Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

okradanie kierowców w Polsce stanie się standardem

Featured Replies

Napisano

> Najłatwiej jest pieprznąć znak, to nie wymaga myślenia (!) i

> niewiele kosztuje

IMO to drugie icon_rolleyes.gif

tabliczka z "40" to koszt kilkuset złotych, koszt przebudowania skrzyżowania to też kilkaset ... ale tyś zł

koszt budowy chodnika, to też spora kasa np 6mln/15km

więc jest najtaniej grinser006.gif

Ważne żeby ograniczenia były stawiane z głową, a potem można kosić na fotoradarach grinser006.gif

już pisałem wyżej, ale właśnie na drodze z linka (DW964) dość sensownie to realizują - więc da się

DW, o dość dużym natężeniu ruchu, w dodatku wąsko i sporo tzw patelni (auta do żwirowni)

teren zabudowany i rzeczywiście jest gęsto zabudowany

wprowadzono malowane na czerwono przejścia z dużymi "agatkami"

wprowadzono ograniczenie dla ciężkich aut w godzinach największego ruchu

w końcu gmina kupiła fotoradar, który głównie ustawiany jest na tej drodze ...

Napisano

> Popieram w stu procentach.

> A jak komus przeszkadzają fotoradary to nich jeździ przepisowo. Plusy

> są takie, że nie bedzie się musiał bać tych fotoradarów i zrobi

> na złość gminie nie płacąc do ginnej kasy ani złotówki.

Ok, tylko ograniczenia musza byc postawione z glowo, ja jadac do pracy przelatuje przez trzy wioski gdzie od niepamietnych czasow bylo ograniczenie do 70, od dwoch lat 50 po jaka cholere, droga prosta z narginesami (30), idac twoim tokiem myslenia kolego ustawodawca winien zmienic ograniczenia na:

teren zabudowany - 20km/h

niezabudowany 40km/h

....

autostrady 90km/h

Napisano
  • Autor

> niebezpiecznych miejsc. Często odbywa się to na zasadzie

> "wydarzył się wypadek, to postawimy tu ograniczenie do 50 i

> najlepiej fotoradar". Nikt nie myśli o tym np. żeby przebudować

> skrzyżowanie, tak żeby była lepsza widoczność, zrobić bezpieczny

> lewoskręt, dobudować chodnik, żeby dzieci nie szły poboczem.

> Najłatwiej jest pieprznąć znak, to nie wymaga myślenia (!) i

> niewiele kosztuje.

amen - najlepszym przykładem jest DK1 w Tychach przy zjeździe na Oświęcim - walneli 70km/h i radar, zamiast wymienić asfaltu, który przy deszczu zmienia się w lód. Aha, w związku z tym, że notorycznie tam auta w rowie lądowały, teraz postawili jeszcze betonowe barierki, które i tak są poprzewracana icon_eek.gif i coś się dzieje? nic, oprócz tego, że policja se tam stoi, jak jest ładna pogoda, żeby nie zmoknąć icon_rolleyes.gif

Napisano

> Ok, tylko ograniczenia musza byc postawione z glowo,

Masz rację, w niektóych przypadkach ograncizenia są bzdurnie postawione, ale tylko w niektórych.

ja jadac do

> pracy przelatuje przez trzy wioski gdzie od niepamietnych czasow

> bylo ograniczenie do 70, od dwoch lat 50 po jaka cholere,

Załóżmy, ze te trzy wioski ciągną się na odcinku około 3km.

To jest 3000m

50km/h to około 13m/s.

70km/h to około 19m/s.

Na pokonanie trzech kilomterów z prędkością 50km/h potrzebujesz około 3 minut i 50 sekund.

Na pokonanie trzech kilomertów z prędkością 70km/h potrzebujesz około 2 minut i 37 sekund.

Różnica jaką zaoszczędzisz to tylko 1 minuta i 13 sekund.

Oczywiście napisałem około, bo nie widzę sensu bawić się w idealne obliczenia.

W większości przypadków większość osób mniej więcej tyle zaoszczędza jeżdżąc codziennie do pracy, do sklepu itp.

Nie mówię tutaj o osobach robiących dziennie kilkaset kilometrów choć w ich przypadku różnice wynoszą więcej.

I teraz pytanie.

Czy naprawdę warto czasem narażać siebie i innych i robić lament o ograniczenie prędkości tylko dlatego, że do pracy czy sklepu dojadę o 1 minutę i 13 sekund szybciej?

droga

> prosta z narginesami (30), idac twoim tokiem myslenia kolego

> ustawodawca winien zmienic ograniczenia na:

> teren zabudowany - 20km/h

> niezabudowany 40km/h

> ....

> autostrady 90km/h

Nie wmawiaj mi czegoś czego nie robię, a w tym przypadku nie wmawiaj mi, że mój tok myslenia odzwierciedla to co napisałeś.

Ty to napisałeś i to twoje słowa, więc czemu mówisz, że to mój tok myślenia.

Napisano

> Masz rację, w niektóych przypadkach ograncizenia są bzdurnie

> postawione, ale tylko w niektórych.

> ja jadac do

> Załóżmy, ze te trzy wioski ciągną się na odcinku około 3km.

> To jest 3000m

> 50km/h to około 13m/s.

> 70km/h to około 19m/s.

> Na pokonanie trzech kilomterów z prędkością 50km/h potrzebujesz około

> 3 minut i 50 sekund.

> Na pokonanie trzech kilomertów z prędkością 70km/h potrzebujesz około

> 2 minut i 37 sekund.

> Różnica jaką zaoszczędzisz to tylko 1 minuta i 13 sekund.

x2 (do i z pracy)

x 180 (szacunkowo liczba dni pracujacych)

/60 (zey wynik byl w godzinach)

=7,30h

czyli na takich durnym ograniczeniu traci rocznie prawie caly dzien pracy. i po co?

pozdrawiam

Napisano

> x2 (do i z pracy)

> x 180 (szacunkowo liczba dni pracujacych)

> /60 (zey wynik byl w godzinach)

> =7,30h

> czyli na takich durnym ograniczeniu traci rocznie prawie caly dzien

> pracy. i po co?

> pozdrawiam

pad.gif

Napisano

uklony przyjmuje, ale wolalbym wplate na konto. nr na priva wink.gif

skoro ogranizcenie jest bez sensu, to o co Ci chodzi? mozna dac (30) i wykazac ze tracisz tylko 2minuty, ale chcialbys tak jezdzic?

Napisano

> ogólnie się przyjmuje w demokracji, że większość ma rację jest ona

> jaka jest, ale jest

ok.gifok.gifok.gif

ale niestety są też zawsze tacy co chcą innych poustawiać w rządku sick.gif

Napisano

> do poczytania proszę:

> fotoradry stawiane przez Gminy

> nie byłbym tak zbulwersowany, jeśli nie przeczytałbym tego fragmentu:

> Quote:

> (...) I stawiają je tam, gdzie zarobić mogą najwięcej, a

> niekoniecznie tam, gdzie są najbardziej potrzebne. (...)

Ładnie się wątek rozwinął

I jak to bywa zwyczajem są i za i przeciw.

Owszem zgadzam się że foto robią dobrą służbę w niektórych miejscach, ALE śmiem twierdzić że wstawianie urządzeń w niektóre puszki ma na celu jedynie i wyłącznie charakter finansowy.

przykłady (naszczęście nie ja

Koniec wsi 300 m potem las i brak ograniczenia ustawiony jest fotoradar który robi foty o 2:30 w nocy - jest jakiś sens?

Wlot do "miasta" i 50 m za tabliczka początek miasta stoi radar - po kiego grzyba ? (okolice Sieradza) - kolega się tu nadział i dostał "liebes brief"

Stawiają ograniczenie do 40 ale tylko jak jest w puszce "wkładka" (kieleckie) info z CB

Napisano

A ja tradycyjnie:

159935.0.gif

Sorki blush.gif miało być to:

logo_stopwariatom.gif

Napisano
Napisano

> jest wiele różnic, nie tylko w znakach drogowych

> co z tego wynika? zasadniczo nic

Być może wynika to, że ograniczenia prędkości mogą mieć większy lub mniejszy sens. W Polsce często są chyba dopasowywane do możliwości karety, która przejeżdżając zakręt przewróci się z prędkością większą niż 40 km/h... wink.gif

> no, może poza tym, że np. w Szwecji statystyczny Polak szanuje

> przepisy, czego w kraju nie robi

> a dlaczego nie robi?

> bo ma świadomość bezkarności i z tym trzeba skończyć

> no masz, znów teoria spiskowa

W Szwecji tak samo da się przekraczać przepisy jak gdzie indziej. Jeżdżę na co dzień w Szwecji i widzę bogatszych Szwedów zasuwających ~30 km/h ponad limit i guzik robiących sobie z ograniczeń. Pewnie dlatego, że przekroczenie o ponad 30 wiąże się z utratą prawa jazdy...

Sam też przekraczam od czasu do czasu, więc nie opowiadaj, że w Szwecji się nie da...

Dodam jeszcze, że w Szwecji nie ma powodu do przekraczania prędkości, ponieważ mimo tego że na większości autostrad jest ograniczenie 110 (jest co najmniej jeden testowy do 120) to średnią prędkość da się na nich utrzymać w okolicach 110.

Jeśli droga ma ograniczenie do 70 to mogę tam jechać 70 (przy okazji, czasem widzę jakie drogi mają tu ograniczenie do 70 to jestem w szoku - w Polsce z pewnością byłoby 40).

Oczywiście, można mówić że znak to znak i należy go przestrzegać. W dużej mierze się z tym zgadzam. Niemniej w Polsce za wiele się zakazuje, przez co drogi stają się zwyczajnie nieprzyjazne dla kierowcy (pomijam, że oceniając po nawierzchni są też nieprzyjazne z powodu przystosowania głównie do ruchu pojazdów gąsienicowych oraz wojskowych terenówek).

Napisano

> Być może wynika to, że ograniczenia prędkości mogą mieć większy lub

> mniejszy sens. W Polsce często są chyba dopasowywane do

> możliwości karety, która przejeżdżając zakręt przewróci się z

> prędkością większą niż 40 km/h...

a dopóki mamy na drodze sporo takich karet...?

rozwiązaniem są znaki z prędkością zalecaną, o czym ktoś tu wspominał ok.gif

> W Szwecji tak samo da się przekraczać przepisy jak gdzie indziej.

> Jeżdżę na co dzień w Szwecji i widzę bogatszych Szwedów

> zasuwających ~30 km/h ponad limit i guzik robiących sobie z

> ograniczeń. Pewnie dlatego, że przekroczenie o ponad 30 wiąże

> się z utratą prawa jazdy...

popatrz - a myślisz, że sprawdziło by się u nas? smile.gif

> Sam też przekraczam od czasu do czasu, więc nie opowiadaj, że w

> Szwecji się nie da...

hej, hej - nigdzie nie napisałem, że "się nie da" ;-)

> Dodam jeszcze, że w Szwecji nie ma powodu do przekraczania prędkości,

> ponieważ mimo tego że na większości autostrad jest ograniczenie

> 110 (jest co najmniej jeden testowy do 120) to średnią prędkość

> da się na nich utrzymać w okolicach 110.

czekaj, czekaj... "powodem", uzasadnieniem jest więc w naszych realiach to,

że skoro w niektórych miejscach trzeba wolniej (ze względu na stan drogi,

remonty etc.), to z automatu zezwala na zapindalanie ile fabryka dała tam

gdzie jest trochę równiej i prościej, w imię nadganiania straconego czasu...?

ciekawe uzasadnienie

ja nie wyznaję zasady, że jak coś mnie spowolni, to za wszelką cenę muszę nadrobić

> Jeśli droga ma ograniczenie do 70 to mogę tam jechać 70 (przy okazji,

> czasem widzę jakie drogi mają tu ograniczenie do 70 to jestem w

> szoku - w Polsce z pewnością byłoby 40).

w Szwecji możesz, a w Polsce nie możesz... no proszę Cię smile.gif

> Oczywiście, można mówić że znak to znak i należy go przestrzegać. W

> dużej mierze się z tym zgadzam.

ja się z tym zgadzam całkowicie

pomijając przypadki, kiedy zdarza mi się ograniczenia łamać

ale nie płaczę wtedy, że "jechałem bezpiecznie", że "ograniczenie za duże",

nie dyskutuję z drogówką, nie wręczam "korzyści" itd. itp.

przekraczam = płacę - dorośli ludzie tak robią - a wszelkiej maści cwaniaczkom

szczerze życzę, żeby metody łapówkarskie obróciły się kiedyś przeciwko nim ok.gif

> Niemniej w Polsce za wiele się

> zakazuje, przez co drogi stają się zwyczajnie nieprzyjazne dla

> kierowcy (pomijam, że oceniając po nawierzchni są też

> nieprzyjazne z powodu przystosowania głównie do ruchu pojazdów

> gąsienicowych oraz wojskowych terenówek).

długo by pisać

ale złe drogi mają tłumaczyć przyzwolenie na łamanie przepisów?

nie widzę tu żadnej logiki ;-)

PS. nie chcę już więcej pisać w tym wątku, to nie prowadzi do niczego smile.gif

PS.2. przez 14 lat i ponad ćwierć mln kilometrów mandat zapłaciłem raz, w ub. roku

Napisano

> a dopóki mamy na drodze sporo takich karet...?

> rozwiązaniem są znaki z prędkością zalecaną, o czym ktoś tu wspominał

Nie wiem. Właściciel karety może pojechać wolniej, nikt mu nie zabroni.

> popatrz - a myślisz, że sprawdziło by się u nas?

Nie sprawdziłoby się z wielu przyczyn - np. brak komputeryzacji, korupcja...

> hej, hej - nigdzie nie napisałem, że "się nie da" ;-)

> czekaj, czekaj... "powodem", uzasadnieniem jest więc w naszych

> realiach to,

> że skoro w niektórych miejscach trzeba wolniej (ze względu na stan

> drogi,

> remonty etc.), to z automatu zezwala na zapindalanie ile fabryka dała

> tam

> gdzie jest trochę równiej i prościej, w imię nadganiania straconego

> czasu...?

Nie. Powodem "zapindalania" są często niepotrzebne ograniczenia prędkości. Większość wypowiedzi policji na temat planowanej sieci fotoradarów zawiera również zapewnienie o urealnieniu ograniczeń prędkości.

> ciekawe uzasadnienie

> ja nie wyznaję zasady, że jak coś mnie spowolni, to za wszelką cenę

> muszę nadrobić

Za wszelką cenę wkładasz w moje usta wink.gif to czego nie powiedziałem. Sam raczej nie nadganiam, ale rozumiem, że ktoś może być do tego zmuszony...

> w Szwecji możesz, a w Polsce nie możesz... no proszę Cię

Mogę tu i tu. Tyle, że w Szwecji to nie ma sensu, bo relaksacyjnie mogę sobie pojechać gdzie chcę po darmowej autostradzie...

> ja się z tym zgadzam całkowicie

> pomijając przypadki, kiedy zdarza mi się ograniczenia łamać

> ale nie płaczę wtedy, że "jechałem bezpiecznie", że "ograniczenie za

> duże",

> nie dyskutuję z drogówką, nie wręczam "korzyści" itd. itp.

> przekraczam = płacę - dorośli ludzie tak robią - a wszelkiej maści

> cwaniaczkom

Jeszcze lepiej byłoby - nie przekraczam, bo nie ma sensu - bo wygodnie i prawie tak samo szybko dojadę bez szaleństw (inna sprawa, że na naszych drogach szaleństwo też wiąże się z niewielkim zyskiem czasowym, więc nie ma moim zdaniem sensu).

> szczerze życzę, żeby metody łapówkarskie obróciły się kiedyś

> przeciwko nim

Również sobie tego życzę.

> długo by pisać

> ale złe drogi mają tłumaczyć przyzwolenie na łamanie przepisów?

> nie widzę tu żadnej logiki ;-)

Nie napisałem tego. To Ty takie dziwne wnioski wyciągasz. Uwaga o złych drogach była dygresją... Ale niech będzie - widziałem bardzo wiele złych dróg (gdzie strach jechać 40) z ograniczeniami do 90 i Zakopiankę z mnóstwem pasów i ograniczeniem do 70...

Brak dróg po których można się w bezpieczny sposób poruszać szybko powoduje konieczność korzystania z tych samych powolnych dróg przez osoby, którym się śpieszy i takie które jadą tylko na zakupy, czy do kościoła do sąsiedniej wsi. To wywołuje szereg nieporozumień i aktów agresji drogowej.

> PS. nie chcę już więcej pisać w tym wątku, to nie prowadzi do niczego

Wątek ma wartość poznawczą. Poznajesz argumenty drugiej strony i rozszerzasz swoje horyzonty... smile.gif

> PS.2. przez 14 lat i ponad ćwierć mln kilometrów mandat zapłaciłem

> raz, w ub. roku

Nie zapłaciłem ani razu...

W dyskusji warto najpierw zdefiniować co kto uważa za "zapitalanie". Bo dla mnie jazda 70, czy 80 po E40 na obrzeżu Rzeszowa od strony zachodniej (chyba z 5, czy 6 km jedzie się tam kilkupasmową drogą z ograniczeniem do 50, wszędzie płasko, wszystko widać i tylko straż miejska czająca się za lampami ożywia monotonię) to normalna prędkość, a nie "zapitalanie". Ale znajdzie się z pewnością gromada skrzydlatych z aureolami, którzy zakwalifikują mnie do wariatów drogowych...

A ogólnie to chciałbym podsumować moje wypowiedzi w następujący sposób: nie chcę aby dochody z fotoradarów stały się dla gmin tym czym dla wielu ludzi są renty (czyli nowatorskim podejściem do pomocy społecznej).

Napisano

CZY TESTOWAL juz ktos cos takiego? LINK

Napisano

Strasznie drogie i wolne, jak już to wolałbym coś w

grinser006.gif
Napisano

> Strasznie drogie i wolne, jak już to wolałbym coś w tym stylu

Trzeba być naprawdę baaardzo ograniczonym żeby bawić się w takie rzeczy. screwy.gif

Napisano

> Trzeba być naprawdę baaardzo ograniczonym żeby bawić się w takie

> rzeczy.

Dokładnie jak napisałeś, jakby nie było tylu ograniczeń to pewnie nikt by się w to nie bawił, a tak im bardziej człowiek jest ograniczony tym więcej kombinuje grinser006.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.