Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Niskie spalanie dzięki "Pulse & Glide'

Featured Replies

Napisano

Witam

Trafiłem ostatnio na kilka amerykańskich stronek dot. tego, jak uzyskać niskie spalanie. Jedną z technik jest "Pulse & Glide" co na polski można by przetłumaczyć jako "przyspiesz i tocz się".

W skrócie chodzi o to, żeby zamiast jechać ze stałą prędkością np. 80km/h, rozpędzać się od 70 do 90, po czym toczyć się bez gazu aż zwolnimy do 70 i znowu przyspieszamy(dynamicznie).

Testował ktoś to ? W mieście ciężko, ale w trasie można spróbować.

Napisano

> W mieście ciężko, ale w trasie można spróbować.

Coś w tym może być, chociaż fizyki nie da się oszukać i sprawność całego samochodu pozostanie na zbliżonym poziomie co by z nim nie robić. Jeden fakt jest tutaj niezaprzeczalny - lepiej jest ruszyć z buta i potem "podtrzymywać" uzyskaną prędkość, niż ruszać jak to się mówi delikatnie, powoli i stopniowo przyspieszać ciągnąc na każdym biegu.

Napisano

Chyba nawet niedawno była już dyskusja w tym temacie. Może rzeczywiście taki sposób poruszania się autem pozwoli zejść ze zużyciem paliwa ale sama technika jest dla mnie idiotyczna. Rozpędzamy-zwalniamy-rozpędzamy-zwalniamy. Podejrzewam, że podobny o ile nie lepszy wynik przyniesie spokojna, równa jazda i przewidywanie sytuacji na drodze i hamowanie silnikiem niż takie głupoty.

Napisano

Jechałem kiedyś jako pasażer z miłośnikiem tej techniki. sciana.gif Czy to takie oszczędne to nie wiem, ale wkur..jące na pewno! zlosnik.gif

Napisano

> Jechałem kiedyś jako pasażer z miłośnikiem tej techniki. Czy to

> takie oszczędne to nie wiem, ale wkur..jące na pewno!

No dokładnie. ok.gif

Napisano

> Witam

> Trafiłem ostatnio na kilka amerykańskich stronek dot. tego, jak

> uzyskać niskie spalanie. Jedną z technik jest "Pulse &

> Glide" co na polski można by przetłumaczyć jako "przyspiesz i

> tocz się".

> W skrócie chodzi o to, żeby zamiast jechać ze stałą prędkością np.

> 80km/h, rozpędzać się od 70 do 90, po czym toczyć się bez gazu

> aż zwolnimy do 70 i znowu przyspieszamy(dynamicznie).

> Testował ktoś to ? W mieście ciężko, ale w trasie można spróbować.

Przeciez to jakas bzdura.

Co z tego ze przez chwile masz zdjeta noge z gazu i odciety doplyw paliwa skoro za chwile i tak nadrobisz tą oszczędność z nawiązką przy przyspieszaniu... nie kumam zupelnie gdzie tu ma byc oszczednosc...

juz ekonomiczniej bedzie jechac ze stala predkoscia, z dawka paliwa potrzymujacą tylko tą prędkość.

Napisano

>

> Testował ktoś to ? W mieście ciężko, ale w trasie można spróbować.

kiedyś z ciekawości próbowałem waytogo.gif

cierpliwości starczyło mi na jakieś 10 km rotfl.gifrotfl.gif

nigdy więcej żadnych ecodrivingów sciana.gifsciana.gifsciana.gif

od tego jest gaz i hamulec żeby ich używać waytogo.gif

Napisano

Panie hehe.gif ale jaka radość z zaoszczędzonego litra paliwa by byłahahaha.gif

Napisano

> Panie ale jaka radość z zaoszczędzonego litra paliwa by była

Całe 0,3 litra na setkę oink.gif

Napisano

> Panie ale jaka radość z zaoszczędzonego litra paliwa by była

jako że nie rejestruję spalania to oszczędności żadnej bym nie zauważył rotfl.gif

Napisano

> jako że nie rejestruję spalania to oszczędności żadnej bym nie

> zauważył

Zgodnie z, w sumie słuszną zasadą, "ile wleję - tyle spali" zlosnik.gif

Napisano

> Zgodnie z, w sumie słuszną zasadą, "ile wleję - tyle spali"

oczywiście waytogo.gif

znam mniej więcej zasięg na pełnym zbiorniku i jedynie spalanie dwa razy większe zwróciłoby moją uwagę

a różnica 10/11 jest nie do wychwycenia

Napisano

> Chyba nawet niedawno była już dyskusja w tym temacie. Może

> rzeczywiście taki sposób poruszania się autem pozwoli zejść ze

> zużyciem paliwa ale sama technika jest dla mnie idiotyczna.

> Rozpędzamy-zwalniamy-rozpędzamy-zwalniamy. Podejrzewam, że

> podobny o ile nie lepszy wynik przyniesie spokojna, równa jazda

> i przewidywanie sytuacji na drodze i hamowanie silnikiem niż

> takie głupoty.

Właśnie jak sie to robi umiejętnie to nie ma zadnego szarpania , ba nawet chwilowe paro sekundowe puszczeni gazu nie powoduje spadku prędkości . Cały pic w tej technice polega na nie dopuszczeniu do nadmiernego zwolnienia , inna sprawa ze też duzo moze zależeć od charakterystyki silnika tj. kompreski a co zatym idzie reakcji na puszczenie gazu .

Napisano
  • Autor

> Rozpędzamy-zwalniamy-rozpędzamy-zwalniamy. Podejrzewam, że

> podobny o ile nie lepszy wynik przyniesie spokojna, równa jazda

> i przewidywanie sytuacji na drodze i hamowanie silnikiem niż

> takie głupoty.

Mi też się wydawało, że lepszy wynik da utrzymywanie prędkości, a to chyba jednak nie prawda - lepiej jest przyspieszać i zwalniać.

W nocy można się pobawić, bo w dzień to bym angryfire.gif dostał jadąc za takim zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Przeciez to jakas bzdura.

Poczytaj najpierw, sam sprawdź, tak się osiąga najniższe spalanie.

Też mi się to wydawało bzdurą, ale fizyki nie oszukasz, silnik dużo wydajniej zamienia paliwo na energię jak jest mocno obciążony (przyspieszanie) niż jak utrzymuje prędkość.

Napisano

> Poczytaj najpierw, sam sprawdź, tak się osiąga najniższe spalanie.

> Też mi się to wydawało bzdurą, ale fizyki nie oszukasz, silnik dużo

> wydajniej zamienia paliwo na energię jak jest mocno obciążony

> (przyspieszanie) niż jak utrzymuje prędkość.

Ok, być może to właśnie gwarantuje najniższe spalanie paliwa ale tak jak już wcześniej napisałem: czy taka jazda jest praktyczna, przyjemna, bezpieczna, wygodna? Na pewno nie.

Napisano

> Poczytaj najpierw, sam sprawdź, tak się osiąga najniższe spalanie.

> Też mi się to wydawało bzdurą, ale fizyki nie oszukasz, silnik dużo

> wydajniej zamienia paliwo na energię jak jest mocno obciążony

> (przyspieszanie) niż jak utrzymuje prędkość.

Hmmm, no w sumie jest tu jakas logika.

A tak zartobliwie:

moze przed kazdym przyspieszeniem powinno sie redukcje robic? smile.gif Pewnie wtedy jeszcze bylo by ekonomiczniej? smile.gif

Mysle ze to sa te rejony przy ktorych powinno sie juz rozwazyc kupno skutera a nie samochodu wink.gif

Napisano

> Jechałem kiedyś jako pasażer z miłośnikiem tej techniki. Czy to

> takie oszczędne to nie wiem, ale wkur..jące na pewno!

Jeśli ktoś jest wrażliwy to może puścić bardzo ładnego pawia smile.gif

Napisano

> Ok, być może to właśnie gwarantuje najniższe spalanie paliwa ale tak

> jak już wcześniej napisałem: czy taka jazda jest praktyczna,

> przyjemna, bezpieczna, wygodna? Na pewno nie.

Powiem dosadniej, trzeba miec niezle fałdy w glowie poukladane zeby jezdzic w ten sposob przez dluzszy czas. Mi sie nie udaje jednego baku spalic jezdzac delikatnie, a co dopiero tak skokowo. Gdybym na trasie spotkal takiego eksperta co jezdzie 70-90-70-90-70-90 to chyba bym oszalał. hehe.gif

Napisano
  • Autor

> Ok, być może to właśnie gwarantuje najniższe spalanie paliwa ale tak

> jak już wcześniej napisałem: czy taka jazda jest praktyczna,

> przyjemna, bezpieczna, wygodna? Na pewno nie.

To już zależy od kierowcy. Ja to traktuję raczej jako ciekawostkę, ale sprawdzę czy to coś daje.

Napisano
  • Autor

> Powiem dosadniej, trzeba miec niezle fałdy w glowie poukladane zeby

> jezdzic w ten sposob przez dluzszy czas. Mi sie nie udaje

> jednego baku spalic jezdzac delikatnie, a co dopiero tak

> skokowo. Gdybym na trasie spotkal takiego eksperta co jezdzie

> 70-90-70-90-70-90 to chyba bym oszalał.

Wyprzedasz i zapominasz, on nie pojedzie szybciej niż 100 wink.gif

Napisano

Bombowo się za kimś takim jedzie w trasie. Polecam szczególnie tym którzy chcą osiągnąć najwyższy stopień cierpliwości zlosnik.gif

Napisano

> No dokładnie.

miałem przyjemność jeździ autobusem, z kierowcą który tak oszczędzał - było to naście lat temu

furious.gif można było dostać po 5min jazdy grinser006.gif

IMO zaoszczędzi na paliwie - a ile wcześniej padnie sprzęgło spineyes.gif

Napisano

> Powiem dosadniej, trzeba miec niezle fałdy w glowie poukladane zeby

> jezdzic w ten sposob przez dluzszy czas. Mi sie nie udaje

> jednego baku spalic jezdzac delikatnie, a co dopiero tak

> skokowo. Gdybym na trasie spotkal takiego eksperta co jezdzie

> 70-90-70-90-70-90 to chyba bym oszalał.

A przy 130-120, 130-120 itd te oszalejesz? A z górki nawet więcej? Nawet nie zauważysz że ktoś tak jedzie hehe.gif

Spalanie jest takie samo ja przy tzw spokojnej jeździe i płynnym przyspieszaniu ale jadąc do 90/h. A 0.5l/100 piechotą nie chodzi jak robisz miesięcznie 3-4tysiace.

Napisano

> A przy 130-120, 130-120 itd te oszalejesz? A z górki nawet więcej?

> Nawet nie zauważysz że ktoś tak jedzie

Serio??

Napisano

Mit.

Testowane kiedyś w Top Gear, nalali identyczne ilości paliwa i testowali którym sposobem zrobi się więcej okrążeń toru.

Wyszło praktycznie to samo, różnice procentowo można było liczyć w promilach, więc bez praktycznego wpływu na spalanie.

Napisano

> Testował ktoś to ?

Idea jest taka ze jednym z powodow dla ktorych zuzycie paliwa jest wieksze jest opor powodowany przez przepustnice - silnik musi zmarnowac sporo energii zasysajac powietrze przez ledwo otwarta przepustnice. Wiec z WOT (wide open throttle) mozna zmniejszyc te opory.

Ale:

a) wiele komputerow uzna to jako "gwaltowne" przyspieszanie = wstrzyknie wiecej paliwa

b) w automatach nastapi redukcja biegu na nizszy = wieksze zuzycie paliwa

c) opory rosna z kwadratem predkosci = jadac polowe trasy 90 i polowe 70 spalimy wiecej niz jadac cala trase 80.

Wiec nie, jak chcesz oszczedzic to lepiej po prostu jechac mozliwie wolno na jak najwyzszym biegu.

Napisano

> Proponuje przesiąść sie na rower - będzie najtaniej.

problem dalej pozostanie - ma być tanio cfaniaczek.gif to jak jechać żeby się nie spocić i na pranie ciuchów wydać jak najmniej

a tak na serio to oczywiście nie dowiemy się całej prawdy pewnie różnice będą niemierzalne - co oszczędzisz katując się po trasie to wypalisz w pierwszym korku

Napisano

Dwa lata temu wracaliśmy z wakacji niemiecką autostradą. Prowadziła moja żona właśnie w ten sposób (oczywiście trochę szybciej) co mnie trochę denerwowało. Na pytanie dlaczego tak jedzie odpowiedziała, że obserwuje komputer pokładowy i w ten sposób mniej pali zlosnik.gif

Napisano

> Mit.

> Testowane kiedyś w Top Gear, nalali identyczne ilości paliwa i

> testowali którym sposobem zrobi się więcej okrążeń toru.

> Wyszło praktycznie to samo, różnice procentowo można było liczyć w

> promilach, więc bez praktycznego wpływu na spalanie.

Potwierdzam, widziałem ten odcinek. Były trzy próby.

1. Z butem w podłodze spalił najwięcej

2. Rozpędzanie i puszczanie na luz spalił mniej

3. Jednostajna jazda ze stałą prędkością, spalił najmniej.

Napisano

> Dwa lata temu wracaliśmy z wakacji niemiecką autostradą. Prowadziła

> moja żona właśnie w ten sposób (oczywiście trochę szybciej) co

> mnie trochę denerwowało. Na pytanie dlaczego tak jedzie

> odpowiedziała, że obserwuje komputer pokładowy i w ten sposób

> mnie pali

Lepiej żeby na przyszłość obserwowała drogę a nie komputer. Spali za 10 zł mniej a można bum spowodować.

Napisano

> A przy 130-120, 130-120 itd te oszalejesz? A z górki nawet więcej?

> Nawet nie zauważysz że ktoś tak jedzie

oj zauważysz, zauważysz zlosnik.gif

Ostatnio miałem niezłą polewkę z gości, którzy na trasie może nie tak dynamicznie zmieniali prędkość jak w owym "Pulse & Glide", ale jednak. Ja jechałem na tempomacie (powiedzmy 130) i kilku typków spotkałem których raz wyprzedzałem (jechali powiedzmy ok 110-120) a raz oni mnie (jechali pewnie ze 140-150. i tak wielokrotnie co kilka może nawet kilkanaście kilometrów. A no i dodam, że to mniemiecka autostrada była więc nie ma mowy o tym że zwalniali bo niebezpieczniej było. Warunki przez cały czas takie same, ale im chyba noga pulsowała zlosnik.gif albo wyprzedzając po raz kolejny wchodziłem im na ambicje cfaniaczek.gif

Napisano

> Potwierdzam, widziałem ten odcinek. Były trzy próby.

> 1. Z butem w podłodze spalił najwięcej

> 2. Rozpędzanie i puszczanie na luz spalił mniej

> 3. Jednostajna jazda ze stałą prędkością, spalił najmniej.

a ja kiedyś widziałem chyba na jakimś niemieckim motovision czy coś jak testowali na dłuższej trasie Cayenne po mocnym tuningu i chyba VW Lupo TDI. Motyw był taki, że Lupo jechało cały czas ze stała prędkością i albo 1 raz albo w ogóle nie tankowało, a Porsche gnało ile wlezie z butem w podłodze lewym pasem, po czym kończyła się benzynka i na tankowanie zjeżdżało. I znowu rura, spalanie po maksie i tankowanie. I znowu. I znowu... Z tego co pamietam to Porsche dojechało pierwsze o jakieś kilkanaście minut a ta przewaga kilkunastu minut kosztowała kierowcę majątek.

A lupo jechało jednostajnie na max biegu nie szarpiąc tylko właśnie spokojnie ok.gif i to jest wg. mnie prawdziwy Ecodriving, czyli eliminacja złych zachowań

IMO "Pulse & Glide" to bezsensowna technika która może coś można zaoszczędzi względem zwykłej spokojnej jazdy, ale jest niepotrzebnie pochłaniająca i wkurzająca innych uczestnikow ruchu, a od tego do agresji i problemów już niedaleko crazy.gif

Napisano

> oj zauważysz, zauważysz

> Ostatnio miałem niezłą polewkę z gości, którzy na trasie może nie tak

> dynamicznie zmieniali prędkość jak w owym "Pulse & Glide",

> ale jednak. Ja jechałem na tempomacie (powiedzmy 130) i kilku

> typków spotkałem których raz wyprzedzałem (jechali powiedzmy ok

> 110-120) a raz oni mnie (jechali pewnie ze 140-150. i tak

> wielokrotnie co kilka może nawet kilkanaście kilometrów.

No to już przegięcie... Ja, jak mi się nie chce obserwować kompa to po wyprzedzeniu zakładam, że to co wyprzedziłem nie powinno się zbliżyć bardziej niż np. kilometr i wg lusterka wtedy dodaję gazu. Bo w końcu decyzja miedzy jakimi prędkosciami balansujesz to sprawa umowna i zalezy od warunków na drodze i auta. Po Austrii najlepiej mi się jeździło 140-130(moze 125) Akurat moje auto ma wtedy najwyższy moment . Poniewaz tam oprócz Polaków wszyscy jadą dość przewidywalnie, to łatwiej zrobić tak, żeby się taki efekt nie pojawił.

Jak coś jedzie szybciej niż zakładana średnia, to nie ma sensu w czasie przyspieszania wyprzedzać kogoś a potem zwalniac na tyle żeby trzeba kogoś przepuszczać. Jak ktoś w ten sposób zaoszczędzi to ma u mnie piwo. Dla mnie taka zabawa to tylko jak mamy wolny pas, jest dłuższa trasa przed nami i rzeczywiscie nic innego kierowca nie ma do roboty.

Kiedy jest duży ruch, złe warunki, trzeba wyprzedzać sznurki tirów itp. to lepiej sobie z taka zabawą dać spokój.

Napisano

> oj zauważysz, zauważysz

> Ostatnio miałem niezłą polewkę z gości, którzy na trasie może nie tak

> dynamicznie zmieniali prędkość jak w owym "Pulse & Glide",

> ale jednak. Ja jechałem na tempomacie (powiedzmy 130) i kilku

> typków spotkałem których raz wyprzedzałem (jechali powiedzmy ok

> 110-120) a raz oni mnie (jechali pewnie ze 140-150. i tak

> wielokrotnie co kilka może nawet kilkanaście kilometrów. A no i

> dodam, że to mniemiecka autostrada była więc nie ma mowy o tym

> że zwalniali bo niebezpieczniej było. Warunki przez cały czas

> takie same, ale im chyba noga pulsowała albo wyprzedzając po

> raz kolejny wchodziłem im na ambicje

Podobne zjawisko zauważyłem kiedyś na A4 - jechałem w miarę równo 120-130

(odcinek Wrocław-Opole, 130 jest tam dozwolone) i zdarzało mi się kogoś wyprzedzić, bo jechał ok.110-120,

po czym przyspieszał i tak ze 3 razy na odcinku kilkudziesięciu kilometrów.

Napisano

> Lepiej żeby na przyszłość obserwowała drogę a nie komputer. Spali za

> 10 zł mniej a można bum spowodować.

niech zlikwidują w autach wszelakie wskaźniki i wyświetlacze bo są niebezpieczne i powodują wypadki hehe.gifscrewy.gif

Napisano

> Witam

> Trafiłem ostatnio na kilka amerykańskich stronek dot. tego, jak uzyskać niskie spalanie. Jedną z technik jest "Pulse &

> Glide" co na polski można by przetłumaczyć jako "przyspiesz i

> tocz się". W skrócie chodzi o to, żeby zamiast jechać ze stałą prędkością np. 80km/h, rozpędzać się od 70 do 90, po czym toczyć się bez gazu aż zwolnimy do 70 i znowu przyspieszamy(dynamicznie). Testował ktoś to ? W mieście ciężko, ale w trasie można spróbować.

nie wiem, dla mnie taka jazda to mordega.

nie wiem ile w TYM prawdy, ale jeden z moich znajomych wyrazil chec montazu.

jak juz to zrobi i pojezdzi to poprosze go o relacje i przekaze dalej.

mam nadzieje ze to nie kolejny wymysl typu magnetyzery zlosnik.gif

Napisano

gorzej jak taka maruda trafi się na jednopasmówce, na której jest duży ruch... wink.gif

Napisano

> Witam

> Trafiłem ostatnio na kilka amerykańskich stronek dot. tego, jak

> uzyskać niskie spalanie. Jedną z technik jest "Pulse &

> Glide" co na polski można by przetłumaczyć jako "przyspiesz i

> tocz się".

> W skrócie chodzi o to, żeby zamiast jechać ze stałą prędkością np.

> 80km/h, rozpędzać się od 70 do 90, po czym toczyć się bez gazu

> aż zwolnimy do 70 i znowu przyspieszamy(dynamicznie).

> Testował ktoś to ? W mieście ciężko, ale w trasie można spróbować.

Wbrew pozorom to ma sens. Ale trzebaby uściślić. Np. jeśli będę jechał po równinie to taki styl jazdy nie ma najmniejszego sensu. Auto bedzie więcej jadło zgodnie z I zasadą dynamiki(tylko przyśpieszenie wymaga dostarczenia siły).Natomiast bazując na doświadczeniach z kolarstwa szosowego można odrazu stwierdzić, że jazda ze stałą prędkością to wielkie marnotrastwo energii. Najlepiej szybko rozpędzać się jeszcze przed wznisieniem tak aby na jego szczycie osiągnąć minimalną zaplanowana prędkość, a potem toczyć się z górki ,, niejako odzyskując'' energię. To tak w telegraficznym skrócie...

Napisano

> Wbrew pozorom to ma sens. Ale trzebaby uściślić. Np. jeśli będę

> jechał po równinie to taki styl jazdy nie ma najmniejszego

> sensu. Auto bedzie więcej jadło zgodnie z I zasadą

> dynamiki(tylko przyśpieszenie wymaga dostarczenia

> siły).Natomiast bazując na doświadczeniach z kolarstwa szosowego

> można odrazu stwierdzić, że jazda ze stałą prędkością to wielkie

> marnotrastwo energii. Najlepiej szybko rozpędzać się jeszcze

> przed wznisieniem tak aby na jego szczycie osiągnąć minimalną

> zaplanowana prędkość, a potem toczyć się z górki ,, niejako

> odzyskując'' energię. To tak w telegraficznym skrócie...

no i jedzie taki przede mną na trasie i świra idzie dostać pod górkę 60km/h a z górki 120 cały czas ciągła i weź tu go wyprzedź

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.