Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

h7 vs elektryka stilo

Featured Replies

Napisano

Witam,

/1.9 JTD 2003/

jakiś czas temu czytałem na forum na temat dodatkowego zabezpieczenia montowanego przez ASO w celu wyeliminowania nadmiernych przepięć elektrycznych skutkujących przepalaniem się h7.

Z tego co pamiętam ten problem dotyczył modeli do 2003. Sądziłem, że mój egzemplarz jest pozbawiony tego mankamentu jednakże światła mijania, znaczy żarówki, przepalają mi się od 3 do 1 miesiąca.

Czy ktoś z Was testował owo zabezpieczenie i gdzie możne je kupić w rozsądnej cenie?

Z góry dzięki,

pozdrawiam.

Napisano

A nie masz przypadkiem jakichś bluevision czy nightbreaker?

Te podobno padają właśnie średnio co 3 miesiące.

Napisano

Też mam auto z 2003 i większych problemów z żarówkami nie mam. Może odpalasz silnik przy włączonych światłach?

Napisano

Quote:

Czy ktoś z Was testował owo zabezpieczenie i gdzie możne je kupić w rozsądnej cenie?


Skontaktuj sie z PaDo ! ok.gif

Napisano

> Też mam auto z 2003 i większych problemów z żarówkami nie mam. Może

> odpalasz silnik przy włączonych światłach?

właśnie chyba tak odpalając działają najdłużej niewiem.gif ostatnio był temat i pisali koledzy, że jak się włącza i wyłącza światła to się szybciej palą niż jak się zostawi przełącznik w spokoju hmm.gif

Napisano

> właśnie chyba tak odpalając działają najdłużej ostatnio był temat i pisali koledzy, że jak się włącza i wyłącza światła to się szybciej palą niż jak się zostawi przełącznik w spokoju

Być może jest to subiektywne odczucie, ostanie dwie żarówencje (ostatnia wczoraj sciana.gif szczęśliwie prawa zlosnik.gif) spaliłem w ten sposób, tzn. grzałem rano auto coby odmarzło, spalenie nastąpiło w momencie włącz / wyłącz przełącznikiem ok.gif

Napisano

spalenie nastąpiło w

> momencie włącz / wyłącz przełącznikiem

czyli jestes kolejnym ktory tak fajczy zarowki.

Nie dotykac manetek i bedzie spokoj na rok-dwa old.gif

Napisano

> Nie dotykac manetek i bedzie spokoj na rok-dwa

Nie dotykam, jednak grzejąc auto na postoju ręka niejako sama idzie, w końcu świecące żyrandole w takiej sytuacji trochę nie teges wink.gif

Napisano

> Nie dotykam, jednak grzejąc auto na postoju ręka niejako sama idzie,

> w końcu świecące żyrandole w takiej sytuacji trochę nie teges

ja się już przyzwyczaiłem, że manetki nie ruszam do tego stopnia, że jak od mechanika odbieram auto, to potem w drodze mi migają, że mam se światła włączyć grinser006.gif

Napisano

> Też mam auto z 2003 i większych problemów z żarówkami nie mam. Może

> odpalasz silnik przy włączonych światłach?

Też mam auto z 2003, odpalam z włączonymi światłami i ....

problemów z żarówkami nie mam. smile.gif

Drugi rok jeżdżę z żarówkami Bosch Daytime ok.gif

Napisano

> czyli jestes kolejnym ktory tak fajczy zarowki.

Żarówki zazwyczaj się przepalają w momencie włączania/wyłączania. Sporadycznie zdarza się to w czasie świecenia. Niezależnie od tego czy są to żarówki w domu, w aucie czy innym urządzeniu. One tak mają. wink.gif Samo włączanie przełącznikiem nie ma tu IMHO nic do rzeczy. 270751858-jezyk.gif

Oryginalne żarówki (GE) jakie miałem w stilaku wytrzymały 4 lata i około 40kkm. Obecne żarówki (Philips LongLife) mają już trzeci rok i ok. 20 kkm nalotu. Światła zapalam i gaszę zawsze gdy silnik pracuje, bo nie lubię gdy coś mi zjada akumulator. zlosnik.gif

Napisano

Ja obecnie założyłem Boscha hehe.gif Long life +50% .... po Philipsach Blue coś tam 50% / Osram Night coś tam +90% / GE + 30% / Helli to ostatnia deska ratunku angryfire.gif

Napisano

Witam,

Aby zobrazować moment rozruchu klasycznej żarówki przedstawiam poniżej oscylogram. Jest to przebieg prądu w chwili załączenia (co prawda sinus, dla naszych rozważań nie ma znaczenia ). Można zobaczyć ile razy prąd rozruchu jest większy od prądu znamionowego, oraz czas rozruchu (działka 50 ms).

281975607-1.gif

Jak widać sam moment rozruchu jest "zabójczy" dla żarówki. Włókno musi znosić 3-krotne przeciążenia. A im większe napięcie tym większy prąd.

post-115567-1435250007038_thumb.gif

Napisano

>... Włókno

> musi znosić 3-krotne przeciążenia. A im większe napięcie tym

> większy prąd.

hmmm, to jak wytlumaczyc fakt ze kiedy zarowki swieca sie caly czas nawet przy zapalaniu to pala sie rzadziej niz przy wlaczaniu ich przlacznikiem przy juz zapalonym autku? hmm.gif

Wynika z tego ze mimo iz prad jest 3 razy wiekszy to i tak to zniosa za kazdym razem niewiem.gif

Napisano

> hmmm, to jak wytlumaczyc fakt ze kiedy zarowki swieca sie caly czas

a że tak spytam blondynkowato, czy wykres pokazuje też, jakie działa napięcie na żarówkę, jak jest zapalana przez manetkę? niewiem.gif

Napisano

> hmmm, to jak wytlumaczyc fakt ze kiedy zarowki .....<

Włokno żarówki ma charakter rezystancyjny, czyli prąd jest proporcjonalny do napięcia. Jeżeli teraz załączymy żarówki przed rozruchem to napięcie bedzie wynosiło 12 V. A gdy załączymy po rozruchu to mamy napiecie na zarówkach ok 14 V (altek już pracuje). Czyli różnica wynosi 2 V ( a więc większy prąd ). Część użytkowników ratuje się w ten sposób, że montuje przewód oporowy lub diody prostownicze aby właśnie zniwelować te 2 V.

Napisano

U mnie osytatnio 3 zarówki przepaliły się wtedy gdy auto już pracowało a ja włączyłem światła.....

Śmiem twierdzic, ze takie działanie jest zabujcze dla żarówek

Dlaczego

A no dlatego:

W momencie przekręcenia kluczyka mamy jakies 12,4 V w instalacji. Żarówki wiec jeśli są włączone to sie wstepnie podgrzewają ( włókna ). nastepnie kręcimy rozrusznikiem i spada nam napięcie do 11 - 10 V .... auto zapala i ładowanie 13,5 -14 V żarówki juz maja nagrzane włókna więc sie nie przepalają....

W przeciwnym przypadku zimne włukno dostaje 13,5 -14 V i nagle rozgrzewa się z -10C do ponad 1000 C.... no i pada ...

Napisano

> a że tak spytam ..... <

Wykres pokazuje tylko przebieg prądu. Przy źródle typu akumulator napięcie jest stałe (jego wartość ani kształt się nie zmieniają)

Napisano

> Śmiem twierdzic, ze takie działanie jest zabujcze dla żarówek

> maja nagrzane włukna więc sie nie przepalają....

> W przeciwnym przypadku zimne włukno dostaje 13,5 -14 V i nagle

Lisku, dywagacje poprawne ale zabójcze dla włókna biglaugh.gif

zainstalujcie sobie Firefoxa, to nie bedziecie na foróm takih błenduf robić

Napisano

> Lisku, dywagacje poprawne ale zabójcze dla włókna

Za iście prawdę powiadasz wink.gif

Napisano

> Wykres pokazuje tylko przebieg prądu.

Nie mówie "nie" ale ciekaw byłbym wykresu zmian parametrów prądu (sorry, nie jestem kwalifikowanym elektrykiem 270751858-jezyk.gif) w sytuacji rozruchu silnika z włączonymi światlami. Innymi słowy jak "waha" sie prąd w momencie kręcenia rozrusznikiem. hmm.gif Pisze dlatego, że moje problemy zasadniczo ustały po zaprzestanu odpalania na swiatłach. Właczam je dopiero po "check ok". cool.gif

Napisano

> Nie mówie "nie" ale ciekaw byłbym .....<

W momencie kręcenia rozrusznikiem nie będzie wahań prądu ponad znamionowy (czyli ten ustalony), będą wahania w dół.

Taki duży prąd udarowy występuje wtedy gdy załączamy zimną żarówkę.

Ciekawe dlaczego u Kolegi jest poprawa przy załączaniu żarówek po rozruchu niewiem.gif. U większości Kolegów jest odwrotnie (też odpalam na światłach i jak na razie mam spokój).

Napisano

Być może dzieje się tak przy słabym akumulatorze. Mój taki właśnie jest. Parę razy odpaliłem z zapalonymi światłami - zawsze alternator failure. Odpalanie bez świateł powoduje ten failure tylko rano. Przy włączonych światłach failure był zawsze.

Napisano

Beee sciana.gif u mnie też się przepalają nagminnie H7, na równi z H1 na których jeżdżę w dzień. Nie wiem co począć

Napisano

slaby aku to tylko pochodna zwalonego alternatora ktory nie laduje .

Napisano

> U większości Kolegów jest odwrotnie.

a u mnie podobnie jak u kolegi BORO81. dwa lata jeździłem poprzednim stilaczem i włączałem lampki dopiero po odpaleniu silnika i przepaliły się obie tylko raz (w odstępie 5 dni), ale miały prawo, ze starości.

w obecnym mam założone xenony, które też odpalam dopiero na chodzącym silniku i na razie nie ma problemów

Napisano

> slaby aku to tylko pochodna zwalonego alternatora ktory nie laduje .

Sprawdzałem przez gniazdo zapalniczki. Tydzień temu 11,6V przy pierwszym porannym odpaleniu. Potem od razu 14,3. Po naładowaniu prostownikiem 12,6V przy pierwszym, później znów ponad 14V. Przed ładowaniem nagminne fuel sensor error, high coolant i low oil press oraz oczywiscie alternator flr. Po naładowaniu już tylko alernator failure i low oil press. Przed ładowaniem elektryk obciążył aku i spadło do 8,5 i wolno chyba chciał spadać dalej. Po naładowaniu i obciążeniu zatrzymał się na 9,5V. Niedługo cieplejsze dni powinny się zacząć, więc jeszcze chyba pociągnie.

Z dotychczasowego badania uważam, że alternator zachowuje się ok. Ale na pewno zastanawia mnie to, że padł aku, bo to Banner. A auto nawet alarmu nie ma, żadnego dodatkowego obciążenia.

Napisano

> Ciekawe dlaczego u Kolegi jest poprawa przy załączaniu żarówek po

> rozruchu . U większości Kolegów jest odwrotnie (też odpalam na

> światłach i jak na razie mam spokój).

Może solucja powinna brzmieć - włączyć kluczyk na pozycje MAR, włączyć światła, odczekać kilka sek na ich rozgrzanie, wyłączyć światła, włączyć silnik, włączyć światła. Procedura niczym odpalanie Boinga 737 wink.gif

Ostatnio gdy u mnie się przepaliła to było właśnie w momencie wł. świateł na pracującym silniku.

Napisano

> Może solucja powinna brzmieć - włączyć kluczyk na pozycje MAR,

> włączyć światła, odczekać kilka sek na ich rozgrzanie, wyłączyć

> światła, włączyć silnik, włączyć światła.

To moze ja jeszcze inna teorie postawie. Jak przekrecam manetke to nastepuje przeskok iskry bo styki zasniedzialy i to zabija zarowke ;D

.... wiem jestem laikiem 270751858-jezyk.gif

Napisano

> włączyć kluczyk na pozycje MAR,

> włączyć światła, odczekać kilka sek na ich rozgrzanie, wyłączyć

> światła, włączyć silnik, włączyć światła.

Dobre, zwłaszcza w zimie waytogo.gif Dwie pieczenie na jednym ogniu: rozgrzanie żarówek i "rozruszanie" akumulatora. Sam nigdy się w uzasadnienie tego procesu nie zagłębiałem, ale włączanie na kilka sekund świateł lub innego odbiornika prądu przed zapalaniem auta radzi wielu doświadczonych kierowców i mechaników.

Ja osobiście też kilka razy "wyratowałem" się w zimie tym sposobem (raz pamiętam było -35*C, autko marki Fiat, model "cienki", wersja "młoda siedemsetka" -czyt. young, 700ccm- biglaugh.gif nocowało na polu, a i tak zapaliło brawo.gif) i również polecam.

Co do Stilo, światła zapalam praktycznie zawsze po uruchomieniu silnika "z manetki", a mimo to (dzięki temu?) od prawie roku (czyt.: od momentu nabycia auta) "poszły" mi tylko dwie "postojówki" z tyłu: widać po nich było, że jeszcze oryginalne, więc to na 99% było ze zwykłej starości, a nie skoku napięcia.

Napisano

ja zakodowalem wersje zeby wrecz mignac dlugimi biglaugh.gif celem pobudzenia aku przed rozruchem zeby.GIF

Napisano

> Co do Stilo, światła zapalam praktycznie zawsze po uruchomieniu

> silnika "z manetki

Ja również tak samo postępuję i przez 4 lata 35kkm spaliła mi się jedna H7.

Napisano

> Dobre, zwłaszcza w zimie Dwie pieczenie na jednym ogniu: rozgrzanie

> żarówek i "rozruszanie" akumulatora.

Fakt - kiedyś tak odpaliłem Ticolca ze słabym aku. Z 40sek świecenia światłami mijania, odczekać z 1 ,2 min i zapalił...

Napisano

> ja zakodowalem wersje zeby wrecz mignac dlugimi celem pobudzenia

> aku przed rozruchem

Wyobraź sobie sytuację, że stoisz na parkingu. Jest ciemno (bo w zimie długo jest ciemno i wcześnie też robi się ciemno). Po przeciwnej stronie prakingu stoi inne auto (mesiu, beema czy audica). Nie widząc kto siedzi za kółkiem (a siedzieć może "krótkoszyjny" osobnik płci tej samej) też będziesz mrugał długimi? busted.gifhahaha.gif

Dlatego jednak (pomijając kwestię np. świecenia innym do oczu/okien gdy mowa o parkinu w mieście) osobiście wolę na kilka sekund włączyć mijania, niż mrugać długimi biglaugh.gif20.GIF

Napisano

Ja jeżdżę 2002 rocznikiem. Gdzie się wyłącza światła?

Przez 3 lata 1 komplet żarówek zużyłem. Zostawcie wyłączniki w spokoju.

Pozdrawiam

Napisano

> Ja jeżdżę 2002 rocznikiem. Gdzie się wyłącza światła?

> Przez 3 lata 1 komplet żarówek zużyłem. Zostawcie wyłączniki w

> spokoju.

Ale o so hodzi Zofio? jakby zapytał nasz Ojciec Mocherator biglaugh.gif

Ja też nie wyłączam świateł ok.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.