Zawartość dodana przez Tomo
-
Złombol 2014
> My z żonką aktualnie jesteśmy w Alicante w Hiszpanii. Złombol to jednak wspaniała impreza - aż w głowie się kręci od tych nazw... Nas oszołomił 3-ci dzień - Genua, Sanremo, Monaco, Monte Carlo i fotka ze złombolowozem pod Casino, Nicea, Cannes i na koniec nocleg na plaży w Saint Tropez > Na blacie prawie 3900km. Z awarii to wymiana cewki pod Jankami (ta też nie jest najlepsza, ma > prawie 20 lat, ale lepsza niż "nówka" ...) i tyle. A, jeszcze odpadł nam kierunkowskaz na > autostradzie przed Lloret de Mar U nas awarie były tylko przed startem - na dojeżdzie na start z Poznania do Katowic umarł alternator - wymieniony na chodniku pod latatnią . Potem jeszcze tylko słabo było z ciśnieniem gazu - mimo 2 butli o łącznej pojemności 100 litrów staraliśmy się tankować maksymalnie co 300-350 km żeby nie stanąć, bo auto nie posiadało pompy paliwa Auto paliło nam od 9-12 litrów LPG, co biorąc załadowanie na maxa + 4 osoby + majdan na dachu jest świetnym wynikiem. > Dalej lecimy na Gibraltar, potem przez Lizbonę na północ, a z północnej Hiszpanii przez Francję i > Niemcy wracamy do PL. > Trzymajcie kciuki Zazdroszczę, zwłaszcza tego Gibraltaru Ja niestety nie mogłem sobie pozwolić na tak długi urlop i wróciłem samolotem przez Pizę.
-
Złombol 2014
> Nie ma konieczności jechania przewidzianą drogą, jak również nie trzeba się meldować na wszystkich > postojach. Byle do mety Dokładnie. My odpuścilismy pierwszy kemping. Na czwartyi nie jechaliśmy tylko spaliśmy na plaży w Saint Tropez Żandarm nie przyjechał
-
Złombol 2014
> Na wcześniejszych linkach było że przez Słowacje rajdzik leci D2 a ja wczoraj po południu widziałem > sporo autek na D1, Zmiana trasy czy dojazd innych uczestników ? Rożnie. My np. Opuściliśmy pierwszy kemping i pociągnęliśmy od razu na drugi w Grado nad Adriatykiem. Dojechaliśmy o 3:30 pokonując 950 km - jechaliśmy przez Cieszyn, Słowację, Austrię, Słowenię i kawałek Włoch.
-
Polonez MR88
> Lakierowanie i konserwacja > Tak > Tak > Granatowy metallic To dobra cena jak za metalic Za te pieniądze jestem w stanie się karnąć do Wałbrzycha > Ale Leopolda to chyba trzebaby też nieco wyspawać, co? Dziur na wylot nie ma. Korozja jest tylko na dołach drzwi (w sumie można całe poszycia drzwi bo jedna robota). Przy okazji wymieniłbym przednie błotniki bo to grosze.
-
Złombol 2014
> To już wiem (tzn. kojarze auto) z kim jedziesz Tymoteusz > A co do pracy to to co widać na fotce mało mnie nie zrujnowało finansowo Na szczęście zawsze > uważałem, że jedno źródło dochodów to za mało. Drugi biznes był strzałem w 10, a to co na > fotce dnem, wodorostami i kilometrem mułu. Ale jeszcze chwila i nie będę miał z tym nic > wspólnego. Nawet legitymacji za rok chyba nie opłacę, niech se ją biorę w p***u Jaki program wyjazdu ? Trzymacie się trasy czy jakoś obok ? U nas chyba jest pomysł, żeby pierwsze dwa odcinki ciachnąć na raz i mieć więcej czasu nad Adriatykiem
-
Camper, spotkany w Velencji
Trochę OT, ale Węgrzy chyba jako ostatni w naszym regionie Europy mają jeszcze mnóstwo sprawnych i w dobrym stanie aut z KDL-u. Wartburg, Trabant, Skody - to nadal dość powszechny widok. I to nie youngtimery tylko normalnie używane samochody. Chyba kwestia dość łagodnego klimatu.
-
Polonez MR88
> Mój wujek malował Passata i zapłacił za to 3000 zł - w Wałbrzychu A co konkretnie wchodziło w zakres tej usługi ? Blacharka też ? Rozebranie auta do lakierowania ? Jaki lakier ? Pytam w tym samym wątku, bo cały czas się zastanawiam nad pomalowaniem mojego Leopolda.
-
Allegro - ciekawe aukcje
> Trochę mi teraz zabiłeś klina . Ale szeroki most z czarnym podszybiem miał już chyba nowe . Jak to w polskiej motoryzacji zdarzały się "mieszańce" Dośc powszechne było mieszanie nowej deski (+plastikowe podszybie i duże wycieraczki) z wąskim mostem. Widziałem też np. takie dziwadło, że auto miało jeszcze stary wlot na masce, ale już nowe przetłoczenia (przypomnę, że masce MR93 nie było już wlotu bo poszedł na podszybie).
-
Polonez MR88
> dodam tylko ze na gazie odpala od pierwszego zakręcenia... > I teraz pytanie która pompa pasuje: > jakiś tekst > jakiś tekst Załóż taką, którą masz teraz. U mnie w 86' była z 3-ma króćcami.
-
Złombol 2014
> To ja sobie daje wolne > Ale robota niestety jedzie ze mną w postaci lapka i komórki Jeżeli twoja praca to to co na fotce to mój złombolowy kierowca robi to samo.
-
Samurai dla kobitki
> no tfu tak, Wrangler Akurat u ciebie to nie było takie oczywiste
-
Samurai dla kobitki
> jak w temacie? > da radę? > jaki silnik żeby nie żarło nie wiadomo ile? Jesteś pewien, że nie chciałeś zapytać o Wranglera ?
-
Złombol 2014
> W 2012 planowaliśmy być w piątek wieczorem. Dojechaliśmy w sobotę o 5 nad ranem, 4h przed startem. > W 2013 planowaliśmy być w piątek wieczorem. Dojechaliśmy o północy. > W 2014 planujemy być w piątek wieczorem. Powinno udać się dojechać koło 19 > Wyjeżdżamy w pt Czyli piątek też bierzesz wolny. Ja nie chcę tracic urlopu na piątek, a że najwcześniej bym wyjechał ok. 20 to chyba lepiej będzie jak pojadę w sobotę o świcie. Jak wyjadę ok. 5-tej to w Kato powinienem byc na między 8-9
-
Ford Taunus 17m 1964 r. V4 By Walenda Motorsport
> Tak się przyglądam...W takim tempie koniec kiedy? W przyszłym tygodniu? Też podziwiam tempo Ja mojego Leopolda jak rozgrzebałem tak nie mogę się zebrać żeby poskładać, a roboty jest na ok. 2 godziny, no góra 3. Minął rok jak stoi nieruszony
-
Złombol 2014
> JA !! na 110% Jak (i kiedy) jedziesz do Katowic ? Ja wsiadam do ekipy z Poznania więc spotkam się z nimi dopiero na starcie.
-
Fiat 126 do oceny
> Nie będę zakładał nowego tematu, mam problem wyciekiem oleju. Po wstępnych oględzinach wynika że > leci ze skrzyni biegów. Odkręciłem puszkę (foto) między miską a skrzynią, Osłona koła zamachowego > ukazało się koło > zębate. Raczej wieniec od koła zamachowego >Właśnie z tej puszki leci olej, najwięcej podczas jazdy, jak stoi w garażu to może ze > dwie krople kapną. > Pewnie jakiś uszczelniacz w skrzyni poleciał Raczej na wale. Naprawa nieskomplikowana, niekosztowna, aczkolwiek wymagająca wyjęcia silnika (co akurat w Maluchu trwa około godziny).
-
Samurai dla kobitki
> człowiek tak już ma że czasami musi posłuchać baby... > miało być BMW E12 - ale okazało sie za narowiste na mokrym > miało być Volvo 242 - ale nie wypaliło z winy Holendra > no więc teraz podoba jej się Suzuki Samurai.... czy tym się w ogóle da jeździć? Jaką wersję > najlepiej kupić? Jak bardzo to się psuje przy założeniu miejskiej jazdy? Ile to pali? Czy > bardzo rdzewieje? lepiej polift czy przedlift? 2 dni jeździłem Jimnym. Nowym, prosto za salonu i.....była to masakra. Jeżeli chcesz jej kupić Samuraja i to na tak szerokich kołach to zapomnij. A może po prostu znajdź ogłoszenie dowolnego Samuraja w swojej okolicy, podjedź i zrób jazdę próbną. Wyleczysz się od razu, a kobita jeszcze szybciej. To wspaniałe auto ale w teren - do miasta wybór gorszy niż Maluch.
-
Złombol 2014
> Jakim autem? Polonez Caro? Bo ostatnio zauważyłem, że stał (może parkuje na stałe ) niedaleko > mojego domu. Oklejony i opisany złombolowy polonez caro Polonez Atu.
-
Złombol 2014
> No ja jestem na 90% zdecydowany, ale chcę jechać one-way i wrócić w piątek/sobotę samolotem. > Planuję wsiąść do kogoś do samochodu (najchętniej do Żuka) w ramach składki. No i jadę Zaklepałem sobie miejsce w samochodzie ekipy z Poznania i jadę z nimi. Na miejsce dojeżdżamy 17-go, potem pewnie dzień-dwa oddechu i 20-go lub 21-go planuję wrócić samolotem do Polski. To kto z AK już wie, że jedzie ?
-
Polonez MR88
> Dzięki Tylko że mi potrzebny lewy przód No ale nic, przynajmniej będę wiedział czego szukać. > Swoją drogą ciekawe rzeczy tam są i w ciekawych cenach... Pamiętam z czasów Malucha, że wkładało się to jakoś na ropę
-
Borewicz za 2000kn
> Z tym "mega" to trochę przesadzasz - wyginęły jak maluchy w PL, ale czasami jeszcze można spotkać w > większości zdewastowane, pojedyncze sztuki. Byłem w Chorwacji w 99, 00, 03 i 12 Ostatnim razem nie zwracałam uwagi, ale poprzednio to było ich sporo. A R4 to takie ichnie woły robocze i też ich mnóstwo.
-
Borewicz za 2000kn
> Wolałbym tego fiata 600 po prawej - jest ich tam jeszcze trochę? Mam sentyment po mojej zastavce > i obiecałem sobie, że kiedyś powrócę... W Chorwacji to mega popularne auto bo przecież robili to jako Zastavę na licencji.
-
Usprawnienia w klasykach
> Zastanawia mnie na ile "dopuszczalne" / źle widziane są pewne usprawnienia w klasykach. > Załóżmy, że auto wizualnie nie odbiega od oryginału, ale na przykład: > - nowoczesne przeguby w Syrence > - bezstykowy układ zapłonowy > - alternator zamiast prądnicy > - "bezołowiowa" głowica z późnego 126 w starym Maluchu > itp itd > Część z takich unowocześnień byłaby nawet całkowicie niewidoczna. > Ale jak jest to widziane w środowisku wielbicieli klasyków? A jak Waszym zdaniem to wygląda? Moim zdaniem wszystkie ww. zmiany są niewidoczne (a już przeguby to w ogóle) i nie kundlą klasyka
-
Pytanie o projekt domu - balkon
> Balkon wygląda tak, więc pewno zmiana istotna Abstrahując od spraw formalnych to ten balkon bym na twoim miejscu obciął. Terakota, barierka, mycie, mostki, w odległości metra zimna podłoga (tak jest u mnie bo kompletny brak izolacji). Zrobić ładne fałszywe balkony i będzie git
-
Mały, ekonomiczny dla żony, do 10 tysi...
> Nie wiem czy można, ale żonie się podoba, i tylko dzięki mojemu oporowi, nie kupimy No to krok do przodu i Panda. Po co wymyślać już wymyślone