Zawartość dodana przez Koonrad
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> tu jest "piękny" przykład tego co piszesz > jakiś tekst tutaj gość był winny ewidentnie znam przypadek gdzie wyjeżdżający z bocznej drogi wymusił pierwszeństwo ale winnym uznano tego co "tylko" przekroczył prędkość 120/70 biegli uznali że włączający się do ruchu nie miał możliwości dostrzeżenia i odpowiedniej oceny sytuacji co ciekawe skazany pochodził z dość zamożnej familii, więc nawet solidny papuga nie pomógł więc warto mieś na uwadze - przeginasz = winny i tu ciężko będzie się wykręcić, nawet jak znak był "idiotyczny"
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> Wiem co nieco o projektach i jaką drogę przechodzą w instytucjach publicznych. to pewnie wiesz że do robienia projektów OR nie potrzeba uprawnień > Spodziewam się. Ale to nie przekreśla całego systemu, bo każdy system ma dziury. ale tutaj nikt nie podważał całego systemu, a raczej że system jest dziurawy > Tyle że z perspektywy kierowcy jadącego drogą praktycznie NIEMOŻLIWE jest sensowne odniesienie się > do tego. Z zanegowaniem włącznie. ciężko mi to oceniać, ja za kierownicą patrzę pod kątem przepisów zaryzykuje jednak stwierdzenie że kierowca jadący enty raz danym odcinkiem, zna go lepiej niż projektant/urzędnik > I z tym się zgadzam. Ale to nie znaczy że nie ma zasad znakowania, których mniej więcej się > trzymają. W miarę bezpiecznych zasad. właśnie problem polega na tym że są zbyt ostrożni, co odbija się np na płynności ruchu mnie np dziwi że nie kalkuluje się strat przy np remoncie i robieniu "wahadła" nie mówiąc już o rozwiązaniach inżynierskich, oznakowaniu > IMO jeśli nawet gdzieś zdarzy się miejsce gdzie możnaby zmienić przepis i pojechać szybciej a nie > zostało to zrobione, nie zwalnia to kierowców z przestrzegania przepisów obowiązujących. oczywiście, każdy robi to na własną odpowiedzialność i ze świadomością że może za to zapłacić i mandat to tutaj najmniejszy problem, gorzej jak dojdzie do wypadku > A tutaj idzie się dalej i zakłada a priori że wszystkie znaki są złe. j/w chyba nikt tutaj tak nie napisał > To jest obrazek z netu, nawet mu się nie przyglądałem i nie wiem czy w ogóle został wdrożony czy to > nie robota np. jakiegoś studenta. wygląda dość "profesjonalnie" (np wykreślony istniejący znak)
-
Przechodzenie na czerwonym
> Nie, nie giną od tego masowo. Przeciwnie- masowo giną w represyjnej Polsce, > gdzie mandat dostaniesz za przechodzenie na czerwonym nawet na ulicy wyłączonej z ruchu na przejściach ? czy idąc nieoświetlonym nocą po jezdni ? infrastruktura jest taka sama ? czy jednak jest więcej bezkolizyjnych skrzyżowań, a przejścia są na ulicach/drogach lokalnych ?
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> I co? Ten urzędnik ot tak ilekroć coś sobie wymyśli wysyła pana Józka żeby poszedł i po prostu wbił > znak? > Czy może robi PROJEKT oznakowania (notabene: nie urzędnik lecz fachowiec), który przechodzi długą > drogę jak każdy PROJEKT? > I teraz, czy w tym projekcie oznakowania: > a. Są też znaki B33? > b. Nie ma znaków B33 bo te stawia się celowo bez projektu, żeby Ci zrobić na złość? > Wygląda Ci to na robioną bez sensu urzędniczą samowolkę? a wiesz kto takie projekty robi ? wiesz jaką drogę przechodzą ? teoretycznie (czasem i praktycznie) robi to osoba nie mająca żadnego doświadczenia w kwestii BRD opiniuje to urzędnik z za biurka (który też wcale nie musi być fachowcem od BRD) na końcu trafia do policji, która tylko wydaje opinie, które czasem są zupełnie z czapy (np składasz projekt oznakowania skrzyżowania, a oni piszą że powinno tam być rondo) oczywiście to skrajne przypadki, ale jednak autentyczne (i dotyczą jak juz pisałem, raczej tych podrzędnych dróg) na krajówkach robi się audyty BRD, które już coś wnoszą ... choć tam głównie zwraca się uwagę na to żeby ktoś się "nie zabił" czyli np bariery kwestie ograniczeń są traktowane po macoszemu, tak naprawdę nikomu nie zależy żeby podnosić prędkość bo to niesie ryzyko, że jak coś się stanie, to trzeba się będzie tłumaczyć, a tego urzędnicy nie lubią edit: popatrz na ten projekt i powiedz czy wg Ciebie jest on sensowny ? zacznijmy od B-9 - co ma zrobić rowerzysta jak dojedzie do tego znaku ? na jednym wjeździe jest stop, na drugim kielnia - widzisz sens ? ograniczenie prędkości, obowiązuje na 50m ? ???
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> 2. Urzędnicy ustawiają jednak znaki zgodnie ze stanem faktycznym. Oczywiście dotyczy to WSZYSTKICH > znaków z wyjątkiem B33! Jak już zaprojektują oznakowanie, siadają i ze złośliwym chichotem > postanawiają: "A teraz wyrzucamy analizy i mapy do kosza (jeśli oczywiście byśmy je mieli) i > losowo będziemy ustawiać ograniczenia prędkości żeby zrobić na złość Polarnemu i jego > kolegom". Faktycznie, złośliwi urzędnicy robiący Ci na złość powinni zostać odwołani. > Zdecyduj proszę, która z tych teorii wydaje Ci się sensowniejsza i jej się trzymaj. wybieram bramkę 2 z uwagą urzędnika "postawimy 50 bo i tak nikt tyle nie pojedzie, a realnie 70" trzeba by się przyjrzeć dokładnie tym znakom i sprawdzić czy faktycznie wszystkie są zgodnie z rozporządzeniem dość często pewnych znaków się nadużywa
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> No niestety, jedno czy 2 wyprzedzenia mnie nie obchodzą. Ale jak zaczyna się seria łącznie z > ciężarówkami to dla świętego spokoju przyspieszam do 60-70. Albo podczepiam się pod TIR-a i > jadę za nim nawet te 80 (oni nie mają w zwyczaju zwalniać na ogół). i pytanie kto tutaj stwarza większe zagrożenie ten co jedzie super przepisowo - bezpiecznie ? czy ten co "płynie" z nurtem
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> Hmmm, dość często się z tym spotykam - na odcinkach gdzie można szybciej to ja wyprzedzam, a na > zabudowanym gdzie jest 50km/h (i tyle mniej więcej jadę) jestem doganiany przez "maruderów", tymi maruderami najczęściej są cieżarówki, wystarczy posłuchać na CB jak psioczą na tych "50"tkowych
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> A gdyby nagle zaczęli analizować to byś się stosował? > A skąd byś wiedział skoro i tak jesteś mądrzejszy od każdego znaku na drodze? na siłę próbujesz sprowadzić dyskusję do absurdu ja bym się stosował i stosuje, widać poprawę zwłaszcza na drogach krajowych u mnie na wiosce przez X lat był zabudowany "przez łąki, przez pola" jakieś dwa lata temu była akcja "weryfikujemy znaki" i co, mimo że przybyło na tym odciku zjazdów to zabudowany zniknął i wiesz co, nagle z bandyty jadącego w zabudowanym 90km/h stałem się przepisowym kierowcą, ot tak z dnia na dzień ? co się stało ? ... ano urzędnik wychylił nos zza biurka tyle że takich miejsc jest dalej masa oczywiście mogło być tak, że ten zabudowany to był dla tych pszczół, które się wyniosły i można było znieść ograniczenie tylko co by było gdyby nie medialna "akcja" ? ale to kolejny przykład jak w PL ustawia się znaki
-
Przedłużacz zapalniczki
> Jakie jest Wasze zdanie w tym temacie? mam 3gniazdkowy, używam CB, navi, tel i nic złego się nie dzieje ale ostatnio podpiąłem do niego (silnik plus żarówka 21W) i przedłużacz się prawie zagotował przede wszystkim kontroluj sam przedłużacz bo ich jakość jest tragiczna w moim złamał się kabel i znowu pójdzie na stół operacyjny
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> Wiesz, że zasadniczo tak? Może niektórzy mają mnie za dziwaka, ale tak jest. > Wiesz, pewnie różnie jest w różnych miejscach, ale stwierdzenie, że 95% jeździ powyżej ograniczenia > jest bezpodstawne. > Szczególnie ci w zabudowanym wydaje mi się że jeździmy w innej PL na trasach gdzie jeżdżę większość jedzie w kolumnie i właśnie ok 70km/h zdarza się maruder jadący 50 czy wolniej, ale za nim moment ustawia się kolejka oczywiście są wioski gdzie się jedzie wolniej, bo krajówka idzie przez ścisłe centrum ale opowiadanie że np trasę Krk - W-wa przejedziesz 100% przepisowo to dla mnie bajki
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> A potrafisz wykluczyć? Pod znakami nie ma dokumentów z uzasadnieniem. ale ja nie wykluczam, bo wiem że takie rozwiązania się stosuje IMO jest to jednak bardzo nikły % ograniczeń bo problem hałasu jest w miastach, a tam jest i tak przeważnie 50 dla przykładu w Krk remontowano ulicę, postawiono masę ekranów, wykonano tzw "cichą nawierzchnię" co kosztowało grube miliony a prędkość ? podniesiono do 70 i nie jest to jakaś tranzytowa arteria, ot jedna z ulic do miejskiej sypialni zysk dB uzyskuje się przy znacznym ograniczeniu prędkości - rzędu 50/30, 60/30 zrób teraz na tranzytowych ulicach (bo w osiedla ciężarowe raczej nie wjeżdżają) ograniczenia do 30km/h, jaki będzie efekt ? > Piszę któryś raz bo to jest sztandarowy przykład, że jak kierowca czegoś nie widzi to nie znaczy, > że może być mądrzejszy od znaków. Ci co je ustawili zrobili to z jakiegoś powodu. Nikt nie > lubi ot tak kasy wyrzucać. podałem wyżej przykład, że akurat koszty to wiesz ... często jest tak że znak postawiono x lat temu, bo np była kiepska nawierzchnia zrobiono remont, a znaku nikt nie usunął
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> Masz 100% pewności, że to ograniczenie nie zostało ustawione np. z uwagi na hałas? znasz taki przypadek w PL ? bo piszesz już o tym któryś raz, a jak się nie spotkałem poza dużymi miastami
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> Różnie. Aczkolwiek za Proszowicami w stronę Buska był taki fajny zakręt. Jak ktoś nie potraktował > poważnie ograniczenia do 40 to lądował w rowie. Potem zbudowali rondo więc problem się > rozwiązał. Ale osobiście jak nie znam drogi to staram się ograniczenie traktować poważnie. i to jest właśnie przykład jak stawia się ogranicznia w PL, zwłaszcza na zakrętach jeden przejedziesz x2 a na drugim +10 powoduje już pisk opon jakoś w innych krajach jak już stoi ograniczenie to jest ustawione sensownie, tzn jak pojedziesz powyżej to może być problem miałem taką stałą trasę z dwoma zakrętami, oczywiście stała 40, problem w tym że zakręty oddalone o kilkaset metrów i nasza dzielna policja ustawiała się na tej prostej
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> Po co czekasz pierwszą minutę. Po kilku sekundach już widać że jest pusto. bo z zasady przestrzegam przepisów ale jak jadę drogą enty raz i widzę bezsensownie ustawione ograniczenie ... to je olewam tak samo jak zepsute czerwone > Znaki tymczasowo ustawiane przez służby to inna bajka bo one nie podlegają analizom ruchu, a same > służby często nie potrafią ich prawidłowo używać. Źle oznakowane roboty drogowe to nagminny > problem na polskich drogach, więc wyłączmy go z tej dyskusji bo to temat na inny wątek. część stałych znaków, zwłaszcza na drogach niskich klas jest ustawiana tak samo bezsensownie prawdziwe analizy BRD robi się na drogach krajowych, może wojewódzkich a co do oznakowania tymczasowego, to nie jest taka samowolka każdy znak musi być uzgodniony z zarządcą i policją, służby opiniują projekt, potem odbierają w terenie, powinny też kontrolować ich używanie > Znaki ustawione na stałe mają swoje uzasadnienie, którego nie znasz. Dlaczego więc twierdzisz, że > potrafisz z nim polemizować? bo to mój zawód i czasem sam je ustawiam i wiem jak się to odbywa, ale większość z nas potrafi ocenić zasadność pewnych znaków zwłaszcza jak znasz okolicę i drogą jeździsz stale klasycznym przykładem są tu niezabudowane tereny zabudowane > Widziałem wypadek przy szkole wieczorem w niedzielę w środku wakacji. Dzieci wracały z zajęć > sportowych. > Tak, zwalniam koło szkoły. pisałem o nocy a nie niedzieli, więc jeszcze raz, jedziesz o 2 w nocy, w terenie niezabudowanym stoi szkoła i jest 40 - ile jedziesz ? (fakt autentyczny, znam takie miejsce) w niedzielę sam bym zwolnił, bo faktycznie dzieciaki się kręcą koło szkoły - na boiska, place zabaw
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> Na PUSTYM skrzyżowaniu czekasz na czerwonym świetle czy nie? Jeśli czekasz to po co? a jak się nie zmieni na zielone to co robisz ? czekasz minutę, dwie, trzy ... dwa razy miałem taką sytuacje tak samo jest z ograniczeniami, pod domem robią mi porządki z rowami oczywiście 40 czy nawet 30 stoi całą dobę, mimo że od 17 nie ma już żywego ducha tego też przestrzegasz ? albo 40 przy szkole, jedziesz w środku nocy, zwalniasz ?
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> Jak jestem zmęczony to tak. Jak nie to 50-70. Nie szybciej. Generalnie znaki staram się traktować > poważnie. Jak ktoś postawił 50 to widocznie miał jakiś powód. z tymi powodami to różnie bywa w każdym razie w większości po krajówkach jedzie się w kolumnie która porusza się właśnie w okolicy +20 ... i jakoś to działa gdy pojawia się taki przepisowy, co jedzie licznikowe 50 (relanie 45) to zaczynają się cuda - jazda na zderzaku, wyprzedzanie na podwójnej ciągłej itp co ciekawe uczestniczą w tym również zawodowi kierowcy z TIRów > Ale jak jest 140 to jadę 140. > przeciwieństwie do tych "w imię ekologii zawsze 100" berlingiem jadę wolniej, bo "szumi" > Jak jest sucho to tak jest. Ale jak jest mokro to większość jeździ poniżej. może, najlepsi są tacy co zobaczą śnieg i jadą 30-40 > Ich raczej nie spotykasz na dwupasmówce. na dwupasmówce nie ma problemu, bo ich sprawnie wyprzedzisz najgorzej jak ktoś jedzie wolniej niż ciężarówki, bo wtedy duzi pchają się na lewy i zaczynają się cyrki
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> Ja też. I też nie rozumiem o co chodzi w zabudowanym, nawet na trasie trzymasz 50km/h ? bo ja takich nie widzę, 95% jedzie ponad ograniczenie, z czego większość to jest +20, jakieś 10% przekracza grubo, tzn x2 te 5% które jadą przepisowo to przeważnie miejscowi "do sklepu" "szkoły" itp
-
Choroba lokomocyjna u dziecka a różne auta
> Młody ma objawy choroby lokomocyjnej. Do wieku lat 3 nic się nie działo wszystko było ok. Kupilismy > Vana (Renault Scenic) i zaczęły się cyrki. Po około 100km wymiotuje (nawet po lekarstwach), > ale ostatnio jechaliśmy innym autem 200km bez lekarstw i nic się nie działo. Zastanawiam się > czy kwestia że auto jest miękkie itd ma na to wpływ? całkiem możliwe, spróbuj posadzić go z przodu moją też muli na tylnym siedzeniu
-
Opony FEDIMA
> Pierwsze słyszę o takiej marce. A na fotce ta druga wygląda jakby była bieżnikowana. to jest hiszpańska nalewka http://www.fedimatyres.com/en/home opony dość często spotykane w 4x4
-
[KzAK] auto dla rodziny 2+1
> ja polecam berlingo/partnera, tyle ze z dieslem. silnik 1.6 lub 2.0 hdi. > auto tanie w eksploatacji, o ile nie trafisz na padake (belka+rozrzad to juz 2,5 kpln) > auto nie jest ciezkie wiec dosc dobrze sie zbiera, spalanie w przedziale 5-6l. > wozek wejdzie ci do bagaznika, bez skladania berlingo z okolic 2000r (za 10-15kzł) to jednak mocno toporne będzie ale auto zacne, a drzwi odsuwane (użytkuje berlingo ale 2010r.)
-
[KzAK] auto dla rodziny 2+1
> gdzie na necie nie wpiszesz laguna II, to piszą o niej królowa lawet, producent przepraszał za to > auto - tylko paru filozofów z forum reno i z AK poleca te auta - (bo przecież są sprzedawane > za darmo, a cena czyni cuda), naprawdę chcesz wydać swoje pieniądze na potencjalne źródło > problemów?... hmm a może problemy wieku dziecięcego zostały wyleczone, może te co się miały zepsuć to się zepsuły i poprawili ? znajomy ma takie auto i to z dieslem ... jakoś dramatu nie ma, a jeździ nią kilka lat
-
[KzAK] auto dla rodziny 2+1
> Jakie mielibyście propozycje samochodu który spełnia takie wymagania: > - musi zmieścić się bez problemu wózek, czyli złożony stelaż plus gondola - warunek konieczny. Ale > żeby jeszcze zostało jakieś miejsce w bagażniku. By dało się też na wakacje tym wyjechać przy włożonej gondolce to w żadnym aucie wiele miejsca nie zostanie (nie licząc vanów) plus taki że takim wózkiem jeździ się pół roku ze swojego podwórka - mondeo lub focus kombi, ew c-max silnik 2.0 nie ma większych problemów, da się go zgazować wbrew krążącym opinią problemem w fordzie może być korozja bardzo fajnym autem jest 406 1.8 (znam takiego tłuczonego na taxi i znosi dzielnie) ew jak już ktoś wrzucał xsara picasso
-
Okna-jakie wybrać?
> 6000zł za plastiki w szybach przy jakiej powierzchni ? o ile pamiętam to ok 20% ekstra
-
Nowe Mazdy z '85 ???
> imho, to dobra cena, jezeli jest rzeczywiscie w takim stanie jak na zdjeciach. Jak bym szukal auta > w tym zakresie cenowym bym sie zastanowil, bo bardzo mi sie podobaja japonce z tamtych lat a > podejrzewam ze taka Mazda moze pojezdzic dluzej niz taka z 2015 . Zawsze to tez inny, "nowy > /swiezy" samochod na tle obecnych. Jak sie widuje stara 323, 323F czy 636 to niestety obecnie > styrane, zmeczone i pordzewiale auta. Ciekawe jak z serwisem, czy części do tego można normalnie kupić ? ale wypasem to ta 2015 bije te babcie na głowę i nie chodzi o blufufa, ale np klime, swiatla,itp swoją drogą to japonce z tych lat miały chyba słabe blachy ?
-
Nowe Mazdy z '85 ???
> Pojazd musi spełniac normy które obowiązywały w czasie jego produkcji. Kropka. Bzdura, mam montownię za płotem i wiem ile stały auta z euro3 zamowione na UE nie dało się tego zarejestrować w EU