Zawartość dodana przez Glaca
-
Ktoś od nas sprzedaje navarę?
> To od razu odpuść taką padakę. Mieliśmy w firmie kilkadziesiąt sztuk. Firma duża, setki aut. Nissan > puszczał je po 60kzł. netto a i tak myślę, że nowe nie są tyle warte, znając problemy z nimi. > Jego przeciwieństwem jest Hi-Lux, którego też mieliśmy kilkadziesiąt sztuk. Bardzo drogie, > zdziersko drogie przeglądy w ASO ale auta nie do zabicia. > Jedyna przewaga Nissana to ładowność. Można na pakę tonę rzucić i jeszcze nie leży na odbojach. > Hi-Lux już przy 500kg jedzie rozkraczony jak ropucha po rozdeptaniu. Przez większość czasu ta > ładowność była jednak tylko wadą, na tyle poważną, że jeden z użytkowników trafił na leczenie > kręgosłupa. Mi ładowność akurat potrzebna. Hi-luxy są drogie i (wiem, to nie jest istotne) te starsze modele są po prostu brzydkie
-
Ktoś od nas sprzedaje navarę?
> ... > Idąc dalej, ciekawe czy skrzynia już pospawana czy jeszcze nie pękła? Mówcie dalej bo prędzej czy później (raczej później) stanę przed koniecznością wyboru konkretnego pickupa i im więcej info o danym modelu tym lepiej.
-
Ktoś od nas sprzedaje navarę?
> patrząc na tylną klapę i zderzaki może być po prostu fan naklejek > w każdym razie co do samego auta: ciekawe czy silnik już robiony, czy też sprzedają bo trzeba go > będzie robić A to nie są jakieś trwałe silniki?
-
Ktoś od nas sprzedaje navarę?
http://otomoto.pl/nissan-navara-C31938606.html Widzę złośniki na lusterkach.
-
Szarpie, trzepie...
> Sprawdziłem błędy, a więc: > I tutaj wykres może pomoże coś w diagnozie: > . > Ogólnie po skasowaniu błędu, odpala, pochodzi kilka sekund normalnie i znowu zaczyna szarpać, > trzepać - wywala ten sam błąd. Czyli cewka, świecie do wywalenia? Czy coś innego? Masz napisane - wtryskiwacze, zwarcie. Powiedz mi co tu trzeba jeszcze tłumaczyć?
-
Dakar tuz tuz
> startuje nie raz człowiek znikąd i zajmuje podobne lokaty co Hołowczyc czy Małysz, nie widzę sensu > takiego pakowania w ich poczynania kasy przez sponsorów ani robienia na siłę w mediach z nich > "mistrzów" No ale chyba na tym polega sponsoring, żeby nadmuchiwać sprawę.
-
Byłem dzisiaj na przeglądzie
> Hmmm, dziś też robiłęm przegląd i diagnosta powiedział że przebieg pójdzie do CEPIK-u. > I będzie go można sprawdzić, jeszcze nie w tej chwili ale lada moment. Wiesz jak to z tym "lada moment" u nas bywa... Na razie czekamy i gromadzimy dane
-
Byłem dzisiaj na przeglądzie
> Dostałem notatkę z odnotowanym przebiegiem samochodu oraz Pan diagnosta wklepał przebieg do > komputera...ciekawe czy teraz z każdej stacji w Polsce będzie można sprawdzić przebieg czy > tylko u tego konkretnego Pana ( w sumie zapomniałem się zapytać ). > Jest jeszcze kwestia rzetelności wpisywanego przebiegu ale to już inna kwestia więc w sumie zmiana > na plus. Wątek o tym jest na HP. Na pewno na innych stacjach swojego przebiegu nie sprawdzisz. Na razie to nigdzie nie sprawdzisz tylko na tym kwicie co masz z przeglądu możesz sobie oglądać i pokazywać innym.
-
Nowy zakup.
> co to za wersja? Bo imo taki przód to był tylko w 11, chociaż wiele 9 z takim przodem widziałem . > Pierwszy zachodni samochód moich starych to była czarna 9 w wersji gts, miała seryjne alumy, > szyber, el szyby i CZ i w 91 roku robiła wrażkę . > Duzo worków złota? Też sobie kiedyś kupię bo imo to ładne autko > edit: już widzę to broadway, może te miały takie przody Taką jak opisujesz miał mój kumpel. Oj co ja się tym najeździłem. Poza makabrycznymi przechyłami bocznymi to było fajne auto.
-
Przebieg notowany podczas przeglądu SKP
> A skąd kolega ma takie informacje? Kolega ma różne informacje ale jakoś one mi nie pasują do tego co widzę "od środka". Kontrole sprawdza diagnostę i absolutnie on przy tym nie musi być. Taki Pan ze starostwa sprawdza po pierwsze wyposażenie stacji - czyli właściciela bo to on ma zadbać o graty, homologacje, przeglądy tych sprzętów itp. Po drugie - wpisy w rejestrze i nie ważne kto przy tym jest. Wpis jak jest z błędami to "bęcki" dostaje ten kto wpisu dokonał, leci to jakby na jego konto, jak namiesza to i uprawnienia może stracić i nie ważne czy jest na L4 czy nie. Po trzecie - sprawdza przebieg samego badania ale oczywiste jest, że przy kontroli nikt nie będzie łamał prawa itp - sprawdza jak w książce pisze i tyle.
-
Przebieg notowany podczas przeglądu SKP
> Zgadza się, a sam fakt przeprowadzenia badania ma "wylądować" w systemie z adnotacją o usterkach. ( > tak się niestety nie dzieje ) > Jedzie na inną, gdzie "Zenek" za ekstra 20zł "przeoczy przypadkiem" usterki, przegląd jest > Gdyby w systemie było, że facet gratem nie mającym prawa przejść przeglądu był już w stacji "obok", > tak jak napisałeś, musi zapłacić za każdą usterkę wymienioną w systemie. > O tym, że musi dokładnie na tą samą stacje wrócić, nie wiedziałem, aż się dopytam w przyszłym > tygodniu A co masz się dopytywać jak Ci to diagnosta tłumaczy.
-
Przebieg notowany podczas przeglądu SKP
> Nie można zrobić tak, że klient płaci na "dzień dobry", a dopiero po zapłaceniu auto wjeżdżało by > na ścieżkę? teoretycznie jak wjeżdża to ma płacić. Wystarczy, żeby stacje to respektowały ale tak jak napisałem - same stacje tego nie robią. TO nie tak, że klient ucieka tylko się mu pozwala i to się nie zmieni bo stacje są w prywatnych rękach i to jest odstraszanie klienta
-
Przebieg notowany podczas przeglądu SKP
> Ale tu (domyślnie) było założenie, że przyjechał, nie przeszedł BT i nie zapłacił, więc teraz jest > tak, jakby podejścia do BT nie było. Dobrze myślę? A gdyby nawet takie "niepłatne" BT było > notowane, to na innej stacji już powinien pojawić się komunikat i spis usterek... no ale to > może za 50 lat. Jedno drugiemu zaprzecza. Nie może być niepłatne i notowane gdyż nikt nic nikomu nie robi za darmo. Takie badanie MUSI być płatne bo inaczej z czego będą się utrzymywać stacje? Ta chora sytuacja z niewypisywaniem negatywów jest po to, żeby nie odstraszać klientów. Nikt nie chce mieć negatywa bo to źle brzmi a potem trzeba dopłacać 20zł od usterki - tego też nikt nie chce. Właściciele stacji (bo powiedzmy sobie szczerze - to im zależy na niewypisywaniu negatywów a nie diagnostom) "w trosce" o klienta wolą odesłać takiego bez śladu z nadzieją, że wróci jak naprawi niż zrobić to formalnie i mieć pewność, że wróci ale... niezadowolony i może za rok zmieni stację.. Tak wiem - powiecie, że diagnosta sam decyduje i właściciel nie ma nic do gadania bo nie ma uprawnień... tak... tak powinno być ale ...
-
Przebieg notowany podczas przeglądu SKP
> Nie co kilka dnia, a codziennie > Chłopaki dostali czytniki kart, specjalne tokeny itd. > Codziennie baza przeglądów leci do centrali...ale, jest pewne ale.... > Wszystko pięknie, tylko 99% diagnostów nie wprowadza do systemu aut które nie przeszły przeglądu z > jakiejś przyczyny. > Czyli na stacji A auto nie przeszło, jedzie na stacje B i już przegląd ma. > Jakby diagnoście się chciało, wpisał do systemu zawalony przegląd, cwaniak jadąc na kolejną stację, > miałby już mały problem. To trochę nie tak. Jakby był wynik badania negatywny to klient ma 2 tyg. na usunięcie usterki i powrót NA TĄ SAMĄ stację. Jak pojedzie na inną to robi (I PŁACI) od nowa i żadnego innego problemu nie ma.
-
TURBO zrób Se sam
> Legalny zakres pracy MAP sensora PTR (nie ważne czy pod czy nadciśnieniowego) to jest 0.25V-4.75V. > Wszystko poniżej i powyżej to jest teoretycznie błąd, z tym że ECU nie zakłada aż tak ciasnych > granic, daje trochę więcej luzu. Tzn. może być prawie 0V ale nie dokładnie 0V i prawie 5V ale > nie dokładnie (tzn. podawane 5V minus jakaś mała delta). A MAP podciśnieniowy na booscie da > pełne 5V, tzn. zwarcie do 5V i wtedy jest błąd. Z tym, że z różnych powodów elektrycznych, > strat, tolerancji itd. itp. nie musi to być zawsze, ludziska piszą, że nigdy nie mieli z tym > kłopotu. Ja nie miałem ale zapobiegawczo stosowałem zaworki zwrotne na wężyku do mapa, tylko dwa. Jeden szeregowo, drugi do atmosfery.
-
TURBO zrób Se sam
> KME ?? mi sie to z sterownikiem gazu kojazy I dobrze ci się kojarzy.
-
fotele przednie
> Patrz, ja mam 1.4 bez t, i twierdzę, że te fotele są dla mnie wygodniejsze, niż Recaro, które mam w > audi Mam zwykłe golasy 900-tkowe i mogę w nich spędzać wieki i nic nie boli.
-
20v umarło
> jest taki jeden z "adhd" w HGT co na każdej dłuższej prostej 200 musi dociągnąć, a na tych ciut > dłuższych z bólami do 220 dobija... ale Łon leje Liqui Moly i o dziwo to jeszcze się kupy > trzyma Mi też 2 lata śmigało... aż 3 dni po zmianie oleju na GM padło - zbieg okoliczności?
-
20v umarło
> dokładnie Może nie śmigają 170-200 gdzie się da
-
20v umarło
> To nie jest zły olej GM 10W40 jest dobry? Kupiłem z intercarsu.
-
co po 911...
> fajności i nietypowości. to auto na weekendy. spalanie mnie nie interesuje oby nie przekraczało > 25L/100km. no chyba że musi to ok... > pzdr AC Cobra v8? Jaki budżet?
-
20v umarło
> Spokojnie, nic nie umiera - to normalne we Fiatach, też to przeżywałem w Uno i naprawdę mogę > potwierdzić, że niemieckie niestety ale jednak lepsze Tak wiem, mam zastępczą corsę, wszystko działa, rocznik '96 (no może poza klimą, bo sprężarka padła) ale ten samochód nie ma duszy. Jest wygodny, zawieszenie świetnie tłumi (jak na taką kapsułę), w środku jest cicho i przytulnie (w porównaniu do uno) ale... nadal nie chciałbym mieć takiego auta. Jestem sentymentalny. Opel mnie nie pociąga.
-
20v umarło
> To nie wina oleju. Najczęściej dzieje się tak kiedy mamy niski jego stan i damy w palnik - tak > najcześciej kończą TSy. One piją olej, ktoś nie nie doleje, wyjedzie na austrostradę i > trachhhh. Nie mówię ze tak było u Ciebie ale samego oleju bym za to nie winił. Oleju był pełen stan. To się stało 3 dni po wymianie oleju. Poziom sprawdziłem też po awarii. Wg mnie ten olej po prostu sobie nie poradził z obciążeniem. Patrzyłem na inne panewki to są już dość zmęczone ale czopy ok.
-
20v umarło
> Co to za olej dałeś ??? Półsyntetyk GM 10W40 Nie miałem już kasy i chciałem zaoszczędzić, no to teraz mam pewnie ponad 1000zł oszczędności (bo raczej bez remontu silnika się nie obejdzie)
-
ciśnienie oleju
> Pany jakie powinno być ciśnienie oleju w seryjnym 1.1 ? 4 bary przy 4000 obr