Zawartość dodana przez Igorek
-
Leasing, uszkodzenia pojazdu i inne
> Złe porównanie-wyjeżdżasz pożyczonym samochodem w 500-kilometrową podróż. 1km przed celem z > jakiegoś powodu uderzasz w betonowy słupek i auto nie nadaje się do jazdy. Właściciel wysyła > ci taksówkę, czy każe oddać auto i zapłacić za naprawę? Czyli dalej argumentujesz wypożyczaniem. Ja odpadam, bardziej interesuje mnie ten konkretny przypadek niż poświęcanie się teoretycznym dyskusjom.
-
Leasing, uszkodzenia pojazdu i inne
> Ale jakie okoliczności? To, że niedługo mógłby go wykupić? Tak zrozumiałem.
-
Leasing, uszkodzenia pojazdu i inne
> Ogólnie to, co zazwyczaj dzieje się z autem na końcu leasingu, może nigdy nie nastąpić z różnych > przyczyn - więc nieroztropne jest zakładanie z góry najbardziej optymistycznego scenariusza i > dziwienie się, jeśli jednak zdarzenia przybrały przebieg mniej pomyślny. Co do zasady raty > leasingowe stanowią należność za udostępnienie do użytkowania przedmiotu leasingu i tyle. Jedziesz w trasę, np 500km i samochód psuje Ci się kilometr od celu. Mam rozumieć, że nie czujesz, że jesteś już prawie na miejscu tylko zamawiasz lawetę i holujesz z powrotem pod dom? W końcu samochód może się zawsze zepsuć i nieroztropne jest zakładanie najbardziej optymistycznego scenariusza o pomyślnym dojechaniu
-
Leasing, uszkodzenia pojazdu i inne
> http://pl.wikipedia.org/wiki/Leasing > Wikipedia ma podobne zdanie do mojego. > Ideą leasingu jest odpłatne oddanie do używania na określony termin w zamian za zapłatę. > Koniec, kropka. Ja nie dyskutuję o leasingu tylko o tym konkretnym przypadku jakiego dotyczy wątek i tu są jeszcze te dodatkowe okoliczności. Chcesz mnie uświadamiać czym jest leasing i podawać formułki- proszę bardzo, nawet przyznam Ci rację.
-
vide rejestrator
> to jak lapia na tylna kamere? tak samo jak na przednią, jak by mieli boczne to też by mogli na nie łapać ale wtedy dużo bardziej byłoby widać, że jada szybciej
-
vide rejestrator
> jaka moze byc roznica predkosci miedzy niebieskimi a sciganym? Im większa tym lepsza, wtedy szybciej go złapią Policyjny wideorejestrator mierzy prędkość jedynie radiowozu, prędkość samochodu "mierzonego" to domyślnie ta właśnie z jaką poruszał się radiowóz, w praktyce prawie zawsze zawyżana.
-
Leasing, uszkodzenia pojazdu i inne
> Leasing to nie kredyt. To dzierżawa. Właścicielem cały czas jest leasingodawca i nie ma się co > dziwić, że chce decydować o losie swojej własności. > Leasigobiorca płacił co miesiąc raty za wynajem auta, aż go uszkodził. Właściciel uznał, że nie > zadbał o jego własność i chce ją z powrotem w stanie jakiego oczekuje. > Nie wiem, co w tym dziwnego? Postawcie się w roli leasingodawcy: czy podobałoby się wam takie > traktowanie waszej własności użyczonej komuś, kto o nią nie dba? > To nie jest kredyt, gdzie stajesz się właścicielem samochodu na spółkę z bankiem tylko w celu > zabezpieczenia spłaty. > Klient chciał sobie odliczać koszty z działalności, choć pewnie samochód do pracy był > wykorzystywany w max 10%, a 90% to wykorzystanie prywatne, a teraz, jak ryzyko okazało się > realne, to lament. > Przecież skoro wziął auto w leasing, to teoretycznie po to, żeby wykorzystywać je do pracy? Więc co > za problem oddać to auto właścicielowi i wziąć następne nowe? Czyż nie na tym polega idea > leasingu? > A że była szkoda, za którą nie odpowiada TU? To już ryzyko używania cudzej rzeczy. Swoją wypowiedź argumentujesz założeniami wypożyczalni samochodów a ten samochód wypożyczony nie był. Ty naprawdę nie wiesz co jest na końcu leasingu czy świadomie to pominąłeś? A w terminie jaki tutaj został podany akurat takie postępowanie jest wyjątkowo korzystne dla leasingodawcy, to też nie ma znaczenia dla Ciebie?
-
alfa 156 sprzęgło nie teges :)
Odpowiedziałem Ci już na francuzach, masz przyklejone okładziny tarczy sprzęgłowej
-
sprzęgło hydrauliczne nie teges
> witam > powiedzcie mi koledzy ..... > brat ma alfe 156 która ostatnie 7 miesięcy stała nie odpalana > i mamy problem ze sprzęgłem , a dokładnie nie da się zapodać biegu na zapalonym silniku , na sucho > biegi wchodzą . > dodam że cały zestaw sprzęgła jest nowy był wymieniany rok temu a przejechane na nim ok 500km . > myśleliśmy że może zapowietrzyło się , ale to nie to sprzęgło odpowietrzone , wysprzęglik i pompa > bez wycieków , zresztą widać jak wysprzęglik pracuje w momencie wciskania pedału sprzegła , > więc to nie to. > dodam jeszcze że na kole zamachowym i docisku widać trochę rdzy ( 5 miesięcy temu cała komora > silnika była myta razem z silnikiem i skrzynią ) > i teraz pytanie czy jest możliwość żeby tarcza sprzęgła się zapiekła , przyrdzewiała i złapała za > koło zamachowe lub docisk , a może rdza złapała na wałku skrzyni i nie przesuwa się tarcza > ???? > sam już nie wiem ..... jak na sucho jest na biegu i go odpali to jedzie Tarcza sprzęgłowa skleiła się z powierzchniami ciernymi na kole zamachowym i "docisku". Dla pewności: sprzęgło nie działa w ogóle, naciśnięcie pedału nie zmienia nic?
-
Leasing, uszkodzenia pojazdu i inne
> Dzisiaj czytałem warunki leasingu i ten punkt na który się powołali zawiera informację o używaniu > przedmiotu przez osoby trzecie. > W tym punkcie do rozwiązanie umowy są dwa "podpunkty": > Quote: > - gdy pomimo pisemnego upomnienia przez Finansującego Korzystający > używa przedmiotu leasingu niezgodnie z przeznaczeniem > i instrukcjami producenta, zmienia jego przeznaczenie, > miejsce użytkowania lub oddaje osobie trzeciej do używania > bez zgody Finansującego, albo nie usuwa zmian w przedmiocie > leasingu poczynionych bez zgody Finansującego, > - Korzystający zaniedbuje przedmiot leasingu w sposób narażający > go na utratę, uszkodzenie lub przedwczesne zużycie. > > się ma to do zamierzonego działania. - oddanie osobie trzeciej do używania zdaje się jednak nie zaszło. Owszem, przedmiot został użyty ale nie można określić tego oddaniem w używanie. - było narażenie na utratę, uszkodzenie bądź przedwczesne zużycie ale nie w wyniku bezpośredniego zaniedbania. Wciąż podtrzymuję moje zdanie, że można z tego wybrnąć. Z pewnością, zgodnie z radami jakie już padły, potrzebny będzie dobry prawnik. Nie wiadomo jak się potoczy sprawa kierowania dzieciaka tym samochodem ale to też jest jakiś plus przemawiający za faktem nieupoważnionego użycia. Ja wiem, że tutaj jak ktoś mandat dostanie to zaraz się pojawiają głosy, że zapłacić trzeba bez względu na okoliczności. Czekać tylko aż zaraz ktoś zaproponuje pójść bez oporu linią działania leasingodawcy, w imię własnej edukacji. Warto walczyć bo sprawa nie jest taka oczywista
-
Kolejna fabryka aut w Polsce ?
> to auto mialo tylko 22cm przeswitu tyle co byle suv... Może i tak, ja nie mierzyłem. Ale wiesz, że wojsko bierze pod uwagę nie tylko prześwit?
-
Kolejna fabryka aut w Polsce ?
> Teraz takie robia Kto to robi? Bo chodzi mi dokładnie o przyszłość fabryki, która produkowała Honkery dla wojska a to co zamieściłeś nie jest czymś co ta fabryka produkuje.
-
Kolejna fabryka aut w Polsce ?
> W Europie wschodniej jest nieograniczony rynek zbytu dla innych armii No to chyba że. Bo z pierwszej wiadomości zrozumiałem, że chodzi o naszą armię
-
Kolejna fabryka aut w Polsce ?
> KIA najprawdopodobniej wybuduje w Polsce fabryke aut terenowych dla naszej armii Aż tyle nasza armia będzie zamawiać, że warto fabrykę budować? A co z Honkerami?
-
Będzie to działać?
> i to jest durne myslenie.... zamiast pojsc po najmniejszej linii oporu - przestrzegac przepisow i > wtedy moga mandaty byc i po zylion zlotych za przekroczenie o 10 km/h to pierwsza mysl - jak > cwaniaczyc jak orznac system.... Bo Polak musi kraść, dopiero wtedy czuje swoją wartość. Po co przestrzegać przepisów, po co jeździć tak samo jak inni jak można być "lepszym"? Tak samo sprzedawca tego cuda, kit będzie wciskał jak to wspaniale działa i będzie oszukiwał drogowego cwaniaka. Trafił swój na swego, niech się obaj cieszą
-
Tabliczka z oznaczeniem kraju...
> z tego wynika, że jesli auto było sprowadzone z Niemiec, to można z naklejką D bezpiecznie jezdzić > bo kiedyś samochód "został zarejestrowany" a że był wyrejestrowany to już inna historia > Przy kontroli w sumie można się upierać, że samochód był zarejestrowany w dowolnym kraju, bo z tego > co się orientuje karty pojazdu nie trzeba wozić. Uważaj ta taką argumentację! Za przekroczenie prędkości o ponad 50km/h grozi 400-500zł i 10 punktów karnych. Pewnie kiedyś w swoim życiu jechałeś więcej niż 100km/h a że jakiś czas po tym zwolniłeś to już inna historia. To bardzo przypomina niedawne równie sensowne tłumaczenie jednego z użytkowników, że skoro naklejkę z numerem rejestracyjnym umieszcza się na przedniej szybie to wcale nie oznacza to, że naklejkę należy naklejać
-
No i wykrakałem
> Dokładnie w tym wątku > Dziś dostałem lekkiego strzała w bagażnik. Pani dostała służbową astrę, która ponoć słabiej hamuje > od octavii. Skończyło się tak: > Uszkodzony zderzak, klapa, pas tylni i pewnie "ślizg" pod zderzakiem. > Troch się żalę, trochę pytam o koszty i sens naprawiania 17 letniego auta bierz kasę do ręki, to sprzedaj wcale nie za takie złe pieniądze i szukaj nowej fury jak Cię kusiło
-
Lutownica transformatorowa !!! polecam
> pochwalić się chciałem > Zażyczyłem sobie od pod choinkę taki oto sprzęt: > Made in Poland w 100% (z Łodzi ), jakość ztcw świetna aż nie moge sie doczekać stara dobra polska > lutownica > o stąd przyjedzie > a tutaj produkują ZDZ Łódź marzy mi się od jakiś dziesięciu lat, jak mi padła taka. Na szybko kupiłem wtedy kolbową 40W za 5zł (!) i parę miesięcy temu padła. Czyli biorąc pod uwagę cenę/trwałość chińska kolba jest lepsza A na poważnie to ta transformatorowa rzeczywiście fajna ale ja np wszystkie narzędzia wożę póki co w samochodzie i trochę ona niewygodna
-
Koszt naprawy
> A moge sie Ciebie zapytac skad masz te wiadomosci ? Pewnie to pojecie Polacy wymyslili JAk > wszystko inne zreszta Osobiście byłem świadkiem jak otwierano kontener z USA i do zakupionego samochodu dołączona była ćwiartka
-
A jednak można sprawdzić
> aż w końcu sprzedała, kupiła VW i zapomniała gdzie jest serwis jak będziesz miał ponad 60 lat jak Gretta to też wielu rzeczy zapomnisz
-
Koszt naprawy
> Gdybym był blacharzem to z zawodowej etyki bym nie robił czegoś takiego jak wspawywanie ćwiartek. > Jest to tak ogromna ingerencja w układ jezdny, bezpieczeństwo samochodu, że jako blacharz nie > wziąłbym odpowiedzialności za ludzi, którzy tym samochodem będą jeździć potem. > W ogóle robienie samochodu, który oberwał w ten sposób powinno być zakazane - od razu zabranie DR, > potem wizyta kontrola na OSKP celem oceny czy auto do naprawienia i jeśli nie to > wyrejestrowanie bez prawa do rejestracji. > Ćwiartkę to można z kurczaka zjeść , a nie do auta wspawywać. to kolejny przykład na to, że w tym kraju przeglądy na stacjach kontroli leżą. Powinny być odnotowywane takie zdarzenia a pojazdy obowiązkowo kierowane na wiarygodne przeglądy przed powrotem do ruchu. Oczywiście zaraz pojawiły by się głosy o ograniczaniu swobód obywatelskich w związku z brakiem możliwości decydowania za siebie czy się chce jeździć puzzlami czy nie. A tytułowy samochód w mojej ocenie nie do naprawy, jeśli mówimy o naprawie mającej na celu przywrócenie pierwotnej sprawności. Bo żadna to naprawa, która pozostawia jakieś wady- jak w stodole, albo jest ekonomicznie nieopłacalna. Najlepsze wyjście to wstawienie ćwiartki bo ładnie to przywróci stan najbardziej uszkodzonej części pojazdu ale zapewne zaburzy to sztywność całej konstrukcji oraz inne drobne sprawy.
-
Moto z ogłoszenia - potrzebna opinia
> 6.000km > Lub 6m-cy od momentu dopuszczenia do użytku, więc tu nie ma problemu. ale dobrze pamiętam, że wystarczy tylko jeden z tych warunków by zaszedł obowiązek opłacenia VATu?
-
Moto z ogłoszenia - potrzebna opinia
> Zapytaj na Intruder Polska. Mnie się motocykl podoba, tylko jeśli kupisz to wpisz w umowę > przynajmniej 5001 km bo zapłacisz podatek jak za nowy motocykl a nie 6.000km?
-
Tabliczka z oznaczeniem kraju...
> czy można mieć na samochodzie tabliczkę z oznaczeniem kraju innego niż auto jest zarejestrowane? > Chodzi mi konkretnie o tabliczkę kraju który już nie istnieje, tj. CS Kolega, miłośnik Trabanta ma naklejone DDR. Powstał ten sam problem i to z policjantem, który jest absolutnym liderem w kategorii zabierania dowodów. Gość na tyle słynny, że jak padnie jego nazwisko to wiadomo, że coś znajdzie i dowód leci. No i uparł się na tę naklejkę a kolega w zaparte, że państwo nieistniejące prosi o podstawę prawną. Policjant odpuścił
-
"Serwisowany w ASO" - dlaczego zaleta?
> Jakżeś wywnioskował coś takiego, to chyba na zawsze pozostanie tajemnicą. Ale co wywnioskowałem? Ja tylko coś podejrzewam ale nic nie wnioskuję. Zadałem pytanie, mógłbyś łaskawie odpowiedzieć?