Zawartość dodana przez Polarny
-
Gdzie donieść...
> No złamał przepis, a Ty taki święty? A co ma do tego świętość? Policja karze z reguły za złamanie przepisów, które nikomu nie zagraża, więc dlaczego nie traktować ich tak samo? Przykład:
-
Jaki mały, miejski, tani?
Ok. 10-letni, z jak najmniejszym silnikiem, bez bajerów, bez polotu, bezproblemowy, benzyna, najlepiej 4/5 drzwi - typowe miejskie wozidło za kilka tysięcy. Jedyny wymóg to klimatyzacja. Czegoś takiego poszukuję. W ogłoszeniach znalazłem kilkanaście wyników , z czego zaciekawił mnie dosyć egzotyczny Daihatsu Cuore. Co sądzicie na jego temat? Czy to coś pokrewnego z Micrą lub Swiftem (nad którymi też się zastanawiam) ? Czy warto może przyjrzeć się innym markom/modelom ?
-
Przepisowa 'jazda' .
> Mentalność Kalego... Jak Kali wybiera "bezpieczne przepisy", to dobrze. A jak ktoś inny, to źle. Urzędnik ustanawiający ograniczenie na odcinku drogi, którego na oczy nie widział, nie zrobi tego raczej w rzetelny sposób. A już na pewno nie w taki, że przekroczenie tego ograniczenia będzie z automatu niebezpieczne.
-
Przepisowa 'jazda' .
> Przykro mi, ale ja niczego tak naprawdę udowadniać - modele matematyczne są sprawdzone i stosowane > w rozwiązaniach drogowych (poszukaj np. pod hasłem traffic simulation). I wg tych modeli bez względu na charakter drogi, natężenie ruchu, liczbę świateł i skrzyżowań - 30 jest zawsze najlepsze? Bo na wylotówkach to się raczej średnio sprawdza ... Być może te modele nie przewidziały, że w Polsce obszar zabudowany (czyli "miasto") to obszar "oznaczony odpowiednimi znakami drogowymi", a niekoniecznie faktycznie zabudowany.
-
O sprzedających słów kilka [długie]
> Pan kombinator a Ty chcesz z nim robić interesy? Myślisz że oszukując Ciebie będzie miał większe > skrupuły niż oszukując US? Zdecydowanie większe. Ja osobiście z US nie miałem większych przebojów, ale moja księgowa opowiada mi czasami historie, jakie z nich sq...syny. Potrafią zablokować konto firmy żeby wyjaśnić zakup za 20 PLN (powód na siłę, widać że szukają winnych na akord), podczas gdy firma wykonuje milionowe kontrakty, daje pracę wielu ludziom i płaci ogromne podatki i składki zusowskie.
-
O sprzedających słów kilka [długie]
> Jak czytam opinie to sie zastanawiam jakie beda cyrki jak bede mial sprzedawac moje auto w swoim > czasie > Auto ma minimalnie ponad rok i przebiek... 6kkm > Na dodatek jest to diesel i nie bity > Kto mi uwierzy? Cóż - wszystkie drogi prowadzą do serwisu specjalizującego się w "naprawach licznika" ....
-
O sprzedających słów kilka [długie]
> Poprosił mnie Pan o tydzień czasu, ponieważ chciał zrobić darowiznę na > rodziców ( auto na firmę- jednoosobowa DG) chciał uniknąć tym sposobem > płacenia podatku. Od darowizny musi upłynąć 6 miesięcy żeby podatku nie płacić. Wiem, bo sam rozpatrywałem ten scenariusz.
- Cofający pojazd i panika
-
Pytanie z przepisów ruchu drogowego
> Wg mnie jeśli zmusza się kogoś do "nie ruszenia" i zagradza się mu drogę to tez jest to wymuszenie. Oczywiście. Tyle tylko, że w omawianej sytuacji takie właśnie wymuszenie nie miało miejsca. Zielony i tak musiał czekać na traktor.
-
Pytanie z przepisów ruchu drogowego
> ... > Gdyby był zaparkowany to nie byłoby wymuszenia. Jednak pojazdy znajdują się w ruchu. To nie ważne, > że się przytrzymał na chwilę. Jest w ruchu i masz mu ustąpić pierwszeństwa. Tu się zgadzam, że nie jest istotne że fizycznie stoi w miejscu. Ale wymuszenie jest nie wtedy, gdy zostanie naruszona teoretyczna kolejność przejazdu, lecz wtedy, gdy pojazd posiadający pierwszeństwo będzie zmuszony do wykonania lub zaniechania innych manewrów niż miał zamiar. W tym przypadku tego nie było, więc nie było wymuszenia.
-
Pytanie z przepisów ruchu drogowego
> Widziałeś kiedykolwiek na własne oczy żeby ktoś dojeżdżając do skrzyżowania stał? Bo ja jeszcze > nie. Ja ostatnio widziałem jak koleś skończył dojeżdżać do skrzyżowania i stał, czekając na skręt w lewo. Jeszcze lepiej: dzisiaj sam stałem do skrętu w lewo, czekając aż ci z naprzeciwka przestaną jechać. Odlot.
-
Pytanie z przepisów ruchu drogowego
> Czy jak przejadę na czerwonym tak że nikogo nie zmuszę do hamowania to przejechałem na czerwonym > czy nie? Bo wg Twojej teorii nie. Moja teoria odnosiła się do wymuszenia, a nie do przejeżdżania na czerwonym. W omawianym przypadku wymuszenie nie miałoby miejsca, bo nie było nikogo, na kim cokolwiek by wymuszono.
-
Pytanie z przepisów ruchu drogowego
> Wszystko będzie zależeć od konkretnych okoliczności sytuacji, ale odpowiedź masz "ukrytą" w > definicji ustąpienia pierwszeństwa. > art.2 ust.28 - ustąpienie pierwszeństwa - powstrzymanie się od ruchu, jeżeli ruch mógłby zmusić > innego kierującego do zmiany kierunku lub pasa ruchu albo istotnej zmiany prędkości, a > pieszego - do zatrzymania się, zwolnienia lub przyspieszenia kroku; > Jak już stoi i czeka to nie wymuszasz na nim pierwszeństwa. Zapomnieli chyba dodać "zmusić ... do zaniechania ruszenia z miejsca". Tak czy owak - niekiedy robię tak jak niebieski, tzn. przejeżdżam przed zielonym, zanim ten i tak będzie w stanie ruszyć. Wymuszenia wtedy na pewno nie ma.
-
Niekręcony u handlarza?
> Co w związku z tym? To znaczy, że w ciemno można od handlarza kupować "nieśmiganą" furkę.
-
Niekręcony u handlarza?
> Ano było. I nawet było, że już było. To teraz jeszcze może być, że już było, że już było że już było.
-
Niekręcony u handlarza?
Prawdopodobieństwo - delikatnie ujmując - niewielkie. Sorry, jeżeli już było.
-
Małe autko dla kobiety - max 12 000 PLN
Lacetti - z 2008 coś da się znaleźć. Jest to jednak kompakt, i wg mnie wcale nie gorszy od Punto czy Ibizy. EDIT: a jeżeli budżet rośnie, to takie coś jest, niestety z 1.4
-
fotka z fotoradaru Straży Gminnej - Słynny Człuchów
> Dałeś się złapać to zapłać i nie lamentuj. A po co płacić, skoro można nie płacić? Tym bardziej, że - znając mentalność SM - chodzi o zapłacenie myta, a nie o bezpieczeństwo?
-
Czy jestem aż takim zawalidrogą?
> No jeśli do takich porównujesz to rzeczywiście - te z turbiną są lepsze. Napisz konkretnie - cóż to za wolnossak, który jest lepszy od uturbionego?
-
Czy jestem aż takim zawalidrogą?
> Nie. 0.8 w Matizie. > Jeśli uważasz że 125 KM to porządny wolnossący silnik to chyba nie mamy o czym rozmawiać. Uważam że stary oplowski 2.0 115 KM to bardzo porządny wolnossak. Jest więc gorzej niż myślałeś.
-
Czy jestem aż takim zawalidrogą?
Bardzo mądra wypowiedź. I konkluzja, z którą nie sposób się nie zgodzić. Mógłbym polemizować, ale i tak wszystko sprowadza się do tego, że jednemu pasuje to a drugiemu tamto. Ty masz porównanie, ja też.
-
Czy jestem aż takim zawalidrogą?
> Po kilku latach przyznaję mu w pełni rację - wyprzedzanie prawym na autostradzie powinno być > zabronione, to gwarantuje że możesz skupić się na obserwacji drogi przed Tobą i lewego > wstecznego lusterka i wiesz, że zawsze możesz spokojnie zjechać w prawo, bo nikt Cię tam nie > zaatakuje od tyłu. Więc patrz w prawe lusterko i problem rozwiązany. Zwróciłeś może uwagę na wady rozwiązania hiszpańskiego? Bo ja często mam taką sytuację, że jadę prawym, daleko z przodu coś jedzie lewym, doganiam go po minucie, wyprzedzam (czyli po prostu jadę nadal tak jak do tej pory) i nadal jadąc prawym się oddalam. Co wg ciebie powinienem zrobić? Hamować gdy mam przed sobą pusty po horyzont pas? Generalnie zasada jest prosta: zmieniasz pas, patrzysz w lusterko i ustępujesz tym, którzy są na pasie na który zamierzasz wjechać. W związku z powyższym - gdy jedziesz swoim pasem, nie masz obowiązku dostosowywania prędkości do tych, którzy jadą pasem OBOK.
-
Czy jestem aż takim zawalidrogą?
> Cały czas 200 tyś. To jest porządny wolnossak Cóż to za silnik? 2.0 w foresterze?
-
Klapa bagażnika sięga sufitu
> Otuliny też sa ok potwierdzam-ale ciezko jeprzykleić... Konkretnie, to pod sufitem mam rynienki z jakimiś kablami i to one przeszkadzają - dlatego przyczepię to na opaski samozaciskowe.
-
silnik 1,2 TSI 105 KM
> Nie zgłoszę bo: > 1. identyczne auto kolegi pali podobnie (pod jego butem) > 2. Auto jest służbowe-za paliwo nie płace. Punkt 2 wyjaśnia wszystko. Sam się dziwię, że 20 nie pali.