Wiesz, to, że ktoś nagle stwierdzi, że jest premium, wcale nie oznacza, ze tak samo zostanie odebrany przez rynek. O pozycji marki nie świadczy tylko to, za co wprost odpowiada producent, designem, materiałami, jakością wykonania, wyposażeniem. Jest jeszcze postrzeganie marki przez klientów. I tak, większe poruszenie wzbudził Adrian polerując lampy w swoim gruzie przytarganym ze stanów - właśnie dzięki znaczkowi Porsche na masce, niż jakby kupił Golfa GTI czy R, za większą kasę niz za tego Boxtera. Podobnie jest z Chińczykami. Nie widzę wśród klientów Denzy, tych, którzy zrezygnowali z BMW czy Merca i postanowili kupić czajnika za pół bańki. W sumie w ogole nie wiem jak zdefiniować klienta na takie auto.