Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk

Featured Replies

Napisano
1 minutę temu, marcindzieg napisał(a):

Jeśli samochód jest nowy to jesli rzeczywiście nie ma znanych fakupów i jest normalnie użytkowany to się psuł nie będzie. Bo co się ma w nim psuć. Oczywiście że niektórym się złamie palec w dupie no ale to kwestia statystyki :) 

 

Ja wierzę, że zdarzają się auta z poniedziałku ale zwykle o takich sytuacjach klient dowiaduje się dość szybko, na pewno w czasie obowiązywania podstawowej gwarancji.

Inna rzecz, że ja lubię mieć gwarancję bo zwykle stoi za tym assistance i całe wsparcie producenta - o ile ten je realizuje prawidłowo, a nie na przykład daje auto zastępcze tylko na 3 dni. Jeśli chodzi o JLR to sprawa była zaopiekowana wzorowo, zabrali sobie zepsute auto lawetą, inną lawetą przywieźli zastępcze (i rzeczywiście tej samej klasy), którym jeździłem aż znów przyjechały lawety i zrobiły tę samą operację drugi raz tylko w przeciwną stronę. Dlatego IMO istotniejszy jest nie tyle sam czas gwarancji lecz sposób w jaki dany producent się z niej wywiązuje.

:ok:

Napisano
1 minutę temu, Ryb napisał(a):

Dlatego IMO istotniejszy jest nie tyle sam czas gwarancji lecz sposób w jaki dany producent się z niej wywiązuje.

To święta prawda. Która do niektórych zupełnie nie dociera. Bo 7 lat lepiej brzmi od 3 :) 

Napisano
27 minut temu, maro_t napisał(a):

bo Toyota nie jest europejska i to jest ta różnica. Wszystko jest lepsze niż europejskie: Japońskie, Koreańskie i Chińskie też. 

Skośnookie :old:

 

Napisano
1 minutę temu, marcindzieg napisał(a):

To święta prawda. Która do niektórych zupełnie nie dociera. Bo 7 lat lepiej brzmi od 3 :) 

 

BTW, gdy kończyła się w Jagu gwarancja to szef serwisu przepytał mnie czy nie mam jakichś uwag, które trudno podczas przeglądu wykryć (np. jakieś trzeszczenia podczas jazdy czy coś). Dodatkowo oni też sprawdzili przy tym przeglądzie rzeczy, których nie ma na liście ale żeby się upewnić, że absolutnie wszystko jest tip-top. Powiedzieli, że skoro się kończy gwarancja to posprawdzają czy nie ma czegoś, co by można jeszcze w jej ramach wymienić/poprawić a jeśli coś znajdą to od razu zrobią żeby się zmieścić w okresie gwarancyjnym. I takie podejście ja rozumiem, zamiast czekać zaciskając kciuki do ostatniego dnia gwarancji żeby dalej to już był problem klienta.

:ok:

 

 

Napisano
Godzinę temu, marcindzieg napisał(a):

Jeśli samochód jest nowy to jesli rzeczywiście nie ma znanych fakupów i jest normalnie użytkowany to się psuł nie będzie. Bo co się ma w nim psuć. Oczywiście że niektórym się złamie palec w dupie no ale to kwestia statystyki :) 

 

Mógłbym Ci wypisać całą listę usterek i awarii we Fiacie, od skrzyni biegów, przez półoś, tuleje tylnej belki, po milion drobnych rzeczy typu rezystorek chłodnicy, awaria grzania lusterka, diod podświetleń nawiewów itd, ale wielu juz nawet nie pamiętam. W oplu było mniej, ale też poważniejsze rzeczy typu wysprzęglik, odma (wymieniana razem z pokrywą zaworów), czy wyciek oleju jak auto miało dwa lata. Owszem, można powiedzieć, że kupiłem Fiata czy Opla to sam się prosiłem o problemy, ale dzisiaj po prostu nie wierzę, że w jakiejkolwiek europejskiej marce będzie lepiej, a jak czytam fora marek z grupy VAG to normalnie włosy się jeżą na głowie. 

Napisano
8 minut temu, Dareek napisał(a):

kup se Alfę😁

ja? Ja już dziękuję za cokolwiek europejskiego. Co więcej, nie kupię nawet azjatyckiego auta składanego w Europie. 

Napisano
15 minut temu, maro_t napisał(a):

Mógłbym Ci wypisać całą listę usterek i awarii we Fiacie, od skrzyni biegów, przez półoś, tuleje tylnej belki, po milion drobnych rzeczy typu rezystorek chłodnicy, awaria grzania lusterka, diod podświetleń nawiewów itd, ale wielu juz nawet nie pamiętam. W oplu było mniej, ale też poważniejsze rzeczy typu wysprzęglik, odma (wymieniana razem z pokrywą zaworów), czy wyciek oleju jak auto miało dwa lata. Owszem, można powiedzieć, że kupiłem Fiata czy Opla to sam się prosiłem o problemy, ale dzisiaj po prostu nie wierzę, że w jakiejkolwiek europejskiej marce będzie lepiej, a jak czytam fora marek z grupy VAG to normalnie włosy się jeżą na głowie. 

 

Weź pod uwagę, że na forach marki piszą zwykle tylko ci, którym się samochód zepsuł. Pozostali jeżdżą zadowoleni i nie mają powodu zaglądać na jakieś forum. Ale świat nie kończy się na Fiacie czy Oplu, są auta japońskie i koreańskie, które mają renomę bezawaryjnych, nie trzeba wybierać tylko między Chinami a Europą.

 

 

Napisano
3 minuty temu, maro_t napisał(a):

ja? Ja już dziękuję za cokolwiek europejskiego. Co więcej, nie kupię nawet azjatyckiego auta składanego w Europie. 

 

Miałem azjatyckie auto produkowane (nie składane, produkowane!) w Europie i miałem azjatyckie auto produkowane w Japonii. Nie widzę różnicy, żadne z nich się nie zepsuło ani razu.

:nie_wiem:

Napisano
Godzinę temu, Ryb napisał(a):

 

Ja wierzę, że zdarzają się auta z poniedziałku ale zwykle o takich sytuacjach klient dowiaduje się dość szybko, na pewno w czasie obowiązywania podstawowej gwarancji.

Inna rzecz, że ja lubię mieć gwarancję bo zwykle stoi za tym assistance i całe wsparcie producenta - o ile ten je realizuje prawidłowo, a nie na przykład daje auto zastępcze tylko na 3 dni. Jeśli chodzi o JLR to sprawa była zaopiekowana wzorowo, zabrali sobie zepsute auto lawetą, inną lawetą przywieźli zastępcze (i rzeczywiście tej samej klasy), którym jeździłem aż znów przyjechały lawety i zrobiły tę samą operację drugi raz tylko w przeciwną stronę. Dlatego IMO istotniejszy jest nie tyle sam czas gwarancji lecz sposób w jaki dany producent się z niej wywiązuje.

:ok:

 

nie mogli jedna laweta dostarczyc zastepczy i zabrac zloma ?

Napisano
3 minuty temu, PawelWaw napisał(a):

nie mogli jedna laweta dostarczyc zastepczy i zabrac zloma ?

 

Nie, bo zastępczy z daleka jechał. Nie mieli akurat w pobliżu auta spełniającego wymagania. 

:ok:

Napisano
Teraz, Ryb napisał(a):

 

Nie, bo zastępczy z daleka jechał. Nie mieli akurat w pobliżu auta spełniającego wymagania. 

:ok:

 

to jest obsluga :jem:

Napisano
3 minuty temu, PawelWaw napisał(a):

to jest obsluga :jem:

 

Czego by o JLR nie gadać, czuć premium w kwestii obsługi. Jest kawa, herbata, ciastka i owoce, dzieciom dają zabawki a klienta traktują bardzo poważnie. Za zepsutego Jaga dali mi Velara na wypasie, fajnie się tym jeździło. Jeśli Jaguar się nie ogarnie to mógłbym takim jeździć jako następnym autem gdy na te się leasing skończy.

:ok:

 

Edytowane przez Ryb

Napisano
1 minutę temu, Ryb napisał(a):

 

Czego by o JLR nie gadać, czuć premium w kwestii obsługi. Jest kawa, herbata, ciastka i owoce, dzieciom dają zabawki a klienta traktują bardzo poważnie. Za zepsutego Jaga dali mi Velara na wypasie, fajnie się tym jeździło. Jeśli Jaguar się nie ogarnie to mógłbym takim jeździć jako następne auto.

:ok:

 

 

widac premium :jem:

w tesli jako zastepcze daja... 500 zl na ubera :)

 

Napisano
Teraz, PawelWaw napisał(a):

widac premium :jem:

w tesli jako zastepcze daja... 500 zl na ubera :)

 

 

Zużyłbym to w kilka godzin. Nie pamiętam dokładnie ale tym Velarem jeździłem na pewno ponad tydzień, zrobiłem ze 2kkm albo i więcej. 

:ok:

Napisano
46 minut temu, Ryb napisał(a):

 

Miałem azjatyckie auto produkowane (nie składane, produkowane!) w Europie i miałem azjatyckie auto produkowane w Japonii. Nie widzę różnicy, żadne z nich się nie zepsuło ani razu.

:nie_wiem:

Kupiłeś nowe, normalnie używałeś i serwisowałeś.

Napisano
53 minuty temu, maro_t napisał(a):

ja? Ja już dziękuję za cokolwiek europejskiego. Co więcej, nie kupię nawet azjatyckiego auta składanego w Europie. 

I całą wiedzę opierasz na Fiacie, Oplu i wypisywaniu różnych ludzi? Których nawet nie znasz i nie wiesz jak cała sytuacja wyglądała? Dwóch sąsiadów ma Skody Kodiaki. Kupione dwa lata temu. Praktycznie takie same. Zagadałem jak się sprawują. Obydwaj stwierdzili że bardzo dobrze i póki co nie popsuło się nic. Więc mam wierzyć obcemu człowiekowi na forum czy gościowi, który mieszka naprzeciwko? 

Napisano

Top 10 sprzedazy w EU za 2025 (dane do pazdziernika). Pomijajac jeden model Toyoty to reszta wszystko marki z EU.

Na chinska rewolucje jeszcze przyjdzie poczekac.

 

Linka

 

image.png.85c1e6f374dd00dbdac27509b79edbe2.png

 

 

Napisano
16 minut temu, Maciej__ napisał(a):

Top 10 sprzedazy w EU za 2025 (dane do pazdziernika). Pomijajac jeden model Toyoty to reszta wszystko marki z EU.

Na chinska rewolucje jeszcze przyjdzie poczekac.

 

Linka

 

image.png.85c1e6f374dd00dbdac27509b79edbe2.png

 

 

A w PL corsy jak na lekarstwo.

Napisano
20 minut temu, marcindzieg napisał(a):

I całą wiedzę opierasz na Fiacie, Oplu i wypisywaniu różnych ludzi? Których nawet nie znasz i nie wiesz jak cała sytuacja wyglądała? Dwóch sąsiadów ma Skody Kodiaki. Kupione dwa lata temu. Praktycznie takie same. Zagadałem jak się sprawują. Obydwaj stwierdzili że bardzo dobrze i póki co nie popsuło się nic. Więc mam wierzyć obcemu człowiekowi na forum czy gościowi, który mieszka naprzeciwko? 

tak. Swoje decyzje opieram głównie na swoich doświadczeniach, bo na czyich miałbym opierać? Opel i Fiat to jedno, Nissan dobrze zaprojektowany w Japonii i byle jak złożony w UK to kolejna sprawa. Nie zamierzam się kłócić, ani cokolwiek komukolwiek udowadniać. Niech każdy podejmuje decyzje jakie uważa. Wierzę że ktoś inny może mieć inne, lepsze doświadczenia, ale zamierzam kierować się swoimi i nie wspierać więcej niczego co jest związane z europejską motoryzacją. 

Napisano
8 minut temu, maro_t napisał(a):

bo na czyich miałbym opierać?

Na obcych ludziach z forum? 

A Nissan to bardziej francuski :) 

Napisano
26 minut temu, Maciej__ napisał(a):

Top 10 sprzedazy w EU za 2025 (dane do pazdziernika). Pomijajac jeden model Toyoty to reszta wszystko marki z EU.

Na chinska rewolucje jeszcze przyjdzie poczekac.

 

Linka

 

 

 

 

Oczywiście, do podium jeszcze daleko, ale chińskie marki stanowią coraz większy wolumen w coraz większej liczbie krajów w Europie. Nie tylko w Polsce. Tak np. wygląda sprzedaż Jaecoo w UK:

 

Jaecoo sales in the UK are strong, driven primarily by the Jaecoo 7, which was the fourth best-selling car in September 2025 and has achieved significant market share in a short period. The brand has rapidly gained traction since launching in January, and in October 2025, the Jaecoo 7 reportedly outsold the Nissan Qashqai. 

 

Przegonił już qashqai'a który był najlpiej sprzedającym się modelem w UK. 

Napisano
1 minutę temu, marcindzieg napisał(a):

Na obcych ludziach z forum? 

A Nissan to bardziej francuski :) 

 

To bardziej zależy od modelu, jedne mają mniej, inne więcej wspólnego z Renault. O ile silnik 1.3 w qashqai'u to jest Renault, o tyle napęd ePower to już nissanowski wynalazek i nie ma nic wspólnego z Francuzami.

Napisano
10 minut temu, maro_t napisał(a):

 

Oczywiście, do podium jeszcze daleko, ale chińskie marki stanowią coraz większy wolumen w coraz większej liczbie krajów w Europie. Nie tylko w Polsce. Tak np. wygląda sprzedaż Jaecoo w UK:

 

Jaecoo sales in the UK are strong, driven primarily by the Jaecoo 7, which was the fourth best-selling car in September 2025 and has achieved significant market share in a short period. The brand has rapidly gained traction since launching in January, and in October 2025, the Jaecoo 7 reportedly outsold the Nissan Qashqai. 

 

Przegonił już qashqai'a który był najlpiej sprzedającym się modelem w UK. 

 

Obecna generacja QQ byla na topie czy pierwsza 15 lat temu? ;]

 

 

 

Napisano
17 minut temu, maro_t napisał(a):

 

To bardziej zależy od modelu, jedne mają mniej, inne więcej wspólnego z Renault. O ile silnik 1.3 w qashqai'u to jest Renault, o tyle napęd ePower to już nissanowski wynalazek i nie ma nic wspólnego z Francuzami.

Oczywiście. Ale zauważ że we Fiacie silniki się nie psuły. Psuły się pierdoły :) 

Napisano
2 minuty temu, marcindzieg napisał(a):

Oczywiście. Ale zauważ że we Fiacie silniki się nie psuły. Psuły się pierdoły :) 

 

Z wyjątkiem egzemplarza @krowka. Ale on sobie sam ogarnął podobno bo serwis nie umie. Więc się nie liczy.

;l

Napisano
18 minut temu, Maciej__ napisał(a):

 

Obecna generacja QQ byla na topie czy pierwsza 15 lat temu? ;]

 

 

 

obecna. Jeszcze w 2022 roku był najlepiej sprzedającym się modelem

 

The Nissan Qashqai was the UK's best-selling car in 2022, selling 42,704 units

 

Napisano
16 minut temu, marcindzieg napisał(a):

Oczywiście. Ale zauważ że we Fiacie silniki się nie psuły. Psuły się pierdoły :) 

takie pierdoły jak skrzynia, półoś, amortyzatory, sprężyny, tuleje tylnej belki. Zablokowanie się przełącznika nawiewiu zamknięty/zewnętrzny też można nazwać pierdołą. Chyba że zablokuje się akurat na obiegu zamkniętym i szyby parują. Mój na szczęście zablokował się na otwartym ;]

Napisano
Teraz, maro_t napisał(a):

takie pierdoły jak skrzynia, półoś, amortyzatory, sprężyny, tuleje tylnej belki. Zablokowanie się przełącznika nawiewiu zamknięty/zewnętrzny też można nazwać pierdołą. Chyba że zablokuje się akurat na obiegu zamkniętym i szyby parują. Mój na szczęście zablokował się na otwartym ;]

Nie miałem Fiata. Czytam co piszą ludzie na forach. A tu piszą że tylko eksploatacja ;l

Napisano
4 godziny temu, Maciej__ napisał(a):

 

A w C3 z 1,2PT zony przez 5 lat absolutnie nic ;]

 

W Clio tez nic od prawie 4 lat;] . Nie pomne XC60 juz prawie 100 kkm i tez nic, ale przeciez to chinski kapitał😆

Napisano
6 godzin temu, marcindzieg napisał(a):

Oczywiście. Ale zauważ że we Fiacie silniki się nie psuły. Psuły się pierdoły :) 

 

Tak. Np. turbosprężarki Garrett oraz IHI ;]

 

5 godzin temu, maro_t napisał(a):

takie pierdoły jak skrzynia, półoś, amortyzatory, sprężyny, tuleje tylnej belki. Zablokowanie się przełącznika nawiewiu zamknięty/zewnętrzny też można nazwać pierdołą. Chyba że zablokuje się akurat na obiegu zamkniętym i szyby parują. Mój na szczęście zablokował się na otwartym ;]

 

Jaka skrzynia? M32? 

Napisano
9 godzin temu, Ryb napisał(a):

...zabrali sobie zepsute auto lawetą, inną lawetą przywieźli zastępcze...

(i rzeczywiście tej samej klasy), którym jeździłem aż znów przyjechały lawety i zrobiły tę samą operację...

Optymalizacji jeszcze się nie nauczyli. :O

Napisano
8 godzin temu, Ryb napisał(a):

Nie, bo zastępczy z daleka jechał. Nie mieli akurat w pobliżu auta spełniającego wymagania. 

:ok:

Takie sobie to tłumaczenie, choć to ich brocha.

Przywożą 1 lawetą z daleka zastępcze, zabierają zepsute i wiozą gdzieś blisko.

Nawet jak laweta z daleka ma tam wrócić, to i tak optymalniej wyjdzie sprzęt i praca ludzi.

Napisano
4 minuty temu, ZUBERTO napisał(a):

Optymalizacji jeszcze się nie nauczyli. :O

 

Pisałem już, że auto zastępcze jechało z daleka. Nie było sensu żebym tyle czasu czekał aż laweta zabierze moje auto, mogło już sobie pojechać do serwisu w tym czasie.

 

Napisano
2 minuty temu, ZUBERTO napisał(a):

Takie sobie to tłumaczenie, choć to ich brocha.

Przywożą 1 lawetą z daleka zastępcze, zabierają zepsute i wiozą gdzieś blisko.

 

A ja tam kwitnę nie wiadomo jak długo aż sobie te zastępcze auto z daleka przyjedzie? Dziękuję bardzo.

 

 

2 minuty temu, ZUBERTO napisał(a):

Nawet jak laweta z daleka ma tam wrócić, to i tak optymalniej wyjdzie sprzęt i praca ludzi.

 

Oni nie mieli optymalizować tak żeby zrobić dobrze sobie tylko mi. Pomyliłeś z Fiatem.

:hehe:

 

 

Napisano
3 minuty temu, Ryb napisał(a):

A ja tam kwitnę nie wiadomo jak długo aż sobie te zastępcze auto z daleka przyjedzie? Dziękuję bardzo.

Przecież kwitłbyś dokładnie tyle samo, bo i tak jechało z daleka.

Jedyny zysk, że szybciej zabrali zepsute.

Edytowane przez ZUBERTO

Napisano
1 minutę temu, ZUBERTO napisał(a):

Przecież kwitłes dokładnie tyle samo, bo i tak jechało z daleka.

Jedyny zysk, że szybciej zabrali zepsute.

 

No nie, bo pojechałem sobie w międzyczasie do domu (akurat się zepsuł dość blisko) i tam mi to zastępcze przywieźli. A gdyby było daleko to bym pojechał do hotelu lub w jakieś wygodne miejsce zamiast kwitnąć na poboczu.

Mój komfort polega na tym żeby mnie jak najszybciej uwolnili od zepsutego auta. Jeśli w tym samym czasie da się przywieźć zastępcze to ok, ale jeśli się nie da to ja będę wybierał gdzie na nie poczekam.

:skromny:

 

Edytowane przez Ryb

Napisano
2 minuty temu, Ryb napisał(a):

 

No nie, bo pojechałem sobie w międzyczasie do domu (akurat się zepsuł dość blisko) i tam mi to zastępcze przywieźli. A gdyby było daleko to bym pojechał do hotelu lub w jakieś wygodne miejsce zamiast kwitnąć na poboczu.

Mój komfort polega na tym żeby mnie jak najszybciej uwolnili od zepsutego auta. Jeśli w tym samym czasie da się przywieźć zastępcze to ok, ale jeśli się nie da to ja będę wybierał gdzie na nie poczekam.

:skromny:

 

Nadal wymyślasz.

Zostawiasz złoma gdzie sie spaprał i wracasz do domu jak sam napisałeś.

Przywożą Ci zastępcza z daleka, dajesz im namiar gdzie stoi złom do zabrania.

Finalnie Twój komfort jest dokładnie taki sam.

Napisano
13 minut temu, ZUBERTO napisał(a):

Nadal wymyślasz.

Zostawiasz złoma gdzie sie spaprał i wracasz do domu jak sam napisałeś.

Przywożą Ci zastępcza z daleka, dajesz im namiar gdzie stoi złom do zabrania.

Finalnie Twój komfort jest dokładnie taki sam.

 

Świetnie. Ale ich chyba stać żeby posłać do jednego klienta dwie lawety, bo tak samo postanowili potem przy dostawie naprawionego oraz odbiorze zastępczego zrobić, mimo że wtedy już wszystko odbywało się pod moim domem.

Możesz to uznać za słabą optymalizację, ja dla odmiany czuję się dopieszczony, że nie postanowili na mnie oszczędzać.

:skromny:

 

 

Napisano
12 godzin temu, Jan Winnicki napisał(a):

Jaka skrzynia? M32? 

tak.

Napisano
W dniu 27.11.2025 o 10:04, Ryb napisał(a):

 

Najbardziej awaryjnym z moich samochodów jest obecny Jaguar. W ciągu pierwszych 100kkm zepsuł się aż dwa razy, plus jedna wada fabryczna. Pierwszy raz zepsuł się mechanizm wysuwajacy kółko do zmiany biegów - zablokowała się zębatka za kilka centów. Drugim razem spadła rura doprowadzająca powetrze do turbo bo puścił cybant. Rura trochę przy tym oberwała więc dali nową. Wada fabryczna to słabo stykające gniazdo na kartę SIM, zdarzało się, że jej nie widział. Wymienili na nowe.

I tyle. A Jag i Land Rover to przecież okrutnie awaryjne marki podobno.

 

Dla porównania Ranger w ciągu pierwszych 100kkm zaliczył awarię mechanizmu składającego elektrycznie lewe lusterko oraz anteny GPS. Pierwsze naprawione na gwarancji, drugie po gwarancji. Skrzynia czasem szarpie bo jej się rozjeżdżają mapy (ale też się czasem sama naprawia, pewnie wskutek autoadaptacji) ale podobno TTTM więc trudno to uznać za awarię (zwłaszcza jeśli się sama naprawia).

 

Jag mojej żony (tu jest dopiero 50kkm ale już kilka lat): ZERO awarii lub problemów. Po prostu jeździ.

 

A najbardziej (i jednocześnie najmniej, bo mam tylko jeden) awaryjnym z moich nie-samochodów jest francuski skuterosamochód. Tutaj w ciągu roku i 8kkm znaleźliśmy źle przykręcony ręczny hamulec i źle wyregulowane cięgno do otwierania maski. Dodatkowo kuna zjadła przewód od klimy. Dwie pierwsze rzeczy usunęli przy okazji przeglądu w ramach gwarancji, za naprawę klimy musieliśmy zapłacić.

 

Myślę, że w większości przypadków sytuacja jest demonizowana. Jeśli auto nie ma jakichś znanych fakapów to gdy coś nie wyjdzie w pierwszych dwóch latach gwarancji to można założyć, że auto było dobrze poskładane. A jeśli ma paść coś grubego, jak skrzynia czy silnik to i tak zwykle pada tuż po gwarancji, jaka by ona długa nie była.

:ok:

 

 

 

PS. Jagi zostały wyprodukowane w GB, Ford w RPA a skuterosamochód we Francji (tego to się bałem najbardziej).

;]

 

 

 

Tak mi sie cos zdaje, ze to Ty lubisz punktowac ludków, ktorzy z jednostkowych przypadków lubią robić prawdy objawione :) w druga stronę tez działa 😄 to statystyka

 

Nawet wsrod awaryjnych aut znajda się dobre egzemplarze :) a wsrod niezawodnych marek takie, ktore mają awarie. To, ze Tobie sie Jag nie psuje, wcale nie znaczy, ze statystyki (nie)zawodnosci są sfałszowane 😄 w jednym jestes za to niezły :) w wykańczaniu marek 😄 Dajewo padło, Mitsu ledwo zipie, Ssajpytong nawet nazwe zmienił na wszelki wypadek, Jag się zrobił różową panterą 😄 Ford za to dla poprawy statystyk sprzedazy ubija Fieste i Focusa :lol:

Napisano
2 godziny temu, Filipfm napisał(a):

Tak mi sie cos zdaje, ze to Ty lubisz punktowac ludków, ktorzy z jednostkowych przypadków lubią robić prawdy objawione :) w druga stronę tez działa 😄 to statystyka

 

Ale ja wcale nie twierdzę, że mój przypadek robi całą statystykę. Zauważam jednak, że miewałem już rzekomo awaryjne pojazdy i nigdy nie było z nimi większych problemów. Co może sugerować, że część awarii wynika z nieodpowiedniego obchodzenia się ze sprzętem przez użytkowników lub robią te statystyki pojazdy używane, sprowadzone w niewiadomym stanie i naprawione tak, żeby było tanio. W przypadku aut niewrażliwych na takie traktowanie nic się nie dzieje, a w przypadku aut wrażliwych mamy potem statystyki i wpisy po internetach.

 

 

 

2 godziny temu, Filipfm napisał(a):

Nawet wsrod awaryjnych aut znajda się dobre egzemplarze :) a wsrod niezawodnych marek takie, ktore mają awarie. To, ze Tobie sie Jag nie psuje, wcale nie znaczy, ze statystyki (nie)zawodnosci są sfałszowane 😄 w jednym jestes za to niezły :) w wykańczaniu marek 😄 Dajewo padło, Mitsu ledwo zipie, Ssajpytong nawet nazwe zmienił na wszelki wypadek, Jag się zrobił różową panterą 😄 Ford za to dla poprawy statystyk sprzedazy ubija Fieste i Focusa :lol:

 

A dziękuję, jeszcze nie powiedziałem ostatniego słowa.

;l

 

 

Napisano
2 minuty temu, Ryb napisał(a):

Ale ja wcale nie twierdzę, że mój przypadek robi całą statystykę. Zauważam jednak, że miewałem już rzekomo awaryjne pojazdy i nigdy nie było z nimi większych problemów. Co może sugerować, że część awarii wynika z nieodpowiedniego obchodzenia się ze sprzętem przez użytkowników lub robią te statystyki pojazdy używane, sprowadzone w niewiadomym stanie i naprawione tak, żeby było tanio. W przypadku aut niewrażliwych na takie traktowanie nic się nie dzieje, a w przypadku aut wrażliwych mamy potem statystyki i wpisy po internetach.

 

Tu się w 100 % zgodzę. 

Napisano
W dniu 26.11.2025 o 17:18, Ryb napisał(a):

 

Zauważam, że znikanie marek i ich konsolidacja w rękach dużych koncernów właśnie się odbywa na dużą skalę w Chinach, nie w Europie. Mogę przyjąć zakład, że w ciągu następnych kilku lat zniknie więcej marek chińskich niż europejskich.

 

 

Bo w Europie juz nie ma czego konsolidować 😄

 

Masz VAG z Volkswagen, Audi, Skoda, SEAT, Cupra, Bentley, Bugatti, Lamborghini i Porsche
Masz Renault z Dacia i Alpine + zamorskie marki w aliansie

Masz BMW z Mini i RR

Merc 

i na koniec pomiot szatana czyli Stellantis 😄 który skonsolidował głównie legendarną włoską i francuską niezawodność 😄 

Volvo juz jest skonsolidowane w Geely

 

no zapomniałbym o Tata Motors ;) ktory skonsolidował w Europie Jaga i Land/Range Rovera ;) 

 

 

Edytowane przez Filipfm

Napisano
Godzinę temu, Ryb napisał(a):

Ale ja wcale nie twierdzę, że mój przypadek robi całą statystykę. Zauważam jednak, że miewałem już rzekomo awaryjne pojazdy i nigdy nie było z nimi większych problemów. Co może sugerować, że część awarii wynika z nieodpowiedniego obchodzenia się ze sprzętem przez użytkowników lub

 

 

Czyli @maro_t nieodpowiednio się obchodził ze sprzętem? (patrz poniżej)

W dniu 27.11.2025 o 11:26, maro_t napisał(a):

 

Mógłbym Ci wypisać całą listę usterek i awarii we Fiacie, od skrzyni biegów, przez półoś, tuleje tylnej belki, po milion drobnych rzeczy typu rezystorek chłodnicy, awaria grzania lusterka, diod podświetleń nawiewów itd, ale wielu juz nawet nie pamiętam. W oplu było mniej, ale też poważniejsze rzeczy typu wysprzęglik, odma (wymieniana razem z pokrywą zaworów), czy wyciek oleju jak auto miało dwa lata. Owszem, można powiedzieć, że kupiłem Fiata czy Opla to sam się prosiłem o problemy, ale dzisiaj po prostu nie wierzę, że w jakiejkolwiek europejskiej marce będzie lepiej, a jak czytam fora marek z grupy VAG to normalnie włosy się jeżą na głowie. 

 

 

Godzinę temu, Ryb napisał(a):

 

robią te statystyki pojazdy używane, sprowadzone w niewiadomym stanie i naprawione tak, żeby było tanio. W przypadku aut niewrażliwych na takie traktowanie nic się nie dzieje, a w przypadku aut wrażliwych mamy potem statystyki i wpisy po internetach.

 

Przeciez statystyki są robione w przedziałach wiekowych :) 

 

Napisano
55 minut temu, Filipfm napisał(a):

Bo w Europie juz nie ma czego konsolidować 😄

 

Teoretycznie, jeszcze mogą się łączyć ze sobą lub zawierać egzotyczne alianse, np. VW i Rivian.

:ok:

 

 

55 minut temu, Filipfm napisał(a):

Masz VAG z Volkswagen, Audi, Skoda, SEAT, Cupra, Bentley, Bugatti, Lamborghini i Porsche
Masz Renault z Dacia i Alpine + zamorskie marki w aliansie

Masz BMW z Mini i RR

Merc 

i na koniec pomiot szatana czyli Stellantis 😄 który skonsolidował głównie legendarną włoską i francuską niezawodność 😄 

 

Dotąd zgoda...

 

 

55 minut temu, Filipfm napisał(a):

Volvo juz jest skonsolidowane w Geely

 

Tu niekoniecznie, Chińczycy głównie kasę dali. Chociaż ostatnio dają też technologię, a to już małymi krokami zaczyna się coś innego.

 

 

55 minut temu, Filipfm napisał(a):

no zapomniałbym o Tata Motors ;) ktory skonsolidował w Europie Jaga i Land/Range Rovera ;) 

 

Tu nawet lepiej, bo tam ani jedna śrubka z Indii nie przyjechała, tylko kasa płynie szerokim strumieniem.

:ok:

 

 

Napisano
52 minuty temu, Filipfm napisał(a):

Czyli @maro_t nieodpowiednio się obchodził ze sprzętem? (patrz poniżej)

 

Może po prostu ma pecha? Są tacy ludzie przecież. Poza tym ja napisałem: "Co może sugerować, że część awarii wynika z nieodpowiedniego obchodzenia się ze sprzętem przez użytkowników(...)"

 

 

52 minuty temu, Filipfm napisał(a):

Przeciez statystyki są robione w przedziałach wiekowych :) 

 

Przecież sprowadza się auta i naprawia we wszystkich przedziałach wiekowych.

 

Napisano
55 minut temu, Ryb napisał(a):

Teoretycznie, jeszcze mogą się łączyć ze sobą lub zawierać egzotyczne alianse, np. VW i Rivian.

:ok:

 

ekhem :) ale Rivian to tak umiarkowanie europejski :jump:

 

55 minut temu, Ryb napisał(a):

Dotąd zgoda...

 

:serducha:

 

55 minut temu, Ryb napisał(a):

 

 

Tu niekoniecznie, Chińczycy głównie kasę dali. Chociaż ostatnio dają też technologię, a to już małymi krokami zaczyna się coś innego.

 

 

Najpierw dali hajs, zeby wziac technologie. Teraz to działa w drugą stronę. EX30 jest juz na plarformie Geely, a EM90 ma przyklejony znaczek i zmienione zderzaki ;) 

 

55 minut temu, Ryb napisał(a):

 

Tu nawet lepiej, bo tam ani jedna śrubka z Indii nie przyjechała, tylko kasa płynie szerokim strumieniem.

:ok:

 

Ale kiedys Jagurał i Land Rover to chyba nie były jedną firmą? he ;) dopiero Tata zrobił z tego jeden holding ;) 

 

Godzinę temu, Ryb napisał(a):

Może po prostu ma pecha? Są tacy ludzie przecież. Poza tym ja napisałem: "Co może sugerować, że część awarii wynika z nieodpowiedniego obchodzenia się ze sprzętem przez użytkowników(...)"

 

Mysle, ze wybor Fiata sporo mu ułatwił :) i oczywiscie u jednego wystąpi wiecej usterek a inny uzna, ze alternator wymienia się razem z olejem na przeglądach, to statystycznie ryzyko, ze cos padnie w Fiacie czy czyms od PSA będzie wyzsze niż w Japończyku. Co nie znaczy, ze tak bedzie - nie każdemu jezdzacemu Citroenem się rozpadnie Puretech i nie kazdemu Fiacikarzowi padnie alternator 😄 niezaleznie od uzytkowania

 

 

Godzinę temu, Ryb napisał(a):

Przecież sprowadza się auta i naprawia we wszystkich przedziałach wiekowych.

 

 

Tylko, ze my na ogoł cytujemy statystyki z Niemiec (ADAC, TUV  itp) bo na PL rynku chyba nie ma odrębnych badań :) chyba, ze polegamy na statsach użytkowników AK ;) 

 

Napisano
2 godziny temu, Filipfm napisał(a):

Czyli @maro_t nieodpowiednio się obchodził ze sprzętem? (patrz poniżej)

 

wiadomo. Był tu jeden taki ogromny fan Fiata. Jak mając to auto pisałem o problemach to zawsze miał wyjaśnienie. Skrzynia padła od za delikatnej jazdy na niskich obrotach i wysokich biegach, a półoś odwrotnie. Od dawania w palnik na każdych światłach :hehe:

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.