Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

naprawa pasów bezpieczeństwa

Featured Replies

Napisano

witam.

W autku mojej żony (kia picanto) pies przegryzł pas kierowcy frown.gif

Niestety za nowy pas bezpieczeństwa wołają ponad 1000zł.

Wiem że na bezpieczeństwie się nie oszczędza... ale może można to jakoś naprawić bez uszczerbku dla bezpieczeństwa?

Może są jakieś firmy które naprawiają takie uszkodzenia? Aż mi się nie chce wierzyć że nie da rady wymienić samej taśmy albo zgodnie ze sztuką zszyć frown.gif

I czy pas kierowcy i pasażera to zwykle to samo (w sensie czy po ewentualnej naprawie, wchodziłaby w grę zamiana pasów stronami - żona i tak zwykle jeździ sama).

Niestety nie wiem czy są to pasy z napinaczami czy bez (da sie to jakoś gołym okiem określić)? Czy jeśli są z napinaczami to czy można je swobodnie wymontować i potem zamontować z powrotem?

Jakiekolwiek rady mile widziane...

BTW, burka nie zabiłem, za bardzo lubię cholerę...

Napisano

> witam.

> W autku mojej żony (kia picanto) pies przegryzł pas kierowcy

> Niestety za nowy pas bezpieczeństwa wołają ponad 1000zł.

> Wiem że na bezpieczeństwie się nie oszczędza... ale może można to

> jakoś naprawić bez uszczerbku dla bezpieczeństwa?

> Może są jakieś firmy które naprawiają takie uszkodzenia? Aż mi się

> nie chce wierzyć że nie da rady wymienić samej taśmy albo

> zgodnie ze sztuką zszyć

> I czy pas kierowcy i pasażera to zwykle to samo (w sensie czy po

> ewentualnej naprawie, wchodziłaby w grę zamiana pasów stronami -

> żona i tak zwykle jeździ sama).

> Niestety nie wiem czy są to pasy z napinaczami czy bez (da sie to

> jakoś gołym okiem określić)? Czy jeśli są z napinaczami to czy

> można je swobodnie wymontować i potem zamontować z powrotem?

> Jakiekolwiek rady mile widziane...

> BTW, burka nie zabiłem, za bardzo lubię cholerę...

moze na szrocie poszukaj confused.gif

Napisano

> witam.

pasy są szyte przecież. zobacz sposób szycia do klamer.

ale ja bym osobście tego nie zrobił

Napisano

na Allegro znajdziesz bez problemu, ze specjalnymi nićmi do zszycia, które wytrzymają przeciążenia jakie są podczas wypadku

Napisano

> na Allegro znajdziesz bez problemu, ze specjalnymi nićmi do zszycia,

> które wytrzymają przeciążenia jakie są podczas wypadku

Pozostaje jeszcze dosyć trudny problem rozmontowania bębna zwijacza, który wprawdzie jest rozbieralny, ale potrzebne są specjalne klucze (na przykład "imbus" ale zamiast sześciokątny to minimalnie owalny), oraz często trzecia ręka nie mówiąc o zdolnościach manualnych. Jeżeli mamy taką możliwość to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby kupić nową taśmę i uszyć pas.

Napisano

IMHO uderzyć w zawodników scigających się w owych Kia'ch; oni i tak mają pasy szelkowe więc im nie są potrzebne bezwładnościowe, ew. zdobyć nr oryginału i porównać cene w Hyundaiu.

Przy cenie 1000 zł zapewne mają "pirotechnikę"

Napisano

> Wiem że na bezpieczeństwie się nie oszczędza... ale może można to

> jakoś naprawić bez uszczerbku dla bezpieczeństwa?

A jak sprawdzisz ze wykonana przez Ciebie naprawa jest odpowiednia. Nie oszczedzaj, tylko kup ten pas.

Napisano

> Pozostaje jeszcze dosyć trudny problem rozmontowania bębna zwijacza,

> który wprawdzie jest rozbieralny, ale potrzebne są specjalne

> klucze (na przykład "imbus" ale zamiast sześciokątny to

> minimalnie owalny), oraz często trzecia ręka nie mówiąc o

> zdolnościach manualnych. Jeżeli mamy taką możliwość to nic nie

> stoi na przeszkodzie, żeby kupić nową taśmę i uszyć pas.

Ie przesadzajmy, w większości przypadków da się wyciągnąć taśmę z bębna bez jego demontażu - wystarczy całkowicie ją rozwinąć, wysunąć z uchwytu lub wyjąć zabezpieczenie i można wyciągać. Ale naprawianie samej taśmy to już chyba ryzykowne. Niciom z Allegro to bym raczej nie wierzył do końca.

Napisano

no akurat na tym nie wolno oszczedzac, ale cena 1000zl to kosmiczna za pas. ja bym nie zaryzykowal szycia pasa domowymi sposobami, ewentualnie moze by sie dalo poszukac podobnego pasa z innego samochodu bardziej popularnego i tanszego, tak zeby klamry pasowaly i mocowanie calego bebna, ale pewnie bedzie ciezko :/ wiem jedno nie kupuj uzywanych pasow na allegro z rozbitych samochodow, chyba ze od kogos znajomego co masz 100% pewnosc ze pas nie byl zapiety podczas wypadku. Nie ma pewnosci ze bedzie dzialal dalej prawodlowo.

PS? Kaganiec dla pieska tez kup smile.gif

Napisano

To pasy do Ceed'a?? Jutro zapytam w pracy, bo robimy maszyny do montażu pasów dla TRW, czy jest możliwość wymiany samego pasa. ALe ostatnio rozmontowywałem bęben (potrzebowałem kawałek sprężyny spiralnej), to jak się zaczął rozwijać, to części pod wszystkimi stolikami szukaliśmy. A sama budowa tego zwijacza to dla mie czarna magia. U nas w firmie tylko 1 gość wie jak to działa, ale te maszyny robi od paru lat. A zapadek, zapadeczek, krzywek, kółek zębatych w tych zwijaczach od metra. Jak masz jeszcze jakąś pirotechnikę, to jest jeszcze ciekawiej.

A tak jeszcze wracając do sameg mocowania pasa. Podejrzewam, że 2-3 krotne nawinięcie go na bęben da już wystarczającą siłę tarcia, żeby pas się nie wyrwal z bębna podczas wypadku. Ze wzoru Eulera to wynika, a skutek tego taki, że wystarczy, żeby marynarz owinął paler cumą ze 3 razy i jest w stanie utrzymać kilkutysieczno tonowy statek.

Napisano

> To pasy do Ceed'a??

Quote:

W autku mojej żony (kia picanto) pies przegryzł pas kierowcy


spineyes.gif

Napisano

> na Allegro znajdziesz bez problemu, ze specjalnymi nićmi do zszycia,

> które wytrzymają przeciążenia jakie są podczas wypadku

A szycie na okrętkę czy fastryga wystarczy? screwy.gif

No już bez przesady z tym szyciem po domach.

Napisano

Już parę lat do pasów bezpieczeństwa nie zaglądałem ale jeśli mnie skleroza nie myli, to bez kłopotu da się wymienić sam pas od innego auta - bez żadnego szycia i nie musi mieć wcale identycznych okuć.

Wystarczy, jeśli będzie tej samej szerokości, conajmniej tak samo długi i nie grubszy - to wszystko jest albo znormalizowane albo bardzo podobne, żaden kłopot.

Typowy pas jest solidnie, dla bezpieczeństwa, szyty tylko w jednym jedynym miejscu - do ucha , którym jest przykręcany do progu przy podłodze.

Drugi koniec jest ucięty i zwykle na gorąco przytopiony, by się nie strzępił.

Metalowe ucha mogą się trochę różnić - bywają prawie płaskie albo zagięte pomiędzy śrubą a podłużna szczeliną na pas.

Wybrać na szrocie podobne.

Od ucha w podłodze pas biegnie do zapięcia - trzeba nawlec oryginalną "wsuwkę" i już.

Potem trzeba przewlec koniec pasa przez ucho na słupku koło ramienia - do szpulki.

W osi szpulki jest szczelina, w którą wkłada się koniec pasa na odpowiednią długość - to się samo zaciśnie po zwinięciu.

Może tam być klin zabezpieczający albo jest tam szycie ale tylko po to, by jakiś grubas (albo dziecko dla zabawy) nie wyciągnął całego pasa,

Na bezpieczeństwo to ewentualne szycie nie ma wpływu, bo w czasie jazdy tam jest nawinięte dobre kilka zwojów i to się samo zaciska (jak ktoś już pisał) dzięki tarciu.

Nie trzeba rozbierać mechanizmu zwijającego, tylko wyciągnąć zepsuty pas, obserwując, jak jest na końcu przewleczony przez w/w szczelinę w szpulce i jak szyty.

Jedyny problem to odpowiednie "nakręcenie" tej szpulki, by potem zwijała cały pas.

Jeszcze jedno - pas daje się wyciągać (albo kręcić szpulką w kierunku rozwijania) tylko wtedy, gdy cały mechanizm zwijający jest ustawiony pod dokładnie takim samym kątem, jak był zamocowany w aucie.

Wewnątrz zwykle jest stalowa kulka w takim płytkim dołku i w normalnej pozycji naciska ona na zwalniacz blokady.

Gdy auto przechyla się albo hamujemy to kulka "wyturla się" z tego dołka i blokada natychmiast unieruchamia szpulę.

Od zachowania się tej kulki właśnie wzięło się określenie: "pasy bezwładnościowe"

Odśrodkowe urządzenie, blokujące szpulę przy szybkim wyciąganiu pasa (na przeglądach czasem tak, w połowiczny sposób, sprawdzają pasy) to tylko dodatkowe zabezpieczenie.

Kulka ważniejsza - w razie kolizji blokuje pas, zanim zacznie się on rozwijać.

Wystarczy przyhamować - pas od razu "trzyma".

Jak za słabo nakręcimy szpulkę to po puszczeniu pasa będzie się tworzyć luźna pętla a jak za mocno to można uszkodzić spiralną sprężynę zwijającą przy wyciąganiu pasa do końca.

Można porównać siłę zwijającą z pasem pasażera.

No cóż - trzeba zajrzeć do szpulki - może zgadza się z moim opisem i szukać taniego, w miarę świeżego pasa, zwracając uwagę na to, co na początku pisałem.

Według przepisów pasów nie powinno się naprawiać, po większej kolizji powinno się wymieniać pasy, nawet, gdy nie widać uszkodzeń - tylko nie słyszałem, by ubezpieczyciele od razu płacili za pasy, nawet gdy wystrzelą poduszki.

Gdy ktoś ma sprawne ręce i potrafi myśleć - można spróbować naprawy, na własne ryzyko.

Napisano

> tylko nie słyszałem, by ubezpieczyciele od razu płacili za pasy,

> nawet gdy wystrzelą poduszki.

Bez problemów płacą, oczywiście jak charakter uszkodzeń wskazuje na konieczność wymiany pasów - jak masz przejechany bok na parkingu to nikt nie będzie cyrków robił.

Napisano

soory za OT ale wydaje mi się bez sensu oszczędzanie na czymś na czym się nie powinno....a co zrobisz jak ci się Airbag przedziurawi?? zaklejich taśmą ?? dajcie sobie spokój.

Napisano

> witam.

> W autku mojej żony (kia picanto) pies przegryzł pas kierowcy

Niestety nie udao mi się dowiedzieć "u źródła", bo grypa panuje. Ale rozmawiałem z montażystą, co zawsze składa te maszyny i mówił, że różnie z tym bywa. On na przykład spotkał się z takimi pasami, w których pas jes przewleczony przez wycięcie w bębnie, potem zawraca i znowu przechodzi przez ten otwór, a w ucho jakie utworzy jest wkładany aluminiowy klips, żeby zabezpieczyć pas przed wyjęciem go całkowicie z bębna. Te dwie czesci pasa są ze sobą zszywane na około i potem jeszcze krzyżowo. Ale czy to tak odpowiada za bezpieczeństwo, to nie wiem - może to tylko zabezpieczenie przed wjęciem. Tak jak piszę, wg mie wystarczy, żeby 2-3 razy pas owinął się wokół bębna i już nie ma c..a we wsi, żeby go wyszarpało.

O, jeszcze jeden przykład - w suwnicach lina nawijająca się na bęben jest przytrzymana tylko 3-4 nakładkami linowymi. Nie można dopuścić do sytuacji w której na bębnie zostanie mniej niż 2-3 (już dokładnie nie pamiętam) zwojów liny. Cała lina utrzymująca kilka ton przenosi obciążenie na bęben tylko poprzez zjawisko tarcia, nikt lin na bębnie nie zaplata.

Napisano

Takich elementów się nie naprawia!!!!!!!!!!!!!!!!! Takie elementy się wymienia na nowe!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Napisano

> Takich elementów się nie naprawia!!!!!!!!!!!!!!!!! Takie elementy się

> wymienia na nowe!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

no mu daj mądralo 1kpln.... nie mowie, by naprawiac ale kupno na szrocie z rozbitka jak najbardziej tak.

Napisano

> no mu daj mądralo 1kpln.... nie mowie, by naprawiac ale kupno na

> szrocie z rozbitka jak najbardziej tak.

Jak rodzicielka miała dzwona (uszkodzona cała lewa strona) Sejkiem, to normalnie kupiłem używkę i przełożyłem.

Także spokojnie można szukać takiego pasa na Allegro czy innym szrocie. waytogo.gif

Napisano

na allegro nie brakuje aut do rozbiórki..

chwila szukania i masz pasy za ułamek tej kwoty...

Napisano

> Jak rodzicielka miała dzwona (uszkodzona cała lewa strona) Sejkiem,

> to normalnie kupiłem używkę i przełożyłem.

> Także spokojnie można szukać takiego pasa na Allegro czy innym

> szrocie.

Używany z samochodu bezwypadkowego to jeszcze rozumiem, ale naprawiać czy szyć to już według mnie głupota.

Napisano

> Używany z samochodu bezwypadkowego to jeszcze rozumiem, ale naprawiać

> czy szyć to już według mnie głupota.

Nie przesadzaj, nie masz o tym pojęcia i tylko w kółko powtarzasz skądinąd słuszne frazesy, ale mimo wszystko skończ już. Pas bezpieczeństwa został u producenta uszyty i zmontowany przez ludzi i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w rozsądny sposób naprawić go nawet w warunkach domowych. Taki pas będzie w pełni wartościowy i bezpieczny.

Napisano

> Nie przesadzaj, nie masz o tym pojęcia i tylko w kółko powtarzasz

> skądinąd słuszne frazesy, ale mimo wszystko skończ już. Pas

> bezpieczeństwa został u producenta uszyty i zmontowany przez

> ludzi i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w rozsądny sposób

> naprawić go nawet w warunkach domowych. Taki pas będzie w pełni

> wartościowy i bezpieczny.

poduszkę powietrzną też sobie zacerujesz ??

pas owszem został zrobiony przez ludzi... ale za pomocą maszyn a to już zmienia postać rzeczy

jakoś nie wyobrażam sobie naprawę tego przez zszywanie

tak jak ktoś wspomniał: tego typu rzeczy się wymienia, a nie naprawia

niestety użytkowanie auta ponosi za sobą koszty, a skoro ktoś dopuścił do zjedzenia przez psa owego pasa, to musi ponieść skutki swego niedopatrzenia

Napisano

Daj spokój. Jak wie lepiej to niech jeździ z pocerowaną poduszką i połatanym pasem. A potem będzie płakał, że pas zrobił z niego kalekę itp.

Naprawdę nie rozumiem ludzi, którzy oszczędzają na swoim i innych bezpieczeństwie.

Napisano

> Nie przesadzaj, nie masz o tym pojęcia i tylko w kółko powtarzasz

> skądinąd słuszne frazesy, ale mimo wszystko skończ już. Pas

> bezpieczeństwa został u producenta uszyty i zmontowany przez

> ludzi i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w rozsądny sposób

> naprawić go nawet w warunkach domowych. Taki pas będzie w pełni

> wartościowy i bezpieczny.

Sam już skończ gdyż nie masz do końca racji. Pas bezpieczeństwa to element chroniący podczas wypadków. Podczas zderzeń siły jakie na niego działają są olbrzymie i idą w tony, więc nie pisz, że naprawa pasów w warunkach domowych da nam pełne bezpieczeństwo gdyż pasy jak są zszywane fabrycznie robione jest to odpowiednią nicią, odpowiednim ściegiem i dodatkowo wszystko jest wyrywkowo badane czy wytrzyma założone w projekci przeciążenia.

I tu Fred77 ma całkowitą rację. waytogo.gif

Napisano

> Nie przesadzaj, nie masz o tym pojęcia i tylko w kółko powtarzasz

> skądinąd słuszne frazesy, ale mimo wszystko skończ już. Pas

> bezpieczeństwa został u producenta uszyty i zmontowany przez

> ludzi i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w rozsądny sposób

> naprawić go nawet w warunkach domowych. Taki pas będzie w pełni

> wartościowy i bezpieczny.

Jak większośc się z Tobą zgadzam.

Spróbuj zszyć sobie pas bezpieczeństwa nicią z allegro (odpowiedni ścieg już sobie dobierz według uznania), potem zawieś sobie nad głową i powieś na nim 6 ton (słownie sześć) jakiegoś obciążenia. Tyle właśnie znosi przeciętny pas bezpieczeństwa zanim się zerwie. Ty przy zderzeniu przy prędkości 70km/h możesz "ważyć" nawet 3 tony. Niech się nie daj Boże okaże, że kiepska z Ciebie krawcowa i...? Wypadek wygląda tak: bezwładnie lecisz w kierunku kierownicy bo nie jestes się w stanie utrzymać na rękach, Wybuchająca w twarz z bliskiej odległości poduszka bezpieczeństwa łamie ci kręgosłup w odcinku szyjnym. Dobrze jesli rodzina zobaczy Cię jeszcze na wózku inwalidzkim, którego koszt przewyższy wartość nowego pasa z ASO. To taki mój wieczorny optymizm. Swojemu kumplowi doradziłbys klejenie łat na pękniętej prezerwatywie?

Napisano

> Nie przesadzaj, nie masz o tym pojęcia i tylko w kółko powtarzasz

> skądinąd słuszne frazesy, ale mimo wszystko skończ już. Pas

> bezpieczeństwa został u producenta uszyty i zmontowany przez

> ludzi i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w rozsądny sposób

> naprawić go nawet w warunkach domowych. Taki pas będzie w pełni

> wartościowy i bezpieczny.

Sam zajmuję się naprawą aut powypadkowych, widziałem juz wiele. Ludzie maja fantzje dokladnie taka jak Ty, ale proszę cie nie pisz takich glupot bo jeszcze ktos to wezmie na powaznie i narobi sobie biedy ok.gifskromny.gif

Napisano

> Ludzie maja fantzje dokladnie taka jak Ty,

Ja mam fantazję, ale też wyobraźnie i trochę zdolności manualnych i możliwości warsztatowych. Nie widzę problemu w wymianie taśmy w pasie bezpieczeństwa, rozebraniu zwijacza i poprawnym zmontowaniu go na poziomie fabrycznym. Ja nie, dlatego o tym napisałem, ale nie dziwi mnie też, że ludzie nie są w stanie tego sami zrobić i tym faktycznie radzę kupić nowy pas albo zlecić naprawę fachowcom. Z technicznego punktu widzenia naprawić da się wszystko zlosnik.gif.

Napisano

Z technicznego punktu widzenia

> naprawić da się wszystko .

tak... napraw przedziurawioną poduszke powietrzną oink.gif

skromny.gif

albo lepiej ...

hartowaną szybę w drzwi .... rozbitą posklejaj hehe.gifok.gif

Napisano

> Ja mam fantazję, ale też wyobraźnie i trochę zdolności manualnych i

> możliwości warsztatowych. Nie widzę problemu w wymianie taśmy w

> pasie bezpieczeństwa, rozebraniu zwijacza i poprawnym

> zmontowaniu go na poziomie fabrycznym. Ja nie, dlatego o tym

> napisałem, ale nie dziwi mnie też, że ludzie nie są w stanie

> tego sami zrobić i tym faktycznie radzę kupić nowy pas albo

> zlecić naprawę fachowcom. Z technicznego punktu widzenia

> naprawić da się wszystko .

1. zwijacza z pirotechnicznym napinaczem nie nalezy rozbierac...

2. fakt tasme przelozyc sie da

3. szycie pasow samemu to glupota lub brak wyobrazni

prosty przyklad:

dasz rade w warunkach domowych przeszyc tak samo jeansy jak to robia w fabryce ???? z zachowaniem wszelkich norm jakosciowych i wizualnych????

co do szycia pasow to prosze bardzo na swoj uzytek to mozesz nawet sobie ze sznurka uplesc, ale nie polecaj tego nikomu...

Napisano

> Z technicznego punktu widzenia

> tak... napraw przedziurawioną poduszke powietrzną

> albo lepiej ...

> hartowaną szybę w drzwi .... rozbitą posklejaj

wszystko sie....

jak to mawia jden z moich mechanikow:

" czlowiek ,czlowieka zrobil to i maszyne naprawi " zlosnik.gif

Napisano

> Takich elementów się nie naprawia!!!!!!!!!!!!!!!!! Takie elementy się

> wymienia na nowe!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

A gwarantuje Ci że się gruuuuubo mylisz

Napisano

> wszystko sie....

> jak to mawia jden z moich mechanikow:

> " czlowiek ,czlowieka zrobil to i maszyne naprawi "

Dokładnie ok.gif

Jeżeli mamy porządne nici i wiedzę na temat szycia, to można skuteczne naprawić takie pasy ok.gif

Teść nie raz sam robił pasy (przerabiając z innych modeli), bo kiedyś, ze wszystkim był kłopot.

Ostatnio nawet przeszywał klamrę w CC.

No, ale mój Teść z kilkudziesięcioletnim stażem mechanika to pewnie ignorant i niedouk grinser006.gif

Napisano

> A gwarantuje Ci że się gruuuuubo mylisz

naprawdę... ludzie!! bez przesady. na czym Wy chcecie oszczędzać??

na forum siedzi sobie tutaj koleś, co sprzedawał auto ze spawanymi alufelgami, których zdjęć pękniętych nie będę tutaj przedstawiał. jak była skonstruowana oferta sprzedaży, to też nie przedstawię... niech się mu to odbija czkawką, jak ktoś taki szjas kupił (w dobrej wierze)

tak trudno ze szrota kupić pas??

a zresztą

pict0026as7.jpg

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.