Napisano 6 Lipca 200719 lat Witam. Miejsce-parking strzeżony gdzie nocuje moje SC. Czas-między poniedziałkiem a czwartkiem tego tygodnia. Otóż moja 4-letnia córka wysiadając z auta majtnęła drzwiami pasażera które to zatrzymały się na drzwiach stojącego obok Golfa II.Wiem moja wina-nie dopilnowałem. Dziś w okolicy południa dostałem telefon z firmy(auto jest oklejone nazwą i numetami tel.) że zgłosił się ktoś komu "uszkodziłem samochód" (jak to zwykle bywa 157834 myśli na sekundę co,jak,gdzie,kiedy ?) zadzwoniłem i młody głosem człowiek poinformował mnie że obiłem mu w dwóch miejscach drzwi bo on był i oglądał bo chodzi codziennie,przyznałem że raz byłem świadomy że mogło się coś takiego zdarzyć ,rozmowa trwała dość płynnie do momentu kiedy zadałem pytanie "co pan proponuje ??"-człowiek się zaczął plątać i nie mógł wykrztusić że chce ŻEBYM POMALOWAŁ MU DRZWI !! Nie nie ale takie rzeczy tylko w Erze , po pierwsze żadna ubezpieczalnia nie podejmie się takiej sprawy a po drugie w ramach przeprosin proponuję podjechać do warsztatu gdzie serwisujemy naszą flotę firmową i prywatną i tam się naprawi uszkodzenie-usłyszał młodzieniec na co odparł- no niby dobry pomysł ale to auto jest zepsute i nie wie kiedy je naprawi bo nie może jezdzić . Jak już będziesz mógł go ruszyć to zadzwoń numer się wyświetlił-rzuciłem na pożegnanie. Zrobiłem wywiad środowiskowy i okazało się że młody człowiek ma jakiegoś starszego pana jako doradcę a ten "robi i igły widły"-jak to określił parkingowy. Wracając przestawiłem moje auto o jeden rząd dalej gdzie nikt nie stoi zrobiłem zdjęcia i czekam. (sam niedawno interweniowałem u pana parkingowego aby zwrócił uwagę na panią której drzwi nagminnie leciały na moje ale żeby taką awanturę wszczynać ??- to niepojete !!) Macie jakieś pomysły co z tym fantem zrobić ??
Napisano 6 Lipca 200719 lat z tego co na szybko zrozumialem to najlepiej jak poczekasz i zrobisz u mechanika floty, wiec czekaj az kolo naprawi auto
Napisano 6 Lipca 200719 lat Chyba se gość jaja robi. Zrób mu najwyżej zaprawki i tyle. Ale żądanie malowania drzwi to lekka przesada PS. Zmniejsz zdjęcia, bo się forum rozciąga.
Napisano 6 Lipca 200719 lat > Witam. > Miejsce-parking strzeżony gdzie nocuje moje SC. > Czas-między poniedziałkiem a czwartkiem tego tygodnia. > Otóż moja 4-letnia córka wysiadając z auta majtnęła drzwiami pasażera > które to zatrzymały się na drzwiach stojącego obok Golfa II.Wiem > moja wina-nie dopilnowałem. > Dziś w okolicy południa dostałem telefon z firmy(auto jest oklejone > nazwą i numetami tel.) że zgłosił się ktoś komu "uszkodziłem > samochód" (jak to zwykle bywa 157834 myśli na sekundę > co,jak,gdzie,kiedy ?) zadzwoniłem i młody głosem człowiek > poinformował mnie że obiłem mu w dwóch miejscach drzwi bo on był > i oglądał bo chodzi codziennie,przyznałem że raz byłem świadomy > że mogło się coś takiego zdarzyć ,rozmowa trwała dość płynnie do > momentu kiedy zadałem pytanie "co pan proponuje ??"-człowiek się > zaczął plątać i nie mógł wykrztusić że chce ŻEBYM POMALOWAŁ MU > DRZWI !! > Nie nie ale takie rzeczy tylko w Erze , po pierwsze żadna > ubezpieczalnia nie podejmie się takiej sprawy a po drugie w > ramach przeprosin proponuję podjechać do warsztatu gdzie > serwisujemy naszą flotę firmową i prywatną i tam się naprawi > uszkodzenie-usłyszał młodzieniec na co odparł- no niby dobry > pomysł ale to auto jest zepsute i nie wie kiedy je naprawi bo > nie może jezdzić . > Jak już będziesz mógł go ruszyć to zadzwoń numer się > wyświetlił-rzuciłem na pożegnanie. > Zrobiłem wywiad środowiskowy i okazało się że młody człowiek ma > jakiegoś starszego pana jako doradcę a ten "robi i igły > widły"-jak to określił parkingowy. > Wracając przestawiłem moje auto o jeden rząd dalej gdzie nikt nie > stoi zrobiłem zdjęcia i czekam. > (sam niedawno interweniowałem u pana parkingowego aby zwrócił uwagę > na panią której drzwi nagminnie leciały na moje ale żeby taką > awanturę wszczynać ??- to niepojete !!) > Macie jakieś pomysły co z tym fantem zrobić ?? Ja mam i wszystkim polecam coś, co się nazywa " OC w życiu prywatnym" - naprawdę warto. Kiedyś o mały włos moja córeczka by w kobietę wjechała wózkiem sklepowym. kiedyś moze rowerem wjechać w samochód, lub poczynić jeszcze inne szkody. Ja sam mogę jadąc rowerem komuś coś uszkodzić, naprawdę warto kupić takie ubezpieczenie.
Napisano 6 Lipca 200719 lat > Witam. > Miejsce-parking strzeżony gdzie nocuje moje SC. > Czas-między poniedziałkiem a czwartkiem tego tygodnia. > Otóż moja 4-letnia córka wysiadając z auta majtnęła drzwiami pasażera > które to zatrzymały się na drzwiach stojącego obok Golfa II.Wiem > moja wina-nie dopilnowałem. I w czym problem? Masz chyba OC, więc napisz mu oświadczenie o zdarzeniu i niech "sąsiad" w normalnym trybie zgłosi szkodę.
Napisano 6 Lipca 200719 lat Podrapałeś auto, napraw...czyżbyś się chciał sianem wykręcić? A może jak mi obijają, to też mogę??
Napisano 6 Lipca 200719 lat Wez mu napisz oswiadczenie i niech idzie do ubezpieczalni. A tam jak mysle potraktuja go odpowienio do wielkosc szkody a Ty bedziesz mial problem z glowy. Czy dobrze pamietam ze jesli wartosc szkody nie przekracza 50% najnizszego wynagrodzenia to TU tym sie nie zajmuje ???
Napisano 6 Lipca 200719 lat > Czy dobrze pamietam ze jesli wartosc szkody nie przekracza > 50% najnizszego wynagrodzenia to TU tym sie nie zajmuje ??? Źle pamiętasz. A jeśli by się nie zajmowało - to tym gorzej dla autora wątku, bo musiałby płacić z własnej kieszeni.
Napisano 6 Lipca 200719 lat > Wez mu napisz oswiadczenie i niech idzie do ubezpieczalni. A tam jak > mysle potraktuja go odpowienio do wielkosc szkody a Ty bedziesz > mial problem z glowy. Czy dobrze pamietam ze jesli wartosc > szkody nie przekracza 50% najnizszego wynagrodzenia to TU tym > sie nie zajmuje ??? To raczej z AC
Napisano 6 Lipca 200719 lat > To raczej z AC Mozliwe. Napisalem bo mi cos w pamieci switalo. W przypadku OC faktycznie byloby to bez sensu
Napisano 6 Lipca 200719 lat Oglądałem zdjęcie(działa tylko pierwszy link), jeśli to jest ta straszna szkoda to facet jest mocno nienormalny, ja mam takich rysek/odprysków powiedzmy kilka, gdybyś mi coś takiego zrobił(zwłaszcza w samochodzie pełnoletnim) to postawiłbyś "flaszkę" i byłoby po sprawie, zwłaszcza, że jesteście sąsiadami, gdybyś mu to zrobił w autku, które dopiero co odebrał z salonu to mógłby się koleś zdenerwować, ale na pewno nie jest to koniec świata. Pozdrawiam BAS ps. Ty mu nie uszkodziłeś samochodu tylko nieruchomość
Napisano 6 Lipca 200719 lat Autor Foto 3 Może w końcu będzie jakiś porządek z tymi zdjęciami wrrrrrrrrrrrr.
Napisano 6 Lipca 200719 lat > Foto 2 Jak widzę faceta auto młode to nie jest. nie brakuje mu odprysków, jak chce na tobie biznes zrobić, to niech idzie w p....
Napisano 6 Lipca 200719 lat > Foto 3 > Może w końcu będzie jakiś porządek z tymi zdjęciami wrrrrrrrrrrrr. Daj gosciowi 20zeta i niech spada na drzewo. Za 10zeta kupi w serwisie lakier zaprawkowy pod kolor w pojemniku takim jak lakier do paznokci
Napisano 6 Lipca 200719 lat > Foto 2 coś mi w tej opowieści nie gra. najpierw piszesz że "jak to zwykle bywa 157834 myśli na sekundę co,jak,gdzie,kiedy ?" a teraz poznajesz które ślady są Twoje!! dziwne
Napisano 6 Lipca 200719 lat > Daj gosciowi 20zeta i niech spada na drzewo. Za 10zeta kupi w > serwisie lakier zaprawkowy pod kolor w pojemniku takim jak > lakier do paznokci W serwisie nie sprzedają lakieru w kolorze przystanków autobusowych w D:) a to autko pewnie widziało już nie jeden lakier:) Pozdrawiam BAS
Napisano 6 Lipca 200719 lat > coś mi w tej opowieści nie gra. najpierw piszesz że "jak to zwykle > bywa 157834 myśli na sekundę co,jak,gdzie,kiedy ?" no w tamtym momencie w ogole nie qmal ze chodzi o parking.. > a teraz > poznajesz które ślady są Twoje!! dziwne chyba jasne, ze te na krawedzi drzwi golfa zrobil sobie sam golf.. uderzajac o kogos/cos jednego jest pewien, bo pamieta sytuacje i to zaznaczyl.. pozdro
Napisano 6 Lipca 200719 lat > Daj gosciowi 20zeta i niech spada na drzewo. Za 10zeta kupi w > serwisie lakier zaprawkowy pod kolor w pojemniku takim jak > lakier do paznokci Jasne , bardzo eleganckie podejście. Stary golf ma dość grubą blache, ja mam Suzuki i blacha jest tak cienka pergamin, każde niewielkie uderzenie w nią - jeden wgniot więcej. Sam bardzo uważam jak otwikeram dzwi, swoich pasażerów też o to proszę ... to chyba mam prawo do K**** nędzy oczekiwać tego samego od innych
Napisano 6 Lipca 200719 lat Albo czekasz i do 'mechanika flotowego" albo malujesz mu drzwi - proste I kit z tym, czy auto ma 2 lata czy 20 - uszkodziłeś napraw (tak żeby auto wyglądało co najmniej tak jak przed Twoją ingerencją). Naprawdę nie rozumie tutaj niektórych na kąciku - jak ktoś pisze, że mu obili drzwiami auto - to psioczą, że powiesili by najchętniej za jajka itp, a jak ktoś pisze, że uszkodził innemu auta to zaraz są rady - niech się leszcze goni Jak Kali ukraść krowa to jest dobrze, ale jak Kalemu uradną krowę to jest źle???
Napisano 6 Lipca 200719 lat > odeślij go do swojego ubezpieczyciela i tyle... > po to masz OC... nie ma to jak kacikowe "zlote mysli" OC obejmuje szkody "w ruchu" ... Taka jak tutaj, to najwyzej "OC w zyciu prywatnym". M.
Napisano 6 Lipca 200719 lat > OC obejmuje szkody "w ruchu" ... Taka jak tutaj, to najwyzej "OC w > zyciu prywatnym". Jak zapali Ci się samochód i spłoną samochody zaparkowane obok to raczej działa OC. Nie da się jechać samochodem bez wsiadania/wysiadania, nie wiem czy nie będzie to tak jak wypadek w drodze do pracy jest traktowany jak wypadek w pracy. Pozdrawiam BAS
Napisano 6 Lipca 200719 lat Jak na razie wszystkie przypadki parkingowego obicia drzwi jakie znam byly traktowane jako "uszkodzenie mienia", a nie "zdarzenie drogowe". M.
Napisano 6 Lipca 200719 lat mi dzisiaj dostawczak rozwalił halogen w poldku na początku tego nie zauważyłem potem zobaczyłem i ściagłem gościa całe 10zł go skroiłem przypuszczam że szkoda w golfie nie jest wiecej warta....
Napisano 6 Lipca 200719 lat > nie ma to jak kacikowe "zlote mysli" > OC obejmuje szkody "w ruchu" ... Taka jak tutaj, to najwyzej "OC w > zyciu prywatnym". > M. bzzzzzztttt Art. 34. 1. Z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, której następstwem jest śmierć, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia bądź też utrata, zniszczenie lub uszkodzenie mienia. 2. Za szkodę powstałą w związku z ruchem pojazdu mechanicznego uważa się również szkodę powstałą: 1) przy wsiadaniu do pojazdu mechanicznego i wysiadaniu z niego; 2) bezpośrednio przy załadowaniu i rozładowaniu pojazdu mechanicznego; 3) podczas zatrzymania, postoju lub garażowania i wszystko jasne
Napisano 6 Lipca 200719 lat > i wszystko jasne Dzieki ! Przyda sie ! Choc na razie jestem na zero - raz na niewiedzy (policji zreszta) ja stracilem, a raz tez ja zyskalem - ale teraz jestem madrzejszy M.
Napisano 6 Lipca 200719 lat > Daj gosciowi 20zeta i niech spada na drzewo. Za 10zeta kupi w > serwisie lakier zaprawkowy pod kolor w pojemniku takim jak > lakier do paznokci Dokładnie. Bo wygląda na to, że koleś szuka jelenia, który mu zasponsoruje malowanie drzwi. A wóz to jakiś rzęch, nawet nie na chodzi
Napisano 6 Lipca 200719 lat > Foto 2 he, dobre.... to co zaznaczyłeś że na 100 % nie twoja zasluga to jest obicie lakieru przez stuknięcie drzwiami.... tylko że stuknol ktoś drzwiami wysiadając z tego golfa, więc i jego też można ścigać za obijanie komuś aut apropo twojego problemu, to tak jak ktoś już napisał.... w tak hmmm.... pełnoletnim aucie drzwi napewno bym nie malował, najwyżej flache postawił.... a i to max
Napisano 7 Lipca 200719 lat > Albo czekasz i do 'mechanika flotowego" albo malujesz mu drzwi - > proste > I kit z tym, czy auto ma 2 lata czy 20 - uszkodziłeś napraw (tak żeby > auto wyglądało co najmniej tak jak przed Twoją ingerencją). > Naprawdę nie rozumie tutaj niektórych na kąciku - jak ktoś pisze, że > mu obili drzwiami auto - to psioczą, że powiesili by najchętniej > za jajka itp, a jak ktoś pisze, że uszkodził innemu auta to > zaraz są rady - niech się leszcze goni > Jak Kali ukraść krowa to jest dobrze, ale jak Kalemu uradną krowę to > jest źle??? ale nie w 20 letnim aucie które nie jeździ, najlepiej jeszcze żeby zrobili w autoryzowanym serwisie wv i nowe drzwi wstawili, bo po szpachlowaniu i malowaniu już nie będą takie jak przed zdarzeniem.
Napisano 7 Lipca 200719 lat > Chyba se gość jaja robi. Zrób mu najwyżej zaprawki i tyle. > Ale żądanie malowania drzwi to lekka przesada a czego ty domagalbys sie w podobnej sytuacji?zaprawek?nie rozsmieszaj mnie
Napisano 7 Lipca 200719 lat > Albo czekasz i do 'mechanika flotowego" albo malujesz mu drzwi - > proste > I kit z tym, czy auto ma 2 lata czy 20 - uszkodziłeś napraw (tak żeby > auto wyglądało co najmniej tak jak przed Twoją ingerencją). > Naprawdę nie rozumie tutaj niektórych na kąciku - jak ktoś pisze, że > mu obili drzwiami auto - to psioczą, że powiesili by najchętniej > za jajka itp, a jak ktoś pisze, że uszkodził innemu auta to > zaraz są rady - niech się leszcze goni > Jak Kali ukraść krowa to jest dobrze, ale jak Kalemu uradną krowę to > jest źle??? howgh...
Napisano 7 Lipca 200719 lat > ale nie w 20 letnim aucie które nie jeździ, najlepiej jeszcze żeby > zrobili w autoryzowanym serwisie wv i nowe drzwi wstawili, bo po > szpachlowaniu i malowaniu już nie będą takie jak przed > zdarzeniem. Gdzie mieszkasz? Podjade pierdzielne drzwiami i zrobie ci zaprawke.. wlasnorecznie
Napisano 7 Lipca 200719 lat > Gdzie mieszkasz? > Podjade pierdzielne drzwiami i zrobie ci zaprawke.. wlasnorecznie dobre
Napisano 7 Lipca 200719 lat > a czego ty domagalbys sie w podobnej sytuacji?zaprawek?nie > rozsmieszaj mnie Jakbym miał 20-letniego złoma nie na chodzie? Raczej nie byłbym na tyle bezczelny, żeby żądać wymiany drzwi.
Napisano 7 Lipca 200719 lat > Gdzie mieszkasz? > Podjade pierdzielne drzwiami i zrobie ci zaprawke.. wlasnorecznie Ja tez ! Ja tez ! M.
Napisano 7 Lipca 200719 lat > nie ma to jak kacikowe "zlote mysli" > OC obejmuje szkody "w ruchu" ... Taka jak tutaj, to najwyzej "OC w > zyciu prywatnym". Bujda na resorach. W ustawie o OC jest wyraźnie napisane, że obejmuje szkody powstałe przy wsiadaniu i wysiadaniu z pojazdu.
Napisano 7 Lipca 200719 lat > Gdzie mieszkasz? > Podjade pierdzielne drzwiami i zrobie ci zaprawke.. wlasnorecznie w moje pierdzielnij i zrób zaprawki bedę bardzo wdzięczny
Napisano 7 Lipca 200719 lat Wygląda na to,że gość chce na Twój koszt naprawić całe drzwi. Zrób najwyżej zaprawki i nic więcej.
Napisano 7 Lipca 200719 lat > Witam. > Miejsce-parking strzeżony gdzie nocuje moje SC. > Czas-między poniedziałkiem a czwartkiem tego tygodnia. > Otóż moja 4-letnia córka wysiadając z auta majtnęła drzwiami pasażera > które to zatrzymały się na drzwiach stojącego obok Golfa II.Wiem > moja wina-nie dopilnowałem. > Dziś w okolicy południa dostałem telefon z firmy(auto jest oklejone > nazwą i numetami tel.) że zgłosił się ktoś komu "uszkodziłem > samochód" (jak to zwykle bywa 157834 myśli na sekundę > co,jak,gdzie,kiedy ?) zadzwoniłem i młody głosem człowiek > poinformował mnie że obiłem mu w dwóch miejscach drzwi bo on był > i oglądał bo chodzi codziennie,przyznałem że raz byłem świadomy > że mogło się coś takiego zdarzyć ,rozmowa trwała dość płynnie do > momentu kiedy zadałem pytanie "co pan proponuje ??"-człowiek się > zaczął plątać i nie mógł wykrztusić że chce ŻEBYM POMALOWAŁ MU > DRZWI !! > Nie nie ale takie rzeczy tylko w Erze , po pierwsze żadna > ubezpieczalnia nie podejmie się takiej sprawy a po drugie w > ramach przeprosin proponuję podjechać do warsztatu gdzie > serwisujemy naszą flotę firmową i prywatną i tam się naprawi > uszkodzenie-usłyszał młodzieniec na co odparł- no niby dobry > pomysł ale to auto jest zepsute i nie wie kiedy je naprawi bo > nie może jezdzić . > Jak już będziesz mógł go ruszyć to zadzwoń numer się > wyświetlił-rzuciłem na pożegnanie. > Zrobiłem wywiad środowiskowy i okazało się że młody człowiek ma > jakiegoś starszego pana jako doradcę a ten "robi i igły > widły"-jak to określił parkingowy. > Wracając przestawiłem moje auto o jeden rząd dalej gdzie nikt nie > stoi zrobiłem zdjęcia i czekam. > (sam niedawno interweniowałem u pana parkingowego aby zwrócił uwagę > na panią której drzwi nagminnie leciały na moje ale żeby taką > awanturę wszczynać ??- to niepojete !!) > Macie jakieś pomysły co z tym fantem zrobić ?? Nie wiem w nad czym tu się zastanawiać.Uszkodziłes - napraw!!Powstal odprysk którego nie da sie spolerować-żeby estetycznie usnąć ten ślad trzeba lakierowac całe drzwi.Nie ważne w tym momencie ile lat ma auto-przed działaniem twojej córki tego odprysku tam nie było.Sam mam leciwe auto o które dbam-auto otrzymało nowy lakier i z takimi jak ty walcze jak z zarazą.Auto jest myte na myjni bezdotykowej,uczulam pasażerów aby pilmowali drzi przy wsiadaniu/wysiadnaiu i nagle ktos ma to wszystko w du...,i niszczy lakier o który na co dzień dbam.Szkode która powstała należy tak usunąć aby nie było po niej śladu - gdybyś mi zaproponował zaprawke to bym cie wyśmiał, facet wogóle się patyczkuje bo ja widząc twoje podejście już bym był z policją chociaż za jej interwencjami nie przepadam ale w tym przypadku wyraźnie próbujesz uniknąć odpowiedzialności.Sprawa jest prosta-zepsułes-napraw tak aby nie było śladu po twojej "działalności"
Napisano 7 Lipca 200719 lat >człowiek się > zaczął plątać i nie mógł wykrztusić że chce ŻEBYM POMALOWAŁ >MU > DRZWI !! Jak inaczej chcesz naprawic takie uszkodzenia bez malowania ? Lakierem do paznokci dwie kropki postawisz ?
Napisano 7 Lipca 200719 lat > Albo czekasz i do 'mechanika flotowego" albo malujesz mu drzwi - > proste > I kit z tym, czy auto ma 2 lata czy 20 - uszkodziłeś napraw (tak żeby > auto wyglądało co najmniej tak jak przed Twoją ingerencją). > Naprawdę nie rozumie tutaj niektórych na kąciku - jak ktoś pisze, że > mu obili drzwiami auto - to psioczą, że powiesili by najchętniej > za jajka itp, a jak ktoś pisze, że uszkodził innemu auta to > zaraz są rady - niech się leszcze goni Masz RACJĘ, ja postąpił bym podobnie jak poszkodowany. Jak Ci ktoś coś zniszczy to niech doprowadzi go do takiego stanu jaki był przed zdarzeniem.
Napisano 7 Lipca 200719 lat > Masz RACJĘ, ja postąpił bym podobnie jak poszkodowany. Jak Ci ktoś > coś zniszczy to niech doprowadzi go do takiego stanu jaki był > przed zdarzeniem. Ale calkowicie nie rozumiem nad czym Wy jeszcze tutaj sie "produkujecie. Sibui podal cytat z odpowednich przepisow mowiacy ze taka szkoda moze byc naprawiona z OC. Kolega pisze "mlodemu-gniewnemu" oswiadczenie o spowodowaniu uszkodzenia lub ewentualnie daje 20zeta na farbe zaprawkowa i temat sie zamyka. Niby dlaczego sprawca mialby z wlasnej kieszeni pokrywac koszt lakierowania calych drzwi, ktore jak widac maja inne uszkodzenia i niekoniecznie przez niego zrobione ???
Napisano 7 Lipca 200718 lat > Niby dlaczego sprawca mialby z wlasnej kieszeni pokrywac koszt > lakierowania calych drzwi, ktore jak widac maja inne uszkodzenia > i niekoniecznie przez niego zrobione ??? Nikt mu nie każe zapłacić za malowanie tych drzwi ! Tylko powinien zgłosić się do poszkodowanego ze swoją polisą. Sprawa była by wyjaśniona. Tylko teraz jest dylemat bo kolega ma zniżki w TU i pojdą się ..........
Napisano 7 Lipca 200718 lat > Nikt mu nie każe zapłacić za malowanie tych drzwi ! Tylko powinien > zgłosić się do poszkodowanego ze swoją polisą. Sprawa była by > wyjaśniona. Tylko teraz jest dylemat bo kolega ma zniżki w TU i > pojdą się .......... Auto flotowe - jak napisał. Jedna szkoda nie powoduje straty zniżek. Poza tym zrobił to dzieciak - potrącić z kieszonkowego
Napisano 7 Lipca 200718 lat > Gdzie mieszkasz? > Podjade pierdzielne drzwiami i zrobie ci zaprawke.. wlasnorecznie nie przeżywaj, też mi gość tak zrobil jak mialem golfa II 18 letniego a ja siedzialem w aucie. To mówię dobra gościu, spoko, zdarza się ale uważaj na przyszłość. potem kumpel stał swoją renówką i też drzwi za mocno otworzył, ale tu było akurat jak na tych poprzednich fotkach więc żadna strata Nie każe nikomu unikać odpowiedzialności, ważne że przyznał się a nie musiał, dogadać się jakoś można i tego trzeba sprubować. Bo ja osobiście nie wyobrażam sobie że za teki odprysk mial komuś kazać drzwi malować w 18 letnim aucie, zwłaszcza że zaprawka wystarczy. a gdybyś ty mi tak zrobił ? hmmm .. jeśli nie było by to specialnie tylko przez przypadek to byś nie musial mi zaprawek robić, sam bym to zrobił bo trochę farby mam i mimo tego że o autko dbam i często myje sprzątam poleruje pucuje głaszcze , silnik i wszystko aż lśni to z takiego powodu bym nie płakał
Napisano 7 Lipca 200718 lat > Bo ja osobiście nie wyobrażam sobie że za teki odprysk mial komuś > kazać drzwi malować w 18 letnim aucie, zwłaszcza że zaprawka > wystarczy. A później jak ktoś ma kolizję, i mu ubezpieczalnia policzy wycenę po zamiennikach części i z amortyzacją rzędu 50%, bo 18 letnie auto, to krzyczy Wiek auta ma tu małe znaczenie. Bardziej stan drzwi przed puknięciem.
Napisano 7 Lipca 200718 lat > A później jak ktoś ma kolizję, i mu ubezpieczalnia policzy wycenę > po zamiennikach części i z amortyzacją rzędu 50%, bo 18 letnie auto, > to krzyczy > Wiek auta ma tu małe znaczenie. Bardziej stan drzwi przed puknięciem. no ja rozumiem i nikomu kolizji nie życzę, piszę co ja bym zrobił i co robiłem z takim samym problemem ps. a przy kolizji jaką mialem golfem to odprysków na drzwiach nie oglądali.... a mimo pogniecionego tylniego pasa i braku zderzaka i tak uznali że nie warto naprawiać i lepiej bym to zezłomowal
Napisano 7 Lipca 200718 lat jak koles od golfa pojdzie do TU to mu jeszcze jako szkode calkowita zalicza
Temat został przeniesiony do archiwum
Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.