Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ceny używanych diesli po nowym roku?

Featured Replies

Napisano

Wiadomo diesel / ON idzie do góry - i będzie te 15-20 gr drożej niż benzyna....

Ceny używanych diesli mocno spadną? Ja myślę że tak:

- zwłaszcza tych nowszych (2-3 latków, z EURO5(FAP/DPF))..

- dużych diesli od 2.0 w górę - ekonomia spalania nie powala na kolana, zwłaszcza jak ktoś jednorazowo nie robi długiej trasy, tylko te 10-15 km max...

Czy mit diesla trzymającego lepiej wartość niż benzyna - po wyjeździe za próg salonu zacznie się kończyć?

Nie mam namyśli starych klekotów - bo stare klekoty pewnie będą w podobnych cenach... po różnych kuracjach odmładzających.. Ale ile można - pewnie kiedyś wyginą jak mamuty.

Napisano

> Czy mit diesla trzymającego lepiej wartość niż benzyna - po wyjeździe za próg salonu zacznie się

> kończyć?

Ale one +/- tak samo trzymają cenę procentowo względem ceny zakupu.

Diesel w większości jest sporo droższy na starcie i potem też trochę droższy na rynku wtórnym.

Napisano

I co z tego ze Diesel pójdzie w górę po te 20gr. Jak poszedł o 1zł w ciągu roku i jakoś wszyscy na LPG od razu się nie przesiedli wink.gif

Poza tym LPG też idzie mocno w górę a jak mam jeździć wolnossacym benzyniakiem to wole TDIka.

Napisano

Jesli trend bedzie podobny jak w UK, gdzie ON jest drozszy od noPb od zawsze (momentami nawet i 10%), to nie oczekiwalbym nizszych cen uzywanych dieseli zlosnik.gif

Napisano

> I co z tego ze Diesel pójdzie w górę po te 20gr. Jak poszedł o 1zł w ciągu roku i jakoś wszyscy na

> LPG od razu się nie przesiedli

> Poza tym LPG też idzie mocno w górę a jak mam jeździć wolnossacym benzyniakiem to wole TDIka.

Sęk w tym, że TDIki są w cenie turbobenzyn, a nie wolnychssaków wink.gif

Napisano

> Wiadomo diesel / ON idzie do góry - i będzie te 15-20 gr drożej niż benzyna....

Ja w związku z tym, przekonałem się o ekonomicznym sensie zastosowania ogrzewania domu OO - czyli sensu posiadania własnego dystrybutora taniego paliwa. Zastanawiałem się już od jakiegoś czasu, kolejna skandaliczna podwyżka spowodowała urzeczywistnienie wcześniejszych planów. Oczywiście opłacę akcyzę za powiedzmy 300 litrów OO, co spowoduje cudowne przeistoczenie się tej cieczy w ON. Możliwość protestów i wyjścia ludzi na ulice jest coraz bliższa! Proponuję pomyśleć, co znaczy kolejne kilkadziesiąt groszy więcej na litrze dla transportu i gospodarki, bo tak naprawdę samochody osobowe z silnikiem diesle to to ułamek procenta zużycia ON.

Napisano

OO nigdy nie bedzie ON chocbys nie wiem ile na tace polozyl smile.gif

Napisano

> Wiadomo diesel / ON idzie do góry - i będzie te 15-20 gr drożej niż benzyna....

> Ceny używanych diesli mocno spadną? Ja myślę że tak:

> - zwłaszcza tych nowszych (2-3 latków, z EURO5(FAP/DPF))..

> - dużych diesli od 2.0 w górę - ekonomia spalania nie powala na kolana, zwłaszcza jak ktoś

> jednorazowo nie robi długiej trasy, tylko te 10-15 km max...

> Czy mit diesla trzymającego lepiej wartość niż benzyna - po wyjeździe za próg salonu zacznie się

> kończyć?

> Nie mam namyśli starych klekotów - bo stare klekoty pewnie będą w podobnych cenach... po różnych

> kuracjach odmładzających.. Ale ile można - pewnie kiedyś wyginą jak mamuty.

A niby dlaczego mialyby spasc? hehe.gif

Przeciez zakladajac srednie spalanie ok 6-7ltr to bedzie to roznica 1-1,5PLN na dystansie 100km w stosunku do tego co jest teraz...

Napisano

> A niby dlaczego mialyby spasc?

Bo kolega chce kupić. grinser006.gif

Napisano

> Wiadomo diesel / ON idzie do góry - i będzie te 15-20 gr drożej niż benzyna....

> Ceny używanych diesli mocno spadną? Ja myślę że tak:

> - zwłaszcza tych nowszych (2-3 latków, z EURO5(FAP/DPF))..

> - dużych diesli od 2.0 w górę - ekonomia spalania nie powala na kolana, zwłaszcza jak ktoś

> jednorazowo nie robi długiej trasy, tylko te 10-15 km max...

> Czy mit diesla trzymającego lepiej wartość niż benzyna - po wyjeździe za próg salonu zacznie się

> kończyć?

nie zacznie. dlatego ze np. nie wazne jakim gniotem byla nowa generacja 2.0 TDI kilka lat temu - i tak wszyscy kochają VW i to kupujowali. tak samo diesla powinno sie kupowac po odpowiedniej kalkulacji ceny zakupu - vs planowany przebieg.

malo to ludzi kupuje diesla bo "tak"? bo "pozornie" elastyczny, bo dynamika itp. w 3 lata leasingu nie przejada czesto tyle zeby zwrocilo im sie dodatkowe 8-10 k PLN na zakupie, a i tak kupują, bo to diesel i pali 4 w miescie przeciez.

takze matematyka tu nie dziala - a marketing i uwarunkowania naszego kochającego TDI kraju.

Napisano

W zaprzyjaxnionym salonie skody spadło zaintersowanie dieslem, to samo w citroenie. Coraz więcej osób pyta o benzyne plus LPG. noweoczesne diesle do których nie nadaję się BIO i nie będa uzywane przez firmy stracą swoją konkurencyjnosć, ale nie w firmach.

Napisano

> tak samo diesla powinno sie kupowac po odpowiedniej

> kalkulacji ceny zakupu - vs planowany przebieg.

Kolego, jak wynika z profilu, jeździsz autem zupełnie "ekonomicznie nieuzasadnionym", a innym radzisz "odpowiednio kalkulowac" - więc jak to jest z tym zakupem, co? cfaniaczek.gif

Napisano

> Kolego, jak wynika z profilu, jeździsz autem zupełnie "ekonomicznie nieuzasadnionym", a innym

> radzisz "odpowiednio kalkulowac" - więc jak to jest z tym zakupem, co?

A jakie to jest auto uzasadnione ekonomicznie? grinser006.gif

Bo to chyba raczej kwestia dochodow a nie kosztow utrzymania o tym decyduje wink.gif

Napisano

Rozumiem jazdę autem nieekonomicznym, jeśli sprawia przyjemność.

Samodzielnie otrząsający się ze śniegu klekot może się bronić tylko tym że jest tani - on jest tak dobry jak jabol - tanie wino jest dobre, bo jest tanie.

Napisano

> Kolego, jak wynika z profilu, jeździsz autem zupełnie "ekonomicznie nieuzasadnionym", a innym

> radzisz "odpowiednio kalkulowac" - więc jak to jest z tym zakupem, co?

1. ja nie kupuje auta patrząc na koszta eksploatacji (jako najwazniejsze kryterium):) i wiem ze jestem w tym w mniejszosci.

2. ale tak przy okazji jezdze autem 100% ekonomicznie uzasadnionym, alternatywą byl 2.0 dCi 160 KM. ktory kosztowal ok 9k PLN wiecej. zwrocilby sie po ok 80-100k km. auto sprzedam za rok w okolicach 65-70 tys km smile.gif ze nie wspomne o sluchaniu klekotania przez 3 lata - odpada.

3. mialem jak dotad 2 klekoty (1 w 2000, drugi 2007-2008) - nie moge zatem napisac oczywistej oczywistosci na forum? smile.gif

Napisano

> A jakie to jest auto uzasadnione ekonomicznie?

> Bo to chyba raczej kwestia dochodow a nie kosztow utrzymania o tym decyduje

Dlatego się dziwię "kalkulacji ceny zakupu - vs planowany przebieg". W firmach - i owszem, ale kupując auto prywatnie - dochodzi szerego innych argumentów. ok.gif

Napisano

> Rozumiem jazdę autem nieekonomicznym, jeśli sprawia przyjemność.

> Samodzielnie otrząsający się ze śniegu klekot może się bronić tylko tym że jest tani - on jest tak

> dobry jak jabol - tanie wino jest dobre, bo jest tanie.

Mylisz się, są userzy którym odpowiada charakterystyka jazdy dieslem. wink.gif

Napisano

> 1. ja nie kupuje auta patrząc na koszta eksploatacji (jako najwazniejsze kryterium):) i wiem ze

> jestem w tym w mniejszosci.

Z tą mniejszością to ja bym nie przesadzał - jak pisałem, kupując auto prywatnie zwraca się uwagę na szerego różnych aspektów. Ot, chociażby kontrowersyjne na AK dyskusje nt. urody aut. grinser006.gif

> 2. ale tak przy okazji jezdze autem 100% ekonomicznie uzasadnionym, alternatywą byl 2.0 dCi 160 KM.

> ktory kosztowal ok 9k PLN wiecej. zwrocilby sie po ok 80-100k km. auto sprzedam za rok w

> okolicach 65-70 tys km ze nie wspomne o sluchaniu klekotania przez 3 lata - odpada.

Mogłeś kupić 1.5 dCi i jeszcze by pewnie zostało. zlosnik.gif

> 3. mialem jak dotad 2 klekoty (1 w 2000, drugi 2007-2008) - nie moge zatem napisac oczywistej

> oczywistosci na forum?

Tzn.?

Napisano

> malo to ludzi kupuje diesla bo "tak"? bo "pozornie" elastyczny, bo dynamika itp. w 3 lata leasingu

> nie przejada czesto tyle zeby zwrocilo im sie dodatkowe 8-10 k PLN na zakupie, a i tak kupują,

> bo to diesel i pali 4 w miescie przeciez.

> takze matematyka tu nie dziala - a marketing i uwarunkowania naszego kochającego TDI kraju.

Jakoś 2,5 roku i prawie 70 kkm, już na 200% mi się zwróciła różnica w zakupie, szczególnie że na diesla miałem preferencyjną cenę zlosnik.gif

W przypadku forda różnica zwracała się ok. 45-50 kkm. W przypadku mojej toyoty ok. 60-70 kkm. Oba już przeleciały ten przebieg i teraz ich użytkowanie jest po prostu tańsze, nawet jak coś by się popsuło.

Napisano

> Z tą mniejszością to ja bym nie przesadzał - jak pisałem, kupując auto prywatnie zwraca się uwagę

> na szerego różnych aspektów. Ot, chociażby kontrowersyjne na AK dyskusje nt. urody aut.

jak gadam ze znajomymi to "tylko diesel, bo mniej pali" w wiekszosci. uroda nie przeszkadza specjalnie, bo przeciez kazda marka ma w ofercie smile.gif

> Mogłeś kupić 1.5 dCi i jeszcze by pewnie zostało.

moglem kupic zamiast Megane 10 skuterów smile.gif

> Tzn.?

a juz nic smile.gif

Napisano

> Jakoś 2,5 roku i prawie 70 kkm, już na 200% mi się zwróciła różnica w zakupie, szczególnie że na

> diesla miałem preferencyjną cenę

> W przypadku forda różnica zwracała się ok. 45-50 kkm. W przypadku mojej toyoty ok. 60-70 kkm. Oba

> już przeleciały ten przebieg i teraz ich użytkowanie jest po prostu tańsze, nawet jak coś by

> się popsuło.

ja chcialem miec torszku kucyków pod maską... i nie dosc ze fajnego diesla nie bylo, to topowe wersje silnikowe jednak mają duzo wieksze roznice w cenach. takze mi sie nie kalkulowalo wogole.

no ale wlasnie o to chodzi - ze Tobie sie to kalkuluje (jak zakladam) swiadomie podejmowales decyzje nt wersji silnika. i przymykasz oko na kulture pracy i okazyjne bąki itp itd. wink.gif

Napisano

> Mylisz się, są userzy którym odpowiada charakterystyka jazdy dieslem.

Znaczy, że zimą odśnieżać nie trzeba ? Naprawdę sam się otrząśnie ? Pytam, bo czeka mnie pierwsza zima z ursusem i nie wiem, czy miotłę instalować.

Napisano

> ja chcialem miec torszku kucyków pod maską... i nie dosc ze fajnego diesla nie bylo, to topowe

> wersje silnikowe jednak mają duzo wieksze roznice w cenach. takze mi sie nie kalkulowalo

> wogole.

> no ale wlasnie o to chodzi - ze Tobie sie to kalkuluje (jak zakladam) swiadomie podejmowales

> decyzje nt wersji silnika. i przymykasz oko na kulture pracy i okazyjne bąki itp itd.

Jeżeli chodzi o topowe wersje to wiadomo, są one najdroższe. a Najmocniejsze diesle często mocno przewyższają najmocniejsze benzyniaki ale nie zawsze, czasem różnica jest znikoma.

Ja byłem świadom że będzie klekotac, ale to auto do pracy i na autostrady więc rybka mnie to, ma ciągnąc i tyle zlosnik.gif

Napisano

> Znaczy, że zimą odśnieżać nie trzeba ? Naprawdę sam się otrząśnie ? Pytam, bo czeka mnie pierwsza

> zima z ursusem i nie wiem, czy miotłę instalować.

miotle trzeba ale gruba kurtka i rekawiczki wskazane wink.gif

Napisano

> Znaczy, że zimą odśnieżać nie trzeba ? Naprawdę sam się otrząśnie ? Pytam, bo czeka mnie pierwsza

> zima z ursusem i nie wiem, czy miotłę instalować.

Nie otrząsa się sam, to urban legend. zlosnik.gif

Napisano

> Nie otrząsa się sam, to urban legend.

Czyli nie dość, że miotłę, to i farelkę do środka zainstalować muszę ?

Napisano

> Czyli nie dość, że miotłę, to i farelkę do środka zainstalować muszę ?

Obawiam się, że przez pierwsze kilka-kilkanaście km (zależne od danego modelu) w środku będzie niewiele cieplej niż na zewnątrz.

Napisano

> Czyli nie dość, że miotłę, to i farelkę do środka zainstalować muszę ?

zainstaluj sobie garaż i będziesz jeździć jak benzyniakiem

Napisano

> Znaczy, że (...)

Znaczy, że przyjemniej mi się jeździło 101 konnym gofrem, niż jego młodszym bratem 1.4 turbo 122 KM. ok.gif

Napisano

> zainstaluj sobie garaż i będziesz jeździć jak benzyniakiem

Ale to już nijak ekonomiczne nie jest. Garaż + diesel jest droższy od benzyniaka.

Szczególnie że pod robotą też ten garaż by się przydało zainstalować.

Napisano

> Ale to już nijak ekonomiczne nie jest. Garaż + diesel jest droższy od benzyniaka.

> Szczególnie że pod robotą też ten garaż by się przydało zainstalować.

webasto jest tansze niz blaszak wink.gif poza tym zawszae mozesz male ognisko pod silnikiem rozpalac 15 minut przed wyjsciem z pracy wink.gif

Napisano

> Ale to już nijak ekonomiczne nie jest. Garaż + diesel jest droższy od benzyniaka.

> Szczególnie że pod robotą też ten garaż by się przydało zainstalować.

ja tam nie narzekam zlosnik.gif W domu mam garaż pod robotą też jest, ale zawalony gratami i de facto to była moja pierwsza zima z autem pod chmurką ze śniegiem przez cały dzień, w końcu zacząłem korzystać z podgrzewanej przedniej szyby zlosnik.gif

Napisano

> ja chcialem miec torszku kucyków pod maską... i nie dosc ze fajnego diesla nie bylo, to topowe

> wersje silnikowe jednak mają duzo wieksze roznice w cenach. takze mi sie nie kalkulowalo

> wogole.

> no ale wlasnie o to chodzi - ze Tobie sie to kalkuluje (jak zakladam) swiadomie podejmowales

> decyzje nt wersji silnika. i przymykasz oko na kulture pracy i okazyjne bąki itp itd.

Wiesz - dopłata do diesla w Yarisie w kwocie 15 000 PLN zabija i rzuca na kolana

Dopłata 15 k w samochodzie kosztującym 200 kpln... Rozumiesz?

Pomijam fakt, że w tej półce cenowej często nie ma żadnej lub jest zupełnie symboliczna różnica w cenie.

Napisano

> Wiesz - dopłata do diesla w Yarisie w kwocie 15 000 PLN zabija i rzuca na kolana

> Dopłata 15 k w samochodzie kosztującym 200 kpln... Rozumiesz?

rozumiem rozumiem.

> Pomijam fakt, że w tej półce cenowej często nie ma żadnej lub jest zupełnie symboliczna różnica w

> cenie.

no przy takim aucie raczej nie jest głównym wskaznikiem kosztu utrzymania zuzycie paliwa smile.gif utrata wartosci rzedu 4 k PLN miesiecznie, przez pierwsze 3 lata gra pierwsze skrzypce smile.gif

Napisano

> Wiadomo diesel / ON idzie do góry - i będzie te 15-20 gr drożej niż benzyna....

Rok temu też było 'wiadomo', że np. przeglądy techniczne będą kosztować po kilaset złotych za rzęchy i nic się nie zmieniło.

Jakie jest alternatywne w stosunku do ON paliwo dla ciężarówek?

Czy wzrost podatku zrekompensuje wzrost inflacji w i tak cienkoprzędzącej gospodarce UE?

Na razie to nie jest żaden news.

Napisano

> Rok temu też było 'wiadomo', że np. przeglądy techniczne będą kosztować po kilaset złotych za

Co roku 'wiadomo', że akcyza na LPG tak skoczy do góry, że nie będzie ono w ogóle opłacalne i co? I nic.

Napisano

> Wiesz - dopłata do diesla w Yarisie w kwocie 15 000 PLN zabija i rzuca na kolana

> Dopłata 15 k w samochodzie kosztującym 200 kpln... Rozumiesz?

> Pomijam fakt, że w tej półce cenowej często nie ma żadnej lub jest zupełnie symboliczna różnica w

> cenie.

Bywa ze diesel jest tańszy. Np. BMW 520i/520d

Napisano

> rozumiem rozumiem.

> no przy takim aucie raczej nie jest głównym wskaznikiem kosztu utrzymania zuzycie paliwa utrata

> wartosci rzedu 4 k PLN miesiecznie, przez pierwsze 3 lata gra pierwsze skrzypce

a często utrata jest nawet większa, do tego koszty np. opon ect.

ja swój kupiłem dokładnie 4 letni za 9,5k GBP, musiałem położyć 1k, a z papierami do auta dostałem fakturkę za nowe auto-72kGBP yikes.gif to jest utrata wartości... do tego zmiana opon praktycznie co rok to jakieś 1kGBP, ubezpieczenie i wiele innych. Paliwo to tylko niewielki %.

Jeszcze co porównania rynku UK do PL to mogę opisać swoje prównanie np. mazdy 6 klekot vs. noPb. Prawdopodobnie takie auto kupię, max 3 letnie na okres około 2 max 3 lat. I porównując klekota 2,0 z 2,5 noPb różnica spalanie to około 3l, ON jest zawsze troszkę droższe od noPb, do tego noPb. Większość diesli ma przebiegi w okolicach 70-100kkm, więc w ciągu następnego roku, max 2 będzie trzeba wymienić rozrząd, silniki noPb w mazdach mają łańcuchy, a nawet gdyby nie miały, to za te same pieniążki noPb ma sporo mniejszy przebieg i w 2 lata prawdopodobnie nie musiałbym się tego dotykać. Koszt rozrządu zwracałby mi się w paliwie sporo ponad rok. Do tego przy klekocie jest większe ryzyko kosztownych awarii... Musiałbym być pewny, że będę robił co najmniej 30kkm rocznie, żeby mi się opłacało.

Niektórzy kuszą się na niższy podatek za klekoty (niższa emisja CO2), ale do mnie różnica 100 funciaków rocznie nie przemawia.

Napisano

> a często utrata jest nawet większa, do tego koszty np. opon ect.

> ja swój kupiłem dokładnie 4 letni za 9,5k GBP, musiałem położyć 1k, a z papierami do auta dostałem

> fakturkę za nowe auto-72kGBP to jest utrata wartości... do tego zmiana opon praktycznie co

> rok to jakieś 1kGBP, ubezpieczenie i wiele innych. Paliwo to tylko niewielki %.

wiesz. hermetyczny rynek UK (z powodu kierownicy po "złej" stronie) walczy o klienta wiekszym spadkiem wartosci, bo popyt na uzywki duzo mniejszy.

no ale zasada ta sama, ino liczby trzeba inne smile.gif

> Jeszcze co porównania rynku UK do PL to mogę opisać swoje prównanie np. mazdy 6 klekot vs. noPb.

> Prawdopodobnie takie auto kupię, max 3 letnie na okres około 2 max 3 lat. I porównując klekota

> 2,0 z 2,5 noPb różnica spalanie to około 3l, ON jest zawsze troszkę droższe od noPb, do tego

> noPb. Większość diesli ma przebiegi w okolicach 70-100kkm, więc w ciągu następnego roku, max 2

> będzie trzeba wymienić rozrząd, silniki noPb w mazdach mają łańcuchy, a nawet gdyby nie miały,

> to za te same pieniążki noPb ma sporo mniejszy przebieg i w 2 lata prawdopodobnie nie

> musiałbym się tego dotykać. Koszt rozrządu zwracałby mi się w paliwie sporo ponad rok. Do tego

> przy klekocie jest większe ryzyko kosztownych awarii... Musiałbym być pewny, że będę robił co

> najmniej 30kkm rocznie, żeby mi się opłacało.

> Niektórzy kuszą się na niższy podatek za klekoty (niższa emisja CO2), ale do mnie różnica 100

> funciaków rocznie nie przemawia.

oj to temat rzeka smile.gif nie wypowiadam sie bo "zaraz sie zacznie" smile.gif

Napisano

> oj to temat rzeka nie wypowiadam sie bo "zaraz sie zacznie"

jak znam życie, to zaraz ktoś przyjdzie i udowodni koledze z UK, że diesel jednak będzie mu się opłacał tylko jeszcze o tym nie wie, a poza tym daje większą przyjemność z jazdy zlosnik.gif

Napisano

> OO nigdy nie bedzie ON chocbys nie wiem ile na tace polozyl

Tak samo jak denaturat nie będzie spirytusem.

Napisano

> Sęk w tym, że TDIki są w cenie turbobenzyn, a nie wolnychssaków

Ale porównując spalanie Turbo benzyny i TDI wychodzi że taniej się jeździ TDI. A w miarę mocny TDI niewiele wolniej jeździ od przeciętnej Turbobenzyny.

Napisano

> Ale porównując spalanie Turbo benzyny i TDI wychodzi że taniej się jeździ TDI. A w miarę mocny TDI

> niewiele wolniej jeździ od przeciętnej Turbobenzyny.

na podstawie cen skody octavii, bo mam pod ręką:

octavia Ambiente 2.0 TDI 140KM - 87 200 zł (0-100 km/h 9,5s)

octavia Ambiente 1.8 TSI 160KM - 76 100 zł (0-100 km/h 7,8s)

ponieważ mierzyłem oba, to mogę dodać że różnica w osiągach jest duża, a średnie (miasto/trasa) spalanie wychodzi odpowiednie 6/7,5

Napisano

> na podstawie cen skody octavii, bo mam pod ręką:

> octavia Ambiente 2.0 TDI 140KM - 87 200 zł (0-100 km/h 9,5s)

> octavia Ambiente 1.8 TSI 160KM - 76 100 zł (0-100 km/h 7,8s)

> ponieważ mierzyłem oba, to mogę dodać że różnica w osiągach jest duża, a średnie (miasto/trasa)

> spalanie wychodzi odpowiednie 6/7,5

Ale już w mieście będzie widać różnicę. 1.8 TSI spali z 12 a TDI z 8.

Napisano

> jak znam życie, to zaraz ktoś przyjdzie i udowodni koledze z UK, że diesel jednak będzie mu się

> opłacał tylko jeszcze o tym nie wie, a poza tym daje większą przyjemność z jazdy

szczerze , wolę jeździć silnikiem TD , niż wolnossącą benzyną (dotyczy poj do 2.0 L) , w przyszłości chętnie kupię TB , bo w wolnossaku więcej hałasu i piłowania obrotami niż tego przyspieszenia

Napisano

> Ale już w mieście będzie widać różnicę. 1.8 TSI spali z 12 a TDI z 8.

w teście wyszło mi: miasto (Warszawa) jest różnica niecałych 2,5 litra - TSI średnio wyszło mi 10,5 a TDI średnio trochę ponad 8 (trochę korków, jazda bez wleczenia się)

w trasie różnica jest dużo mniejsza - TSI 6,5 a TDI 5,5

Napisano

> Ale już w mieście będzie widać różnicę. 1.8 TSI spali z 12 a TDI z 8.

przesadzasz.

obecne 2.0 TCE pali w miescie (100% - Warszawa, 80% dojazdy do pracy w godzinach szczytu) 10,5-11. 1.8TDCi palil mi 9-9,5. czyli roznica ok 2 litrow.

TSI zapewne palilby mniej niz moje TCE (Yarek moze to potwierdzic pewnie dokladnie) a mocniejszy TDI wiecej niz TDCi...

BTW. zaczelo sie! wink.gif

Napisano

> BTW. zaczelo sie!

horse.gifhehe.gif

Napisano

> malo to ludzi kupuje diesla bo "tak"? bo "pozornie" elastyczny, bo dynamika itp. w 3 lata leasingu

> nie przejada czesto tyle zeby zwrocilo im sie dodatkowe 8-10 k PLN na zakupie, a i tak kupują,

> bo to diesel i pali 4 w miescie przeciez.

> takze matematyka tu nie dziala - a marketing i uwarunkowania naszego kochającego TDI kraju.

>>Jakoś 2,5 roku i prawie 70 kkm, już na 200% mi się zwróciła różnica w >>zakupie, szczególnie że na diesla miałem preferencyjną cenę

>>W przypadku forda różnica zwracała się ok. 45-50 kkm. W przypadku >>mojej toyoty ok. 60-70 kkm. Oba już przeleciały ten przebieg i teraz ich >>użytkowanie jest po prostu tańsze, nawet jak coś by się popsuło.

hehe no właśnie. Ja również kupiłem nowego diesla po kożystnej cenie...

po za tym ze był tańszy od benzyniaka bo z wyprzedazy rocznika smile.gif cieszę się że pali 4 l w trasie i 5,5 litra po mieście! auto ma silnik 1,6 MJ z wykonanym remapem, wszystko to co pisali koledzy wyżej się zgadza, dynamika jest, elastyczność, fun z jazdy...

i teraz weźmy auto w benzynie... silnik 1,4 (90KM) spala 6-8 l./100km albo nawet T-Jeta ze spalaniem poniżej 10l. nie schodzi smile.gif nie mówiąc już że zachęca do wdepnięcia wink.gif

takze pod kątem ekonomiki i spalania nadal wole swojego MultiJeta wink.gif

Napisano

> hehe no właśnie. Ja również kupiłem nowego diesla po kożystnej cenie...

> po za tym ze był tańszy od benzyniaka bo z wyprzedazy rocznika

czyli nie było benzyniaków na wyprzedaży czy były droższe od diesli, bo się pogubiłem?

cieszę się że pali 4 l w trasie i

> 5,5 litra po mieście! auto ma silnik 1,6 MJ z wykonanym remapem, wszystko to co pisali koledzy

> wyżej się zgadza, dynamika jest, elastyczność, fun z jazdy...

> i teraz weźmy auto w benzynie... silnik 1,4 (90KM) spala 6-8 l./100km albo nawet T-Jeta ze

> spalaniem poniżej 10l. nie schodzi

ojej, to ja chyba nie umiem liczyć, bo mnie w T-Jet wychodzi średnie spalanie za ostatnie 58,5 tys. km dokładnie 7.48l/100km. Popsuty, czy jaki? hmm.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.