Zawartość dodana przez A_Kras
-
RAVion czwarty mocny czyli nie taki mini TEST 2013
Swietna recenzja. Co prawda takim Rav4 nie jezdzilem ale Avenem z tym motorem jak najbardziej - idealnie w 3 zdaniach ujales jak beznadziejny to silnik
-
Jechałem dzisiaj Leonem 1.2 TSI 105 Ps
> taka jest teoria. W praktyce znam silniki TSI z przebiegiami około 200 tys. km i jeżdżą, nigdy nic > się w nich nie zatkało, nie było czyszczone itd Bo nie chodzi, ze sie zatka na amen i nie bedzie jezdzil. Ale liczy sie tez jak jezdzi. Pewnie 99% uzytkownikow nigdy nie pojedzie na hamownie i nie bedzie nawet wiedziec ile mocy stracili. Beda tez tacy co beda czuc, ze auto gorzej jedzie ale paaaanie, to ma 200kkm przelatane, musi tak byc. Sek jedynie w tym, ze wcale nie musi.
-
Jechałem dzisiaj Leonem 1.2 TSI 105 Ps
> To niesamowite co marketing robi z ludźmi. > Teraz się wszystkim wydaje, że turbo wynalazł VW w swoim TSI 10 lat temu > A Daihatsu Charade gtti z silnikiem poniżej litra i turbodoładowaniem powstało w latach 80-tych. I > miało moc 100 kucyków. I robiło setkę w 8s. A silnik z turbina i kompresorem? A silnik z 5 zaworami na cylinder? Wszystko juz bylo w normalnych, cywilnych, drogowych autach w latach '80. I wcale nie wynalazl tego Volkswagen I jeszcze taki maly obrazek Tak, tak, zmienne fazy byly znane wczesniej. Ale idea realizowania roznych faz i wzniosow przez "zapinanie" wyzszych krzywek...epokowy wynalazek Audi
-
Avensis 1.8 automat - jechałem
> nie mowie o danych teoretycznych tylko o moich odczuciach No ok, kazdy ma swoje odczucia. Dla mnie bylo to raczej niezbyt szybkie po 328i F30 z 8ZF. Byc moze z dieslem ZF zmienia troche wolniej (w sumie mialoby sens, wieksza bezwladnosc w zmianach rpm).
-
Avensis 1.8 automat - jechałem
> Chcesz się bawić łopatkami błyskawicznie zmienia biegi bez najmniejszych > szarpniec No wlasnie sek w tym, ze wcale nie tak blyskawicznie.
-
Latanie bokami na recznym....
> dystans po 10mm z przodu na stronę? Hehehehe, moze w nastepna zime Ale dobrze wiedziec, ze takie patenty dzialaja.
-
Latanie bokami na recznym....
> Maksymalne odsadzenie felg z przodu, maksymalne schowanie tyłu. > Z przodu lekko przepompować, z tyłu pozwolić się oponie uginać. I z odjęcia bez lewej chodzisz jak > czterołapem. A jak trafisz na dobry samochód to bokiem po śniegu z gazem w podłodze jak ze > szperą. > edit: tylko nie szarpać. Mięciutkim torem i mięciutko kierownicą. Stary, to jest moj dupowoz, nie mam do niego dziesieciu kompletow felg z roznym odsadzeniem Jedyne co to sie moge pobawic cisnieniami i ewentualnie geometria (ale ta mam fajnie ustawiona na suchy asfalt i nie chce psuc).
-
Latanie bokami na recznym....
> czyli jak z przednionapędówki zrobić chodzące bokami stworzenie. > Póki nie spróbowałem sam byłem wyznawcą zasady żeby dmuchać więcej w tył. > Jak masz bardzo niskie ciśnienie z tyłu i dość spore z przodu (trzeba ustalić doświadczalnie w > zależności od auta) to możesz zrobić tak żeby z odjęcia gazu szło bokiem bardzo miękko i > płynnie. Przepompowanie tyłu sprawia, że utrata przyczepności jest nagła i nieprzyjemna... > oraz trudna w opanowaniu. No to musze sprobowac jak mowisz. Bo wczoraj zadzialalem klasycznie, nie pompowalem wiecej w tyl tylko upuscilem z przodu. Auto bardzo ladnie (jak na fwd ) lapalo boki przy odjeciach i dohamowaniach lewa.
-
Avensis 1.8 automat - jechałem
> zaraz Ci powiedzą że się nie znasz bo CVT to super sprawa, i to wycie też Hahaha, juz powiedzieli
-
Avensis 1.8 automat - jechałem
> Przyjedź sie cvt II generacji z subaru (forester 2.0 xt lub outback 2.0d) > Zmienisz zdanie o cvt i na dwusprzeglowe wynalazki czy wielobiegowe zf nie bedziesz chcial patrzeć Przejechalem sie najnowszym foresterem XT z tym wynalazkiem. Jesli to ma byc takie dobre to nie chce wiedziec jaka tragedia byla I generacja W kazdym razie do 8b ZF jaki teraz daja chocby w BMW to daaaaaaleko, nawet w tym trybie wirtualnych biegow. Bo klasycznego trybu CVT to wole nie komentowac
-
Latanie bokami na recznym....
> nie pomyliłem się. Odwrotnie doprowadzi do pogłębienia podsterowności. Moze na jakis waskich, bardziej specjalistycznych zimowkach. Na normalnych, cywilnych to zauwazylem, ze zmniejszanie cisnienia poprawia przyczepnosc, zwiekszanie pogarsza. Oczywiscie mowa o jezdzie po w miare swiezym sniegu, warunki takie jak mielismy chocby dzis w nocy.
-
rejestrowane auta na dealera
> Ojciec tak kupił corsę w grudniu. 7 dni była zarejestrowana na dealera. Cena - 5 tyś takiej samej > niezarejestrowanej. wg mnie się opłacało. Jedyne co sie "traci" to nie bycie pierwszym w karcie pojazdu. Ale raczej spokojnie za 5k mozna sobie ten "zaszczyt" odpuscic
-
Latanie bokami na recznym....
> na pewno nie dotykasz przy okazji hamulca? > Rada: > z przodu ciśnienie 2,5 a z tyłu 1,5 ustaw. Jak ma tylem zarzucac po sniegu to chyba odwrotnie powinien
-
rejestrowane auta na dealera
> A gwarancja? Gwarancja leci od daty pierwszej rejestracji jeśli dobrze pamiętam... Teoretycznie tak. W praktyce w niektorych markach da sie bezproblemowo dogadac, ze liczy sie od daty sprzedazy klientowi. W niektorych oczywiscie nie.
-
rejestrowane auta na dealera
> o co chodzi z rejestracją auta na dealera ? > stoi na placu kilka nowych aut bez tablic i bez przebiegu > dealer daje nizsza cene w porownaniu do auta bez rejestracji.. > gdzie jest haczyk?? > importer daje wiekszy rabat dealerowi na zakupy kilku aut w pakiecie/? Dla klienta koncowego haczyka nie ma. Dealer kupuje zeby wyrobic target i otrzymac z tego powodu dodatkowe bonusy albo sam importer chce wypchnac jak najwiecej aut (bo koniec roku i trzeba poprawic pozycje, bo duzy stock itp.) i daje dealerom lepsze warunki na takie auta. Czesciej zdarza sie to drugie. A auto jest zarejestrowane na dealera po to zeby sie "liczylo" do wyniku firmy.
-
Jechałem dzisiaj Leonem 1.2 TSI 105 Ps
> Wrażenie "kopa" było charakterystyczne dla starych VTEC czy MIVEC, oczywiście N/A i o większej > pojemności. Jechało to tak sobie do 3.500, potem kop i leci do 7.000 "Kopa" miały też stare > 1.9 TDI, tam z kolei nic się nie działo do 2.500, potem kop i... obroty się kończą > Generalnie "kop" nie jest fajnym i porządanym zjawiskiem, nowoczesne silniki (nieważne z turbo > czy bez) rozwijają moc płynnie, stąd często mylne wrażenie "eee, nie jedzie, w starym TDI to > był KOP, a tutaj jakoś tak niewyraźnie". W moim frankensteinie K24/K20 "klocilem sie" z tunerem wlasnie o punkt przelaczenia vteca zeby czuc ten kop On koniecznie chcial zrobic jak najbardziej plynnie i jak najnizej, ja bylem gotow poswiecic te kilkanascie koni zeby bylo bardziej czuc. Jesli idzie o fun ja mialem racje, jesli idzie o efektywnosc i wyniki torowe to zdecydowanie on.
-
Jechałem dzisiaj Leonem 1.2 TSI 105 Ps
> No bo zapotrzebowanie na takie silniki jest w zasadzie tylko w Europie i jest to spowodowane > polityką fiskalną UE. W innych krajach, zamiast kombinować ze wsadzeniem do 1.2 turbo, > kompresora, bezpośredniego wtrysku i cholera wie czego jeszcze w celu osiągnięcia 120 KM, po > prostu wsadzają proste 1.8-2.0 i po sprawie. Plus coraz lepsze turbiny, coraz wyzszy stopien sprezania, coraz lepsze sterowanie fazami rozrzadu sprawiaja, ze ta dziura na dole obrotow staje sie coraz mniejsza i zwyczajnie nie ma sensu komplikowac ukladu kompresorem.
-
Jechałem dzisiaj Leonem 1.2 TSI 105 Ps
> Nie wiem, ja niczego nie dokręcam. Na pewno zrobi się milej jak jednostki turbo+kompresor się > upowszechnią. Nie upowszechnia sie, nie ma takiej potrzeby. Jak widac VW nie rozwija juz tej technologii, zadna inna firma tez sie nie kwapi. Predzej sie upowszechni doladowanie elektryczne na niskich obrotach.
-
Co to warte: MG ZS
> Bo w tym przypadku to nadwozie i zawieszenie Hondy (a właściwie Isuzu) z zespołem napędowym > Rover-a. > Jak widać powyżej problemy są z zespołem napędowym co typowe dla Rover-a i tylnymi błotnikami co > typowe dla Hondy z tego okresu. Generalnie tak. Ale rowniez trwalosc tego zawieszenia tez nie jest jak w Hondzie. Bo projekt projektem ale wybor dostawcy i kontrola jego jakosci to zupelnie odrebna sprawa.
-
SuperB VS A4
> Nowsza, bardziej kosmiczna... Co nie znaczy, że lepsza... > Dobra to ona się staje w trzeciej generacji, jak już trafia do Dacii No tak. Plus teraz w markach mainstream nie dostaniesz juz kosmicznych osiagow, no moze poza Nissanem GTR, ale on tez juz przestal kosztowac w miare mainstreamowo.
-
Co to warte: MG ZS
> No właśnie przez tą "technologię" to trochę rover, nie 100%, tak samo jak volvo V40, które ma w > sobie kilka marek, trochę renault, trochę mitsubishi, i jest takim "bublem" volvo, takie > mariaże rzadko kiedy wychodzą dobrze. Bo technologia Hondy nie oznacza wykonania Hondy. Jest to typowa jakosc Rovera, czyli denna.
-
SuperB VS A4
> O własnie Premium obecnie oznacza wyłącznie lepsze plastiki i wyższą cenę (płacisz za markę) No i jeszcze lepsza technologie, ale to tylko w wysokich modelach.
-
SuperB VS A4
> audi to juz dawno premium tylko z nazwy, juz pisalem, ze mamy w firmie 6 A6 i wszystkie sypia sie > na potege Premium nie oznacza niezawodnosci
-
SuperB VS A4
> true, IMO A4 jest klase nizej niz superb Tak samo mozna powiedziec, ze Kia Magentis byla w klasie wyzej niz A4. Tylko czy to naprawde da poglad na sprawe? Tu jest auto premium vs auto mainstream...wiec zalezy czy ta cala aura premium jest dla autora wazniejsza niz multitronic i przestrzen.
-
fajne auto poszukiwane
> faktycznie, o ile hultaja sie kupi to do zeswapowanego rx8 trzeba by dolozyc. Nie mam bardzo > sztywnych finansow, jedyny klopot to ze wymagania rosna mi szybciej niz cena > nadal czekam na kolejne propozycje, moze cos sie jeszcze znajdzie? Troche dolozyc na ITR? Albo moze Impreze GT z konca produkcji?