie pasuje :) 

 

Oczywiście, ale udowodniłem (na razie teoretycznie), że planując wydanie pół miliona na kompletnie bezsensowny samochód też można się liczyć z kosztami.

:hehe:

 

 

14 minut temu, marcindzieg napisał(a):

Do tego zakładasz że są na gwarancji i się nic nie popsuje. Oba mają 5 lat?

 

Ford ma 2 lata zwykłej i 2 lata/200kkm przedłużonej ale przeglądy i ewentualne naprawy są dużo tańsze. Za to przeglądy są w nim częściej więc jeśli w Defenderze nie zepsuje się coś, czego nie obejmuje gwarancja to z grubsza wyszłoby na to samo.

:ok:

 

 

 

 

PS. Wyszło mi z tych wyliczeń, że człowiek mający resztki rozsądku powinien wybierać między Raptorem w dieslu a Land Roverem Discovery.

;]

Edytowane przez Ryb

Napisano
1 minutę temu, Ryb napisał(a):

Oczywiście, ale udowodniłem (na razie teoretycznie), że planując wydanie pół miliona na kompletnie bezsensowny samochód też można się liczyć z kosztami.

:hehe:

Oczywiście że można. Nawet trzeba. Tylko jest jednak trochę więcej czynników niż samo paliwo. I o to mi chodzi :) 

Napisano
20 minut temu, Ryb napisał(a):

 

 

 

PS. W Australii można dokupić dodatkowy zbiornik bo tam jest miejsce pod spodem i wtedy ma bodaj 135l.

:ok:

 

Tylko po co w Europie skoro mamy co naście km cpn😁

Napisano
7 minut temu, marcindzieg napisał(a):

Oczywiście że można. Nawet trzeba. Tylko jest jednak trochę więcej czynników niż samo paliwo. I o to mi chodzi :) 

 

Oczywiście. Mam fajny przykład ze skuterosamochodem. Co z tego że pali 3,5l/100km skoro przeglądy są co 5kkm i kosztują 1000zł? W porównaniu z autem, które ma przeglądy co 20kkm i kosztują one 1500zl wychodzi koszt kilometra jakby palił o 2l/100km więcej.

Edytowane przez Ryb

Napisano
2 minuty temu, Danielpoz. napisał(a):

Tylko po co w Europie skoro mamy co naście km cpn😁

 

Żeby jak najdalej dojechać na tanim paliwie z Polski.

;]

Napisano
11 minut temu, Ryb napisał(a):

 

Oczywiście. Mam fajny przykład ze skuterosamochodem. Co z tego że pali 3,5l/100km skoro przeglądy są co 5kkm i kosztują 1000zł? W porównaniu z autem, które ma przeglądy co 20kkm i kosztują one 1500zl wychodzi koszt kilometra jakby palił o 2l/100km więcej.

A wrzuć np. do tego swojego Excela roczny przebieg jak u mnie. Czyli powiedzmy 15 kkm.

Napisano
12 minut temu, marcindzieg napisał(a):

A wrzuć np. do tego swojego Excela roczny przebieg jak u mnie. Czyli powiedzmy 15 kkm.

 

Hehe, wygląda na to, że on taki przebieg nawet zrobi bo tych kilometrów przybywa. Prawdę mówili sprzedawcy, że jak masz coś takiego pod domem to żeby skoczyć do Biedronki na zakupy nie chce się wsiadać do "dużego" auta. Jakoś ten maluch jest poręczniejszy. I w ten sposób to on przejmuje część kilometrów pozostałych samochodów.

 

Co do obliczeń to drogo też wychodzi ubezpieczenie tego cudaka, bo dałem 3,5k. Dla 15kkm rocznie i serwisu kosztującego 1000zł/5kkm wychodzi mi koszt kilometra 0,66zł. Jakby porównać normalne auto w tej samej cenie przy ubezpieczeniu kosztującym 2,5k i serwisie kosztującym 1500zł/15kkm to mógłby palić 6l/100km żeby wyszedł ten sam koszt kilometra.

 

Edytowane przez Ryb

Napisano
3 godziny temu, kravitz napisał(a):

 

 

Jeśli masz ludzi z pieniędzmi za frajerów, to zwyczajnie źle myślisz ;) 

Nie wiem skąd takie wnioski. 

Dodam, że błędne. :P

 

Edytowane przez ochkarol

Napisano
8 godzin temu, Danielpoz. napisał(a):

Ale nie płacze z tego powodu. I o to chodzi👍

Tylko że furka jest pewnie w lisingu firmowym a paliwko na karcie paliwowej również firmowej. Dyskusja z dupy bo inaczej patrzy ktoś prowadząc firmę lub będąc na etacie z przywilejami a inaczej fizol płacący za furę i paliwo z własnej pensji.

Napisano
8 godzin temu, Randar napisał(a):

Tylko że furka jest pewnie w lisingu firmowym a paliwko na karcie paliwowej również firmowej. 

Tego nie wiem. Nie moja sprawa.

Napisano
55 minut temu, Danielpoz. napisał(a):

Tego nie wiem. Nie moja sprawa.

Moja też nie ale dość łatwo się domyślić 😁. Niektóre osobniki lubią uprawiać ekshibicjonizm internetowy 😉

Napisano
17 godzin temu, Danielpoz. napisał(a):

Ale nie płacze z tego powodu. I o to chodzi👍

Może nie płacze, ale jednak to wkurza. Np w tym tygodniu muszę codziennie przejechać około 250 km. Nie dość, że będę musiał trzy razy zatankować, to koszt paliwa jest też spory.

 

Ale to też nie jest tak, że inne auta mało palą albo jest super wybór. Ciężko jest znaleźć Suva wyglądającego jak Alfa, podobnie jeżdżącego, w podobnych pieniądzach i z lepszym spalaniem. Nawet bym to powiedział, że to nie rabialne ;)

 

Poza tym mamy tu wiele osób z takim furami, że Stelvio nie jest żadnym przykładem ;) 

Napisano
2 minuty temu, bergerac napisał(a):

Ciężko jest znaleźć Suva wyglądającego jak Alfa, podobnie jeżdżącego, w podobnych pieniądzach i z lepszym spalaniem. Nawet bym to powiedział, że to nie rabialne ;)

 

Tam gdzie jeszcze oferują diesle to da się spalić mniej. Ale fakt, nie będzie tak skręcać albo będzie drożej. 

:ok:

 

Edytowane przez Ryb

Napisano
3 minuty temu, Ryb napisał(a):

 

Tam gdzie jeszcze oferują diesle to da się spalić mniej. Ale fakt, nie będzie tak skręcać albo będzie drożej. 

:ok:

 

Wiem, testowałem kilka alternatyw w podobnej cenie, a nawet odrobinę droższych. Ciężko coś znaleźć wbrew pozorom. Jedną Alfę też kupiłem z dieslem, znacznie gorzej jeździła, no i się skończyło, jak skończyło ;] 

Napisano
Godzinę temu, bergerac napisał(a):

Może nie płacze, ale jednak to wkurza. Np w tym tygodniu muszę codziennie przejechać około 250 km. Nie dość, że będę musiał trzy razy zatankować, to koszt paliwa jest też spory.

 

Ale to też nie jest tak, że inne auta mało palą albo jest super wybór. Ciężko jest znaleźć Suva wyglądającego jak Alfa, podobnie jeżdżącego, w podobnych pieniądzach i z lepszym spalaniem. Nawet bym to powiedział, że to nie rabialne ;)

 

Poza tym mamy tu wiele osób z takim furami, że Stelvio nie jest żadnym przykładem ;) 

W dużych suvach przydaje się diesel. Najlepiej V8. Wtedy można zejść ze spalaniem do 10 l ON na 100 km 😁

Napisano
Godzinę temu, Randar napisał(a):

Moja też nie ale dość łatwo się domyślić 😁. Niektóre osobniki lubią uprawiać ekshibicjonizm internetowy 😉

Ja płacę za swoje i też nie płaczę. Myślę że mniejszość ma auta firmowe.

Napisano
Godzinę temu, bergerac napisał(a):

Może nie płacze, ale jednak to wkurza. Np w tym tygodniu muszę codziennie przejechać około 250 km. Nie dość, że będę musiał trzy razy zatankować, to koszt paliwa jest też spory.

 

Ale to też nie jest tak, że inne auta mało palą albo jest super wybór. Ciężko jest znaleźć Suva wyglądającego jak Alfa, podobnie jeżdżącego, w podobnych pieniądzach i z lepszym spalaniem. Nawet bym to powiedział, że to nie rabialne ;)

 

Poza tym mamy tu wiele osób z takim furami, że Stelvio nie jest żadnym przykładem ;) 

Jazda sprawia przyjemność? Sprawia👍

Tankować, jeździć i nie marudzić😅

Napisano
8 minut temu, Danielpoz. napisał(a):

Ja płacę za swoje i też nie płaczę. Myślę że mniejszość ma auta firmowe.

Zwykły zjadacz chleba robi kilkanaście tys. km rocznie. Osobniki robiące po kilkadziesiąt tys rocznie robią to zawodowo i samochód oraz paliwo to narzędzie do zarabiania kasy. Natomiast inną kwestią jest to, że jak cię widzą tak cię piszą i dlatego są lisingi na tłuste fury bo właściciel firmy czy ktoś zarzadzajacy musi "się pokazać" że firma jest w wyśmienitej kondycji. Przecież nie pojedzie na negocjacje czy podpisanie kontraktu czymś pastewnym 🤣

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.