Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Nowy podatek ekologiczny

Featured Replies

Napisano

> Nazwałem Cie biedakiem, bo napisałeś, że Panda Ci się podoba.

> Wybacz - była to moja subiektywna ocena Twojego gustu.

> Nie powinienem. Przepraszam.

Cenię kogoś kto potrafi przyznać się do błędu waytogo.gif

> i

> Napisałem to w kontekście wydatków przedstawicieli kasy średniej.

> Żeby zobrazować iż 3 tyś zł więcej w roku jest nieakceptowalne

Każdy ma rózne potrzeby i wydatki. Choć przyznam, ze są one podobne i róznią się w niewielkim stopniu

> !!!!

> Ciekawa analiza....

> Uważasz, że jeżeli ja cenię wygodę i bezpieczeństwo (10 letni

> Mercedes) to jest to dowartościowanie się w stosunku do nowej

> Pandy ? Wg. mnie to jest wolność wyboru.

Dlatego jeżeli ktoś uważa, że woli uzywany samochód od nowego to proszę bardzo. Twój Mercedes podejrzewam, że jest dość dobrze utrzymany i jesteś z niego zadowolony i jeszcze przez jakiś czas taki będzie i pomimo tego, że ma już trochę lat to nie można go uważać za "zachodni złom" lecz takich samochodów jest niewiele.

> Wszystkie te założenia spełnia np.: w/w Mercedes.

> Policzyłeś kiedyś ile przepłacasz w ASO? Ile kosztuje Cię spadek

> wartości?

Ale ja nie patrzę na spadek watrości, jeżeli decyduję się na kupno nowego samochodu to nie przywiązuję do tego wagi.

> No właśnie? Po co ci taka droga Panda? ~ 30 tyś starczy na 2-3

> 10-latki.

Wbrew pozorom to biorac pod uwage to, że zamierzałbym jeździć taką Panda przez 10 do załużmy 13 lat to wcale nie wychodzi to tak drogo.

Trzeba by tylko skrupulatnie policzyć zakup nowego auta i jego przypuszczalne koszty eksploatacji przez 10 lat i porównać to z zakupem w ciągo 10 lat trzech samochodów przykładowo 7 letnich i policzyć koszty ich sprowadzenia czy poszukiwania, przerejestrowania, ubezpieczenia, wykonania niezbędnych przeglądów i napraw itp.

Do tego trzeba by wziąć pod uwagę rózne segmenty samochodów.

Nalezy dodać, że są samochodu solidne jak Twój Mercedes ale są też samochody słabszej jakości lub po prostu zaniedbane.

Samochodów jest chyba więcjej jak ludzi na ziemi, a i opinii na ich temat to chyba dwa razy więcej.

Każdy lubi coś innego i nic się na to nie poradzi.

> Dokładnie !!!!

Napisano

> Tylko, ze przy takich autach chyba nie bedzie tematu ? Bo 300-500 zl

> rocznego podatku za 9-10ciolatka (zakladam Euro3) to chyba nie

> jest zla cena za usuniecie zlomu (15+) z drog ?

> M.

> M.

jest zla cena...

z jakiej racji placic chocby te 300 zl {byc mzoe dla ciebie to malo jest, dla wielu ludzi jest to 1/4 ich wyplaty}? a od czego istnieje stacje kontroli pojazdow? to one chyba powinny sie zajac tym aby dany samochod niewazne czy 5 letni czy 15 spelnial dane zalozone co do stanu auta jak i w zakresie ochrony srodowiska...

z reszta cala ta emisja spalin to jest o kant dupy rozbic i chodzi tylko o wyludzenie doatkowej kasy....

to co emituja samochody jest mala czesciowa w porownaniu do tego co produkuja fabryki, elektrownie itepe...

powiedz czemu tam nie dowala jakis podatkow ekologicznym ??

Napisano

Jestem za a nawet przeciw...

Z jednej strony skok na kase ubogich jakby na to nie patrzeć...

Z drugiej jak patrzę na sąsiada malucha i uno które swoje lata już mają cieknie z nich wszystko i na dodatek musi parkować pod oknami zastawiając innych to mnie trafia, najbardziej to zastawianie.

Dodam, że ma też fieste kilkuletnią i beemke kilkunastoletnią już chyba, ale co tam 3 samochody muszą parkować pod oknami.

Napisano

> co

> produkuja fabryki, elektrownie itepe...

> powiedz czemu tam nie dowala jakis podatkow ekologicznym ??

Zakłady płacą 'opłaty ekologiczne' i to bardzo duże. Ale to jakby inny temat...

Napisano

> Zakłady płacą 'opłaty ekologiczne' i to bardzo duże. Ale to jakby

> inny temat...

a co podatki w paliwie mzoe sa male ?

ciekawe jakby tak wszystko zsumowal z jednej i z drugiej strony to gdzie bylaby wieksza kwota

Napisano

> z jakiej racji placic chocby te 300 zl

w skrocie ? "chcieliscie Europy, to macie !" clown.gif

Wszedzie w EU jest coroczny podatek uzalezniony badz to od normy Euro, badz emisji CO2 - wiec i my od tego nie uciekniemy smirk.gif

M.

Napisano

> w skrocie ? "chcieliscie Europy, to macie !"

> Wszedzie w EU jest coroczny podatek uzalezniony badz to od normy

> Euro, badz emisji CO2 - wiec i my od tego nie uciekniemy

> M.

tyle że u na będzie jeszcze od wieku, co zupełnie jest bez sensu...bo niby dla czego mam płacić więcej za to iż auto jest starsze a spełnia te same normy co młodsze??

Napisano

> w skrocie ? "chcieliscie Europy, to macie !"

> Wszedzie w EU jest coroczny podatek uzalezniony badz to od normy

> Euro, badz emisji CO2 - wiec i my od tego nie uciekniemy

> M.

Potwierdzam - w NL w zaleznosci od wagi i emisji i jak dla mojego autka trzeba placic 850 euro na rok frown.gif

Napisano

> tyle że u na będzie jeszcze od wieku, co zupełnie jest bez sensu...bo

> niby dla czego mam płacić więcej za to iż auto jest starsze a

> spełnia te same normy co młodsze??

IMHO (OBY !!!) - nie bedzie. Ramy wiekowe podaje sie m.in. dlatego, ze odpowiedzie normy w danych latach byly juz obowiazujace (n.p. Euro1 - 1993). A Euro1 spelnia n.p. moja zabawka do jazdy po polach, pomimo, ze jest z 1991 roku.

M.

Napisano

> a co podatki w paliwie mzoe sa male ?

> ciekawe jakby tak wszystko zsumowal z jednej i z drugiej strony to

> gdzie bylaby wieksza kwota

A czy ja napisałem że małe i że chciałbym płacić większe podatki??

Napisałem wcześniej, że wraki powinny zniknąć z dróg, ale metodą eliminacji poprzez badania techniczne, a nie walenie podatkami.

Promować nowe auta powinno się obniżając ich cenę (zwolnienie z VAT, premia za złomowanie, etc), a nie przez nakładanie kolejnych obciążeń, które i tak są już wysokie.

Napisano

> Potwierdzam - w NL w zaleznosci od wagi i emisji i jak dla mojego

> autka trzeba placic 850 euro na rok

jest jeszcze podatek "drogowy" ?

Napisano

> jest jeszcze podatek "drogowy" ?

a u nas jest ?

a paliwo jest tam tansze niz u nas ?

M.

Napisano

> Każdy ma rózne potrzeby i wydatki. Choć przyznam, ze są one podobne i

> róznią się w niewielkim stopniu

Ale nie zmienia to faktu, że trzeba je czymś pokryć.

A jak dostaniesz 3 tyś zł do zpałacenia to czymś trzeba je pokryś.

Budżet nie jest gumowy mad.gif

> Dlatego jeżeli ktoś uważa, że woli uzywany samochód od nowego to

> proszę bardzo. Twój Mercedes podejrzewam, że jest dość dobrze

> utrzymany i jesteś z niego zadowolony i jeszcze przez jakiś czas

> taki będzie i pomimo tego, że ma już trochę lat to nie można go

> uważać za "zachodni złom" lecz takich samochodów jest niewiele.

Nie mam takiego Mercedesa. Podałem go jako przykład.

Mam 4 letnią Octavie w dieslu.

Chodziło mi, że ktoś kto ma zadbane auto które ma 10 lat nie może być stawiany na równi z 20 letnim dymiącym Fordem Escortem

> Ale ja nie patrzę na spadek watrości, jeżeli decyduję się na kupno

> nowego samochodu to nie przywiązuję do tego wagi.

Ale poruszyłeś aspekt ekonomiczny.

Skoro używany samochód wymaga nakładów na naprawy

to nowy "zużywa" się wiekowo.

Spadek wartości dla nowego auta to 25-40% w I roku.

Kupiłeś za 60 tyś to po roku jesteś "w plecy " 15 tyś zł !!!!

> Wbrew pozorom to biorac pod uwage to, że zamierzałbym jeździć taką

> Panda przez 10 do załużmy 13 lat to wcale nie wychodzi to tak

> drogo.

> Trzeba by tylko skrupulatnie policzyć zakup nowego auta i jego

> przypuszczalne koszty eksploatacji przez 10 lat i porównać to z

> zakupem w ciągo 10 lat trzech samochodów przykładowo 7 letnich i

> policzyć koszty ich sprowadzenia czy poszukiwania,

> przerejestrowania, ubezpieczenia, wykonania niezbędnych

> przeglądów i napraw itp.

Jeżeli patrzysz na 12 lat to na pewno masz rację.

Ale kto tyle jeździ?

Napisano

> Tylko, ze przy takich autach chyba nie bedzie tematu ? Bo 300-500 zl

> rocznego podatku za 9-10ciolatka (zakladam Euro3) to chyba nie

> jest zla cena za usuniecie zlomu (15+) z drog ?

> M.

> M.

Przy 10 latku miało być 3 tyś zł.

Więc skąd 500 ?

Mój kolega ma 10 letniego Avensisa z przebiegiem ~150kkm

stan perfect.

Ma go zezłomować, bo ktoś postawił jego auto na równi z 25 letnią "beczką" ???

Po za tym zastanawiałeś się kto kupi takie auto po 10 latach jak będzie musiał dopłacić 3 tyś?

Opuścisz mu 3 tys z ceny?

Czy ludzie będą masowo "gubić" 10-letnie auto na AC ???

Napisano

> jest jeszcze podatek "drogowy" ?

Panowie, o to chodzi politykom.

Zasada jest taka, że parlament uchwala ustawy i na tej podstawie państwo ma "wydać" określoną ilość pieniędzy na określone cele.

I trzeba koszyczek zwany budżetem napełnić. Zasadniczo służą do tego podatki (są wspomagane zaciąganiem pożyczek, obligacjami itp - ale w końcu i tak trzeba to spłacić z podatków). Nie ma u nas podatków celowych - podatek "drogowy" czy "akcyza" od paliwa wcale nie idzie na drogi - wpada do jednego koszyczka. Tak samo będzie z "podatkiem ekologicznym", "katastralnym", "od starokawalerstwa/panieństwa" itd.

I teraz pospólstwo się awanturuje, czy to podnoszą im stawki PIT (akurat od tego roku obniżyli) czy to dokładają "podatek ekologiczny" czy "drogowy". A tak naprawdę, wszystko wpada do jednego koszyczka i napełnimy go tak czy inaczej.

A śmieją się politycy w kułak, że ludzie się przepychają czy ma być podatek od samochodów, czy wyższa akcyza na fajki albo alkohol. Bo to nie ma naprawdę znaczenia. Wiadomo i tak, że do budżetu ma wpłynąć X - a tak naprawdę ważne jest, dlaczego X i jak obniżyć. A nie jakim kluczem ściągnąć ten X z ludzi. Tylko tym już nikt w ferworze walki się nie interesuje - i o to chodzi. Dać tłuszczy temat zastępczy, a zapomni o rzeczach ważnych.

Napisano

jest jeszcze podatek "drogowy" ?

To jest wlasnie podatek drogowy "road tax"

Do tego ubezpieczenie ktore jest okolo polowe drozsze niz w PL

No i gwozdz programu - podatek BPM czyli forma akcyzy, ktory procentowo nie wiem dokladnie wynosi, ale mozna latwo obliczyc na podstaiw roznic cen w PL mojego auta a w NL. W PL 67kzl z 3% akcyza a w NL 24kEuro.

> a u nas jest ?

> a paliwo jest tam tansze niz u nas ?

> M.

Ropa - 1.02E

Benzyna - 1.28E

Napisano

> jest jeszcze podatek "drogowy" ?

pytanie bylo o nasze warunki (PL) - retoryczne ... bo nie ma.

> To jest wlasnie podatek drogowy "road tax"

i u nas bedzie hehe.gif

> Ropa - 1.02E

> Benzyna - 1.28E

czyli podatkow w cenie paliwa jeszcze wiecej niz u nas clown.gif (to dla tych, ktorzy twierdza, ze "podatek drogowy" mamy wliczony w cene paliwa)

M.

Napisano

> Przy 10 latku miało być 3 tyś zł.

oj, chyba nie - to miala byc stawka dla wszystkiego co nie spelnia Euro1 (<1993 rokiem)

> Więc skąd 500 ?

bo taka byla wersja dla 10ciolatka.

> Po za tym zastanawiałeś się kto kupi takie auto po 10 latach jak

> będzie musiał dopłacić 3 tyś?

A myslisz, ze czemu takie auta masowo przyjezdzja do nas zza zachodniej granicy ? 893goodvibes.gif

M.

Napisano

> oj, chyba nie - to miala byc stawka dla wszystkiego co nie spelnia

> Euro1 ( Więc skąd 500 ?

> bo taka byla wersja dla 10ciolatka.

ja słyszałem o 3 tyś

> A myslisz, ze czemu takie auta masowo przyjezdzja do nas zza

> zachodniej granicy ?

Bo nie ma u nas alternatywy?

Jak Niemiec zarabia średnio 3000 EUR a ty 3000 zł to policz sobie kto wcześniej kupi nowe auto?

Po za tym średni zakup w PL to chyba 15 tyś zł.

Znasz jakies nowe auto za tą kwotę?

Bo ja tylko jakieś motocykle i quady mad.gif

Wytłumacz mi dlaczego np.: (bo takie auto kupowałem z kumplem) 14 letnia Omega 2.5 na fullu kosztowała w GB ~ 3500 zł

a u nas 12 tyś zł (rok temu) ?

Napisano

> Wytłumacz mi dlaczego np.: (bo takie auto kupowałem z kumplem) 14

> letnia Omega 2.5 na fullu kosztowała w GB ~ 3500 zł

> a u nas 12 tyś zł (rok temu) ?

Jak wejdzie stosowny podatek, to bedzie kosztowac (u nas) 500 zl alien.gif

A przecietny kupiec "limuzyny za 10 tysi" bedzie musial poszukac UNO z konca produkcji ok.gifzlosnik.gif

M.

Napisano

> Tylko, ze przy takich autach chyba nie bedzie tematu ? Bo 300-500 zl

> rocznego podatku za 9-10ciolatka (zakladam Euro3) to chyba nie

> jest zla cena za usuniecie zlomu (15+) z drog ?

> M.

> M.

Czemu eliminujesz samochody stare czyli 15+ ale w dobrym stanie z drog ?

Napisano

> Jak wejdzie stosowny podatek, to bedzie kosztowac (u nas) 500 zl

> A przecietny kupiec "limuzyny za 10 tysi" bedzie musial poszukac UNO

> z konca produkcji

ach ty mój psycholożku grinser006.gif

Napisano

> ach ty mój psycholożku

Proszę się powstrzymać od tego typu komentarzy.

mar00ha

Napisano

> Proszę się powstrzymać od tego typu komentarzy.

> mar00ha

Ale to było w pozytywnym sensie... 270751858-jezyk.gif

Napisano

Wybiórczo, aby nie wchodzić w durne dywagacje i wycieczki osobiste.

DYSKLAJMER:

TO NIE JEST ODPOWIEDŹ DO KONKRETNYCH LUDZI - TO JEST POLEMIKA Z ARGUMENTAMI, A NIE Z KONKRETNYMI OSOBAMI !!!

ABSOLUTNIE PROSZĘ NIE ODBIERAĆ JAKICHKOLWIEK DYSKUSJI OSOBIŚCIE !!!!

Mam dziś focha na MERYTORYCZNĄ dyskusję i takowych dyskutantów zapraszam, jak ktoś chce sobie poużywać i pobawić się w osobiste wycieczki - niech nie liczy na ripostę.

> Ty nie lubisz samochodów?

Kocham :-)

Ale odróżniam samochód, od złomu.

Odróżniam też samochód stary pretendujący do miana youngtimer, od padliny.

Tak padlina, jak i złom to...

No złom i tyle - miejsce złomu jest w hucie, a nie na drodze.

Kropa.

A jak ktoś chce się bawić w sentyment, to niech płaci.

Ja swoje auto trzymam głównie z sentymentu i średni roczny koszt kilometra przekracza 2-3x koszt jazdy taksówką.

Stać mnie jeszcze, więc płacę i nie płaczę, że 'podły rzad', nie dorabiam sztucznej ideologii. Moja kasa - moja decyzja.

+++++++++++++++

> No i pokaż mi nowe auto w cenie do 5tyś zł, no niech

> będzie do 10tys zł. Akurat najwięcej transakcji zmiany

> właściciela auta zachodzi podobno w granicach do 10tyś.

Proponuję uważną lekturę - napisałem, że rynek pojazdów używanych MA rację bytu.

Baaa, jest BARDZO ważny.

Ale niech będzie to rynek oparty na POLSKIM rynku - auto od nowości do śmierci z PL.

Niech będzie to rynek oparty na tym, że klient wie, co kupuje, a nie na padlinie, którą pierwszy raz Niemiec walił Turasa, drugi raz Turas Polaczka, a na koniec Polaczek swego ziomala.

Powtórzę - przyszłością PL rynku aut używanych jest rynek POFLOTOWY.

Czy się komu podoba, czy nie.

+++++++++++++++++

> Przeginasz. 2-3 lata to można zupełnym trupem

> przemęczyć, a dobrze utrzymanym dziesięcioletnim

> wozem można pojeździć kolejne 10, a tak z 5 to na

> pewno.

Kwestia kosztów. Nie tylko finansowym.

Czy w 10 letnim trupie włożysz 5-10 kpln w naprawy ?

Nie.

Uzasadnienie ogólne "bo się nie opłaca".

Ergo - jest to wiązanie sznurkiem, drutem, byle się kółeczka kręciły.

Pytanie, czy za te same wyjściowe pieniądze nie lepiej Z TECHNICZNEGO PUNKTU WIDZENIA kupić auto z niższej półki, ale nowsze i sprawniejsze.

To właśnie ma na celu ekopodatek - auto stare, niskie normy emisji - wysoki podatek = nieopłacalne, pod prasę.

++++++++++++++++++

> No widzisz. Pan Ford nie musiał wtedy zachęcać

> specjalnymi podatkami do zakupu nowego auta. Każdy

> mógł sobie wybrać czy chce chodzić piechotą, jeździć

> konno, dorożką, rowerem, motocyklem czy nowym fordem T.

> Nikomu nie przyszło do głowy obkładać koni podatkiem

> od ,,końskich jabłek" zostawianych na drodze czy

> podatkiem od owsa dla koni. Czujesz różnicę?

Wtedy samochodów nie było w ogóle, dzisiaj są miliony - czujesz różnicę ?

++++++++++++++++++

> A mają już (Hiszpanie - M.M. )ten ,,fajny" eko-tfu-podatek?

Nie muszą - o to właśnie chodzi :-)

++++++++++++++++++

> Nie ma nic pośredniego? A gdzie wymieniony przez Ciebie

> segment aut posalonowych, kilkuletnich? Sam sobie

> przeczysz.

Przykłady życzy sobie kolega ?

www.poleasingu.pl - pierwszy z brzega :-)

Ale to kiepskie miejsce - tam nie znajdziesz pan fałweja 15 letniego za 1000 pln :-)

++++++++++++++++++

> Paru mądrych ekonomistów już dawno udowodniło że

> sztuczne regulacje wypaczają faktyczny stan

> rzeczywistości i spowalniają rozwój gospodarczy.

> Zwolennicy socjalizmu i pobożnych życzeń mają to

> głęboko i wciąż walczą z wymyślonymi przez siebie problemami.

Socjalizm to dotacja bezpośrednia - topienie kasy w jakimś przedsięwzięciu - nie kasa na inwestycje, tylko kasa na przejedzenie.

Przykład: stocznie. Wpompowano miliony na podtrzymanie trupów.

Przyszedł ktoś mądry, siekierą obciął ciężar, odstrzelił padlinę - stocznia z wozu, koniom lżej.

Ekopodatek nie ma być kroplówką, tylko stymulatorem rynku.

+++++++++++++++++

> Po II wojnie władza komunistyczna zakazała posiadania samochodów z silnikami większymi niż ileś tam cm.

A to już bzdura zupełna.

+++++++++++++++++

> Tyle, że z tego co wyczytałem podatek w Polsce będzie

> od wieku i pojemności silnika, a nie norm emisji spalin.

> Do tego pewnie jeszcze ustawodawca wprowadzi 2 progi

> pojemności (do 1000ccm, do 2000ccm i powyżej) i

> wszystkie fajne samochody które nawet spełniają normy

> EURO4/5 staną się znacznie droższe w utrzymaniu.

1. Podatek ma być uzależniony od norm emisji.

Ciemni dziennikarze poszli na skróty i podali "przedziały wiekowe", które - zauważ - 100% pokrywają się z datami wprowadzania w PL poszczególnych norm emisji - niekoniecznie z tym, co faktycznie auto ma pod maską.

2. Co do pojemności - większa pojemność = większe spalanie = większa emisja CO2 = większy podatek - ja tu nie widzę żadnego kruczka.

3. Co do "fajnych aut" - no właśnie o to chodzi - chcesz lansu - płać. Potrzebujesz środka transportu - płać mniej (lub wcale). Ja nie widzę powodu, dla którego osoba, która sobie przedłuża miałaby płacić tyle samo/mniej niż osoba, która używa auta jako artykułu pierwszej potrzeby (np przysłowiowy transport dzieci do lekarza i szkoły).

+++++++++++++++++

> Podatek ma usunac zlom z drog ?

> To moze wprowadzic bardziej rygorystyczne normy kontroli pojazdow ?

Tak między nami - chłopakami - widzisz to ?

Widzisz opcję, że auto jest w takim stanie, że na ŻADNEJ stacji nie przejdzie przeglądu ?

Wystarczy zjechać kawałek z głównych dróg i pierze dęba staje. A te auta jeżdżą.

Powiem więcej - bez OC i przeglądu, bo przecież kółka się kręcą, nie ?

+++++++++++++++++

> Do Pandy się nie mieszczę...

> A do tego 2 dzieci + kilkadziesiąt zabawek, pieluch itp.

To kup używane punto.

To kup nową Dacię Logan

To było myśleć głową a nie... :-)

To użyj tego co między uszami i sensownie się zapakuj.

Uwierz mi - da się spakować do Pandy 4 osobową rodzinę z gratami na wakacje.

I nie trzeba do tego konwoju ciężarówek z tyłu.

Tylko trochę chęci i zdrowego rozsądku.

A może to nie o nadmiar bambetli chodzi, tylko że oprócz rodziny jeszcze EGO kerownika się musi zmieścić, bo to przecie "siara pando się kulać, a Daczjo, to już w ogóle wiocha, co powiedzą funfle" ?

+++++++++++++++++

> Napisałeś coś co dla osoby mieszkającej może w Warszawie

> i zarabiającej 6-10 tyś m-cznie jest ok.

> (cut)

> Przyjedź do mojego miasta , zarabiaj tyle co ja i płać 3 tyś ....

Można kupić auto z ratami na poziomie 500 PLN/mc

Tylko TRZEBA CHCIEĆ.

Trzeba się zastanowić na co mnie stać, podejść racjonalnie do sprawy, policzyć i kupić to, co MOŻNA, a nie to, co by się chciało, bo (że użyję wyższego przykładu) "siara pando jeździć".

Do tego właśnie ma skłonić podatek - NOWY samochód, bądź "świeże" auto używane.

Auta nastoletnie - nie.

Bo - po prostu, taka smutna prawda - te samochody w powalającej większości są w tragicznym stanie technicznym.

Co z tego, że się lakier błyszczy, jak pod spodem kałuża oleju, bo zdechł simmering na wale, a tu robota przekracza 50% wartości auta i doopa blada...

Napisano

> +++++++++++++++++

> To kup używane punto.

> To kup nową Dacię Logan

Dlaczego mam wsiadać do czegoś co nie lubię, jest małe ciasne i bez dynamiki na poziomie jakim bym oczekiwał

> To było myśleć głową a nie... :-)

jesteś impotentem, że zazdrościsz innym??? love_4.gif

> To użyj tego co między uszami i sensownie się zapakuj.

Jako impotent nie możesz wiedzieć jak się pakuje samochód z dziećmi na 2 tyg. wczasy więc nie zabieraj głosu proszę biglaugh.gif

> Uwierz mi - da się spakować do Pandy 4 osobową rodzinę z gratami na

> wakacje.

z wózkiem, kompletem pieluch, zabawkami do pisaku itp.? 270751858-jezyk.gif Jak użyjesz piętrowego boxa i przyczepki z Statoila to tak.

> I nie trzeba do tego konwoju ciężarówek z tyłu.

Konwoju nie. 2 konwojów jezor.gif

> Tylko trochę chęci i zdrowego rozsądku.

Masz 2 dzieci i Pandę ??? Chyba, że piszesz o misiu Panda biglaugh.gif

> A może to nie o nadmiar bambetli chodzi, tylko że oprócz rodziny

> jeszcze EGO kerownika się musi zmieścić, bo to przecie "siara

> pando się kulać, a Daczjo, to już w ogóle wiocha, co powiedzą

> funfle" ?

Po prostu nie widzę, żadnego powodu aby ktoś mi narzucał, czym mam jeździć. Przynajmniej dopóki będę zarabiał tyle co murzyn w Marsylii i miał paliwo w cenach lotniczego passed_out.gif

> +++++++++++++++++

> Można kupić auto z ratami na poziomie 500 PLN/mc

> Tylko TRZEBA CHCIEĆ.

Dokładnie. A może ja nie chce??? Może mnie nie stać?

Pomyślałeś o tym? smirk.gif

> Trzeba się zastanowić na co mnie stać, podejść racjonalnie do sprawy,

> policzyć i kupić to, co MOŻNA, a nie to, co by się chciało, bo

> (że użyję wyższego przykładu) "siara pando jeździć".

Dokładnie, ale nie na podstawie widzi-misię jakiegoś debila, który ma samochód służbowy (Państwowy) i zarabia taka kwotę, że go stać na nową C-klase co roku

> Do tego właśnie ma skłonić podatek - NOWY samochód, bądź "świeże"

> auto używane.

> Auta nastoletnie - nie.

> Bo - po prostu, taka smutna prawda - te samochody w powalającej

> większości są w tragicznym stanie technicznym.

Uogólniasz. Robiłeś badania?

> Co z tego, że się lakier błyszczy, jak pod spodem kałuża oleju, bo

> zdechł simmering na wale, a tu robota przekracza 50% wartości

> auta i doopa blada...

Fajnych masz kolegów z samochodami zakrecony.gif

Ogólnie przemawia z Ciebie Warsiaski-cfaniaczek, który może ex catera pozwolić sobie na takie dywagacje, bo ma 10 koła na rekę, sponsorują go rodzice i ma po nich chate i ma wyłożone czy ktoś biedniejszy poradzi sobie. cfaniak.gif

Napisano

>

> Kocham :-)

> Ale odróżniam samochód, od złomu.

> Odróżniam też samochód stary pretendujący do miana youngtimer, od

> padliny.

To bardzo krucha granica. Niejeden dzisiaj-złom może stać się jutro youngtimerem tylko trzeba dać mu szansę. Do huty zawsze zdąży trafić.

> A jak ktoś chce się bawić w sentyment, to niech płaci.

> Ja swoje auto trzymam głównie z sentymentu i średni roczny koszt

> kilometra przekracza 2-3x koszt jazdy taksówką.

> Stać mnie jeszcze, więc płacę i nie płaczę, że 'podły rzad', nie

Dlaczego sentyment ma kosztować? Ciebie akurat stać, a gdy wejdzie podatek też będzie Cię stać?

>

> Ale niech będzie to rynek oparty na POLSKIM rynku - auto od nowości

> do śmierci z PL.

Dlaczego rynek samochodowy ma być wyjątkiem? Zamknijmy granice i niech wszystko co używamy będzie made in poland.

> Niech będzie to rynek oparty na tym, że klient wie, co kupuje, a nie

> na padlinie, którą pierwszy raz Niemiec walił Turasa, drugi raz

> Turas Polaczka, a na koniec Polaczek swego ziomala.

Nik nikogo nie zmusza do kupowania. Ustawodawca chce uszczęśliwiać ludzi na siłę i na dokładkę ich kosztem. To grabież w imieniu eko-prawa.

> Powtórzę - przyszłością PL rynku aut używanych jest rynek POFLOTOWY.

> Czy się komu podoba, czy nie.

No tak, czy się podoba czy nie. To ja Ci powiem że MI SIĘ NIE PODOBA!

> Kwestia kosztów. Nie tylko finansowym.

> Czy w 10 letnim trupie włożysz 5-10 kpln w naprawy ?

Ja akurat tak zrobiłem i jeżdżę tak naprawionym samochodem już 10 lat.

> Uzasadnienie ogólne "bo się nie opłaca".

Zazwyczaj nie, ale pozostawmy to osobistej ocenie właścicieli. Generalizowanie w temacie to wylewanie dziecka z kąpielą. Wystarczyło by zamiast radarów dać niebieskim przenośne analizatory spalin. Ludzie sami zaczeli by jeździć na przeglądy techniczne tam gdzie mają sprawne analizatory spalin.

> za te same wyjściowe pieniądze nie lepiej Z TECHNICZNEGO

> PUNKTU WIDZENIA kupić auto z niższej półki, ale nowsze i

> sprawniejsze.

Z technicznego tak, ale sprawa dotyczy ludzi, ich namiętnościach i ich własności. To nie podlega ocenom czysto technicznym.

>

> Wtedy samochodów nie było w ogóle, dzisiaj są miliony - czujesz

> różnicę ?

Tak, czuję i mam wrażenie że ustawodawca chce cofnąc nas trochę do czasów ,,przedsamochodowych".

>

> Socjalizm to dotacja bezpośrednia - topienie kasy w jakimś

> przedsięwzięciu - nie kasa na inwestycje, tylko kasa na

> przejedzenie.

Słaby z Ciebie znawca socjalizmu. Za Gierka większośC kasy z pożyczek zagranicznych szła na inwestycje.

> Przykład: stocznie. Wpompowano miliony na podtrzymanie trupów.

> Przyszedł ktoś mądry, siekierą obciął ciężar, odstrzelił padlinę -

> stocznia z wozu, koniom lżej.

Najpierw zrobiono z tych stoczni trupy odpowiednim ,,zarządzaniem" , a potem nie było cwaniaków żeby je sprzedać za kilka zł.

> Ekopodatek nie ma być kroplówką, tylko stymulatorem rynku.

Dziesięć razy lepszym stymulatorem jest zmniejszanie podatków niż ich zwiększanie. Pieniądze zabrane na podatki ekosamochodowe uszczuplą wydatki społeczeństwa w innych dziedzinach. W ten sposób ,,zakwitnie nam motoryzacja" kosztem innych działów gospodarki i szarego obywatela. Do chrzanu z taką polityką.

>

> 2. Co do pojemności - większa pojemność = większe spalanie = większa

> emisja CO2 = większy podatek - ja tu nie widzę żadnego kruczka.

A podwójne opodatkowanie to pies? W paliwie jest już akcyza, która też miała ekopodstawy, podatek drogowy itp. Więcej spalasz paliwa - płacisz większe podatki.

> 3. Co do "fajnych aut" - no właśnie o to chodzi - chcesz lansu -

> płać. Potrzebujesz środka transportu - płać mniej (lub wcale).

> Ja nie widzę powodu, dla którego osoba, która sobie przedłuża

> miałaby płacić tyle samo/mniej niż osoba, która używa auta jako

> artykułu pierwszej potrzeby (np przysłowiowy transport dzieci do

> lekarza i szkoły).

Przecież stare samochody to złom, padlina. Jakiż to lans w padlinie?

Nie zauważasz rozdwojenia w swojej argumentacji?

>

> To było myśleć głową a nie... :-)

> To użyj tego co między uszami i sensownie się zapakuj.

>

Sam prosiłeś żeby nie robić osobistych wycieczek, a tymczasem...

Wstyd.

>

> Można kupić auto z ratami na poziomie 500 PLN/mc

500 na miesiąc to chyba kredyt na wieeele lat, więc do tego odpowiedni podatek ekologiczny, ROSNĄCY z wiekiem auta. Plus wydatki na obowiązkowe przeglądy nowego auta, paliwo i eksploatację. DROGO.

Trzeba też wziąć pod uwagę że wprowadzenie nowego podatku zwiększy popyt na nowe auta. Większy popyt to WYŻSZE CENY - tego nie da się uniknąć. Twarde prawo podaży i popytu.

> Tylko TRZEBA CHCIEĆ.

Trzeba dużo mieć,

żeby tego chcieć.

Napisano

> Wystarczy zjechać kawałek z głównych dróg i pierze dęba staje. A te

> auta jeżdżą.

> Powiem więcej - bez OC i przeglądu, bo przecież kółka się kręcą, nie

> ?

I myślisz, że oni będą płacili ten podatek? Po prostu będą tam jeździły auta sprowadzone z zagranicy i nie przerejestrowane, ewentualnie zarejestrowane na babcię, której się zeszło dawno temu i tak jak teraz nie ma z kogo ściągnąć OC, tak nie będzie z kogo ściągnąć podatku.

Napisano

> Ale odróżniam samochód, od złomu.

Ściemnianie zostaw politykom.

Od eliminowania złomu są stacje kontroli. Same normy spalania (BTW ciekawe, czy nowy podatek będzie uzależniony od wskazań w trakcie kontroli, czy od danych fabrycznych) to mała część.

Jakby chodziło faktycznie o ekolgię, to podatek zależałby nie od samochodu, a od ilości spalonego przez niego paliwa (czyli byłby w cenie paliwa). I co z tego, że mam osiemdziesięcioletniego Forda T, trzy Trabanty, osiem Syrenek i szesnaście Warszaw (o Wołgach, UAZach i ZIŁach palących 100l na 100 km nie wspominając) jak średnio jeżdżą one 10 km rocznie? Nie dajmy się zwariować, że chodzi o ich szkodliwość dla środowiska.

I w czym to ma poprawić sytuację na drogach - jak przeszczepię nowszy silnik do Wielkiego Fiata?

Nie dajcie się, Panowie, robić w balona - chodzi o ściągnięcie kasy do budżetu nadwerężonego obniżeniem podatku PIT i kryzysem. Nie ma co tu doszukiwać się wzniosłych idei.

Napisano

Jeżeli to przejdzie to nie przejedziemy przez ulicę zatkaną porzuconymi wrakami.

Napisano

> Dlaczego mam wsiadać do czegoś co nie lubię, jest małe ciasne i bez

> dynamiki na poziomie jakim bym oczekiwał

Bo (nazywajac rzeczy po imieniu) - nie stac cie na inne smirk.gif

M.

Napisano

> Bo (nazywajac rzeczy po imieniu) - nie stac cie na inne

> M.

Raczej: bo przywalimy Ci taki podatek, że tylko na taki wyrób samochodopodobny będzie Ciebie stać.

Napisano

> Raczej: bo przywalimy Ci taki podatek, że tylko na taki wyrób

> samochodopodobny będzie Ciebie stać.

Ja bym to co najwyzej ujął inaczej: "pokazemy ci twoje miejsce w szeregu" hehe.gif , albo jak mawia zaprzyjazniony mechanik (serwis mercedesa) "Mieć nie dla Miecia" devil.gif

M.

Napisano

> Bo (nazywajac rzeczy po imieniu) - nie stac cie na inne

> M.

skoro chca zwiekszyc sprzedaz nowych aut to niech zrobia tak jak sie robi w chywilizowanych krajach {doplaty: w Anglii 2000F, w niemczech 2500E}, a czemu w naszym wspanialym kraju rzad zawsze mysli na opak i tylko aby dowalic jakis podat aby z biednych ludzi jeszcze wiecej wyssac.. i chyba niezbyt zdaja sobie sprawe jakie dla nich i budzetu to mzoe miec konsekwencje w niedalekiej przyszlosci.

Napisano

> skoro chca zwiekszyc sprzedaz nowych aut to niech zrobia tak jak sie

> robi w chywilizowanych krajach {doplaty: w Anglii 2000F, w

> niemczech 2500E},

tylko, ze tam podatki sa "od zawsze", a doplaty od niedawna i to tylko z powodu "kryzysu".

Oczywiscie doplaty z checia bym widzial i u nas palacz.gif Szczegolnie, ze z nowek, to niczego ponizej 60kzl dla siebie nie widze, a to juz jest calkiem sporo kasy, nawet jak na niezle zarobki crazy.gif

M.

Napisano

> tylko, ze tam podatki sa "od zawsze", a doplaty od niedawna i to

> tylko z powodu "kryzysu".

prawda sa, a czy u nas w paliwie nie ma ?

poza tym porownujac ich zarobki do wysokosci tych oplat, a nasze do planowanych to ni jak sie to ma... po prostu jestesmy jeszcze na to za biedni cfaniaczek.gif

> Oczywiscie doplaty z checia bym widzial i u nas Szczegolnie, ze z

> nowek, to niczego ponizej 60kzl dla siebie nie widze, a to juz

> jest calkiem sporo kasy, nawet jak na niezle zarobki

> M.

mowisz niezle zarobki.... znow kwestia kasy {wiadomo o to w tym wszystki msie rozchodzi} ale mowiac neizle zarobki jest to bardzo nieprecyzyjne okreslenie, bo dla ciebie to mzoe byc 10 tys, dla mnie 3 a dla kogos jeszcze innego kwote 20000 nie bedzie zbyt duza kwota {wszystko zalezy kto w jakim srodowisku sie obraca i gdzie pracuje}, nie mamy co sie odnosic do sredniej krejowej bo jak wiemy w Poslce jest naprawde duuze rozwarstwowienie spoleczenstwa..

zrozumiales moje meritum {nie co do odnosnie zarobkow ale co do tych kwot podatku eco i cen za samochody} ?

Napisano

Dysklajmery jak w poprzednim moim poście.

> Raczej: bo przywalimy Ci taki podatek, że tylko na taki wyrób

> samochodopodobny będzie Ciebie stać.

Czyli 15 letni fałwej z rajchu z pół milionem km i o połowę młodszy i 4x mniej nalotu mające punto (oba TEJ SAMEJ WIELKOŚCI) to inna klasa ?

Pozwolę sobie wytknąć pewien paradoks:

Quote:

wyobraz sobie taka sytuacje: jest male miasto w ktorym jest duze bezrobocie {30%, a uwierz ze duzo jest takich miejscowosci} i aby utrzymac taka rodzine {np 4 czy 5 osobowa} pracuje tylko ojciec i zarabia 1200 zl na reke {duzo ludzi zarabia ponizej tego} i do pracy dojezdza powiedzmy 10 km, w pobizlu komunikacja publiczna jest bardzo krucha. Teraz taki czlowiek aby moc utrzymac rodzine ma placic 2 czy 3 tys zl co roku za to aby on mogl dojechac do pracy i zarobic na chleb dla siebie i swojej rodziny? nie sadzisz ze to chore z deka {sprobuj przy takich zarobkach oplacic rachunki i wyzyc caly miesiac w 4 osoby}..


a obok

Quote:

Dlaczego mam wsiadać do czegoś co nie lubię, jest małe ciasne i bez dynamiki na poziomie jakim bym oczekiwał


Już pominę, że dopisany stek bzdur z "niepodważalnym" argumentem p.t. "a masz koorwa dzieci" :-)

Oba pochodzące od osób klasyfikujących się (nie ja - same-się) do grupy "miłośników złomu z przymusu".

Znowu - wracamy do pktu wyjścia - chcesz mieć "dynamikę na poziomie oczekiwanym" - zapłać. Chcesz środka transportu - zejdź na ziemię.

Posłużę się tu przykładem.

Pewne popłuczyny polityka z krakowa posępiło na biznesklasę i wykupiło bilek w kołczu - "bo drogo"

Po czem na krzywy ryj domagało się jazdy w biznesie i darło ryja jak przewoźnik powiedział twardo nie (a raczej NEIN! :-) ).

Czy słuszne to były krzyki ? Przecież "nie będzie się tłukł jak bydło".

Analogia odległa, ale...

Krótko - czy się komu podoba, czy nie, wcześniej czy później w PL będą podatki od emisji CO2 i tyle.

Ja uważam, że jest to dobry kierunek, mimo, że sam będę na tym po doopie uderzony.

Napisano

Pozwolę sobie tu odpowiedzieć tylko na ten konkretny punkt, gdyż reszta IMVHO zmierza do "mieszania z błotem przeciwnika" i w większości merytorykę już "objaśniłem"

> Dlaczego sentyment ma kosztować? Ciebie akurat stać, a gdy wejdzie

> podatek też będzie Cię stać?

Bo sentymenty są kosztowne.

Taki lajf

Sentyment to już czysta przyjemność - nie mam zamiaru udawać przed światem ani przed sobą, że to moja podstawowa potrzeba życiowa, należna mi jak psu buda z dopłatami opieki społecznej włącznie.

Hint - jak miałem cienko koło doopy, to odstawiłem samochód na kołki, ograniczyłem inne wydatki na swoje przyjemności, a za podstawowy środek transportu miałem rower.

I na tymże rowerze, dzień w dzień, kilka(naście) km do pracy i z powrotem, o każdej pogodzie i przy każdej temperaturze.

Znów - sentyment kosztuje.

Jeśli mnie nie będzie _absolutnie_ stać na utrzymanie tego konkretnego auta, to z WIELKIM bólem serca po prostu je sprzedam.

Sentyment sentymentem, miłość miłością, ale do gara też muszę mieć co włożyć i rodzinę za co utrzymać.

Łzy obetrę, westchnę, że takie c'est la vie, a życie jak goofno na kole - raz na górze, raz na dole i tyle.

Płakał na forum jakie to życie podłe nie będę, zbiórki społecznej też nie będę ogłaszał.

Przegrać w życiu też trzeba umieć :-)

Napisano

Czyli rower albo autobus. pewnie prezesi beda jeżdzic tylko autami.

Napisano

> Czyli rower albo autobus. pewnie prezesi beda jeżdzic tylko autami.

Niekoniecznie.

Jakbym MUSIAŁ jeździć autem, to kupiłbym auto tańsze (w tym konkretnym przypadku nie kupiłbym nic tańszego, ale to już rozważanie konkretnego przypadku, a nie pewne uogólnianie, które jest istotą tego wątku).

No proste - się nie ma miedzi, to się na dooopie siedzi.

Widywałem, widuję i widywał pewnie jeszcze będę sporo tzw "fajnych furaczy" w tzw "fajnych cenach".

Tyle, że za każdą taką okazją jest pewna gwiazdka i mały druczek.

Bo co z tego, że pod butem V8 i 315 KM, że "dużo miejsca" i "dynamika na oczekiwanym poziomie" (a nawet sporo powyżej), skoro sprzęt chłepce 20+ litrów po mieście, a argument, że "gaz założę" to nie jest argument, a wymiana rozrządu to kwota za którą coponiektórzy widzą DROGI samochód ?

Jak powiedziano - każdy kij ma dwa końce - nie mam kasy, to jadę po prostości - sprzęt prosty, tani w serwisie, o wysokim potencjale bezawaryjności (czyli nie wyeksploatowany), oszczędny w stałych opłatach i mało chochlujący.

Tyle, że po prostu czasem trzeba z czegoś zrezygnować, a to "coś" to czasem właśnie ego...

Napisano

Quote:

> Jeśli mnie nie będzie _absolutnie_ stać na utrzymanie tego

> konkretnego auta, to z WIELKIM bólem serca po prostu je

> sprzedam.


I w tym momencie zadziałąją prawa ekonomii którę będą surowe dla osób z autami za które trzeba płacić monstrualny podatek eko-terrorystyczny. NIKT tego nie kupi, a nie , przepraszam kwestia ceny,kupią ale za 50% kwoty jaką dzisiaj można było żądać. Więc biedny będzie podwójnie w d...e bity! niestety! Dla mnie to kolejny sposób na wyciąganie kasy z kieszeni podatnika, opodatkowanie Nte tej samej osoby ehhhhh jak widzę do czego zmierza EU to się bardzo rozczarowuję!

Napisano

> Krótko - czy się komu podoba, czy nie, wcześniej czy później w PL

> będą podatki od emisji CO2 i tyle.

Tu musze ci przyznać rację frown.gif Będzie...

> Ja uważam, że jest to dobry kierunek, mimo, że sam będę na tym po

> doopie uderzony.

Dlaczego dobry? Uzasadnij proszę, dlaczego to cholerne CO2 które człowiek z całej swojej działąlności (motoryzacja to ułamek) emituje rocznie 5% bodajrze do atmosfery w skali całej planety (wulkany, oceany itp...).

Napisano

> To właśnie ma na celu ekopodatek - auto stare, niskie normy emisji -

> wysoki podatek = nieopłacalne, pod prasę.

Z mojego odczucia.

Mam do wyboru.

Nowy mniejszy.

Czterolatek o segment większy.

Pieniądze podobne.

Jestem kawalerem, pewnie mniejszy.

Mam rodzinę - większy.

Albo co kto chce!

I to jest sedno.

Eliminacją strucli powinni zająć się diagności (tak wiem, o czym ja piszę?)

A ten pseudo ekopodatek to dla mnie jawne wyciąganie chamskie kasy na dwa sposoby.

1. podatek kolejny (a miało nie być kolejnych), tak wiem on podobno zastępuje akcyzę - płatną raz.

2. Wymusi to wymianę aut. Kto nie ma na nowsze, musi wziąć kredyt, kolejny zysk.

Do eliminacji srtucli, wystarczy przegląd rejestracyjny i odpowiednie rozporządzenie co do stanu nadwozia, podwozia, składu spalin itp. I pilnować rzetelności (gdzieś tak chyba robią)

Trudno się tu spierać o racje. Gdyby nie nacisk na rozwój to do dzisiaj byśmy czuli spaliny z ołowiowej wywalane z gaźnikowca, a diesel by zaciskał nos.

Ale jest pewna subtelna granica zdrowego rozsądku.

Jak chcą ekologicznie to niech promują ekologię (ulgi dla LPG, Euro ileś tam)

A nie dowalają podatek do starszych aut, nie koniecznie strucli.

Napisano

> Tu musze ci przyznać rację Będzie...

> Dlaczego dobry? Uzasadnij proszę, dlaczego to cholerne CO2 które

> człowiek z całej swojej działąlności (motoryzacja to ułamek)

> emituje rocznie 5% bodajrze do atmosfery w skali całej planety

> (wulkany, oceany itp...).

Ekologia to dobry biznes i pretekst.

Zresztą wszędzie tam gdzie wchodzi kasa w grę to kończy się rozsądek.

Napisano

Ten podatek nie ma nic wspolnego z ekologia - to powrot podatku drogowego 12 lat temu włączonego do ceny paliwa. Mysle ze jednakw tej formie nie przejdzie, bo grozi to rewolucja. Podatek na pewno bedzie ( bo rzad musi sie wyzywic), ale nie az tak wysoki. Powiedzieli ze 3000 od 15 letniego auta, ostatecznie bedzie 1300 i wszyscy beda sie cieszyc.

Tak czy inaczej poslowie podatku nie zaplaca bo od sluzbowych aut, ktorymi ich woza nikt podatku nie pobierze zlosnik.gif

Zdaniem ekspertów po zniesieniu akcyzy nowe samochody stanieją, zwiększy się też na nie popyt.

A to juz kompletna bzdura, poniewaz lobby samochodowe nie po to probuje wyeliminowac stare auta by obnizyc cene nowych, na korych, jak twierdza nie maja juz teraz praktycznie zadnego zarobku. Swego czasu byl projekt zobligowania kierowcow do przestrzegania zalecen producenta auta dotyczacego okresu zycia poduszek powietrznych - zalecaja wymiane co 7 - 10 lat - ale jak widze na razie przepadl. ( prosze sobie wyobrazic klienta wymieniajacego komplet poduszek powietrznych w ASO Mercedesa na przyklad) Co by nie mowic - byloby to bardziej racjonalne niz kolejny podatek od pojemnosci auta.

Napisano

> Czyli 15 letni fałwej z rajchu z pół milionem km i o połowę młodszy i

> 4x mniej nalotu mające punto (oba TEJ SAMEJ WIELKOŚCI) to inna

> klasa ?

Tej samej klasy co Punto to jest Polo. W tej samej cenie nie różnią się aż tyle ani wiekiem, ani przebiegiem. Szybki rzut oka na oto-moto: Polo za 10tyś to roczniki 97-00, a w tej samej cenie Punto to 00-03

> Pozwolę sobie wytknąć pewien paradoks:

Tu nie ma paradoksu, są tysiące punktów widzenia.

> Znowu - wracamy do pktu wyjścia - chcesz mieć "dynamikę na poziomie

> oczekiwanym" - zapłać. Chcesz środka transportu - zejdź na

> ziemię.

Za dynamikę na poziomie i klasę na poziomie płaci się już dzisiaj. Rynek wycenia samoczynnie. Zauważ jak tanie są starsze, przechodzone samochody z USA, a jak trzymają cenę np Mercedesy. Piszesz: zejdź na ziemię. Większość użytkowników wszelkich złomów cały czas twardo stąpa po ziemi. Obawiam się że części z nich przyjdzie stąpać dosłownie.

> Posłużę się tu przykładem.

> Pewne popłuczyny polityka z krakowa posępiło na biznesklasę i

> wykupiło bilek w kołczu - "bo drogo"

> Po czem na krzywy ryj domagało się jazdy w biznesie i darło ryja jak

> przewoźnik powiedział twardo nie (a raczej NEIN! :-) ).

> Czy słuszne to były krzyki ? Przecież "nie będzie się tłukł jak

> bydło".

> Analogia odległa, ale...

No, tutaj to już obrażasz swoich rozmówców. Analogii nie ma żadnej. Co innego kupić ekonomiczną klasę, a żądać wypasu - to delikatnie mówiąc nadużycie lub próba wymuszenia. Zupełnie inna sprawa kupić last minute za pół ceny i dostać to samo co inni (choć oni płacili 100%). Jeszcze inna kupić sobie bilet w najtańszej linii i być w trakcie lotu zmuszanym do uiszczenia dopłaty i przesiadki na bardziej poprawny ekologicznie samolot.

> Krótko - czy się komu podoba, czy nie, wcześniej czy później w PL

> będą podatki od emisji CO2 i tyle.

> Ja uważam, że jest to dobry kierunek, mimo, że sam będę na tym po

> doopie uderzony.

No po takiej gadce to ja zamilczę. Nie ma sensu gadać o cierpieniu z kimś kto lubi być po tyłku bity.

Napisano

No dales w palnik Kolego.

Nie wiem ile zarabiasz, ale wiem ile ja zarabiam. I wiem, ze na nowa pande w ktora 4-osobowej rodziny na wakacje nie przewioze musialbym wziac spory kredyt. Fakt - ja mam zdolnosc, ale przy zarobkach rzedu 1500 zl obecnie nikt nie dalby mi zadnego kredytu.

Sprobuj przeprowadzic swoje wyliczenie opierajac sie o to, ze Twoja zona pracuje jako kasjer w supermarkecie, a Ty jestes kierowca MZK. No i co Ci wychodzi ?

Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, i jestes najlepszym na to dowodem. Ponadto chcialbym zauwazyc, ze nowy podatek zalezy najbardziej od pojemnosci, a nie od emisji spalin.

Dla ustalenia uwagi - mam dojczeauto w tej chwili 15 letnie, ktorym bez wahania moge jechac na TUV w Reichu i przejdzie bez bólu. Co do daniny - nawet jak bedzie 5000 rocznie to go nie sprzedam, tylko bede jezdzil by otruc pseudoekologow z Wiejskiej hehe.gif

Dodam jeszcze, ze wizialem na naszych drogach cala mase 3 - 4 letnich strucli, wlasnie poleasningowych, bo takim autom nikt nie zaluje.

Eliminacja trupow bylobu wprowadzenie takich rygorow na przegladach, jakie sa w Niemczech na przyklad, ale po co - lepiej sprawe rozwiazywac podatkiem. Zauwaz, ze w Niemczech przeglady w sprawnych autach dostaje sie na wiecej niz rok, a u nas .....

A teraz chetnie sie zaloze, ze ten nowy podatek za kilka lat znow wlaczy sie w cene paliwa i wprowadzi kolejny.... i tak w koleczko hehe.gif

Napisano

Pytanie jest proste - kto to Twoje auto kupi ?

Duzo pali , drogie w oplatach ... Mysle ze jako prawdziwy ekolog po prostu oddasz na zlom wink.gif Za darmo w imie czystego powietrza

Napisano
Alez u nas tez beda doplaty, tylko ze to Ty doplacisz hehe.gifzlosnik.gif
Napisano

> Alez u nas tez beda doplaty, tylko ze to Ty doplacisz

Obawiam sie, ze niestety masz racje hehe.gif

M.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.