Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Postój samochodu z włączonym silnikiem

Featured Replies

Napisano

> Nie jeździsz w zimę?

kurde mialem na mysli ze nie odpalam i odsniezam cool.gif skrót myslowy 270751858-jezyk.gif

Napisano

> ja nigdy zimnego (w zimie) nie odpalam. przeczytajcie sobie jakies gazety motoryzacyjne to tez

> zauwazycie ze tam odradzają taka praktykę. a szyby da sie wyczyścic dobrze tylko trzeba troche

> czasu poswiecic temu. wogole to ja sam nie rozumie po co ludzie zapalaja samochod i go

> odsniezaja...

jak auta nie odpalasz zimnego w zimie to jak nim jeździsz hmm.gif

Napisano

Teoria w skrócie

"Robocza temperatura silnika wynosi około 90 - 100 st C. Ale i to jest pewnym uproszczeniem. Silnik w czasie pracy ma taką właśnie temperaturę kadłuba oraz cieczy chłodzącej - w miejscach, gdzie tę temperaturę się mierzy. Ale w okolicy komory spalania i kanału wydechowego temperatura jest na pewno większa. Z kolei od strony kanału dolotowego, temperatura na pewno jest niższa. Temperatura oleju w misce olejowej jest zmienna. Najlepiej, by wynosiła około 90 stopni C, ale wartości tej zwykle nie osiąga się w zimne dni, jeżeli jednostka jest tylko minimalnie obciążona.

Zimny silnik powinien jak najszybciej osiągać temperaturę roboczą, aby olej o określonej, przewidzianej przez producenta lepkości docierał wszędzie tam, gdzie trzeba. Co więcej, wszelkie procesy zachodzące w silniku (przede wszystkim - mieszanie paliwa z powietrzem) zachodzić będą prawidłowo wtedy, gdy temperatury będą już ustalone.

Kierowcy powinni coś zrobić, by jak najszybciej nagrzewać swe silniki, szczególnie zimą. Nawet jeżeli odpowiedni termostat w układzie chłodzenia dba o prawidłowe nagrzewanie silnika, to będzie ono szybsze w jednostce pracującej pod obciążeniem, zaś wolniejsze gdy pracuje ona na biegu jałowym. Czasami - zdecydowanie za wolne, do tego stopnia, że silnik na luzie w ogóle się nie nagrzeje.

Dlatego błędem jest - nagrzewanie - silnika na postoju. Znacznie lepszą metodą jest odczekanie po jego uruchomieniu tylko kilkunastu sekund (aż nie rozgrzany jeszcze olej zacznie smarować to co powinien), a potem ruszenie i jazda z umiarkowanym obciążeniem silnika.

Oznacza to jazdę bez gwałtownych przyspieszeń i wprowadzania silnika na wysokie obroty, ale jednak zdecydowaną. W ten sposób okres pracy silnika na zimno zostanie wydatnie skrócony, a niekontrolowane zużycie jednostki okaże się względnie niewielkie. Co więcej, czas, w którym silnik zużywał będzie nadmierną ilość paliwa (podawanego przez urządzenie rozruchowe w takiej dawce, by w ogóle mógł pracować) okaże się również nieduży. Także i zanieczyszczenie środowiska wyjątkowo trującymi spalinami (na zimno katalizator spalin praktycznie nie działa) zostanie ograniczone."

Napisano

Pięknie wyjaśnione, trudno się nie zgodzić i wszystko byłoby jasne gdyby nie fakt, że moja praktyka pokazuje, że 5 minut pracy silnika na postoju potrzebne na odśnieżenie samochodu nie spowodowało zabicia jakiegokolwiek silnika w autach przeze mnie użytkowanych. Tak samo robi mój Ojciec przez całe życie, tak robi moja Żona i żadne auto nie wymagało remontu silnika hmm.gif

Napisano

> Pięknie wyjaśnione, trudno się nie zgodzić i wszystko byłoby jasne gdyby nie fakt, że moja praktyka

> pokazuje, że 5 minut pracy silnika na postoju potrzebne na odśnieżenie samochodu nie

> spowodowało zabicia jakiegokolwiek silnika w autach przeze mnie użytkowanych. Tak samo robi

> mój Ojciec przez całe życie, tak robi moja Żona i żadne auto nie wymagało remontu silnika

5 minut to nie wieczność za to u mnie pod blokiem są fachowcy grzejący auta i po 20 minut.

Napisano

Zacytuj do końca:

Quote:

W niektórych samochodach eksploatowanych zimą tylko w mieście, warto jest włożyć przed chłodnicę, a może i przed miskę olejową, kawałek kartonu lub plastiku. Ograniczenie przepływu zimnego powietrza dodatkowo przyspieszy nagrzewanie mechanizmów i pozwoli utrzymać właściwą temperaturę.


rotfl.gifrotfl.gifrotfl.gif

Pan Andrzej Bartoszak żukiem jeździ? hehe.gif

Napisano

> Pan Andrzej Bartoszak żukiem jeździ?

Może dieslem? wink.gif

Napisano

> 5 minut to nie wieczność za to u mnie pod blokiem są fachowcy grzejący auta i po 20 minut.

Pomijając kwestię szkodliwości to pytanie po co i drugie czy im się w tym czasie najnormalniej nie nudzi ? zlosnik.gif

Napisano

byłoby jasne gdyby nie fakt, że moja praktyka

> pokazuje, że 5 minut pracy silnika na postoju potrzebne na odśnieżenie samochodu nie

> spowodowało zabicia jakiegokolwiek silnika w autach przeze mnie użytkowanych. Tak samo robi

> mój Ojciec przez całe życie, tak robi moja Żona i żadne auto nie wymagało remontu silnika

wszystko kwestia czasu grinser006.gif

Napisano

> Może dieslem?

Jeżdżę już drugim dieslem i w życiu bym nie pomyślał, żeby pchać siakies tektury za zderzak. Może po prostu zacząć od wymiany termostatu? grinser006.gif

Napisano

> Pomijając kwestię szkodliwości to pytanie po co i drugie czy im się w tym czasie najnormalniej nie

> nudzi ?

Kiedyś z ciekawości zapytam zakrecony.gif

Napisano

> byłoby jasne gdyby nie fakt, że moja praktyka

> wszystko kwestia czasu

Myślisz że kiedyś przez to będę musiał remontować silnik ? zlosnik.gif

Napisano

> Pan Andrzej Bartoszak żukiem jeździ?

Z tekturą zasłaniającą chłodnicę najczęściej się spotyka Lanosy. Przynajmniej w Krakowie.

Napisano

> Po to włączam wcześniej, by jadąc, silnik był ciut ciepły i nie parowały szyby od wewnątrz.

W dieslu przy minus 10*C i zimniej, takie nagrzewanie nic nie daje poza niepotrzebnym zużyciem paliwa.

Napisano

> Pan Andrzej Bartoszak żukiem jeździ?

a ja w wołdze kulturalnie mam żaluzje przed chłodnicą zamykaną od wewnątrz wajchą cool.gifzlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> znajdz przepis, ktory definiuje co to jest postoj i bedziesz juz wszystko wiedzial

Możesz go wskazać ?

Napisano

> Możesz go wskazać ?

DZIAŁ I

Przepisy ogólne

Art. 2.

30) postój pojazdu - unieruchomienie pojazdu niewynikające z warunków lub przepisów ruchu drogowego, trwające dłużej niż 1 minutę;

Napisano

> Myślisz że kiedyś przez to będę musiał remontować silnik ?

Ja jestem ciekaw czy Ci wszyscy specjalisci rownie gorliwie dbaja o wlasne zdrowie, jak o kondycje silnika hehe.gif

W zyciu by mi nie przyszlo do glowy, zeby sie tym przejmowac zlosnik.gif

A to czy silnik wytrzyma 300 czy 350 tys km to juz nie moje zmartwienie hehe.gif

Napisano

> Myślisz że kiedyś przez to będę musiał remontować silnik ?

Ty pewnie nie, ale pomyśl o następnych właścicielach smile.gif

Napisano

> A to czy silnik wytrzyma 300 czy 350 tys km to juz nie moje zmartwienie

typowo polskie podejście wstyd ehh frown.gif

Napisano

> Następny dostanie auto za pół darmo, więc i pół sprawny samochód może dostać

za zadbane auto dostaje się zwykle więcej grinser006.gif

Napisano

> typowo polskie podejście wstyd ehh

Czy Ty czytasz jakie bzdury wypisujesz?

Co jest typowo polskie?

To, ze traktuje samochod tak samo jak telefon, laptopa czy buty? hehe.gif

No to fakt, dla mnie to nie jest dorobek calego zycia i pod kocem w garazu go nie trzymam. Nie kupilem go tez po to, zeby sasiadowi skoczyl gul hehe.gif

Dla mnie to jest naprawde kupa blachy i nic wiecej, jak sie zacznie sypac to kupie kolejny i wszystko ok.gif

Mam ciekawsze rzeczy do roboty niz zastanaiwac, sie ile to auto jeszcze przejedzie u kolejnego wlasciciela, bo mnie to wcale nie obchodzi...

Ty chyba naprawde masz jakis problem ze soba i swoja "polskoscia" sick.gif

Napisano

> Czy Ty czytasz jakie bzdury wypisujesz?

> Co jest typowo polskie?

> To, ze traktuje samochod tak samo jak telefon, laptopa czy buty?

> No to fakt, dla mnie to nie jest dorobek calego zycia i pod kocem w garazu go nie trzymam. Nie

> kupilem go tez po to, zeby sasiadowi skoczyl gul

> Dla mnie to jest naprawde kupa blachy i nic wiecej, jak sie zacznie sypac to kupie kolejny i

> wszystko

> Mam ciekawsze rzeczy do roboty niz zastanaiwac, sie ile to auto jeszcze przejedzie u kolejnego

> wlasciciela, bo mnie to wcale nie obchodzi...

> Ty chyba naprawde masz jakis problem ze soba i swoja "polskoscia"

wiesz tu nie choidzi moze o polskosc jakas, ale jednak ten co ma kupe kasy to nie potrafi dbac o to co sobie kupi bo wlasnie ma tkaie podejscie jak Ty: zepsuje sie to sobie kupie inne. ale nie kazdy spi na pieniadzach i czesto ciezko zarobiony grosz, a przez to zakupione auto, telefon czy chocby para butow jest bardziej doceniana niz u takiego co o to nie dba i ma to gdzies. ale czlowiek, nie tylko Polak taki ejst ze mysli tylko i wylacznie o swojej d****

przepraszam za offtopic.gif

Napisano

> Ty chyba naprawde masz jakis problem ze soba i swoja "polskoscia"

po prostu jestem przyzwyczajony to europejskich standardów, ale rozumiem i oczywiście szanuje że nie możesz tego pojąć.

Napisano

> po prostu jestem przyzwyczajony to europejskich standardów, ale rozumiem i oczywiście szanuje że

> nie możesz tego pojąć.

A jakie to sa te "europejskie standardy"?

Ty myslisz, ze Niemiec nie ma nic lepszego do roboty, tylko ciagle mysli, jak tu auto dla Polaka naszykowac za 5 lat?

Litosci hehe.gif

Napisano

> A jakie to sa te "europejskie standardy"?

> Ty myslisz, ze Niemiec nie ma nic lepszego do roboty, tylko ciagle mysli, jak tu auto dla Polaka

> naszykowac za 5 lat?

> Litosci

Jakoś kupiłem auto za granicą i jestem bardzo zadowolony, mimo iż nie nowe to zadbane, serwisowane do końca. A nie tłuczone aż się zepsuje i wtedy do serwisu. O czymś to świadczy. Rozumiesz co mam na myśli?

Napisano

Ale tu bardziej chodzi o to żeby nie smrodzić innym. Bo to czy się samochód zepsuje po 5 czy po 10 latach to jest problem właściciela. Ale jak dziesięciu odpali i przez 20 minut grzeje samochody pod oknami to jest już problem większej liczby ludzi. Jeszcze jak przyjdzie mróz i nie ma wiatru żeby to rozgonił.

Napisano

> Jakoś kupiłem auto za granicą i jestem bardzo zadowolony, mimo iż nie nowe to zadbane, serwisowane

> do końca. A nie tłuczone aż się zepsuje i wtedy do serwisu. O czymś to świadczy. Rozumiesz co

> mam na myśli?

to sie nazywa kultura smile.gif ale my musimy do tego dorosnac smile.gif

Napisano

> A jakie to sa te "europejskie standardy"?

> Ty myslisz, ze Niemiec nie ma nic lepszego do roboty, tylko ciagle mysli, jak tu auto dla Polaka

> naszykowac za 5 lat?

> Litosci

daj spokój , nie przetłumaczysz , masz się martwić o to auto i następnych właścicieli aż auto pójdzie na złom hehe.gif

BTW

Niemiec specjalnie kupuje drogie auto , jeździ tylko do kościoła aby mały przebieg zrobić i na koniec sprzedaje za pół darmo polakowi , bo przecież Niemcy to filantropi rotfl.gif

Napisano

> to sie nazywa kultura ale my musimy do tego dorosnac

niestety, taki przykład z czapy poszedłem sobie wczoraj do lasu a tam worki ze śmieciami to mniej więcej ta sama analogia. frown.gif

Napisano

> Jakoś kupiłem auto za granicą i jestem bardzo zadowolony, mimo iż nie nowe to zadbane, serwisowane

> do końca. A nie tłuczone aż się zepsuje i wtedy do serwisu. O czymś to świadczy. Rozumiesz co

> mam na myśli?

tu nie o tym mowa , jeśli chodzi o serwisowanie to masz rację , tam jest wyższa kultura , ale jeśli chodzi o eksploatację, to myślisz że niemiec czasem nie pociągnie np . do odcinki , nie ... no bo przecież psuje auto następnemu właścicielowi

Napisano

> tu nie o tym mowa , jeśli chodzi o serwisowanie to masz rację , tam jest wyższa kultura , ale jeśli

> chodzi o eksploatację, to myślisz że niemiec czasem nie pociągnie np . do odcinki , nie ...

> no bo przecież psuje auto następnemu właścicielowi

wiesz ja pisze jak jest ogólnie co nie znaczy, że nie ma wyjątków. Wszędzie znajdzie się czarna owca, tylko jakoś u nas 90% społeczeństwa to te czarne owce :/

Napisano

> Ale tu bardziej chodzi o to żeby nie smrodzić innym. Bo to czy się samochód zepsuje po 5 czy po 10

> latach to jest problem właściciela. Ale jak dziesięciu odpali i przez 20 minut grzeje

> samochody pod oknami to jest już problem większej liczby ludzi. Jeszcze jak przyjdzie mróz i

> nie ma wiatru żeby to rozgonił.

Bynajmniej w watku nie chodzilo o smrodzenie!

Poza tym ile znasz osob co by grzaly 20 minut? hehe.gif

Czy Wy musicie wszystko brac tak doslownie? hehe.gif

Napisano

> niestety, taki przykład z czapy poszedłem sobie wczoraj do lasu a tam worki ze śmieciami to mniej

> więcej ta sama analogia.

Jak Ty nie odrozniasz normalnej eksploatacji auta od smiecenia w lesie to wybacz zlosnik.gif

Mi jedynie chodzi o fanatazym jaki tu niektorzy prezentuja!

Bo jestem pewien, ze o wlasne zdrowie dbaja gorzej niz o auto hehe.gif

Napisano

> Jak Ty nie odrozniasz normalnej eksploatacji auta od smiecenia w lesie to wybacz

> Mi jedynie chodzi o fanatazym jaki tu niektorzy prezentuja!

fanatyzm to jedno a bezsens to drugie smile.gif

> Bo jestem pewien, ze o wlasne zdrowie dbaja gorzej niz o auto

tak łapię się na tym dosyć często, dlatego w niedziele sporo biegam i jeżdze na rowerze żeby kondycji nie stracić. Ale co z tego jak wszędzie śmieci i cały urok chwili pryska. frown.gif

Napisano

> wiesz ja pisze jak jest ogólnie co nie znaczy, że nie ma wyjątków. Wszędzie znajdzie się czarna

> owca, tylko jakoś u nas 90% społeczeństwa to te czarne owce :/

Ale proszę Cie, nie przesadasz ? Można dbać o auto i nie robić ciśnienia z tego że te 5 minut na postoju sobie poklekocze.

Napisano

> Ale proszę Cie, nie przesadasz ? Można dbać o auto i nie robić ciśnienia z tego że te 5 minut na

> postoju sobie poklekocze.

Nie robię ciśnienia, irytuje mnie tylko to że niektórzy widzą tylko własny czubek nosa i nic więcej. A wystarczy tak niewiele aby było lepiej.

Napisano

> Bynajmniej w watku nie chodzilo o smrodzenie!

W wątku chodziło o przepisy prawa. A potem wyszła dyskusja za i przeciw grzaniu. Więc dodałem jedno przeciw smile.gif

> Poza tym ile znasz osob co by grzaly 20 minut?

Oj dużo smile.gif Szczególnie jak nasypie śniegu to u mnie mało kto najpierw ściąga śnieg z samochodu a potem odpala. Najczęściej wygląda to tak że odgarnia żeby się dostać do wnętrza, odpala i dopiero potem odgarnia resztę.

Napisano

> W wątku chodziło o przepisy prawa. A potem wyszła dyskusja za i przeciw grzaniu. Więc dodałem jedno

> przeciw

> Oj dużo Szczególnie jak nasypie śniegu to u mnie mało kto najpierw ściąga śnieg z samochodu a

> potem odpala. Najczęściej wygląda to tak że odgarnia żeby się dostać do wnętrza, odpala i

> dopiero potem odgarnia resztę.

I to zajmuje 20 minut ? grinser006.gif

Napisano

> Niektórym tak.

Widzisz, to nie problem w odpalaniu wcześniejszym tylko w sposobie ruszania się na mrozie grinser006.gif

Napisano

> Widzisz, to nie problem w odpalaniu wcześniejszym tylko w sposobie ruszania się na mrozie

Fakt smile.gif

Napisano

> Widzisz, to nie problem w odpalaniu wcześniejszym tylko w sposobie ruszania się na mrozie

Jak tak czytam Wasze wypowiedzi, tomi się przypominają czasy jak jeszcze w mieście mieszkałem i auto pod blokiem stało. A teraz z ciepłego garażu auto w zimę wyprowadzam i nie wiem co to odśnieżanie auta. Jedyne co muszę zrobić to przewalić śnieg na odcinku jakiś 10m do bramy a potem poczekać aż pług jakiś przejedzie bo inaczej droga dla osobówki nie jest dostępna grinser006.gif

Napisano

> Nie robię ciśnienia, irytuje mnie tylko to że niektórzy widzą tylko własny czubek nosa i nic więcej.

Przepraszam, że tak OT-owo zapytam - dla kogo ja kupuje swój samochód? hmm.gif

Napisano
  • Autor

> DZIAŁ I

> Przepisy ogólne

> Art. 2.

> 30) postój pojazdu - unieruchomienie pojazdu niewynikające z warunków lub przepisów ruchu

> drogowego, trwające dłużej niż 1 minutę;

No dobrze, a jakie konsekwencje z tego tutułu mogą wyniknąć ?

Napisano

> Jak tak czytam Wasze wypowiedzi, tomi się przypominają czasy jak jeszcze w mieście mieszkałem i

> auto pod blokiem stało. A teraz z ciepłego garażu auto w zimę wyprowadzam i nie wiem co to

> odśnieżanie auta. Jedyne co muszę zrobić to przewalić śnieg na odcinku jakiś 10m do bramy a

> potem poczekać aż pług jakiś przejedzie bo inaczej droga dla osobówki nie jest dostępna

Zazdraszczam. Mógłbym zadzwonic do roboty że nie przyjade bo mi pług nie przyjechał zlosnik.gif

Napisano

> Bo stojac i pracujac tylko na wolnych przez dluzszy czas po odpaleniu w zimie silnik nagrzewa sie

> BARDZO powoli. Zanim olej osiagnie jako taka temperature to sie naczekasz. Zuzycie wszystkich

> ruchomych elementow wzrasta przez to znaczaco.

No tak,to wszystko prawda,ale...mam to gdzieś,jak jest mróz to usuwam śnieg i grzeję na makasa,aby po zajęciu miejsca było mi ciepło.Mój komfort jest ważniejszy o jakiś tam elementów w silniku.

Napisano

> No tak,to wszystko prawda,ale...mam to gdzieś,jak jest mróz to usuwam śnieg i grzeję na makasa,aby

> po zajęciu miejsca było mi ciepło.Mój komfort jest ważniejszy o jakiś tam elementów w

> silniku.

Ogólnie to mało kogo interesuje twoje auto, bardziej chodzi o ekologię wink.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.