Zawartość dodana przez romano11
-
Podniosłem wartość sprzętu...
> własnie;) nie po to się człowiek rozpędza żeby hamować Na potwierdzenie tej tezy jeden z kącikowiczów miał stosowny podpis: Im słabsze hamulce, tym dalej zajedziesz...
-
Zaciąganie ręcznego - z wciśniętym przyciskiem czy bez?
> ja tak żeby zgrzytało. lubię ten dźwięk "Różne zboczenia mają ludzie" (taki tekst usłyszałem kiedyś od durnego milicjanta, kiedy robiłem fotki rozwalonego auta. Dzisiaj bym mu odparł ,że i owszem, jedni robią fotki, drudzy wstępują do milicji... ) > i mam pewność że złapało. Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że ten dźwięk "nie ma połączenia" z faktycznym działaniem hamulca? Wymontuję Ci linkę ręcznego i dalej będzie zgrzytać...
-
Długi skok pedału hamulca
> Przy okazji dobrze odpowietrzyć trzeba układ bo pewnie masz coś zapowietrzone przy > cylinderkach/tłuczkach A to układ się zapowietrza sam z siebie?
-
bije bęben powyżej 140km/h, tylko na niskim profilu opony
> na jesieni zmieniałem kompletne hamulce z tyłu, nowe bębny, szczęki, tarcze kotwiczne, łożyska > po zmianie pojawiły się dziwne drgania podczas jazdy powyżej 140km/h, > czy to możliwe, że to jednak wina bębna? czy szukać przyczyny w łożysku? O jakim pojeździe piszesz? Myślałem, jak kolega pawel_78, o otworze centrującym, ale dlaczego by się to objawiało tylko na jednym rodzaju felgi? Skoro już tyle żonglowałeś kołami, to możesz jeszcze na próbę zmienić miejscami bębny Kolejno sprawdzić jeszcze raz zawias - może coś pominąłeś, nie dokręciłeś należycie? Na koniec zapytam - jak tam amortyzator?
-
wtórnik karty pojazdu
> WK robi kupę kserówek, więc w czym tkwi > szkopuł, że nie robią ksero KP przy wydaniu pierwszej, przecież chyba taki zamysł KP był. Ale to ratuje sytuację tylko w 1/20, jeśli było wpisanych po 1. właścicielu 19. kolejnych... Tak więc aby to miało sens, to KP powinna być odtwarzana w oparciu o dane dot. danego wozu od początku jego "istnienia" w bazie danych. Ale pewnie nie ma na to stosownego rozporządzenia, nie ma procedur, nie chce się...
-
Rozszczelnienie silnika
> bzdura. Wystarczy w zimie jezdzic krotkie odcinki i juz pod korkiem oleju robi sie majonez. Nigdy > nje zaobserwowales? Nie, nie zaobserwowałem. No chyba że moje krótkie odcinki są wystarczająco długie, ale w żadnym dotychczas używanym aucie nie miałem problemów z zamarzającą odmą, tudzież nie zbierałem majonezu z wnętrza silników. Mało tego - we fiaciku nie było z tym problemu nawet, gdy termostat otwarł się szeroko, jak wrota od stodoły i tak został, silnik wtedy osiągał w porywach 70* i nic, żadnego majonezu... dziwne, co nie?
-
Do posiadaczy jasnych tapicerek w aucie
> Jasny welur w hondzie czyszcze brudpurem o takim: - schodzi wszystko Dokładnie tym samym preparatem czyściłem wnętrze, ale elementy z tworzywa. Jest skuteczny Poniżej fotka zrobiona w trakcie prac: widać umyty fragment.
-
Ciężko zwijające się pasy bezpieczeństwa...
> Pasy oczywiście trzeba wyczyścić, Samo przetarcie zwilżoną ścierką już zostawiło na niej ślady. Myślałem nad całkowitym demontażem bębnów, ale nie wiem tak do końca, gdzie są napinacze: sądziłem, że przy (jak to się fachowo nazywa?) "zamkach", zatrzaskach, do których wkłada się zapięcie pasa. Zlokalizowane pomiędzy fotelami mają gumowe harmonijki, ale kiedy zdemontowałem poszycia słupków B, moim oczom ukazały się jakieś przewody tuż przy bębnach pasów... Finalnie rozwinąłem do końca pas, uprzednio odkręcając jego koniec od fotela i ślizg ze słupka B. Kawałkami starej rowerowej dętki zablokowałem pas w maksymalnym rozwinięciu, kolejno kąpiel w roztworze Ludwika i teraz sobie wiszą... > potem kilkukrotnie spryskać silikonem ("na bogato" - nie mgiełką odkurzu...), > zwijając je za każdym razem To już w przyszłym tygodniu.
-
Sprzedaż samochodu, a dane sprzedającego
> Cokolwiek...Pomyśl. Umowy KS nie pisze się dla urzędu. Myślę, myślę... i nic. Wypisałem, kupujący podpisał, zgłosiłem w WK, stempelek przybili ZGŁOSZONO SPRZEDAŻ i co dalej? Dalej umowa spoczęła w domowym archiwum. Koniec.
-
Sprzedaż samochodu, a dane sprzedającego
> Schody by Ci się zaczęły > jakbyś chciał cokolwiek wyegzekwować z umowy. Czyli co, bo nie czytam w Twoich myślach...? Co mam chcieć egzekwować z umowy K-S auta?
-
Podniosłem wartość sprzętu...
> Te uszy to celowniki? Nie wiesz? To są tunele... aerodynamiczne
-
Sprzedaż samochodu, a dane sprzedającego
> Poza tym nawet jakby nie było to musi być w umowie KS Na poparcie tej tezy masz cokolwiek? Np. na mojej ostatniej umowie nie było rubryki PESEL, wobec czego nie podałem go i nikt nie miał uwag.
-
Byłem wczoraj w fabryce...
> widziałem chyba z tysiące > ram, nowych opon i 7ton oleju do zalewania silników Łał 7 ton oleju to ile to będzie m3 ?
-
Jak wysoki bieżnik powinna miec nowa opona?
> A to jest taka polityka zeby czesciej opony kupowac, czy ma to jakies inne wytlumaczenie? No wytłumaczenie jest takie, żeby częściej kupować opony... taka polityka
-
hamulec "nie puszcza"
> przy wymianie klocków mechanik po prostu wcisnął cwingą tłoczki do > zacisku, założył nowe klocki i oddał auto Ha! Użycie zwingi to już jest kultura techniczna przez wielkie "K" W moim poprzednim bolidzie zacisk hamulcowy (ze stopu lekkiego) nosił ślady "współpracy" z (najprawdopodobniej) wahaczem, zaś tłoczek na powierzchni przylegającej do klocka miał ślady uderzeń młotkiem... a ja się dziwiłem, dlaczego w bagażniku ostał się 1 nowy klocek: po prostu nie dało rady go już wcisnąć... Edyta: nie ma się jednak co dziwić: ten sam "mechanik" odkręcił i co lepsze - zakręcił na powrót nakrętkę półosi w piaście. Użył tej samej nakrętki, była ona przykręcana momentem 300Nm. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że zamiast nasadki "30" użył młotka i przecinaka... mam ją, zmasakrowaną, na pamiątkę...
-
Polećcie proszę dobry olej do skrzyni...
> ...do 24letniego benzynowego VW. Jeśli wyznacznikiem "dobroci" danego oleju jest jego osobiste użycie, to tak - mogę polecić Ci Lotos 75W90 GL4. Taki zastosowałem do skrzyni fiata uno oraz do "przekładni końcowej" w moim moto. Jednakowoż olej "dedykowany" do Twojego automobilu oferowany przez ASO lub inne punkty, nie musi być znacząco droższy, zważywszy na ilość oleju potrzebnego do wymiany. Tak postąpiłem w przypadku skrzyni F13 Opla: olej GM 19 40 182 to dedykowany olej spełniający wymagania producenta (który nota bene nie przewiduje wymiany oleju w tej skrzyni ).
-
klucz dynamometryczny, klucz płaski zamiast nasadki
> tak, masz racje, dokręcenie odpowiednim momentem sobie wymyślilem. Generalnie moge dokrecić jak mi > sie podoba No to tym bardziej przestań się pierniczyć z wynalazkami i dokręć płaskim... Pytam się normalnie, jak człowieka, o moment, to się rzucasz jak ćma w latarce... więc masz rację, dokręć sobie czymkolwiek i jak mocno chcesz.
-
Kamerki samochodowe - jak to wygląda od strony prawnej?
> A ja wysłałem do Pana Sokołowskiego maila Ten mi się jednoznacznie kojarzy ze smerfem ważniakiem... > z linkiem do radiowozu przejeżdżającego na czerwonym i > nawet dostałem odpowiedź Jestem niemal pewny, że ton i wydźwięk odpowiedzi był "obrończy" i usprawiedliwiający dla kolegów z firmy, no a poza tym nie znamy szczegółów i relacji drugiej strony...
-
klucz dynamometryczny, klucz płaski zamiast nasadki
> Mam klucz dynamometryczny z grzechotką na nasadki, ale potrzebowałbym dokręcić metalowy przewód > paliwowy, Pytanie: czy instrukcja nakazuje dokręcić to połączenie odpowiednim momentem, tudzież podaje jego wartość, czy to może przerost formy nad treścią i Twoja fanaberia? > mogę użyć tylko klucza płaskiego. Czy macie jakis trick, żeby to połączyć? Są dostępne specjalne końcówki kluczy płaskich przystosowane do napędu z klucza sztorcowego. Niestety pojęcia nie mam, czy taka końcówka założona na klucz dynamometryczny zachowa się jak wzmacniacz momentu, osłabi go, czy też może będzie neutralna, jak Szwajcaria? Skoro miejsce masz na klucz płaski, to takiego użyj i po sprawie.
-
Sprężyny z innych modeli do 1.0
> Wow! Więc jednak żyjecie i wciąż tu wchodzicie! Taa... to pierwszy kącik zoombie na AK
-
Sprężyny z innych modeli do 1.0
> Udało mi się nawet znaleźć takie sprężyny (jeszcze ich nie kupiłem) ale pojawił się mały problem. > Okazało się, że długość tych sprężyn to ok. 50 cm. (nie mierzyłem ich osobiście, poprosiłem o to > sprzedawcę przez telefon Sprzedawca to (cenzura). Z moich zapisków: - przebieg 83092km, 12 lat eksploatacji, silnik 1.4. Wysokość sprężyn ~392mm.
-
Ciężko zwijające się pasy bezpieczeństwa...
> pas nie zwijał się po odpięciu, wszędzie sam silikon po 3-4. aplikacji > likwidował problem. Mam dwa opakowania 300ml każde... wystarczy?
-
Podłoże pod płytki
> wg Ciebie ta warstwa WIM nie bedzie lepsza? Pojęcia nie mam, ale kiedy robiłem zabudowę w WC, to płyty gruntowałem gruntem (prawdopodobnie Atlas), a płytki kleiłem przy użyciu Atlas-a Plus. Nic nie odpadło, nie popękało, jest OK.
-
Ciężko zwijające się pasy bezpieczeństwa...
> jak przepocone pasy to silikon nic nie da - tylko pranie pomoże na początek , potem silikon jak > lubi Przepocone, zakurzone... Nie chciał byś widzieć wody po praniu pokrowców... samo regularne odkurzanie to nie wszystko. Jeśli pasy są tak samo "zmęczone życiem", to nie dziwota, że strajkują
-
Ciężko zwijające się pasy bezpieczeństwa...
> w jakim aucie? Corsa C, 2001r. Problem dotyczy przednich pasów, nieco mocniej pasa kierowcy, tylne - rzadko używane - zwijają się poprawnie. > Zacznij od wyczyszczenia prowadnicy na słupku Podczas "opracowywania" wnętrza pod kątem czystości (ależ te plastiki przyciągają kurz wszelaki... ) zerknąłem tam, jakiegoś specjalnego zanieczyszczenia nie zauważyłem, ale zrobię jeszcze raz dokładny zwiad i rozpoznanie. Sytuacja wygląda tak, że ostatni odcinek pasa, jakieś ~0,5m trzeba dosłownie wsuwać do słupka... stąd moje wątpliwości co do demontażu bębnów i ich "konserwacji". Co ciekawe - we fiacie, starszym wiekiem i z większym przebiegiem, nie miałem takich akcji... no ale to był tylko fiat