Zawartość dodana przez Igorek
-
dwa akumulatory w aucie
Najprościej to podłączyć drugi równolegle z jakimś przekaźnikiem załączającym go w obwód powyżej np 13,6V. Ale podejrzewam, że są gotowe rozwiązania na rynku
-
Odkurzacz bezprzewodowy
Ooo, ciekawe. Lidl przeważnie ma te same albo bardzo podobne produkty w PL i UK. U mnie dokładnie teraz jest dostępny ale zupełnie inny. W sumie bardzo podobny do mojego Hoovera
-
Zastapic zasilacz bateriami
Jeśli masz ładowarkę akumulatorów np z Lidla czy Biedronki to dałbym jakiś mały żelowy akumulator i tyle. Nawet kobieta ogarnie w razie czego późniejsze podładowanie.
-
Piasta/łożysko koła - jaki brand wybrać
Koniecznie weź coś dobrego, te 3 pierwsze co wymieniłeś będą przyzwoite. Znajomy chciał ze dwa lata temu najtańszy shit ale z gwarancją to mu kupiłem i założyłem. Miesiąc później zaświeciła się lampka ABS, która gaśnie po podłączeniu wtyczki do starej piasty. I co z tego, że jest gwarancja jak trzeba udowadniać, że montaż był prawidłowy oraz ma się uprawnienia?
-
Jedno auto do końca życia
Tak ogólnie to każdy samochód jaki kupuję musi być dla mnie akceptowalny pod względem kosztów utrzymania, bezpieczeństwa, zużycia paliwa, awaryjności i wyposażenia. Po paru latach kupuję kolejny i najczęściej oferuje on jeszcze więcej w porównaniu do poprzedniego. Nie potrafię sobie wyobrazić co miałoby się stać abym podjął decyzję o męczeniu się z jednym samochodem przez kilkadziesiąt lat. Nie ma takiego auta, potrzeby się zmieniają a wraz z nimi samochody, jakie posiadamy.
-
[szybkie pytanie] Czy to sprzęgło?
Sprawdź sterowanie, czy nie jest tak, że możliwe jest dalsze rozsprzęglenie ale utraciłeś je częściowo. Inaczej mówiąc problem z linką albo hydrauliką. Jeśli cały skok pedału przekłada się na pełny skok łapy to trzeba już będzie zaglądać do sprzęgła.
-
pojazd na kat. B+E a tacho
Tak naprawdę nigdy nie było inaczej. Może dokładniej się przyglądają i wygląda to na "zaostrzenie"
-
Naukę jazdy będzie mógł poprowadzić rodzic
Teoretycznie ktoś może zacząć szkolić innych nie będąc rodzicem lub opiekunem. Jakieś podstawy zaistnieją i zacznie się kombinowanie jak by tu naciągnąć resztę przepisów aby "grało". Ale to tylko teoretyczne rozważania. Bardziej praktycznie, to w GB jest coś takiego jak provisional driving license. Składasz papiery i dostajesz prawko do poruszania się po drogach publicznych, pod pewnymi restrykcjami i w towarzystwie określonej osoby. Ludzie bez prawka wykorzystują te możliwość. Problem się zaczyna gdy dochodzi do kolizji i kierowca jest sam w pojeździe. Wtedy się zaczyna się szukanie kogoś, kto mogłaby poświadczyć bycie "trenerem". Moje doświadczenia ze stosowania regulacji dających jakąś swobodę obywatelom pokazują, że w Polsce danie palca najczęściej skutkuje szarpaniem za całą rękę. Mówiąc wprost, gównażeria może próbować jeździć bez prawka a w razie co tatuś czy ktoś inny z rodziny poświadczy, że siedział obok.
-
Naukę jazdy będzie mógł poprowadzić rodzic
Ja widzę, że mowa jest tylko o zrobieniu kursu i ubezpieczeniu. Coś tam wspomniane jest o rodzicu czy opiekunie ale znając pomysłowość narodu to obawiałbym się jednak na Twoim miejscu o częściowe przejście szkoleń w szarą strefę.
-
Elektryczny klucz udarowy
Wiesz co, trochę wymyślasz koło na nowo. Rok temu kupiłem DeWalt DCF899HN-XJ za chyba 155 funtów. Szkoda trochę kasy bo można w tej kwocie mieć po kilka kluczy innych producentów. Ale bolało tylko raz, przy zakupie. Od tego czasu zapomniałem co to zapieczona śruba, nie plączą mi się kable a klucz działa perfekcyjnie. Zaczęło się od wiertarki i zakrętarki, które musiałem mieć i nic więcej nie planowałem kupować. Potem dokupiłem ten klucz udarowy a ostatnio szlifierkę i multitool'a. I przede wszystkim nie odczuwam żadnej niemocy ze strony sprzętu. Jeśli chcesz rzeczywiście skupić się na robocie a nie na tym, czy klucz da radę to zainwestuj wcale nie takie wielkie pieniądze w coś sensownego i zapomnij o użeraniu się ze sprzętem.
-
Przeglad co pol roku dla aut powyzej 160kkm
Kolejna oderwana od rzeczywistości propozycja. Zamiast wziąć się za egzekwowanie tego co nie jest takie jak być powinno, to akceptuje się taki stan rzeczy wprowadzając bardziej restrykcyjne wymagania w teorii
-
Pistolet pneumatyczny, tylko mierzyć lub obniżać ciśnienie
Ok, rozumiem. Mógłbyś napisać czy samochód bierze udział w jakiś próbach bicia prędkości lądowych czy też może przygotowujesz pojazd do długoterminowego badania przebiegu zużycia opon i zależności występujących między innymi względem ich ciśnienia i stąd ten wymóg aptekarskiej dokładności? Przepraszam za ironię w szukasz problemu tam, gdzie go nie ma. To zahacza nawet o jakąś obsesję.
-
Uszczelka pod głowicą w silnikach z dwiema głowicami
Kupisz komplet uszczelek to zapewne będziesz miał zestaw na obie strony. Jaki sens montować tylko na jedną? Tak samo z napędem rozrządu, pewnie pójdzie nowy. I co, będziesz za jakiś czas spokojny rozbierając go i składając ponownie bo poszła kolejna głowica?
-
Umowa kupna sprzedazy
Jak się sprawa zakończy to będę mógł napisać. A póki trwa to nie chcę publicznie wchodzić w szczegóły.
-
Pistolet pneumatyczny, tylko mierzyć lub obniżać ciśnienie
Zastanawiam się o co Ty tak naprawdę walczysz? Samo uzależnienie ciśnienie w oponach względem obciążenia jak najbardziej ma sens. Ale jak często to robisz, że z jednej strony tak Ci zależy na posiadaniu poprawnych wartości a z drugiej akceptujesz te korekty za pomocą pompki nożnej? Ja ciśnienie trzymam jakieś tam średnie pomiędzy pustym a załadowanym samochodem, sprawdzam co miesiąc mając szczelne opony, a ze 3 razy w roku jak jadę w trasę i będę załadowany to dobijam na max. I to wystarcza.
-
Umowa kupna sprzedazy
Kolega ma grubą akcję: sprzedał samochód i po pół roku nowemu właścicielowi padł silnik. Samochód uprzednio bez wad. Zamontowano nowy silnik, padło żądanie zapłaty za naprawę do poprzedniego właściciela. Po obu stronach działają prawnicy, zapowiada się grubo w kosztach dla przegranego. Sprawa zasadniczo dość oczywista z punktu widzenia eksploatacji ale w sądzie nie wygrywa ten, który ma rację tylko ten, który ma lepszego prawnika, więc kolega nie do końca pewny swojego. Wygląda na to, że nowy właściciel nie miał wiele do stracenia i zaryzykował przy tak kosztownej awarii, jaka mu się przytrafiła.
-
Letni ON/woda
Jeśli nie ma nakręconego dużego przebiegu od wymiany ( a wynika z tego co podałeś, że nie ma) to zrobiłeś wszystko co można było zrobić. Paliwo jakie miałeś w zbiorniku jak najbardziej mogło zablokować filtr. Dodatek do ON poprawi jego właściwości, także obecnie możesz jeździć bez większych obaw
-
Letni ON/woda
Filtr paliwa w pierwszej kolejności do sprawdzenia.
-
"żarówki" LED - szlag mnie trafia !!!
ehh, rzeźbienia w gównie ciąg dalszy. Zarówno jedne jak i drugie tak na oko nie są jaśniejsze niż standardowa żarówka. Dodatkowo te trójkątne są niepoprawnie wykonane bo bolce mocujące są umieszczone na trzonku odrobinę niżej niż powinny być i żarówka nie wchodzi wystarczająco głęboko w gniazdo. Skutkuje to przerywaniem świecenia, konieczne jest podgięcie blaszki zasilającej w gnieździe. Ostatecznie założyłem dwie te walcowate. Nie testowałem podczas jazdy w nocy ale cudów nie będzie. Lewa lampa klasyczna żarówka, prawa trójkątny LED Lewa lampa walcowy LED, prawa trójkątny LED Lewa lampa walcowy LED, prawa klasyczna żarówka I problem z jakością wykonania trójkątnego LEDa, konkretnie chodzi o umieszczenie bolców na boku oprawki
-
Citroen C4 II: przed- czy polift?
Przecież wrzuciłem tylko jeden film, od MarekDrives. Pięknie widać, że są tam ksenony a samochód jest po lifcie. @Piotrus wrzucił dwa ogłoszenia z mobile.de, gdzie na drugim jest pięknie pokazany samochód poliftowy z ksenonami, a dodatkowo po raz kolejny doskonale widać, że dzienne są realizowane nadal z żarówki (najwyraźniej lift nie objął LEDowego dziennego
-
Przewóz auta na lawecie holowanej przez auto osobowe
A jak jest z DMC=3500kg? Z viaTOLL pamiętam, że już podlegało pod opłaty. E-toll tak samo jest pułapką dla tych, co myślą, że jadąc na "B" nie wpadają w opłaty dla ciężkich?
-
Citroen C4 II: przed- czy polift?
A co powiesz na film jaki wstawiłem?
-
Przewóz auta na lawecie holowanej przez auto osobowe
Bajecznie proste rozwiązanie i dość blisko legalnego. Szedlbym całą parą w tym kierunku.
-
Przewóz auta na lawecie holowanej przez auto osobowe
Trzy problemy: 1. Corolla za lekka aby ciągnąć lawetę z Jimmy na legalu. 2. Laweta raczej będzie miała 2000kg DMC, więc z Corollą w "B" się nie zmieścisz. Chociaż może się uda znaleźć lawetę z mniejszym DMC ale może być trudno 3. Wpadasz w E-toll, ponownie z powodu osiągnięcia przez zestaw 3,5t. Lawety, z tego co się kiedyś orientowałem, mają minimalną masę własną 400kg ale to są jakieś wyjątkowo lekkie, do małych samochodów. Takich się do wypożyczalni nie kupuje bo nie dadzą rady. Większość w wypożyczalniach to około 600 kg masy własnej i 2000kgDMC Podsumowując: sprawa zupełnie nierealna, punkt pierwszy w zasadzie zamyka temat.
-
Czy to rozrusznik umiera?
Objawy wskazują na rozrusznik. Tak przy okazji, jak już chcesz mierzyć napięcie to warto zmierzyć je podczas rozruchu. To co zmierzyłeś nic nie mówi o jego kondycji.