Zawartość dodana przez Kaizeniuniek
-
Ekonomiczne sterowanie kotłem gazowym
Wystarczyło olać czujnik zewnętrzny i ręcznie ustawić temperaturę na wyjściu na kaloryfery. Resztę załatwił zawór trójdrożny i termostaty przy kaloryferach.
-
Ekonomiczne sterowanie kotłem gazowym
Już miałem w bloku taką automatykę kotła. W zależności od pogody ustawiała temperaturę. Efekt był taki, że ci z mieszkań narożnych z rozregulowanymi oknami nie mogli dogrzać mieszkania bo woda w instalacji za zimna. Podobnie ktoś, kto lubił sobie rozszczelniać okna (jego kasa, jego prawo). Przy kaloryferach wystarczy minimum - pilnowanie różnicy temperatur i minimum na powrocie. Temperatur w pomieszczeniach pilnują termostaty. Jak się robi za ciepło, to przymykają zawór i na powrocie za mało ostygnięta woda stanowi komunikat dla automatyki, że trzeba zmniejszyć przepływ i/lub temperaturę wody. Za to przy legalett nie ma tak łatwo. Bo bezwładność większa więc nie wystarczy po wietrzeniu odkręcić termostatu na full, żeby szybko zagrzać mieszkanie. Więc warto na podstawie zmian temperatury zewnętrznej i wewnętrznej dobrać temperaturę wody i przepływ.
-
Ekonomiczne sterowanie kotłem gazowym
IMO przy kaloryferach minimum automatyki bo temperaturę utrzymają termostaty. Ale przy podłogówce czy płycie fundamentowej (czyli przy większej bezwładności) komplikacja automatyki ma sens.
-
Podwójne przejścia dla pieszych
IMO w tej sytuacji mamy jedną jezdnię - przed i za przejściem są dwie. Przecież pasy maluje się na jezdni, a obszar wyłączony z ruchu oznacza się inaczej.
-
Dostawca energii
Operatora ani do prądu, ani do gazu nie zmienisz. Nikt nie pociągnie kabli ani rury specjalnie dla Ciebie. Chyba, że masz na myśli propan czy propan-butan.
-
Co na podłogę do salonu z kuchnią?
Konkretny układ i zdarzenia są źródłem moich doświadczeń. Wnioski są uniwersalne - drewnu woda nie służy. Tak, masz rację - woda może zalać całe mieszkanie. Jednak najczęściej miałem niewielkie wycieki. Z kaloryferów ciurkało bardzo cieniutkim strumieniem (przerdzewiała tandeta). Raz ciurkało w salonie, raz w sypialni. W salonie rano sąsiedzi zbudzili. Nie lało się dłużej, niż przez noc. W sypialni gorzej - kaloryfer był zastawiony kontenerkiem i dopiero jak parkiet zaczął pęcznieć w widocznym miejscu zauważyłem. Ze 4m2 było uszkodzone a ciurkało nie wiem ile. Ale na tyle delikatnie, że do sąsiadów się nie przesączyło. Pewnie, że płytki wszędzie to praktyczna sprawa. Ale estetyka trochę mi nie pasuje. Koszty w czasie się pewnie zwrócą, bo twarde płytki będą do wymiany jak się znudzą. Wszelkie inne rozwiązania wymagają znacznie częściej uwagi i bałaganu.
-
Co na podłogę do salonu z kuchnią?
Panele też trzeba ciąć. I też się pyli. Do tego dobre panele na ścieranie są dosyć odporne. Ale na uderzenie już nie. I o ile przy parkiecie to tylko maźnięcie olejem, to przy panelu większa zabawa, jak wystaje paździerz spod wyszczerbionego laminatu. Mam panele lepsze i gorsze. Mam płytki lepsze i gorsze. Mam parkiet olejowany, miałem lakierowany. Do miejsc, gdzie jest ryzyko graniczące z pewnością, że coś twardego upadnie (sztućce natenprzykład w kuchni) i/lub będzie woda na podłodze - tylko gres barwiony w masie (czyli łazienka, przedpokój, kuchnia). W sypialni - co kto lubi. W salonie - można dyskutować. Ja najbardziej lubię drewno olejowane. Ale gres jest praktyczniejszy. Po doświadczeniach z miękkimi płytkami (czerwona baza pokryta szkliwem) IMO nie nadają się do niczego.
-
Co na podłogę do salonu z kuchnią?
Ubezpieczenie, ubezpieczeniem. Ale chwila ze ścierą zamiast dwa dni zabawy z przestawianiem mebli, pyleniem i smrodzeniem to jest różnica. I kłopot bezcenny - zwłaszcza przy dzieciach.
-
Co na podłogę do salonu z kuchnią?
Raz mialem awarię prądu i przez weekend z zamrażarki się sączyło. Inną razą po odsunięciu lodówki okazało się, że odpadło plastikowe korytko i woda z antyfrosta lała się na podłogę. Nie wiem jak długo. A miałem jeszcze dwa razy awarię kaloryferów. W nocy. Dwa razy parkiet robiony na koszt ubezpieczyciela. Dechy trójwarstwowe czy panele byłyby do wymiany w każdym z tych przypadków.
-
Co na podłogę do salonu z kuchnią?
Bo nie raz i nie dwa mi coś upadło. I miałem brzydko na terakocie. W łazience raz mi wypadła z rąk wymieniana żarówka halogenowa - pechowo duże uszczerbienie świecące na ceglasto. Panele czy drewno to byłoby syf kompletny. Może w przypadku oleju usterki mechaniczne byłyby akceptowalne, ale za to wszelkie dłuższe zawilgocenia zabójcze. Tylko gres barwiony w masie. No, może jeszcze jakiś teak czy inny egzotyk odporny na wilgoć. Tylko ta cena... I w praktyce nie przerabiałem. Lubię drewno. Ale dla mnie bez sensu jest kładzenie drewna i pokrywanie go warstwami takimi, jak na panelach. Równie dobrze sąsiad niżej może mieć drewno na podłodze - co mi z tego, skoro jestem od niego oddzielony? Więc deska trójwarstwowa nie ma żadnych zalet - ani drewna nie dotknę, ani tanie, ani odporne mechanicznie, ani nic. Drewno (olejowane) nadaje się do sypialni. Ewentualnie do salonu. Ale kuchnia, łazienka i przedpokój - tylko płytki.
-
[KzAK] Siekiera (zestaw)
Tylko w trzonek nie można walić? W inne części można? A siekierą można walić w klin? Nie mogę się nadziwić, jak to w zalewie chińszczyzny zwykła, przyzwoita jakość (Fiskars) jest wychwalana pod niebiosa i że niby to klasa sama w sobie i osobna półka. Ani to technologia kosmiczna, ani stal damasceńska, ani nowatorska konstrukcja jak np. Vipukirves.
-
Co na podłogę do salonu z kuchnią?
Gres nie jest naturalny. To nie kamień. Szkliwiony ma zamknięte pory i teoretycznie nie chłonie - ale miałem na balkonie taki, co się z narobiliśmy jak dzicy, żeby doczyścić przed impregnacją. Ale poler to ma na 100% pootwierane pory i chłonie wszystko - trzeba impregnować. Nieodmiennie polecam barwiony w masie. IMO satyna lepsza od poleru, ale to kwestia gustu i stylu, w jakim urządza się mieszkanie (na podłodze mam satynę, na ścianach strukturę Arkesia - w kolejnych miejscach będę kładł to samo, jak jeszcze będą produkowali.
-
Ceny paliwa na stacjach w PL, mogłoby być o wiele taniej...
Mi dwie zbankrutowały. Trzecia trzyma się chyba dzięki myjni. We wszystkich jednoosobowa obsługa i nieczynne w nocy. Na jakich zasadach działali i ile kasy z UE czy UP dostali na start, nie wiem. Na żadnej nie było myjki do szyb, kompresora ani innych gratisów dostępnych na większych stacjach.
-
Ceny paliwa na stacjach w PL, mogłoby być o wiele taniej...
To właśnie sklepik i bar robi zarobek, a nie paliwa. Dlatego na stacjach samoobsługowych wcale nie jest taniej i dlatego nie bardzo Neste w Polsce wypaliło (tak przynajmniej tłumaczyli Fini, że nie opłacało im się).
- [KzAK] Siekiera (zestaw)
-
mgła
Jak nikogo nie ma z przodu - jadę na drogowych. Jak nie ma nikogo z tyłu, to komu przeszkadza, że mam przeciwmgłowe z tyłu? Jak ktoś się pojawi, to wyłączę. Wolę spóźnić się z wyłączeniem gdy nie zauważę, że ktoś mnie dochodzi, niż z włączeniem, gdy nie zauważę, że ktoś mnie dochodzi.
-
mgła
Ale przepisy nie zezwalają na używanie w autach świateł przeciwmgielnych (nawet, jeżeli jakiś językoznawca bez prawa jazdy takowe zamontował). Można używać w określonych warunkach świateł przeciwmgłowych. Czy może zacytujesz przepis o światłach przeciwmgielnych?
-
Szkoda parkingowa i niezdecydowanie sprawcy
Grzywną, aresztem...
-
Szkoda parkingowa i niezdecydowanie sprawcy
Bycie świadkiem nie jest dobrowolne - to sąd decyduje i w razie potrzeby policja przyprowadzi świadka.
-
Szkoda parkingowa i niezdecydowanie sprawcy
Policja. Pani zapewne dostanie propozycję mandatu. Jak nie odmówi (przy świadku to wątpię, by się bujała). Jak odmówi, to sprawa idzie do sądu. Z powództwem cywilnym się wstrzymaj. Nie ma sensu, chyba że pani wygra w sądzie i zostanie uniewinniona. Albo policja uzna, że to nie jej wina. Edyta. To, czy policjanci mogą wystawić mandat zależy od parkingu i jego oznakowania. Ale nawet jak nie mogą wystawić mandatu, to mogą/powinni sporządzić notatkę którą wykorzystasz u ubezpieczyciela.
- [KzAK] Siekiera (zestaw)
- [KzAK] Siekiera (zestaw)
-
Zabudowa schowka lokatorskiego
Administracji budynku nic do prywatnej własności właścicieli wydzielonych lokali. Mogą zajmować się tylko nieruchomością wspólną. Nawet jak ktoś wpuści kogoś dokonującego jakikolwiek przegląd, to adminstracja nie ma żadnych narzędzi do ingerowania, jak ktoś korzysta z własnego lokalu.
-
Zabudowa schowka lokatorskiego
Jak ktoś coś dobrze ukrywa, znaczy ma tam cenne rzeczy. Przeskoczę, nie będzie mnie widać, to sobie spokojnie obadam i przygotuję do wyniesienia. Nikt mnie nie nakryje, bo widziałem, jak wyjeżdżali całą rodziną - jest piątek wieczorem, więc pewnie na cały weekend...
-
późno przełącza na gaz
Ja tam odpalam na gazie i przy -20* i reduktorowi nic nie jest (raz wymieniałem membrany - w sumie niepotrzebnie, bo syf nie dał się spuścić bo wylot gęstą mazią był zapchany - w sumie już ze 200k km nalatane i jedenasta zima). Pewnie bardziej bym się martwił o wtryski, że za mało mają okazji na popracowanie.