Zawartość dodana przez Kaizeniuniek
-
Pralko - suszarka.
Ja się wyleczyłem z suszarki, jak zobaczyłem, ile to prądu i wody ciągnie. A 2w1 to żadne udogodnienie, bo i tak trzeba część prania wyjąć, bo suszarka obsłuży mniejszy wsad, niż pralka.
-
2 lazienki w mieszkaniu - prosba o opinie.
Dlatego nie chodzę na rozmowy, do knajp, sklepów gdzie w ciągu kilku minut nie mogę dotrzeć do toalety. Albo przynajmniej pod drzewko. Trochę głupio olać sobie drzwi do łazienki czy postawić pod nimi klocka.
-
Klekotanie zaworów
Klekoczą zawory od gazu? Czy to NTK?
-
2 lazienki w mieszkaniu - prosba o opinie.
Serio? Nigdy Cię nie przycisnęło? A jak dwie osoby jedzą to samo, to może się przydarzyć, że dwie zostaną przyciśnięte jednocześnie. A jak piją, to już całkiem ;P
-
Fotelik z przodu
Fajnie, jak zdąży przesunąć. Bo to znaczy, że odsunie go od tego, co wbija się w auto. Przecież poducha ma właśnie oddzielić człowieka od tego, co narusza przestrzeń, w której tenże człowiek się znajduje. Albo gdy tenże człowiek, siłą bezwładności pragnie opuścić bezpieczną przestrzeń.
-
Fotelik z przodu
Przy bocznym (idealnie, albo lekko z tyłu) owszem, fotelik niby ochroni przed uderzeniem bezpośrednio w to, co uderzyło w bok czy szybę, czy blachę własnego auta. Ale potraktuj fotelik z dzieckiem jako całość. Poducha boczna zamortyzuje uderzenie takiego tandemu w TIRa wjeżdżającego w bok auta czy słup (np. poślizg i wypadnięcie z drogi bokiem w zimie). Jak fotelik uderzy bezpośrednio w coś, to sama konstrukcja fotelika nie pochłonie tyle energii, co tandem poducha+fotelik. IMO trudno o taką sytuację, w której poducha zaszkodzi zamiast pomóc.
-
Fotelik z przodu
Była nie dawno dyskusja o tym https://forum.autokacik.pl/index.php/topic/399759-multipla-najara%C5%82em-si%C4%99-czy-jestem-normalny/?hl=przodem#entry5547551
-
2 lazienki w mieszkaniu - prosba o opinie.
Ja tu widzę jedną małą łazienkę i mikroklopik. Gdzie masz drugą łazienkę i jaki dylemat? Tak czy inaczej klopik bym zostawił. A jak klopik, to umywalka. Na upartego da się tam ogolić czy zęby umyć. W drugiej bym nie rezygnował z muszli. A sam układ pomieszczeń tragedia. Ja to już chyba gdzieś widziałem. Nie wrzucałeś już tego? Największe pomieszczenie to pewnie komunikacja. Mocno bym się zastanowił, nad kompletną demolką ścian działowych i przeorganizowaniem.
-
2 lazienki w mieszkaniu - prosba o opinie.
Praktycznie się nie kąpię. Biorę prysznic.Regularnie mam potrzebę. Jakoś tak siuranie wody na mnie działa. Zazwyczaj obchodzę się bez muszli (chociaż jest).
-
2 lazienki w mieszkaniu - prosba o opinie.
Po co Ci 4 muszle? Po jednej wystarczy - ale to i minimum, i maksimum, i optimum. Chyba, że jak nalejesz wody i wchodząc do wanny poczujesz potrzebę, to wolisz się przespacerować do drugiej. Ale jak druga zajęta, to co?
-
Rolety zewnętrzne - elektryczne? ręczne?
Są co najmniej dwie różnice pomiędzy zabytkowym budynkiem a współczesnym z mostkiem cieplnym. 1. Wentylacja - stare domy są nieszczelne. Więc i tak są dobrze wentylowane zatem i wilgoć mniejsza. 2. Konstrukcja ściany jest paroprzepuszczalna. Więc nie ma problemu skraplania. Nie ma styropianu, który nie przepuszcza pary (to samo dotyczy domu jeszcze nie ocieplonego). Do tego dochodzi oszczędność - choćby sąsiedni wątek o zatykaniu czy demontażu nawiewników okiennych. Efekt jest taki, że w wielu mieszkaniach pojawia się grzyb czy pleśń. A skraplanie... Nawet na całkiem niezłych oknach często para się skrapla. Dlaczego nie miałaby się skraplać w ścianie? Nie koniecznie wilgoć wyczuwalna czy widoczna na wierzchu (do czasu zakwitnięcia). Zależy od konkretnej sytuacji, gdzie wyjdzie punkt rosy.
-
Rolety zewnętrzne - elektryczne? ręczne?
Sama utrata ciepła to "tylko" jakiś koszt. Może nawet nie taki straszny. Większy problem, że na chłodniejszej powierzchni skrapla się para wodna i może skończyć się jakimś grzybem czy pleśnią. Ja tam teraz skłaniam się ku okiennicom.
-
Rolety zewnętrzne - elektryczne? ręczne?
Ano właśnie. To też opcja - folia na okna. Zewnętrzna, jak najmniej przyciemniajaca, ale zatrzymująca praktycznie całe UV. W porównaniu do rolet tanie i łatwe w montażu. I okaże się, że coś daje, ale klima i tak potrzebna.
-
Rolety zewnętrzne - elektryczne? ręczne?
I będą mocowane do tynku? Czy na stalowe kołki przez podziurawioną izolację w nadproże? I to pewnie spore te kołki, żeby utrzymać spory ciężar przez te kilkanaście (albo i więcej) cm izolacji wymaganej współczesnymi przepisami. Ale fakt, że takiej opcji nie brałem pod uwagę. Paskudne to maksymalnie ale pod względem mostków chyba najlepsze.
-
Rolety zewnętrzne - elektryczne? ręczne?
Jak? Bo nie widziałem opcji bez mostka cieplnego (no, może poza montażem w świetle okna).
-
Rolety zewnętrzne - elektryczne? ręczne?
Nawet jak co godzinę czy dwie całe powietrze zostanie wymienione na to z zewnątrz? Skąd tam się biorą te nieprzebrane zasoby ciepła zimą i chłodu latem?
-
Rolety zewnętrzne - elektryczne? ręczne?
Ano właśnie. Niedawno byłem zdecydowany na rolety. Teraz już dużo mniej. Jak poczytałem i pooglądałem opcje montażowe, to zasadniczo są dwie opcje: 1. Mostek termiczny. Nawet jak kaseta jest ze styropianem, to izolacji dużo mniej, niż gdyby rolet nie było. A przy nadstawnych wieje nawet zimne powietrze z zewnątrz. 2. montaż rolety w świetle okna - czyli nie otworzy się na zewnątrz i zabierze trochę szyby. Wtedy mostkiem będzie co najwyżej linka. Ale to drobiazg.
-
Problem z podłogą w kuchni
To to jakieś 60x30 a kolejny rząd 60x60? Chodzi mi o cięcie na linii łączenia z deską. A na górze ostatniego zdjęcia, to jakieś skrawki 15x15? Mam w kuchni 70cm między blatami (trochę wysunięte nad szafki, więc szafki z 5 cm szerzej). Ciasno. Za ciasno. Ale ja nie miałem wyboru - nie dało się szerzej. Jak masz płytki 60x60 to u Ciebie wygląda podobnie.
-
Problem z podłogą w kuchni
Przemyśl ten pomysł. Widać, że to było robione bezmyślnie. Dlaczego płytki są cięte? Dajesz całą płytkę tam, gdzie widać, a tniesz przy ścianie, pod szafkami gdzie nie widać. IMO wywal te kawałki płytki, dołóż całą płytkę i dopiero ściankę. MOŻE w kuchni nie będzie za wąsko. Tak, jak teraz planujesz będzie za ciasno. Deski w kuchni to słaby pomysł. Znaczy wygląda fajnie, ale jest niepraktyczne. I to nie tylko chodzi o możliwość zalania, ale też upadnie coś i wgniecenie albo odprysk gotowe. Dlatego IMO w kuchni tylko gres barwiony w masie - nawet jak coś się ukruszy, to nie widać.
-
Usunięcie wywietrzników okiennych
Tak. Jak się nie podoba, to przeprowadź się do domu i zamontuj rekuperator i/lub GWC. Uszczelnisz okna - nie będzie wentylacji, będziesz miał duchotę, wilgoć i grzyba. Żeby kominy wentylacyjne mogły wyciągnąć zużyte powietrze z "brudnych" pomieszczeń (kuchnia, łazienka), to do "czystych" pokoi musi zostać doprowadzone powietrze z zewnątrz.
-
Usunięcie wywietrzników okiennych
Taka jego rola i dobrze ją spełnia. Oknami ma nawiewać, wentylacją wywiewać.
-
Polerka reflektorów - robić samemu czy dać dla fachowca?
Obie wyszły bardzo podobnie. Tylko fotka prawej jakoś tak mi się chyba zrobiła i obrobiła, że są artefakty (widać tez na uszczelce). Lakier nie jest idealnie gładki, jak w nówce, ale trzeba się naprawdę dobrze przyglądać, żeby to zauważyć.
-
Polerka reflektorów - robić samemu czy dać dla fachowca?
Zabieg wykonany. Jest dużo lepiej, niż było, ale do ideału daleko. Trzy razy w sumie lakierowałem (zdążyłem, przed zaschnięciem szpreja). Szlifowałem najpierw papierem 320, potem 500 i 1000. Dlaczego tak? Bo takie miałem pod ręką. A i tak ten 320 męczyłem chyba z pół godziny, żeby zeszlifować zżółknięcia i rysy. Potem już lekko tylko przetarłem 500 i 1000 Za pierwszym razem chyba dałem za cienkie warstwy. I wyszedł taki drobny baranek. Po wyschnięciu przeszlifowałem papierem 1000 i położyłem trzy nowe warstwy - tym razem za grube i porobiły się zacieki. Za trzecim razem miejscami jest ciut za cienko, a w jednym miejscu mam mały zaciek (trzeba dobrze się przypatrzeć). Efekt w nocy - ogromna zmiana na plus. Jak dla mnie za 50 zł i ze dwie godziny zabawy - warto. Ale fajnie jak ktoś ma wprawę i położy idealne warstwy - ja nie mam. Wtedy bez problemu można zmieścić się w godzinie i efekt lepszy byłby. No i spraya wystarczyłoby na 3-4 samochody po 2-3 warstwy. Lakier bezbarwny z utwardzaczem - mały sprey 200ml Motip ColorMatic 2K Clear Coat Przed - jak widać sporo żółtego, kilka głębszych rys, masa drobnych i odbitych ziarenek piasku: Po przetarciu wszystkimi papierami: I efekt końcowy:
-
Oświetlenie bez prądu
LEDy są na prąd. A miało być bez prądu... Może lampy naftowe i świece? A jak okazjonalnie, nie długo i na prąd - to może jakieś LEDy na 12V i będziesz ze sobą przywoził naładowany akumulator samochodowy? Pytanie też, jak jasno ma być. Może kilka lampek na akumulatorki AA wystarczy?
-
Remont/wymiana inst. elektr w bloku
Policz potencjalne obciążenia. IMO jedna różnicówka na gniazdka podzielona dalej na poszczególne obwody esami - wypstrykujesz różnicówkę wyjeżdżając i nie martwisz się, czy coś włączonego nie zostawiłeś. Zostawiasz drugi obwód - oświetlenie i lodówkę (i co tam jeszcze chcesz mieć na stałe, np. UPSa). Nie ma sensu robić w ciemno po jednym obwodzie na pomieszczenie - bo okazuje się, że w łazience podpinasz depilator i maszynkę do golenia, kilka wat, a w kuchni kuchenkę (BTW - pomyśl o podciągnięciu kabla trzyfazowego, nawet jak teraz nie masz takiej instalacji i/lub nie masz teraz płyty elektrycznej), piekarnik, zmywarkę, toster itd. i może się okazać, że potrzebujesz ze 2x 16A do samej kuchni. A resztę mieszkania opędzisz drugim obwodem.