Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Starsi ludzie za kierownicą ...

Featured Replies

Napisano

(...)

> W telewizji kilka dni temu widziałem starszych ludzi, którzy nawet widząc na video że przekroczyli

> prędkość twierdzili, że nie było znaku ograniczającego prędkość. A dokładniej dwóch.

No proszę - jak to jest, że ja widzę zaprzeczenia faktów od ludzi młodych i sprawnych?

Było ograniczenie, skrzyżowanie, podwójna ciągła i skąd ta amnezja? No tak, taką tylko starsi posiadają... facepalm%5B1%5D.gif

> Tak, jestem za badaniami dla starszych kierowców.

Każdych.

Napisano

> (...)

> No proszę - jak to jest, że ja widzę zaprzeczenia faktów od ludzi młodych i sprawnych?

A może widzisz tylko to co chcesz widzieć? Może zwyczajnie ciężko pogodzić się z faktem, że jest spora grupa młodych jeżdżących bezpiecznie?

Bo ja np widzę, że każdego młodego z miejsca traktuje się jak pirata drogowego. Przeważnie opinię taką wypowiadają starsi tonem dającym do zrozumienia "urodziłem się z prawem jazdy i nakręconym milionem kilometrów. Ja błędów nie popełniam!". Widzimy to co chcemy widzieć.

> Było ograniczenie, skrzyżowanie, podwójna ciągła i skąd ta amnezja? No tak, taką tylko starsi

> posiadają...

Zauważ, że ja nie próbuje usprawiedliwiać młodych. Nie twierdzę, że jeżdżą lepiej. Nie twierdzę, że nie powodują wypadków. Pytaniem autora wątku było "czy powinno się starsze osoby badać pod kątem zdolności prowadzenia pojazdu". Odpowiedziałem na to pytanie zgodnie z własnym przekonaniem. Odpowiedź poparłem argumentami wynikającymi z mojego doświadczenia za kierownicą.

Zamiast kontrargumentów czytam wypowiedzi brzmiące dla mnie jak "nie badajmy starszych bo młodzi są gorsi". Porównując do innych sytuacji z życia codziennego:

Drogi nie są źle, w Afryce są gorsze.

Nie karajmy drobnych złodziei bo są też więksi.

Nie przejmujmy się tym że sikamy komuś na wycieraczkę bo są i tacy, którzy na nią sr..ą.

Itd...

Tak naprawdę nikt jakoś nie wymienia tu argumentów przeciw badaniom, każdy zagłębia się w debatę kto jest najgorszą grupą kierowców.

Ja swoją opinię podtrzymuję - okresowe i obowiązkowe badania psychomotoryczne obowiązujące każdego kierowcę powyżej pewnej granicy wieku. Jaka ma być ta granica? To już muszą ustalić lekarze.

> Każdych.

Nie uwierzył byś ile dałaby zmiana systemu nauczania. Dla mnie szokiem była wizyta na wykładach w bardzo dobrej szkole jazdy w Niemczech. Poziom przekazywanej wiedzy bez porównania. Wiedzy dotyczącej nie tylko znaków i przepisów, ale również zachowania na drodze, zagrożeń itp. Od tego moim zdaniem powinno się zacząć.

Napisano

> A może widzisz tylko to co chcesz widzieć?

A skąd, widzę to co widzę. Względnie obiektywnie.

> Może zwyczajnie ciężko pogodzić się z faktem, że jest

> spora grupa młodych jeżdżących bezpiecznie?

Przykro mi - statystyki mówią inaczej. Owszem, są młodzi jeżdżący bezpiecznie (sam taki byłem), ale to zbyt mało, by zaprzeczać faktom.

> Bo ja np widzę, że każdego młodego z miejsca traktuje się jak pirata drogowego.

Ponieważ jesteś młody i nieodpowiedzialny? Ja tam nie narzekam, a prawo jazdy miałem

w wieku lat 16. Nikt mnie nie traktował jak pirata drogowego.

> Przeważnie opinię

> taką wypowiadają starsi tonem dającym do zrozumienia "urodziłem się z prawem jazdy i

> nakręconym milionem kilometrów. Ja błędów nie popełniam!". Widzimy to co chcemy widzieć.

Bzdura. Próbujesz sobie dopasować jakąś ideologię.

> Zauważ, że ja nie próbuje usprawiedliwiać młodych. Nie twierdzę, że jeżdżą lepiej. Nie twierdzę, że

> nie powodują wypadków. Pytaniem autora wątku było "czy powinno się starsze osoby badać pod

> kątem zdolności prowadzenia pojazdu". Odpowiedziałem na to pytanie zgodnie z własnym

> przekonaniem. Odpowiedź poparłem argumentami wynikającymi z mojego doświadczenia za

> kierownicą.

> Zamiast kontrargumentów czytam wypowiedzi brzmiące dla mnie jak "nie badajmy starszych bo młodzi są

> gorsi".

Nieprawda - to są tylko Twoje nadinterpretacje. Opowiadasz jakieś niestworzone historie o dziadkach jeżdżących pod prąd autostradami itd.

> Tak naprawdę nikt jakoś nie wymienia tu argumentów przeciw badaniom, każdy zagłębia się w debatę

> kto jest najgorszą grupą kierowców.

Najwyraźniej "czytasz" tylko to, co Tobie wygodne.

> Ja swoją opinię podtrzymuję - okresowe i obowiązkowe badania psychomotoryczne obowiązujące każdego

> kierowcę powyżej pewnej granicy wieku. Jaka ma być ta granica? To już muszą ustalić lekarze.

Ciekawe - czemu tylko dla dziadków? A gdzie badania psychologiczne dla kandydatów na kierowców?

> Nie uwierzył byś ile dałaby zmiana systemu nauczania. Dla mnie szokiem była wizyta na wykładach w

> bardzo dobrej szkole jazdy w Niemczech. Poziom przekazywanej wiedzy bez porównania. Wiedzy

> dotyczącej nie tylko znaków i przepisów, ale również zachowania na drodze, zagrożeń itp. Od

> tego moim zdaniem powinno się zacząć.

Znów kombinujesz, ale tym razem zwyczajnie przepadłeś. Gdybyś miał trochę więcej wiedzy/doświadczenia w tej materii to byś wiedział, że wielu kandydatów na kierowców musi się nauczyć pokory do ruchu drogowego, a dziadki to w cuglach zaliczają ...

Napisano

> A skąd, widzę to co widzę. Względnie obiektywnie.

Ja mogę to samo powiedzieć o sobie. Kto ma rację?

> Przykro mi - statystyki mówią inaczej. Owszem, są młodzi jeżdżący bezpiecznie (sam taki byłem), ale

> to zbyt mało, by zaprzeczać faktom.

I jak sądzę od początku bezbłędnie?

> Ponieważ jesteś młody i nieodpowiedzialny? Ja tam nie narzekam, a prawo jazdy miałem

> w wieku lat 16. Nikt mnie nie traktował jak pirata drogowego.

Po czym wnioskujesz? A może młody automatycznie równa się nieodpowiedzialny?

Ile kilometrów muszę zrobić żebym mógł o sobie mówić stary?

> Bzdura. Próbujesz sobie dopasować jakąś ideologię.

Nie, mówię jak dla mnie brzmią wywody większości wypowiadających się w takich tematach.

> Nieprawda - to są tylko Twoje nadinterpretacje.

Pokaż proszę co źle zrozumiałem. I jeśli możesz to przyłoż rękę do edukacji młodego tłumacząc mu co źle zrozumiał.

>Opowiadasz jakieś niestworzone historie o dziadkach

> jeżdżących pod prąd autostradami itd.

http://www.wykop.pl/i/artykul/471511/jechal-pod-prad-autostrada-2-trupy-5-ciezko-rannych/

Pierwsze z brzegu. Z resztą poza granicama Polski problem też się nasila.

> Najwyraźniej "czytasz" tylko to, co Tobie wygodne.

Pokaż te argumenty, które przeoczyłem.

> Ciekawe - czemu tylko dla dziadków?

Przeczytaj jeszcze raz co napisałem. Z tego co pamiętam to pisałem o obowiązkowym badaniu każdego.

>A gdzie badania psychologiczne dla kandydatów na kierowców?

Pisałem gdzieś, że mam coś przeciw? Temat jest o starszych kierowcach. Załóż temat o młodych i możemy dyskutować.

> Znów kombinujesz, ale tym razem zwyczajnie przepadłeś. Gdybyś miał trochę więcej

> wiedzy/doświadczenia w tej materii to byś wiedział, że wielu kandydatów na kierowców musi się

> nauczyć pokory do ruchu drogowego, a dziadki to w cuglach zaliczają ...

Dziadki to akurat przeważnie wychodzą z założenia, że skoro jeżdżą tyle lat to jeżdżą świetnie. Młodzi wychodzą z tego samego, ale mają inne podstawy żeby tak sądzić.

Miałeś okazję widzieć jak wygląda szkolenie w innych krajach? Szkolenie na którym mówi się o wpływie środków odurzających. Pokazuje filmy i zdjęcia z wypadków. Mówi o wpływie emocji na prowadzenie pojazdu (również tych pozytywnych). Tłumaczy się prawidłowe zachowanie w sytuacji gdy kierowca jest zmęczony i tym jak to rozpoznać. Porusza się aspekty takie jak rozpoznawać miejsca potencjalnie niebezpieczne i wiele wiele więcej?

Bo wbrew pozorom takie szkolenie w połączeniu z odpowiednimi przepisami (okres próbny po zdaniu egzaminu) daje zadziwiająco dobre efekty.

Zdziwił byś gdybyś widział ile pokory i rozwagi nabiera młody po takim szkoleniu...lub byś się zdziwił stwierdzając, że pewnie Ci młodzi to akurat ta mniejszość jeźdźca bezpiecznie.

I na koniec pytanie: czy uważasz, że wprowadzenie obowiązkowych badań psychomotorycznych dla kierowców powyżej (przykładowo) 70 roku życia podniosło by poziom bezpieczeństwa na drogach i zmniejszyło liczbę wypadków powodowanych przez tych kierowców? Będę wdzięczny jeśli odpowiedź uzasadnisz.

Napisano

Panowie, moze zaczniemy od tego, ze mlodzi zawsze jezdzili bardziej niebezpiecznie z wiekszym ryzykiem niz ci napiszmy nieco starsi. Pytanie tylko kto co rozumie pod pojecjem mlodzi a starzy. Kiedys w sklepie 16 letnia ekspedjetka zadala pytanie kolezance ile ma lat, ta odpowiedzila 28 - to ty juz stara dupa jestes uslyszalem biglaugh.gif

Sa wykresy ktoire wystarczajaco jasno wykazuja , ze mlodzi popelniaja wiecej wypadkow. Problem jest w tym, ze kierowcy w wieku 18 -22 lata powoduja tyle wypadkow, ze nit ich po prostu przebic nie moze.

Poziom zaczyna sie stabilizowac dopiero w wieku ca. 34 - 35 lat.

Im wyzej tym mniej wypadkow. W przedziale wiekowym ca. 40 - 42 / 43 lata jest lekki skok w zwyz, bo gubi rutyna i swiete przekonanie, o bezblednosci.

wink.gif

Napisano

ja to wszystko widzę tak:

Młody jest młody, ma refleks, odruchy, wzrok itd na odpowiednim poziomie, za to jest młody i głupi zlosnik.gif

tylko z głupoty MA SZANSĘ się wyleczyć,

natomiast ludzie starsi nie mają szans wyleczyć się ze słabszego refleksu, odruchów, wzroku itd.. ponadto bywają na prawdę uparci, że będą jeździć i koniec, bo mają prawko i mogą- choć bywa, że w fotelu trzyma ich jedynie to, że trzymają kierownicę..

Napisano

> Młody jest młody, ma refleks, odruchy, wzrok itd na odpowiednim poziomie, za to jest młody i głupi

> tylko z głupoty MA SZANSĘ się wyleczyć,

Taka sama szanse jak stary, nie popelnic gafy

> natomiast ludzie starsi nie mają szans wyleczyć się ze słabszego refleksu, odruchów, wzroku itd..

Wytlumaczysz mi w jakim celu staremu potrzebny jest refleks ? Refleks potrzebny jest jak cos spierdzielisz aby ratowac.

Starzy maja na tyle doswiadczenia, ze w zarodku niebezpieczenstwa odpuszczaja bo wiedza z doswiadczenia jak co bedzie przebiegac - mlody tego niema ! On dopiero sie tego uczy, a jak jest w realu to statystyki juz podaly.

Maja wiec kilkuset procentowa przewage. Pomine juz, ze jezdza zupelnie inaczej, nie spieszac sie. Swoja nieudolnosc fizyczna nadrabiaja ostroznoscia problem w tym, ze wlasnie mlodzi tego nie rozumieja i klna, ze stary i nie idzie szybciej, bo gdyby nie bylo starych to jezdzilo by sie szybciej.

W caslej tej dyskusji zapominacie o jednym, ze kiedys tez bedziecie starzy i ktos bedzie o Was decydowal.

wink.gif

Napisano

> ja to wszystko widzę tak:

> Młody jest młody, ma refleks, odruchy, wzrok itd na odpowiednim poziomie, za to jest młody i głupi

> tylko z głupoty MA SZANSĘ się wyleczyć,

> natomiast ludzie starsi nie mają szans wyleczyć się ze słabszego refleksu, odruchów, wzroku itd..

> ponadto bywają na prawdę uparci, że będą jeździć i koniec, bo mają prawko i mogą- choć bywa,

> że w fotelu trzyma ich jedynie to, że trzymają kierownicę..

Dokładnie to samo próbuje wytłumaczyć ok.gif

Napisano

> Taka sama szanse jak stary, nie popelnic gafy

> Wytlumaczysz mi w jakim celu staremu potrzebny jest refleks ? Refleks potrzebny jest jak cos

> spierdzielisz aby ratowac.

> Starzy maja na tyle doswiadczenia, ze w zarodku niebezpieczenstwa odpuszczaja bo wiedza z

> doswuadczenia jak co bedzie przebiegac - mlody tego niema !

A co jeśli trzeba będzie się ratować przed kimś?

> Maja wiec kilkuset procentowa przewage. Pomine juz, ze jezdza zupelnie inaczej, nie spieszac sie.

Lub też utrudniając ruch innym.

> Swoja nieudolnosc fizyczna nadrabiaja ostroznoscia problem w tym, ze wlasnie mlodzi tego nie

> rozumieja i klna, ze stary i nie idzie szybciej, bo gdyby nie bylo starych to jezdzilo by sie

> szybciej.

Czy osoba nie będąca w stanie odwrócić głowy przy zmianie pasa zda egzamin?

> W caslej tej dyskusji zapominacie o jednym, ze kiedys tez bedziecie starzy i ktos bedzie o Was

> decydowal.

Pamiętam, pamiętam. I mam nadzieję że jeśli nie będę w stanie bezpiecznie prowadzić to mi zabiorą - sam pewnie nie oddam.

I jeszcze jedno. Nikt nie mówi żeby pozbawiać prawa jazdy tylko dlatego, że ktoś ma ileś lat. Z drugiej strony doskonale wiesz jak wielu jest kierowców, którzy powinni zostać zdjęci z drogi bo stan zdrowia sprawia, że mają problemy przy najprostszych manewrach.

Napisano

> Wytlumaczysz mi w jakim celu staremu potrzebny jest refleks ? Refleks potrzebny jest jak cos

> spierdzielisz aby ratowac.

Teoretyczna sytuacja na drodze. Jedzie sobie dwóch kierowców 26 lat i 77 lat. Nagle na drogę wyskakuje sarna/dziecko z piłką/rowerzysta z podporządkowanej - jak myślisz? który z nich zareaguje szybciej?

> Starzy maja na tyle doswiadczenia, ze w zarodku niebezpieczenstwa odpuszczaja bo wiedza z

> doswiadczenia jak co bedzie przebiegac - mlody tego niema ! On dopiero sie tego uczy, a jak

> jest w realu to statystyki juz podaly.

> Maja wiec kilkuset procentowa przewage. Pomine juz, ze jezdza zupelnie inaczej, nie spieszac sie.

> Swoja nieudolnosc fizyczna nadrabiaja ostroznoscia problem w tym, ze wlasnie mlodzi tego nie

> rozumieja i klna, ze stary i nie idzie szybciej, bo gdyby nie bylo starych to jezdzilo by sie

> szybciej.

A starzy klną, że gdyby nie młodzi to jeździło by się bezpiecznie itd...

> W caslej tej dyskusji zapominacie o jednym, ze kiedys tez bedziecie starzy i ktos bedzie o Was

> decydowal.

Za mnie nikt nie będzie decydował. Ja już podjęłam decyzję. Zachowam się tak jak babcia i tata. Pewnego dnia odłożę swoje prawo jazdy na półkę i tyle.

Już wcześniej napisałam, prawo jazdy to nie jest prawo do poruszania się po drodze to odpowiedzialność za siebie i innych.

Napisano

> Taka sama szanse jak stary, nie popelnic gafy

tylko młody nadal ma szansę wyzbyć się głupoty i brawury

> Wytlumaczysz mi w jakim celu staremu potrzebny jest refleks ? Refleks potrzebny jest jak cos

> spierdzielisz aby ratowac.

choćby po to, żeby wyczuć, kiedy można ruszyć z podporządkowanej, albo właśnie żeby ratować się jak ktoś (np młody grinser006.gif ) coś spierdzieli

> Starzy maja na tyle doswiadczenia, ze w zarodku niebezpieczenstwa odpuszczaja bo wiedza z

> doswiadczenia jak co bedzie przebiegac - mlody tego niema ! On dopiero sie tego uczy, a jak

> jest w realu to statystyki juz podaly.

tylko czasem mogą nie zdawać sobie sprawy, że niebezpieczeństwo się zbliża i nie odpuszczają, bo "nic się złego nie dzieje". Natomiast młody jak napisałeś się uczy.. cóż.. czasem nauka mu nie wyjdzie (dobrze jeśli tylko samochody ucierpią)

> Maja wiec kilkuset procentowa przewage. Pomine juz, ze jezdza zupelnie inaczej, nie spieszac sie.

> Swoja nieudolnosc fizyczna nadrabiaja ostroznoscia problem w tym, ze wlasnie mlodzi tego nie

> rozumieja i klna, ze stary i nie idzie szybciej, bo gdyby nie bylo starych to jezdzilo by sie

> szybciej.

tylko czasem właśnie nie zdają sobie sprawy z własnej nieudolności i i tak jadą w zaparte.

> W caslej tej dyskusji zapominacie o jednym, ze kiedys tez bedziecie starzy i ktos bedzie o Was

> decydowal.

ja nie zapominam, nie bój. Może będę miał swój rozum, może nie, ale na dzisiejszy dzień wolę żeby były te badania co jakiś czas, nie mówię "zabierać prawko" tylko zbadać czy mogę jeszcze je mieć..

powiedzmy, że połowa z tych ludzi ma świadomość i sama odkłada prawko na półkę, ale druga połowa nie ma takiej świadomości- odpowiedzialność zbiorowa, jak ktoś jest sprawny to nikt mu plastiku nie odbierze, jeśli ktoś jest niezbyt sprawny, a twierdzi inaczej, z urzędu mu to udowodnią.

Napisano

Bo problem w tym, że u nas młodzi sobie ubzdurali (przynajmniej pewna ich cześć), że drogi publiczne to są trasy rajdów lub wyścigów i uważają, że wszyscy użytkownicy dróg powinni mieć kwalifikacje sportowe.

A policja jakoś też nie bierze się za ganianie ekscesów na drogach, za to kombinuje różne biurokratyczne sztuczki nie mające większego związku z wypadkowością na drogach.

Tutaj dodam drobną podpowiedź - sądzisz że takie badania będą darmowe? Bo ja sądzę, że podobnie jak przy wprowadzaniu obowiązkowych badań dla posiadaczy broni gazowej, ktoś sobie wymyślił zarobek, a policja tylko jest narzędziem by go zapewnić.

Nota bene przy broni gazowej cały misterny plan poszedł w gwizdu, lekarze nie zarobili, bo gruba większość posiadaczy broni ją zdała albo olała, za to myśmy z podatków zapłacili za ponad roczną akcję jeżdżenia przez policję po domach ludzi i sprawdzania ich broni (zamiast patrolowania ulic - jeździły normalne radiowozy mundurowe z obsadą dwóch osób) i potem za ściganie i odbieranie broni tym, którzy ani nie poszli na badania, ani jej nie zdali. Nie mówiąc o tym, że cała masa, która miała bez żadnych pozwoleń, ma ją dalej.

Napisano

> Sa wykresy ktoire wystarczajaco jasno wykazuja , ze mlodzi popelniaja wiecej wypadkow. Problem jest

> w tym, ze kierowcy w wieku 18 -22 lata powoduja tyle wypadkow, ze nit ich po prostu przebic

> nie moze.

a przytocz jakies statystyki ktore pokaza jaki % z grupy wiekowej 18-22 powoduje wypadki a jaki 70+ ?

bo jesli kierowcow mlodych jest X razy wiecej na drogach niz tych starszych to rzeczywiscie moga powodowac X razy wiecej wypadkow ogolem, wiec dobrze by bylo znac indywidualne wyniki dla grup wiekowych

Napisano

> Od pewnego wieku powinny być.

> Sprawni przejdą bez problemu, a tetrycy przesiąda się na autobusy, mają darmowe bilety

Może to fajnie wygląda w miastach, ale już nie tak fajnie poza nimi, gdzie autobusy jeżdżą raz na godzinę do dwóch a i do przystanku bywa kilometr i więcej, zaś zimą odśnieżony chodnik jest rzadkością, nie mówiąc o tym, że w ogóle chodnik jest rzadkością.

Napisano

> A co jeśli trzeba będzie się ratować przed kimś ?

Obydwaj chyba wiemy, ze pewnych zdarzen nie da sie przewidziec / uniknac, prawda jest jednak taka, ze ci starzy - nie mowimy tu o mumiach powoduja tych wypadkow mniej.

> Lub też utrudniając ruch innym.

he, he, czyli komu utrudniaja ruch ?

> Czy osoba nie będąca w stanie odwrócić głowy przy zmianie pasa zda egzamin ?

Jest kolosalna roznica miedzy zdaniem egzaminu a odbycia jazdy stwiérdzajacej dalsze dopuszczenie do ruchu. Technika obserwacji sie klania. Nie mowiac juz o obracaniu glowy ktore to w PL nie jest prawie uzywana. Sam fakt propagowania naklejej - Kierowco patrz w lusterka ( w ktorych niewiele widac o tym, ze maja martwe punkty zupelnie nie wspomne ) mowi sama za siebie !

> Z drugiej strony doskonale wiesz jak wielu jest kierowców, którzy powinni zostać zdjęci z drogi

> bo stan zdrowia sprawia, że mają problemy przy najprostszych manewrach.

Owszem, sa i tacy, w wiekszosci jednak przypadkow z jakimi borykam sie na codzien to ludzie wszelkiej plci i masci. biglaugh.gif

Te extremalne trafiaja mi sie rzadko.

wink.gif

Napisano

> Dlaczego? Zmusila policjanta do uskoczenia w bok, wiec mozna domniemac ze ma problemy z zachowaniem

> odlegĹosci, poza tym zatrzymala sie 60m dalej wiec moze spozniona reakcja na bodzce. Sa

> przeslanki zeby takiego kierowce skierowac na badania

A może to policjanta trzeba wysłać na przeszkolenie z bezpiecznego zatrzymywania samochodów? Bo nigdzie na świecie tylu z zapędami samobójczymi nie widziałem, potrafiących wbiec wprost na pas ruchu, do tego przebiegając po drodze przez jeden czy dwa. A żółta kamizelka nie zapewnia nieśmiertelności.

Napisano

> A może to policjanta trzeba wysłać na przeszkolenie z bezpiecznego zatrzymywania samochodów? Bo

> nigdzie na świecie tylu z zapędami samobójczymi nie widziałem, potrafiących wbiec wprost na

> pas ruchu, do tego przebiegając po drodze przez jeden czy dwa. A żółta kamizelka nie zapewnia

> nieśmiertelności.

a to już sprawa na zupełnie inny temat zlosnik.gif

Napisano

> a to już sprawa na zupełnie inny temat

Całkiem poważny, bo oni to robią regularnie wprowadzając zagrożenie w ruchu. Pamiętasz głośną sprawę policjanta przejechanego w Warszawie przy Spójni? On sobie po prostu szedł pasem ruchu tyłem do nadjeżdżających samochodów do zatrzymanego przed chwilą, który stanął kawałek za miejscem zatrzymywania.

Napisano

> Teoretyczna sytuacja na drodze. Jedzie sobie dwóch kierowców 26 lat i 77 lat. Nagle na drogę

> wyskakuje sarna/dziecko z piłką/rowerzysta z podporządkowanej - jak myślisz? który z nich

> zareaguje szybciej ?

1. Rzekl bym, ten ktory krocej bedzie siedzial za kolkiem i ktorego koncentracja nie jest jeszcze wyczerpana.

2. Kwestia indywidualna.

3. Z jaka predkoscia ( w realu ) bedzie jechal kierowca 27 letni a jaka 77 letni ? biglaugh.gif

Oblicz sobie wiec czas reakcji, droge hamowania, podsumuj i nie zdziw sie biglaugh.gif

Tak sie sklada, ze mam w rodzinie osoby w wieku 75 i 72 lata, 72. Starszej bez problemu podbil bym dalej, 72 odrzucil bym juz w wieku 65 - ciu.

> Pewnego dnia odłożę swoje prawo jazdy na półkę i tyle.

I jak bedesz nagle potrzebowac to siegniesdz po nie wsiadziesz w fure i pojedziesz !

> Już wcześniej napisałam, prawo jazdy to nie jest prawo do poruszania się po drodze

Sorry a co to jest ? Licencja do zabijania rowniez !

wink.gif

Napisano

> Całkiem poważny, bo oni to robią regularnie wprowadzając zagrożenie w ruchu.

nie neguję ok.gif napisałem, że na zupełnie inny temat, mając na myśli, że w bieżącej dyskusji ta sprawa to zdeczka offtop, a też można by nad nią trochę podebatować

Napisano

> 1. Rzekl bym, ten ktory krocej bedzie siedzial za kolkiem i ktorego koncentracja nie jest jeszcze

> wyczerpana.

> 2. Kwestia indywidualna.

> 3. Z jaka predkoscia ( w realu ) bedzie jechal kierowca 27 letni a jaka 77 letni ?

kwestia indywidualna zlosnik.gif

tak jak nie każdy 70 latek jest niedołężny i beznajdzieny za kółkiem, tak nie każdy dwudziestoparolatek jest bezmyślnym rajdowcem wink.gif

> Oblicz sobie wiec czas reakcji, droge hamowania, podsumuj i nie zdziw sie

> Tak sie sklada, ze mam w rodzinie osoby w wieku 75 i 72 lata, 72. Starszej bez problemu podbil bym

> dalej, 72 odrzucil bym juz w wieku 65 - ciu.

więc temat znasz... smile.gif a zaczęło się od starszych ludzi, a dopiero potem zeszło na nagonkę na młodych (czyli jak zwykle w tym temacie hehe.gif )

> I jak bedesz nagle potrzebowac to siegniesdz po nie wsiadziesz w fure i pojedziesz !

> Sorry a co to jest ? Licencja do zabijania rowniez !

Napisano

> tylko młody nadal ma szansę wyzbyć się głupoty i brawury

Mowisz o szansach, dylemat w tym, ze kroniki wypadkow i statystyki mowia dokladnei na odwrot, a znizki towarzystw ubezpieczeniowych dostaja starzy a nie mlodzi wiec nijak ma sie to do Twojej teori.

> choćby po to, żeby wyczuć, kiedy można ruszyć z podporządkowanej, albo właśnie żeby ratować się jak.

Stary ma na tyle wyobrazni i praktyki aby trzezwo ocenic swoje szanse na bezpieczne wlaczenie sie do ruchu, ponadto ma czas, bo mu sie nie spieszy, jak wyglada to w przypadku mlodego chyba nie bede musial przytaczac, ja wyglada psychomtoryka starego a jak mlodego, ktoremu przy wyjezdzie moze jeszcze auto zgasnac.

Widze, ze chcialbys zawsze ratowac – otorz wiedz, ze nie zawsze mozesz uratowac, bez wzgledu na to czy siebie czy kogos.

> tylko czasem mogą nie zdawać sobie sprawy, że niebezpieczeństwo się zbliża i nie odpuszczają, bo

> "nic się złego nie dzieje".

Zalezy nod wieku, i osobistego stanu, mumie napewno nie !

> tylko czasem właśnie nie zdają sobie sprawy z własnej nieudolności i i tak jadą w zaparte.

A ilu tak naprawde takich jest ? Z tego co wiem to jednostki kore z regoly po jakims wiekszym incydencie dochodza do wnisku i zaprzestaja dalszej jazdy.

wink.gif

Napisano

> sądzisz że takie badania będą darmowe ?

Z cala pewnoscia NIE, sadzisz, ze koszt badan powstrzyma przed dalsza jazda ?

Ci ktorzy obecnie krzycza - wprowadzic badania beda za to placic tak samo jak ci ktroryc to dotyczy.

wink.gif

Napisano

> a zaczęło się od starszych ludzi, a dopiero potem zeszło na nagonkę na młodych

> (czyli jak zwykle w tym temacie )

#Sopko, zaraz przejdzie na - o dupeczkach biglaugh.gif

wink.gif

Napisano

> Mowisz o szansach, dylemat w tym, ze kroniki wypadkow i statystyki mowia dokladnei na odwrot, a

> znizki towarzystw ubezpieczeniowych dostaja starzy a nie mlodzi wiec nijak ma sie to do Twojej

> teori.

> Stary ma na tyle wyobrazni i praktyki aby trzezwo ocenic swoje szanse na bezpieczne wlaczenie sie

> do ruchu, ponadto ma czas, bo mu sie nie spieszy, jak wyglada to w przypadku mlodego chyba nie

> bede musial przytaczac, ja wyglada psychomtoryka starego a jak mlodego, ktoremu przy wyjezdzie

> moze jeszcze auto zgasnac.

więc dajmy młodemu nabrać tej praktyki i wyobraźni.. skąd wiesz jak dzisiejszy 70latek jeździł jeszcze 30 lat temu? może swoim warczyburgiem czy kanciakiem szalał po mieście jak dzisiejsi 40latkowie? zlosnik.gif z tymże wtedy mniej aut było 270751858-jezyk.gif

Raz mnie pani w starszym wieku strasznie zrugała jak jej nie wpuściłem przed siebie z lewego pasa, który się kończył "bo ona chciała zmienić pas i ja muszę ją wpuścić!!" - tylko szkoda, że zaczęła zmieniać pas jak już w połowie ją wyprzedziłem, a za mną było pusto hehe.gif

a swoją drogą psioczymy na starych i młodych, a tymczasem ja osobiście najwięcej wariactw za kółkiem widzę wśród kierowców w okolicach 30-40 lat (tak na oko oceniając wiek). ot choćby dzisiaj ja sam jechałem 70km.h w zabudowanym, a pan w średnim wieku w Kia Ceed mnie i jeszcze dwa inne auta wyprzedzał niemal na czołówkę, a oddalał się dość szybko...

> Widze, ze chcialbys zawsze ratowac – otorz wiedz, ze nie zawsze mozesz uratowac, bez

> wzgledu na to czy siebie czy kogos.

ale zawsze warto próbować ok.gif

> Zalezy nod wieku, i osobistego stanu, mumie napewno nie !

> A ilu tak naprawde takich jest ? Z tego co wiem to jednostki kore z regoly po jakims wiekszym

> incydencie dochodza do wnisku i zaprzestaja dalszej jazdy.

mnie tego nie wiadomo, osobiście znam tylko dwa przypadki, kiedy dziadziuś nie powinien kierować, ale z uporem to robią..

Napisano

> a czy gdzies na swiecie takie badania sa?

ja nie wiem, ale może ktoś z USA/UK się wypowie?

IMO kolejna bzdura jak i te słynne wytyczne, wrzucające do jednego worka zarówno kierowców zawodowych, przedstawicieli handlowych, jak pracowników biurowych, którzy jeżdzą samochodem słuzbowym raz na pół roku. Ktos kiedys mi opowiadał, że stoja za tym firmy ubezpieczeniowe, bo jak wiadomo są nazbyt oszczędne w wypłacaniu odszkodowań (każdy komu np. wypłacono AC za skradziony samochód wie o co chodzi), natomiast składki są coraz droższe. No i lekarze, bo wyciągaja pieniądze od pracodawców, a ci z kolei maja kolejny pretekst aby nie dawac ludziom podwyżek. Nikogo nie obchodzi, ze np. kasjerka, która od lat doskonale wykonuje swoja prace moze nie przejść testów w ciemni. I co wtedy? Ma iśc na bezrobocie, czy zostać portierem?

Napisano

powinny być obowiązkowe po 65 roku życia, tak to chyba nawet było u nas KD tylko nikt tego nie respektował

Napisano

> ja nie wiem, ale może ktoś z USA/UK się wypowie?

> IMO kolejna bzdura jak i te słynne wytyczne, wrzucające do jednego worka zarówno kierowców

> zawodowych, przedstawicieli handlowych, jak pracowników biurowych, którzy jeżdzą samochodem

> słuzbowym raz na pół roku.

Akurat rozporządzenie o obowiązkowej psychotechnice dla każdego, kto w ramach obowiązków służbowych jeździ(ć ma) samochodem to absolutnie GENIALNE posunięcie.

Zważ, że są (jeszcze) firmy, uważające, że niczym zdrożnym nie jest człowiek klepiący 100+ kkm w rok i to po drogach lokalnych.

Zawodowi kierowcy takie wyniki to osiągają w transporcie międzynarodowym i zobacz, przy jakich obostrzeniach. No a przecież jako "kierowcyTIR-ów wiozą ŚMIERĆ".

W osobówce za to może siedzieć kolunio z cukrzycą, ślepy na jedno oko i "co mu zrobisz, przecie ma bezterminowe"

Napisano

> ja nie wiem, ale może ktoś z USA/UK się wypowie?

Nie wiem dokladnie jak jest obecnie, bylo, ze PJ wazne bylo 4 lata, pozniej wymiana.

Naprawde oczekujesz badan lekarskich w kraju gdzie PJ robisz

w 2 h ? ? ? biglaugh.gif

wink.gif

Napisano

> ja nie wiem, ale może ktoś z USA/UK się wypowie?

Kojarzy mi się, że Rodzicowi, gdy na stałe się przeniósł do UK, kazano raz zrobić badania, ponieważ miał więcej niż 75 lat. A teraz ma tylko obowiązek poinformować ichniejszy wydział komunikacji w razie wystąpienia u niego zmian zdrowia mogących mieć ujemny wpływ na zdolność prowadzenia pojazdów. Nota bene w UK masz największy odsetek czynnych kierowców powyżej 100 lat życia.

Natomiast jest jeszcze inna sprawa, na którą mi kiedyś zwróciła uwagę znajoma neurolog i która się potwierdza na zachodzie. W Polsce służba zdrowia w ogóle się nie interesuje, czy pacjent ma prawo jazdy. Na zachodzie po wielu zabiegach operacyjnych (na przykład bypassy czy zastawki) szpital prosi delikwenta o zdanie w nim prawa jazdy. Następnie odsyła je do wydziału komunikacji z informacją, że poinformuje, kiedy delikwent będzie znowu zdatny do prowadzenia pojazdów. Działa to także po różnych wypadkach z urazami, nie tylko komunikacyjnych. I rzeczywiście lekarze wysyłają do WK informację i delikwent dostaje prawko pocztą z powrotem w 24 godziny.

W Polsce nikt się tym nie interesuje, a pani neurolog twierdziła, że z 10-20 procent kierowców na naszych drogach nie powinno mieć PJ ze względu na różne neurologiczne skutki przebytych urazów, które między innymi doprowadzają do krótkotrwałych zaników świadomości, czasem połączonych z wybuchami agresji.

Napisano

> Akurat rozporządzenie o obowiązkowej psychotechnice dla każdego, kto w ramach obowiązków służbowych

> jeździ(ć ma) samochodem to absolutnie GENIALNE posunięcie.

ciekawe co powiesz jak np. skonczysz 50 lat i zaczniesz bać się jeżdzić po nocy zlosnik.gif

> Zważ, że są (jeszcze) firmy, uważające, że niczym zdrożnym nie jest człowiek klepiący 100+ kkm w

> rok i to po drogach lokalnych.

> Zawodowi kierowcy takie wyniki to osiągają w transporcie międzynarodowym i zobacz, przy jakich

> obostrzeniach. No a przecież jako "kierowcyTIR-ów wiozą ŚMIERĆ".

Jasne. Polecam lekturę tego wątku, a szczególnie o zmianach w wymaganiach na kategorię C, C1,D, D1, C+E,C1+E, D+E,D1+E grinser006.gif

> W osobówce za to może siedzieć kolunio z cukrzycą, ślepy na jedno oko i "co mu zrobisz, przecie ma

> bezterminowe"

Widzę że taktujesz temat zerojedynkowo. Albo zdrowy jak kosmonauta albo inwalida.

A co do samych testów psychologicznych to jest smiech na sali, trzeba byc wyjątkowym tepakiem albo cięzko chorym aby ich nie przejść. Potwierdza to tylko moją tezę, że chodzi głownie o pieniądze

Napisano

wczoraj w "stop drogówka" był starszy pan w maluchu który potrącił kobietę na chodniku.

nie zdawał sobie sprawy z tego co zrobił niestety frown.gif policja skierowała wniosek do sądu o odebranie mu PJ i skierowanie na badania crazy.gif

Napisano

> wczoraj w "stop drogówka" był starszy pan w maluchu który potrącił kobietę na chodniku.

> nie zdawał sobie sprawy z tego co zrobił niestety policja skierowała wniosek do sądu o odebranie

> mu PJ i skierowanie na badania

No I ? Takich przypadkow jest nawet wiecej, rownie dobrze moglbym zapytac ilu to mlodziencow potraca przechodzacych po przejsciu dla pieszych czy innych sytuacjach ?

To, ze policja skieruje, nie swiadczy zupelnie o niczym, Sad zadecyduje.

wink.gif

Napisano

> No I ? Takich przypadkow jest nawet wiecej, rownie dobrze moglbym zapytac ilu to mlodziencow

> potraca przechodzacych po przejsciu dla pieszych czy innych sytuacjach ?

> To, ze policja skieruje, nie swiadczy zupelnie o niczym, Sad zadecyduje.

znów odwracasz kota ogonem zlosnik.gif

pewnie niejeden, tylko jak młody strąci to zdaje sobie sprawę z tego co zrobił.. jak widać dziadziuś niekoniecznie.

Napisano

> tylko jak młody strąci to zdaje sobie sprawę z tego co zrobił..

Taaaaaaaa mlody zdaje sobie z tego sprawe zlosnik2.gifwaytogo.gif Czyli jezeli zdaje sobie z tego sprawe to skarzenie za probe morderswa - czy jak biglaugh.gif ?

Masz naprawde ochote popolemizowac o ulanskiej fantazji ?

wink.gif

Napisano

> Taaaaaaaa mlody zdaje sobie z tego sprawe Czyli jezeli zdaje sobie z tego sprawe to skarzenie

> za probe morderswa - czy jak ?

No a jeśli sobie stary nie zdaje to co? Nieumyślne spowodowanie śmierci?

> Masz naprawde ochote popolemizowac o ulanskiej fantazji ?

Ja nie bo to dyskusja bez sensu. Tym bardziej, że jedna strona dość szybko zostanie bez argumentów i zaczną się osobiste wycieczki pod adresem wieku.

Napisano

> Taaaaaaaa mlody zdaje sobie z tego sprawe Czyli jezeli zdaje sobie z tego sprawe to skarzenie

> za probe morderswa - czy jak ?

zdaje sobie sprawę co zrobił już po fakcie, a może nawet tuż przed nim

> Masz naprawde ochote popolemizowac o ulanskiej fantazji ?

nie, dziękuję, znam osobiście jeden przypadek facepalm%5B1%5D.gif bodaj 21 lat i 4 skasowane mniej lub bardziej auta..(dobrze, że tylko swoje) i jeszcze się nie nauczył.. jak będzie w taki sposób robił to dalej to mu tylko życzę, żeby nie musiał się uczyć na ludzkiej tragedii.

ale temat dotyczył czego innego smile.gif

Napisano

> No a jeśli sobie stary nie zdaje to co? Nieumyślne spowodowanie śmierci ?

Ogladales wczoraj, ze tak powiem nasz wspolny ulubony prgram jak to pan adwokat spowodowal wypadek i uciekl ? Raczej nikt lepie od niego nie zdawal sobie sprawy z konsekwencji biglaugh.gif

wink.gif

Napisano

> zdaje sobie sprawę co zrobił już po fakcie, a może nawet tuż przed nim

Rownie dobrze mozny by to powiedziec o starym.

Panowie, w obojetnie jakim przypadku raczej nie dojdziemy pod wspolny mianownik, moze dla tego, ze w wiekszosci przypadkow mlody bedzie bronil mlodych a stary starych.

wink.gif

Napisano

Jak dla mnie to mogliby zrobić jakis maly tescik kazdemu np. co 20 lat a w starszym wieku co 5.

Starszy facet kiedys celowo wjechał mi w samochod bo myslal ze go nie widzę. Pozatym często starsi ludzie mają problemy z chodzeniem, nie potrafią przeczytać nazw produktow spozywczych bo wzrok juz nie ten ale za kierownicą jakos sobie radzą - sam czasem się zastanawiam jak oni to robią. Tak czy owak wydaje mi się że maly tescik nikomu nie zaszkodzi. Nie wielki egzamin tylko mały test na czas reakcji, wzrok, hamowanie awaryjne czy dostosowanie się do znakow

Napisano

> Rownie dobrze mozny by to powiedziec o starym.

> Panowie, w obojetnie jakim przypadku raczej nie dojdziemy pod wspolny mianownik, moze dla tego, ze

> w wiekszosci przypadkow mlody bedzie bronil mlodych a stary starych.

to Ty taki stary już? zlosnik.gif

ja nie bronię młodych.. znam niejednego miszcza kierownicy, sam też za mądry nie byłem.

Ale temat dotyczył osób starszych za kółkiem, nie młodych za kółkiem.

I nadal twierdzę, że ten młody ma szansę się ogarnąć za kółkiem, a chodzi o problemy wynikające

z wieku i ułomności starzejącego się organizmu, a nie z psychiki, że jest się miszczem nad miszcze.

Bo tak na dobrą sprawę pstro w głowie może mieć i 20 i 70 latek biglaugh.gif

a pewne problemy zdrowotne wychodzą dopiero z wiekiem i już się z nich wyrosnąć nie da.

Napisano

> Ogladales wczoraj, ze tak powiem nasz wspolny ulubony prgram jak to pan adwokat spowodowal wypadek

> i uciekl ? Raczej nikt lepie od niego nie zdawal sobie sprawy z konsekwencji

Powiedz szczerze, naprawdę nie rozumiesz o czym mówię czy tylko nie rozumiesz dla zasady?

Moje pytanie na temat konieczności odwrócenia głowy przez ramię zignorowałeś. Powtórzę, czy osoba nie będąca w stanie odwrócić głowy przez ramię i upewnić się, że ma wolny pas zda egzamin w Niemczech?

A ponieważ znam odpowiedź to pytanie dodatkowe: czy tłumaczenie egzaminerowi, że doświadczeniem nadrabia ten mały problem zmieni jego decyzję?

Napisano

> ciekawe co powiesz jak np. skonczysz 50 lat i zaczniesz bać się jeżdzić po nocy

Jeżeli lekarz zabroni mi jeździć i znajdzie to odzwierciedlenie w cofnięciu lub ograniczeniu uprawnień i/lub wydaniu papieru z ograniczeniem możliwości pracy - będę musiał się z tym zmierzyć.

Jak już kiedyś powiedziałem - mam nadzieję, że do czasu gdy moje zdrowie nie będzie już mi pozwalało na kierowanie pojazdem zostanie opracowany system, który mnie wyeliminuje z dróg. Dla dobra innych i mojego.

Wiesz - ja nie wychodzę z założenia, że "prawo jazdy i prawo do zapier.... to prawo konstytucyjne i wara mi od niego".

> Widzę że taktujesz temat zerojedynkowo. Albo zdrowy jak kosmonauta albo inwalida.

Póki co temat jest wyłącznie jedynkowo -> "PJ jest dane dożywotnio i nie podlega żadnej weryfikacji".

A potem pojawiają się na drodze takie kwiatki, jak człowiek w okularach -16 dioptrii i z niedosłuchem, ale PJ nadane w latach 50. wciąż bezterminowe jak u 20-latka...

> A co do samych testów psychologicznych to jest smiech na sali, trzeba byc wyjątkowym tepakiem albo

> cięzko chorym aby ich nie przejść. Potwierdza to tylko moją tezę, że chodzi głownie o

> pieniądze

Do prowadzenia pojazdu nie są wymagane umiejętności magiczne. ALE - zwłaszcza wraz z wiekiem - należy je weryfikować.

Napisano

> Powiedz szczerze, naprawdę nie rozumiesz o czym mówię czy tylko nie rozumiesz dla zasady?

David, rownie dobrze moglbym spytac, czy Ty potrafisz czytac ze zrozumieniem.

> Moje pytanie na temat konieczności odwrócenia głowy przez ramię zignorowałeś. Powtórzę, czy osoba

> nie będąca w stanie odwrócić głowy przez ramię i upewnić się, że ma wolny pas zda egzamin w

> Niemczech ?

Pytasz o egzamin, problem w tym, ze osoby ktore zostaja wyslane na jezde kontrolna ( przeprowadza ten sam egzaminator ktory odbiera jazdy na egzaminie PJ ). Jest tylko jedna oel istotna sprawa, te osoby ( stare ) nie zdaja egzaminu a wykonuja tzw Beobachtungsfahrt - Jazda obserwacyjna.

Egzaminator zwraca co najwyzej uwage, czy dana osoba da rade bez zagrozenia przejechac przez odcinek / trase, wymagania sa znacznie mniejsze niz w przypadku kursanta. Sa ludzie ktorzy ida bez jakiegokolwiek przygotowania i zdaja, a sa ludzie ktorzy wydaja ca 1000 Euro i tej jazdy nie przechodza. N atej jezdzie nie jest wymagane aby obrucic glowe przez ramie ( Schulterblick ), wiec sie da.

Tak wiec kursant nie zda a stary przejdzie, pod warunkiem, ze nie spowoduje zagrozenia.

> A ponieważ znam odpowiedź

W tym przypadku niestety musze zakwestionowac.

to pytanie dodatkowe: czy tłumaczenie egzaminerowi, że doświadczeniem

> nadrabia ten mały problem zmieni jego decyzję ?

Tlumaczenia niema wogole, Obserwator ma swoje zdanie ktorego nie jest w stanie zmienic. W przypadku kursanta moze spytac nauczyciela co on uwaza i w pewnych przypadkach moze ta decyzje zmienic na pozytywna, sam jechalem dwa egzaminy, podczas ktorych kursant nie spojrzal w lewo a mial ustap pierszenstwo ( normalnie jest koniec egzaminu ) jednak ze wzgledu, ze kursant jechal jak mlody Bog stwierdzil, ze to PJ mu da. Czasami sa wyjatki. rzadko ale sa.

Poza tym pozostaje kwestia stworzenia lub niestworzenia zagrozenia do ktorego dochodzi przyslowiowy lud szczescia.

wink.gif

Napisano

> Czy człowiek w zaawansowanym wieku może bezpiecznie prowadzić auto?

Nie chciałbym nikogo pozbawiać tego, co mu ułatwia życie lub co mu daje frajde, ale...

Starszy Pan w CC zmieniający na drodze dwupasmowej pas z prawego na lewy (bez wyraźnego powodu) i przy tym mylący pedał hamulca z pedałem gazu, zmuszający mnie do ucieczki na pas zieleni potrafi dać do myślenia.

Czy też Pan grubo po 70tce, pędzący na blachach z pomorza jedną z wojewódzkich dróg mazowsza. Późne godziny wieczorne, w miarę prosta droga, duży ruch w przeciwnym kierunku.

Pan pędzi 30km/h, w porywach 50km/h poza terenem zabudowanym. Duży ruch nie pozwala wyprzedzić.

Pytanie dokąd ten człowiek jechał...

Takie przypadki powinny jednak skłaniać do obowiązkowych badań lekarskich. Człowiek jest człowiekiem, niewielu z własnej decyzji zdecyduje się nie jeździć lub oddać PJ...

Napisano

> Nie chciałbym nikogo pozbawiać tego, co mu ułatwia życie lub co mu daje frajde, ale...

> Starszy Pan w CC zmieniający na drodze dwupasmowej pas z prawego na lewy (bez wyraźnego powodu) i

> przy tym mylący pedał hamulca z pedałem gazu, zmuszający mnie do ucieczki na pas zieleni

> potrafi dać do myślenia.

> Czy też Pan grubo po 70tce, pędzący na blachach z pomorza jedną z wojewódzkich dróg mazowsza. Późne

> godziny wieczorne, w miarę prosta droga, duży ruch w przeciwnym kierunku.

> Pan pędzi 30km/h, w porywach 50km/h poza terenem zabudowanym. Duży ruch nie pozwala wyprzedzić.

> Pytanie dokąd ten człowiek jechał...

> Takie przypadki powinny jednak skłaniać do obowiązkowych badań lekarskich. Człowiek jest

> człowiekiem, niewielu z własnej decyzji zdecyduje się nie jeździć lub oddać PJ...

ile jeszcze takich przykładów jak ten powyzej lub pytań takich jak w wypowiedzi poniżej

>Powiedz szczerze, naprawdę nie rozumiesz o czym mówię czy tylko nie rozumiesz dla zasady?

>Moje pytanie na temat konieczności odwrócenia głowy przez ramię zignorowałeś. Powtórzę, czy osoba nie będąca w stanie odwrócić głowy przez ramię i upewnić się, że ma wolny pas zda >egzamin w Niemczech?

A ponieważ znam odpowiedź to pytanie dodatkowe: czy >tłumaczenie egzaminerowi, że doświadczeniem nadrabia ten mały problem zmieni jego decyzję?

musi paść, żeby ludzie zrozumieli, że stary, ślepy, ledwo chodzący człowiek nie może jeździć?

Od tego roku w Polsce nie moze tez jeździć głuchy młody.

Są ludzie po 90 w świetnym stanie psychoruchowym, nie będącymi w żadnym wypadku zagrożeniem na drodze, ale są i 25-30 latkowie z takimi wadami, które nie pozwalają na posiadanie prawka. Więc dojdźmy do porozumienia i ustalmy, że Badania są potrzebne systematycznie, a tych którzy w pewnym momencie stwarzają zagrożenie trzeba zza kierownicy dyskfalifikować. Czy bezpiecznie byśmy się czuli gdyby kierowca autobusu był starszym panem który ledwo widzi? On sie dobrze czuje, ale my chyba wtedy nie... Z młodymi kierowcami tez to róznie bywa. Ja jednak caly czas jestem po tej stronie barykady, gdzie opowiadają się za badaniami dla kierowców co kilka lat.

Napisano

> Od tego roku w Polsce nie moze tez jeździć głuchy młody.

a co to za twór językowy? yikes.gif Jeśli chodzi o osoby głuche to chyba nie jesteś na bieżąco - tekst zlosnik.gif

> Czy bezpiecznie

> byśmy się czuli gdyby kierowca autobusu był starszym panem który ledwo widzi? On sie dobrze

> czuje, ale my chyba wtedy nie...

Ale tak jest. Jak czasem patrzę kto kieruje autobusami czy autokarami, to przewaznie są to starsi panowie. Dlaczego? Bo młodzi wyjechali na Zachód nie chcac pracowac za grosze. Więc u nas zatrudnia się emerytów. I jeszcze złagodzono im w tym roku kryteria zdrowotne na prawko (link pare postów wyzej). A ilu kierowców zawodowych to alkoholicy? Ktos znający dobrze temat mi opowiadał, ze gdyby zabrano się za nich to polska gospodarka chyba by stanęła zlosnik.gif

> Z młodymi kierowcami tez to róznie bywa.

tu się zgadzam - szybka jazda, agresja na drodze. Ale prym w tej dziedzinie wioda motocykliści. Oczywiscie ci młodzi gniewni, co psuja reputację całej grupie frown.gif

Napisano

> tych którzy

> w pewnym momencie stwarzają zagrożenie trzeba zza kierownicy dyskfalifikować.

O, to to.

Tylko że chyba myślimy o różnych rzeczach zlosnik.gif

Codziennie w Polsce widzę ludzi odwalających na drogach takie numery, za które by na zachodzie szybko się z PJ pożegnali. Tylko że wcale nie ze względu na wiek ani stan zdrowia, chyba że za ten uznamy psychikę.

Zastanawia mnie, ile jeszcze czasu w PL będzie trwała gra w pozory - łapanie za drobne przekroczenia prędkości w pustych bezpiecznych miejscach, ranne łowienie "przestępców" z 0,25 promila, ganianie dziadków za stan zdrowia, itd., przy całkowitym ignorowaniu podstawowej przyczyny wypadkowości w Polsce, jaką jest kompletne lekceważenie przepisów i zwykłe chamstwo w wydaniu części kierowców?

Bo to oni swoimi zachowaniami stwarzają prawdziwe zagrożenia na drogach, nie jadący spokojnie zgodnie z przepisami "nawaleni" czyli po jednym piwie, tudzież 70 latki jadące do apteki. To takie łebki wymuszają swoimi zachowaniami konieczność posiadania na polskich drogach refleksu Szumachera który by nie był potrzebny, gdyby ruch się odbywał z większym - normalnym na całym świecie - marginesem bezpieczeństwa.

Tymczasem zabawa idzie w przeciwnym kierunku, państwo swoimi posunięciami, wbrew temu co deklaruje, usiłuje podnosić poprzeczkę normalnym kierowcom pod dyktat ścigantów na drogach. Jakoś nie spotkałem się w Polsce od bardzo wielu lat z sytuacją, gdy policja na drodze interweniuje w ochronie jadącego zgodnie z przepisami przed zachowaniami delikwenta usiłującego go zmusić do jazdy w jego stylu. Dlaczego?

Napisano

>To

> takie łebki wymuszają swoimi zachowaniami konieczność posiadania na polskich drogach refleksu

> Szumachera który by nie był potrzebny, gdyby ruch się odbywał z większym - normalnym na całym

> świecie - marginesem bezpieczeństwa.

> Tymczasem zabawa idzie w przeciwnym kierunku, państwo swoimi posunięciami, wbrew temu co deklaruje,

> usiłuje podnosić poprzeczkę normalnym kierowcom pod dyktat ścigantów na drogach. Jakoś nie

> spotkałem się w Polsce od bardzo wielu lat z sytuacją, gdy policja na drodze interweniuje w

> ochronie jadącego zgodnie z przepisami przed zachowaniami delikwenta usiłującego go zmusić do

> jazdy w jego stylu. Dlaczego?

nie rozumiesz ,bo jestes za stary-powinienes oddac prawo jazdy i nie stwarzac zagrozenia dla specow od driftu.pamietaj,ze hamulec jest dla tchorzy a auto majace ponizej 150KM nie jedzie no.gifASB jest dla ofiar lobotomii,zas czujniki cofania sa na wyposazeniu aut dla gejow.

Napisano

Chyba mi coś skasowało... powtórzę smile.gif

Niedawno pomagałem jakiemuś dziadziusiowi który wjechał pod prąd na rondo (duże rondo w Krakowie) i tak się zamotał że kompletnie nie wiedział co ma dalej zrobić. Zblokowałem dwa pasy i mu pomogłem wyjechać bo by tam stał na środku aż by ktoś wjechał w niego.

Badania od pewnego wieku powtarzane corocznie to konieczność ponieważ stan zdrowia, refleks itp nie pogarsza się z dnia na dzień tylko trwa to latami. Powoli, tak że po prostu tego nie zauważamy a kiedyś może się okazać że już się rady nie daje. Do tego nawet nie chodzi o refleks ale o zdolność ogarniania tego co się na drodze dzieje... Pasy, światła, przejścia dla pieszych, rondo, trzy pasy, zmiana pasa, z lewego w lewo z prawego w prawo, jednokierunkowa, zakaz wjazdu... Za dużo informacji których starszy organizm nie jest w stanie przetworzyć i odpowiednio wobec nich zareagować.

Sam fakt wprowadzenia badań na pewno by znaczną część kierowców wyeliminował bo by im się takich badań nie chciało robić. Najgorsi niestety są tacy którzy wsiadają do samochodu okazyjnie, raz na miesiąc aby przejechać 10 km w jedną stronę. Tymczasem TANIEJ i bezpieczniej (dla wszystkich) wyjdzie jak za parę k się auto sprzeda, oszczędzi na paliwie/oc/przeglądach i skorzysta się z taxi.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.