Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Koniec kursów redukujących punkty karne

Featured Replies

Napisano

Koniec kursów redukujących punkty karne. Złapiesz 24 punkty i żegnasz się z prawkiem

Nie będzie już kursów redukujących punkty karne. Rząd przygotował zaostrzone przepisy.

Po zdobyciu 24 punktów prawo jazdy zostanie zabrane, a nie tylko cofnięte. Oznacza to, że trzeba będzie ukończyć normalny kurs na prawo jazdy i zdać egzamin. Takie zmiany planuje wprowadzić rząd. Nie będzie już kursów redukujących punkty karne.

Teraz jest tak: kierowca, który uzbiera 24 punkty karne ma cofnięte prawo jazdy. Musi tylko zdać egzamin i je odzyskuje.

To oznacza, że nawet jeśli ktoś już od wielu lat miał prawo jazdy, to po uzyskaniu nowego dokumentu, będzie traktowany jak świeżo upieczony kierowca. A więc na przykład utraci zniżki, związane chociażby z ubezpieczeniem samochodu.

To nie koniec restrykcji. Teraz kierowca, który nazbierał już blisko 24 punkty karne, może je zredukować na specjalnym kursie. I to dwa razy w ciągu roku. Po szkoleniu liczba oczek zmniejsza się o sześć.

– To jest błędne koło – uważa Mikołaj Karpiński. – Kierowcy koncentrują się na tym jak redukować punkty, a nie na tym jak jeździć bezpieczniej i zgodnie z przepisami.

Dlatego po wejściu w życie nowych przepisów, kursów takich już nie będzie.

Teraz rządowy projekt ustawy trafi do komisji sejmowej.

Źródło: Kurier Poranny

Napisano

Niech zredukują liczbę fotoradarów i nagle okaże się że kierowcy jeżdżą bezpiecznie.

Napisano

Bardzo dobrze!

Napisano

> Niech zredukują liczbę fotoradarów i nagle okaże się że kierowcy jeżdżą bezpiecznie.

przede wszystkim niech zrewiduja oznakowanie sick.gif

Napisano

Znajomy przez 6lat miał 0, po powrocie z mazur, pożegnał się z prawkiem.

Nie znasz dnia, ani godziny.

Napisano

to jest jakiś krok... mało radykalny, ale w dobrym kierunku...

szkoda, że nikt nie ma woli drastycznie zmienić kary i punkty...

jak to możliwe, że przekroczenie prędkości o 50km/h jest tak samo karane jak o 150km/h?

Napisano

Dobre posuniecie, ale nie do konca w dobry sposob.

Po jaka cholere ktos kto straci PJ po przekroczeniu punktow bedzie musial uczeszczac na kurs prawa jazdy?

Przeciez to bedzie fikcja - bo jaki jest sens zeby kierowca z 10 letnim stazem jezdzil 30h z instruktorem. Podobnie sama idea zdawania egzaminu aby odzyskac PJ - tez nie wiedze w tym jakiegos specjalnego sensu.

To by mialo sens, gdyby PJ za punkty tracili ludzie ktorzy poprostu nie radza sobie na drodze, natezenie ruchu ich przerasta, itp. Takim przydalby sie jeszcze raz kurs oraz egzamin.

Natomiast 99.99% kierowcow ktorzy traca PJ za punkty, to wariaci ktorzy maja gleboko w d. przepisy drogowe i bezpieczenstwo ruchu. Takim nie trzeba ani kursu, ani egzaminu tylko poprostu kary.

I mysle ze zamiast kursu oraz egzaminu, poprostu lepiej by bylo, jakby delikwent po przekroczeniu punktow tracil PJ np na rok i po roku odzyskiwal dokument do reki.

Dodatkowo jesli zostalby zlapany za jazde bez PJ w przeciagu tego roku, to z miejsca kara pozbawienia wolnosci w zawieszeniu lub nawet bez.

Mysle ze to by wyeliminowalo z Polskich drog wiekszosc wariatow.

Napisano

> Dobre posuniecie, ale nie do konca w dobry sposob.

> Po jaka cholere ktos kto straci PJ po przekroczeniu punktow bedzie musial uczeszczac na kurs prawa

> jazdy?

Żeby szkoły zarobiły? palacz.gif

> Natomiast 99.99% kierowcow ktorzy traca PJ za punkty, to wariaci ktorzy maja gleboko w d. przepisy

> drogowe i bezpieczenstwo ruchu. Takim nie trzeba ani kursu, ani egzaminu tylko poprostu kary.

Mnie do naliczenia prawie 30 pkt wystarczył w zasadzie jeden głupi manewr i sprawdzenie prędkości wideorejestratorem. Po naprawdę spokojnej trasie. A wcale nie uważam się za wariata mającego w dupie przepisy.

Więc spokojnie z tym uogólnianiem. zlosnik.gif

Napisano

> Żeby szkoły zarobiły?

> Mnie do naliczenia prawie 30 pkt wystarczył w zasadzie jeden głupi manewr i sprawdzenie prędkości

> wideorejestratorem. Po naprawdę spokojnej trasie. A wcale nie uważam się za wariata mającego w

> dupie przepisy.

> Więc spokojnie z tym uogólnianiem.

A mozesz po krotce napisac, co to byl za manewr ze ci dostarczyl 30pkt?

Napisano

> Wyprzedzanie. W złym miejscu o złej porze.

OK. Widze ze nie poznamy szczegolow wink.gif

Tak czy siak, naprawde uwazam, ze trzeba miec w d. przepisy zeby dostac ponad 24 punkty, a tym bardziej 30 punktow jednym manewrem.

Gwarantuje ci, ze jesli w PL udalo ci sie dostac za taki manewr 30 punktow, to w wiekszosci europejkich krajow stracil bys PJ na miejscu.

Napisano

Dobry pomysł, ale...

Wystarczyłoby wprowadzić przepis, gdzie kierownik po przekroczeniu 30 km/h dostałby karę w postaci mandatu z odpowiednią kwotą i zabrane PJ na 3 msc, a jeśli przekroczyłby prędkość o 50 to PJ zabrane na 6 miesięcy. Dotkliwość większa, a szkoły nie zarobią. W niektórych krajach tak jest i z dobrym skutkiem

Napisano

> OK. Widze ze nie poznamy szczegolow

Bo nie mają one znaczenia. Dam Ci przykład manewru kolegi: wyprzedzał kolumnę aut a za nim wyskoczył cichociemny z wideorejstratorem. Będąc na lewym pasie (10 pkt za prędkość) trafił na podwójną ciągłą (5 pkt) i pasy (9 pkt). I już masz 24.

Jeden głupi manewr wynikający z pośpiechu i gapiostwa.

> Tak czy siak, naprawde uwazam, ze trzeba miec w d. przepisy zeby dostac ponad 24 punkty, a tym

> bardziej 30 punktow jednym manewrem.

> Gwarantuje ci, ze jesli w PL udalo ci sie dostac za taki manewr 30 punktow, to w wiekszosci

> europejkich krajow stracil bys PJ na miejscu.

I słusznie. Ja nie neguję sensu sankcjonowania takich zachować a jedynie Twoje stwierdzenie, że trzeba być wariatem żeby tyle zarobić.

Wystarczy być wzorowym kierowcą i popełnić jeden grzech spowodowany pośpiechem czy irytacją, przy odrobinie pecha.

Napisano

I bardzo dobrze. W pełni popieram. Oby udało się wprowadzić te zmiany.

Napisano

> Bo nie mają one znaczenia. Dam Ci przykład manewru kolegi: wyprzedzał kolumnę aut a za nim

> wyskoczył cichociemny z wideorejstratorem. Będąc na lewym pasie (10 pkt za prędkość) trafił na

> podwójną ciągłą (5 pkt) i pasy (9 pkt). I już masz 24.

> Jeden głupi manewr wynikający z pośpiechu i gapiostwa.

> I słusznie. Ja nie neguję sensu sankcjonowania takich zachować a jedynie Twoje stwierdzenie, że

> trzeba być wariatem żeby tyle zarobić.

> Wystarczy być wzorowym kierowcą i popełnić jeden grzech spowodowany pośpiechem czy irytacją, przy

> odrobinie pecha.

Czyli lecimy - predkosc musial przekroczyc o ponad 50km/h bo za to jest 10 pkt. Czyli zalozmy ze nawet bylo to przy ograniczeniu do 50km/h wiec twoj kolega wyprzedzal kolumne aut jadac ponad 100km/h na ograniczeniu do 50, w dodatku na linii ciaglej i na przejsciu dla pieszych. (strzelam z ta predkoscia)

Sorry, ale takie cos sie nie zdaza ot tak sobie poprostu. Wiem ze to jest standard na polskich drogach, ale trzeba byc niezlym wariatem zeby sie czegos takie dopuscic. Z gapiostwa to sobie mozna przejechac na czerwonym. Ale takie wyprzedzanie sie robi z premedytacja a nie z gapiostwa.

Tak jak pisalem, w wiekszosci krajow Europejskich za taki wyczyn zostal by najprawdopodobniej aresztowany na miejscu.

A w Polsce jak sam zauwazylem dostaje sie 24 punkty, co nie skutkuje jeszcze niczym, bo zeby przekroczyc limit trzeba miec wiecej niz 24.

Napisano

Na Wyspach jest ponoć przepis, że jak przekroczysz prędkość o 100% lub więcej od dopuszczalnej w danym miejscu, to tracisz prawko od ręki na kilka miesięcy. Prawda to?

Jeśli tak, to przepis całkiem niegłupi.

Napisano

> Dobre posuniecie, ale nie do konca w dobry sposob.

> Po jaka cholere ktos kto straci PJ po przekroczeniu punktow bedzie musial uczeszczac na kurs prawa

> jazdy?

Bardzo dobrze, nic tak nie boli jak dotkliwa kara finansowa. Oprócz mandatów będzie musiał zapłacić tak ze 2000zł za kurs i parę razy za egzamin. Następnym razem z pewnością zastanowi się czy mu się opłaca łamać przepisy.

Napisano

> I bardzo dobrze. W pełni popieram. Oby udało się wprowadzić te zmiany.

Ty popierasz kazde zmiany ktore maja w efekcie dokopac tym niestosujacym sie do przepisow.

Ale czy naprawde uwazasz, ze chodzenie na kurs i odbywanie 30h jazdy z instruktorem ma sens w przypadku takich osob ktore uzbieraja wiecej niz 24 punkty.

Napisano

Oprócz mandatów będzie musiał zapłacić

> tak ze 2000zł za kurs i parę razy za egzamin.

A za kurs dlaczego? Nie wystarczy powtórny egzamin?

Napisano

> Bardzo dobrze, nic tak nie boli jak dotkliwa kara finansowa. Oprócz mandatów będzie musiał zapłacić

> tak ze 2000zł za kurs i parę razy za egzamin. Następnym razem z pewnością zastanowi się czy mu

> się opłaca łamać przepisy.

Nie zgadzam sie.

Kara finansowa moze jednego bolec, a dla drugiego 2000 za kurs to moze byc tyle co dla ciebie kupienie sobie loda na patyku.

Kara bylby brak PJ np przez pol roku lub rok - rowna dla kazdego.

Napisano

> Oprócz mandatów będzie musiał zapłacić

> A za kurs dlaczego? Nie wystarczy powtórny egzamin?

skoro łamiesz przepisy to znaczy, że nie umiesz jeździć zlosnik.gif

Napisano

> Na Wyspach jest ponoć przepis, że jak przekroczysz prędkość o 100% lub więcej od dopuszczalnej w

> danym miejscu, to tracisz prawko od ręki na kilka miesięcy. Prawda to?

> Jeśli tak, to przepis całkiem niegłupi.

Na jakich wyspach?

W Irlandii np jest tak, ze jak policjant stwierdzi ze przekroczyles predkosc zbyt wiele, to kwalifikuje to jako "niebezpieczna jazda" i takie cos idzie do sadu. Sad w wiekszosci przypadkow orzeka zakaz prowadzenia pojazdy na kilka miesiecy lub lat.

Powiedzmy ze jazda 90km/h na ograniczeniu do 50km/h spokojnie moze byc podstawa do takiej kwalifikacji. Ale z drugiej strony jak kogos zlapia jadacego 200km/h na autostradzie z ograniczeniem do 120 moga to zakwalifikowac poprosu jako przekroczenie predkosci - wszystko zalezy od policjanta.

Napisano

> skoro łamiesz przepisy to znaczy, że nie umiesz jeździć

Sam sie z tego smiejesz.

Ale chyba wg ustawodawcy to wlasnie tak dziala.

Problem w tym, ze ci lamiacy przpeisy najczesciej jezdzic umieja, tylko ze do przepisow sie nie chca stosowac.

Napisano

> skoro łamiesz przepisy to znaczy, że nie umiesz jeździć

Wydawało mi się że chodzi tylko o egzamin sprawdzający i testy psychologiczne. Żadnego ponownego kursu.

Napisano

chociaż nie łamie przepisów, wydaje mi się że mam 0 punktów karnych, to uważam że do pupy będą te nowe przepisy, jak doszło by do tego że zabiorą mi prawko to jest to złodziejstwo w imię prawa , bo ja zapłaciłem za ten dokument a mi go zabrano , nie wiem jakie będą konsekwencje jazdy autem po zabraniu prawka ale jakby zabrali mi prawko to będę jeździł bez prawka, najwyżej sprzedam dotychczasowy samochód i będę jeździł autami do 1000zł (jak będzie taka opcja zabierania auta)

coraz mniej podoba mi się w tym naszym pięknym kraju

Napisano

> Wydawało mi się że chodzi tylko o egzamin sprawdzający i testy psychologiczne. Żadnego ponownego

> kursu.

Quote:

Po zdobyciu 24 punktów prawo jazdy zostanie zabrane, a nie tylko cofnięte. Oznacza to, że trzeba będzie ukończyć normalny kurs na prawo jazdy i zdać egzamin.


Napisano

> chociaż nie łamie przepisów, wydaje mi się że mam 0 punktów karnych, to uważam że do pupy będą te

> nowe przepisy, jak doszło by do tego że zabiorą mi prawko to jest to złodziejstwo w imię prawa

> , bo ja zapłaciłem za ten dokument a mi go zabrano , nie wiem jakie będą konsekwencje jazdy

> autem po zabraniu prawka ale jakby zabrali mi prawko to będę jeździł bez prawka, najwyżej

> sprzedam dotychczasowy samochód i będę jeździł autami do 1000zł (jak będzie taka opcja

> zabierania auta)

> coraz mniej podoba mi się w tym naszym pięknym kraju

zezwolenia na broń też dają i też się za nie płaci, ale kiedy łamie się prawo to te zezwolenia cofają. I co? Będziesz chodził z pistoletem po ulicy bo przecież zapłaciłeś za zezwolenie?

Napisano

> Ty popierasz kazde zmiany ktore maja w efekcie dokopac tym niestosujacym sie do przepisow.

> Ale czy naprawde uwazasz, ze chodzenie na kurs i odbywanie 30h jazdy z instruktorem ma sens w

> przypadku takich osob ktore uzbieraja wiecej niz 24 punkty.

Jak już wspomniałem, nic tak nie boli jak konieczniość wydania dużej kwoty. Dodatkowo dochodzi coś w rodzaju wstydu, że "jak to ja miszcz kierownicy muszę chodzić na kurs?"

A wyobraź sobie takiego "miszcza ciężarówkowej fajery", który traci PJ, traci robotę i aby odzyskać dokument musi się wnerwiać na którejś tam poprawce na egzaminie, bo nie potrafi połączyć w odpowiedniej kolejności przewodów elektrycznych i hamulcowych przyczepy.

To jest dopiero ból.

Ciekawe czy jak raz przejdzie taką gehennę to czy drugi raz dalej będzie się narażał na kurs i egzamin.

Napisano

> chociaż nie łamie przepisów, wydaje mi się że mam 0 punktów karnych, to uważam że do pupy będą te

> nowe przepisy, jak doszło by do tego że zabiorą mi prawko to jest to złodziejstwo w imię prawa

> , bo ja zapłaciłem za ten dokument a mi go zabrano,

hahaha.gif

A jeśli stracisz prawo jazdy za jazdę po pijaku to też będzie złodziejstwo? hehe.gif

Nigdy w życiu nie widziałem takiego przejawu postawy "zapłaciłem za to więc jest moje!". Dramat. icon_rolleyes.gif Pomijam, że zgubiłeś się gdzieś na poziomie odróżnienia dokumentu od uprawnień, bo płacisz za ten pierwszy, tracisz te drugie. oslabiony.gif

> nie wiem jakie będą konsekwencje jazdy

> autem po zabraniu prawka ale jakby zabrali mi prawko to będę jeździł bez prawka, najwyżej

> sprzedam dotychczasowy samochód i będę jeździł autami do 1000zł (jak będzie taka opcja

> zabierania auta)

LOL. hehe.gif

> coraz mniej podoba mi się w tym naszym pięknym kraju

To wyjedź.

Napisano

> (jak będzie taka opcja

> zabierania auta)

Tylko jak Cię złapią kilka razy to w końcu mogą Cię posadzić.

W Lublinie była taka sytuacja. Facetowi zabrano prawo jazdy, a potem kilkakrotnie łapano na jeździe bez, za każdym razem dostawał kolejne kary i dalej jeździł. Aż w końcu spowodował wypadek, w wyniku którego zginęły dwie osoby. Nie wiem, czy siedzi czy nie... ale gdyby posadzono go wcześniej, może te osoby by dzisiaj żyły.

Z jednej strony ta tzw. "sprawiedliwość" ostra, a z drugiej jednak pobłażliwa.

Napisano

> Sam sie z tego smiejesz.

> Ale chyba wg ustawodawcy to wlasnie tak dziala.

> Problem w tym, ze ci lamiacy przpeisy najczesciej jezdzic umieja, tylko ze do przepisow sie nie

> chca stosowac.

wszyscy umieją jeździć. problem w tym, że tak twierdzi każdy do momentu wypadku

Napisano

> Tylko jak Cię złapią kilka razy to w końcu mogą Cię posadzić.

> W Lublinie była taka sytuacja. Facetowi zabrano prawo jazdy, a potem kilkakrotnie łapano na jeździe

> bez, za każdym razem dostawał kolejne kary i dalej jeździł. Aż w końcu spowodował wypadek, w

> wyniku którego zginęły dwie osoby. Nie wiem, czy siedzi czy nie... ale gdyby posadzono go

> wcześniej, może te osoby by dzisiaj żyły.

> Z jednej strony ta tzw. "sprawiedliwość" ostra, a z drugiej jednak pobłażliwa.

bo to wina systemu i ludzi. nie ma u nas jednoznacznych przepisów i każda pupa w todze interpretuje to jak chce

Napisano

> chociaż nie łamie przepisów, wydaje mi się że mam 0 punktów karnych, to uważam że do pupy będą te

> nowe przepisy, jak doszło by do tego że zabiorą mi prawko to jest to złodziejstwo w imię prawa

> , bo ja zapłaciłem za ten dokument a mi go zabrano , nie wiem jakie będą konsekwencje jazdy

> autem po zabraniu prawka ale jakby zabrali mi prawko to będę jeździł bez prawka, najwyżej

> sprzedam dotychczasowy samochód i będę jeździł autami do 1000zł (jak będzie taka opcja

> zabierania auta)

> coraz mniej podoba mi się w tym naszym pięknym kraju

CO ty za farmazony wypisujesz?

Co z tego ze zaplaciles za prawko?

Mordercow tez maja nie wsadzac do pierdla bo placa podatki?

Jak ktos jest niebezpieczny dla spoleczenstwa to sie go wsadza za kratki.

Jak ktos jest niebezpieczny w ruchu drogowym, to trzeba go z tego ruchu wyeliminowac - najprosciej zabierajac uprawnienia do kierowania pojazdami.

Napisano

> Ty popierasz kazde zmiany ktore maja w efekcie dokopac tym niestosujacym sie do przepisow.

> Ale czy naprawde uwazasz, ze chodzenie na kurs i odbywanie 30h jazdy z instruktorem ma sens w

> przypadku takich osob ktore uzbieraja wiecej niz 24 punkty.

Z tym kursem to oczywiście przesada, bo:

- instruktorem można być bodajże mając prawo jazdy co najmniej 5 lat, czyli teoretycznie 23latek może być tym "uczącym" mnie, prawie 50letniego zgreda, co to już nakulał z 500tys. km.

- po drugie, ważniejsze zapewne, pewna grupa zawodowa najpewniej sobie to wylobbowała, bo taki zapis oznacza dla niej spore zyski i tak na prawdę ZERO wysiłku. Bo jaki wysiłek ponosi instruktor, który "uczy" kierowcę z np. 20letnim stażem? Może się wyspać w czasie jazd z nim

Poza tym, jeżeli mowa o usunięciu możliwości ściągania dwa razy w roku po 6pkt. w WORD, to należałoby też podnieść, chociaż minimalnie próg punktowy z 24 do np. 28pkt.

Jak już kol. LIWEK słusznie raczył stwierdzić - obecne 24pkt. to wartość na prawdę osiągalna jednorazowo, dla człowieka, który akurat miał zły dzień. Przyjmijmy, że jeden w roku. I to wystarczy.

W ogóle to hierarchia wartości w polskim prawodawstwie idzie w mocno wątpliwą stronę.

Bo jeżeli tutaj próbuje się drastycznie zaostrzać kary za łamanie przepisów, utrudniać odsyskania PJ, a jednocześnie w sferze KW, czy KK zostawia się babole typu kradzież do 250zł to nie przestępstwo, tylko wykroczenie to ja się pytam kto konstruuje polskie prawo, skoro jak zwykle nowelizuje się je pod kątem zysków dla pewnych grup zawodowych.

Napisano

> w PL nie idzie się siedzieć za brak pj

to zależy, jak ma odebrane w wyniku wyroku sądowego, to idzie się siedzieć za niestosowanie się do wyroku

tak samo jest kiedy ma zabrane za punkty i delikwent siądzie za kółkiem to ma potem sprawę w sądzie jak złapią. i dalej to co wyżej

Napisano

> wszyscy umieją jeździć. problem w tym, że tak twierdzi każdy do momentu wypadku

Wypadki powodowane przez tych ktorzy nie znaja przepisow i nie radza sobie z jazda samochodem to jakis maly odstetek.

Najczesciej rozbijaja sie jednak ci, ktorzy lamia przepisy, zagapia sie, sa pijanii, itp... Oni jezdzic umieja.

Napisano

Ktoś kiedyś powiedział: "Głupi ten co głupio robi".

Jak Ci się nie podobają zasady, to się wyprowadź na Grenlandię, tam możesz sobie szaleć do woli na jakimś lodowcu. Zabij się sam i daj żyć innym.

Napisano

> Czyli lecimy - predkosc musial przekroczyc o ponad 50km/h bo za to jest 10 pkt. Czyli zalozmy ze

> nawet bylo to przy ograniczeniu do 50km/h wiec twoj kolega wyprzedzal kolumne aut jadac ponad

> 100km/h na ograniczeniu do 50, w dodatku na linii ciaglej i na przejsciu dla pieszych.

> (strzelam z ta predkoscia)

Wyprzedzasz ergo jedziesz szybciej niż inni. Jeśli wyprzedzasz dynamicznie, to +50 kmph nie jest niczym szczególnym. Dołóż do tego teren zabudowany w absurdalnych czasem miejscach (pola, żadnej chałupy po horyzont) i masz morderczy manewr. IMO wystarczy godzina na polskich drogach, żeby zaobserwować podobnych przynajmniej kilka.

> Sorry, ale takie cos sie nie zdaza ot tak sobie poprostu. Wiem ze to jest standard na polskich

> drogach, ale trzeba byc niezlym wariatem zeby sie czegos takie dopuscic. Z gapiostwa to sobie

> mozna przejechac na czerwonym. Ale takie wyprzedzanie sie robi z premedytacja a nie z

> gapiostwa.

Ja z gapiostwa pojechałem 140/50. Uwierz mi - zagadałem się, wjechałem w zabudowany i dostałem strzał z suszarki zaraz za tablicą. Byłem młody, głupi, nie miałem tak podzielnej uwagi jak teraz i zwyczajnie nie zauważyłem znaku.

> Tak jak pisalem, w wiekszosci krajow Europejskich za taki wyczyn zostal by najprawdopodobniej

> aresztowany na miejscu.

I szłucznie. Ale to o czym piszesz niżej powoduje, że ludzie nie mają problemów z dopuszczaniem się podobnych wyczynów.

> A w Polsce jak sam zauwazylem dostaje sie 24 punkty, co nie skutkuje jeszcze niczym, bo zeby

> przekroczyc limit trzeba miec wiecej niz 24.

Lepiej. Stracisz prawo jazdy, pójdziesz na egzamin i zaraz zrobisz to samo. I tak w kółko. Jak masz kasę na mandady i cierpliwość do podchodzenia do ezgaminów to możesz tak jeździć w kółko. Nie słyszałem o stosowaniu recydywy w przypadku wykroczeń drogowych, choć przepis na to jest.

Napisano

> to zależy, jak ma odebrane w wyniku wyroku sądowego, to idzie się siedzieć za niestosowanie się do

> wyroku

> tak samo jest kiedy ma zabrane za punkty i delikwent siądzie za kółkiem to ma potem sprawę w sądzie

> jak złapią. i dalej to co wyżej

Tylko w opisanym przeze mnie przypadku jakoś nie przyszło do głowy nikomu faceta odizolować od reszty kierowców. A prawko miał zabrane za piractwo drogowe. Wkurzające jest, że nie ma czytelnych i jednoznacznych reguł stosowania prawa. Ale to jak zwykle w każdej dziedzinie życia w naszym Kraju.

Napisano

Oby to jak najszybciej wprowadzili.

Jak znam życie największy lament będą uskuteczniać Ci, którzy będą po prostu musieli się pogodzić z tym, że już sobie zbytnio nie poszaleją.

Napisano

> Oby to jak najszybciej wprowadzili.

> Jak znam życie największy lament będą uskuteczniać Ci, którzy będą po prostu musieli się pogodzić z

> tym, że już sobie zbytnio nie poszaleją.

tak tak ... hehe.gif

ja tam lamentu nie sieję ... a i powoli nie jeżdżę

a mimo to ostatnio dostałem jednego punkta ... i to był pierwszy punkt od 3 lat skromny.gif

Napisano

> Koniec kursów redukujących punkty karne. Złapiesz 24 punkty i żegnasz się z prawkiem

> Nie będzie już kursów redukujących punkty karne. Rząd przygotował zaostrzone przepisy.

> Po zdobyciu 24 punktów prawo jazdy zostanie zabrane, a nie tylko cofnięte.

wydawalo mi sie ze jak mam = 24 punkty to moge dalej jezdzic z prawkiem ale moze sie myle

Napisano

imo trzeba mieć mocny niefart zeby trafić za 1 razem fulla, jak ktos jeździ po tych samych trasach to z reguły wie gdzie i kiedy mozna się nadziać zlosnik.gif Jak sie jedzie w nieznane to niestety trzeba czujnym być, a nie jak kumpel który jechał na urlop w góry i myslał, że jak Obwodnicą Trójmiasta , a potem A1 jechał powyżej 100 to znaczy, że tak całą Polske przeleci hehe.gif

Napisano

> Jak już kol. LIWEK słusznie raczył stwierdzić - obecne 24pkt. to wartość na prawdę osiągalna

> jednorazowo, dla człowieka, który akurat miał zły dzień.

Juz sie wypowiedzialem na ten temat.

Dla niego moze to byc poprostu zly dzien i mu sie pomylilo - ot poprostu nie zauwazyl ze wyprzedzajac przekracza przedksc 2x, robi to na przjsciu dla pieszych, linii ciaglej, itp.

IMHO bzdura - czegos takiego nie da sie zrobic przypadkowo z gapiostwa.

Ale popatrz na to tez z drugiej strony - przez kogos takiego mozesz np Ty stracic zycie na drodze.

Ja tam wole zeby mu za to zabrali PJ i wyeliminowali (wyrwali chwasta grinser006.gif)

Napisano

> IMHO bzdura - czegos takiego nie da sie zrobic przypadkowo z gapiostwa.

Wyprzedzając kilka samochodów pod rząd można zrobić to właśnie przypadkowo.

Napisano

> Wyprzedzając kilka samochodów pod rząd można zrobić to właśnie przypadkowo.

nie rób se jaj skromny.gif

Napisano

> Wyprzedzasz ergo jedziesz szybciej niż inni. Jeśli wyprzedzasz dynamicznie, to +50 kmph nie jest

> niczym szczególnym.

Tak jak pisalem - w Polsce nie jest. W wiekszosci krajow Europy - tak - jest to szczegolnie niebezpieczny manewr ktorego malo kto sie dopuszcza (pisze o przekroczeniu o ponad 50)

> Dołóż do tego teren zabudowany w absurdalnych czasem miejscach (pola,

> żadnej chałupy po horyzont) i masz morderczy manewr. IMO wystarczy godzina na polskich

> drogach, żeby zaobserwować podobnych przynajmniej kilka.

Wiem. Jednak to ze tak jest, wcale nie znaczy ze tak musi byc.

> Ja z gapiostwa pojechałem 140/50. Uwierz mi - zagadałem się, wjechałem w zabudowany i dostałem

> strzał z suszarki zaraz za tablicą.

140 wjechales do zabudowanego?

A to co to byl wjazd prosto z autostrady i nagle byl znak 50?

Jak dawales 140 to zapewne juz miales +50 do ograniczenia. I jeszcze do tego nie zauwazyles ze wjezdzasz do zabudowanego (mozliwe ze wlasnie dlatego ze jechales za szybko).

> Byłem młody, głupi, nie miałem tak podzielnej uwagi jak

> teraz i zwyczajnie nie zauważyłem znaku.

Tak jak pisalem - najprawdopodobniej dlatego ze jechales za szybko.

> I szłucznie. Ale to o czym piszesz niżej powoduje, że ludzie nie mają problemów z dopuszczaniem się

> podobnych wyczynów.

> Lepiej. Stracisz prawo jazdy, pójdziesz na egzamin i zaraz zrobisz to samo. I tak w kółko. Jak masz

> kasę na mandady i cierpliwość do podchodzenia do ezgaminów to możesz tak jeździć w kółko. Nie

> słyszałem o stosowaniu recydywy w przypadku wykroczeń drogowych, choć przepis na to jest.

No i wlasnie dlatego ciesza mnie zmiany na temat ktorych powstal ten watek, tylko tak jak napisalem wolalbym zeby zamiast kursu i egzaminu byl poprostu okres zabrania PJ np na pol roku lub rok - IMHO to by przynioslo lepszy efekt.

PS. Zeby nie bylo tez kiedys bylem mlody i glupi. W wieku 20 lat uzbieralem 28 punktow i zdawalem egzamin od nowa. Jednak PJ caly czas zostalo w mojej kieszeni i ani na chwile nikomu nie musialem go oddac. Wtedy sie cieszylem, ale teraz wiem ze nalezala mi sie kara.

I z perspektywy czasu uwazam, ze uzbieranie +24 punktow to nie jest kwestia pecha - trzeba naprawdo mocno przegiac zeby to osiagnac.

Napisano

> wydawalo mi sie ze jak mam = 24 punkty to moge dalej jezdzic z prawkiem ale moze sie myle

dobrze ci sie wydawalo.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.