Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ozarek

moderator
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Ozarek

  1. > Nie piszę, że się z tobą nie zgadzam, proszę tylko o wyjaśnienie. Czy jeśli uderzę w auto > zaparkowane na środku autostrady, to będzie moja wina, czy kierowcy tego auta? Sytuacja całkowicie inna bo na autostradzie parkować czy zatrzymywać się nie wolno. (za wyjątkiem nagłych/nieprzewidzianych sytuacji ofc) IMVVHO jeżeli będzie odpowiednio oznakowany, trójkąt itd, to Twoja - jakkolwiek idiotyczne by to nie było. Auto zatrzymane, utrudniające ruch należy usunąć lub odpowiednio zabezpieczyć i oznakować.
  2. > Jak będziemy mówić o regeneracji układu hamulcowego to ta opinia będzie kluczowa, ale do zwykłej > wymiany klocków to kompletnie bez sensu. czy ja wiem IMHO ma to sens i praktyczne zalety; po odkręceniu tłoczki wciskasz palcami, delikatnie, praktycznie bez oporu = bez ryzyka uszkodzeń. Jak się ktoś boi tryskającego płynu to można zawczasu założyć wężyk i wprowadzić do butelki. Mój mechanik też tak robi bo jest szybciej i prościej, a koszt płynu DOT4 jest śmieszny, zresztą przy wymianie klocków wymiana płynu też nie zaszkodzi.
  3. Ozarek odpowiedział ppmarian na temat - Skośnookie
    > nie, wymeiniam flote platików na prawdziwe samochody... no to przyznaję idziesz w ciekawym kierunku
  4. Ozarek odpowiedział ppmarian na temat - Skośnookie
    > Tak zwariowalem i kupilem 23letnie dosyc zadkie i koszmarnie brzydkie subaru, czyli svx. Ty w totka wygrałeś? Musisz jakiś hangar teraz na kolekcję plejad postawić
  5. > to niech postawią na środku - będzie im łatwiej chodzić > 10 m bliżej > w końcu po wodę i jedzenie MUSZĄ chodzić do samochodu < 30 sek. > Inaczej umrą w drodze do auta nie mam ochoty z Tobą rozmawiać na tym poziomie... Dla mnie wystarczy, że mają w aucie apteczkę żeby parkować go możliwie blisko. Jak utrudniają to wystarczy zwrócić uwagę i się ustawią lepiej. Nie znajduję powodu żeby władować się w zaparkowane auto a potem szukać wymówek i twierdzić 'nie moja wina bo było źle zaparkowane' EOT
  6. > Przed egzaminem czy po ? Jestem zwolennikiem nieuczenia dzieci jeździć przed kursem i egzaminem. > Nie po to płace za kurs, żeby zazynac własne auto I nie zawsze jest to potrzebne bo mozna > zdać i za 1 szym razem. skoro zarzyna auto tzn, że jeszcze nie potrafi jeździć. Po zdanym egzaminie będzie technicznie jeździł tak samo jak 2-3dni przed nim. Zrobienie placu czy kilka parkowań na pustym parkingu pod marketem autu na bank nie zaszkodzi. > Miałemm pojedzić z synem po egzaminie ? Też nie wiem czy to rozsądne bo młody człowiek jest nieco > bardziej zestresowany pod okiem rodzica. Poza tym ja wcale nie czuje sie na autorytetem w > udzielaniu wskazówek. Czasami wyrobione nawyki okazuja sie niezgodne z obowiązującymi > przepisami i technikami jazdy. Z córką też miałem drobne spięcia w kilku kwestiach bo ją > uczyli inaczej. Trzeba jeździć i jeździć. generalnie miałem na myśli pojeżdżenie po otrzymaniu prawka, żeby samemu zobaczyć jak to idzie, coś tam utemperować, poprawić. Złych nawyków młody kierowca i tak sam się nauczy. Czasami wystarczy kilka razy przejechać przez miasto, upewnić młodego na trudniejszych skrzyżowaniach, ja nie sugeruję uczenia od początku.
  7. > Ja wiem, że to akademickie gadanie, ale jakby nie złamali przepisu / zaparkowali prawidłowo, to by > nie było zdarzenia to mogła zadzwonić na i zgłosić źle zaparkowany pojazd utrudniający ruch, a nie ładować w stojące auto > Mówiła, ze miała już stanąć, ale parktronic jeszcze pipał, że może jak wjedzie do jeziora bo GPS powie, że można to też wina jeziora? > Pytałem, to jest osobówka - nic z niej nie biorą. > Tylko przyjeżdżają i odjeżdżają. > Parking dla nie mieszkańców jest 50m dalej. a jest tak zupełnie pewna, że nic z niego nie biorą? Może mają tam choćby zgrzewkę wody, jedzenie itp rzeczy których w T4 nie widać.
  8. > Generalnie nie neguje, że walnęła, wkurza ją tylko, że polecą zniżki za coś co nie jest do końca > jej winą. > Musi pisać, czy iść z nimi na udry? to jest w 100% jej wina, uderzyła w zaparkowany samochód gdzie Ty widzisz winę kogoś poza nią? Mogła ocenić, że się nie zmieści i iść poprosić o przestawienie w miejsce nieutrudniające jazdy. Zakaz wjazdu ich IMHO nie dotyczy bo aktualnie wykonują prace konserwacyjne - jak to sobie wyobrażasz inaczej? latanie po paczkę kołków do auta po drugiej stronie osiedla?
  9. > Tyle osób mi napisało, że mnie tam nie było ale Ty pewnie byłeś i wiesz, że córka totalnie nie > ogarnia auta W.g. mnie każda osoba po kursie, i ta, która zdała egzamin za 1-szym razem i > ta, która zdała za 10-tym razem stanowią podobne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Nic > nie zastąpi doświadczenia i praktyki. A sam egzamin w wielu przypadkach jest kwestią szczęścia > i pecha. Oczywiście zdarzają się młodzi kierowcy uzdolnieni ale 90% ludzi po kursie to duże > zagrożenie na drodze. I to za którym razem zdał egzamin nie zmieni tego faktu. wybacz ale pleciesz 3po3... osoba zdająca za pierwszym razem nie ma problemów z ogarnięciem auta, nie mówię o ustawieniu lusterek czy pokazaniu gdzie się olej sprawdza tylko o istotnych, z pkt widzenia ruchu sprawach. Taka osoba ogarnia sprzęgło, zmianę biegów, podstawową fizykę auta (wielkość, zwrotność, hamowanie) Osoba, która ma problem ze zmianą biegu stwarza realne zagrożenie, do tego dochodzi stres 'że coś nie wyszło' i potem robi się lawina błędów byle szybko uciec z miejsca... Doświadczenie przychodzi z czasem, zgoda, ale trzeba mieć wyrobione odpowiednie odruchy i ogólną sprawność po kursie, bez tego doświadczenia można nie dożyć. > Myślicie, że > jak mój syn pierwszy raz sam wyjeżdżał na ulice, a zdał za 1-szym razem, to nie byłem > przerażony? Byłem,.. tak samo jak będę w przypadku córki. a to był jakiś problem żebyś wsiadł z synem i pojeździł trochę, wyłapał błędy podpowiedział to i owo? > P.S. > Nie piszcie farmazonów o skutkach wrzucenia "jedynki" przy 50 km/h. Czytać ze zrozumieniem - > pisałem, że jechała na "dwójce" więc o żadnych 50 czy nawet 40 km/h nie było w tym przypadku > mowy. no niby nie ma, ale jak nie trafi/bieg nie wejdzie odwraca wzrok od drogi żeby popatrzeć co tam nie tak robi i ładuje się w coś mimowolnie skręcając kierownicę, albo idzie prosto w auto przed nią.
  10. > Np: niektorych znanych z Focus I gen, które? bo 1,6; 1,8; 2,0 z LPG mam/miałem w rodzinie i żaden nie miał problemów.
  11. > Obawiam sie, ze nawet przy VI gen silnik bedzie szybciej konczyl zywot, a zacznie sie od wtryskow. odpowiedź uzasadnij, bo obawy można mieć, tylko do póki nie są podparte argumentami to jest rozmowa w stylu 'to był zamach!' > Niestety, ale u nas gazuja co sie da, nawet nowe samochody w salonie aby tylko sprzedac mimo, ze > dany silnik nie powinien wspolpracowac z LPG. Zwykly Kowalski tego nie wie, gaziarze czesto > tez, albo wiedza i z premedytacja zakladaja instalacje. patrz wyżej - czynnik ludzki, nie można naiwnie wierzyć we wszystko co mówi sprzedawca. Od zakładów LPG wypadałoby wymagać wiedzy, to fakt, ale wiedza idzie w parze z ceną. Jeżeli ów Kowalski idzie tam gdzie najtaniej to dostaje usługę na odpowiednim poziomie. Jak ten Kowalski usłyszy 'tego się nie da zagazować' to najczęściej pójdzie tam gdzie mu tego nie powiedzą 'bo on wie lepiej i mu gaziarz nie będzie mówił, że się nie zna'.
  12. > elka na dachu na pałąku ? bo na magnes by dawno zleciała... pałąk naturalnie, to była 100% L'ka, która na siebie zarabiała 14h/dobę
  13. > A nie niszczy?? Moze byc super-hiper instalka, a spartolony montaz czy konfiguracja i wystarczy. ale to jest czynnik ludzki, a nie wina LPG czy komponentów. Tak samo sprawa ma się ze strojeniem. Zresztą złą mapą noPb też można narobić bałaganu, a jakoś nie ma teorii ''bezołowiowa niszczy silnik'' > Z reszta jest sporo silnikow, ktorych gazowac sie nie powinno z roznych powodow. no i co w związku z tym? Jak się silnik nie nadaje to się go nie gazuje, kupuje się inną wersję, albo inne auto.
  14. > Czasem jak jest dobry kursant, to instruktor spokojnie może leżeć i pisać smsy do panny, ale wierz > mi - w przypadku zagrożenia to on i tak prędzej zareaguje niż kursant bo wszystko obserwuje mam podobne obserwacje, choć czasami jednak potrafią 'przegapić' pewne rzeczy. Ja na A4 sprawdziłem Vmax L'ki (coś koło 150kph Micra 1.0 LPG), po czym pytając czy to już instruktor mocno zdziwiony bo nie pozwalał kursantom przekraczać 100 Generalnie sprawiał wrażenie niezainteresowanego, ale jednak ogarniał temat, potrafił trzymać hamulec jak w mieście przekraczałem 60, a im bliżej egzaminu tym częściej robił 'stres testy'. Generalnie świetny gość, kumple na niego narzekali a mi się genialnie jeździło.
  15. z wyceny na 100% wyjdzie szkoda całkowita, musisz to wstawić gdzieś i porządnie pooglądać podłogę, pkt mocowania belki ect. Generalnie przed decyzją o naprawie musi ktoś realnie oszacować koszty, bo to już nie jest zabawa w poszyciu tylko.
  16. Ozarek odpowiedział Mantom na temat - Zrób to sam
    a PP i PE też klei?
  17. Ozarek odpowiedział wald0 na temat - Motokącik
    > A czy to nie jest tak, że do interfejsu jest dołączony soft (na kompa, na płytce) który służy > skonfigurowaniu samego urządzenia ? Może tam są jakieś dodatkowe opcje do poustawiania, dzięki > którym potem już łączysz się z autem i używasz jednej z wielu aplikacji na androida (czy tam > windows phone czy cokolwiek) > Nie wiem, tylko pytam. nie, to co jest na płytce to zwyczajne dema i darmowy soft, ew sterowniki Interfejsu samego w sobie się nie konfiguruje nijak, to program zgłasza jakim protokołem chce się łączyć i tyle
  18. jak suma DMC jest >3,5t to się łapie (gdzieś kiedyś ćwierkali że podniosą do 3,7t ale póki co jest jak było)
  19. > Wszystko pięknie, tylko skąd wziąć obiektywny, niezależny od kamerki pomiar czasu przejazdu? kamerka nagrywa w jakimś standardzie, jeżeli film będzie org na org nośniku to z tego można wyciągnąć odpowiednie dane.
  20. > A ja wybrałbym B ponieważ można zastosować słabszy zastrzał. > Prawie każdy cienki element stalowy przenosi większą siłę na rozciąganie niż na ściskanie ponieważ > nie wystepuje zjawisko wyboczenia. > Dzięki temu można odchudzić konstrukcję. A siły na śrubach to i tak A=B zaczynamy za bardzo brnąć w detale. Wszystko powyżej raczej pomijało elastyczność konstrukcji, albo przyjmowało jej wystarczającą sztywność. Jak zaczniemy jeszcze roztrząsać z czego to zrobione i ile waży to już wyjdzie dobra porcja niepotrzebnych cyferek Na studiach jeden z wykładowców miał zwyczaj powtarzać coś w stylu "jak czegoś Wam się nie chce liczyć przy projektowaniu to zróbcie tak żeby wyglądało na solidne, wtedy zawsze będzie wystarczająco mocne''
  21. > Homologowane urządzenie pomiarowe vs. kamerka niewiadomego rodowodu - może być ciężko autor nie pyta o wskazanie z kamerki vs wskazanie radaru tylko o wyliczoną przez biegłego prędkość z materiału na podstawie pkt charakterystycznych z otoczenia. Tak jest to realne choć łatwe nie będzie.
  22. > Mimo VI gen nie w kazdym da sie zalozyc, tzn da, ale beda problemy albo dlugo nie pojezdzi wiesz jak jest, wszystko się rozwija, ogarną i to. Do póki montaż będzie ekonomicznie uzasadniony do póty firmy produkujące instalacje będą je rozwijały i przystosowywały do nowych konstrukcji silników.
  23. > Mylisz się. możliwe, parę lat już minęło od czasu kiedy mi to do głowy ładowali, a że nie używam to zanika Ja i tak wybrałbym A, bo podparcie miejsca obciążenia jest zawsze lepsze niż jego brak.
  24. > ...dostepne na stacjach jak obecnie? > Silnikow dajcych się przerobić na lpg jest coraz mniej wiec raczej dystrybucja lpg też przestanie > istniec. > A moze sie myle. myślę, że za rozwojem silników pójdzie odpowiedni rozwój instalacji i te silniki które dzisiaj się 'nie nadają' będą normalnie obsługiwane. Patrz VI gen. z wykorzystaniem wtryskiwaczy benzynowych.
  25. > zmieniła się jakaś > siła? NIE oczywiście że się zmienia rozkład sił na więzach w zależności od pkt przyłożenia obciążenia. W wariancie A siła na górny kołek będzie w większości zrywająca, wyrywająca będzie pomijalna, tym bardziej że konstrukcja wieszaka ma podparcie w osi pionowej. W wariancie B siła na górnym kołku będzie w większości wyrywająca bo nie ma tego dolnego podparcia ani sama o siebie, ani o ścianę. Działa siła pionowa więc jest dźwignia i siła wyrywająca. Prosty eksperyment; weź łom i rozerwij np. belki drewniane prostą stroną a potem wygiętą - kiedy jest łatwiej?

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.