Zawartość dodana przez Florydzialski
-
[KzAK] Co kupić - wątek 2837476.1
Tylko nie is! To samochód subkompaktowy - z tylu miejsca mniej niż w CT200h.
-
[KzAK] Co kupić - wątek 2837476.1
GS300 jest w Polsce z V6? Jeżeli tak, to nie ma konkurencji z resztą. Wykończenie GS'a jest bardzo porządne, niezawodność legendarna. Jedyna wada - nawigacja jak z czasów Mieszka 1.
-
[KzAK] C-KLASA 220CDI 170KM AVANTGARDE
Bo to jest kompakt.
-
[KzAK] C-KLASA 220CDI 170KM AVANTGARDE
Stary model. To jeszcze z czasów kiedy Mercedesowi jakoś dziwnie nie wychodziły wnętrza. Jest delikatnie mówiąc bardo brzydki i raczej antyczny w środku. http://m.autotrader.com/cars-for-sale/vehicledetails.xhtml?listingId=419298086&zip=32940&endYear=2010&pageLayout=list&sortBy=derivedpriceASC&startYear=2010&listingTypes=used&searchRadius=0&mmt=%5BMB%5B%5D%5BC_CLASS%5B%5D%5D%5D
-
Aku regenerowane... warto czy nie?
Miały naklejkę "Lexus"
-
Aku regenerowane... warto czy nie?
Np. Duralast daje 5 lat: http://www.autozone.com/batteries-starting-and-charging/battery?pageNumber=6 W Lexusie miałem 7 lat gwarancji, ale ona była taka śmieszna - przez pierwsze 2 lata pokrywali 100% ceny, a potem z każdym rokiem o bodajże 10% mniej - w 7 roku chyba tylko 30% ceny się dostawało.
-
Aku regenerowane... warto czy nie?
Czyli nie było nic wymieniane, a jedynie zostało przeprowadzone odsiarczanie akumulatora. Ma szanse 6 miesięcy przeżyć, ale nie sądzę by dłużej dał radę. Biorąc pod uwagę że normalny akumulator ma 7 lat gwarancji, kupowanie za pół ceny akumulatora który ma tylko 6 miesięcy to raczej średni interes...
-
Prostownik mikroprocesorowy, a ładowanie "na samochodzie"
Schumachera oczywiście! http://www.batterychargers.com/battery-chargers/
-
Prostownik mikroprocesorowy, a ładowanie "na samochodzie"
Niestety twoja opinia i prawa fizyki sie nawzajem nie lubią. Sterując odpowiednio napięciem i prądem ładowania można nie tylko ze naładować akumulator ale także usunąć jego częściowe zasiarczenie = odnowić go. Przetwornikiem transformatorowej tego nie osiągniesz. Poczytaj o ogniwach ołowiowych i o ich chemii - dowiesz sie dużo ciekawych rzeczy.
-
Jazda na tempomacie a spalanie
Powinna byc opcja w menu - bądź dokładny/badź oszczedny. A tempomat powinien za pomocą GPSu i map topograficznych analizować profil drogi i tak regulować prędkość żeby nie gazowac jak głupi pod górkę a potem hamować z górki.
-
Jazda na tempomacie a spalanie
W górach jesteś w stanie zużyć mniej paliwa jeżdżąc bez temptomatu - właśnie dlatego że pozwalasz samochodowi zwolnić pod górkę i przyspieszyć z górki.
-
Prostownik mikroprocesorowy, a ładowanie "na samochodzie"
http://www.corvettemods.com/Corvette-C7-StingrayZ06-2014-GM-Battery-Tender-w-C7-Logo_p_9382.html?gclid=CjwKEAiA8K20BRDetNv3p6DNhXwSJADSwa3tOQUZh4kUnKNFycHZ7oBliy67XQB3gtpELiVbKbPavBoC5Z7w_wcB Ale można to znaleść znacznie taniej. Edycja - ten wygląda znacznie lepiej - obiecuje że nawet lekko zasiarczoną baterię odsiarczy: http://www.amazon.com/CTEK-56-353-12-Volt-Battery-Charger/dp/B000FRLO9Y/ref=pd_sbs_263_5?ie=UTF8&dpID=41jilRA8mDL&dpSrc=sims&preST=_AC_UL160_SR160%2C160_&refRID=04XCBBBP3RKENYW1SDMY
-
Prostownik mikroprocesorowy, a ładowanie "na samochodzie"
GM oferuje fabryczna ładowarkę która wtyka sie do gniazdka od zapalniczki w bagażniku - utrzymuje ona naładowany akumulator w samochodzie którym sie jeździ tylko okazjonalnie. Pewnie sobie to kupie.
-
A gdybyście mieli do wyboru.....
Myślę że w przypadku tego uniwersalnie się zgodzimy że jest paskudny i jego uroda jest podporządkowana chorobliwemu dążeniu do udziwnienia i nie jest usprawiedliwiona.
-
Prostownik mikroprocesorowy, a ładowanie "na samochodzie"
Nie, ale mikroprocesory obecnie są takie tanie że można je wszędzie wsadzać.
-
Prostownik mikroprocesorowy, a ładowanie "na samochodzie"
Nie, nie powinno. Jeżeli jest zaprojektowany do ładowania bez odpinania, to ogranicza maksymalne napięcie = nie spowoduje uszkodzeń.
-
A gdybyście mieli do wyboru.....
Uważasz że ten jest brzydki?
-
A gdybyście mieli do wyboru.....
GS 300 jest bardzo przyzwoity, choć uważał bym na silnik - te V6 były nie za bardzo udane - jak się nie zmienia często oleju to się potrafią zatrzeć. Lexus wymieniał je ludziom nawet po gwarancji za darmo. W IS-F problem był z plastikami - w 2006-2008 roku Lexus szukał oszczędności i kupował plastik od jakiegoś producenta któremu zapomniało się dodać czegoś tam co zabezpiecza plastik przed depolimeryzacją pod wpływem promieniowania UV. W związku z czym wszystkie Lexusy IS oraz część ES z tych lat ma wnętrza które pod wpływem światła zaczynają się kruszyć i rozpadać. Taka przyspieszona utylizacja. Lexus przyznał się do błędu i po gwarancji wymienia za darmo i bez gadania wnętrza w IS 250, IS 350 i ES 350. Wymiana jest bardzo kosztowna - trzeba wymienić wszystkie plastiki = całe wnętrze. Normalnie cena z robocizną to kilkanaście tysięcy $. Problem w tym że z jakichś powodów których firma sama nie umie wytłumaczyć, naprawą nie objęto IS-F. Tłumaczenie jest bardzo mętne - bo "numery części" są inne. Są inne, bo IS-F zamiast drewna czy aluminium, miał wstawki z carbon fiber = ten sam plastik, tylko inne wstawki. A poza tym to raczej nic się nie działo - spalił mi się jeden głośnik, ale to podobno typowy problem w Lexusach. Szlag trafił nawigację, ale to też typowy problem - naprawiłem ją za $25 częścią z Chin (wysiadł panel dotykowy a psuje się to tak powszechnie że Chińczycy produkują te panele w dużych ilościach za niską cenę). Dziura mi się w siedzeniu zrobiła, ale nie wiem czy to wina słabej jakości skóry, psa czy żony. Jedynym mechanicznie niepokojącym elementem było dość dziwne zachowanie się skrzyni biegów, która w pewnych sytuacjach nie mogła się zdecydować czy zablokować torque converter czy nie i samochód jechał szarpiąc i zmieniając obroty silnika. Ale to występowało tylko przy pewnych prędkościach i położeniach pedału gazu. Poza tym samochód jeździł bezproblemowo. No może poza jednym - serwis za nic nie był w stanie ustawić dobrze zbieżności - co ustawili to po kilkuset kilometrach zaczynało lekko ściągać na prawo. Poprawiali i znowu. Byli bezsilni - mówili że żeby nie wiem jak mocno dokręcić to po kilkuset km się przesuwa o milimetr czy dwa i zaczyna ściągać. Nawet na gwarancji mi coś tam w zawieszeniu powymieniali ale nic nie pomogło.
-
A gdybyście mieli do wyboru.....
Nie umiem Ci odpowiedzieć co inni ludzie uważają i w co wierzą. Za to umiem odpowiedzieć dlaczego ja kupiłem to co kupiłem. Niestety odpowiedź będzie skomplikowana i dość długa. Przede wszystkim dlatego że jestem pasjonatem techniki = ekscytuję się tymi wszelkimi rozwiązaniami - posiadanie samochodu w którym zawieszenie używa cieczy magnetoreologicznej, silnik ma suchą miskę olejową, most tylny ma jakieś skomplikowane rozwiązania z mokrymi sprzęgłami, tunel na wał korbowy wypełniony jest aerożelem używanym w promach kosmicznych a dach zbudowany jest z włókien węglowych i waży tyle że człowiek nie wierzy własnym zmysłom podnosząc go daje mi dużą przyjemność. Drugą przyjemnością jest dźwięk silnika - pewnie tak samo się czuli w dawnych czasach gladiatorzy ujeżdżający dzikie bestie. Właśnie - dzikość to następny wymóg. Samochód ma być taki, żebym się go bał. Nie jakieś nudne flaki z olejem w których po wciśnięciu gazu do dechy jedynie gwałtownie rośnie prędkość - taki jest Mercedes żony - niby lekko ponad 4 sekundy do setki = powinno być sporo frajdy, ale odbywa się to bez żadnych szarpnięć, poślizgów, ryczenia silnika itp. Po prostu wciskamy pedał gazu i kilka sekund później jedziemy z przyzwoitą prędkością. Takie coś jest fajne raz, może dwa razy a potem się nudzi. Natomiast samochód który ruszając rzuca tyłkiem, warczy i szarpie sprawia przyjemność przy każdym starcie. Szczególnie gdy dodatkowo trzeba jeszcze samemu zmieniać biegi i operować sprzęgłem. Wygląd? Na to nigdy nie zwracam uwagi. Ani na kolor. Samochód ma sprawiać frajdę a wygląd jest dla kobiet. Dlatego gdyby nowy Lexus RC-F sprawiał wystarczająco dużo frajdy, to pewnie jego bym kupił. Pomimo że ma przód tak brzydki że człowiek się zastanawia czy Lexus jest w stanie zrobić coś jeszcze brzydszego (choć w sumie ta brzydota jest nawet interesująca). Ba, nawet nad Audi się zastanawiałem, choć te samochody są dla mnie kwintesencją brzydoty. Nawet Porsche Cayman testowałem, choć to następny samochód o którym można powiedzieć wiele dobrego poza tym że jest ładny. Cayman S mi bardzo odpowiadał, jednak był poza zasięgiem finansowym z uwagi na wyjątkowo chciwego dealera. W USA raczej nikt nie patrzy kto czym jeździ, uwagę zwracają wyłącznie prawdziwe egzotyki - jakeś Ferrari czy Lamborghini czy Rolls-Royce. Tak, mając taki samochód możesz pojechać na South Beach i toczyć się powoli Ocean Drive uśmiechając się do lasek i udając że jesteś niezwykle znanym piosenkarzem czy też graczem w baseball'a. Ale wszystko inne to szum którego się nawet na ulicy nie rozróżnia.
-
A gdybyście mieli do wyboru.....
Oj tak źle nie było, zawsze mnie miło witali w serwisie Tylko wymienić wnętrza nie chcieli za darmo. Choć powinni... Acz przyznam się że po posiadaniu dwóch Lexusów w których nie psuło się dosłownie nic (SC 430 i GS 460), IS-F był raczej porażką.
-
spalanie zima i latem
Mi pali zima mniej bo nie używam tyle klimatyzacji.
-
SAAB - czy warto?
Saab był jednocześnie najgorszym i jednym z najlepszych samochodów jakie miałem. Jak jechał to trzymał sie jezdni idealnie. Niestety przypadki w których jechał były dość rzadkie. I żeby nie było ze kupiłem ulepa - kupiłem nowy z salonu w maksymalnej wersji (9-3 Aero wagon z v6 biturbo). Samochód od nowości sie dosłownie rozpadał w rękach. Psuło sie praktycznie wszystko. Serwis cierpliwie naprawiał i co ciekawe po naprawie zazwyczaj dany element sie nie psuł. Ale na jego miejsce psuło sie coś innego. Moja ulubiona awaria to jak komputer uznał ze blokada kierownicy sie zepsuła i kazał mi sie zatrzymać w szczerym polu strasząc ze jak tego nie zrobię to mi zablokuje kierownice i bedzie wypadek. Co ciekawe w serwisie okazało sie ze blokada kierownicy była ok, za to komputer zwariował.
-
esp czy asr?
Nie w każdym samochodzie
-
Czym to wyczyścić?
Tak powinno wyglądać: a tak wygląda: Czym to wyczyścić żeby wyglądało jak na zdjęciu powyżej? Może proszek do czyszczenia zlewozmywaków ze stali nierdzewnej? Nie chciał bym zepsuć....
-
świecąca się kontrolka ABS i TCS
W Pontiacu (tez GM) wiele lat temu miałem batdzo podobny problem. Źrodłem okazał sie zimny lut w komputerze sterującym ABSem.