Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Szybciej, szybciej, jeszcze szybciej.

Featured Replies

Napisano

Bo muszę jechać szybciej, bo muszę wyprzedzić, bo co tam inni, bo będę szybciej o 5 sekund u celu i w ogóle, bo będę się lepiej czuł gdy będę szybciej obojętnie co to znaczy.

Praktyka pokazuje zgoła co innego.

Napisano
  • Autor

> Normalne zdarzenie drogowe jakich u nas dziesiątki dziennie. Wyprzedzanie na skrzyżowaniu tak się

> najczęściej kończy. Nie wiem do czego zmierzasz.

Ano zmierzam do tego by pokazać na tym konkretnym przykładzie, że czasami warto poczekać z tyłu i obserwować sytuację na drodze niż pchać się w jakiś kocioł i ryzykować stłuczką czy wypadkiem, dodatkowo narażając na to innych.

Ile razy np.: na autostradzie widać jak samochody się kotłują na lewym pasie za samochodami, które się wyprzedzają. Jeden drugiemu siedzi na zderzaku w metrowej odległości przy prędkości 120 czy 130km/h, bo musi być szybciej, a zapomina, o tym, że jest na autostradzie i to chwilowe przyhamowanie zaraz nadrobi z nawiązką.

W miastach jest to samo, a nawet gorzej. Pchają się jeden na drugiego tak jakby to coś miało pomóc.

A wystarczy jechać parędziesiąt metrów dalej i obserwować w spokoju jak inni się kotłują.

Napisano

> Bo muszę jechać szybciej, bo muszę wyprzedzić, bo co tam inni, bo będę szybciej o 5 sekund u celu i

> w ogóle, bo będę się lepiej czuł gdy będę szybciej obojętnie co to znaczy.

> Praktyka pokazuje zgoła co innego.

ciekawe co wczesniej nagrywali telefonem hmm.gif

Napisano

> Bo muszę jechać szybciej, bo muszę wyprzedzić, bo co tam inni, bo będę szybciej o 5 sekund u celu i

> w ogóle, bo będę się lepiej czuł gdy będę szybciej obojętnie co to znaczy.

> Praktyka pokazuje zgoła co innego.

ta kolizja nie była spowodowana jakąś niesamowitą prędkością tylko brakiem myślenia. Wyprzedzanie na środku skrzyżowania, na przejściu dla pieszych to nie jest najlepszy pomysł.

Swoją drogą zastanawia mnie po co ten escort hamował. na przejściu nie było nikogo, skręcał? bo kierunku nie widać.

Napisano
  • Autor

> ostatnio zauwazylem, ze w modzie jest jazda na zderzaku

A wcześniej bardzo szybkie dojeżdżanie do zderzaka, można by powiedzieć, że wygląda to tak jakby ktoś się zagapił i hamował w ostatniej chwili, a w rzeczywistości to specjalnie tak podjeżdża by wystraszyć i popędzać.

Oczywiście zlewam to i czasem nawet jeszcze troszkę zwalniam.

Nikt nie będzie mnie popędzał.

Napisano

> ta kolizja nie była spowodowana jakąś niesamowitą prędkością tylko brakiem myślenia. Wyprzedzanie

> na środku skrzyżowania, na przejściu dla pieszych to nie jest najlepszy pomysł.

> Swoją drogą zastanawia mnie po co ten escort hamował. na przejściu nie było nikogo, skręcał? bo

> kierunku nie widać.

widac, nie widac, widac, nie widac

Napisano

> widac, nie widac, widac, nie widac

hehe.gif

dobry dowcip, znam. Rzeczywiście jest kierunek, powiększyłem sobie trochę i widać. No to w takim wypadku skrajny debilizm chłopaków na hulajnogach. Całe szczęście nie widać żeby komuś coś się stało.

Napisano
  • Autor

> ta kolizja nie była spowodowana jakąś niesamowitą prędkością tylko brakiem myślenia. Wyprzedzanie

> na środku skrzyżowania, na przejściu dla pieszych to nie jest najlepszy pomysł.

> Swoją drogą zastanawia mnie po co ten escort hamował. na przejściu nie było nikogo, skręcał? bo

> kierunku nie widać.

Ja będą kierowcą gdy widzę jakiś samochód, który zwalnia przed skrzyżowaniem to hamuję, zwalniam czasem się nawet zatrzymuję i czekam przez chwilę na rozwój wydarzeń. Może ktoś szuka ulicy, może się komuś przepaliła właśnie żarówka, albo może ktoś zwyczajnie przez roztargnienie zapomniał włączyć kierunek lub ktoś wyznaje zasadę niewłączania kierunków.

Trzeba uważać, nie pchać się, przewidzieć, że kierowcy są różni, a stan samochodów może być wszelaki i tyle.

Napisano
  • Autor

> dobry dowcip, znam. Rzeczywiście jest kierunek, powiększyłem sobie trochę i widać. No to w takim

> wypadku skrajny debilizm chłopaków na hulajnogach. Całe szczęście nie widać żeby komuś coś się

> stało.

Tutaj akurat nikt mocno nie ucierpiał. Ale ile jest takich zdarzeń przy dużych prędkościach? Co wtedy?

Napisano

> dobry dowcip, znam. Rzeczywiście jest kierunek, powiększyłem sobie trochę i widać. No to w takim

> wypadku skrajny debilizm chłopaków na hulajnogach. Całe szczęście nie widać żeby komuś coś się stało.

kolo z escorta wykazal sie niezlym refleksem i rozumem, mimo iz mial pelne prawo skrecac, widzac kozakow w lusterku nie wykonal manewru , szacun.

acha, i nie mial tej dziwnej naklejki, zeby patrzec pincet razy bo cos tam jest wszedzie

Napisano

> A wcześniej bardzo szybkie dojeżdżanie do zderzaka, można by powiedzieć, że wygląda to tak jakby

> ktoś się zagapił i hamował w ostatniej chwili, a w rzeczywistości to specjalnie tak podjeżdża

> by wystraszyć i popędzać.

> Oczywiście zlewam to i czasem nawet jeszcze troszkę zwalniam.

> Nikt nie będzie mnie popędzał.

mi jak ktos siedzi na zderzaku to jade specjalnie wolniej zeby tylko mnie wyprzedzil

Napisano

> mi jak ktos siedzi na zderzaku to jade specjalnie wolniej zeby tylko mnie wyprzedzil

czyli nauczyciel.

Też nie lubię jak mi ktoś siedzi na ogonie zbyt blisko. Ale co zrobisz takim ludziom? Do niektórych żadne argumenty nie przemawiają. Ostatnio wracałem autem brata z zawodów: wyczynowy hamulec, slick, dobre zawieszenie, lekkie auto, z daleka widać, że to rajdówka. Za mną gość czytający podpisy na ramce rejestracji przy prędkości 90 km/h, przecież gdyby mi coś wyjechało albo wylazło na drogę to gość nawet nie zdążył by powiedzieć "ale urwał" i siedział by u mnie na krzyżu od klatki.

Odwaga i wiara we własne siły u niektórych kierowców szokuje.

Napisano

> Bo muszę jechać szybciej, bo muszę wyprzedzić, bo co tam inni, bo będę szybciej o 5 sekund u celu i

> w ogóle, bo będę się lepiej czuł gdy będę szybciej obojętnie co to znaczy.

> Praktyka pokazuje zgoła co innego.

Moze na tym filmie. Praktyka (moja) dowodzi jednoznacznie, ze w zaleznosci od tempa (normalne, szybkie, lekka przeginka) idzie na trasie Wwa-Gdansk oszczedzic ponad godzine. Czasem warto, czasem nie.

Napisano

> Bo muszę jechać szybciej, bo muszę wyprzedzić, bo co tam inni, bo będę szybciej o 5 sekund u celu i

> w ogóle, bo będę się lepiej czuł gdy będę szybciej obojętnie co to znaczy.

> Praktyka pokazuje zgoła co innego.

Nic dodać i nic ująć.

Prawie codziennie spotykam podobne sytuacje, oraz wiele, wiele innych. Bezsensowne manewry i pośpiech, a potem lament.

Napisano
  • Autor

> Moze na tym filmie. Praktyka (moja) dowodzi jednoznacznie, ze w zaleznosci od tempa (normalne,

> szybkie, lekka przeginka) idzie na trasie Wwa-Gdansk oszczedzic ponad godzine. Czasem warto,

> czasem nie.

Przeważnie nie ma to kompletnie sensu.

Napisano

> Normalne zdarzenie drogowe jakich u nas dziesiątki dziennie. Wyprzedzanie na skrzyżowaniu tak się

> najczęściej kończy. Nie wiem do czego zmierzasz.

nie. to nie jest normalne zdarzenie drogowe. jechała po prostu grupa niedoświadczonych kierowców motocykli, którzy za nic mieli wszelkie mozliwe zakazy. łamali zakaz wyprzedzania na podówjnej ciągłej i w obrębie skrzyżowania. dla mnie to krtynizm i głupota. no cóz wiecej powiedziec. sami sie prosili o kłopoty. niech się cieszą, ze to się tak zakończyło.

Napisano

fotek nie bedzie ale....

dotarla do mnie wczorej naczepa ktora brala udzial w wypadku (ciagnik z owa naczepa wjechal w tyl innemu tirowi), naczepa przezyla, ciagnik kasacja (czy kierowca ciagnika do kasacji to sie okaze) , towar na naczepie? hm......po otworzeniu drzwi okazalo sie ze ostatnie palety sa.....puste, duzy byl problem z rozdzieleniem srodkowych, natomiast pierwsze palety ze standardowych 80 zrobily sie waziutkie na ok 30

teraz zagadka przy jakiej predkosci (wg tacho) nastapilo uderzenie? hamowania nie bylo

Napisano

> fotek nie bedzie ale....

> dotarla do mnie wczorej naczepa ktora brala udzial w wypadku (ciagnik z owa naczepa wjechal w tyl

> innemu tirowi), naczepa przezyla, ciagnik kasacja (czy kierowca ciagnika do kasacji to sie

> okaze) , towar na naczepie? hm......po otworzeniu drzwi okazalo sie ze ostatnie palety

> sa.....puste, duzy byl problem z rozdzieleniem srodkowych, natomiast pierwsze palety ze

> standardowych 80 zrobily sie waziutkie na ok 30

> teraz zagadka przy jakiej predkosci (wg tacho) nastapilo uderzenie? hamowania nie bylo

ze 50 kmh

Napisano

> A wystarczy jechać parędziesiąt metrów dalej i obserwować w spokoju jak inni się kotłują.

dalej - w sensie: zostawiam bezpieczny odstęp? nie wystarczy, bo jak zostawiasz taki odstęp, to zaraz się zapełnia innymi pojazdami. spróbuj utrzymać odstęp równy połowie prędkości, z jaką jedziesz, wyrażony w metrach. to niemożliwe, niestety.

Napisano

> Odwaga i wiara we własne siły u niektórych kierowców szokuje.

...nie imputuj im czegoś o czym nie mają zielonego pojęcia rotfl.gif

Napisano

> Bo muszę jechać szybciej, bo muszę wyprzedzić, bo co tam inni, bo będę szybciej o 5 sekund u celu i

> w ogóle, bo będę się lepiej czuł gdy będę szybciej obojętnie co to znaczy.

> Praktyka pokazuje zgoła co innego.

kierowca auta bez winy też nie jest, kierunkowskaz włączył razem z hamulcem w zasadzie w momencie skrętu.

Nie bronie motocyklistów, ale obowiązek sygnalizowania ZAMIARU skrętu to nie włączenie kierunku jak się zaczyna kręcić kierownicą.

PoRD nakłada konkretne odległości zaistnienia sygnalizacji drogowej, tak dla znaków jak i dla kierunkowskazów...

Napisano

> PoRD nakłada konkretne odległości zaistnienia sygnalizacji drogowej, tak dla znaków jak i dla

> kierunkowskazów...

A ile wynosi dla kierunkowskazow?

Napisano

> kierowca auta bez winy też nie jest, kierunkowskaz włączył razem z hamulcem w zasadzie w momencie

> skrętu.

> Nie bronie motocyklistów, ale obowiązek sygnalizowania ZAMIARU skrętu to nie włączenie kierunku jak

> się zaczyna kręcić kierownicą.

> PoRD nakłada konkretne odległości zaistnienia sygnalizacji drogowej, tak dla znaków jak i dla

> kierunkowskazów...

To, że ktoś nie włączył kierunkowskazu lub włączył go za późno nie oznacza, że mogę się pchać na siłę. Tym bardziej gdy widzę, że ktoś zwalnia i nie daje sygnału, ze skręca to uważam i czekam co zrobi, a nie się pcham, bo tak i już.

Zasada ograniczonego zaufania.

Napisano

> teraz zagadka przy jakiej predkosci (wg tacho) nastapilo uderzenie? hamowania nie bylo

Energia kinetyczna jest powiązana nie tylko z prędkością, ale i masą. Jak samochód waży 40t to przy prędkości 30km/h "walnie" z taką samą energią jak 1-tonowa osobówka przy 190km/h albo 200-kilogramowy motocykl przy prędkości ponad 420km/h. Nie ma czego porównywać.

Napisano

> A wystarczy jechać parędziesiąt metrów dalej i obserwować w spokoju jak inni się kotłują.

Zgoda. Ale ludzie nie są w stanie przekonać reklamy społeczne pełne krwi i cierpienia więc tym badziej nie przekona go lekka wywrotka na motocyklu.

Ja oczywiście nie mam nic przeciwko temu wątkowi, ale jeśli liczysz że on coś zmieni i uratuje choćby kawałek blachy to jesteś w błędzie. wink.gif

Napisano

> ...nie imputuj im czegoś o czym nie mają zielonego pojęcia

A jak to inaczej wyjaśnić?

Jedzie taki na zderzaku, zaskoczy go czasem, że ktoś przyhamuje i ma już ciepło w gaciach. Przez chwilę utrzyma większa odległość bo wie, że przegiął ale za kilka kilometrów znowu to samo. Aż do dzwona. Wolę powiedzieć, że to odważne ocenianie swoich umiejętności, refleksu i możliwości trakcyjnych auta niż... głupota?

Napisano

> Ja oczywiście nie mam nic przeciwko temu wątkowi, ale jeśli liczysz że on coś zmieni i uratuje

> choćby kawałek blachy to jesteś w błędzie.

Warto próbować. Niewiele kosztuje takie paplanie a niechby jeden kierowca coś zrozumiał i przez to był choć jeden dzwon mniej. WARTO. Wiem z autopsji.

Napisano

> nie. to nie jest normalne zdarzenie drogowe.

Oczywiście, że jest. Wystarczy kwadrans jazdy poza miastem żeby zobaczyć jak często ludzie wyprzedzają na podwójnej ciagłej czy skrzyżowaniu. Tu mieli pecha, bo kierowca escorta postanowił skręcić a nie jechać dalej. Ktoś się zagapił i dzwon gotowy.

> jechała po prostu grupa niedoświadczonych kierowców

> motocykli, którzy za nic mieli wszelkie mozliwe zakazy. łamali zakaz wyprzedzania na podówjnej

> ciągłej i w obrębie skrzyżowania. dla mnie to krtynizm i głupota. no cóz wiecej powiedziec.

> sami sie prosili o kłopoty. niech się cieszą, ze to się tak zakończyło.

Nadal piszesz o zachowaniach równie często spotykanych na naszych drogach jak jazda bez świateł czy przekroczenie prędkości. niewiem.gif Absolutnie ich nie popieram ale jeśli kogoś dziwi takie zachowanie to chyba nie rusza się poza miasto.

Przejawów głupoty z niestety gorszymi skutkami jest więcej. Tydzień temu w Kielcach zabił się na motocyklu młody chłopak. Instruktor jazdy. Wiesz co zrobił?

W nocy uczył koleżankę jazdy na motocyklu. Jechał z przodu, wcale nie szybko, ona za nim. Z jej zeznań wynika, że kontrolował jej jazdę oglądając się za siebie...Zaskoczył go zakręt. Zginął na miejscu.

Napisano

> Warto próbować. Niewiele kosztuje takie paplanie a niechby jeden kierowca coś zrozumiał i przez to

> był choć jeden dzwon mniej. WARTO. Wiem z autopsji.

Domyślam się, że piszesz o kursach doszkolających. One odnoszą zupełnie inny skutek - pozwalają na własnej skórze poczuć jak mało potrafimy za kierownicą. I założę się, że jedna sytuacja kiedy wyprzedzi nas tył i nic nie potrafimy na to poradzić znaczy więcej niż wszystkie filmy na ten temat z youtube.

Przygotowanie teoretyczne może i trafia do łba, ale równie szybko z niego wylatuje.

Napisano

> czyli nauczyciel.

> Też nie lubię jak mi ktoś siedzi na ogonie zbyt blisko. Ale co zrobisz takim ludziom? Do niektórych

> żadne argumenty nie przemawiają. Ostatnio wracałem autem brata z zawodów: wyczynowy hamulec,

> slick, dobre zawieszenie, lekkie auto, z daleka widać, że to rajdówka. Za mną gość czytający

> podpisy na ramce rejestracji przy prędkości 90 km/h, przecież gdyby mi coś wyjechało albo

> wylazło na drogę to gość nawet nie zdążył by powiedzieć "ale urwał" i siedział by u mnie na

> krzyżu od klatki.

> Odwaga i wiara we własne siły u niektórych kierowców szokuje.

nic im nie zrobie ale wole zapobiegac ok.gif w ogole ostatnio na drodze dzieja sie dziwne rzeczy ok.gif oczy w pupie to za malo oslabiony.gif

Napisano

> nic im nie zrobie ale wole zapobiegac w ogole ostatnio na drodze dzieja sie dziwne rzeczy oczy w

> pupie to za malo

też to zauważyłem. Moim zdaniem ładna pogoda uderza za bardzo do głowy i ludziom wydaje się, że prawa fizyki przestają obowiązywać. Bezpieczniej czułem się jeżdżąc zimą w kiepskiej pogodzie i po ciemku niż ostatni tydzień w tych upałach. Sytuacji typu niebezpieczne wyprzedzanie, żeby zaraz ostro hamować do skrętu nawet nie liczę, ale naprawdę ciśnienie mi podniósł koleś, który w terenie zabudowanym, wypadł przede mną z zakrętu bokiem, stracił panowanie nad autem, zjechał na mój pas, na chodnik, zgubił elementy zawieszenia, odbił się, przejechał przed moją maską i zatrzymał się na chodniku po przeciwnej stronie. Bo zakręt był za ciasny crazy.gif

Napisano

> też to zauważyłem. Moim zdaniem ładna pogoda uderza za bardzo do głowy i ludziom wydaje się, że

> prawa fizyki przestają obowiązywać. Bezpieczniej czułem się jeżdżąc zimą w kiepskiej pogodzie

> i po ciemku niż ostatni tydzień w tych upałach. Sytuacji typu niebezpieczne wyprzedzanie, żeby

> zaraz ostro hamować do skrętu nawet nie liczę, ale naprawdę ciśnienie mi podniósł koleś, który

> w terenie zabudowanym, wypadł przede mną z zakrętu bokiem, stracił panowanie nad autem,

> zjechał na mój pas, na chodnik, zgubił elementy zawieszenia, odbił się, przejechał przed moją

> maską i zatrzymał się na chodniku po przeciwnej stronie. Bo zakręt był za ciasny

ja obserwuje ludzi bardzo sie spieszacych jade sobie spokojnie te +/- 50 a za toba jedzie jakis baran i trabi no przeciez jak mu sie spieszy niech wyprzedza sciana.gif

Napisano

O czym tu można dyskutować?

Podwójna ciągła, skrzyżowanie, przejście dla pieszych. To wszystko mówi samo za siebie.

Napisano

> mi jak ktos siedzi na zderzaku to jade specjalnie wolniej zeby tylko mnie wyprzedzil

W mieście zachowywać dużych odstępów się nie da, bo zaraz wciśnie się auto z innego pasa więc w zasadzie prawie zawsze auta jadą w miarę blisko siebie. W trasie co innego, szczególnie, że prędkość również większa. Natomiast i w mieście i na trasie zdarzają się "elementy", które uczepią się 1m za autem i jadą - przy gwałtownym hamowaniu lądują u nas w bagażniku. I na takich mam dobry sposób - redukcja biegu a czasem i o dwa, lewa noga delikatnie na hamulec, żeby zaświeciły się "stopy" a prawą gaz do oporu. Ja odjeżdżam a delikwent hamuje zlosnik.gif

Napisano

> W mieście zachowywać dużych odstępów się nie da, bo zaraz wciśnie się auto z innego pasa więc w

> zasadzie prawie zawsze auta jadą w miarę blisko siebie. W trasie co innego, szczególnie, że

> prędkość również większa. Natomiast i w mieście i na trasie zdarzają się "elementy", które

> uczepią się 1m za autem i jadą - przy gwałtownym hamowaniu lądują u nas w bagażniku. I na

> takich mam dobry sposób - redukcja biegu a czasem i o dwa, lewa noga delikatnie na hamulec,

> żeby zaświeciły się "stopy" a prawą gaz do oporu. Ja odjeżdżam a delikwent hamuje

wiesz co mi juz szkoda nerwow na takich pajacy tych co trabia gdy ja zwalniam na progach lub torach pozdrawiam srodkowym palcem i tyle ok.gif

Napisano

Jestem ciekawy jak dalej się sytuacja rozegrała. Sporo "miszczów" się zebrało... Jak dla mnie, banda skończonych baranów. Szkoda, że escort jeszcze wstecznego nie włączył zlosnik.gif I proszę kierowców 2oo o nie wciskaniu kitu, że tak jeździ 5% i to oni robią całe zamieszanie i złą opinie o reszcie rotfl.gif

Napisano

> Swoją drogą zastanawia mnie po co ten escort hamował. na przejściu nie było nikogo, skręcał? bo

> kierunku nie widać.

ja tam kierunek widze, podejrzewam ze skręcał, ale widział już jednego w lusterku, i sie zatrzymał zeby przejechali... hmm.gif

Napisano

> kierowca auta bez winy też nie jest, kierunkowskaz włączył razem z hamulcem w zasadzie w momencie

> skrętu.

> Nie bronie motocyklistów, ale obowiązek sygnalizowania ZAMIARU skrętu to nie włączenie kierunku jak

> się zaczyna kręcić kierownicą.

> PoRD nakłada konkretne odległości zaistnienia sygnalizacji drogowej, tak dla znaków jak i dla

> kierunkowskazów...

A kto kazał durniom na jednośladach wyprzedzać auto na podwójnej linii ciągłej przed skrzyżowaniem i przejściem dla pieszych?

Napisano

> PoRD nakłada konkretne odległości zaistnienia sygnalizacji drogowej, tak dla znaków jak i dla kierunkowskazów...

PoRD też nakłada trzymanie bezpiecznej odległości nieprawdaż?

IMHO kierowca jest całkowicie bez winy. Nieraz każdemu zdarzy się że zapomni się i za późno włączy kierunek. To rzecz ludzka. Cykliści powinny zachować bezpieczną odległość. Po to właśnie ona jest.

Napisano

> A ile wynosi dla kierunkowskazow?

Mnie uczono na kursie zeby 50 m wczesniej wlaczac kierunek i tego sie trzymam, ten z tylu ma czas by zauwazyc.

Napisano

> Przeważnie nie ma to kompletnie sensu.

Zalezy jak czesto trzeba jechac. Jesli ktorystam raz w tym samym tygodniu to jak najbardziej ma sens.

Napisano

> Mnie uczono na kursie zeby 50 m wczesniej wlaczac kierunek i tego sie trzymam, ten z tylu ma czas

> by zauwazyc.

A mi instruktor powiedział, że kierunkowskazy włączaj tak jakbyś kogoś znajomego jadącego za Tobą prowadził i pokazywał gdzie będziesz skręcał tak by mógł on w porę też zdążyć zmienić pas czy wyhamować i skręcić.

Napisano

> Warto próbować. Niewiele kosztuje takie paplanie a niechby jeden kierowca coś zrozumiał i przez to

> był choć jeden dzwon mniej. WARTO. Wiem z autopsji.

Ja myślę, że nawet to nasze paplanie przy obojętnie jakim wątku związanym z przepisami drogowymi powoduje burzę mózgów i przypomnienie wieeeelu wiadomości. Czasami co bardziej zatwardziali wertują kodeks drogowy. Także podejrzewam, że nie jeden tutaj na AK odświeżył sobie wiadomości z zakresu ruchu drogowego.

Ja przynajmniej sobie parę razy odświeżyłem niektóre informacje.

Napisano

> ze 50 kmh

blisko 47 km/h, panu sie przysneło, co jest dziwne bo byl w trasie niecale 2 godziny

Napisano

> PoRD nakłada konkretne odległości zaistnienia sygnalizacji drogowej, tak dla znaków jak i dla

> kierunkowskazów...

Poproszę o odpowiednie paragrafy.

Napisano

czytam, czytam czytam..... i wniosek. Na AK wszyscy jeżdzą bezpiecznie !!!

A tak serio. Motycykliści się troche zapędzili a co do bezpiecznego odstępu i ograniczonego zaufania. Sory ale po to wymyślili kierunkowskazy aby kierowca jadąc za kimś nie zastanawiał się co wjazd na posesję - wjedzie?, nie.... o może tutaj ??? nie... to napewno tu !!! nie!? pewnie wali prosto.

Wina motycyklisty jest 100% jednak zaczynacie pisać o braku winy gościa. Jego poczynania też mają znaczenie.

Napisano

> czytam, czytam czytam..... i wniosek. Na AK wszyscy jeżdzą bezpiecznie !!!

> A tak serio. Motycykliści się troche zapędzili a co do bezpiecznego odstępu i ograniczonego

> zaufania. Sory ale po to wymyślili kierunkowskazy aby kierowca jadąc za kimś nie zastanawiał

> się co wjazd na posesję - wjedzie?, nie.... o może tutaj ??? nie... to napewno tu !!! nie!?

> pewnie wali prosto.

> Wina motycyklisty jest 100% jednak zaczynacie pisać o braku winy gościa. Jego poczynania też mają

> znaczenie.

Ja bym to ujął inaczej. Staramy się jeździć bezpiecznie. Poczynania kierownika forda mają oczywiście znaczenie. Jednak wyprzedzanie na podwójnej ciagłej i skrzyżowaniu bezpośrednio przyczyniło się do tej kolizji.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.