Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

okradanie kierowców w Polsce stanie się standardem

Featured Replies

Napisano

do poczytania proszę:

fotoradry stawiane przez Gminy

nie byłbym tak zbulwersowany, jeśli nie przeczytałbym tego fragmentu:

Quote:

(...) I stawiają je tam, gdzie zarobić mogą najwięcej, a niekoniecznie tam, gdzie są najbardziej potrzebne. (...)


tuk.gif

Napisano

> do poczytania proszę:

> fotoradry stawiane przez Gminy

> nie byłbym tak zbulwersowany, jeśli nie przeczytałbym tego fragmentu:

> Quote:

> (...) I stawiają je tam, gdzie zarobić mogą najwięcej, a

> niekoniecznie tam, gdzie są najbardziej potrzebne. (...)

A mnie bulwersuje, że ktoś kto łamie przepisy ma pretensje za mandat do kogoś innego niż do siebie

Napisano

> nie byłbym tak zbulwersowany

bulwersuje Cię tekst jakiegoś dziennikarzyny, który nawet się z nazwiska nie podpisał? hehe.gif

prasa to jednak potęga!

a sprawa jest prosta: nie przekraczasz = nie płacisz

inaczej:

przekraczasz --- płacisz --- płaczesz

i tak na okrągło na autokąciku, kolejne wątki "zbulwersowanych"

to ostatnie ogólnie, nie do Ciebie osobiście ;-)

Napisano

> A mnie bulwersuje, że ktoś kto łamie przepisy ma pretensje za mandat

> do kogoś innego niż do siebie

A mnie bulwersuje że ktoś nagina przepisy żeby utrudnić innym życie i niejako zmusza do łamania przepisów.

Niech stawiają przy szkołach, przejściach gdzie jest dużo dzieciaków i innych niebezpiecznych miejscach anie tam gdzie jest debilnie postawione ograniczenie prędkości i służy tylko i wyłącznie do trzepania kasy.

Napisano

Tak? A co powiesz na to... Jest sobie droga gminna. Niby teren zabudowany ale jest sobie ograniczenie do 70. Pojawia sie słup na foto... i ograniczenie do 70 znika na rzecz 40.

Krawiec

Napisano

> Tak? A co powiesz na to... Jest sobie droga gminna. Niby teren

> zabudowany ale jest sobie ograniczenie do 70. Pojawia sie słup

> na foto... i ograniczenie do 70 znika na rzecz 40.

> Krawiec

Albo ciągły teren zabudowany, a domu ani jednego sciana.gif

Napisano

> Tak? A co powiesz na to... Jest sobie droga gminna. Niby teren

> zabudowany ale jest sobie ograniczenie do 70. Pojawia sie słup

> na foto... i ograniczenie do 70 znika na rzecz 40.

> Krawiec

co to znaczy "znika"? hehe.gif Po prostu pewnie stoi znak 40, możesz zwolnić i mieć spokój, możesz nie zwalniać i ewentualnie zapłacić. Jak w każdym innym miejscu. Do Ciebie nie należy ocenianie skali niebezpieczeństwa tylko przestrzeganie przepisów lub nie przestrzeganie i płacenie

Napisano

> Niech stawiają przy szkołach, przejściach gdzie jest dużo dzieciaków

> i innych niebezpiecznych miejscach anie tam gdzie jest debilnie

> postawione ograniczenie prędkości i służy tylko i wyłącznie do

> trzepania kasy.

znasz się na tym zapewne?

jesteś inżynierem ruchu dla całego kraju? ;-)

ile jesteś w stanie podać przykładów stacjonarnych fotoradarów postawionych "debilnie"?

najlepiej z uzasadnieniem swojej tezy ok.gif

Napisano

> Albo ciągły teren zabudowany, a domu ani jednego

A gdzie pisze ,że musza być domy?

Wystarczy dwie obory i też jest zabudowany.

Napisano

> co to znaczy "znika"?

To znaczy ze jak nie było maszynki do zarabiania to było 70. Pojawiła sie i pewnie ktoś ocenił że to 70 to nie przyniesie odpowiednich "zysków" wiec stawia 40.

Krawiec

Napisano

> A gdzie pisze ,że musza być domy?

> Wystarczy dwie obory i też jest zabudowany.

A las i pole?

Krawiec

Napisano

> znasz się na tym zapewne?

Tak znam się, wiem jaka jest bezpieczna prędkość zwłaszcza w miejscach którymi poruszam się codziennie.

> jesteś inżynierem ruchu dla całego kraju? ;-)

Nie , nie jestem.

> ile jesteś w stanie podać przykładów stacjonarnych fotoradarów

> postawionych "debilnie"?

> najlepiej z uzasadnieniem swojej tezy

Większość.

Napisano

> do poczytania proszę:

> fotoradry stawiane przez Gminy

> nie byłbym tak zbulwersowany, jeśli nie przeczytałbym tego fragmentu:

> Quote:

> (...) I stawiają je tam, gdzie zarobić mogą najwięcej, a

> niekoniecznie tam, gdzie są najbardziej potrzebne. (...)

smirk.gif

Jest kilka metod na fotoradary:

1. Jeździć przepisowo (rekomendowana, w 100% skuteczna, chroni również przed suszarkami)

2. Kupić nawigację, zaktualizować i używać stosowne PQI

3. No i sposób absolutnie nielegalny i nie polecany - nawigacja + antyradar - to dla hardkorów.

Szczerze mówiąc mam w... poważaniu czy gmina ustawi sobie fotoradar pod szkołą czy na długiej prostej, to sprawa wójta czy tam burmistrza oraz osób które na niego głosowały.

Napisano

> A mnie bulwersuje, że ktoś kto łamie przepisy ma pretensje za mandat

> do kogoś innego niż do siebie

Widzisz, problem polega na tym, że ja osobiście nie mam nic przeciwko nagradzaniu ludzi za łamanie przepisów, natomiast piana na ryj mi wychodzi, jak robi się z tego dodatkowe źródło dochodu, czyli udój.

Już samo sformułowanie "zainwestować w fotoradar" sprawia, że walczę z nożem otwierającym się w kieszeni.

Nie raz już na łamach tego forum wygłaszałem swoją opinię - w tym kraju nie ma pojęcia prewencja, jest tylko sensu stricte represja.

Przykładem jest chociażby ostatnie polowanie z suszarą W Alejach Jerozolimskich - 5 (PIĘĆ!!!) pasów w każdą stronę, ruch pieszy wygrodzony, zakaz ruchu rowerów (jest ścieżka, po obu stronach wiaduktu) - oczywiście suszara w środku nocy zaraz za bezkolizyjnym wyjazdem odwołującym 70 więc kosimy za 50-tkę - tego typu akcje po prostu mnie rozluźniają.

Nie, nie złapali mnie - staromodna opcja "na zajączka" wciąż się sprawdza, poza tym akurat wtedy było przepisowo - zawinęli gościa, który spokojnie pyrkotał sobie z 90.

I żeby zamknąć dziób krzykaczom pod wyzwaniem "kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień" - tak, zdarzało mi się tam niejednokrotnie 200+ zawijać (piękna widoczność, opisane wyżej 5 pasów w każdą stronę).

A z kolei jakoś nie słyszałem, aby stawiano fotoradary przy przejściach dla pieszych, czy w faktycznie niebezpiecznych miejscach.

Czekam tylko jak zbawienia, aż trafią na większych kozaków od siebie i ktoś przetrąci komuś jaja za zabawę w udój.

Napisano

> A gdzie pisze ,że musza być domy?

> Wystarczy dwie obory i też jest zabudowany.

A jak nawet tego nie ma? Jak się przez Polskę jedzie to ciągle teren zabudowany. sciana.gif

Napisano

> To znaczy ze jak nie było maszynki do zarabiania to było 70. Pojawiła

> sie i pewnie ktoś ocenił że to 70 to nie przyniesie odpowiednich

> "zysków" wiec stawia 40.

> Krawiec

skoro piszesz "pewnie" to na pewno tak jest. Cały kodeks ruchu drogowego to jest "pewnie" spisek mający na celu ograniczenie Twojej wolności, oskubanie Cię z kasy, bo korona by Ci z głowy spadła jakbyś zwolnił, chociaż do 50km/h licznikowego, bo wtedy na pewno fotki nie zrobi.

Napisano

> To znaczy ze jak nie było maszynki do zarabiania to było 70. Pojawiła

> sie i pewnie ktoś ocenił że to 70 to nie przyniesie odpowiednich

> "zysków" wiec stawia 40.

śmiała teza

jesteś pewien, że nic się nie zmieniło np. w organizacji ruchu w tym miejscu?

powody moga być różne, powiedzmy, że w latach 80' natężenie ruchu było w tym miejscu mniejsze,

może przejście dla pieszych się pojawiło na tym odcinku itd. itp.

znaki nie są stawiane w danym miejscu "na zawsze" idea.gif

Napisano

> A las i pole?

A w lesie leśniczówka a na polu stodoła i co ?

Napisano

> skoro piszesz "pewnie" to na pewno tak jest. Cały kodeks ruchu

> drogowego to jest "pewnie" spisek mający na celu ograniczenie

> Twojej wolności, oskubanie Cię z kasy, bo korona by Ci z głowy

> spadła jakbyś zwolnił, chociaż do 50km/h licznikowego, bo wtedy

> na pewno fotki nie zrobi.

Sęk w tym że w naszym kraju nie da się jechać przepisowo i nagle czasem zwolnic do 50 tylko te 50 trzeba jechać przez zdecydowaną większość trasy. Pomijam tu te kilka km ekspresówek czy pożalsięboże autostrad.

Napisano

> A w lesie leśniczówka a na polu stodoła i co ?

A jak by tu było przedszkole w przyszłości ... zlosnik.gif A mnie się ten fragment filmu śmieszny wydawał, a tu widać niektórzy na poważnie biorą. zlosnik.gif

Napisano

> Już samo sformułowanie "zainwestować w fotoradar" sprawia, że walczę

> z nożem otwierającym się w kieszeni.

Sibuju, gdyby nie było "klientów" to by nie "inwestowano".

Uważam że sami kierowcy - swoim zachowaniem zachęcają do "dojenia".

Tylko nikt nie wpadł na pomysł że jeśli przestanie dawać się doić to i gminom nie opłaci sie zakup drogiego urządzenia (które ktoś jeszcze musi obsłużyć, wysłać te fotki itd...).

> Nie raz już na łamach tego forum wygłaszałem swoją opinię - w tym

> kraju nie ma pojęcia prewencja, jest tylko sensu stricte

> represja.

A w innych krajach nie? Fotoradar w śmietniku to mało polski wynalazek smirk.gif

Napisano

Jak się przez Polskę jedzie to ciągle teren > zabudowany.

To tylko się cieszyć z tego powodu ,że nie ma pustki i przestrzegać przepisów dla własnego i innych bezpieczeństwa.

Napisano

> Tak znam się, wiem jaka jest bezpieczna prędkość zwłaszcza w

> miejscach którymi poruszam się codziennie.

> Nie , nie jestem.

> Większość.

tak myślałem... masz pretensje do fotoradarów, że nie pozwalają Ci rozwinąć skrzydeł...

ta Twoja "bezpieczna prędkość" ma się stać wiążąca dla wszystkich?

prosty przykład: ktoś się żali, że na ostrym zakręcie postawili mu "40", a on "umi" przejechać tenże zakręt "70"

no tak, ale "on" ma sztywne zawieszenia, szersze opony itd. itp.

tymczasem inne auto mogłoby wypaść z drogi już przy "60"

i co? zdjąć ograniczenie? bo ON może i "umi" szybciej?

PS. większość - ładne słowo hehe.gif

Napisano

> A z kolei jakoś nie słyszałem, aby stawiano fotoradary przy

> przejściach dla pieszych, czy w faktycznie niebezpiecznych

> miejscach.

pewnie masz rację, co do tej akcji, o której piszesz, ale z powyższym zdaniem się nie zgodzę. Zdecydowana większość fotoradarów, które spotkałem w Polsce stoi przed jakimś skrzyżowaniem, niebezpiecznym zakrętem, czy przejściem dla pieszych. W zasadzie nie znam miejsca, gdzie by było tak jak piszecie w tym wątku, ograniczenie do 40km/h w szczerym polu i fotoradar. A naprawdę, sporo dróg w Polsce zjeździłem.

Napisano

> tak myślałem... masz pretensje do fotoradarów, że nie pozwalają Ci

> rozwinąć skrzydeł...

> ta Twoja "bezpieczna prędkość" ma się stać wiążąca dla wszystkich?

> prosty przykład: ktoś się żali, że na ostrym zakręcie postawili mu

> "40", a on "umi" przejechać tenże zakręt "70"

> no tak, ale "on" ma sztywne zawieszenia, szersze opony itd. itp.

> tymczasem inne auto mogłoby wypaść z drogi już przy "60"

> i co? zdjąć ograniczenie? bo ON może i "umi" szybciej?

Nie chodzi o to co kto umi, ale jak jest bezpiecznie.

> PS. większość - ładne słowo

- nie znałeś go wcześniej?

Napisano

> A jak by tu było przedszkole w przyszłości ...

Nie po polskiemu to zdanie .

A mnie się ten

> fragment filmu śmieszny wydawał, a tu widać niektórzy na

> poważnie biorą.

Mnie też śmieszy !

Napisano

> śmiała teza

> jesteś pewien, że nic się nie zmieniło np. w organizacji ruchu w tym

> miejscu?

Jestem. Wszystko wygląda tak jak było... Skrzyżowanie jest tam gdzie było... przejscie dla pieszych z sygnalizacją (!!!!) też...

> powody moga być różne, powiedzmy, że w latach 80' natężenie ruchu

> było w tym miejscu mniejsze,

> może przejście dla pieszych się pojawiło na tym odcinku itd. itp.

> znaki nie są stawiane w danym miejscu "na zawsze"

Owszem... tylko jakiś dziwny ten zbiego okoliczności...

Krawiec

Napisano

> A w innych krajach nie? Fotoradar w śmietniku to mało polski

> wynalazek

Typowy błąd: porównywanie się z gorszymi, zamiast z lepszymi.

Kraje szanujące prewencję są na szarym końcu statystyk wypadków.

Polska nie szanuje i znajduje się gdzie? Na drugim miejscu zaraz za Litwą.

Napisano

> Nie chodzi o to co kto umi, ale jak jest bezpiecznie.

podobne tłumaczenie słyszałem kiedyś w TVN Turbo: facet złapany na przekroczeniu

bąkał coś w stylu "bo ja tu codziennie jeżdżę i wiem jak jest bezpiecznie"

sęk w tym, że to "bezpiecznie" nie jest obiektywne

chodzi o to, że przeciętny kierowca poza tym, że widzi pasek asfaltu pod kołami, nie dostrzega nic więcej

umyka mu "szczegół", że w drogę "wpada" np. spora ilość zamaskowanych wjazdów z posesji czy bocznych dojazdów

on widzi, że prosto i szeroko - więc ruuuura!

oczywiście, można powiedzieć "niech się martwią Ci, co z podporządkowanej wjeżdżają"

wsio OK, póki ktoś nie wyskoczy w momencie, w którym nie wyhamujesz z tej wydawałoby się "bezpiecznej" prędkości

pewnie, zawsze można powiedzieć "jego wina!"

póki to będzie tylko blacha do wyklepania, nadal OK

ale statystyki w naszym kraju (ilość zgonów/ilość zdarzeń) nie są wesołe

bardziej w temacie:

zdecydowana większość fotoradarów stacjonarnych które znam, stoi w przemyślanych miejscach, poważnie

jeśli inni tego nie widzą, to... nie wiem - może brak wyobraźni?

podsumowując: nie znam drogi, o której piszesz

ale generalizowanie w stylu "większość" nie ma sensu, bo Twoja większość to dla mnie mniejszość ok.gif

Napisano

> prosty przykład: ktoś się żali, że na ostrym zakręcie postawili mu

> "40", a on "umi" przejechać tenże zakręt "70"

> no tak, ale "on" ma sztywne zawieszenia, szersze opony itd. itp.

> tymczasem inne auto mogłoby wypaść z drogi już przy "60"

> i co? zdjąć ograniczenie? bo ON może i "umi" szybciej?

W normalnym kraju ustawionoby znak z prędkością ZALECANĄ

zamiast ograniczenia prędkości dla wszystkich icon_rolleyes.gif

Polski kodeks chyba przewiduje takie znaki? Dlaczego się ich nie używa?

Bo nie są dochodowe? rotfl.gif

Napisano

Jak się nie podoba to się przesiądź na rower zlosnik.gif

Ja tak zrobiłem i mam prawo w d...ie, fotoradary mnie nie łapią na 40 śmigałem ponad 60 i nic, ale raz zamiast radaru stali Panowie policial.gif i mieli przenośny radar to mnie zmierzyli miałem 65 na 40 dostałem lizakiem w rękę starałem się odskoczyć od niego ale i tak skurczybyk trafił hehe.gif pewnie nie gonili mnie bo było za dużo lasów wokół i miałbym gdzie spitalać hehe.gif

Napisano

> W normalnym kraju ustawionoby znak z prędkością ZALECANĄ

> zamiast ograniczenia prędkości dla wszystkich

jest wiele różnic, nie tylko w znakach drogowych

co z tego wynika? zasadniczo nic

no, może poza tym, że np. w Szwecji statystyczny Polak szanuje przepisy, czego w kraju nie robi

a dlaczego nie robi?

bo ma świadomość bezkarności i z tym trzeba skończyć ok.gif

> Polski kodeks chyba przewiduje takie znaki? Dlaczego się ich nie

> używa?

> Bo nie są dochodowe?

no masz, znów teoria spiskowa hehe.gif

Napisano

Ja znam 2 fotoradary ktore są przy drodze ktora ma 2 pasy w jedną strone, pas zieleni itp. Ograniczen zadnych nie ma czyli dozwolana predkosc to 100km/h.... i co robi wiekszosc kierowcow? zwaaalnia do 60-70, bo na znaki to sie nie chce patrzec... icon_rolleyes.gif

Ale jest wiele miejsc w ktorych jedziemy przepisowo, wjezdzamy w teran zabudowany, jedziemy te 50, i po paru kilometrach znowu wjezdzamy w zabudowany (odwołania poprzedniego znaku nie ma) alien.gif

Napisano

> Ja znam 2 fotoradary ktore są przy drodze ktora ma 2 pasy w jedną

> strone, pas zieleni itp. Ograniczen zadnych nie ma czyli

> dozwolana predkosc to 100km/h.... i co robi wiekszosc kierowcow?

> zwaaalnia do 60-70,

Tacy są najgorsi... zobaczy taki skrzynke w ostatniej chwili i hamowanie awaryjne...

Jak by na słupie informującym o fotoradarze ktoś dodał znak z informacją jaka prędkość obowiązuje to bym im korona z głowy zleciała.

Krawiec

Napisano

> jest wiele różnic, nie tylko w znakach drogowych

> co z tego wynika? zasadniczo nic

> no, może poza tym, że np. w Szwecji statystyczny Polak szanuje

> przepisy, czego w kraju nie robi

> a dlaczego nie robi?

> bo ma świadomość bezkarności i z tym trzeba skończyć

> no masz, znów teoria spiskowa

a może dlatego że tam ograniczenia są stawiane z głową? hmm.gif

Napisano
  • Autor

> Ja znam 2 fotoradary ktore są przy drodze ktora ma 2 pasy w jedną

> strone, pas zieleni itp. Ograniczen zadnych nie ma czyli

> dozwolana predkosc to 100km/h.... i co robi wiekszosc kierowcow?

znam to miesjce - jestem z pobliża - i niestety tutaj jesteś w błędzie. W jedną stronę mój drogi jest zielony znak z napisem miejscowości jakieś 80 metrów przed fotoradarem (można nie zauważyć, bo niestety zarósł trochę drzewami angryfire.gif) w drugą stronę jeszcze takiego nie ma, a nigdzie nie widziałem, aby była informacja, że wyjeżdzam z miejscowości screwy.gif

Napisano

Zielony znak informujący o miejscowości do dopuszczalnej prędkości nic nie ma...

A, że nie ma informacji o jej końcu... no cóż.

Ja np. wiem jak można wjechać do Krakowa nie widząc wogóle znaku teren zabudowany...

Krawiec

Napisano
  • Autor

Michał - zgadzam się z Tobą w 100% waytogo.gif pisząc ten temat nie miałem zamiaru się żalić, jak to źle, że już nie będę mógł pomykać przez miasto ile fabryka daje, tylko to, że stawiają radary przenośne i nie przenośne tam, gdzie mogą najwięcej zarobić angryfire.gif

np. w mojej miejscowości jest przy ulicy z dużym ruchem szkoła podstawowa (tak, że dzieciaki wyskakują z wyjścia od razu na drogę) i tam faktycznie postawili... puszke, po której z daleka widać, że nic w środku nie ma - nikt się tym już nie przejmuje a tam radar powinien być. icon_rolleyes.gif

Za to na dwupasmówce gdzie nie widziałem ani jednego wypadku w moim życiu postawili 60km/h i zaraz obok radar, o który bardzo dbają, dzięki czemu skutecznie zakorkowali trase ok.gif

Napisano

Zdecydowana wiekszość słupów to stoi pusta...

Inna sprawa, że dziwie się że jeszcze nikt sie u nas nie zainteresował "red light camera". A plaga jazdy na czerwonym jest coraz wiekszą i to jest naprawde bardzo duże zagrożenie... zarówno dla innych pojazdów jak i dla pieszych.

Krawiec

Napisano

> a może dlatego że tam ograniczenia są stawiane z głową?

można by się z tym zgodzić ok.gif

ale powód jest inny, bardziej trywialny

Quote:

Wysokość mandatów za przekroczenie prędkości w Szwecji:

1500 koron - przekroczenie prędkości o 1-10 km/h

2000 koron - 11-15 km/h

2400 koron - 16-20 km/h

2800 koron - 21-25 km/h

3200 koron - 26-30 km/h

3600 koron - 31-35 km/h

4000 koron - 36-40 km/h


korona szwedzka = ~0,4PLN

przekroczenie powyżej 50km/h kończy się duuuzo gorzej niż mandat, ZTCW

i jeszcze coś:

Quote:

W październiku zeszłego roku podniesiono w Szwecji kary za przekroczenie prędkości do 4000 koron

a do kasy państwa spłynęło ponad 27 milionów koron z wystawionych mandatów. Na szwedzkich drogach zamontowano

700 cyfrowych fotoradarów, które od zastosowania zarejestrowały 55 000 samochodów, których kierowcy

otrzymali mandaty w wysokości od 1500 do 4000 koron (ok. 619-1650 zł). Vägverket, państwowy urząd

odpowiadający za utrzymanie i rozbudowę dróg, szykuje montaż kolejnych 170 kamer.


przykład do naśladowania ok.gif

Napisano
  • Autor

> Zielony znak informujący o miejscowości do dopuszczalnej prędkości

> nic nie ma...

hmm.gif masz racje, sprawdziłem, mój błąd waytogo.gif

Napisano

> w Szwecji statystyczny Polak szanuje

> przepisy, czego w kraju nie robi

> a dlaczego nie robi?

> bo ma świadomość bezkarności i z tym trzeba skończyć

Zupełnie nie tędy droga!!

W Szwecji kultura kierowców- Polak czy nie- jest rzeczywiście wysoka.

Dlaczego, skoro policji jest jak na lekarstwo, mandaty śmiesznie niskie,

a fotoradarów znacznie mniej niż w Polsce i do tego zawsze dobrze OZNACZONE?

Więc co, cud? Nie. Żeby prawo przestrzegać, trzeba je szanować.

A szanować można tylko mądre prawo

Ty chcesz ludzi nauczyć szacunku siłą (karą)

Nie widzisz, że to droga do nikąd?

Ale nie o Szwecję mi chodziło.

Znaki z prędkością rekomendowaną zamiast głupawych ograniczeń prędkości

typu 40 km/h z powodu ostrzejrzego zakrętu są m.in. w Hiszpanii i Portugalii.

Zbyt łatwo przyszło Ci przemilczenie wytkniętego przeze mnie faktu,

że takie znaki istnieją i są stosowane, lecz nie w Polsce.

Napisano

> można by się z tym zgodzić

owszem, jestem za tym aby kary były surowe i aby byłe egzekwowane ale niech te ograniczenia i radary będą stawiane dla poprawy bezpieczeństwa a nie nabijania kasy

Napisano

> można by się z tym zgodzić

> ale powód jest inny, bardziej trywialny

> Quote:

> Wysokość mandatów za przekroczenie prędkości w Szwecji:

Przelicz sobie to teraz na stosunek do przeciętnych zarobków, które kształtują się na poziomie grubo powyżej 10.000 zł brutto miesięcznie.

Więc mylisz się, to nie wysokość kar w Szwecji jest tajemnicą najmniejszej ilości wypadków

(w pierwszym półroczu 2009 tylko około 150 zabitych)

Napisano

> Do Ciebie nie należy ocenianie skali

> niebezpieczeństwa tylko przestrzeganie przepisów lub nie

> przestrzeganie i płacenie

Właśnie, że do mnie należy ocenianie i krytykowanie działań opłacanych z moich podatków idiotów, którzy zamiast przyczyniać się do zwiększenia bezpieczeństwa na drogach "inwestują" pieniądze (nie swoje, tylko moje) w maszynki do "koszenia kasy".

Przykładów ustawiania przenośnych fotoradarów przez "straże gminne" jest aż nadto (stałe są ustawione w miarę sensownych miejscach).

Złe oznakowanie "terenów zabudowanych", stawianie "40" w środku pola, bądź pozostawianie ich tam po jakimś remoncie, który skończył się pół roku wcześniej (przykład z mojego miasteczka) przyczynia się tylko i wyłącznie do dewaluacji przepisów kodeksu drogowego. Jak widzisz po raz dziesiąty taki znak ustawiony przez kretyna, to za jedenastym razem przestajesz zwracać na niego uwagę i jedziesz za szybko w miejscu, gdzie naprawdę powinieneś zwolnić.

Jak ktoś jeździł po bocznych drogach np. w Austrii to wie jak to powinno prawidłowo wyglądać:

Poza miastem jest ograniczenie do 90, bądź nawet znak "droga ekspresowa" (na zwykłej drodze jednojezdniowej), przed skrzyżowaniami zwykle 70, znak "teren zabudowany" i ograniczenie do 50, 40 zaczyna się na wysokości pierwszego budynku w miasteczku, a nie 5 km wcześniej (!!!). Zwykle jest też w tym miejscu 'szykana', przez którą szybko nie da się przejechać, więc wjeżdżasz do miasta z prędkością przepisową. Większość miasteczek ma fotoradary OZNAKOWANE (przy wjeździe jest informacja, że w miasteczku jest fotoradar). Poza tym sama konstrukcja drogi wymusza poruszanie się z rozsądną prędkością (wysepki, krawężniki, podniesione przejścia dla pieszych). Teren zabudowany kończy się zaraz za ostatnim domem w miasteczku i można znowu przyspieszyć do 80, 90.

Efekt: nawet Polacy, Czesi, Słowacy, już nie mówiąc o miejscowych, jadą przepisowo...

U nas zamiast przemyśleć inżynieryjnie drogę, poinformować o naprawdę niebezpiecznych miejscach, stawia się 40 "na wszelki wypadek" w polu/lesie co daje pole do popisu wszelkim mundurowym "łapaczom". Przecież po co poprawiać coś co przyczynia się do załatania budżetu gminy screwy.gif

Napisano

> Przelicz sobie to teraz na stosunek do przeciętnych zarobków, które

> kształtują się na poziomie grubo powyżej 10.000 zł brutto

> miesięcznie.

przypominam, że pisałem o Polaku, który w kraju gna na złamanie karku,

a po przekroczenu granicy jakoś dziwnie potulnieje idea.gif

jeszcze raz pytam: dlaczego?

to nie kwestia mniej lub bardziej sensownych ograniczeń, to świadomość,

że "u nas" można, a "tam" bardziej zaboli, np. finansowo

> Więc mylisz się, to nie wysokość kar w Szwecji jest tajemnicą

> najmniejszej ilości wypadków

> (w pierwszym półroczu 2009 tylko około 150 zabitych)

nigdzie nic takiego nie napisałem

chyba piszemy o różnych rzeczach...?

co wg Ciebie jest (odwracając) przyczyną dużej ilości wypadków (i zabitych) w Polsce?

niska kultura jazdy, o której wspomniałeś? jak zatem tej kultury uczyć?

bodziec finansowy to baaardzo dobra dla niektórych lekcja ok.gif

Napisano

> przypominam, że pisałem o Polaku, który w kraju gna na złamanie

> karku,

> a po przekroczenu granicy jakoś dziwnie potulnieje

> jeszcze raz pytam: dlaczego?

> to nie kwestia mniej lub bardziej sensownych ograniczeń, to

> świadomość,

> że "u nas" można, a "tam" bardziej zaboli, np. finansowo

> nigdzie nic takiego nie napisałem

> chyba piszemy o różnych rzeczach...?

> co wg Ciebie jest (odwracając) przyczyną dużej ilości wypadków (i

> zabitych) w Polsce?

> niska kultura jazdy, o której wspomniałeś? jak zatem tej kultury

> uczyć?

> bodziec finansowy to baaardzo dobra dla niektórych lekcja

kultury jazdy nie nauczy się stawiając gdzie popadnie radary

Dlaczego nie ma policji na skrzyżowaniach gdzie notorycznie cwaniaczki skręcają z pasa do jazdy na wprost, dla czego nie ma tam gdzie cwaniaczki przelatują na czerwonym? A no nie ma bo są z suszarka za krzakiem albo czekają na fotki z radaru, bo to wiele bardziej zoskowne zajęcie a i dowód się ma w ręku i nie trzeba się za gnojem uganiać. sick.gif

Napisano

> Właśnie, że do mnie należy ocenianie i krytykowanie działań

> opłacanych z moich podatków idiotów, którzy zamiast przyczyniać

> się do zwiększenia bezpieczeństwa na drogach "inwestują"

> pieniądze (nie swoje, tylko moje) w maszynki do "koszenia kasy". [ciach]

niestety jest dużo racji w tym co piszesz hmm.gif

w większości nikt u nas sensownie nie robi organizacji,

znaki stawia się "na pałę" ... a potem dostawia fotoradary

w zarządach często siedzą ludzie o nikłym pojęciu o BRD (gminy czy powiaty)

więc może stąd takie poszanowanie, do kolorowych tabliczek ...

Choć są wyjątki od reguły wink.gif

np DK1 - kiedyś były 50 na skrzyżowaniach, teraz postawili fotoradary i 70km/h waytogo.gif

u mnie straż gminna dostała śmietnik, ale widzę że ustawiają sie dość sensownie - szkoły, wąska droga wojewódzka ... ok.gif

wcześniej busted.gif potrafiła ustawić na wyjeździe z zabudowanego, gdzie już domów dawno nie było grinser006.gifoslabiony.gif

Napisano

> kultury jazdy nie nauczy się stawiając gdzie popadnie radary

oczywiście, że nie - o kulturze kto inny pisał jako leku na całe zło

ja jestem tylko zwolennikiem karania za przekroczenia :-)

> Dlaczego nie ma policji na skrzyżowaniach gdzie notorycznie

> cwaniaczki skręcają z pasa do jazdy na wprost, dla czego nie ma

> tam gdzie cwaniaczki przelatują na czerwonym? A no nie ma bo są

> z suszarka za krzakiem albo czekają na fotki z radaru, bo to

> wiele bardziej zoskowne zajęcie a i dowód się ma w ręku i nie

> trzeba się za gnojem uganiać.

a nie stawianie fotoradarów to zmieni? icon_eek.gif

Napisano

> znam to miesjce - jestem z pobliża - i niestety tutaj jesteś w

> błędzie. W jedną stronę mój drogi jest zielony znak z napisem

> miejscowości jakieś 80 metrów przed fotoradarem (można nie

> zauważyć, bo niestety zarósł trochę drzewami ) w drugą stronę

> jeszcze takiego nie ma, a nigdzie nie widziałem, aby była

> informacja, że wyjeżdzam z miejscowości

Jeżeli mówisz o kawałku drogi pomiędzy Goczałkowicami a Czechowicami - to można przy radarach mieć 100 - i niestety 95% kierowników hamuje do 60-70...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.