Zawartość dodana przez r1sender
-
ASO nie chce ustawić geometrii.
imo problem jest gdzie indziej- po co szukac informacji co i jak, babrać się kilka godzin, kiedy w tym czasie można zrobić kilka aut popularnych marek. Średnio ustawienie to koszt od 70 złotych do 90 złotych za sam przód w moich okolicach, przy czym zastrzegają, że jak śruba "nie idzie" to mogą próbować ale jak urwą to problem właściciela auta, albo od razu auto z podnosnika i każą wrócić jak wszystkie elementy dadzą się kręcić. Trafić na kogoś kto będzie grzał zapieczone śruby i nakrętki to rzadkość, ostatni taki przypadek do był gość który sam jeździł BMW i jak zobaczył stare e32 to się podjął ze względu na sentyment do marki. Faktycznie zeszło mu to godzinę dobrą. Zwykła zbieżność z przodu to ok.30 min. Trochę dłużej schodzi jak jest do ustawienie tylna oś ale wtedy koszt za całość to 150 zł.
-
SPRZĘGŁO KAMOKA?
@@BOGUS tak jak@@steyr pisał gdyby to kosztowało nie wiadomo ile więcej. Co prawda nie znam auta ale u kolegi w warsztacie klient przyjechał ze swoim takim sprzęgłem, 2x reklamował aż w końcu dobre trafił. Za każdym razem kasowany za wyjęcie skrzyni z auta
- Klima - siedzę tu kilka lat i dalej nie wiem
-
TIR załatwił mi auto
@@teZeT nie wiem jak z LPG ale mi przy starym clio przy najechaniu w tyłek też całkę wyliczyli ( co najmniej śmieszną kwotę ). Z gościem od oględzin chwilę podyskutowałem i zasugerował, żeby wszystkie rachunki za naprawy z ostatnich 2 lat zebrać i dusić ubezpieczyciela. Co prawda nie miałem z dówch ostatnich lat ale z ostatniego roku gdzie wymieniono wszystkie amortyzatory, spręzyny i jeszcze jakies pierdoły. Przy ponownej wycenie wartość auta wzrosła o jakieś 1000 zł ( mimo, że rachunki na ponad 1900 zł przedstawiłem), tym samym przestała być całka
-
Auta z Niemiec - usluga ogarniecia na miejscu i pomocy w sprowadzeniu
tak robią w Kwietniu byłem z kumplem po auto dla jego ojca. Samochód kupiony od ludzi z domu, książka serwisowa prowadzona do samego końca w ASO mimo ponad 200 tyś. km nalotu, dodatkowo zdjęcia uszkodzeń z przeszłości, rachunki etc. Z ceny wyjściowej udało się 500 Euro zejść. Jeszcze jedno, z auta nikt nic nie wyciagał ani nie kleił głupa, że trzeba dopłacić np. do drugiego kompletu kół, czy bagażnika dachowego
-
Maluszki do oceny
jak dla mnie to ten z bagażnikiem na dachu chociaż ten granatowy też niczego sobie generalnie sugerowałbym sie stanem technicznym tych 2 dwóch, czy w garażu pomieszkiwał etc. Odpuściłbym sobie karalucha ostatniego, przebieg spory (jak na 126), miałem 2 kaszle jednego z przebiegiem ponad stówkę i ten żarł olej i to sporo jak na ten mały silnik, po wyjęciu tłoków pierścienie były mocno zużyte.
- GP Rosji
- GP Rosji
-
Mechanicy psia ich mać....
ale to jest chyba pompa pędzona paskiem osprzetu, a nie rozrządu?
-
Kto się zna na detailngu/kosmetyce aut
też dobre
-
1.2 tsi 105KM z 2010r?
w sluzbowej borze takie warunki nie zostały spełnione, a łańcuch i tak po czasie hałasował, nawet nie przejechał tyle co rozrząd w oplu czy daewoo ( 60 tyś.km). Szczerze to jak dla mnie mętne tłumaczenie- miałem auto gdzie rozrząd był w silniku napędzany łańcuchem, przebieg nie wiadomy, bo ten z wyświetlacza 390 tyś.km biorąc pod uwagę wiek i ilośc właścicieli mozna śmiało x 2 pomnozyć nie wyciągnął się tyle ile ten volkswagenowski. Auto swoje ważyło, a skrzynia automat potrafiła bieg wyższy wybrać wcześniej niż przy 1500 obrotów silnika. Jak dla mnie przypadłość łańcucha, gdzie jego żywotność jest często niższa niż kawałka gumy z zatopioną nylonową nicią jest nie do zaakceptowania. Równie dobrze można polecić dużego fiata lub małego fiata gdzie istniał podobny problem tylko tam koszty były nieco inne. Jak się jeszcze głębiej zastanowić na Twoją teorią albo nie Twoją tylko tłumaczeniem niedopracowania rozwiazania, które ktoś na siłę próbuje tłumaczyć, to czemu problem ten nie dotyczy silników innych producentów, chyba nie wierzysz, że tylko uzytkownicy tej marki jeżdżą z tak niskimi prędkościami obrotowymi silnika? O dziadostwie tego rozwiązania już świadczy fakt, że VW go nie stosuje.
-
1.2 tsi 105KM z 2010r?
a niskie obroty to jakie wg. Ciebie?
-
Kto się zna na detailngu/kosmetyce aut
jakiś płyn APC np. taki http://www.detailer.pl/sklep/apc/65-poorboys-world-bio-degradable-all-purpose-cleaner-degreaser.html rozrób zgodnie z zaleceniami producenta, miękka szczoteczka/ pędzelek żeby wszędzie dojśc jak szczeliny mocowania kratek w desce czy na łączeniu poszczególnych elementów. Potem potraktuj np. takim czymś http://www.detailer.pl/sklep/zabezpieczenie-i-dressing-plastikow/416-303-aerospace-protectant-473ml-.html Kilka razy z tego skorzystasz także koszt zakupu rozłozy się, nie będzie to wydatek jednorazowy. To są akurat przykładowe produkty z tym, że ja osobiści z nich korzystałem i mogę je Tobie polecić Te wszystkie plaki i inne cuda ze stacji benzynowych są dobre ale jako samostart
-
Megane II amortyzatory
moderator tego forum - muzyk
- Klima - siedzę tu kilka lat i dalej nie wiem
-
Klima - siedzę tu kilka lat i dalej nie wiem
tak nie do końca masz rację http://wyborcza.pl/TylkoZdrowie/1,137474,16398712,Klimatyzacja_nas_wykancza__Kryje_sie_w_niej_grozna.html?disableRedirects=true Kolega jest alergikiem w słuzbowych autach nie włącza klimatyzacji, bo za chwilę kaszle, dusi się i łzawi, podobne objawy ma w pomieszczeniach klimatyzowanych. Co ciekawe w swoim samochodzie korzysta z klimatyzacji i wszystko jest okej, z tą róznicą, że w prywatnym serwisuje regularnie.
- Klima - siedzę tu kilka lat i dalej nie wiem
- GP Chin
-
[KzAK] do 6-7tys
byłby jeszcze większy gdyby nie obowiązkowe OT2 co 15 tyś km i ewentualne uwagi kierowców. Czas w firmie tego auta się kończy i z przyczyn ekonomicznych nikt go już nie będzie bardziej "pacykował". Jak wrzuciłem swego czasu foty passata "usmiecha" z różnymi patentami (druciarstwem) to sporo było głosów na zasadzie "czego się czepiasz". Gdzie człowiek się nie zapyta czy to znajomych czy internetu to tylko niemieckie kupuj bo to się nie psuje i niezawodne. Jakby japońskich, koreańskich czy innych aut nie było. Ja wiem, że kiedyś mieć golfa czy merca to był sznyt ale to było w latach 70 i 80-tych. To jest kolejny mit z tamtych czasów jak 100 tyś. km oznacza śmierć dla samochodu
-
[KzAK] do 6-7tys
bez obrazy Jay ale dokładnie masz taką mentalność o której piszę Myślisz, że ten golf to z czegoś lepszego jest zrobiony? Może Gdy on miał 5 lat, a taka meganka była nowa może bym się i z Tobą zgodził ale wiek robi swoje. Wszelkie gumy, osprzęt silnika ma odciśnięte piętno wieku i przejechanych kilometrów, myślisz, żę pierścienie tłokowe czy panewki w takim golfie inaczej się zużywają albo łożyska w kołach czy amrtyzatory? Myślisz, że wymienione w nim elemnty też mają fabryczne parametry, a nie najtańszych zamienników? Żeby nie byc gołosłownym, ktoś podobnych rad 2 lata temu udzielił pewnej dziewczynie. Tylko niemieckie, lać i jeździć. Dzisiaj żałuje, że nie kupiła wtedy hyundaya ( miała by chociaż klimatyzację) ,a nie 1/2 auta wymienione i włożone w niego tyle samo co zapłaciła, za golfinę. A i tak nie ma spokoju w sercu czy ją znowu czymś nie zaskoczy. Jedyny plus, że ktosia z życia się pozbyła. Takie auta to mogą kupowac ci którzy lubią sobie pogrzebać albo chcą przez rok czasu przejeździć i pozbyć się problemu. Co do drugiej części- tak jeżdżę czasem ( kiedyś częściej) golfem IV z 2002r -przebieg pod 300 tyś km (benzyna). W środku jak w śmietniku, fotele zarwane, z kierownicy sypie się i łapy brudzi, tapicerka poprzecierana, szyby korbotronik, ciasno, wspomaganie wyje, zawieszenie ostatkami goni, lampy co świecą jak umarłemu kadzidło, przeguby z luzami gdzie przy 130 km/h auto całe się telepie ( clio lepiej się prezentuje a też jest z tego rocznika i działającą klimę i bez rudej ) Jest też i meganka, która jest 5 lat młodsza ale też do 200 tyś. km dobija, z klimatyzacją (oczywiście działającą), esp, z tapicerką w bagażniku o niebo lepszą niż ta w kabinie golfa, z czujnikiem zmierzchu, bajerem w postaci automatycznych wycieraczek i bez k o r o z j i szczególnie na rantach błotników i progach, z działającą elektryką. I musiałbyś trochę więcej niż 7 połozyć bo tu niestety ale na bieząco eksploatacja robiona (wiadomo prywaten i moja lepsza połowa tym jeździ), a nie jak w niezawodnym golfie, bo tam się nic nie ma prawa zepsuć Jak mam do wyboru golfinę czy starego focusa (słuzbówki) brać z podobnym nalotem to wygrywa focus
-
[KzAK] do 6-7tys
to już nie ma znaczenia przy aucie nastoletnim każdy kolejny rok życia takiego auta to bliżej śmierci. Nie każdy jest zakochany czy głupi i liczyć nie potrafi, znakomita większość właścicieli do granic możliwości eksploatuje auta. Lakier czy środek zrobić, żeby ładnie wyglądał to żadna sztuka, przy odrobinie chęci w 2-3 dni bez wielkich nakładów finansowych można to osiągnąć, gorzej jeżeli o stan techniczny się rozbija. Często bywam w warsztacie kolegi i z obserwacji to najgorzej właśnie prezentują się pod kątem technicznym kilkunastoletnie auta niemieckie, bo to niby niemiecka technologia i się nie psuje ani nie zużywa
-
[KzAK] do 6-7tys
no i co tam w tym golfie będziesz takiego miał? Stary trup z roczników około 2000, żeby miał chociaż podstawowe wyposażenie jak we francuzie to ze świecą takiego szukaj
-
Auto dla weterynarza terenowego?
jeździłem kiedyś kangoorem 2005 i ta goła blacha na drzwiach nie przeszkadza w codziennym uzytkowaniu, na + kangoora większy wybór silników benzynowych. Osobiście kulałem się 1.5dci i to nawet odpychało się do licznikowych 180 km (faktycznie pewno mniej).
-
Puszcza uszczelka tylnych drzwi. Jak to uszczelnić?
zdemontuj i włóż na kilka minut do gorącej wody np. wiadra
-
Mondeo MK3 - coś kapie
z przewodu, wjazd na kanał i z lampą oglądanie czy leci po przewodzie i akurat w tym miejscu ścieka, czy może jest tam akurat jakaś nieszczelnośc
