Zawartość dodana przez AkuQ
-
Interfejs diagnostyczny. Czy któryś wart uwagi?
> Zwróciłem uwagę na kilka takich: > http://viaken.pl/pl/skaner-v-scan-multid...d2-jpolski.html > ręczniak - małe, wygodne, nie trzeba laptoka targać, ale czy takie coś jest czytelne i się nada, > czy raczej z powodu małego monochromatycznego monitora nie będzie to takie wygodne w użyciu. Mam między innymi ten model. I tak jak napisałeś, poręczny, do szybkiej diagnozy czy skasowania błędów się nadaje, do poprzeglądania bloków też, natomiast to jakiejś tam pracy czy adaptacji (mimo że posiada takie funkcje) to już nie bardzo. Ja zabieram jak jadę po jakiś samochód dla siebie czy kogoś, wtedy na szybko jest test zrobiony, do napraw ta poręczność przeszkadza bo brakuje czytelności. Czyli reasumując zależy do czego potrzebujesz, jak do skasowania jakichś błędów czy poprzeglądania sobie co siedzi w samochodzie to jak najbardziej polecam.
-
W124 do oceny
> Daleko masz do Koszalina? A i z zakładu dobrego jak na motoryzację A tak serio-piękna maszyna z takiego mesia, ciekawe jaki stan faktyczny tego bolidu.
-
Zabrali mi DR
> Bąki bąkami, ale chodzi o eliminację rakotwórczych cząstek stałych, a to właśnie robi DPF, nawet w > trakcie wypalania. A ktoś prosił o argumentację i wykład do czego służy DPF?My tu o bąkach rozmawialiśmy
-
Zabrali mi DR
> Jak spala sadzę, to nie emituje cząstek stałych, a o to właśnie chodzi. Ale bąki puszcza i to nie małe, a do tego chyba się odnosiłem?
-
Zabrali mi DR
> Przede wszystkim ogranicza puszczanie brzydkich czarnych bąków. Szczególnie jak się wypala
-
Szkoda z OC.
> Jednak uczciwie wtedy byłoby gdyby ubezpieczyciel wypłacił te 10-15 kPLN do ręki i zabral sobie > wrak a nie wypłacił ci 5kPLN a tobie powiedział że masz wrak warty 10kPLN z którym możesz > zrobić sobie co chcesz. Ale przecież masz taką opcję. Sąsiad rozwalił samochód, wart jakieś 8 tyś realnie (bity i cofany), TU zrobiło wycenę odszkodowania na prawie 8 tyś i wrak wyceniło na 3 tysie. Wziął odszkodowanie i napisał kwit by TU zostawiło sobie wrak, przelali również kasę za wrak, czyli do łapy wziął 11 tys. Możesz wrak sobie zostawić lub nie.
-
Zwolennicy umów na niemca i wyklejanek
> Ty chyba sam juz wierzysz w to co mowisz. Nie szukaj usprawiedliwienia dla mirkowania, bo widzę że koniecznie chcesz ten proceder wybielić, bo sprzedawałem od 95r, bo trochę tych umów KS się wystawiało itd...Nazywajmy sprawy po imieniu-można sprzedać samochód używany z jego oryginalnym stanem licznika i w takim stanie jak jest,mały % ludzi w naszym kraju rozumie, że samochód używany za który się płaci jakiś tam % wartości nowego, nie może być taki sam jak nowy-i wtedy jest to handel, natomiast wciskanie komuś sztrucla np wypadkowego, podszykowanego do tego cofniętego z podrobioną książką, na wyklejkach i z umową nie wiadomo na kogo i oferowanego jako super extra MEGA STAN IDEALNY jest po prostu popularnym mirkowaniem i oszustwem. Więc nie dorabiaj na siłę ideologii tylko operuj faktami. > Handel samochodami jest juz przekretem samym w sobie, bo cena za jaka producent sprzedaje auta w > swoich salonach juz jest przekretem i wola o pomste do nieba Nie motaj już. Cena jest jaka jest i tego nie zmienisz Ty ani ja ani żaden kącikowicz, poza tym w handlu cena jest czymś akceptowalnym przez jednego a przez drugiego absolutnie nie, więc cena towaru nie jest żadnym przekrętem, bo jeśli potrafisz sprzedać 1 kg cukru za tysiąc złotych, to sprzedawaj, nie robisz tu przekrętu żadnego-jesteś dobrym sprzedawcą potrafiącym znaleźć klientów na swój cukier, natomiast jeśli z każdego kilograma usypujesz po 300gram, zmieniasz opakowanie obiecując, że Twoim cukrem posłodzi się więcej (a w rzeczywistości nie)-stajesz się oszustem. Prościej już się nie da wytłumaczyć, dlatego tez uważam że dalsza dyskusja w tym kierunku jest zbędna.
-
Zwolennicy umów na niemca i wyklejanek
> Daj namiar na takich. > Jak do tej pory trafiam na samych ściemniaczy. Będziesz szukał samochodu z Niemiec to dostaniesz. Z jednym możesz jechać po wybrane przez Ciebie (lub niego) auto, inny sam sprowadza i możesz ewentualnie określić co potrzebujesz, jak ma akurat moce przerobowe to sprowadzi, jeśli nie to zostaje tylko to co ma aktualnie w ofercie.
-
Rozrząd dayco czy gates ?
> bralbym dayco. Jak kupilem gatesa mechanik poinformowal mnie, ze lubi przeskoczyc Pasek sam z siebie nie przeskakuje znam parę samochodów na Gatesie i nic się nie dzieje. Ale tak jak wcześniej napisałem jak miałbym wybór-brałbym Dayco, a przed nim Contitecha.
-
Zwolennicy umów na niemca i wyklejanek
> Rozjasnie Ci tez, ze dros polskich handlarzy nie robi inaczej. Ci ktorzy Maja komisy nie sa ani > lepsi ani gorsi Po co mi to piszesz, skoro na każdym kroku to samo podkreślam?Tu duża wina samych kupujących, którzy jak owce na rzeź dają się oszukiwać. Poza tym takie akcje z handlem mają niewiele wspólnego, można to nazwać jedynie handlarzykowaniem a nie handlem, bo handel gdzie się drugą stronę na parę tematów (umowy, blachy itd) to nie jest handel tylko oszustwo. Znam jakoś handlarzy co dobrze żyją z handlu samochodami i nie muszą czarować na niemca, na wyklejanki, na igiełki itd-sprzedają samochody różne i w różnym stanie, ale w stanie takim jak zwiezione w takim sprzedawane i z takim samym stanem licznika i takie Mirasy co rolują ludzi ze zdziwieniem patrzą jak oni to robią, czyli jednak da się handlować uczciwie.
-
Jak to jest z ABS przy uszkodzeniu czujnika?
> Załóżmy że pada czujnik ABSu. Oczywiście zapala się kontrolka itd. itp. Ale czy w takim przypadku > komp całkowicie wyłącza ABS czy tylko ABS nie działa na kole z uszkodzonym czujnikiem? Nie działa w ogóle.
-
Szkoda z OC.
> Witam > Piszę w imieniu znajomej, bo dziewczyna młoda i niedoświadczona. Miesiąc temu kupiła sobie Toyotę > Corolle 2001 od pierwszego właściciela z polskiego salonu za 8500 zł Po świętach ktoś jej > wjechał w tył i zaczęły się schody. Najpierw ubezpieczyciel sprawcy (Warta) przez telefon > zaproponował 1600 zł (oczywiście propozycji nie przyjęła). Dzisiaj samochód odstawiła do > zakładu blacharskiego i mechanik twierdzi, że będzie to szkoda całkowita, bo samochód już > stary i wart 4000 zł. > Powiedzcie o co w tym wszystkim chodzi. Czy ta Toyota faktycznie może być tyle warta. Jeśli będą > próbować zaniżyć wartość pojazdu to gdzie się odwoływać. 1. Był rzeczoznawca? 2. Przez telefon to sobie w ciemno mogą podawać...oczywiście koleżanka niech się nie zgadza. 3. Niech nie słucha 'jakichś" mechaników, jak widać szybko oszacował że 4 tyś samochód, w tym stanie 1600zł i pewnie za tyle chętnie wybawiłby ją z problemu, zrobi za tysiaka i puści dalej przycinając. 4. Jak chce samochód mieć naprawiony to niech wstawi do porządnego warsztatu z renomą i bezgotówkową naprawę robi, potem warsztat rozliczy się z ubezpieczycielem. 5. W przypadku szkody całkowitej może wziąć kasę z ubezpieczenia i wrak zostawić w ubezpieczalni (wypłacą cenę za wyliczoną wartość wraku).
-
Rozrząd dayco czy gates ?
> Za to pasek wielorowkowy tej firmy, napędzający serwo i alternator, zaczął popiskiwać po ok.30 > tys.km (nie wiem, czy to dużo czy mało dla takiego paska). Kupiłem nowy - także Conti - i było > znowu bezgłośnie. Wiesz co, może nie była to wina paska. Mi w jednym samochodzie popiskiwał przy odpalaniu z rana, potem cisza. Przymierzałem się już do zmiany paska, ale okazało się coś innego, jakiś syf podlazł pod napinacz i z czasem zaczął ciężej chodzić, psiknięcie WD i rozruszanie go załatwiło temat, od paru mies spokój.
-
Zwolennicy umów na niemca i wyklejanek
> Swoją drogą założę się, że jest na forum sporo osób które same sobie napisały umowę K-S. Kupiły i > sprowadziły auto i dopiero w urzędzie PRL-Bis okazało się, że bez umowy to ni dudu Oczywiście > w takim przypadku dane w umowie są prawdziwe, ale podpis sfałszowany. Zapewne są takie osoby, chociaż przy samodzielnym imporcie to nie wiem jaki problem jest podać zagranicznemu sprzedawcy umowę dwujęzyczną, przecież nie robią z tym problemów? Przy kupowaniu od pośrednika w 90% kupuje się od takich co mają firmy, więc nie zgadzać się na "skróty" tylko kupować z fakturą. Ci co nie prowadzą działalności niech podpisują umowy na siebie, a jak chcą niech wcześniej sami fałszują umowę, po to by mieć w razie jakiejś akcji dupochron, a nie podpisywać w ciemno umowę z kimś, kogo nigdy nawet się nie widziało i nie wie czy żyje-przecież to strzał w kolano na własne życzenie i proszenie się o kłopoty.
-
Zwolennicy umów na niemca i wyklejanek
> To ze mowiono i ze jest w naglowku to nie pierwszy dziennikarska KACZKA Oczywiście...Akowska interpretacja jest zawsze bardziejsza > Ktos Jakis Auto musi znalesc czyli po nie pojechac, ktos je musi ukrasc i ktos je musi przewiesc > oraz dorobic do nich papiery, Dalej twierdzisz, ze cala procedura bedzie sie oplacac jezeli > Auto kosztuje 5 000 - 10 000 pln ? Tego nie wiesz ani Ty ani ja. Jak pokazywali (opieram się na tym co pokazała TV, wiadomo, że mogło być inaczej) furki niektóre dostawali "w gratisie" i z pewnością nie za to, że są fajnymi gościami. Z resztą odbijając od nich-reportaż traktuje o tym jak całość produkcji igieł w PL wygląda. To czy są kradzione czy nie i co zrobili Ci Policjanci to w sumie Sąd orzeknie. Mi chodziło o ścieżkę uzdatniającą. > Przy 10 000 Euro bedzie sie to juz oplacac, tyle, ze talkich aut jakos poza Honda Accord tam jakos > nie widzialem. Jeszcze raz napiszę-nie wiemy od jakiej kwoty się opłaci, poza tym nie od dziś wiadomo ze w hurcie taniej > Ogladnalem wszystkie trzy, dzieki autorowi za linka, ciekawe bylo Nie oglądałeś uważnie zatem > Przeciez napisalem wyraznie po polskiemu, ze kilka moglo by i byc kradzionych. Kilka, ale napewno > nie wszystkie, tyle, ze trzeba jeszcze kumac, co Autor reportazu chcial przekazac A co za różnica czy kilka czy wszystkie???W ogólnym kontekście "możliwości wpakowania się na minę na takiej transakcji" nie zmienia to absolutnie nic. Bo przecież to, że można się tak wsadzić na mukę jest faktem, więc dywagacje w stylu jaki % był kradziony nie zmienia nic. Nawet jak żaden nie był kradziony, to dalej reportaż ma sens, bo przecież możemy trafić na rynku na kradzionego z innego źródła. > Tematem bylo falszerstwo umowy K-S oraz przewalki dwoch policjantow. > No wiec dlaczego piszesz ogolnie, ze kradzione ? Rozjaśnię Ci dlaczego-dlatego, że pokazana jest ogólna zasada działania takich "gangów" i napisałem już, akurat do tych z reportażu, to śledztwo wykaże lub nie, co nie zmienia właśnie OGÓLNEGO sensu tego filmu i zasad panujących na rynku wtórnym samochodów używanych.
-
Zwolennicy umów na niemca i wyklejanek
> Nie zauwazylem aby stwierdzono, ze dane ludzi byly w papierach pojazdow - papiery to rowniez umowa > K-S stad moze nieporozumienie. Mówiono o briefie, z resztą w nagłówku nawet masz napisane o kradzieży. > NA czarnym rynku za ZB II placi sie od 1000 Euro wzwyz za ZB II i ZB I Nie wiem ile kosztuje na czarnym rynku brief, nie potrzebuje takich danych więc nie interesuje się tym W PL pewnie znacznie taniej... > Wyjasnij mi wiec kto o zdrowach zmyslach doplaca do interesu > sprzedajac taniej niz poniesione koszta ? Nikt nie dopłaca, skąd takie info że ktoś dopłaca? > Kradzione predzej byly rozbierane na czesci - tu sie zgodze. Oglądałeś reportaż?Przecież mówili, że część rozbierana w dziuplach na części była. Ja tam daleki jestem od pisania czy to kradzione, czy ze szrotu itd, bardziej chodziło mi o naświetlenie procederu i "ścieżki" takich igiełek, gdzie na każdym kroku do zakupu igły jest kruczek, który wybiela pośrednika a ładuje w kłopoty nabywcę.
-
Rozrząd dayco czy gates ?
> o, to może powiesz jak w tych rankingach wygląda Conti? > Teraz mi przypada wymiana rozrządu i się zastanawiam jaką markę paska wziać. Ja bym je uporządkował tak-Contitech, Dayco,Bosch, Gates...inne.
-
Zwolennicy umów na niemca i wyklejanek
No tak, założyłeś watek to teraz AKowiczom dowody przedstaw, czy kilka tomów z Sądu wystarczy? Skoro w briefie są dane ludzi co nie istnieją to rozumiem, że to w tych 2500 tys eur dotowanych do złomowania starego samochodu było wklepywane?
-
Zwolennicy umów na niemca i wyklejanek
> można w telegraficznym skrócie o co kaman, bo mi Silverlight nie działa Kradzione w de,zwozone do Pl ,sprzedawane na niemca,na tablicach wyklejankach,biznes robilo 2 policjantow,po autostradzie escorta policyjna itd.
-
Zwolennicy umów na niemca i wyklejanek
> bardziej właściciele samochodów - poświadczenie nieprawdy itp.. O tym mowie.Poswiadczenie nieprawdy ze sam sprowadzil,sfalszowanie umowy ks,paserstwo itd.Samochod trafi na parking policyjny i ani kasy ani igielki.
-
Zwolennicy umów na niemca i wyklejanek
> Na własne życzenie. Oczywiscie.
-
Zwolennicy umów na niemca i wyklejanek
> Oglądałem wczoraj, ciekawe jak się sprawa skończy. Na razie ci dwaj panowie maja status świadka w > sprawie i nie są nawet zawieszeni. Cieplo beda mieli tez wlasciciele tych samochodow.
-
Zwolennicy umów na niemca i wyklejanek
Coś dla tych co promują tutaj że umowa na niemca to każdy tak robi a na wyklejankach da się dojechać do domu. Reportaż pokazuje jak szybko można stać się przestępcą i skąd się biorą takie igiełki oraz dlaczego namawiający do umów na niemca nie chcą brać odpowiedzialności za swoje fury, czyli nie chcą podpisać normalnej umowy ze sobą jako pośrednikiem. Inna sprawa, że w procederze brali udział również policjanci. Poza granicami prawa z 07.01.2014 Magazyn Ekspresu dla Reporterów
-
Sprawdzenie szkód OC
> Na android jest apka generali. >> o ta Nie można jej brać na poważnie. Sprawdzone na kilku samochodach, potrafi dość często podawać błędne dane.
-
internet pełen niezadowolonych użytkowników
> Wybacz, ale po kiego grzyba mam pakować kasę w auto które i tak sprzedam po 3-4 latach używani lub > gdy po prostu koszty napraw zrobią się w mojej opionii zbyt wsyokie? Prezenty mam robić > następnemu posiadaczowi czy jak? Nie zrozumiałeś. Chodzi o naprawy bieżące, czyli to co każde auto używane dopada i jeśli ktoś ma realnie kasy na utrzymanie Seicento, a pcha się w toyotę, hondę, volkswagena...itp a potem przy każdej awarii ładuje używki, naprawy "domorosłych mechaników" itd, to po jakimś czasie taki samochód będzie się psuł jeszcze częściej. Znam ludzi co pokupowali tak samochody a potem kupowali na szrotach tarcze, klocki czy sprzęgło
