Zawartość dodana przez torelek
-
wyprzedzanie się tirów na autostradach
> Ale jaki przepis? Swoim manewrem zmuszasz inne (przepisowo jadące 140km/h) auto to gwałtownego hamowania. Inna sprawa gdy rozpoczynasz manewr mając pusto z tyłu i dopiero później się auta gromadzą. Ale w tej dyskusji chodzi chyba właśnie o rozpoczynanie manewru w momencie dogodnym dla ciężarówki bez patrzenia czy się komuś przeszkodzi czy nie.
-
wyprzedzanie się tirów na autostradach
> ale to wina ciezarowek czy goscia w X6 -bo nie bardzo rozumiem Może jakiś kurs doszkalający?
-
wyprzedzanie się tirów na autostradach
> 30 sekund poczekać, co za problem? Jednorazowo nie problem ale na trasie powiedzmy Poznań-Wawa to będzie kilkanaście razy co daje sporo czasu. Słyszałem wielokrotnie przez CB tłumaczenia kierowców TIRów, że raptem z 10 minut na całej trasie osobówka straci. Może i prawa ale w drugą stronę - TIR tyle samo zyska na wyprzedzaniu i jeździe parę km/h szybciej.
-
Czy technika tak idzie do przodu? czy zmienili sposób...
> marketing poszedł do przodu > renault idzie za BMW i z roku na rok bardziej kłamie w katalogach Trzeba sobie było kupić diesla na nie 3 litry biT Moje e46 3.0d pali mi średnio 7 litrów na 100 - piszę, żeby powkurzać kolegę Redera, któremu Reno 2.0 pali 9 . W mieście (wawa) 8-9. Z moich notatek wychodzi, że najwyższe średnie na baku to 9,16litra. Najniższe nie napiszę bo i tak nikt nie uwierzy.
-
Będzie mandat czy nie?
> 2. wjazd na skrzyżowanie bez pewności, że będzie możliwość je opuścić Teoria swoje, a praktyka swoje. Są skrzyżowania, na których nie skręcisz w lewo powiedzmy między godziną 8 rano i 8 wieczorem jeśli będziesz zgodnie z powyższym przepisem stał przed sygnalizatorem i czekał na lukę. W praktyce robi się to tak, że wjeżdża się za sygnalizator i czeka aż zapali czerwone. Wtedy auta z przeciwnej strony się zatrzymują i się skręca. Nielegalnie ale inaczej się nie da...
-
Silniki benzynowo-dieslowe... perspektyw rozwoju?
> po czym jest redukcja o 5 biegów, rozpędzenie turbiny, odcinka, znowu zmiana biegu, jednym > słowem szarpanina. Kup sobie auto z manualną skrzynią.
-
Silniki benzynowo-dieslowe... perspektyw rozwoju?
> Porządne V8 z lat 60. na gaźniku lepiej jedzie, niż współczesne turbo o dwa razy > mniejszej przyjemności. Oj, chyba by się tego stwierdzenia obronić nie dało, gdy ktoś zaczął dociekać...
-
szybkie 5d, kombi lub sedan LPG
> Na delikatnym programie co najwyżej może się zbliżyć do osiągów 330i. To się robi program niedelikatny. > Seryjne 330d po lifcie 204KM > jedzie 15km/h wolniej, a od 0 do 180 ma stratę 3,5 sek. Swoim przez 3 lata eksploatacji nie przekroczyłem 220. Te 220 to na moment, bo mi się coś ze źle ustawionymi światłami do tyłka przykleiło na A2. Co za różnica jaka Vmax? Wszystko powyżej 200 jest do wykorzystania teoretycznie. BTW, M57N po sofcie idzie podobno 260-270 licznikowe. > Poza tym diesel... kopie mocno, ale na chwilę. Nie dla mnie. Ogólnie się zgodzę, że diesel kopie na chwilę. Ale nie 3.0 od BMW. Ten ciągnie do odcinki naprawdę dobrze. Nieraz mi odcięło gdy się do tego auta przesiadłem i nie byłem przyzwyczajony. Wierz mi, w trasie te prawie 600Nm ciągnie jak młoda Murzynka.
-
szybkie 5d, kombi lub sedan LPG
> Za te pieniądze nawet bym się nie zastanawiał nad niczym innym niż 330i. Będzie najstarsze, bo > nawet 11-12 lat, ale tym się nie przejmuj. Ma słuszny napęd i bardzo fajny silnik, przy tym > tanie części i dobrze znosi lpg. Osiągi nieporównywalne z 328i. Kup 330 ale D, zrób program. Żadne 330i ci nie podskoczy.
-
Budowa kanalu w garazu - z czego scianki
> Ew. wyspawać "wannę", najlepiej z blachy nierdzewnej > A to - myślę -było by najlepsze rozwiązanie... I jak wody gruntowe podejdą do góry, to mu ta wanna "wypłynie" w górę razem z autem nad nią zaparkowanym Policz objętość wanny, powiedzmy 1,2m szer x 5m dł. x 1,8m wys = 10,8m3. 10,8t - waga wanny... taka siła będzie ją pchała w górę w skrajnym przypadku (poziom wody gruntowej aż do podłogi)
-
Czy to oznaka padu akumulatora
> Jedzie 15km idzie do miasta wraca siada auto zapala wraca 15km zatrzymuje się na 5min gasi > auto,wraca i dupa nie kręci ledwo co podpinają kable odpala i co tu jest grane bo teraz auto > chwilę postało i zapala normalnie?czy to oznaka padu aku złe styki no i co z tymi biegami? Moja druga połowa miała dokładnie taką samą sytuację - odpaliła auto po całym dniu w pracy bez problemu. Pojechała pod sklep i po 5 minutach auto nie zapaliło. Przyczyna - suche cele, tzn. woda wyparowała. Kupiłem wodę demineralizowaną, zalałem, doładowałem i działa.
-
Nowe ceny oc i ac od lutego - ała..
> I marka. Chętniej ukradną używane Audi/BMW za 100.000zł niż nowego Opla za tyle samo. Żaden Opel po opuszczeniu salonu nie jest wart tyle
-
Nowe ceny oc i ac od lutego - ała..
BMW 3 litry, Warszawa Za 2014 zapłaciłem oc 749zł, za 2015 664zł (początek grudnia). Max zniżki, Hestia.
-
50kzł i 4x4 w osobówce + 200KM
>>Chodzi mi po głowię insignia 2.0 160KM Miałem okazję przejechać się parę dni Astrą z tym silnikiem. Muł, muł i jeszcze raz muł. Gdy brałem auto z wypożyczalni to nie wiedziałem jaki ma silnik i jadąc zastanawiałem się co tam jest. Na oko dałem 100 lub 120 koni i byłem w wielkim szoku po zajrzeniu do papierów. To auto po prostu stoi w miejscu, więc jeśli wymagasz żwawości (+-200km w założeniach) to nie polecam, szczególnie, że Insignia jest cięższa i będzie tylko gorzej.
-
Top 30 Sprzedaz Oct-14 - inne gusta niz w EU ... sedan umarl
> Tu masz w porownaniu ze standardowym Combi, nie znajdziesz mi takiego zeby mial tyle miejsca i > zmiescil 5 osob... Do zwykłej Octavii zapakujesz 5 osób i tego Grand Cherokee do bagażnika jeszcze wciśniesz Skoda ma chyba z 600litrów bagażnika. Jeśli mnie pamięć nie myli, to coś o Octavii RS pisałeś jakiś czas temu?
-
Top 30 Sprzedaz Oct-14 - inne gusta niz w EU ... sedan umarl
> SUV, The best dick extension money could buy Wg. mnie zwykłe kombi na bazie sedana pojemniejsze (bagażnik!), wygodniejsze (tylna kanapa SUVa to gorzej niż ławka w poczekalni na dworcu, miałem "przyjemność" z Lexusem LX570), lepiej się prowadzi i mniej kosztuje. SUV to jeśli ktoś na wsi z kiepskim dojazdem / w górach mieszka albo ma <160cm wzrostu lub musi się przed sąsiadami pokazać.
-
Masters Tuning - robił ktoś tam?
Potwierdzam. Robiłem auta chyba u wszystkich poważnych warszawskich tunerów (Masters, Diagtronik x3, Unitronic x2, VTG, MR-motors/R-performance), do których Masters się wg. mnie również zalicza. Na pewno zna się na rzeczy i zapewne nie wygoni gdyby coś nie tak potem było (ja byłem powtórnie, bo mi w ASO serię wgrali na program - Masters zrobił ponownie program bez dopłaty). Musisz się tylko liczyć, że będziesz miał pier....nięcie z dołu, a górę proporcjonalnie słabszą - taki ma styl pisania programów (porównuję do innych, u których byłem).
-
Fotoradar - znowu
> Mi się tego nawet nie chce komentować - złapani za rękę na gorącym uczynku i będą twierdzić, że to > nie ich ręka A ja twierdzę, że cię złapałem na gorącym uczynku jak ruchałeś kozę za stodołą. Mam nawet zdjęcie człowieka, który to robi. Niestety zdjęcie jest od tyłu ale kto by się tym przejmował, przecież to twoja koza, więc domyślnie ty ją posuwasz.
-
Fotoradar z Niemiec
> Podepnę się pod temat: > W czwartek wziąłem auto z parkingu (wcześniej nie ja jechałem, więc nie zwróciłem uwagi na znaki - > wiem, moja wina). Okazało się, że była to strefa 30km/h, ja jechałem nie wiem ile - może było > 40, ale raczej 38-39 wg wyświetlacza - no i błysnęło. Jakiego rzędu są to koszty? Jeśli jechałeś mniej niż 41, to koszty zerowe. 41-50, 100 + 2 pkt.\ EDIT: ups, nie zajarzyłem, że to w niemcowni, a nie u nas...
-
kolejne pytanie o fotoradar
> A ja mam inne pytanie - wiecie czy pomiar i zdjęcie robione jest w tym samym momencie, czy może być > nawet kilka sekund pomiędzy jednym a drugim? > Byłem w zeszłym tygodniu w Pradze, gdzie mi błysneło na czerwono. Tyle że w tym momencie jechałem > może 1-2km/h ponad dopuszczalną prędkość (i to licznikowe). Kilkadziesiąt metrów wcześniej > możliwe jednak, że jechałem kilka km więcej (chociaż pewnie i tak nie więcej niż 10km/h..). Ja tak też miałem. Pstryknęło mi w NL, chociaż jechałem przepisowo - nic nie przyszło.
-
Europa nigdy nie zrozumie amerykańskiej motoryzacji
> A może po prostu dom dobrany na miarę potrzeb. Dokładnie tak jak piszesz. Ale skoro nasze auta (dobrane na miarę potrzeb) to popierdółki, to dla równowagi 100 metrowy "dom" można nazwać np. kurnikiem.
-
Europa nigdy nie zrozumie amerykańskiej motoryzacji
> W mojej okolicy sredni dom ma okolo 100m2 No właśnie o to chodzi - te 100m2 to taki dom, jak 1.2tsi silnik.
-
Europa nigdy nie zrozumie amerykańskiej motoryzacji
> Dom za to może być mały i z tektury. Szach i mat.
-
Europa nigdy nie zrozumie amerykańskiej motoryzacji
> Bardzo fajne auto na autostrady (pomijając spalanie). W PL też dałby radę. Ale np w Cro kilka razy > składałem lusterka w Lacetti mijając się z autem z przeciwka, dlatego w tym roku pojechałem na > wakacje 308ką a nie Epiką Ależ takie auta nie służą ani do jazdy autostradą, ani wąskimi górskimi drogami. Kilka procent posiadaczy mieszka na wsi i monster się przydaje, kilka od czasu do czasu wrzuci rower albo motor crossowy na pakę i pojedzie za miasto poszaleć, natomiast cała reszta wykorzystuje je tylko i wyłącznie do pokazania: zobaczcie jaki jestem successful, stać mnie na taaaakie auto żeby dojeżdżać 15mil do biura, ujowo się tym parkuje, ma właściwości jezdne ciężarówki ale za to chromowane felgi 20" i orurowanie dookoła.
-
Europa nigdy nie zrozumie amerykańskiej motoryzacji
> [...] statement from ppl who never drove one Is Toyota Tundra 5.7 good enouch for that statement?