Zawartość dodana przez Wojtas_BB
-
Pamiętajcie, że...
Mnie to nie grozi, nie mam hamulca w bagażniku
-
Fiat 500L
> tesciowa ma seja z tym bordowym i jakoś nic nie odpadło i nie wyblakło, a auto non stop pod chmurką albo mu odpadnie (chyba, że wcześniej sprzeda) albo ma jakiegoś fuksa Moje logo po 9 latach (wszystkie niebieskie odpadają tak samo, znaczy zostaje praktycznie taki sam ślad)
-
Fiat 500L
> Mam Fiata z końca 2006 - żadne logo mi nie wyblakło, a często stoi w deszczu czy pełnym słońcu. W > sąsiedztwie parkuje Grande z nowszym logo, też jakies Pandy czy Stilo. Celowo się im dziś > przyglądałem, podobnie jak Fiatom spotkanym w drodze do pracy. Cie zauważyłem, żeby jakiemuś > zmatowiało logo.... mój był z 2004, z niebieskim wieńcem, też się dziwiłem, że tyle fiatów jeździ z oderwanym logo..... do dania, w którym i moje odpadło. W czerwonych logach jest to nagminne, kilkuletnie egzemplarze jeżdżą z odpadniętym i w zasadzie bez znaczenia czy tył czy przód.
-
Fiat 500L
> Nie ma już koncernu FIAT. > Teraz jest "Fiat Chrysler Automobiles" (FCA), siódmy największy producent samochodów na świecie. moeże i wierzysz w marketingowy bełkot, ale umówmy się, że na dzisiaj koncern FCA jak to dobitnie podkreśliłeś, utrzymuje na powierzchni bardziej to C niż F i to w USA a nie w Europie. A IMHO miało być raczej na odwrót, bo to F kupowało C, które leżało i kwiczało oderżnięte przez Mercedesa jak wrzód.
-
Silniki 1.6 TS Alfa Romeo jak to jest?
> Jak dla mnie JTD do > miasta to tylko dla fanów klekota inaczej nie widzę zastosowania. Co innego w trasie. i pod tym mogę się podpisać dwoma ręcami.
-
A mnie dziś Stilacz...
> może nie, dolałem 3/4 litra aqua destilata do akumulatora, ponoć bezobsługowego "kuwa jego nać" > teraz dostaje zastrzyk z elektronów, zobaczymy jutro. jakby był całkowicie bezobsługowy, to byś nic nie dolał, bo by nie było gdzie.
-
Silniki 1.6 TS Alfa Romeo jak to jest?
> Także nie wiem czemu JTD miałby się nie nadać do miasta bo ma do bani przełożenia, bo nie ma gdzie użytkować turbiny o zmiennej geometrii w całym zakresie jej pracy, bo się nie grzeje i zimą jest w nim zimno. Jak dodać do tego to że klekocze to IMHO wystarczająco dużo powodów jak na początek, żeby nie użytkować diesla w mieście.
-
Fiat 500L
> Ale też bym nie kupił, bo jak sobie pomyślę, że po dwóch latach odpadnie mi logo z > tylnej klapy, a przednie "zajdzie mgłą" to... . tez tego nie kumam, o ile tych niebieskich za dużo odpadających nie było, o tyle te czerwone lecą w każdym możliwym modelu.......
- Fiat 500L
-
Fiat 500L
> a co z Fiatem Viaggio/Ottimo? > Czy będzie w końcu dostępny w Europie? od początku nie było takich planów. Będzie za to ten nowy aega czy jak mu tam. Może zrobią na nim kombi. Poza tym ma być następca bravo chyba w przyszłym roku (o ile Fiat do tego czasu nie przestanie istnieć w europie)
- Fiat 500L
-
zakup samochodu uzywanego w salonie
poproś o raport z przyjęcia tego samochodu, najlepiej kopię albo przynajmniej do ręki. Na tym raporcie będą wszelkie możliwe pierdołowate usterki jakie znajdzie mechanik, bo każda z nich zaniży wartość auta przy odkupie. Jak nie dadzą, to miałbym się na baczności. Jak dadzą, to spróbuj ocenić koszt naprawy. Jak jest porządne ASO to np w ramach upustu Ci zrobią jakieś tam czynności i będziesz miał część z głowy. Porządne ASO dają jeszcze na takie auta parę m-cy rękojmi na wady ukryte - o to też zapytaj. Niech Ci tez podadzą, czy auto było serwisowane u nich, jak tak obejrzyj sobie tą historię. A tak czy siak, sprawdzaj co się da, jak u każdego handlarza.
-
Kontrolka aku
> Wszystko ok ale czemu altek nie ładuje zaraz po odpaleniu? tak się zdarza. u mnie też tak było, zdarzało się jechać nawet ok 1 km i dopiero zaczynał ładować, najczęściej właśnie w upały. To akurat miałem dobrze zaobserwowane, bo miałem na stałe woltomierz zainstalowany w aucie. Poza tym aletk prawdopodobnie ma ochronę przed przegrzaniem, bo przy dużych upałach im dłużej jedziesz im bardziej gorąco, to napięcie jest ograniczane. Dlatego ładowania nie można sprawdzać bezpośrednio po uruchomieniu silnika, tylko najlepiej pojeździć ze 20 min i dopiero.
-
Fiat 500L
> ja tam stilo mw na nic nie zamienię , kawał porządnego wozu wydaje mi się, że jednak kiedyś zamienisz, niestety od 8 lat już go nie produkują, co więcej, FIAT nie produkuje żadnego kombi od 8 lat Nie wiem z którego roku masz stilo, ale sądzę, że w ciągu nast. 5 lat to jednak na coś innego go zmienisz, bo stilo to już niestety będzie stary grat.
- Fiat 500L
-
A mnie dziś Stilacz...
> Sprzedałbym paścia ja sie ciągle dziwię, że jeszcze tego nie zrobiłeś
-
Kontrolka aku
> Cyfrowym - po odpaleniu 12.48, po "pobudzeniu" 13.98. Czyli nic innego jak wyciągnąć gnoja i do > fachowca? pojeździć jeszcze 20 min i dopiero sprawdzić. Poza tym 14V ze światłami, nawiewem w środku w zupełności mieści się w normie. Generalnie denso 105 A (o ile dobrze pamiętam) nie szczycą się wysokim napięciem ładowania, u mnie na stałe po dłuższej jeździe nie było więcej jak 14,1 do 14,2. maksa zanotowałem tylko raz, bez świateł (miałem dzienne) z radiem, klimą, itp po dłuuugiej jeździe i to było 14,28. Oczywiście wszystko zależy od aku (mój już zbyt świeży nie był) ale altek w pewnym momencie był regenerowany i nic się nie zmieniło w kwestii ładowania - przed i po było dokładnie to samo.
-
Fiat 500L
ja to samo stwierdziłem myśląc o przesiadce ze stilo MW, fakt, że 500L ma mniejszy bagażnik, ale przestrzniowo jest IMHO porównywalnie albo lepiej/ I chyba jest to na dzisiaj jedyny fiat jakiego chciałbym kupić. Szkoda tylko, że jednak urodą specjalnie nie grzeszy.
-
Szarpie w okolicy 1500 obrotów w ciepłe dni
> Rozumiem doskonale, ale chciałem mieć Stilo, a jeśli Stilo to tylko w dieslu. Co do EGR nigdy muła > nie złapał. Rusza dość płynnie z odczuwalnym przyspieszeniem od 1800 obrotów. Czasami mam > jednak wrażenie, że to tzw. "depnięcie" odczuwalne jest różnie. Raz czuć mniej, raz więcej. ja tez tak miałem, najśmieszniejsze jest to, że jak ruszałem i przyspieszałem sukcesywnie zmieniając biegi to było ok, a jak ruszyłem, jaiś czas jechałem ze stała prędkością, a potem chciałem depnąć (obroty ok 2-2,3 tys) to przyspieszać przyspieszał, ale rakiety nie było. egr był zaślepiony, overboost był wyczyszczony. Podobne odczucia mam w alfie (pomimo że to turbobenzyna) więc uznaję, że to normalne. > Nie wie czy tak być powinno. To mój pierwszy diesel. Wcześniej benzyna z gazem i powiem na > podstawie moich doświadczeń, że lepszy w miarę utrzymany diesel niż auto zagazowane po > taniości przez poprzedniego właściciela no w taki sposób jak napisałeś, na pewno, tyle, że ja o gazie nigdzie nie wspominałem I chociaż miałem jedno auto zagazowane i generalnie problemów z nim nie miałem, to nie prędko zagazuję następne (a mam już kolejne, które w mieście pali 10,5 l/100 km). O gnojowozie w ogóle juz nie chcę słyszeć (pomimo iż stilo tez nie narobiło mi w zasadzie żadnych problemów).
-
Szarpie w okolicy 1500 obrotów w ciepłe dni
> Nie do końca się zgodzę, nie wiem jak dokładnie u mnie było, no na pewno nie wchodził na obroty, na uwalonym egrze zrobiłem 700 km, zimą, w mrozy. egr zacinał się ciągle, w każdej możliwej pozycji, od lekkiego zmulenia (czyli dało się jechać) po chyba całkiem otwarty, gdzie gaz w podłodze na 5 biegu powodował, że auto zwalniało lub przy ruszaniu z pod świateł wbicie 1, potem 2 biegu i gaz w podłodze dało taki efekt, że ruszający z przystanku autobus poganiał mnie światłami, bo chciał jechać szybciej a ja nie mogłem. Ale zawsze, za każdym razem jak dociągnąłem do 3 tys obr to nagle była rakieta. Starczyło zdjąć nogę z gazu, obroty spadły poniżej 3 tys i znowu muł. I tak zrobiłem 700 km głównie na trasie. przy ok 3 tys egr jest odcinany proramowo, dlatego IMHO nie do końca ma znaczenie czy jest otwarty czy nie, komp przestawia mapy inaczej steruje silnikiem. > Na początek wyjąć wyczyścić*, włożyć i będzie jasne, w tym nie ma dużo roboty**. > * - jak czyścić to porządnie, kupujemy 1L rozcieńczalnika Nitro, wlewamy do jakiegoś słoika i > zanurzamy cały zawór na cały na 24h. > ** - jeśli wie się jak Mój pierwszy raz z EGRem to cały dzień, ostatni to 10min na parkingu pod > hotelem, w tym dorobienie blaszki jak już zszedłeś z dnia do 10 min, znaczy było tego min 3-4 razy. a to tylko oznacza jedno - czyszczenie jest skuteczne na krótką metę. Nie przesadzajmy, egr, kosztuje 500-600 zł i da spokój na lata, a przy tym nadal dbamy o ekologię Opcja nr 2 - kupić używany za 200 wyczyścić i wozić na zapas żeby szybko podmienić i tak się bawić. Ale IMHO nadal to tylko półśrodek. a najlepiej to pozbyć się gnojowoza i kupić benzynę
-
Szarpie w okolicy 1500 obrotów w ciepłe dni
EGR zostaje odłączony przy ok 3 tys obr. Poniżej może być rożnie, od powiedzmy lekkiego muła, do braku reakcji na gaz, znaczy wciskasz do dechy i obserwujesz jak 60 letni rowerzysta cię wyprzedza. Ale jak już się uda zwalczyć wszelkie przeciwności losu i dociągniesz obrotami do ok 3 tys to nagle powinieneś poczuć, jakby ktoś Ci rakietę międzykontynentalną przyczepił do auta. Jak spadnie poniż 3 tys obr, to wracamy do początku tego tekstu i tak w kółko. Z ilości problemów w ciągu ostatnich 5 lat z egr'ami, naprawdę polecam kupić nowy albo zaślepić i wyciąć z softu (tym bardziej, żeby jak zrozumiałem byleś w trakcie strojenia na czipa). To forum zna pojedyncze przypadki i chyba nie więcej jak placów u jednej ręki, którzy nie wracali z pytaniem: co się dzieje, bo znowu nie jedzie, a przecież egr czyściłem 2/4/6/12 m-cy temu
-
Moja działka.
> tak drogo?? > i do tego raz w roku?? > tu masz opcje na cały rrok > jakiś tekst kiedyś tam stado baranów kosiło, ale jak to na wsi, teraz to już się nic nie opłaca i ziemia leży ugorem.
-
Moja działka.
> - jak często trzeba toto kosić żeby nie zarosło i ile dać komus za skoszenie 7.3 ara? za 13 arów płacę 50 zł od kilku lat, mąż kuzynki jakiegoś gościa do tego z traktorem wynajmuje. Robię raz na rok, gdzieś w okolicach czerwca, wiem, że pewnie rzadko, ale prędko nic na niej nie stanie.
-
lista "francowatych"
i to dziadu z mojego podwórka Graty
-
Jeśli nie Bravo to co ?
> Nie, są jeszcze Alfy i Lancie 147 to już staroć, na Giuliettę może 30 nie starczyć, poza tym przesiadka z bravo do giulietty to tak jak z CC do malucha - IMHO krok w tył. Przesiadłem się ze stilo do Giulietty i miejsca jest spoooooro mniej, mówiąc krótko ciasno jak cholera. Jak jest w delcie - nie wiem. Tak czy siak, od fiata bym już uciekał.
