Zawartość dodana przez AstraC
-
Czajniki atakuja: ceny 20-25% w dol za MG 4 - 78k PLN... sztuka. Chinski walec rozjezdza ceny ....
Czyli nie wiem co Chińczycy, ale my na pewno gorzej... Tu od początku oni oszukiwali zachód, czyli mówili jacy oni są super i jak nam pomogą, a chcieli tylko ukraść know how, I uzależnić nas od swojego przemysłu, żeby gospodarczo uzależnić do tego stopnia żeby mogli z nas zdzierać. Nie my ich nie wykorzystywaliśmy, to oni naszą łatwowierność wykorzystali.
-
Czajniki atakuja: ceny 20-25% w dol za MG 4 - 78k PLN... sztuka. Chinski walec rozjezdza ceny ....
Pewny jesteś ze gospodarka Zachodu była budowana, a nie Chińska właśnie? Tylko umieli patrzeć dalej jak jedną kadencję? Oczywiście że ukradli, nawet jeśli firmie X zlecasz produkcję produktu Y i podpisujesz na to umowy, to jeśli zaczynają robić to "na boku" to jest to wciąż kradzież.
-
Czajniki atakuja: ceny 20-25% w dol za MG 4 - 78k PLN... sztuka. Chinski walec rozjezdza ceny ....
A na obrazku mamy mWh? To jest MILI WATO GODZINA kurde. 😕 Tam ma być MWh. To jest różnica razy MILIARD! 😕
-
Czajniki atakuja: ceny 20-25% w dol za MG 4 - 78k PLN... sztuka. Chinski walec rozjezdza ceny ....
Masz rację i nie masz racji. Konkurencja jest potrzebna jak jest uczciwa. Jeśli lokalny producent jest obciążony dodatkowymi opłatami za różne ekologiczne wymysły, za dodatkowe BHP, standard pracy dla pracowników, płacą minimalną, a dostajesz konkurenta który w swoim kraju tym wszystkim się nie przejmuję, a część technologii zwyczajnie ukradł, to dodatkowe cło to nie jest sztuczna regulacja, w znaczeniu zamykanie rynku, to jest wyrównanie szans. I jak myślisz że kraj się utrzyma z usług sam dla siebie i kupowanie za granicą bo tańsze jest lepsze, to się grubo mylisz. Widać to było w PL po przemianach, zgadzam się że gro naszego przemysłu było zacofane czy produkty odstawały, ale były też próby unormowania, ratowania, poprawy sytuacji w przemyśle, ale ponieważ właśnie zachłyśnięto się zachodnim sprzętem mamy co mamy - oczywiście to jest tylko jeden z czynników, ale równie istotny. Tutaj jeśli świad odda Chińczykom cały przemysł bez walki, to w zasadzie możemy wracać do wypasu owieczek, zasuwania na roli gołymi rękami i bycia podwykonawcami dla Chin - oczywiście nie w 5 lat, ale że tak powiem ostatni dzwonek na odwrócenie tych zmian jest już bardzo blisko. I wtedy nie będziesz (Ty czy przeciętny człowiek zachodu) zastanawiał się czy BMW klepane w EU to dobre jest, bo będzie mógł co najwyżej rower kupić, a i to nie koniecznie. Także dobrze się zastanów nad tym co mówisz, twój zachwyt nad Chinami jest wręcz szkodliwy już.
-
Ma być dobrze i tanio :)
Imperial AllSeason Driver? Ja polecam, jak w głębokie góry w śnieg nie jeździsz to spoko. Acz tylko raz wymagała pchania, jak było z 20cm błota pośniegowego na parkingu pod wyciągiem i pod górę nie chciała ruszyć.
-
Ma być dobrze i tanio :)
Miałem Imperial w cięższym i mocniejszym samochodzie. Było ok. Ale po 3 latach już na mokrym zaczęło się ciut gorzej robić, ale value for money super.
-
Kocham firmy ubezpieczeniowe
Zatem wypowiadasz się jak ekspert, ale nie masz pojęcia. Zauważ, że potrafią wywnioskować ciekawe rzeczy z kawałka poskręcanego metalu, który był niewiadomo jakim elementem tegoż przed tym jak gwizdnął w ziemię z prędkością kilkuset km/h. Zobaczy ile prac i badań wykonano po tragicznym wypadku na DK50 gdzie zginęła trójka dzieci.
-
Kocham firmy ubezpieczeniowe
To śmiesz twierdzić, czy sprawdziłeś to? Ja na ten przykład ani razu nie upuściłem swoich fotelików z dbałości o bezpieczeństwo. Taki sam jak twój - uszkodzenia zmęczeniowe materiału już nie jedną osobę zabiły, a nawet były przyczyną katastrof. No tak autokącikowicz stwierdził - że mu nic nie jest i da się ocenić organoleptycznie bo to proste urządzenie więc tak musi być! Ale tutaj "chłopski rozum" zderza się z nauką https://pl.wikipedia.org/wiki/Zmęczenie_materiału która coś takiego przewiduje - zdradzę Ci tajemnicę, takie uszkodzenia zmęczeniowe powstałe w wyniku przeciążeń nie muszą być wcale widoczne, lub nawet jeśli trudne do ocenienia bez odpowiedniej wiedzy i apratury. Tak prawdopodobnie po jedny updaku nic się nie stanie, ale kilkurotnie to już w ogóle nie wygłaszałbym takich pewnych tez. Porównujesz zawieszenie samochodu z fotelikiem? Ty wiesz, że zawieszenie zostało zaprojektowane do WIELOKROTNEJ pracy pod dużym obciążeniem i są tam elementy pochłaniające energię bez uszkodzeń ich jako takich? Aczkolwiek i na nich występuje zużycie zmęczeniowe, którego efektem może być chociażby pęknięcie sprężyny. Co więcej takie uszkodzenie jest w łatwy sposób diagnozowalne, przecież widać uszkodzenie, a elementy które mogłby by ewentualnie pęknąć są chronione elementami które są wstanie pochłonąć siłę bez szkody. Po cichutku zmieniamy narrację - już nie użytkownik ale biegły, idziemy w dobrym kierunku. Ale żeby mieć 100% pewności w jakim stanie jest materiał odkształcalny który miał pochłonąć energie to przeprowadzone badania nad tym czy faktycznie nie doszło do uszkodzeń przewyższają cenę nowego fotelika. Co więcej miałeś okazję sprawdzić fotelik w wypadku który Ci upadł czy nie?
-
Kocham firmy ubezpieczeniowe
No i czego to dowodzi? Masz miskę z 1000 cukierków, jeden po zjedzeniu zabije twojego syna - masz wybrać 3, ryzykujesz? To jest taki dowód anegdotyczny - wiesz ilu palaczy umarło ze starości? A czy to dowodzi nieszkodliwości palenia?
-
Octavia II 2.0 TDI zepsuła się w dniu sprzedaży
Wyobraź sobie, że tam też twoje "na chłopski rozum" nie zadziała. Sam fakt, że wada jest, a nie było, nie oznacza że była podstępnie zatajona. Powodzenia w udowodnieniu, jeśli kolega był n-tym właścicielem starego gruza. Do tego jeszcze są tematy w stylu jak kupujesz 20 letniego gruza to spodziewaj się, że może się po prostu zepsuć, 100 albo 10000 km od zakupu.
-
Octavia II 2.0 TDI zepsuła się w dniu sprzedaży
Mamy w PL domniemanie niewinności (jeszcze) i jesteś tak długo niewinny jak Ci ktoś nie udowodni. Ergo - jeśli oskarżasz kogoś o przestępstwo w postaci świadomego zatajenia wady musisz mu to udowodnić. Co do wątku - mimo rad autor postąpił po swojemu. Dla mnie to wygląda na cfaniaka, ja miałem to samo, grzebałem w swoim 2.2DTI, opaskę założyłem dobrze, ale że była stara, mocniej zakręciłem to pękła, chwila spokojnej jazdy, elegancko (zmieniałem IC), raz mówię dam w palnik, dałem... huk i za mną jak nad Batorym... przewód założony, nowa opaska i spokój. Także czuję cfaniaka, szczególnie że grzebałeś w tamtych okolicach. Może (ale to mój domysł, daj prawnikowi zarobić 100-200zł) warto na piśmie dać człowiekowi, że w geście dobrej woli proponujesz 1000zł, że nie poczuwasz się do winy, bo samochód generalnie wiekowy i awaria mogła się przytrafić. Może to będzie metoda na wykręcenie się po tej propozycji 1000 że poczuwasz się do winy.
-
Jakie auto zamiast Kii Sportage? Max 60 tys. PLN
Jak Opel to Meriva B. Ford C-Max.
-
Sterowanie sygnalizacją na makiecie na Arduino
PS. Jeden semafor pieciokomorowy kosztuje 75 złociszy. 😮 A ja potrzebuję z 12.
-
Sterowanie sygnalizacją na makiecie na Arduino
Były, a nawet jeszcze są, nie usunięto ich z przepisów i dopiero jak są modernizację urządzeń SRK to się je usuwa. Jest jeszcze sygnał S1a np. Takich skrajnych dziwnych rzeczy jeszcze trochę jest.
-
Sterowanie sygnalizacją na makiecie na Arduino
Sam system jest tak zaprojektowany że jest to bez problemów do rozwinięcia. Główny sterownik wysyła ustawiony sygnał do podanego adresu semafora, a ten na tej podstawie odpowiednio wyświetla. Zatem nie jest to filozofia i to jest 15 minut roboty. Natomiast w konkretnym zastosowaniu, nie mam semaforów z pasem świetlnym, nie mam odcinków dwutorowych, zatem wskaźnik W24 jest zbędny. Generalnie Arduino Nano jest w stanie obsłużyć dowolny wskaźnik i dowolny semafor. Na obecną chwilę obsługuje S1,2,3,4,5,10,11,12,13 i Sz. Przyjmuję cenna informacje, ale jak wspominałem to wersja beta, a staram się przygotować tak żeby rozwój to już tylko software i do tego na tyle elastyczne żeby nie sprawiało problemów.
-
Sterowanie sygnalizacją na makiecie na Arduino
Jasne, szczególnie że moduły będą pochowane, i nikt widział ich nie będzie. Pierwszy raz robię taki projekt toteż architekturę już zmieniłem.
-
Sterowanie sygnalizacją na makiecie na Arduino
Pochwalę się małym projektem. W oparciu o Arduino tworzę mini pulpit sterowania ruchem kolejowym na makiecie. Mam już moduł w wersji beta od zajętości torów: Brzydki, ale działa. Dzisiaj ogarnąłem sterownik semaforów na makiecie plus pojedynczy semafor: W wersji prototypowej i początki lutowania. Generalnie główny sterownik to Arduino Mega, a sterownik per semafor to klon Arduino Nano. Komunikacja po RS485. System generalnie wspiera dowolną ilość semaforów, trzeba tylko zbudować tablice zależności. Na razie jeszcze Arduino nie odpowiada za sterowanie zwrotnicami, ale jest to w planie na późniejszy czas. Walka trwa. Najgorsza zabawa przede mną, tzn ogarnięcie wiązek.
- 4 isofixy
-
Proste, nie duże auto zapasowe?
To bardziej chodzi o zasadę. A obecna Astra z PureTech wymrze razem z silnikami. Diesle też w EU będą złe więc wiele się nie zostanie.
-
Proste, nie duże auto zapasowe?
Zawsze powtarzam, jak wchodziła Astra H (III) to wszyscy płakali, że CAN, że elektronika, że to będzie śmietnik... Astra G najlepsza bo nie rdzewieje jak F, a dużo prostsza od H. Dzisiaj Astra H uchodzi za bardzo prosty konstrukcyjnie i trwały samochód.
-
Proste, nie duże auto zapasowe?
B-Max 1.4?
-
Passat B8 2017 Biturbo co to warte
Sam fakt, że BiTurbo jest powszechne, nie oznacza jego mniejszej komplikacji. Dalej jest bardziej skomplikowane niż Turbo i dużo bardziej niż N/A - rozpowszechnienie nie ma nic do rzeczy. To niszowy silnik o niszowym zastosowaniu. Nie patrzyłbym na niego. No i w sumie silnik nie ma tutaj nic do rzeczy, myślę że największym hamulcowym tego W8 jest skrzynia. To poszło do przodu. Moc to moc.
-
Passat B8 2017 Biturbo co to warte
Ale co chcesz udowodnić? Bo po 1, ja mówiłem o skomplikowaniu konstrukcji, W8 serwisować pewno było trudniej nawet jak 2.0BiTurbo 4x4, a po 2 co to za porównanie? Chcesz porównać jabłka do gruszek.
-
Passat B8 2017 Biturbo co to warte
Nie jest to takie oczywiste: https://zeperfs.com/en/duel3342-5545.htm W8 w manualu.
-
Passat B8 2017 Biturbo co to warte
I fajnie, myślę że parę groszy wydasz na utrzymanie, ale finalnie będziesz zadowolony. Pomyśl sobie że był Passat W8.