Silniki 1.5 tsi 130 i 150 KM są takie same. Oznaczenia kodowe stosowane w G8, O4 i L4, to DPBA i DPCA (Skoda ma tylko DPCA). Różnice wynikają z osprzętu, takiego jak turbosprężarka, czy sprzęgło (w słabszych jest jednomasowe koło zamachowe) i oczywiście soft.
Tylko i wyłącznie oprogramowanie powoduje kangura. Źle są zapisane mapy dla przepustnicy względem niskich obrotów i momentu puszczania sprzęgła. Seat mógł sobie sam tworzyć soft i nie skopał tego po całości, np w Fabii II i Ibizie równocześnie był 1.4 16V 86 KM CGGB, który zupełnie inaczej oddawał moc, ale to już po przegazówce na luzie było czuć, bo w Ibizie inaczej była zestrojona przepustnica.
Jeśli komuś 1.5 tsi w VW, czy O4 nie kanguruje, to znaczy że może być też minimalna różnica na linii sprzęgło-wysprzęglik-pedał sprzęgła. Czujnik położenia sprzęgła jest na pompie przy pedale i względem niego jest podany sygnał do ECU, aby odpowiednio sterować przepustnicą. Wystarczy, że sprzęgło będzie "brało" pół cm w innym położeniu pedału i już inaczej będzie reagował sterownik. 1.5 tsi 130 KM są teoretycznie bardziej podatne na kangurowanie, bo nie mają dwumasowego koła zamachowego, które w pewnym stopniu niweluje szarpnięcia.