Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 06.05.2025 uwzględniając wszystkie miejsca

  1. Tak, ale popadasz w dość powszechną pułapkę liczenia względnych kosztów: W sklepie Modliszka jest ser, który jest 200% droższy niż ten sam ser w supermarkecie za rogiem... To 50 vs 150zł na kilogramie. Potrzebujesz 500g - więc różnicy jest 50zł. Chyba ich pogrzało...! Już masz zalać pachnącego ON na stacji w drodze na wakacje i trzeba wyłożyć albo 500zł przy autostradzie, albo 450zł przy markecie w wiosce... Wiele osób machnie ręką - to tylko 50zł, a za sam hotel płacimy parę tysięcy. To tylko marginalna różnica w kosztach całego wyjazdu... Tu 50zł i tu 50zł... Jak są w portfelu, to im absolutnie wszystko jedno, czy zostały zaoszczędzone na wakacjach za 10 koła, czy paczce sera za 25zł.
  2. 4 punkty
    Minęło dużo czasu - 14 miesięcy. Bezprawny zakaz wisi jak wisiał. Spółdzielnia nie wyłączyła prądu na użyczanym łączu 16A po dziś dzień.... Ale żmudnie staraliśmy się robić swoje i wydaje się, że cel jest już blisko... Ale mogę sobie teraz pozwolić na podsumowanie. Znacie sytuację na chwilę, gdy spółdzielnia wprowadziła do regulaminu zakaz wjazdu pojazdów elektrycznych, zakaz ładowania akumulatorów i temu podobne zapisy, oraz wymówiła nam umowę na dostarczanie energii elektrycznej do gniazdka w garażu. Może kogoś zainteresuje dalsza historia. W odpowiedzi na pismo ze spółdzielni, że wymawiają nam dostawę energii elektrycznej napisaliśmy pismo. A w nim, że zakaz wjazdu jest bezprawny. Że spółdzielnia ma obowiązki wynikające z ustawy o Elektromobilności. Że nie mogą mi zabronić korzystania z mojego samochodu który jest dopuszczony do ruchu, ma homologację i że garaż też jest mój, zapłacony z KW i niech się gonią. Napisaliśmy też, że w związku ze wskazanymi nieprawidłowościami prosimy o zawieszenie odłączenia EE do czasu wyjaśnienia sprawy. O dziwo prądu nie wyłączyli, ale najpierw odpisali, że przekazują pismo radzie nadzorczej, a po jakimś czasie, że rada nadzorcza wnikliwie zapoznała się z naszym pismem i że finalnie pozostaje przy swojej opinii. Bez żadnego odniesienia się do zawartych przez nas konkretnych odniesień do zapisów prawa. Odpisaliśmy raz jeszcze, oraz wystąpiliśmy do spółdzielni o sporządzenie przez firmę trzecią ekspertyzy. Zamawiająca pani zamówiła za nasze pieniądze ekspertyzę elektryczną wraz z opinią ppoż (tu zwracam uwagę przyszłych zainteresowanych montażem ładowarki EV) - nie widzieliśmy w tym nic niepokojącego. Do czasu. Firma, w której zamówiono opinię przez 3 tygodnie się tym nie zajmowała. Dostarczyła oba dokumenty z opóźnieniem i tu nastąpiło zderzenie ze ścianą. Ponieważ o ile ekspertyza elektryczna była pozytywna (z perspektywy czasu też debilna, ale do tego wrócę), to opinia ppoż nakazywała zamontowanie w garażu instalacji tryskaczowej lub SUG-u oraz wybudowanie ścian ognioodpornych, niezależnie od istniejącego już systemu wykrywania dymu, automatycznego powiadamiania PSP o pożarze. Następnie spółdzielnia (po ustawowym terminie) wydała warunkową zgodę pod warunkiem wykonania przebudowy wynikającej z opinii ppoż. W/g nich na przebudowę potrzebna jest zgoda wszystkich właścicieli.... (zaczyna Wam się kleić?) To co trzeba załatwialiśmy równolegle z ZE i tam nie było problemu, wszak klient chce płacić. Jednak żadna z firm nie miała ochoty zrealizować łącza wskazując, że przy takiej opinii ppoż oraz zgodzie warunkowej (której prawo nie przewiduje) nie będą w stanie tego zrealizować. W sumie ciężko się im dziwić, bo wolą montować bez awantur. Napisaliśmy reklamację w sprawie opinii ppoż - że jest niespójna (zamiennie używane słów niezbędne i zalecane) oraz, że tak ostre warunki nie są wymagane na stacjach publicznych wysokich mocy. Dostaliśmy odpowiedź - że jest ok i że to tylko opinia. I że możemy sobie z tej opinii skorzystać, albo i nie. I żebyśmy się generalnie "walili na ryj"... Tu nastąpiło już poważne załamanie, ale wpadłem na pomysł, że zlecimy wykonanie firmie, która te idiotyczne kwity wystawiła. Trudno. Będzie drogo, ale sprawa zrobiła się ambicjonalna... Tak więc zadzwoniłem do firmy i pan prezes zdziwił się okrutnie, że to bardzo dziwne, że ekspertyza była pozytywna, a oni nie przedstawili oferty na montaż. Następnie przesłali ofertę, którą przyjęliśmy. Poprosili o dokumenty. Wysłaliśmy im ich własne dokumenty wraz z "warunkową" zgodą... Minęły 2 dni i zadzwonili, że na podstawie tych dokumentów nie dadzą rady nic zamontować, oraz, że opinia ppoż jest idiotyczna. Odpowiedzieliśmy, że sami takie wystawili i że teraz my mamy w nosie i niech montują. Sprawa umarła na kilka tygodni. Następnie firma przysłała zmienioną opinię ppoż (też debilną, ale bez przebudowy garażu- w dodatku wysłali tylko do nas). Następnie napisali, że wrócą z ofertą zgodną z nową opinią ppoż. Potem znów cisza. Następnie po przypomnieniu się odpisali, że nie dadzą rady zrobić przyłącza wcześniej niż w maju 25 i żebyśmy poszukali innej firmy. Poprosiliśmy o twardy termin w maju, ale zbywali nas jak mogli. Kazali kontaktować się po majówce. Z pianą na ustach kazałem wysłać nową opinię do spółdzielni (wszak to ona to zlecała). Wysłali mail z samym załącznikiem, bez żadnego opisu. W dodatku data i numer był taki sam jak w opinii pierwotnej. W międzyczasie spółdzielnia napisała, że skoro się nic nie dzieje, to oni wyłączają prąd. Odpisaliśmy, że się dzieje, że dokumenty są prostowane i poprosiliśmy o nie wyłączenie prądu do czerwca (twierdząc, że na czerwiec planowany jest montaż). Dodatkowo napisaliśmy, że umowa o dostarczanie EE do garażu zgodnie z umową mogła zostać wymówiona w wypadku zwiększenia się ilości samochodów elektrycznych w garażu, a to nie nastąpiło). Napisaliśmy też że wpłynęła zaktualizowana opinia ppoż. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi. W lutym zobaczyłem, że w garażu ekipa robi podłączenie elektryczne do lokalu użytkowego w budynku. Zacząłem gadać z elektrykiem. Okazało się, że ciągną 50kW na potrzeby gastronomi. Trochę pogadałem z instalatorem. Okazało się, że przyłącze robią na pałę. Bez kwitów których wymagali od nas. W dodatku kabel idzie przez nasze miejsce parkingowe. Dostałem wścieklizny, bo zacząłem się zastanawiać czy "wystarczy dla nas prądu". Próbowałem gadać z instalatorem, który montował konkurencyjne łącze, ale niby chciał montować, ale okazało się to stratą czasu. W akcie desperacji znalazłem kilka numerów instalatorów w internecie. Jeden odpowiedział zachęcająco - odebrał telefon w piątek koło 18.oo, zajął się tematem w sobotę. Przejawiał zainteresowanie, przejrzał dokumenty. Stwierdził, że musi przyjechać na wizję. Po tygodniu podjechał, pooglądał i mówi: wie pan, jak była robiona ekspertyza to tego grubego łącza nie było. Może się okazać, że nie da się uzgodnić z ZE tego łącza. Koleś zajął się tematem na poważnie. Zrobił wycenę (całkiem sensowną). Przyjąłem ją. Ekspresowo zrobił dokumentację (choć spółdzielnia w osobie tej samej pani, która zlecała ekspertyzę) robiła problemy w dostępie do dokumentacji. Wysłał wszystko do ZE. Po tygodniu napisał, że ZE kazał wnieść poprawki, ale nie "utrącił" sprawy. Po kolejnym tygodniu udało się uzgodnić warunki przyłączenia. Montaż został wyznaczony na 1 kwietnia, a instalator przygotował dokument gotowości i kazał zdobyć pieczątkę i podpis ze spółdzielni. Wysłaliśmy maila do spółdzielni z informacją, a dokumenty (projekt i dokumentację, oraz stwierdzenie gotowości) zaniosłem osobiście. Powiedziano mi, że rzeczona pani się do nas odezwie. Po 2 dniach otrzymujemy maila (oczywiście od pani, bez podpisu zarządu), że się nie zgadzają, że nie ma uchwały i że mamy zakaz przyłączenia się do instalacji... Tego było za dużo. Wystosowaliśmy pismo, że jeśli natychmiast nie dostaniemy zgody, to imiennie pozwiemy członków zarządu imiennie (bo co spółdzielcy winni?) o zastępcze wyrażenie woli oraz o odszkodowanie. Już popołudniem pani prezes napisała maila proponując spotkanie celem omówienia tematu. Odwołaliśmy instalatorów i w bojowym nastroju poszliśmy na spotkanie. W razie dalszych problemów chcieliśmy podjąć temat drugiego łącza. Pani prezes przyjęła nas sama (obstawialiśmy, że będzie tłum) - zapytałem czy zna sprawę. Okazało się, że nie. Przy nas zaczęła przeglądać teczkę sprawy. W zasadzie bez słowa podpisała protokół. Poprosiłem też o wygenerowanie informacji o planowanych pracach z miejscem na datę. Bez problemu otrzymałem dokument w kilku kopiach celem poinformowania mieszkańców. Nowy termin instalacji został wyznaczony na dziś. Przyszli ludzie - zrobili... Podpisałem umowę z ZE. Pozostaje czekać na instalację licznika i uruchomienie ładowarki.... Jak temat będzie całkowicie zakończony, to napiszę Wam jeszcze o firmach z którymi się kontaktowałem oraz o ogólnych odczuciach z całej sytuacji...
  3. Ależja sie z Tobą zgadzam, chciałem tylko nadmienić że mimo nieodczuwania dodatkowego obciazenia finansowego wole auto co pali 2 litry mniej... bo jak widze wieku z Kolezeństwa udowadnia że woli auto co pali 2 litry wiecej - no ale nie pozostaje nam nic innego jak uszanować ten wybór...
  4. Mniej kłopotów to też swego rodzaju przyjemność.
  5. 2 punkty
    Wymieniają👍 Inni nie wymieniają😂
  6. 2 punkty
    to faktycznie w popularnych modelach i napędach jest raczej spokój. Rozpadają się jedynie V6, to pewnie Amerykanie i Dubajczycy mogą mieć problemy: https://autogaleria.pl/toyota-i-lexus-wymienia-silniki-w-100-000-samochodow-wszystko-przez-jeden-blad
  7. 2 punkty
    Chyba źle do tego podchodzisz.... Auta elektryczne nie są dla każdego i do wszystkiego. Jest sporo zastosowań do których się nie nadają. W tym konkretnym przypadku auto EV się sprawdza z powodów które Ci wymieniłem. Ekonomicznie EV ma sens przy panelach foto, a nie ma sensu przy ładowaniu się na szybkiej ładowarce na mieście. Dobierasz rozwiązanie do swoich potrzeb. Akurat o zapłacenie za gniazdko to jestem spokojny. Nadmiary budynkowe nie są duże i ładowarki w budynkach wielorodzinnych będą tylko droższe/cenniejsze. To się już dzieje. A co Ty masz w domu/garażu to Twoja prywatna sprawa. Nie namawiam do EV i nie twierdzę, że jest dla każdego. Ty decyduj o sobie. Opisałem swoją sytuację - nie chcę, żeby spółdzielnia decydowała o mnie.
  8. 2 punkty
    Jaka spółdzielnia? Mam własne przyłącze i umowę z dystrybutorem, kwoty podawalem z uwzględnieniem wszystkich składowych. Teraz jest już wyżej ale też absolutnie akceptowalnie: Koszt kWh szczyt 1,11 zł Koszt kWh poza szczytem 0,63 zł
  9. 2 punkty
    Z tego samego powodu. Dopasowanie do rynku EU. Nie bez znaczenia jest też fakt że chińczyk by się zesrał jakby czegoś nie skopiował, ale to już genetycznie chyba mają.
  10. Podnieciłeś się w tym oczekiwaniu a wygląda na to, że nic z tego. Chyba będziesz musiał sobie ulżyć w inny sposób.
  11. 2 punkty
    cena to jedno, ale jest jeszcze inny czynnik. Ja np. po posiadaniu już sporej liczby aut europejskich, jestem zwyczajnie wkurzony na ich jakość, a zwłaszcza stosunek jakości do ceny. W każdym jakieś niedoróbki, awarie, usterki. Ludzie gadają o patriotyźmie gospodarczym, a ja nie mam już ochoty dawać zatrudnienia ludziom, którzy w fabryce nie potrafią prawidłowo zmontować plastikowych elementów wnętrza czy inżynierom oszczędzającym na czym się da. Dlatego z chęcią dam szansę Chińczykom, może też się na tym przejadę, ale jeśli przy następnym aucie jakiś Chinol wpadnie mi w oko, to dam mu szansę. Może będzie tak samo kiepsko, ale imho warto dać im szansę. Tylko ja mam inny problem z Chińczykami. Większość ich oferty to podobne do siebie suvy/crossovery z takimi samymi sillnikami i bez większych zalet.
  12. 2 punkty
    to jak to się opłaca? jaki jest okres zwrotu tej inwestycji? wybulić 15k na przyłącze żeby pojeżdzić elektrykiem, to więcej niż kiedykolwiek się na instalacje LPG wydawało kiedysiej🤣 żeby pojeździć taniej
  13. Składzik na narzędzia, to garaż, a garaż wg mpzp nie może być wybudowany. Drewniana altana musi być 16m od granicy lasu, ale wystarczy sprawić, by jedna ściana była demontowalna i altana jest wiatą, która może stać w granicy i jest niepalna
  14. 2 punkty
    No to koniec tej ponurej sagi. Dziś przyjechał miły człowiek z EON - zamontował licznik z naklejką G12. Elektryk wykonał pomiary i stacja 11kW rozpoczęła dziś swoją normalną pracę. Zrobiłem aktualizację softu stacji. Wyłączyłem swobodne ładowanie, skonfigurowałem kartę ID, którą możemy włączyć proces ładowania. Na razie nie wiem jak można zrobić tak, żeby podłączyć auto do stacji wcześniej, a żeby stacja rozpoczęła ładowanie po 22.oo czyli w czasie gdy jest naliczana niższa stawka za kWh. W ładowarce mogę tylko ograniczyć prąd do 6A według harmonogramu. Zaplanowane ładowanie na 22.30 w samochodzie nie zadziałało - po podłączeniu od razu zaczął się ładować z pełną mocą. Zobaczymy co uda się z tym zrobić. Na koniec kilka zdań o firmach z którymi przyszło mi mieć kontakt w czasie realizacji. 1. Evolucja PRO (Legionowo) - Spółdzielnia zleciła tej firmie sporządzenie ekspertyzy elektrycznej. Do tego "w promocji" za (nasze) 800pln netto spółdzielnia nabyła opinię ppoż - co jak się okazało było początkiem kłopotów. Ekspertyza została wykonana po ustalonym czasie. Opinia ppoż była niedorzeczna. Piszemy reklamację w sprawie opinii ppoż. Dostajemy odpowiedź, że wszystko jest ok i się nie znamy. A to tylko opinia. Po czasie mam wrażenie, że sprawa była ukartowana pomiędzy spółdzielnią a ową firmą. Celem miało być zaniechanie przez nas inwestycji - (spółdzielnia wydała zgodę "warunkową" czyli nakazuje zrealizować zalecenia ppoż).... do tej firmy jeszcze wrócimy. 2. Bezszelestni - pierwsza rozmowa sensowna. Potem druga też. Potem dziwne lagi. Brak kontaktu przez 3 tygodnie. Potem nieoczekiwany kontakt - "Już do pana wysyłam korespondencję", która nigdy nie doszła. Kolejna 2-tygodniowa cisza. Potem śpiewka o złym mailu. Ale nic nigdy nie dostałem. Już wtedy były dostępne opinie na google które idealnie zgadzały się z moimi odczuciami. Wiedziałem, że nic z tego nie będzie... 3. Action EV - przez telefon super. Proszę przysłać dokumenty, dam to do mojego najlepszego audytora. Wysłałem. Dziwna cisza. Kontakt z audytorem - jakbym mokrą szmatą do podłogi po ryju dostał. Cham i prostak. Mówi, że coś trzeba załatwić i że wyśle. Nie wysyła. Po kilku tygodniach próbuję się przypomnieć. Dostaję informację, że nie podejmą się wykonania instalacji - "nie znajdziemy pożarnika, który podważy opinię z załączenia". Na stwierdzenie, że to tylko opinia i wystarczy zrobić ekspertyzę nie dostaję odpowiedzi. Do tej firmy też jeszcze wrócę. Potem szukałem jeszcze jakiejś mniejsze firmy instalatorskie, ale bez sukcesu. Wtedy pierwszy raz przyszło mi do głowy, że to się nie uda. W akcie desperacji stwierdzam, że zlecę instalację firmie, która robiła ekspertyzę, a więc: 4. Wracamy do Evolucji PRO - piszemy, że chcemy założyć ładowarkę zgodnie z pozytywną ekspertyzą. Prezes dziwi się, że nie dostaliśmy oferty, razem z ekspertyzą. Wyliczają całość na ok. 18 kPLN z ładowarką (nie pamiętam, czy brutto, czy netto). Wobec poczucia beznadziei godzimy się. Przysyłają dokumenty m.in. formularz zgody spółdzielni. Odpowiadamy im, że dostali zgodę wydaną na podstawie wydanych przez nich dokumentów. Po 2 dniach otrzymujemy odpowiedź, że na podstawie tych dokumentów "nie da się". Robimy zadymę - odpowiadają, że nie współpracują już z firmą która wydał opinię. Odpowiadamy, że nic nas to nie obchodzi. Oni wzięli pieniądze, oni są na nagłówku dokumentów i nas to nie obchodzi. Mają zrobić tak, żeby było dobrze... Finalnie po ponad miesiącu dostajemy nową wersję opinii. Z tą samą datą do poprzednia. Jedynie w nazwie pliku jest dopisane ver2. Nie wysyłają tego do spółdzielni.... Kolejne tygodnie, mijają, oni nie kwapią się aktualizacji wyceny zgodnie z nową opinią ppoż. Po kolejnej przypominajce dostajemy odpowiedź, że nie nie wykonają instalacji, bo nie mają "mocy". Piszą, że wykonają instalację po majówce. Prosimy o zapisane się na konkretny termin. Odpowiadają, żeby iść do innej firmy, albo zadzwonić do nich po majówce... Dobiliśmy do stycznia 25r. W międzyczasie spóldzielnia pisze, ze skoro wydala "zgodę warunkowa" a my nic nie robimy, to oni odłączą nam prąd na koniec lutego. Nakazujemy Evolucji PRO wysłać nową opinie ppoż do spółdzielni, bo to ona zamawiała ów dokument. Na koniec lutego piszemy do spółdzielni, że jest nowa opinia i że "zgoda warunkowa" jest niezgodna z prawem, bo była wydana po terminie, a ustawa nie przewiduje takiej formy. 5. Wysyłam do Action EV nową wersję opinii ppoż. Dostaję info, że przekażą to do działu technicznego. I się już więcej nie odzywają. Ja do nich też nie. Próbuję ustalić montaż z firmą instalującą łącze w budynku. Ale koleś markuje ruchy, mówi o telefonie za tydzień raz, drugi i trzeci. W końcu szukam w internecie firmy która dokończy proces (projekt, uzgodnienia, instalacja). Któryś telefon okazuje się sensowny - człowiek odbiera telefon w piątek po 18.oo. Prosi o dokumenty. Umawia się na wizytę za niespełna 2 tygodnie. W czasie oględzin robi notatki, kopie dokumentacji (spółdzielnia utrudnia dostęp do dokumentacji jak tylko może - np. twierdzi, że nie ma czegoś takiego jak powykonawcza dokumentacja elektryczna) . Dowiaduję się, że pozytywna ekspertyza już jest nieaktualna, bo ktoś na budynku zrobił łącze 32-50kW i zwyczajnie może już dla mnie nie być zapasu. Człowiek wycenia łącze, przygotowuje projekt. Zaczyna uzgodnienia. Po tygodniu mówi, że STOEN chciał poprawki projektu, ale nie zanegował tego z powodu braku mocy, więc "raczej to uzgodnimy". Ma rację - dostajemy uzgodnienie. Wyznaczmy termin montażu. Człowiek mówi, że trzeba poinformować spółdzielnię (trzeba powiadomić lokatorów) oraz podpisać zgłoszenie gotowości. Po 2 dniach mail ze spółdzielni, że się nie zgadzają, że uchwała i nie i koniec... W dodatku mailem przez osobę nieuprawnioną. Piszemy pismo, które wysyłamy na wszystkie znane nam maile spółdzielni, że albo natychmiast się zgodzą, albo idziemy do sądu pozywając imiennie zarząd spółdzielni. Szybko odzywa się pani prezes, zaprasza na spotkanie. O dziwo jest miło i konkretnie. Dostajemy wszystkie zgody. Montaż i uruchomienie już bez żadnych opóźnień. Okazało się, że pani prezes nie miała o niczym pojęcia.... Ale to już chyba pisałem. Finał jest taki, że firmy, które wskazałem z nazwy należy omijać z dużym zapasem.... A mi pozostaje się cieszyć z ładowania 11kW...
  15. No spoko, dlatego przecież ciśniemy regularnie bekę z Twoich codziennych wojaży po 5000km. Ale, w normalnych warunkach, jak weźmiesz w miarę dowolne nowe auto i przyjmiesz stałe 15-20kkm które rocznie robi fizol, to dużego pola manewru do kombinowania nie ma. Jasne, pewnie znajdzie się jakaś kolekcjonerska bryka która, jak Tesla @HanYs, nie traci na wartości. Ale co do zasady łatwiej obronić moją tezę niż jej kontrę.
  16. Zapomniałeś dodać, że tylko do sklepu po zakupy. Szkoda, że jeszcze jakiś kierowca zawodowy "TIR-a" się nie pochwalił jak to km nawija.
  17. 1 punkt
    Wczoraj powiesili mi takie coś na garażu... Bez uprzedzenia, informacji, uzgodnień. Rada nadzorcza spółdzielni wprowadziła taki zapis do regulaminu porządku domowego....
  18. Idź na powietrze skosić trawnik Ja koszę na akumulator wymienny
  19. Zwyczajnie czas przenieść ten wątek na HP i będzie można rozwinąć skrzydła 😁
  20. Jak już chcesz iść po najniższej linii oporu, to odłącz przewód paliwa od zbiornika i dmuchnij w niego sprężarką. W sensie w przewód, żeby powietrze poszło w gaźniki. Powinno pomóc (wszędzie gdzie to robiłem pomogło), ale za efekty i skutki nie odpowiadam. Paliwo masz 95, czy 98? Z tym bio w 95 to cuda się dzieją jak długo postoi taki gaźnikowiec.
  21. Ależ można woleć, ja to też rozumiem. Jeśli daje w zamian jakąś przyjemność, za którą jesteśmy skłonni zapłacić. Ważne żeby mieć świadomość ile to naprawdę kosztuje.
  22. To nie są deklaracje, to są fakty. Ale z bankrutowaniem to też nie do końca, z Jaguarem weszło to na wyższy level bo zbankrutował tylko częściowo, za to reszta stała się transseksualna.
  23. ...dopóki ktoś nie policzy w całym okresie użytkowania danego samochodu. Bo wtedy z 300zł miesięcznie robi się 30k, a to już jest poważna różnica w budżecie na auto. Tak jak pisałem, można ją ładnie spożytkować już na początku i cieszyć się przez kilka lat dodatkowym wyposażeniem.
  24. 1 punkt
    Dla mnie kierowcą dnia był Hami Nie za jazdę a za jego rozmowy z inżynierem w stylu (piszę z pamięci): - Gościu, to jest do bani, samochód lego jest lepszy od tego. Dajcie mi taki! (przed wyścigiem jeździli bolidami lego w skali 1:1) Albo po tym jak oddał pozycję Leclercowi: - Sainz jest za tobą - Czy jego też mam przepuścić? Jakby Kimiego (tego oryginalnego) słuchać
  25. 1 punkt
    Ostatnie 10 lat?
  26. 1 punkt
    No właśnie jest dokładnie na odwrót. Wiemy, że Puretech, Fiat czy niemal cały Stellantis to zło, wiemy że Toyota (z wyjątkami, bo też wtopy miała) to dobro, wiemy że VW będzie miał problemy z awaryjnością i oprogramowaniem ale umie zastosować dobre materiały (nie zawsze chce ale umie), dużo wiemy. O chińskich samochodach nie wiemy nic, więc formułowanie jakichkolwiek opinii jest nieuprawnione. Nie mamy materiału do porównań więc porównujemy tylko cenę. A cena to nie wszystko.
  27. 1 punkt
    To jest szerszy aspekt. 1. Strefa czystego transportu. 2. Auto codziennie stoi za darmo w strefie płatnego parkowania. (7-y rok EV - 6 lat * 45 tygodni * 160pln/tydzień czyli 6*45*160pln= 43200pln) 3. Prąd na obecnym łączu powinien być tańszy niż na łączu spółdzielni. 4. Jesteśmy niezależni od kolejnych "widzimisie" spółdzielni. To nasze łącze i spółdzielnia może się pocałować. 5. Ten koszt jest na swój sposób "sprzedawalny"- obsługuje 2 stanowiska parkingowe. W dodatku podnosi wartość miejsca przy sprzedaży. 6. Jak się pokaże w garażu drugi elektryk, to dołoże drugą kartę ID i będzie się u mnie ładował na złość spółdzielni. Także powodów jest wiele.
  28. 1 punkt
    Nie do Ciebie. To Ci musi wystarczyć. 🤣 Oj nie tacy już tu byli i próbowali. Fakt że trochę bardziej się starali, pewnie profesjonaliści. 🤣
  29. w szczególności, gdzie przeciętny przedstawiciel AK, kupujący furę za 200-300 tysi, zarabia 30k brutto minimum, to te 3 stówki przewali na jeden wystawny lunch, jedno pijaństwo po taniości, a nawet jakby mu ktoś podpieprzył z konta te 3 stówy, to pewnie by nie zauważył ............... czyli tak czy siak jeden i drugi robi to ....... sztuka dla sztuki, jeden wywalił na głupoty do auta, inny na paliwo ........ a obydwoje tej kwoty nawet nie zauważyli 🤣
  30. 1 punkt
    Dużo płacą?
  31. 1 punkt
    miałem Kiję Rio i to był faktycznie mój najbardziej bezawaryjny samochód.
  32. 1 punkt
    Gdyby dowolny chiński samochód kosztował tyle, ile jego tradycyjny odpowiednik to chińskim nie zainteresowałby się NIKT. Taki to zestaw chińskich zalet, który zaczyna i kończy się na cenie.
  33. Spoko, ale ja odnosse się do tego co jest dzisiaj, a nie co kiedys będzie i do konkretnego mojego przypadku.
  34. Ten wątek raczej im klientów nie przysporzy.
  35. Chyba się nie rozumiemy😉 To jest trasa 200 km. Na spokojnie dojadę w 2h 15 min. Wiec zatrzymywanie się na cokolwiek w tak krótkiej trasie nie ma żadnego sensu. Ale takie R5 40 kW czy Inster juz wymaga krótkiego doładowania. Czyli niezły absurd. Problem już się robi z ladowaniem na miejscu.
  36. Jest różnica różnica ? - muszę zjechać co 300km żeby się naładować od - mogę zjechać co 700km żeby taniej zatankować albo zatankuje drożej przy A Wysłane za pomocą Tapatalk
  37. Spoko, tylko warto jednak pamiętać o meritum tej dyskusji. Rozmawiamy o tym że wydatki na paliwo (a szczególnie różnica między wyższym lub niższym spalaniem) są marginalnym kosztem względem kosztów stałych utrzymania Twojego nowego Yarisa względem tańszego, palącego dwa razy tyle samochodu. I oczywiście wiem, że przysłowiowy Kowalski na matematyce w szkole spał lub co najwyżej zajmował się zjadaniem własnych gili.
  38. Żeby przejechać 1000km w takim czasie jak ta Tesla to nie dość, że nie musi przyspieszać w 4s bo wystarczy 40s to jeszcze jest szansa, że faktycznie spali te 3l/100km.
  39. Ale dolicz dojazd do lotniska, check in, taśma z bagażem, stanie w kolejce na onboadrging, transfer, ubery Door-to-door już nie wychodzi 3h Dziękuję to nie dla mnie w zakresie 1200km wybieram auto - wsiadam, pakuję gratybtylemile chce, ulubiony rower na hak, psa, jedziemy na noc i wysiadam w docelowej destynacji gdzie księżniczki ledwo 2 oko otworzyły. Wysłane za pomocą Tapatalk
  40. Albo sprzedać więcej sztuk ev, a wiecej sztuk ev sprzeda się w segmencie małych, tanich aut, a nie drogich i dużych. Skoro to nie działa i nadal bardziej opłaca się wrzucić karę w cenę auta niż sprzedać małego ev to oznacza, że cały ten system jest o kant d...
  41. Tak i nie. Wielkość baterii owszem, bo z grubsza dużo większa potrzebna po prostu nie jest, a przynajmniej takie jest założenie. Natomiast w kwestii ładowania jest właśnie już 2x szybciej, a prawie 2,5. Także zmiana jednak spora. Wydajność ogólna również poprawiona. Biorąc pod uwagę, że dopiero od 5 lat tak naprawdę coś zaczęto robić w tym kierunku konkretniej, to jednak zmiany są widoczne.
  42. 3 metry plus 5 metrów to w zasadzie kończy się niemal na środku działki Niby masz swój teren ale nic nie możesz. Oczywiście rozumiem siłę wyższą typu bezpieczeństwo, ale np. szopa do 2 metrów wysokości nie może stać w granicy bo może komuś widok zasłaniać. Ale betonowy płot 215 z tego co mi wiadomo już tak - i problemu z zasłanianiem nie ma.
  43. Europa jest dalej, zrobiła krok w przepaść
  44. Jak już złożyliście nowy profil tutaj, to chociaż napiszcie kilka postów dla niepoznaki, a potem się reklamujcie.
  45. Ja to czegoś nie kumam. Auta za kilkaset tysięcy a atutem jest spalanie. Jakby mnie było stać na gablotę za przykładowe 200 tys zł to miałbym daleko w d...pie czy auto w mieście pali 4 czy 7 litrów. No, chyba że na Bolta.
  46. Ślimaki. Wydzielina ma kwas hialuronowy, który wchodzi w reakcję z magnezem w alufelgach.
  47. bo jak chcesz sprzedac a nie sprzedawac to wystawiasz tam. Te 200 zl zeby czuc sie dobrze psychicznie to jak chcesz kupujacemu obnizyc cene max o 500 zl przy zakupie to obniz o 300 i ani zlotowki mniej w ten sposob usprawiedliwisz sie ze kupujacy zaplacil za to drogie ogloszenie
  48. 1 punkt
    i bardzo dobrze, LPG jest OK.
Ten Ranking ustawiony jest na Warszawa/GMT+02:00

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.