Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ile może stać auto, żeby je zdrowo eksploatować?

Featured Replies

Napisano

Jak w temacie - pytanie może głupie, ale może odpowiedź mądrą uzyskam.

Stan posiadania - Octa II 2.0 TDI i MB W124 2.5 D. Tak mi się w życiu porobiło, że jestem jedynym kierowcą w domu i mogę wybierać, czym się w danym dniu bujać.

Octavia garażuje 2 km od domu, żeby po nią się dostać i tak muszę śmignąć Mercedesem do garażu. Baleron stoi pod blokiem, pod chmurką, dostępny na każde zawołanie i śmiga dzień w dzień od 5 do 20 km jako auto gospodarcze. Pracę mam taką, że około dwa razy w tygodniu śmigam od 50 do 250 km jednorazowo w sprawach służbowych autem prywatnym - zawsze trasa, nigdy po mieście. Ale na przykład w tym tygodniu złożyło się, że mam dwa wyjazdy tylko na terenie miasta, więc nie opłaca się jechać po Skodę, tym bardziej, że leje, a w ostatnią sobotę miałem wenę i autko stoi zagarażowane po pełnym spa - mycie, wosk, pianki i full serwis w środku.

I teraz pytanie - co ile należy nowoczesnego TDI-ka wyjąć na wycieczkę, żeby autko nie ulegało biodegeneracji w garażu - silnik, opony, części ruchome zawieszenia, tarcze etc. I czy wyjmowanie tylko na trasy (czyli dwa-trzy dni przerwy i jednorazowo 200 km z poszanowaniem zasad eksploatacji auta z turbiną i znów przerwa) na dłuższą metę będzie ok?

Z góry dziękuję za komentarze "auto jest do jeżdżenia, a nie stania w garażu" - bo dwoma na raz nie jestem w stanie jeździć ani nawet na przemian - postój sześcioletniej Skody pod chmurką i MB w wieku 23 lata w garażu byłby jeszcze bardziej niewytłumaczalny.

Napisano

Jesli uzywasz auta z 2 razy w tygodniu i robisz nim ponad 200km tygodniowo i to jeszcze po trasie, to moim zdaniem nie ma zadnych powodow do obaw o cokolwiek.

Napisano

ja bym go dłużej niż na tydzień nie zostawiał.....

bo się może obrazić........ yay.gif

Napisano
  • Autor

> Jesli uzywasz auta z 2 razy w tygodniu i robisz nim ponad 200km tygodniowo i to jeszcze po trasie,

> to moim zdaniem nie ma zadnych powodow do obaw o cokolwiek.

Tylko idzie zima, tras będzie nieco mniej, bo w mocno śnieżny dzień, kiedy szybkość przelotowa +/- 50 km/h i koleiny na drodze, to mi się nie opłaci Szkodnika wydzierać. MB szybciej i mocniej grzeje w środku,jak się uporam z odśnieżaniem (trzeba sobie przypomnieć co to po 10 latach przerwy), to szkoda całego wysiłku na 2 km i podmianę auta, a w razie obcierki mniejsza strata. Więc czasem się mogą trafić np. tygodniowe postoje. Dłuższe raczej nie, bo drogowcy nawet z najgorszym atakiem zimy wcześniej czy później się uporają, a ja muszę od czasu do czasu przejechać się czymś, co przyspiesza, a nie majestatycznie zwiększa prędkość zlosnik.gif

BTW garaż nieogrzewany, więc w zimie jest około 2-3 stopnie, a jak na zewnątrz poniżej -10, to w środku robi się jakieś -5

Napisano

2 razy w tygodniu i jeszcze trasa za każdym razem to i tak wiecej niż polowa społeczeństwa jeździ wink.gif

Spokojnie mozesz go raz na dwa tygnie wyciągać i robić sobie tą trasę. Ja tak przez dobre pol roku użytkowałem obecnego passata i nie miałem problemow nawet z akumulatorem.

Napisano
  • Autor

> ja bym go dłużej niż na tydzień nie zostawiał.....

> bo się może obrazić........

Tego też się boję. Stąd to mycie przebłagalne zlosnik.gif

Napisano

> Tego też się boję. Stąd to mycie przebłagalne

to OK

nawet jak nie pojedziesz nią często, to weź wpadnij do garażu raz na jakiś czas, pogłaszcz, pogadaj z nią......

i wtedy nawet jak raz na dwa tygodnie sobie przejażdżkę zrobicie to nie powinna się dąsać .. cool.gif

Napisano

> 2 razy w tygodniu i jeszcze trasa za każdym razem to i tak wiecej niż polowa społeczeństwa jeździ

> Spokojnie mozesz go raz na dwa tygnie wyciągać i robić sobie tą trasę. Ja tak przez dobre pol roku

> użytkowałem obecnego passata i nie miałem problemow nawet z akumulatorem.

zalezy - zdziwil sie bardzo jak w oplu meriva (cos w dieslu) po 2 tygodniach stania nie mogl odpalic a jak zalapal to silnik ledwie sie krecil.... okazalo sie ze rdza zlapala pierscienie....

Napisano

> zalezy - zdziwil sie bardzo jak w oplu meriva (cos w dieslu) po 2 tygodniach stania nie mogl

> odpalic a jak zalapal to silnik ledwie sie krecil.... okazalo sie ze rdza zlapala

> pierscienie....

icon_eek.gif rdza ? skąd wiesz że to rdza ?

u mnie był okres że vitara stała po 3tyg i więcej

przez dwa lata takiej "eksploatacji" nic się nie działo hmm.gif

no poza tym że zaczęło kapać z reduktora,

ale to z tęsknoty za błotem, wystarczyło zapiąć 4x4,

polatać po okolicznych łąkach i wszystko wróciło do normy hehe.gif

Napisano

> postój sześcioletniej Skody pod chmurką i MB w

> wieku 23 lata w garażu byłby jeszcze bardziej niewytłumaczalny.

a u mnie akurat jest inaczej auta z 2001 i 2002 stoją pod chmurką a 1987 odpoczywa w luksusowym garażu wink.gif

Napisano

> zalezy - zdziwil sie bardzo jak w oplu meriva (cos w dieslu) po 2 tygodniach stania nie mogl

> odpalic a jak zalapal to silnik ledwie sie krecil.... okazalo sie ze rdza zlapala

> pierscienie....

w zdrowym aucie? niemozliwe... cos musialo byc z tym qutem nie tak. znam pare aut odpalanych raz na miesiac, albo rzadziej i nigdy nie bylo problemow.

Napisano
  • Autor

> a u mnie akurat jest inaczej auta z 2001 i 2002 stoją pod chmurką a 1987 odpoczywa w luksusowym

> garażu

Niestety MB W124 nie kwalifikuje się jeszcze na żółte tablice i specjalne traktowanie. Choć w zaplanowanym do budowy domu mam w projekcie garaż na dwa auta, więc jak gwiazki nie zarżnę wcześniej przyczepką i jazdą po placu budowy, to kto wie...

Jeśli zaś chodzi o postój skody, to boję się o:

*aku - czy aby go nie trafi przy tak rzadkiej pracy;

*łożyska i inne elementy kół i zawieszenia - rdza?

*pierścienie i gładzie cylindrów - ile trzeba czasu, żeby warstewka oleju spłynęła w całości i mogło wdać się jakieś rude?

Pamiętam, że poprzednie auto (Audi 80 lat 15 z nalotem 310000 km) nawet w zimie, jak chodziło co drugi dzień, to było w porządku. A jak w zimie postało w garażu 5-6 dni, to odpalało od strzała, ale pierwsze 20 sekund do minuty chodziło jakoś tak bardziej koślawo - mniej równo, silnik bardziej telepał. Po takim postoju również pierwsze 500 m do kilometra było nie takie - hamulce popiskiwały, zawieszenie postukiwało, jakieś drobne wibracje na budzie - ale po przejechaniu dystansu jw wracało wszystko do normy...

Napisano

> w zdrowym aucie? niemozliwe... cos musialo byc z tym qutem nie tak. znam pare aut odpalanych raz na

> miesiac, albo rzadziej i nigdy nie bylo problemow.

samochod codziennie eksploatowany bez najmniejszych problemow - postal 2 tygodnie jak kolega polecial na wakacje

Napisano

> rdza ? skąd wiesz że to rdza ?

powtarzam to co mi wlasciciel samochodu powiedzial

Napisano

> samochod codziennie eksploatowany bez najmniejszych problemow - postal 2 tygodnie jak kolega

> polecial na wakacje

Moj stal w garazu podziemnym 2 miesiace, jak bylem w delegacji i odpalil bez najmniejszego problemuok.gif

Napisano

> samochod codziennie eksploatowany bez najmniejszych problemow - postal 2 tygodnie jak kolega

> polecial na wakacje

no proszę Cię... seicento stojące pod wiatą zimowymi mrozami, po dwóch tygodniach odpaliło bez najmniejszego szemrania

Napisano

> powtarzam to co mi wlasciciel samochodu powiedzial

ale co silnik rozbierał ?

IMO ropa się zestarzała i dlatego nie mógł odpalić grinser006.gif

widziałeś kiedyś silnik na złomie/warsztacie ?

http://allegro.pl/ford-transit-mk3-2006-2-0-tdci-glowica-blok-wal-i1822688150.html

porównaj koło zamachowe i wnętrze hmm.gif

Napisano

> ale co silnik rozbierał ?

> IMO ropa się zestarzała i dlatego nie mógł odpalić

> widziałeś kiedyś silnik na złomie/warsztacie ?

> http://allegro.pl/ford-transit-mk3-2006-2-0-tdci-glowica-blok-wal-i1822688150.html

> porównaj koło zamachowe i wnętrze

ale po co mi to mowisz? i pokazujesz?

wiem tylko to co napisalem

oczywiscie samochod poszedl do warsztatu i stad wiadomo ze na pierscieniach sie pojawila rdza

sam jestem tym zdziwiony i ciezko mi dac temu wiare

Napisano

> I teraz pytanie - co ile należy nowoczesnego TDI-ka wyjąć na wycieczkę, żeby autko nie ulegało

> biodegeneracji w garażu - silnik, opony, części ruchome zawieszenia, tarcze etc. I czy

> wyjmowanie tylko na trasy (czyli dwa-trzy dni przerwy i jednorazowo 200 km z poszanowaniem

> zasad eksploatacji auta z turbiną i znów przerwa) na dłuższą metę będzie ok?

Trochę nie do końca na temat, ale ogląd sytuacji będziesz miał:

Mój prywatny samochód ma 11 lat i 120 kkm przebiegu, przy czym ok 60 kkm zrobiłem w pierwsze 3 lata eksploatacji, a potem robiłem już tylko symboliczne przebiegi, głównie właśnie jazda w trasie - od jeżdżenia po mieście miałem inny samochód lub rower.

Samochód potrafi stać nie palony przez nawet 2 m-ce - regularnie podłączam go pod prostownik z automatyką, żeby akumulator (za szybko) nie zdechł.

Pali od strzała w dowolnej chwili dnia i nocy.

Co "dziadzieje"?

- Akumulator. Aktualnie już trzeci. Oryginalny wytrzymał chyba z 5 lat. W takim samym samochodzie, ale jeżdżonym codziennie, tyle, że na krótkich dystansach oryginalny padł po 7 latach.

Przypuszczam, że zabił go poprzedni prostownik - 4A ale bez automatyki. Wisiał na samochodzie załączony stale, do sieci 220V przez wyłącznik czasowy i ładował się ok 2 godziny dziennie. Samochód ma dość wysoki pobór spoczynkowy z racji nietypowej instalacji audio.

- Tarcze h-cowe. Rdzewieją dość mocno, aczkolwiek aktualnie mam 2 komplet.

Finał.

Aha - samochód co roku ma przeprowadzany pełny przegląd zgodny z technologią producenta w ASO.

No i zasadniczo stoi stale w garażu, ale to tylko kwestia wpływu na dziadzienie opon i degradację nadwozia (korozja itp). Stan techniczny samochodu - A.

Firmowo mam 1 Diesla (To Cię interesowało) z analogicznym obecnie sposobem eksploatacji (samochód czasem stoi 2-3 tygodnie, potem potrafi np w miesiąc wyjeździć 5 kkm).

Poza zgryzionymi przez rudą tarczami h-c tył - brak uwag.

Tu akumulator ładuję rzadziej, bo stoi otwarty, bez żadnych alarmów, więc upływ jest praktycznie żaden.

Napisano

> zalezy - zdziwil sie bardzo jak w oplu meriva (cos w dieslu) po 2 tygodniach stania nie mogl

> odpalic a jak zalapal to silnik ledwie sie krecil.... okazalo sie ze rdza zlapala

> pierscienie....

To musiało być coś mocno nie tak z tym silnikiem. Nowe auta stoją na placu meisiącami i nic im się nie dzieje, niektóre nawet płyną z Japonii i tez żadnej rdzy na pierścieniach nie mają.

Napisano

> ...niektóre nawet płyną z Japonii i tez żadnej rdzy na pierścieniach nie mają.

Dokladnie tak ok.gif

widzialem accorda przed rozkonserwaniem i poza woskiem na tarczach i karoseri nie mial dodatkowo nic zabezpieczane a z Japan plynal 7 tygodni.

Silnik zapalal w sekunde ok.gif

Napisano

Ja moim Passatem 1,9 TDI jezdze raz w tygodniu - stoi 6 dni i 1 dzien jezdzi (do 50km) i tak od roku... Nic sie nie zepsulo wazniak.gif

Napisano

Moi rodzice mają Mitsubishi SpaceStar, które po 10 latach ma 110kkm z czego tylko pierwsze 3 lata był on "normalnie użytkowany" ... tzn miał zrobione ok 70kkm.

Samochód stoi w garażu, używany jedynie na okazjonalne wyjazdy zakupowe i kiedy drugi samochód ma robiony jakiś serwis. Najdłuższe trasy to tak do 100km jednorazowo. Użytkowany jest tak od 7 lat (w tym czasie zrobił 40kkm) - potrafi stać nawet miesiąc czasu. Absolunie nic się nie dzieje niepokojącego przy takim trybie użytkowania - akumulator ok, nie ma rdzy, tarcze nie rdzewieją, odpala bezproblemowo od pierwszego zakręcenia. Raz w roku, najczęściej przed zimą podłączany jest do prostownika, ale to tak dla lepszego samopoczucia.

Napisano
  • Autor

Czyli zasadniczo tylko aku może dostać nieco. Mam nadzieję, że wystarczy mu ładowanie w trasie - nigdy nie miałem potrzeby korzystać z prostownika i od 15 lat się takowego nie dorobiłem.

Aku był kupiony nowy w zeszłym roku. Upływ prądu chyba prawie żaden - tyle co podtrzymanie pamięci komputera, jeśli jest taka potrzeba - nie wiem, jak to działa w praktyce. Auto stoi otwarte (w znaczeniu nie zamykam c.z.), w polisie AC do ochrony przed kradzieżą wystarcza zamek w drzwiach garażu podwójnie ryglowanych. Czyli nie miga nawet najmniejsza dioda, żadnych czujek etc.

Napisano

> Czyli zasadniczo tylko aku może dostać nieco. Mam nadzieję, że wystarczy mu ładowanie w trasie -

> nigdy nie miałem potrzeby korzystać z prostownika i od 15 lat się takowego nie dorobiłem.

> Aku był kupiony nowy w zeszłym roku. Upływ prądu chyba prawie żaden - tyle co podtrzymanie pamięci

> komputera, jeśli jest taka potrzeba - nie wiem, jak to działa w praktyce. Auto stoi otwarte (w

> znaczeniu nie zamykam c.z.), w polisie AC do ochrony przed kradzieżą wystarcza zamek w

> drzwiach garażu podwójnie ryglowanych. Czyli nie miga nawet najmniejsza dioda, żadnych czujek

> etc.

kup prostownik automat i jak nie będziesz jeździł to go podładuj

taki prostownik to 60-70zł, ma funkcje "podtrzymania zimowego" czy jak to się tam nazywa

pewnie będą wkrótce w sklepie na eL grinser006.gif

resztą bym się nie przejmował, aha, garaż powinien być w miarę suchy - wentylacja

Napisano
  • Autor

> kup prostownik automat i jak nie będziesz jeździł to go podładuj

> taki prostownik to 60-70zł, ma funkcje "podtrzymania zimowego" czy jak to się tam nazywa

> pewnie będą wkrótce w sklepie na eL

> resztą bym się nie przejmował, aha, garaż powinien być w miarę suchy - wentylacja

Jest suchy, szparka przy drzwiach + kominek wywiewny naprzeciw - choć jak na zewnątrz wilgotno, to w środku też trochę wilgoci - ale np. szmatki i ciuchy robocze na półce są suche i nie pleśnieją przez zimę... W sumie największa wilgoć jest, jak wjadę ośnieżonym autem - kałuże na podłodze trzymają się do trzech dni...

A pytanie odnośnie takiego prostownika - nie wymaga odłączania aku od auta?

Napisano

> A pytanie odnośnie takiego prostownika - nie wymaga odłączania aku od auta?

teoretycznie przy każdym powinno się odłączać ... ja nie odłączałem i nic się nie działo grinser006.gif

Napisano

> kup prostownik automat i jak nie będziesz jeździł to go podładuj

> taki prostownik to 60-70zł, ma funkcje "podtrzymania zimowego" czy jak to się tam nazywa

> pewnie będą wkrótce w sklepie na eL

od 20 pazdziernika :D

Napisano
  • Autor

> teoretycznie przy każdym powinno się odłączać ... ja nie odłączałem i nic się nie działo

To chyba sobie daruję - zapinanie i odpinanie aku na dobre nie wyjdzie, a garaż mam poza zasięgiem wzroku, więc jakby tak jakieś zwarcie się zrobiło, to nawet na dogaszanie całości nie zdążę...

Napisano

> To chyba sobie daruję - zapinanie i odpinanie aku na dobre nie wyjdzie, a garaż mam poza zasięgiem

> wzroku, więc jakby tak jakieś zwarcie się zrobiło, to nawet na dogaszanie całości nie zdążę...

bardziej chyba chodzi o elektronikę w aucie hmm.gif

pożar to i na odpiętym aku może wybuchnąć

Napisano
  • Autor

> bardziej chyba chodzi o elektronikę w aucie

> pożar to i na odpiętym aku może wybuchnąć

Odpięty postawiony gdzieś z boku może by szkód nie narobił. A po doświadczeniach sąsiada ze spalonym Vaneo (zostawił telefon podpięty do ładowarki przez zapalniczkę na 6 godzin) mam fobię, aby w garażu cokolwiek zostawić pod prądem (odłączam nawet ręczny odkurzacz ładowany z 230V)- nie mówiąc o samochodzie i odbiornikach na pokładzie.

Ps. Dzisiaj traska 220 km po postoju od soboty. Auto zostało niecały tydzień temu wstawione suche - pali od strzała, bez żadnych przeżyć, tarcze przód ok, na tyle był bardzo delikatny nalot - sprawę załatwiło pierwsze hamowanie - wyjeżdżam tyłem i mam ciut z górki, więc trzeba zahamować w celu zamknięcia wrót.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.