Ja mam dwie sztuki tego typu autek (Mx-5 i Celica IV ) i mimo że nie przejeżdżam nimi dużo kilometrów (około 1-1,5kkm rok każdym) to co mogę napisać to fajna sprawa że są.
Są mechaniczne (teraz nie ma takich aut), bez ABS, bez kagańców, do tego są lekkie, wysoko się kręcą i dobrze jeżdżą.
To powoduje że gdy w nie wsiadasz masz banana na pysku. Możesz się toczyć, trochę pocisnąć zawsze wracasz zrelaksowany.
Integrują tez ludzi, ja z młodym mam męskie wypady mazdą, rodzinne toyotą, do tego jakieś okazjonalne zloty po okolicy.
Kupuj w dobrym stanie, wbrew pozorom dużo takich aut jeździ hobbistycznie, nie są używane w zimę wiec to ze jakaś marka lubi korozje nie znaczy ze wszystkie starsze ją mają. Reszta jest do ogarnięcia, mechanika jest prosta, części mechaniczne są w większości łatwo dostępne. Ja w sumie nie dokładam; olej, płyny, rozrząd i tyle. Przy tych przebiegach nic więcej nie wychodzi (oba trochę poniżej 200kkm). OC tez tanio do urwania ~150zł/rok a nawet mniej.
Jednym słowem kupuj, czy to będzie jakaś sportowa wersja malucha, roadster, limuzyna na grubych welurach czy jakieś coupe to bez znaczenia, aby był w dobrym stanie, nie był wynalazkiem trudnym w serwisie no i Ci się podobał.