Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Koniec kursów redukujących punkty karne

Featured Replies

Napisano

> dobrze ci sie wydawalo.

czyli chca obciac limit o jeden punkt smile.gif

Napisano

> Wyprzedzając kilka samochodów pod rząd można zrobić to właśnie przypadkowo.

OK, rozumiem ze mozna trafic przypadkowo na podwojna ciagla oraz na przejscie dla pieszych, chociaz mi sie to nigdy nie zdazylo a jeszcze juz ponad 10 lat. Tak czy siak te 2 jeszcze nie daja wsumie nawet 15 punktow. A jak sie przekracza predkosc o ponad 50 wyprzedzajac, to juz nie jest przypadkowo.

Pozatym ogolnie jak sie nie widzi jak wyglada droga to sie nie wyprzedza.

Napisano

Cały czas zachodzę w głowę jak to jest w ogóle możliwe, żeby uzbierać 10 punktów, nie mówiąc o 24. W ciągu 11 lat jak mam prawko "uzbierałem" 8 punktów karnych i to było za czasów kawalerskiej wolności, czyli w czasach beztroskiego braku odpowiedzialności.

Znaczy to tylko jedno: ktoś kto zbiera punkty w granicy dopuszczalnego maksimum albo ma za dużo pieniędzy na mandaty, albo jest po prostu jeżdżącym kretynem, który nie zdaje sobie sprawy, że każde działanie powoduje konsekwencje.

Jak oglądam "Uwaga pirat" po prostu nie mogę uwierzyć jak wielu tych, którzy przekraczają wszystko co można przekroczyć, miałczy, że "panie władzo, ale te punkty...". Liczenie to bardzo trudna umiejętność, zwłaszcza liczenie się z innymi.

Napisano

> 140 wjechales do zabudowanego?

> A to co to byl wjazd prosto z autostrady i nagle byl znak 50?

> Jak dawales 140 to zapewne juz miales +50 do ograniczenia. I jeszcze do tego nie zauwazyles ze

> wjezdzasz do zabudowanego (mozliwe ze wlasnie dlatego ze jechales za szybko).

Brawo Watsonie. zlosnik.gif

Ale takich miejsc jest od pyty. Weź np. obwodnicę Jędrzejowa w kierunku Krakowa. Po turlaniu się, często od samych Kielc, w szeregu aut jednopasmówką wjeżdżasz na obwodnicę i dajesz w palnik. Po 2km dojeżdżasz do zjazdu w kierunku centrum i masz 80. Obstawiam, że na kogoś z +50 w tym miejscu będziesz musiał czekać 3 minuty.

> Tak jak pisalem - najprawdopodobniej dlatego ze jechales za szybko.

Oczywiście.

> No i wlasnie dlatego ciesza mnie zmiany na temat ktorych powstal ten watek, tylko tak jak napisalem

> wolalbym zeby zamiast kursu i egzaminu byl poprostu okres zabrania PJ np na pol roku lub rok -

> IMHO to by przynioslo lepszy efekt.

Samo odebranie prawa jazdy to żadna sankcja. Teraz za jazdę po pijaku również są odbierane a jakoś nie stoi to na przeszkodzie żeby połowa wsi jeździła bez uprawnień.

Pozbawienie uprawnień + wysoka grzywna poddana skutecznej egzekucji + obligatoryja kara aresztu za recydywę i jakoś może zacznie sie to kręcić.

Dziś wygląda to tak, że tracisz uprawnienia i jeździsz dalej. Jak Cię złapią to dostajesz mandat, którego i tak nie płacisz bo od 10 lat masz na głowie komornika, któremu śmiejesz się w twarz.

> PS. Zeby nie bylo tez kiedys bylem mlody i glupi. W wieku 20 lat uzbieralem 28 punktow i zdawalem

> egzamin od nowa.

Zasygnalizuję Ci kolejny problem - ja z tych 30 punktów na druczku mandatu dosałem 2. palacz.gif I to nie był jedyny taki przypadek.

> I z perspektywy czasu uwazam, ze uzbieranie +24 punktow to nie jest kwestia pecha - trzeba naprawdo

> mocno przegiac zeby to osiagnac.

Zaczynamy się zgadzać. Ostro przegiąć - tak. Ale nie trzeba do tego być wariatem czy na co dzień mieć w dupie przepisy.

Napisano

> OK, rozumiem ze mozna trafic przypadkowo na podwojna ciagla oraz na przejscie dla pieszych, chociaz

> mi sie to nigdy nie zdazylo a jeszcze juz ponad 10 lat.

Czasem zdarzy się, że trzeba wcześniej zjechać z lewego pasa, bo widać z 10 metrów ciągłej linii, albo pasy.

Sam jednak na pasach ani na ciągłych nie wyprzedzam - wyjątkiem są jakieś traktory jadące 20km/h.

Z lewej strony wysepek to już nie wspomnę, choć na tvnturbo czasem takich widać. rotfl.gif

Panowie w granatowym Mondeo wręczając mi bilecik za "pińcet" mówili: "dobrze Pan jedzie, na ciągłych nie wyprzedza, ale trochę za szybko", więc trzeba się pilnować, bo nigdy nie wiadomo kiedy na ogonie siądą. rotfl.gif

Tak czy siak te 2 jeszcze nie daja

> wsumie nawet 15 punktow. A jak sie przekracza predkosc o ponad 50 wyprzedzajac, to juz nie

> jest przypadkowo.

Wyprzedzanie kilku samochodów na drodze o jednym pasie w każdym kierunku to imo zawsze równa się przekroczenie prędkości. hmm.gif

Napisano

> Wyprzedzanie kilku samochodów na drodze o jednym pasie w każdym kierunku to imo zawsze równa się

> przekroczenie prędkości.

Nie rozumiem.

Bez wzgledu czy wyprzedzasz kilka samochodow czy jeden nie musisz wcale przekraczac predkosci.

Powiedzmy ze mamy ogr. do 90. Jada kolesie w rzadku 70, wiec ty przyspieszasz sobie do 90 moze nawet do 100 i lecisz - taka roznica predkosci spokojnie wystarczy do wyprzedzania. A jak kolesie leca 85, to wogole nie ma sensu wyprzedzac.

Napisano

W Toruniu była inna akcja. Pewien emeryt, spowodował wypadek, w którym inny kierowca zginął. Oczywiście zabrali "dziadkowi" prawko.

I co z tego. Na swoją rozprawę dziadek do sądu przyjechał - swoim samochodem i na oczach policial.gif zaparkował pod sądem.

Nie wiem co mu zrobili, ale za takie kpiny z prawa powinni go zapuszkować od razu.

Napisano

> W Toruniu była inna akcja. Pewien emeryt, spowodował wypadek, w którym inny kierowca zginął.

> Oczywiście zabrali "dziadkowi" prawko.

> I co z tego. Na swoją rozprawę dziadek do sądu przyjechał - swoim samochodem i na oczach

> zaparkował pod sądem.

> Nie wiem co mu zrobili, ale za takie kpiny z prawa powinni go zapuszkować od razu.

nie ... do sądu przyjechał po decyzję czy mają mu zostać odebrane uprawnienia skromny.gif

policjant to sobie może ew. dla podbudowania ego zabrać kwita ... ( pytanie czy ma do tego prawo ... chyba niekoniecznie )

ale uprawienia zostają do prawomocnego wyroku skromny.gif

Napisano

> Tak jak pisalem - w Polsce nie jest. W wiekszosci krajow Europy - tak - jest to szczegolnie

> niebezpieczny manewr ktorego malo kto sie dopuszcza (pisze o przekroczeniu o ponad 50)

jak Cię kiedys zabraknie to wystąpimy o beatyfikację smirk.gif

jedziesz 50km/h i chcesz coś wyprzedzić.... 5 sekund i masz przekroczenie o ponad 50km/h po czym zwalniasz... ale według Twojej teorii już jesteś mordercą swiety.gif

Napisano

> Powiedzmy ze mamy ogr. do 90. Jada kolesie w rzadku 70, wiec ty przyspieszasz sobie do 90 moze

> nawet do 100 i lecisz - taka roznica predkosci spokojnie wystarczy do wyprzedzania. A jak

> kolesie leca 85, to wogole nie ma sensu wyprzedzac.

Idealizujesz zakładając, że wszyscy jeżdżą zgodnie z przepisami. A to jest bzdura - w chyba każdym miejscu na świecie.

Napisano

> jedziesz 50km/h i chcesz coś wyprzedzić.... 5 sekund i masz przekroczenie o ponad 50km/h po czym

> zwalniasz... ale według Twojej teorii już jesteś mordercą

I będzie to o niebo bezpieczniejsze niż wiszenie na lewym pasie przez pół minuty tylko po to, żeby wyprzedzić mieszcząc się w ograniczeniu. zlosnik.gifok.gif

Napisano

> I będzie to o niebo bezpieczniejsze niż wiszenie na lewym pasie przez pół minuty tylko po to, żeby

> wyprzedzić mieszcząc się w ograniczeniu.

milcz morderco hehe.gifzlosnik.gif

Napisano

> milcz morderco

Nawet w tym wątku widać, że mam już lęki przed opisywaniem swoich wyczynów na drodze. zlosnik.gif Bo zostanę zepchnięty na margines społeczeństwa, pozbawiony praw publicznych a już na pewno stracę moralne prawo do bycia moderatorem tego forum. ooniee.gif

Napisano

> Nawet w tym wątku widać, że mam już lęki przed opisywaniem swoich wyczynów na drodze. Bo zostanę

> zepchnięty na margines społeczeństwa, pozbawiony praw publicznych

przed kolejnym tarchomińskim piwem spotkamy się chwile wcześniej i pokażę Ci jak to się robi palacz.gif

> a już na pewno stracę moralne prawo do bycia moderatorem tego forum

nie mozna stracić czegoś czego się nie miało rotfl.gifzlosnik.gif

Napisano

> Idealizujesz zakładając, że wszyscy jeżdżą zgodnie z przepisami. A to jest bzdura - w chyba każdym

> miejscu na świecie.

Oczywiscie ze tak. Wszedzie na swiecie lamie sie przepisy.

Ale mieszkam w Irlandii, pojezdzilem po kilku krajach Europy (po niektorych wiecej, po niektorych mniej, a po innych wogole ;P) i takich smialkow ktorzy by lecieli o ponad 50 wiecej niz na ograniczeniu to widzialem doslownie kilku w przeciagu paru lat.

Zato jak sie tylko wjedzie do Polaki, to kilku takich mozna zobaczyc w kilka minut. I na tym polega roznica.

Napisano

> moralne prawo do bycia moderatorem tego forum.

I na wakacje yay.gifyay.gifbanned.gifyay.gif mogą Cię wyslać.... zlosnik.gif

Zwłaszcza jak wleisz zdjęcie predkosciomierza...

Ale tak na prawdę to problemem w Polsce jest nielogiczne i niespójne oznakowanie....

I każdy może podac wiele przykladów

Ostatnio na niezbyt szerokiej drodze widziałem malowanie barierek na przepuście..

Malowanie z obu stron - z jednej było ograniczenie do 50 km/h a z drugiej do 30 km/h - widocznie nie mieli innych znaków pod reką....

A żeby był "komplet" to za przepustem nie było odwolania....

I tak rodzi sie pokusa olewania znaków...

Napisano

> Oczywiscie ze tak. Wszedzie na swiecie lamie sie przepisy.

> Ale mieszkam w Irlandii, pojezdzilem po kilku krajach Europy (po niektorych wiecej, po niektorych

> mniej, a po innych wogole ;P) i takich smialkow ktorzy by lecieli o ponad 50 wiecej niz na

> ograniczeniu to widzialem doslownie kilku w przeciagu paru lat.

> Zato jak sie tylko wjedzie do Polaki, to kilku takich mozna zobaczyc w kilka minut. I na tym polega

> roznica.

nie wiem, gdzie w takim razie jeździłeś, bo takich lokalesów jeżdżących >+50 mijało mnie ze dwudziestu dziennie w skandynawi, gdzie przestrzeganie przepisów jest chyba najwyższe w europie. O południu kontynentu nawet nie wspominam ...

Napisano

> Ale tak na prawdę to problemem w Polsce jest nielogiczne i niespójne oznakowanie....

Dużo w tym racji. To zresztą powoduje zamykanie koła prowadzące do mandatów.

Durne oznakowanie skłania do łamania przepisów. Łamanie przepisów prowadzi do stawiania coraz większej ilości ograniczeń czy fotoradarów. Ilość niestety, jak to w Polsce, nie idzie w parze z jakością i pojawia się kolejna lawina kretyńskich rozwiązań, które w efekcie są łamane. I wracamy do początku.

Pojawia się tu problem - gdzie zacząć zmiany. Czy od mądrzejszego rozstawiania znaków? A może od zmiany mentalności kierowców? To pierwsze może spowodować sytuację gorszą niż dziś - mniej ograniczeń to więcej okazji do jazdy bez wyobraźni. Ale zmiana podejścia do przepisów ruchu drogowego, która napotka opór w postaci rzeczonych fotoradarów czy 50tek w polu, szybko doprowadzi do irytacji...

Napisano

> Sam chciałem o to prosić ale jeśli proponujesz...

tylko zalecam zdąrzyć póki jest trakcja zlosnik.gif

Napisano

> Ale mieszkam w Irlandii, pojezdzilem po kilku krajach Europy (po niektorych wiecej, po niektorych

> mniej, a po innych wogole ;P) i takich smialkow ktorzy by lecieli o ponad 50 wiecej niz na

> ograniczeniu to widzialem doslownie kilku w przeciagu paru lat.

A ja dziesiątki na przestrzeni może kilkudziesięciu dni. Kierowcy łamiący przepisy są wszędzie. Nie wmówisz mi, że ludzie kupują auta 300-400 konne żeby jeździć nimi tylko na pierwszym biegu.

Oczywiście większość z nich robi to z głową, w miejscach lepszych niż np. lewe pobocze jak u nas. Ale w każdym mieście na świecie znajdziesz gości, którzy czasem mocniej wcisną gaz, wyprzedzą na zakręcie czy przejadą na czerwonym świetle.

Napisano

> Jeden głupi manewr wynikający z pośpiechu i gapiostwa.

Ilu ludzi rocznie ginie przez "głupi manewr, wynikający z pośpiechu i gapiostwa" ?

Napisano

> Ilu ludzi rocznie ginie przez "głupi manewr, wynikający z pośpiechu i gapiostwa" ?

Pewnie ułamek tych, którzy giną z powodu świadomych kretyńskich zachowań na drodze. Oczywiście jednych i drugich nie powinno być w ogóle, ale tu wkraczamy w utopijne wizje dróg.

Napisano

> Pewnie ułamek tych, którzy giną z powodu świadomych kretyńskich zachowań na drodze. Oczywiście

> jednych i drugich nie powinno być w ogóle, ale tu wkraczamy w utopijne wizje dróg.

Sugerujesz, że powodujący wypadki robią to CELOWO i W PEŁNI ŚWIADOMIE, czy też po prostu jechali "szybko i bezpiecznie" ?

Napisano

> Sugerujesz, że powodujący wypadki robią to CELOWO i W PEŁNI ŚWIADOMIE

Z dwojga złego wole kogoś kto świadomie przy wyprzedzaniu osiągnie np 120 km/h niz kogoś kto lamie przepisy bo nie ma pojęcia o ich istnieniu....

Napisano

> Sugerujesz, że powodujący wypadki robią to CELOWO i W PEŁNI ŚWIADOMIE, czy też po prostu jechali

> "szybko i bezpiecznie" ?

Nie spotkałem chyba nikogo, kto świadomie spowodowałby wypadek. Pomijam kumpla, który wyłudzał odszkodowania. zlosnik.gif

Ale weźmy teren zabudowany i wjeżdżających w niego z prędkością, powiedzmy, +30 i więcej. Pewnie 1 na 20 zrobi to dlatego, że jest ślepy i nie zauważył znaku. Jak zobaczy chałupy to zwolni. Ale pozostałcyh 19 wjedzie tam świadomie zakładając, że przecież nikt pod koła mu nie wyskoczy, i dojedzie z taką prędkością do tablicy po drugiej stronie.

Napisano

> Tak jak pisalem - w Polsce nie jest. W wiekszosci krajow Europy - tak - jest to szczegolnie

> niebezpieczny manewr ktorego malo kto sie dopuszcza (pisze o przekroczeniu o ponad 50)

No. Za wjazd do miasta w Niemczech z predkoscia 190kmh znajoma stracila PJ na 3 miesiace i zaplacila mandat. Do tego 5 pkt karnych.

> Wiem. Jednak to ze tak jest, wcale nie znaczy ze tak musi byc.

> 140 wjechales do zabudowanego?

> A to co to byl wjazd prosto z autostrady i nagle byl znak 50?

Nic nowego w PL. Stoi sobie znak oznaczajacy poczatek zabudowanego 3km przed wsia. Standard.

Napisano

> Sugerujesz, że powodujący wypadki robią to CELOWO i W PEŁNI ŚWIADOMIE, czy też po prostu jechali

> "szybko i bezpiecznie" ?

Mozliwe, ze tak. W innym watku ktos juz zasugerowal, ze kierowcy duzych aut nie probuja uniknac wypadku bo maj potencjalnie wieksze szanse na przezycie.

Napisano

> Po zdobyciu 24 punktów prawo jazdy zostanie zabrane, a nie tylko cofnięte. Oznacza to, że trzeba

> będzie ukończyć normalny kurs na prawo jazdy i zdać egzamin. Takie zmiany planuje wprowadzić

> rząd. Nie będzie już kursów redukujących punkty karne.

> – To jest błędne koło – uważa Mikołaj Karpiński. – Kierowcy

> koncentrują się na tym jak redukować punkty, a nie na tym jak jeździć bezpieczniej i zgodnie z

> przepisami.

No tak.

Zaraz zostanę "zlinczowany" i pojawią się krzyki że "kto jest bez winy..." i że "masz .... dzieci?!"

Aleee...

Aktualne przepisy są średnio skuteczne.

Mandaty są względnie niskie, zwłaszcza porównując z tymi, jakie zdarzają się w co bardziej cywilizowanych krajach.

Nie ma również prawdziwych represji pozafinansowych.

Skutkiem tego można (względnie) bezkarnie łamać przepisy.

Co bardziej cywilizowane narody m in tak doszły do kultury drogowej.

Pozwolę sobie zauważyć, że to nie jest tak, że Niemiec, Duńczyk czy inny Szwed to wszędzie grzecznie jeździ.

Kultura jazdy jest zależna od szerokości geograficznej, a nie od paszportu.

Argument 'bo w Polsce to są złe drogi' to NIE jest argument.

Realna groźba konfiskaty lejców + kompletnego ceremoniału ponownego kursu itd IMO będzie mocno skuteczna.

> Teraz rządowy projekt ustawy trafi do komisji sejmowej.

> Źródło: Kurier Poranny

Od projektu do gotowej ustawy droga daleka...

Napisano

> Mozliwe, ze tak. W innym watku ktos juz zasugerowal, ze kierowcy duzych aut nie probuja uniknac

> wypadku bo maj potencjalnie wieksze szanse na przezycie

Czyli kierowca ciężarówki nie dotknie nawet hamulca, bo "niech się mały martwi" ?

No sory, ale poziom myślenia na poziomie organizmów jednokomórkowych....

Napisano

> Czyli kierowca ciężarówki nie dotknie nawet hamulca, bo "niech się mały martwi" ?

> No sory, ale poziom myślenia na poziomie organizmów jednokomórkowych....

No ja wlasnie tak zrozumialem wydzwiek owej wypowiedzi.

Napisano

> Nie spotkałem chyba nikogo, kto świadomie spowodowałby wypadek.

Czyli jednak "głupi manewr wynikający z pośpiechu i gapiostwa" to jedna z częstszych przyczyn wypadków ?

> Ale weźmy teren zabudowany i wjeżdżających w niego z prędkością, powiedzmy, +30 i więcej. Pewnie 1

> na 20 zrobi to dlatego, że jest ślepy i nie zauważył znaku. Jak zobaczy chałupy to zwolni. Ale

> pozostałcyh 19 wjedzie tam świadomie zakładając, że przecież nikt pod koła mu nie wyskoczy, i

> dojedzie z taką prędkością do tablicy po drugiej stronie.

Yhy - czyli "szybko i bezpiecznie" ?

Bo "takie są drogi, nie ma gdzie szybko jeździć" ?

Bo "się spieszę" ?

Liwek, ja naprawdę mam już "parę" lat PJ (w przyszłym roku wejdę w wiek, gdzie wiecej lat przeżyłem posiadając PJ niż nie), trochę kkm'ów nawinąłem, kierowcą zawodowym też już bywałem i mnie te argumenty śmieszą.

A raczej śmieszyłyby, gdyby nie to, że za nimi często idzie rozlew krwi, bo było "szybko i bezpiecznie".

Napisano

> No ja wlasnie tak zrozumialem wydzwiek owej wypowiedzi.

Przytaknijmy.

Bo wchodzić w polemiki nie ma co - zostaniemy sprowadzeni do poziomu interlokutorów i pokonani doświadczeniem.

Napisano

> Z dwojga złego wole kogoś kto świadomie przy wyprzedzaniu osiągnie np 120 km/h niz kogoś kto lamie

> przepisy bo nie ma pojęcia o ich istnieniu....

Możesz podać przykład tego drugiego ?

Napisano

> Możesz podać przykład tego drugiego ?

Ne dalej jak tydzień temu widziałem jak pod sklep podjechała kierowniczka lat ok 50, ostatnie 80 metrów pokonująć pod prąd ulicy jednokierunkowej...

Na moją uwagę odpowiadziala że przecież "jak nic nie jedzie z przeciwka to kawałeczek wolno..."

Napisano

> Ne dalej jak tydzień temu widziałem jak pod sklep podjechała kierowniczka lat ok 50, ostatnie 80

> metrów pokonująć pod prąd ulicy jednokierunkowej...

> Na moją uwagę odpowiadziala że przecież "jak nic nie jedzie z przeciwka to kawałeczek wolno..."

No i ile masz takich przypadków ?

I jakie one powodują FAKTYCZNE zagrożenie, w porównaniu z ludźmi ŚWIADOMIE łamiącymi przepisy "bo się spieszę" i "szybko i bezpiecznie" ?

Wiesz - przykład z życia - ostatnio popatrzyłem "zawodowym" okiem na samochód mojej matki.

Na 11-letnim samochodzie naliczyłem 8 (osiem!) szkód.

W trakcie jego kariery była też grana kolizja, gdzie tłumaczeniem było "no ale o co chodzi, ta przerywana linia (rozdzielająca pasy) była tak centralnie, między kołami, więc nie moja wina, nie?".

Efekt - kolizja przy ok 30 kmph (otarcie tylnego narożnika samochodu znaczy WARIATA, co PĘDZIŁ JAK SZALENIEC).

Matka jeździ jak ostatnia pierdoła, nawet siedzieć za kierownicą nie umie.

Samochód ma poobijany z każdej strony, ale wciąż uważam, że NIE powoduje zagrożenia na drodze, wyjąwszy kompletnie dupowatą jazdę.

Patrząc przez pryzmat mojego prywatnego bezpieczeństwa, to wolę spotkać na drodze taką pierdołę, co mi najwyżej ciśnienie podniesie, niż "szybkiego-bezpiecznego"...

Napisano

> No i ile masz takich przypadków ?

A czy ja prowadzę analizę statystyczną zlosnik.gif

Chciałes przykład to masz

Napisano

> A czy ja prowadzę analizę statystyczną

> Chciałes przykład to masz

Przeoczyłeś bardzo istotny temat:

Quote:

I jakie one powodują FAKTYCZNE zagrożenie, w porównaniu z ludźmi ŚWIADOMIE łamiącymi przepisy "bo się spieszę" i "szybko i bezpiecznie" ?


To jest "spiritus movens" całej tej "afery punktowej".

Napisano

> Ne dalej jak tydzień temu widziałem jak pod sklep podjechała kierowniczka lat ok 50, ostatnie 80

> metrów pokonująć pod prąd ulicy jednokierunkowej...

> Na moją uwagę odpowiadziala że przecież "jak nic nie jedzie z przeciwka to kawałeczek wolno..."

I uwazasz, ze taka kierowniczka powoduje wieksze zagrozenie na drodze, niz ktos doskonale znajacy przepisy, majacy refleks niczym u kierowcy formuly 1, ale zato wyprzedzjacy na podwojenego ciaglej, na skryzzowaniu i jadac 160 na ograniczeniu do 90?

Napisano

Polak potrafi kombinować - zrobi sobie nowe prawko na Ukrainie grinser006.gif

Napisano

> I uwazasz, ze taka kierowniczka powoduje wieksze zagrozenie na drodze, niz ktos doskonale znajacy

> przepisy, majacy refleks niczym u kierowcy formuly 1, ale zato wyprzedzjacy na podwojenego

> ciaglej, na skryzzowaniu i jadac 160 na ograniczeniu do 90?

Nie,

A Ty potrafisz czytać ze zrozumieniem?

Quote:

Z dwojga złego wole kogoś kto świadomie przy wyprzedzaniu osiągnie np 120 km/h niz kogoś kto lamie przepisy bo nie ma pojęcia o ich istnieniu....


Napisano

> Bardzo dobrze, nic tak nie boli jak dotkliwa kara finansowa. Oprócz mandatów będzie musiał zapłacić

> tak ze 2000zł za kurs i parę razy za egzamin. Następnym razem z pewnością zastanowi się czy mu

> się opłaca łamać przepisy.

Dodam tylko, że jeżeli myślicie, że kierowca z kilkuletnim stażem będzie jeździł z instruktorem 30h to jesteście w błędzie.

Dodatkowo dodam, że kwota 2kPLN, jest dość umowna i płynna.

Napisano

Niektórym to już mózgi wyprali dobrze. Czy wy naprawdę uważacie, że to co wymyśliły urzędasy to tak ma być. Jeździj tak, żeby nie krzywdzić innych. Wszystkiego nie da się uregulować przepisami, a nawet jeśli są, czy ja muszę się z nimi zgadzać. Volenti non fit iniuria" ("Chcącemu nie dzieje się krzywda") zwolennik JKM.

Napisano

> Cały czas zachodzę w głowę jak to jest w ogóle możliwe, żeby uzbierać 10 punktów, nie mówiąc o 24.

Jakbyś pojeździł po 3-5kkm miesięcznie to byś się dowiedział smile.gif

Wystarczą 2 fotki gdzieś z ukrytych fotkopstrykaczy z przekroczeniem ~30km/h i już...

Napisano

> Z tym kursem to oczywiście przesada, bo:

> - instruktorem można być bodajże mając prawo jazdy co najmniej 5 lat, czyli teoretycznie 23latek

> może być tym "uczącym" mnie, prawie 50letniego zgreda, co to już nakulał z 500tys. km.

I wszystko wie i może jeździć jak chce.

> obecne 24pkt. to wartość na prawdę osiągalna

> jednorazowo, dla człowieka, który akurat miał zły dzień. Przyjmijmy, że jeden w roku. I to

> wystarczy.

I jak przy tej jeździe zabije kogoś to też wytłumaczymy złym dniem?

> W ogóle to hierarchia wartości w polskim prawodawstwie idzie w mocno wątpliwą stronę.

> Bo jeżeli tutaj próbuje się drastycznie zaostrzać kary za łamanie przepisów, utrudniać odsyskania

> PJ, a jednocześnie w sferze KW, czy KK zostawia się babole typu kradzież do 250zł to nie

> przestępstwo, tylko wykroczenie to ja się pytam kto konstruuje polskie prawo.

"a u was murzynów biją"

Napisano

> przede wszystkim niech zrewiduja oznakowanie

niech się oni lepiej wezmą porządnie za te wszystkie drogi. Ostatnio jechałem 73 Tarnów Kielce (taki wakacyjny wypad) i powiem szczerze, że przyzwyczajony do czteropasmówek z mojego regionu byłem w ciężkim szoku. Ile aut potrafi się tłoczyć na tak małej drodze, że taka droga ma status DK, nawierzchnia w masakrycznym stanie, kolejna TIRów na obrzeżach Kielc i Morawicy. To wszystko jedzie ludziom pod samymi domami icon_rolleyes.gif

Napisano

Handlarze CB zacierają ręce

Napisano

> Cały czas zachodzę w głowę jak to jest w ogóle możliwe, żeby uzbierać 10 punktów, nie mówiąc o 24.

> W ciągu 11 lat jak mam prawko "uzbierałem" 8 punktów karnych i to było za czasów kawalerskiej

> wolności, czyli w czasach beztroskiego braku odpowiedzialności.

> Znaczy to tylko jedno: ktoś kto zbiera punkty w granicy dopuszczalnego maksimum albo ma za dużo

> pieniędzy na mandaty, albo jest po prostu jeżdżącym kretynem, który nie zdaje sobie sprawy, że

> każde działanie powoduje konsekwencje.

> Jak oglądam "Uwaga pirat" po prostu nie mogę uwierzyć jak wielu tych, którzy przekraczają wszystko

> co można przekroczyć, miałczy, że "panie władzo, ale te punkty...". Liczenie to bardzo trudna

> umiejętność, zwłaszcza liczenie się z innymi.

wystarczy ze objazdowe kino uczepi sie dowolnego kierowcy i pojedzie za nim pare km po miescie - znalezienie paragrafu nie powinno stanowic problemu.

Napisano

> wystarczy ze objazdowe kino uczepi sie dowolnego kierowcy i pojedzie za nim pare km po miescie -

> znalezienie paragrafu nie powinno stanowic problemu.

no bez jaj czyli, że jak chłop ma do pokonania kilka kilometrów po mieście czy poza nim to musi zaraz narobić nie wiadomo ile wykorczeń. To albo on jest debil albo prawo jazdy za prosiaki. Taki na bank powtórnego egzaminu za I-wszym razem nie zda hehe.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.