Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

ESP

Featured Replies

Napisano

cos mi sie kojarzy ze to tojotowskie esp... tak jak w bmw asc chyba sie to zwie zeby.GIF

Napisano
  • Autor

Taki skrót znalazłem przeglądając opisy Toyot RAV 4, Moze ktoś wie w którym miejscu w Ravce jest przycisk wyłączający to ustrojstwo ?

Napisano

> cos mi sie kojarzy ze to tojotowskie esp... tak jak w bmw asc chyba sie to zwie

DTC

Napisano

> Witam

> Czy ESP to jest to samo co VSC ?

ESP czyli kontrola toru jazdy jest zarejestrowanym znakiem towarowym firmy Daimler AG

Napisano

> Taki skrót znalazłem przeglądając opisy Toyot RAV 4, Moze ktoś wie w którym miejscu w Ravce jest

> przycisk wyłączający to ustrojstwo ?

Obawiam się, że jest na stałe. Przynajmniej tak jest w avensis. Wyłączyć można tylko TC

Napisano

> ESP czyli kontrola toru jazdy jest zarejestrowanym znakiem towarowym firmy Daimler AG

to dlaczego wszystkie VAG-i tez maja znaczek ESP? hmm.gif

Napisano

zapłacisz za nazwę to też możesz korzystać wink.gifok.gif

Napisano

u mnie w vagu jest wlansie esp... zeby.GIF takze nie tylko ag zlosnik.gif

Napisano

> u mnie w vagu jest wlansie esp... takze nie tylko ag

Zdaje się, że jeszcze Nyssan i Audi tak mają...

Napisano

> Witam

> Czy ESP to jest to samo co VSC ?

VSC = Vehicle Stability Control = Toyotowska nazwa na ESP. W zaleznosci od modelu mozna to wylaczyc, wylaczyc ale powyzej pewnej predkosci samo sie wlaczy i wylaczyc ale i tak czuwa i jak zaczniesz szalec to sie samo wlaczy.

Napisano

> Taki skrót znalazłem przeglądając opisy Toyot RAV 4, Moze ktoś wie w którym miejscu w Ravce jest

> przycisk wyłączający to ustrojstwo ?

284318900-nuevo-toyota-rav-4-interior-2009.jpg

post-21485-14352510171352_thumb.jpg

Napisano

ESP to zło! Serio, te ustrojstwo nie pojmuje że czasem musisz "polecieć bokiem" żeby uratować swoje życie... ono na złość "prostuje" 270751858-jezyk.gif Powaga, raz przez to prawie auto rozwaliłem w drobny mak...

Napisano

> ESP to zło! Serio, te ustrojstwo nie pojmuje że czasem musisz "polecieć bokiem" żeby uratować swoje

> życie... ono na złość "prostuje"

A powiedz to lajkonikowi, co nie potrafi auta sam wyprowadzic z MALEGO poslizgu. To sa systemy dla zwyklych ludzi, co nie probowali swoich umiejetnosci na torach wyscigowych lub testowych. Chcesz to sobie wylacz ten system, jesli wiesz, ze zawsze sobie poradzisz. Ale jezeli jest nadzieja, ze uratujesz zycie innym i sobie, to zostaw to ustrojstwo wlaczone.

> Powaga, raz przez to prawie auto rozwaliłem w drobny mak...

A moze wlasnie dlatego poszlo w wiekszy mak? hmm.gif

Napisano

> ESP to zło! Serio, te ustrojstwo nie pojmuje że czasem musisz "polecieć bokiem" żeby uratować swoje

> życie... ono na złość "prostuje"

nie prostuje, ale z ESP mimo poślizgu pojedziesz dalej po łuku, a bez niego prosto

Powaga, raz przez to prawie auto rozwaliłem w drobny mak...

trzeba było z nim nie walczyć tylko pozwolić działać

Napisano

> ESP to zło! Serio, te ustrojstwo nie pojmuje że czasem musisz "polecieć bokiem" żeby uratować swoje

> życie... ono na złość "prostuje"

bo to jest system do jazdy na wprost, a nie bokami

> Powaga, raz przez to prawie auto rozwaliłem w drobny mak...

może jeździć nie umiesz zlosnik.gif

Napisano

> A powiedz to lajkonikowi, co nie potrafi auta sam wyprowadzic z MALEGO poslizgu. To sa systemy dla

> zwyklych ludzi, co nie probowali swoich umiejetnosci na torach wyscigowych lub testowych.

> Chcesz to sobie wylacz ten system, jesli wiesz, ze zawsze sobie poradzisz. Ale jezeli jest

> nadzieja, ze uratujesz zycie innym i sobie, to zostaw to ustrojstwo wlaczone.

> A moze wlasnie dlatego poszlo w wiekszy mak?

Oj czasami nawet na wprost nie chce pozwolić

Dostałem się osobówką na zabłocony odcinek drogi i ni chu chu nie dało się wyjechać, pchanie nie pomagało (ludziki wpadały w błoto.

Po wpadnięciu na pomysł wyłączenia ustrojstwa jakoś się wygrzebałem (krzywo-prosto- byle ostro)

Moja Renófka wyglądała wtedy jak teRenófka (błoto na dachu) wink.gif

Napisano

dlatego jedyna sluszna opcja to taka gdzie mozesz sobie wlaczac/wylaczac ESP palacz.gifzlosnik.gif

Napisano

> Oj czasami nawet na wprost nie chce pozwolić

> Dostałem się osobówką na zabłocony odcinek drogi i ni chu chu nie dało się wyjechać, pchanie nie

> pomagało (ludziki wpadały w błoto.

> Po wpadnięciu na pomysł wyłączenia ustrojstwa jakoś się wygrzebałem (krzywo-prosto- byle ostro)

> Moja Renófka wyglądała wtedy jak teRenófka (błoto na dachu)

zdaje sie ze mylisz ESP z kontrola trakcji, ktora faktycznie czasem bardziej przeszkadza niz pomaga, zwlaszcza w blocie czy sniegu pod ktorym znajduje sie lód .. ale tak samo bywa z ABS, ze w skrajnych warunkach zamiast skracac to on wydluza droge hamowania. mimo wszystko wole miec te wszystkie systemy bo z nimi jest bezpieczniej ok.gif

Napisano

> zdaje sie ze mylisz ESP z kontrola trakcji, ktora faktycznie czasem bardziej przeszkadza niz

> pomaga, zwlaszcza w blocie czy sniegu pod ktorym znajduje sie lód .. ale tak samo bywa z ABS,

> ze w skrajnych warunkach zamiast skracac to on wydluza droge hamowania. mimo wszystko wole

> miec te wszystkie systemy bo z nimi jest bezpieczniej

abs nie skraca drogi hamowania

Napisano

> abs nie skraca drogi hamowania

moj blad - oczywiscie glowna zaleta ABS jest mozliwosc dokonania zmiany drogi hamowania ok.gif po prostu nie pozwala zablokowac kol. ale dlugosc hamowania zalezy od warunkow jakie obecnie panuja.

Napisano

> moj blad - oczywiscie glowna zaleta ABS jest mozliwosc dokonania zmiany drogi hamowania po prostu

> nie pozwala zablokowac kol. ale dlugosc hamowania zalezy od warunkow jakie obecnie panuja.

pozwala na ominięcie przeszkody bez puszczania hamulca, nic więcej

Napisano

> A powiedz to lajkonikowi, co nie potrafi auta sam wyprowadzic z MALEGO poslizgu. To sa systemy dla

> zwyklych ludzi, co nie probowali swoich umiejetnosci na torach wyscigowych lub testowych.

Powiedz to WEBEROWI po wczorajszym wyścigu w F1 hehe.gif

Co do nazyw

Fiaty mają ESP - ale mi sie wydawało, że to jest nazwa - znak towarowy firmy: BOSCH hmm.gif to oni chyba wprowadzili do aut...

Napisano

> Powiedz to WEBEROWI po wczorajszym wyścigu w F1

> Co do nazyw

> Fiaty mają ESP - ale mi sie wydawało, że to jest nazwa - znak towarowy firmy: BOSCH to oni chyba

> wprowadzili do aut...

Pisałem niżej, że znak towarowy Daimlera. Tak przynajmniej wyczytałem na ulotce suzuki

Napisano

> Pisałem niżej, że znak towarowy Daimlera. Tak przynajmniej wyczytałem na ulotce suzuki

Za wikipedią masz tyle racji co i ja zlosnik.gif

System ESP został po raz pierwszy stworzony i zastosowany w 1995 roku przez firmę Bosch dla Mercedesa Klasy S. Skrót ESP, którego niemieckim rozwinięciem jest Elektronisches Stabilitätsprogramm, jest zarejestrowaną nazwą handlową firmy Daimler AG. Dlatego też inni producenci pojazdów nazywają ten system własnymi skrótami, jak np. STC, DSTC, PSM (Porsche Stability Managment), VSC, CDC, ASMS, DSA, ICM, IVD, VDC, VSA. W kręgach fachowych przyjął się "neutralny" skrót ESC (Electronic Stability Control).

ESP – (ang. Electronic Stability Program elektroniczny program stabilizacji) – układ elektroniczny stabilizujący tor jazdy samochodu podczas pokonywania zakrętu przejmujący kontrolę nad połączonymi układami ABS i ASR. System ten uaktywnia się samoczynnie, przyhamowując jedno lub kilka kół, z chwilą, gdy odpowiedni czujnik wykryje tendencję do wyślizgnięcia się samochodu z zakrętu. Niektórzy producenci nazywają go inaczej, np. VSC, DSTC itp. System ESP jest to rozbudowany elektroniczny system w którego skład wchodzą systemy takie jak kontrola trakcji, kontrola poślizgu itp. (Kontrola poślizgu "wyłapuje" ewentualny poślizg koła w związku z czym koło pojazdu nie może zakręcić się w miejscu {zabuksować} w przeciwnym razie system ten odetnie dopływ paliwa do silnika i spowoduje małe przyduszenie silnika. )

Napisano

> ESP to zło! Serio, te ustrojstwo nie pojmuje że czasem musisz "polecieć bokiem" żeby uratować swoje

> życie... ono na złość "prostuje" Powaga, raz przez to prawie auto rozwaliłem w drobny mak...

Błehehehhee :-)

Uuuuuwielbiam takie teksty :-)

Ciekawe, że u mnie takie teksty najczęściej wygłaszają ludzie z grupy o największej szkodowości...

Napisano

> ESP to zło! Serio, te ustrojstwo nie pojmuje że czasem musisz "polecieć bokiem" żeby uratować swoje

> życie... ono na złość "prostuje" Powaga, raz przez to prawie auto rozwaliłem w drobny mak...

Tak, na torze przeszkadza, przy zabawie przeszkadza, gdy sie spodziewasz poslizgu albo sam chcesz go wywolac zeby pojechac szybciej przeszkadza. Ale w prawdziwym swiecie, z dziurami, kraweznikami, syfem na asfalcie, nagla i niespodziewana sytuacja, kiedy np. prowadzisz sobie jedna reka a druga siegasz do radia to zwyczajnie ratuje dupe. No chyba, ze jestes taki zajebisty, ze w takim momencie zdazysz pomyslec "aaa, luzik, postawie bokiem, potem wyprowadze" i jeszcze dasz rade to wykonac. Wtedy sorry grinser006.gifgrinser006.gifgrinser006.gif

Napisano

> No chyba, ze jestes taki

> zajebisty, ze w takim momencie zdazysz pomyslec "aaa, luzik, postawie bokiem, potem

> wyprowadze" i jeszcze dasz rade to wykonac.

Jest.

Nie widzisz ?

Napisano

> Błehehehhee :-)

> Uuuuuwielbiam takie teksty :-)

> Ciekawe, że u mnie takie teksty najczęściej wygłaszają ludzie z grupy o największej szkodowości...

Prawdziwy kierowca w wieku 26- przecież potrafi wszystko.... nawet bokiem polecieć 120km/h w zakręcie 90 st. i to trzymając kierę jedną ręką hahaha.gif

I nie potrzebuje jakiejś tam głupiej elektroniki żeby wyprowadzić auto z poślizgu. Sam na pewno lepiej przyhamuje prawe przednie i/lub lewe tylne koło w odpowiednim momencie hehe.gif

Napisano

> Prawdziwy kierowca w wieku 26- przecież potrafi wszystko....

Nie .....ten 18-letni potrafi więcej hehe.gif

> wyprowadzić auto z poślizgu. Sam na pewno

> lepiej przyhamuje prawe przednie i/lub lewe tylne koło w odpowiednim momencie

No a czego oczekujesz przecież w jego aucie tylko te dwa koła hamują więc prawie jak ESP hehe.gif

Napisano

> Prawdziwy kierowca w wieku 26- przecież potrafi wszystko.... nawet bokiem polecieć 120km/h w

> zakręcie 90 st. i to trzymając kierę jedną ręką

Nooo, to musi posiada już PJ z 8 lat!

> I nie potrzebuje jakiejś tam głupiej elektroniki żeby wyprowadzić auto z poślizgu. Sam na pewno

> lepiej przyhamuje prawe przednie i/lub lewe tylne koło w odpowiednim momencie

Prawda ?

Napisano

> Prawdziwy kierowca w wieku 26- przecież potrafi wszystko.... nawet bokiem polecieć 120km/h w

> zakręcie 90 st. i to trzymając kierę jedną ręką

> I nie potrzebuje jakiejś tam głupiej elektroniki żeby wyprowadzić auto z poślizgu. Sam na pewno

> lepiej przyhamuje prawe przednie i/lub lewe tylne koło w odpowiednim momencie

Jaki 26 letni, jak urodzony w 1990 ?

26 lat to za 6 lat będzie miał, a PJ ma CAŁE 2 lata (w porywach)

Kurczę, to chłopak miał 5 lat jak ja miałem PJ... SZACUN :-)

Wpełzam z powrotem do jamki, bo mnie jeszcze spali wzrokiem swym doświadczonym i w ogóle co ja mogę przy takim mastah'...

Napisano

> Oj czasami nawet na wprost nie chce pozwolić

> Dostałem się osobówką na zabłocony odcinek drogi i ni chu chu nie dało się wyjechać, pchanie nie

> pomagało (ludziki wpadały w błoto.

> Po wpadnięciu na pomysł wyłączenia ustrojstwa jakoś się wygrzebałem (krzywo-prosto- byle ostro)

> Moja Renófka wyglądała wtedy jak teRenófka (błoto na dachu)

i właśnie po to są przyciski do odłączenia ok.gif

Napisano

Jak już tak wszyscy chcecie po mnie jechać, to poinformuję Was iż pokonuję rocznie 30 tys. km , co sądzę nie jest jakoś ekstra dużo, ale nie jest chyba też całkiem mało... Poza tym moglibyście dać mi szanse najpierw się wypowiedzieć a nie sami dorabiać sobie teorie odnośnie "moich umiejętności" i naśmiewać się po kolei. Nie jestem osobą która uważa że jest królem szos, ale twierdze że każda elektronika, która ingeruje w moje działanie nie jest do końca dobra, ponieważ żaden układ scalony nie będzie wiedział jaki jest w danej sytuacji mój tok rozumowania i co potrzebuje zrobić. W sytuacji o której napisałem wcześniej, wyglądało to tak iż na śniegu jedyną, ostatnią pomocą było "ominięcie" przeszkody "bokiem" , jednak system ESP nie chciał mi na to za nic pozwolić i gdyby jednak w ostatniej chwili się nie "odczepił" to prawda, nie stracił bym przyczepności, tylko z pełną przyczepnością i stabilnością samochodu przywaliłbym w przeszkodę... Dlatego może i ESP i inne tego typu ustrojstwa ratują, ale wtedy gdy nie ingerują zbyt mocno, tylko do jakiegoś stopnia... Pozdrawiam

Napisano

> Jak już tak wszyscy chcecie po mnie jechać, to poinformuję Was iż pokonuję rocznie 30 tys. km , co

> sądzę nie jest jakoś ekstra dużo, ale nie jest chyba też całkiem mało...

Uważasz, że wielkość przebiegów determinuje dobrego/złego kierowcę ?

> Poza tym moglibyście

> dać mi szanse najpierw się wypowiedzieć a nie sami dorabiać sobie teorie odnośnie "moich

> umiejętności" i naśmiewać się po kolei.

Ale sam dałeś dość mocny dowód, że masz się za tzw 'dobrego kierowcę'.

Nie obraź się, ale mając PJ od max 2 lat i 60 kkm w kołach g.wno wiesz.

Porównam - ja mam za sobą lat 15, jakieś 10x tyle co Ty i uważam, że g... wiem i z coraz większym przerażeniem patrzę na swoje g..wniane umiejętności.

Za bardzo się nie przejmuj swoim tokiem myślenia - to PODSTAWOWY błąd wszystkich kierowców na tej szerokości geograficznej, mój też - też jak miałem PJ od 2 lat to już uważałem, że "paaanie, ja już WSZYSTKO wiem". Życie potrafi być przewrotne...

> Nie jestem osobą która uważa że jest królem szos, ale

> twierdze że każda elektronika, która ingeruje w moje działanie nie jest do końca dobra,

> ponieważ żaden układ scalony nie będzie wiedział jaki jest w danej sytuacji mój tok

> rozumowania i co potrzebuje zrobić.

Powtarzasz komunały tzw 'dobrych kierowców' i/lub ludzi, którzy w życiu nie mieli okazji jeździć autem z ESP, zwłaszcza w bardziej ekstremalnych warunkach (płyta poślizgowa), zwłaszcza mogąc przejechać to samo ćwiczenie autem z ESP i bez ESP i dziwiąc się, że za drugim razem jeden z drugim Dżucha Kankunen wylatywał w krzaki jeszcze bardziej spektakularnie niż za pierwszym.

> W sytuacji o której napisałem wcześniej, wyglądało to tak

> iż na śniegu jedyną, ostatnią pomocą było "ominięcie" przeszkody "bokiem" , jednak system ESP

> nie chciał mi na to za nic pozwolić i gdyby jednak w ostatniej chwili się nie "odczepił" to

> prawda, nie stracił bym przyczepności, tylko z pełną przyczepnością i stabilnością samochodu

> przywaliłbym w przeszkodę... Dlatego może i ESP i inne tego typu ustrojstwa ratują, ale wtedy

> gdy nie ingerują zbyt mocno, tylko do jakiegoś stopnia... Pozdrawiam

Zieeeeww....

Taaaaa. Pokonywanie zakrętów na rękawie - podstawowa umiejętność każdego kierowcy.

A wiesz, że jakbyś był DOBRYM kierowcą to nie miałbyś absolutnie żadnego problemu z tym co napisałeś wyżej?

Po prostu - miałbyś prędkość pozwalającą na spokojne ominięcie przeszkody, bez żadnych tricków, albo bezpieczne zatrzymanie się.

Tym się odróżniają DOBRZY kierowcy od 'dobrych' kierowców.

(tu masz miejsce na bredzenie komunałów o tym, jak to w PL drogi są .... (penisowe), więc można za... (szybko jeździć), bo przecież są ... (penisowe), więc gdzie zap... (szybko jeździć), bo przecież prawo do zap.... (szybkiego jeżdżenia) jest wpisane w posiadanie uprawnień jak i możliwość korzystania z dróg publicznych.

I jeszcze jedno - na śniegu/lodzie ESP g.wno daje.

Jak sobie życzysz, to mogę Ci zademonstrować, jak pięknie kręci się autem z ESP bączki na śniegu/lodzie

Nawet bez ręcznego się da.

Napisano

> Jak już tak wszyscy chcecie po mnie jechać,

Bez urazy.... ja mimo tego, że zrobiłem ponad milion kilometrów nie jestem "Schumacherem".... wink.gif a on sam również już nie jest obecnie sobą hehe.gif

ESP robi to czego nikt na świece ( kierowca ) nie zrobi.... nie masz 4 pedałów hamulca osobno na kazde koło i nie zrobisz tego co może zrobić ESP... Ale i ono ma ograniczenia i ufanie, że wyciągnie cie zawsze z opresji kończy się na tym ( jak znajde zdjęcię to załaczę )

Mnie i owszem irytuje czasami jak mi prostuje tył albo jak mam wrazenie, ze tył jedzie po "szynach" baaa powiem więcej na piachu przez ASR zakopałem się latem hehe.gif a zimą nie mogłe wyjechać z zaspy.... ale to mogę wyłączyć gdy mi przeszkadza... zato w zakrętach działa jak szpera zlosnik.gif

Ty jako kierowca decydujesz do czego doprowadzisz auto... i w jakie g..o sie wpakujesz...

Pozdrawiam

Napisano

> Ty jako kierowca decydujesz do czego doprowadzisz auto... i w jakie g..o sie wpakujesz...

Dokładnie tak.

Żaden system elektroniczny nie zastąpi ani nie da mózgu kierowcy.

Napisano

> A wiesz, że jakbyś był DOBRYM kierowcą to nie miałbyś absolutnie żadnego problemu z tym co

> napisałeś wyżej?

Dokladnie. Dobry kierowca to nie ten ktory jakims cudem wyprowadzi samochod z sytuacji krytycznej, ale ten ktory PRZEWIDUJE sytuacje i nawet nie dopusci zeby taka sytuacja sie w ogole zdarzyla.

Napisano

Miałem już nie odpisywać ale... Zgadzam się z Wami w 100% , niech pozostanie w Waszym mniemaniu że jestem gówniarzem który nie potrafi jeździć itp. itd. lata mi to koło nosa... Co z tego że na co dzień pokonuje spore dystansy przeróżnymi samochodami.. Ale kierowca któremu taka sytuacja nigdy się nie zdarza albo jest perfekcjonistą (hmm, czyżby same ideały na tym forum? pogratulować... ) albo kierową który jeździ tyle co kot napłakał? W końcu ten kto nic nie robi nigdy się nie myli...

Już tylko czekam na gadki w stylu "wujka dobra rada" oraz nie pozostawienia na mnie suchej nitki.. zlosnik.gif

Napisano

> Miałem już nie odpisywać ale... Zgadzam się z Wami w 100% , niech pozostanie w Waszym mniemaniu że

> jestem gówniarzem który nie potrafi jeździć itp. itd. lata mi to koło nosa... Co z tego że na

> co dzień pokonuje spore dystansy przeróżnymi samochodami..

Ale zobacz ze sam siebie przedstawiasz jako bardzo dobrego kierowce... A czym jest 30 tys km rocznie? Ja jezdze ponad 50 tys rocznie od paru lat, z prowadzeniem pojazdu mam o wiele wiecej wspolnego niz tylko tyle ze "jezdze" bo raczej zawodowo sie zajmuje bezpieczenstwem jazdy, a nigdy bym nie powiedzial ze jestem bardzo dobrym kierowca, raczej ze ciagle wiele mi brakuje...

Napisano

> a

> nigdy bym nie powiedzial ze jestem bardzo dobrym kierowca, raczej ze ciagle wiele mi

> brakuje...

Arystotelesowi całe życie zajęło dojście do wniosku, że "wiem, że nic nie wiem".

Przedpiszca niestety jeszcze nie wie, że nic nie wie.

Ale cóż - też miałem PJ od 2 lat i mając 19 lat uważałem, że jestem bogiem kierownicy.

Życie zweryfikowało, na szczęście mogę teraz powiedzieć, że miałem DUUUUUUŻO więcej szczęścia, niż rozumu.

Napisano

> Jak sobie życzysz, to mogę Ci zademonstrować, jak pięknie kręci się autem z ESP bączki na

> śniegu/lodzie

Nie każdym się uda zlosnik.gif

Napisano

> Nie każdym się uda

Jedyna przeszkoda jaką widzę to elektryczny ręczny.

Z ręcznym-ręcznym - śmiga jak złoto.

Przy odrobinie samozaparcia i odpowiednio dużym placu da się śmigać i bez ręcznego - kwestia wprawy.

Wiesz - cudów nie ma - ESP nie wytworzy sam z siebie przyczepności.

Napisano

> Jedyna przeszkoda jaką widzę to elektryczny ręczny.

Eee tam - w takiej E klasie ESP jest na stałe sprzęgnięte z kontrolą trakcji. Dupa i nich....tki - nie pokręcisz przy włączonym ESP. Przy wyłączonym już jest lepiej (ale to wciąż nie to zlosnik.gif ). Najlepiej załatwia sprawę wyjęty bezpiecznik biglaugh.gif

Napisano

> Już tylko czekam na gadki w stylu "wujka dobra rada" oraz nie pozostawienia na mnie suchej nitki..

nie nadymaj się ,bo nikt Ci tutaj źle nie życzy wink.gif

taka jest smutna prawda zlosnik.gif

HanYs

Napisano

> Oj czasami nawet na wprost nie chce pozwolić

> Dostałem się osobówką na zabłocony odcinek drogi i ni chu chu nie dało się wyjechać, pchanie nie

> pomagało (ludziki wpadały w błoto.

> Po wpadnięciu na pomysł wyłączenia ustrojstwa jakoś się wygrzebałem (krzywo-prosto- byle ostro)

a wystarczyło przeczytać instrukcję obsługi w której jest napisane ,że należy wyłączyć kontrolę trakcji w takich warunkach wink.gifold.gifzlosnik.gif

HanYs

Napisano

> Eee tam - w takiej E klasie ESP jest na stałe sprzęgnięte z kontrolą trakcji. Dupa i nich....tki -

> nie pokręcisz przy włączonym ESP. Przy wyłączonym już jest lepiej (ale to wciąż nie to ).

Etam

Bujnij się dobrze ponad 60, szarpnij mocno kierownicą i...

No cudów nie ma, nawet gwiazda na masce nie zagina czasoprzestrzeni.

Napisano

> Jak już tak wszyscy chcecie po mnie jechać, to poinformuję Was iż pokonuję rocznie 30 tys. km , co

> sądzę nie jest jakoś ekstra dużo, ale nie jest chyba też całkiem mało... Poza tym moglibyście

> dać mi szanse najpierw się wypowiedzieć a nie sami dorabiać sobie teorie odnośnie "moich

> umiejętności" i naśmiewać się po kolei. Nie jestem osobą która uważa że jest królem szos, ale

> twierdze że każda elektronika, która ingeruje w moje działanie nie jest do końca dobra,

> ponieważ żaden układ scalony nie będzie wiedział jaki jest w danej sytuacji mój tok

> rozumowania i co potrzebuje zrobić. W sytuacji o której napisałem wcześniej, wyglądało to tak

> iż na śniegu jedyną, ostatnią pomocą było "ominięcie" przeszkody "bokiem" , jednak system ESP

> nie chciał mi na to za nic pozwolić i gdyby jednak w ostatniej chwili się nie "odczepił" to

> prawda, nie stracił bym przyczepności, tylko z pełną przyczepnością i stabilnością samochodu

> przywaliłbym w przeszkodę... Dlatego może i ESP i inne tego typu ustrojstwa ratują, ale wtedy

> gdy nie ingerują zbyt mocno, tylko do jakiegoś stopnia... Pozdrawiam

Kolego, nie obraź się, ale gadasz jak młokos, któremu wydaje się, że jest dobrym kierowcą bo ma prawko od kilku lat i przejeżdża 30 tyś km rocznie.

Dobry kierowca nie ma toku rozumowania, dobry kierowca ma nawyki.

Dobry kierowca nie musi omijać przeszkody bokiem, dobry kierowca przewiduje zagrożenie.

I nawet dobremu kierowcy zdarzyć się mogą wypadki jeśli jakiś kozak wyskoczy mu na czołówkę (bo mu się wydaje że jest super kierowcą i zdąży oraz zna zwoje możliwości i ograniczenia samochodu). Wtedy pomagają systemy wspomagania jak ABS, ESP ...

Ale one w żaden sposób nie ograniczają kierowcy w codziennym użytkowaniu. Przynajmniej mnie nie ograniczają, no ale ja nie omijam przeszkód bokiem tylko zwyczajnie przodem

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.