Zawartość dodana przez wladmar
-
Golf VII 1.6 TDI 105 KM i dezaktywacja systemu START&STOP
> Choć może być i tak, że u nas jest zawyżona bo wiele aut > nieeksploatowanych nie jest wyrejestrowanych albo widnieją w bazach. A to na pewno. Oficjalnie więcej jest na drogach Syren, niż Yarisów
-
Mandat za... niehomologowaną gaśnicę.
> moja mama mówi, że w Smoleńsku był zamach bo różni profesorowie i mądrzy ludzie się tak > wypowiadają. Ja natomiast wierzę w fakty. To samo z gaśnicą. Producent gaśnic podsuwa bełkot > jakiegoś wątpliwej wiedzy naukowca z Lublina i liczy na zastraszenie ludzi szukających wiedzy. > Fakty są takie, że gaśnica ma być i ma być sprawna. Nie jest powiedziane co znaczy sprawna ale > zdrowy rozsądek podpowiada, że ze śladami użycia czy ze złym wskazaniem manometru taką nie > jest. Ale naklejka o tym nie świadczy bo nigdzie w przepisach nie jest napisane, że warunkiem > jej sprawności jest naklejka. Tak samo poduszki powietrzne, producent daje gwarancję na 10 lat > i przez taki okres są one sprawne. Nie ma potem obowiązku legalizować ich, bo nigdzie nie jest > powiedziane, że poduszka w pierwszym dniu po dziesiątym roku życia traci sprawność a przecież > policjant też się tego może zacząć czepiać, prawda? > Co innego gaśnica w autobusie czy innym komercyjnym pojeździe. Co innego badanie techniczne, bo tu > są jasne wytyczne jak ma przebiegać badanie, jaki jest jego zakres i ile jest ważne. Pewnie zależy od marki, ale w przypadku poduszek to 15 lat
-
Mandat za... niehomologowaną gaśnicę.
Ważne jest by gaśnica była. Tyle. Termin ważności jest nieważny. Chyba że coś się zmieniło w przepisach
-
Jedni wychodzą z EU
> To widocznie nie miałeś okazji zakosztować włoskiej jakości. Włoska jakość jest jeszcze gorsza. Ale polska to też żenada. > Przy niej polski montaż w/g Fiata i GM to cymes i wzór do naśladowania. Ale to świadczy o włoskiej jakości > Natomiast Chevi z Korei zawstydza powyższe. Wiadomo, a Japonia w ogóle miażdży resztę...
-
I u nas powinno być podobnie
> Co ma piernik do wiatraka? Zabranie PJ zdejmuje osobę chorą z ewidencji, czy jak? > Poza tym spłycanie zagadnienia do jednej z chorób zaciemnia sprawę. Nie, ludzie po prostu przestaną się leczyć. Skąd lekarz ma wiedzieć, czy ktoś jest alkoholikiem czy nie?
-
I u nas powinno być podobnie
> To jest doskonały pomysł! Natychmiast potem Polska będzie się mogła poszczycić tak drastycznym > spadkiem liczby alkoholików, że staniemy się światowym przykładem jak należy sobie radzić z > chorobą alkoholową. No właśnie Nagle liczba alkoholików byłaby najmniejsza na świecie
-
Jedni wychodzą z EU
> Po czym wnosisz, że Panda I i Ople z Gliwic to żenada jakosciowa? Po użytkowaniu tych samochodów. Jakość jest naprawdę kiepska.
-
Jedni wychodzą z EU
Czyli co, kolejny producent, wyrobów którego nie należy kupować? Wiadomo, że jakość polskich fabryk to żenada
-
I u nas powinno być podobnie
> Jako rozwiązanie proponuje wprowadzić przepis pozwalający robić PJ dopiero po skończeniu 40 roku > życia. I zabierać po skończeniu 50
-
2014 Ford Mustand juz prawie oficjalnie...
> ja tez, EU w zasadzie tylko patrzy, ilosc kW, 0-100km.h, a ja twierdze, ze w codziennej jezdzie V6 > bedize po prostu wygodniejsze. Zależy. Po mieście, gdzie średnia prędkość to 15 km/h (Kraków), V12, V8 czy V6 będą równie (nie)wygodne, jak jakieś 1.0 turbo-srurbo. Wykorzystanie maksymalnej mocy na poziomie 5%, obroty do 2.500. Poza miastem - oczywiście, im większa pojemność (i ilość garów) tym lepiej
-
Bye, bye Chevrolet...
> przy dzisiejszym zaawansowaniu technologicznym aut raczej ciężko oczekiwać, że przejedzie 300 tys > km bez żadnych napraw. Turbo, wtryski, dwumasa - to zazwyczaj pada w okolicach 180-250 kkm, > bez względu na markę. Ale to, co napisałeś, dotyczy diesla
-
kolce w oponach
> Taka z kolcami będzie najlepsza, ale to nie znaczy ze dobra zimówka z miękkiej gumy, tzw. nordycka, > (słabo radząca sobie na gołym asfalcie) się nie nadaje. Są nawet takie z gumowymi "kolcami". Nadaje się, ale kolce IMHO jednak są lepsze. > Natomiast odśnieżanie w Polsce jest wbrew pozorom tak dobre, ze ani opony nordyckie, ani tym > bardziej z kolcami, nie mają sensu. Oczywiście, dlatego uważam, że najlepsza opona w Polsce to opona wielosezonowa.
-
kolce w oponach
> Nie myśl ze twardosc gumy i rzeźba bieznika nie ma znaczenia w oponie z kolcami. Ma, oczywiście! Ale generalnie tylko opona z kolcami (lub łańcuchami) nadaje się jako tako na lód, inne nie.
-
kolce w oponach
> Costam pewnie zmieni ale tylko pod warunkiem, ze będzie w czym je osadzić. > Zwyczajna zimówka ma za dużo nacięć. Właśnie - i tu nasuwa się pytanie. Czy lepsza jest opona śniegowa, czy letnia z kolcami?
-
Koniec z cofaniem liczników.
> czyli rozumowanie typu-wychodzi zdzira w miniowce to niech sie potem nie dziwi ze ja ktos przeleci > dla mnie dosc dziwne > gdyby Mirki nie obnizali przebiegow klient bylby zmuszony kupowac auta z wiekszym przebiegiem.albo > nowe. Ja nigdy nie cofałem liczników ani przy przeglądach, ani przy sprzedaży. Zawsze uczciwie wszystko przedstawiam i moje auta idą w ciągu tygodnia. Ale jak będzie potrzeba, jak nie będę mógł sprzedać, bo rynek będzie zalany samochodami z cofniętymi licznikami - cofnę. Jak ktos szuka "okazji", to ją znajdzie.
-
Piękny Citroen C5 do kupienia...
> Mysle, ze mozna tam smialo wrzucic linki do 99% sprowadzonych przez handlarzy aut Ale 99% kupowanych na AK aut ma, oczywiście, prawdziwy przebieg
-
kolce w oponach
W Polsce to jest nielegalne, więc ilość kolców = zero.
-
Koniec z cofaniem liczników.
> Zatem czym się będziesz różnił od nich?Niczym. Z jednej strony piszesz o nieuczciwości handlarzy, a > z drugiej takim samym byś się stał. > Jak widać nie w przebiegach i handlarzach wina tylko w takich zachowaniach. No właśnie - w zachowaniach. W zachowaniach kupujących. Jak chcą mieć stan licznika 150 kkm - będą go mieć
-
Koniec z cofaniem liczników.
> Nie, przed przegladem w aso tez trzeba cofnac. E tam, myślisz, że kupujący będzie sprawdzał w ASO? Robi tak może z 5% kupujących Sprawdzi w rejestrze SKP i tyle. A ASO niektórych marek w ogóle nie udziela takich informacji osobom trzecim. I pewnie po wejściu tej ustawy w ogóle przestaną udzielać takich informacji, w trosce o swoich klientów, oczywiście.
-
Koniec z cofaniem liczników.
> Polak-cwaniak będzie cofał przebieg corocznie przed przeglądem. Właściciele nowych aut będą cofać dwa razy - po 3 roku i po 5. Potem auto idzie na sprzedaż.
-
Koniec z cofaniem liczników.
> wszystko fajnie ale kto i jak ma go wprowadzać i gdzie? Po za tym skąd kasa na to wszystko ? > A jakby nawet to nie wiem czy problem zniknie. Do tej pory widać auta, że nie wiadomo jakim cudem > przeszły badania techniczne, to co to za problem będzie się dogadać w kwestii przebiegu? Jak byłem na przeglądzie ostatnio, to majster spytał o przebieg, więc podałem. Ale nie zajrzał do środka
-
Koniec z cofaniem liczników.
> Odkręcacze przebiegów zacierają ręce - będą stawiać swoje budki koło SKP, korekta licznika będzie > coroczną czynnością przed przeglądem No i tak to właśnie będzie. Dopóki ludzie nie przestaną wierzyć w bajki, to żadne prawo tego nie zmieni.
-
Koniec z cofaniem liczników.
> no ok, zrobisz to ty, zrobi to 2 na 10. Ale 80% ludzi nie bedzie o tym myślało i załatwi sprawę > uczciwie I potem będą bujać się z niesprzedawalnym autem, bo ma przebieg 210 kkm Ja nigdy licznika nie cofałem, ale jak trzeba będzie - cofnę, nie mam zamiaru tracić pieniędzy z powodu nieuczciwości handlarzy.
-
Koniec z cofaniem liczników.
> 3-4 latki z przebiegami 200kkm przestałyby się sprzedawać na rynku wtórnym - to po co właściciele > mieli by kupować salonowe nówki? Błąd. Pierwszy przegląd jest po 3 latach, następny po 2. Przed SKP cofam licznik i wuala
-
Koniec z cofaniem liczników.
Skutek będzie taki, że sprowadzane nadal będą mieć 150 kkm, a krajowe realne. Czyli uczciwy człowiek będzie miał problem ze sprzedażą auta, handlarz nie.