Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

okradanie kierowców w Polsce stanie się standardem

Featured Replies

Napisano

> oczywiście, że nie - o kulturze kto inny pisał jako leku na całe zło

> ja jestem tylko zwolennikiem karania za przekroczenia :-)

> a nie stawianie fotoradarów to zmieni?

zmieni odpowiednie stawianie ograniczeń (i innych znaków) orz tych fotoradarów tam gdzie naprawdę przyczynią się do poprawy bezpieczeństwa, oraz patrole tam gdzie trzeba a nie w krzakach

ktoś wyżej pisał, ludzie olewają już te znaki bo duża ich cześć jest postawiona bez sensu

Napisano

> przypominam, że pisałem o Polaku, który w kraju gna na złamanie

> karku,

> a po przekroczenu granicy jakoś dziwnie potulnieje

> jeszcze raz pytam: dlaczego?

może nie zna języka, dokładnie lokalnych przepisów, wie ze nie da 50zł "w łapę" ?

to tak jak "w gościach" nie zachowujesz się równie swobodnie jak u siebie wink.gif

choć znam takich co gnają po zachodnich drogach i ... icon_rolleyes.gif

Napisano

> pewnie masz rację, co do tej akcji, o której piszesz, ale z powyższym

> zdaniem się nie zgodzę. Zdecydowana większość fotoradarów, które

> spotkałem w Polsce stoi przed jakimś skrzyżowaniem,

> niebezpiecznym zakrętem, czy przejściem dla pieszych. W zasadzie

> nie znam miejsca, gdzie by było tak jak piszecie w tym wątku,

> ograniczenie do 40km/h w szczerym polu i fotoradar. A naprawdę,

> sporo dróg w Polsce zjeździłem.

Ósemka na odcinku od Nadarzyna do Radziejowic - jest parę "z sensem", jest parę w szczerym polu (bez ograniczeń).

Akurat do fotoradarów stawianych przez GDDKiA to za bardzo nie można się przyczepić, gorzej właśnie z w/w pomysłami na "inwestycje" w gminach.

Cudaki różne się czasem widuje.

Pominę też strażników teksasu stojących w najdziwniejszych miejscach...

Napisano

> Jak się nie podoba to się przesiądź na rower

> Ja tak zrobiłem i mam prawo w d...ie, fotoradary mnie nie łapią na 40

> śmigałem ponad 60 i nic, ale raz zamiast radaru stali Panowie

> i mieli przenośny radar to mnie zmierzyli miałem 65 na 40

> dostałem lizakiem w rękę starałem się odskoczyć od niego ale i

> tak skurczybyk trafił pewnie nie gonili mnie bo było za dużo

> lasów wokół i miałbym gdzie spitalać

Nie pal już tego więcej...

Napisano

> Nie raz już na łamach tego forum wygłaszałem swoją opinię - w tym

> kraju nie ma pojęcia prewencja, jest tylko sensu stricte

> represja.

Ja się tylko chciałem powymądrzać zlosnik.gifsensu stricto grinser006.gif

Napisano

> Ja się tylko chciałem powymądrzać sensu stricto

DUPA! :-)

Napisano

> wcześniej potrafiła ustawić na wyjeździe z zabudowanego, gdzie już

> domów dawno nie było

U mnie niestety jest odwrotnie - jak zawsze fotoradar był na wjeździe do miasta (jakieś 50 m za tablicą), co miało sens, tak teraz jakiś (nie bójmy się użyć tego określenia) debil obrócił go i teraz jest ustawiony na wyjeżdżających z miasta - łapie jakieś 30-40m przed tablicą "koniec terenu zabudowanego" - na drodze jednojezdniowej z dwoma pasami w każdą stronę. Uprzedzam pytania - przejście z sygnalizację było wcześniej, zjazdów brak, droga szeroka, w miarę równa, raczej nikt nią specjalnie nie przekracza ograniczenia, bo do następnej miejscowości są zaledwie 4km... I teraz moje pytanie - jaki sens jest takiego fotoradaru - poza trzepaniem kasy? Na wlocie do miasta - jak najbardziej rozumiem sens i popieram ideę, na wylocie, parędziesiąt metrów przed tablicą końca terenu zabudowanego - nie rozumiem i potępiam, bo służy tylko wyciąganiu kasy. Aha - nie, nie złapałem się na fotoradar, bo wiem, że tam stoi, poza tym jeżdżę w miarę przepisowo smirk.gif

Napisano

> może nie zna języka, dokładnie lokalnych przepisów, wie ze nie da

> 50zł "w łapę" ?

sedno sprawy ok.gif

u nas wie, że "da w łapę" i pojedzie dalej

tam ten numer może nie przejść, nie tylko z powodu nieznajomości języka,

ale dlatego, że w innych krajach poważniej podchodzi się do łamania przepisów

niestety - fotki z radaru nie "biorą w łapę" i tu tkwi problem (dla niektórych)

Napisano

> jest wiele różnic, nie tylko w znakach drogowych

> co z tego wynika? zasadniczo nic

> no, może poza tym, że np. w Szwecji statystyczny Polak szanuje

> przepisy, czego w kraju nie robi

> a dlaczego nie robi?

> bo ma świadomość bezkarności i z tym trzeba skończyć

> no masz, znów teoria spiskowa

Ja nie będę się wypowiadał za ogół itp. itd., tylko powiem za siebie i na swoim przykładzie. W zeszłym roku miałem okazję pojeździć dosyć sporo po Szwajcarii (a wcześniej jeszcze po Niemczech) bocznymi drogami i jazda zgodna z przepisami nie sprawiała mi trudności, była po prostu naturalna (na takich drogach i tak nie jechałbym szybciej niż to było dozwolone).

W Polsce w większości przypadków jazda zgodnie z przepisami jest po prostu nerwówką, gdyż po pierwsze w bardzo wielu przypadkach ograniczenia prędkości ustawiane są na zasadzie... no sam nie wiem jaką logiką kierowali się ustawiający znaki, są często zupełnie nieadekwatne do warunków jazdy (o tych pozostawianych po robotach drogowych, które skończyły się pół roku wcześniej nawet nie wspominam). To powoduje, że jazda zgodna z takim ograniczeniem jest nerwówką spowodowaną tym, że człowiek głupi nie jest i ma świadomość że spokojnie można byłoby jechać szybciej, dodatkowo zaraz ktoś "siada" na zderzaku i wyprzedza czasami tak że jest to niebezpieczne.

I niech nikt mi nie mówi, że olewa się takich ludzi, niech jadą itp., bo owszem, można sobie tak powiedzieć, ale ciśnienie się podnosi mimo wszystko.

Tak więc podsumowując, zamiast się przegadywać na zasadzie czarne-białe (co często obserwuję na tym forum) trzeba przyznać, że obie strony mają rację. Powinno się karać za łamanie przepisów i to surowo, ale przepisy i ograniczenia powinny być adekwatne do warunków na drodze (co w Polsce często nie ma miejsca), bo w przeciwnym razie karanie za ich łamanie ma znamiona represjonowania.

Poza tym takie stawianie znaków - jak już ktoś wcześniej napisał - prowadzi do tego, że z zasady ludzie przestają na nie zwracać uwagę, bo przyzwyczajają się, że są nieadekwatne do warunków.

Tom się napisał wink.gif

A jeszcze co do argumentu o mandatach za granicą... w moim akurat przypadku jazda zgodna z przepisami nie była spowodowana strachem przed mandatami, tylko tym, że ograniczenia były dla mnie naturalne, prędkość adekwatna do warunków i tyle. Proste.

Napisano

> Nie pal już tego więcej...

dobry towar chcesz palacz.gif

Napisano

> W zeszłym roku miałem okazję pojeździć

> dosyć sporo po Szwajcarii

> (ciach)

w Szwajcarii, pomijając drakońskie kary, też są pomysłowi w ustawianiu fotoradarów: klik

ten skuter to podobno fotoradar:

280644766-radar2.JPG

Napisano

> przypominam, że pisałem o Polaku, który w kraju gna na złamanie

> karku,

> a po przekroczenu granicy jakoś dziwnie potulnieje

> jeszcze raz pytam: dlaczego?

> to nie kwestia mniej lub bardziej sensownych ograniczeń, to

> świadomość,

> że "u nas" można, a "tam" bardziej zaboli, np. finansowo

Nie sądzę, żeby to wysokość mandatów była decydująca.

Po prostu, jeżdżąc w innym kraju natychmiast zaczyna się jeździć tak,

jak cała reszta kierowców, obojętnie czy to Szwecja, czy Turcja.

Tak samo gdy ja przyjeżdżam do Polski- a muszę dodać że jeździć nie uczyłem się w Polsce- nagle muszę np. przestać przepuszczać pieszych na dwupasmówkach- dla ich własnego dobra.

> co wg Ciebie jest (odwracając) przyczyną dużej ilości wypadków (i

> zabitych) w Polsce?

> niska kultura jazdy, o której wspomniałeś? jak zatem tej kultury

> uczyć?

> bodziec finansowy to baaardzo dobra dla niektórych lekcja

W Polsce, o czym tu już pisałem wielokrotnie na przestrzeni lat,

winny częściowo jest kodeks drogowy.

Zbyt wiele uwagi poświęca prawom kierowców, np. pierwszeństwu,

a zbyt mało obowiązkom, np. współodpowiedzialności.

Dla przykładu, w prawie drogowym powinien istnieć zapis o nakazie ułatwienia zmiany pasa drugiemu kierowcy, zamiast jedynie o tym, że cała odpowiedzialność leży na zmieniającym pas.

W rezultacie na widok mrugającego chcącego zmienić pas w Polsce

normą jest co? Dodanie gazu- czyli uniemożliwienie zmiany pasa!

Takie zachowanie w wielu krajach uważanych za kulturalniejsze jest po prostu karalne.

Napisano

> sedno sprawy

> u nas wie, że "da w łapę" i pojedzie dalej

> tam ten numer może nie przejść, nie tylko z powodu nieznajomości

> języka,

> ale dlatego, że w innych krajach poważniej podchodzi się do łamania

> przepisów

> niestety - fotki z radaru nie "biorą w łapę" i tu tkwi problem (dla

> niektórych)

może masz rację, może nie

nie daję - nie potrafię icon_rolleyes.gif

foto mnie też nie złapało

mandatów kilka zapłaciłem

a za granicą jeżdżę w miarę przepisowo niewiem.gif

ale jak widzę na trasie szkołę przy której jest 40km/h

a jadę w środku nocy - to ile mam jechać ? icon_rolleyes.gif

Napisano

> w Szwajcarii, pomijając drakońskie kary, też są pomysłowi w

> ustawianiu fotoradarów: klik

> ten skuter to podobno fotoradar:

Znów to samo: dlaczego brać przykład z najgorszych?

Trudno o bardziej policyjny kraj, niż Szwajcaria icon_rolleyes.gif

Napisano

> Znów to samo: dlaczego brać przykład z najgorszych?

> Trudno o bardziej policyjny kraj, niż Szwajcaria

ok, proszę napisz, z jakich "najlepszych" mamy brać przykład i jak to miałoby wyglądać ok.gif

osobiście jestem za kopiowaniem pomysłów każdego kraju, w którym choć trochę one się

sprawdzają wpływając na zmniejszenie liczby wypadków czy też liczby w nich zabitych

a taka na ten przykład Francja może być?

czy też za bardzo "policyjna"?

Napisano

> w Szwajcarii, pomijając drakońskie kary, też są pomysłowi w

> ustawianiu fotoradarów: klik

> ten skuter to podobno fotoradar:

Ale ja temu nie przeczę, pisałem po prostu, że jeżdżąc tam bocznymi drogami, jadąc normalnie, tak jak bym jechał w danych warunkach nie oglądając się specjalnie na ograniczenia prędkości nie przekraczałem tej prędkości.

W Polsce taka jazda w bardzo wielu przypadkach wiąże się z przekraczaniem dozwolonej prędkości.

A niech i są najbardziej wymyślnie ukryte fotoradary, jeśli ograniczenie będzie adekwatne do warunków na drodze, to złapią się na nie faktycznie szalejący - eufemistycznie mówiąc - "piraci" drogowi a nie przeciętni kierowcy jadący adekwatnie do warunków (co - powtarzam po raz kolejny - w Polsce często wiąże się z przekraczaniem bezsensownych ograniczeń).

Nie mam nic przeciwko fotoradarom, tylko żeby były sensownie ustawione i sensowne były ograniczenia prędkości.

Azja, kopiujmy pomysły, ale kopiujmy też rozsądne przepisy smile.gif

Napisano

> Ale ja temu nie przeczę

> (ciach)

zapomniałem napisać, że zgadzam się z tym co napisałeś

przykład Szwajcarii miał być dla tych, co to uważają, że tylko u nas jest źle ;-)

a jako że Ty akurat przywołałeś ten kraj, to się podpiąłem pod post

> Azja, kopiujmy pomysły, ale kopiujmy też rozsądne przepisy

a pewnie ok.gif

Napisano

> zapomniałem napisać, że zgadzam się z tym co napisałeś

> przykład Szwajcarii miał być dla tych, co to uważają, że tylko u nas

> jest źle ;-)

tylko że u nas nie jest źle - bo jest/będzie dużo fotoradarów

ale bezsensownie nastawianych ograniczeń

oraz brak segregacji ruchu - tam nikt w trasę 300km nie jedzie przez dróżki z fotki

Napisano

> tylko że u nas nie jest źle - bo jest/będzie dużo fotoradarów

> ale bezsensownie nastawianych ograniczeń

> oraz brak segregacji ruchu - tam nikt w trasę 300km nie jedzie przez

> dróżki z fotki

tzn. nic nie róbmy że póki nie będziemy mieć dróg jak choćby w owej Szwajcarii? ;-)

no, ale zaraz ktoś napisze, że zamiast ładować kasę w maszty radarów,

lepiej przeznaczyć tę kasę na budowę autostrad

z pobieżnego wyliczenia wychodzi, że za 1 fotopstryk wybudujemy kilka metrów autostrady winner.gif

Napisano

> ok, proszę napisz, z jakich "najlepszych" mamy brać przykład i jak to

> miałoby wyglądać

Pisałem już w tym wątku m.in. o Hiszpanii i Portugalii, gdzie są znaki rekomendujące prędkość (zamiast ograniczania).

Napisano

> Pisałem już w tym wątku m.in. o Hiszpanii i Portugalii, gdzie są

> znaki rekomendujące prędkość (zamiast ograniczania).

ok, ale: w Hiszpanii mandaty za przekroczenia należą do najwyższych w Europie

w Portugalii też do najniższe nie są... czyżby jednak "policyjne" państwa?

skopiujmy od nich znaki, ale i drakońskie kary, ja jestem za

Napisano

Jak to ile 40... a są kraje gdzie znak z ograniczeniem do 40 obowiązuje tylko wtedy kiedy w szkole są dzieci...

Sensowne?

Krawiec

Napisano

> skopiujmy od nich znaki, ale i drakońskie kary, ja jestem za

To może- moim zdaniem najgłupszy wymysł w historii mandatów-

system fiński tzn. mandaty są zależne od zarobków? wink.gif

Napisano

U nas sie przyjeło że całym złem i przycząną wypadków na drogach jest prędkość... i inwestuje sie duże pieniądze aby tą prędkość kontrolować nie robiąc prawie nic z innymi patologiami na drogach.

Krawiec

Napisano

> To może- moim zdaniem najgłupszy wymysł w historii mandatów-

> system fiński tzn. mandaty są zależne od zarobków?

jedynie pod warunkiem jednoczesnego, bezwarunkowego rekwirowania auta ok.gifhehe.gif

kończąc: jak zawsze w takich wątkach nie dojdziemy do niczego

zresztą, bardziej się to wszystko na motodyskusje nadaje, zwłaszcza z tekstami w rodzaju "dupa" jako treścią ;-)

Napisano

> ok, ale: w Hiszpanii mandaty za przekroczenia należą do najwyższych w

> Europie

> w Portugalii też do najniższe nie są... czyżby jednak "policyjne"

> państwa?

> skopiujmy od nich znaki, ale i drakońskie kary, ja jestem za

waytogo.gif

najpierw zróbmy sensowną organizację ruchu

a potem wprowadzajmy kary, nawet drakońskie grinser006.gif

Napisano

On akurat nie jest głupi... bo kara powinna "boleć" tak samo każdego. 200 zeta mandatu dla emeryta to sporo... a prezes duzej firmy jest gotów zapłacić jesli mu się śpieszy.

Krawiec

Napisano

> On akurat nie jest głupi... bo kara powinna "boleć" tak samo każdego.

> 200 zeta mandatu dla emeryta to sporo... a prezes duzej firmy

> jest gotów zapłacić jesli mu się śpieszy.

> Krawiec

Dokładnie waytogo.gif

Też jestem zdania że ten system ma sens i jest sprawiedliwy. % od zarobków i tyle, wtedy każdy poczuje mandat tak samo smile.gif

Napisano
  • Autor

> ok, proszę napisz, z jakich "najlepszych" mamy brać przykład i jak to

> miałoby wyglądać

> osobiście jestem za kopiowaniem pomysłów każdego kraju, w którym choć

> trochę one się

> sprawdzają wpływając na zmniejszenie liczby wypadków

ja jestem w takim razie za tym, aby skopiować ich drogi najpierw grinser006.gif

Napisano

> znam to miesjce - jestem z pobliża - i niestety tutaj jesteś w

> błędzie. W jedną stronę mój drogi jest zielony znak z napisem

> miejscowości jakieś 80 metrów przed fotoradarem (można nie

> zauważyć, bo niestety zarósł trochę drzewami ) w drugą stronę

> jeszcze takiego nie ma, a nigdzie nie widziałem, aby była

> informacja, że wyjeżdzam z miejscowości

Zielony znak z nazwą miejscowosci to nie jest zadne ograniczenie wink.gif Mi chodziło o dk1 w Goczłakowicach Zdroju.

Napisano

> Zielony znak z nazwą miejscowosci to nie jest zadne ograniczenie

A co to jest ?

Napisano

> Dokładnie

> Też jestem zdania że ten system ma sens i jest sprawiedliwy. % od

> zarobków i tyle, wtedy każdy poczuje mandat tak samo

Obawiam sie ze nie w PL, wielu wykazuje bardzo niskie dochody a wille i mercedesa to pewnie od Swietego Mikołaja dostali alien.gif

Napisano

> A co to jest ?

Informacja o nazwie miejscowości w której sie znajdujemy.

Krawiec

Napisano

Z zarobkami nie przejdzie. Bo zaraz co lepsze cwaniaki udowodnią że dochody mają 0. Bardziej od stanu "posiadania". Tylko oczywiscie to by miało sens przy poważnych wykroczeniach gdzie sprawa idzie do sądu.

Krawiec

Napisano

> Obawiam sie ze nie w PL, wielu wykazuje bardzo niskie dochody a wille

> i mercedesa to pewnie od Swietego Mikołaja dostali

Równie sprawiedliwa była kara więzienia zależna od zarobków pad.gif

Napisano

> On akurat nie jest głupi... bo kara powinna "boleć" tak samo każdego.

> 200 zeta mandatu dla emeryta to sporo... a prezes duzej firmy

> jest gotów zapłacić jesli mu się śpieszy.

> Krawiec

Nie, głupi nie jest. Jest kompletnie kretyński 270751858-jezyk.gif

Bo podążąjąc tym torem dalej, bogaci powinni siedzieć dłużej w więzieniu

za te same przewinienia.

Ciągnąc myśl dalej, zupełni bankruci mogliby bezkarnie napadać na banki? biglaugh.gif

Napisano

> do poczytania proszę:

> fotoradry stawiane przez Gminy

> nie byłbym tak zbulwersowany, jeśli nie przeczytałbym tego fragmentu:

> Quote:

> (...) I stawiają je tam, gdzie zarobić mogą najwięcej, a

> niekoniecznie tam, gdzie są najbardziej potrzebne. (...)

A załóżmy HIPOTETYCZNIE, że wszyscy zaczynają jeździć przepisowo - to kiedy się gminom zwróci taka inwestycja? Toż to marnotrastwo NASZYCH pieniędzy, wszak za nasze podatki to kupują...

Napisano

Zostaw kary pozbawienia wolności w spokoju. Rok pierdla dla mnie czy dla Ciebie tak samo zaboli jak prezesa dużej firmy. 1000 złotych mandatu już nie bardzo.

Krawiec

Napisano

No poprawka...Przy pierwszym jest ograniczenie do 70, bo i zawsze było, przy drugim nie ma...A i tak matoły hamują.

Napisano

> Zostaw kary pozbawienia wolności w spokoju. Rok pierdla dla mnie czy

> dla Ciebie tak samo zaboli jak prezesa dużej firmy. 1000 złotych

> mandatu już nie bardzo.

I co z tego?

Ceny w sklepach też powinny być zależne od zarobków

"bo to niesprawiedliwe że 1000 zł to więcej pieniędzy dla mnie niż dla prezesa dużej firmy"?

Napisano

> Informacja o nazwie miejscowości w której sie znajdujemy.

Acha

możemy zatem but.gif ile chcemy - tak ?

Napisano

> I co z tego?

Jak to co? Każdy powinien poczuć kare tak samo.

> Ceny w sklepach też powinny być zależne od zarobków

> "bo to niesprawiedliwe że 1000 zł dla mnie to więcej pieniędzy niż

> dla prezesa dużej firmy"?

Teraz sie zagalopowałeś troszke... Produkty kosztują tyle samo dla wszystkich (czasami są wyjątki ale to inna bajka) a to że ktoś za swoją ciężką prace zarabia X a inny Y to zupełnie inna sprawa.

Krawiec

Napisano

> nikt sie u nas nie

> zainteresował "red light camera". A plaga jazdy na czerwonym

> jest coraz wiekszą i to jest naprawde bardzo duże zagrożenie...

> zarówno dla innych pojazdów jak i dla pieszych.

> Krawiec

No właśnie...A sprzęt możliwy do wykorzystania w tym celu na wieeelu skrzyżowaniach istnieje i służy nie wiadomo czemu...

Napisano

> No właśnie...A sprzęt możliwy do wykorzystania w tym celu na wieeelu > skrzyżowaniach istnieje i służy nie wiadomo czemu...

Juz sie chyba zmienia .

Kilku sie u nas przekonało.

Napisano
  • Autor

> Zielony znak z nazwą miejscowosci to nie jest zadne ograniczenie

wiem, już napisałem, że się pomyliłem ok.gif

> Mi

> chodziło o dk1 w Goczłakowicach Zdroju.

mi również grinser006.gif

Napisano

> Jak to co? Każdy powinien poczuć kare tak samo.

Dlaczego akurat karę tak, a cenę nie?

> Teraz sie zagalopowałeś troszke... Produkty kosztują tyle samo dla

> wszystkich (czasami są wyjątki ale to inna bajka) a to że ktoś

> za swoją ciężką prace zarabia X a inny Y to zupełnie inna

> sprawa.

To jest zupełnie ta sama sprawa i ta sama logika.

Płacąc za towar czy płacąc karę używasz tych samych pieniędzy,

więc cóż to za argument że "zarobione swoją ciężką pracą"? hmm.gif

Napisano

> Acha

> możemy zatem ile chcemy - tak ?

Tak... zgodnie z kategorią drogi na jakiej sie znajdzujesz.

Autostrada - 130km/h

Droga ekspresowa 100 lub 110 km/h

Droga zwykła - teren nie zabudowany 90km/h

A jak wcześniej była biała tablica z domkami to 50km/h.

Oczywiście mówimy o samochodzie osobowym bez przyczep itp..

Krawiec

Napisano

> Dlaczego akurat karę tak, a cenę nie?

Bo kupowanie produktów to jest przywilej na ktory cie stać albo nie.

A kara jest formą zmuszenia obywatela do zachowań zgodnych z prawem. Dla osoby z grubym portfelem mandat będzie poprostu kolejnym "produktem" ktory sobie "kupi" jak go złapią na szybkiej jeździe. Wogóle tego nie odczuje... a powinien w równym stopniu jak każdy inny obywatel.

Krawiec

Napisano

> Juz sie chyba zmienia .

> Kilku sie u nas przekonało.

Oby. Tylko to co jest na skrzyżowaniach to monitoring ruchu. NIe ma nic wspolnego z karaniem za przejazd na czerwonym. O ile jest to jakos rejestrowane i gromadzone to chyba sięgaja do nagrań tylko jak sie dojdzie do dzwona i wszyscy twierdzą ze to oni mieli zielone, a świadków brak.

Tu by sie przydały klasyczne aparaty robiące fote jak ktoś wiedzie na skrzyżowanie na czerwonym.

Krawiec

Napisano

> Tak... zgodnie z kategorią drogi na jakiej sie znajdzujesz.

> Autostrada - 130km/h

> Droga ekspresowa 100 lub 110 km/h

> Droga zwykła - teren nie zabudowany 90km/h

ok.gif

> A jak wcześniej była biała tablica z domkami to 50km/h.

....z małym dodatkiem

60 km/h jest dozwolone na terenie zabudowanym pomiędzy godziną 23:00 a 5:00

dnia następnego.

> Oczywiście mówimy o samochodzie osobowym bez przyczep

Oczywiscie tylko taki mam.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.