Zawartość dodana przez Tomo
-
Mały, ekonomiczny dla żony, do 10 tysi...
> Uwielbiam tego typu argumenty. Zastanów sie nad tym co napisałeś Już się zastanowiłem... > i przestań udawać Lucyfera. ...jest mi tak daleko do Lucyfera, że porównanie jest mocno nietrafione
-
A taki cudak to dobry?
> Poszukiwania wynalazku trwają w najlepsze. Pytałem o Lagunę teraz czas na cytrynę, nieco mniejszą > klik > Co sądzicie o tym sprzęcie? Warte tej ceny? Pojeździ trochę? Trwała jednostka? Moje pierwsze służbowe auto. Dostałem z przebiegiem 220 kkm, nalatałem z 10 kkm więc niewiele. Auto miało przede mną kilkudziesięciu właścicieli, którzy wyrabiali cuda z tym autem. Potrafił się bujnąć do 160 km/h, był niesamowicie żwawy, jednocześnie paląc ok. 6 litrów (silnik 1,1) Jedyne co mnie wkurzało to kretyński immobiliser z "kalkulatorem" obok dźwigni biegów.
-
Mały, ekonomiczny dla żony, do 10 tysi...
> Miałem kiedyś koleżankę która zginęła w seicento. Kierowca laguny pod którą się wpakowała miał > tylko złamany nos i brał udział w jej reanimacji. > I tyle w temacie. A jakby ta Laguna uderzyła w ciężarówkę to zginąłby jej kierowca a ciężarówce nic. Mała pstynka jaką jest Seicento musi się pogiąć przy wypadku. Ale nie popadajmy od razu w paranoję, bo inaczej to w ogóle nie wychodzilibyśmy z domu bo strach.
-
Wysokie przebiegi, a rzeczywistość
> Tam na końcu zdania była emotka: > Oczywiście, że żaden nie zbankrutował z tego powodu, użyłem tego w przenośni. Myślałem, że każdy > zrozumie o co chodzi. Ciekawe czy taką samą opinię mają Niemcy Bo to, że w Polsce można nim jeździć przez lata i nic nie robić bo nic się nie urwie to żaden wyznacznik trwałości. Oznacza to tylko, że auto wybacza brak serwisu.
-
Mały, ekonomiczny dla żony, do 10 tysi...
> Ale 34 km w jedną stronę do roboty to jest już spore ryzyko jakiegoś zdarzenia drogowego. Super statystyka. To na wyjazdy nad morze trzeba jechać już autobusem. > A w takim > przypadku nie chciał bym aby moja siedziała w seicento który zapewnia ochronę na poziomie > motoru > Ja bym szukał czegoś kasy C z gazem, albo jak najmłodszego klasy B. No to teraz czekamy, żeby ktoś zaproponował jakąś pełnoletnią brykę klasy D lub E
-
Mały, ekonomiczny dla żony, do 10 tysi...
> Powiedz, ze zartujesz. Jak mozna to komus polecic w xxi wieku? A czemu niby SC niedobre ? Zwykły miejski samochodzik - 34 km pokona w nim w 30-45 minut więc może o komforcie i innych bajerach się nie rozwodźmy. Skoro ma to być bezawaryjny środek do przemieszczania się z punktu A do B to będzie dobry. Najmłodszy, najmniej awaryjny, tani w eksploatacji.
-
Polonez MR88
> youngtimerowy onanizm jest fajny... Można też dyskretnie. Mój kumpel z bloku ma złombolowego kanta, ale ostatnio dał go do blacharza i lakieru i idzie w youngtimera. Ale nie całkiem - jak zobaczyłem tą kierę to zapałałem pożądaniem > ale z noktowizorem po zmierzchu to ja nie chce jezdzic... > W bagazniku wożę klosze pod H4 i tak sie zastanawiałem czy jest jakaś roznica... Jak masz lampy to w ogóle się nie zastanawiaj. Przynajmniej będziesz miał wybór w żarówkach, bo w H4 z podstawą R2 to żaden. > ps. Czym czyściłeś zderzaki? Niczym - zwykłe mycie + plak. One są na tyle gładkie, że jak nie ma otarć to nie trzeba nic robić.
-
Polonez MR88
> Czy jest sens przechodzenia z żarówek R2 na H4? Ja mam u siebie H4 ale od razu z lampami. Po włączeniu długich wali lepiej niż Mondeo Jeżeli nie chcesz się trzymać youngtimerowego onanizmu to ja bym wymienił.
-
Polonez MR88
> Teraz już nie ogarniam , ale Polonezy do któregoś roku miały lusterko tylko po lewej stronie, z > prawej była gustowna trójkątna karbowana zaślepka . Mam kilka takowych... >Możliwe, że właściciel dołożył. Szukaj > prawego niebieskiego . Dziury w drzwiach na wajchę do regulacji były "od zawsze". A nieprawda - otwór w trójkątnej blasze w lewych drzwiach od początku był przystosowany pod regulację od wewnątrz i miał średnicę ok 40 mm, natomiast w prawych drzwiach (w moim roczniku 86') miał ok. 20 mm.
-
Polonez MR88
> Wczoraj stałem się szczęśliwym posiadaczem Poldka rocznik 88 Klasyczne akwarium > Kupiony od drugiego właściciela... Stan blachy oceniam na 4+. Są w kilku miejscach wypryski rdzy i > trzeba sie będzie uśmiechnąć do lakiernika. > Widać że wszystkie błotniki były wymieniane... bo maja delikatnie inny kolor... > Do zrobienia na juz mam elektryke halogenów... no nie świeco dziady jedne... > Wymiana pękniętych kierunkowskazów bocznych... > Tylni nosek... czy jak to się tam nazywa... tez by wypadało wymienić bo pokrzywiony jakis taki... Zapewne chrzęści przy opieraniu się - niestety jakiś geniusz wpadł na pomysł zrobienia do z nieocynkowanej blachy i teraz masz ciastko francuskie oblane gumowatym tworzywem. Ciężko dostać nowy, a używki będą też pokorodowane. > Przebieg 91.000km > Założony elpidżi ale będzie wywalony. > W planie był "borewicz"... ale jeszcze na głowę nie upadłem, żeby płacic za niego 8000 -15000pln > Fotki z otomoto bo wczoraj już za ciemno było... zeby robic fotosesję
-
Składam silnik.
> Jeden przejazd drezyną przez zarośnięte tory i cała estetyka idzie się paść. Toteż dziwiłem się, że tyle energii włożyłeś w budowę niemalże od zera silnika. Zapewne osiągniesz przebiegi roczne silnika max. 200-300 km. Więc licząc, że niewysilony maluchowski silnik potrafił zrobić i ponad 100 kkm to masz go na najbliższe 400 lat
-
Składam silnik.
> Zabierałem się do tego ładnych kilka lat i w końcu wziąłem się i zawziąłem. > Silnik od Malacza oczywiście. > Przez dłuższy czas zbierałem nowe części i wreszcie zacząłem to składać do kupy. > Nowy blok, nowy wał korbowy i panewki, nowy wał rozrządu, nowa pokrywa rozrządu z pompą oleju, nowe > cylindry, nowa głowica z zaworami, nowe tłoki i pierścienie, nowy łańcuch rozrządu z kołami. > Kupiłem też drugi silnik z Eleganta, te silniki są najmniej zużyte. Posłuży on za dawcę pozostałych > części czyli śrubki, nakrętki, szpilki, oblachowanie, gaźnik, pompa paliwa, korbowody, > popychacze, laski popychaczy, oś z dźwigniami zaworów, smok oleju, pokrywa zaworów, misa oleju > itp. > Muszę jeszcze zdobyć aparat zapłonowy, dobrze gdyby był nowy ale chyba raczej trzeba będzie > zadowolić się jakimś używanym. > Silnik będzie zalany syntetycznym olejem Selenia HPX 20W50. > Nie jest to jakieś tam profesjonalne składanie z dbałością o najdrobniejsze szczegóły i ogólny > błysk, bo nie o to chodzi. Silnik i tak ma być przeznaczony do drezyny. Ma być po prostu nowy, > a to, że część używanych elementów nie będzie pomalowana czy wypolerowana to nie ma znaczenia. > Ciekawe czy zapali. Wydaje mi się, że chyba para pójdzie w gwizdek. Zwykły zadbany i szczelny silnik od eleganta byłby w sam raz
-
Prezent urodzinowy - Fiat 126p FL '93
> Co to jest 4 pakiet? > EDIT: > Coś tam juz wyczytałem, ale co wchodzi w skład tego IV pakietu? > Ktoś coś pisał o kołpakach z BISa, o przekładni kierowniczej, o fotelach. Niech jakiś znawca > naświetli temat Koła 13" z Bisa z niskoprofilowymi (jak na tamte czasy) oponami 135/70 R13 + pełne kołpaki Przekładnia kierownicza zębatkowa Tapicerka materiałowa drzwi i siedzeń Między innymi ta kierownica Siedzenia rozkładane (ależ to zabawnie dziś brzmi) W standardzie ogrzewana szyba, dmuchawa Uchylane tylne okna (tego nie jestem pewien) Pakiet IV to był max co wtedy montowano w Maluchu.
-
Prezent urodzinowy - Fiat 126p FL '93
> Ta druga była chyba BISach? > Ja do FLa bym dał tą pierwszą Ta bisowska kierownica była w "wypasionych" modelach z 4 pakietem
-
Prezent urodzinowy - Fiat 126p FL '93
> W jakim stanie jest SLE?Nie chcesz sprzedać? Szukam czegoś z tego rocznika Robisz kolekcję ? Jakbyś chciał sprzedać białego to daj znać - od zawsze chciałem mieć "prawdziwego" borewicza - biały, chromowana lusterko i klapa bez spoilera.
-
Fiat 126 '72 wersja export
> No co Ty... Wszystkie poszycia inne Tylko brak przetłoczeń
-
Fiat 126 '72 wersja export
> Ramzes jest tylko podobny do Żuka. Mocno się różni Mniej więcej tyle co Plus od Caro
-
Fiat 126 '72 wersja export
> Pisze, że Fiat, nie Polski Fiat... To przepraszam Włosi robili jakąś lepszą wersję "export" ? Chyba tylko u nas coś takiego było (jako synonim lepszej wersji)
-
Fiat 126 '72 wersja export
> Ile to może być warte? Stan bez dziur ale trochę pryszczy ma, 3 właściciel, hamulce / zawias do > poronienia? Moim zdaniem bezcenny Bo skoro export to znaczy, ze wyprodukowany w Polsce gdzie był robiony od 1973
-
Zmatowic szklo
> Jak zmatowic szklo w prosty i niedrogi sposob w takich kinkietach, szyby sa latwo wyjmowalne: > Np. szlifierka z papierem sciernym. Albo matowa folia - tutaj wada to mozliwosc uszkodzenia folii > od ciepla zarowki. Chyba najtaniej i najwygodniej będzie pójśc do szklarza i dotnie ci takie elementy. m2 matowego szkła to było (za 7 lat temu) ok. 200 PLN więc nie powinno wyjść drogo.
-
Taras - pojawiła się nowa koncepcja
> Jako że dałem wolną rękę w wyborze, pojawiła się nowa koncepcja - deski na tarasie. > Doradźcie, z czego te deski, żeby nie sparciały po pięciu sezonach. > Czymś się to zabezpiecza/konserwuje? > Taras narażony na warunki atmosferyczne, czyt. nie zadaszony. Jakbyś się zdecydował na tworzywo sztuczne to daj znać http://www.winfloor.pl/ Załatwię ci dobrą cenę, że "będzie pan zadowolony"
-
Doskonalenie techniki jazdy- gdzie?
> a może by tak kącikową ABJ powtórzyć? 2 x byłem na 1 levelu więc jeżeli to samo to podziękuję
-
Doskonalenie techniki jazdy- gdzie?
Byłem dwukrotnie w ABJ na Muszkieterów w Warszawie. Raz orgazowaliśmy to sobie z Autokącika (ze 4 lata temu) i drugi raz z rok temu z firmy. Nie ma zbędnego gadania, sporo jeżdżenia (my jeździliśmy po 3 os. + instruktor w aucie). Nie mam porównania do innych szkół, ale nie żałuję - uważam że poziom spoko. Jedno co mi zostało na trwałe to jeżdżenie prawie w pionie - poprzednio jeździłem jak rozwalony jak małolat w starym Civicu a teraz prosto ale za to nic plecy nie bolą nawet po 5-6 godzinach bez przerwy w aucie
-
W radio podali o korkach na bramkach
> będącej obwodnica miasta. Przyszła sobie A1, > Analogicznie będzie wyglądało zaanektowanie trasy katowickiej pomiędzy Piotrkowem a Częstochową. > Dlaczego dawna bezpłatna gierkówka ma być w tym miejscu przekształcona w płatną A1 ? Gierkówka powstała jako przebudowa istniejącej drogi Warszawa-Będzin. Po nowym śladzie poprowadzona jest tylko na odcinku Piotrków-Częstochowa gdzie alternatywą jest 91 przez Radomsko. Oczywiście, że lepiej byłoby zbudować jeszcze jedną drogę (A1 po nowym śladzie - np. równolegle do istniejącej 1-ki), ale po pierwsze byłyby to dużo większe koszty (wykup ziemie, przenoszenie infrastruktury) a po drugie idealny temat do spekulacji czy to dobry pomysł czy nie.
-
W radio podali o korkach na bramkach
> I kazdy kupi;by winiete na rok za 200pln i bylby swiety spokoj. > Zaraz tyle zaplacisz za odcinek W-wa-Berlin Licząc około 10 mln samochodów i mnożąc przez 200 PLN wychodzi nam zaledwie 2 miliardy PLN. To raczej niewiele - jeżeli ten budżet miałby iść w całości na budowę WSZYSTKICH dróg (nie tylko autostrad) to jest to kropla w morzu. Przyjmując koszt budowy 1 km autostrady na 15 MPLN wychodzi 133 km rocznie. A gdzie nakłady na S-ki, obwodnice i inne drogi.