Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Serwis samochodu - oczekiwanie na części

Featured Replies

Napisano

> niewykluczone że gdzieś, kiedyś nawet online się widzieliśmy

> Najgorsze jest teraz to że moto branża małych aut na za umiera

Signum kryzysis.

Dopóki u nas będzie się dbać o populistów wielbiących DerPaśnik ftedeiku, to tak jeszcze długo będzie.

Przecież u nas jest rynek na 1 000 000 aut rocznie, a sprzedaje się 300 k :-(

Napisano

> producent bazuje na poddostawcach Sam to co najwyżej blachy może mieć

Doookładnie.

> Prawo popytu i podaży, jak w Pl będą mieli taki rynek jak w De to też będzie jak na zachodzie

Też dokładnie.

I tak jestem zdziwiony, że takie Renault na ten przykład ma magazyn jak cztery stodoły i naprawdę sympatyczną dostępność części.

Napisano

> Signum kryzysis.

> Dopóki u nas będzie się dbać o populistów wielbiących DerPaśnik ftedeiku, to tak jeszcze długo

> będzie.

przy realnych zarobkach reszty kraju rzędu 1,6-2 tyś zł to i tak luxus ten dojcz wooz od omy

> Przecież u nas jest rynek na 1 000 000 aut rocznie, a sprzedaje się 300 k :-(

i na dodatek z tych 300 tyś to ogrom stanowi flota old.gif

Zwykły obywatel to nowe auto może sobie co najwyżej obejrzeć w salonie crazy.gif

Napisano

> Doookładnie.

niektórzy ciągle mają taki schemat przed oczami firma = producent

Dzisiaj wielkie koncerny (nie tylko moto branża ) to mają tylko sztaby inżynierów tworzących dane dobra w miejscu założenia firmy, a cała reszta powstaje tam gdzie żyzna żółta ziemia ryż rodzi

> Też dokładnie.

> I tak jestem zdziwiony, że takie Renault na ten przykład ma magazyn jak cztery stodoły i naprawdę

> sympatyczną dostępność części.

Z Fr nie jest daleko i zazwyczaj jak nie jest coś "intelygentne" to idzie to w max 7-10 dni ściągnąć waytogo.gif

Napisano

> Bo w PL Volvo Auto nie ma żadnego magazynu - wszystko jedzie ze Szwedowa.

> Co do "wszystkie" - polemizowałbym :-)

> Jak rozumiem zamówisz dowolny silnik serwisowy i wjedzie do Ciebie do domu w 48? :-)

"wszystkie" miałem na myśli jakieś wymyślne drobiazgi , których ciężko nawet w katalogach się doszukać hehe.gif w PL moge kupić jako duży podzespół a w DE jako oddzielne coś

silnika raczej kupował nie będę bo mój jeszcze z milion pojeździ cfaniaczek.gif poza tym pan Hanio go za pińcet ślicznie wyremontuje , jakby co hehe.gif

mam podejrzenia, że ta sam naprawa samochodu "na zachodzie" przebiegła by dużo szybciej ni z u nas właśnie ze względu na niechęć serwisu do szybszego działania - klient poczeka bo nie ma innego wyjścia i za zastępczego zapłąci

Napisano

> przy realnych zarobkach reszty kraju rzędu 1,6-2 tyś zł to i tak luxus ten dojcz wooz od omy

Wiesz, tu to rolę gra też psychologia - "przecie nie będę jak ostatni wsiok daczą jeździł".

Co ciekawe - "obrzydliwie bogate" społeczeństwa "zachodu" łykają Daczaki jak pelikany, chociaż stać ich na dużo fajniejsze samochody. Dziwne?

> i na dodatek z tych 300 tyś to ogrom stanowi flota

> Zwykły obywatel to nowe auto może sobie co najwyżej obejrzeć w salonie

Eeee, bez jaj.

Jednak wciąż sprzedaż do indywidualnych to większość (w ujęciu total bo w takim Fordzie to flota pod 70% idzie).

Napisano

> Wiesz, tu to rolę gra też psychologia - "przecie nie będę jak ostatni wsiok daczą jeździł".

> Co ciekawe - "obrzydliwie bogate" społeczeństwa "zachodu" łykają Daczaki jak pelikany, chociaż stać

> ich na dużo fajniejsze samochody. Dziwne?

doopowoz z reguły ma nas przemieszczać szybko i bezpiecznie z pkt. a do b, ale dla nas liczy się emblemat bo to dodaje pkt. respektu

> Eeee, bez jaj.

> Jednak wciąż sprzedaż do indywidualnych to większość (w ujęciu total bo w takim Fordzie to flota

> pod 70% idzie).

IMHO nie tylko wink.gif

Napisano

> doopowoz z reguły ma nas przemieszczać szybko i bezpiecznie z pkt. a do b, ale dla nas liczy się

> emblemat bo to dodaje pkt. respektu

No właśnie o tym mówię.

Śmieszy mnie to, ale wiesz...

Każdy ma prawo robić ze swoją kapuchą co mu tam do łba przyjdzie.

Napisano

> Może być tak, jak powiedziałeś - co oznaczenie, to inny zestaw.

> A że Najbardziej Innowacyjna Firma Świata oznaczeń ma multum, to i może być, że ile oznaczeń, tyle

> zestawów.

> Poza tym - przecież tylko frajer robi w ASO/na częściach z ASO, więc skąd mieliby wziąć takiego na

> wymianę rozrządu?

a ile dlacezgo niby sciagniecie czesci ma trwac az tyle?

Woze czesci od Opla, VW, Land Rover'a, Jaguara, Suzuki i Nissana.Doskonale wiem ile trwa transport tych czesci do Polski.... Mowiac delikatnie jest to sporo mniej niz dwa tygodnie.

Rozumiem, ze klient wstawia samochod. Mechanik rozpbiera a wiec widzi co jest potrzebne do naprawy. Serwis zamawia czesci placac. Przelew idzie 3 dni robocze. Czesci ida 2 dni robocze. Mamy 5 dni roboczych. Skad te dwa i wiecej tygodnie ocezkiwania na czesci? niewiem.gif

Napisano

> a ile dlacezgo niby sciagniecie czesci ma trwac az tyle?

Niżej patrz - brak dostępności w lokalnych magazynach, brak dostępności w ogóle (część w produkcji).

Baaardzo wiele powodów może być.

> Woze czesci od Opla, VW, Land Rover'a, Jaguara, Suzuki i Nissana.Doskonale wiem ile trwa transport

> tych czesci do Polski.... Mowiac delikatnie jest to sporo mniej niz dwa tygodnie.

Aha.

Ale Ty widzisz tylko sytuację transportu części, która JEST.

A jeśli jej nie ma?

Napisano

> Niżej patrz - brak dostępności w lokalnych magazynach, brak dostępności w ogóle (część w

> produkcji).

Widze ile trwa transport. I wiem, ze przewaznie opoznienie jest gdzies po przekroczeniu granicy z Polska. juz kilka razy bylo tak, ze znajomi do mnie dzwonili i prosili zebym zamowil jakas czesc. W PL musieli czekac, w Niemcowni byla od reki lub do odebrania za dzien czy dwa.

> Baaardzo wiele powodów może być.

> Aha.

> Ale Ty widzisz tylko sytuację transportu części, która JEST.

Patrz wyzej. Z tego co wiedze to i z tego co rozmawiam z ludzmi zamawiajacymi czesci to do samochodow aktualnie produkowanych i wspolcezsnych jest niemal wszystko. Np opisana tu przez kogos sytuacje gdy czesci na wymiane rozrzadu trzeba zamawiac i oczekiwac na nie kilka dni uwazam za absurd. To nie jest wiazka kabli, ktora wymienia sie w aucie jednym na sto albo szybkosciomierz ktory psuje sie raczej rzadko. To jest czesc eksploatacyjna.

> A jeśli jej nie ma?

Napisano

> wiesz jakie magazyny ma producent - mówimy o modelach 1-2-max pięcioletnich

> zresztą podam ci mój przykład - ASO DE oferuje mi WSZYSTKIE części do wolwo V70 w ciągu 48 godzin

> do domu kurierem , ASO PL oferuje mi większość części w ciągu tygodnia do odbioru u siebie w

> cenie 10-15% wyższej niż DE

dla porownania kosztow ASO fiata w pl i de

sonda lambda

w DE 70 euro - koszt dla ludzika z ulicy

w pl 387,22 pln wg eper'a 60

jedynie w de koszt robocizny nieznacznie wyzszy. podejscie do tematu przez aso/obsluge znaczaco odmienne od polskiego - mimo ze to fiat ktory w de nie ma dobrej opinii.

czas sumaryczny 1,5 h. strasznie duzo kwitow u nich sie wypelnia przy przyjeciu auta, razem z xero tuv'a, dowodu itp srelele.

czynnosci serwisowe wykonane zgodnie z elernem, byl examiner i zrobiona autoadaptacja (u nas w aso tylko lambde wkrecali i hopla).

Napisano

> No właśnie o tym mówię.

> Śmieszy mnie to, ale wiesz...

sam jak bym miał $$$ to zainwestował bym w gliwickiego Opla z starszej gamy i sprawdzonymi rozwiązaniami, albo rzeczoną Daćkę zlosnik.gif

> Każdy ma prawo robić ze swoją kapuchą co mu tam do łba przyjdzie.

Jak się ma 2-5 tyś zł do zadysponowania na auto to można przebierać w celownikach, szewronach, szachownicach, jajach, diamentach etc zlosnik.gif

Napisano

> Widze ile trwa transport. I wiem, ze przewaznie opoznienie jest gdzies po przekroczeniu granicy z

> Polska. juz kilka razy bylo tak, ze znajomi do mnie dzwonili i prosili zebym zamowil jakas

> czesc. W PL musieli czekac, w Niemcowni byla od reki lub do odebrania za dzien czy dwa.

i tu wychodzą co najmniej 3 tryby zamawiania części: stokowe ( standardowe , na magazyn ), expresowe ( ilość tego typu zamówień względem stoku ma stanowić jakiś % by nie płacić dodatkowej $$$ za te operacje, część wysoce rotujących referencji jest zazwyczaj wyłączona z tego trybu zamówień ) i ostatnie to zazwyczaj gwarancyjne ( to musi być błyskawicznie, bo importer $$$ klientowi nadaremnie kasę , dając mu np auto zastępcze )

> Patrz wyzej. Z tego co wiedze to i z tego co rozmawiam z ludzmi zamawiajacymi czesci to do

> samochodow aktualnie produkowanych i wspolcezsnych jest niemal wszystko. Np opisana tu przez

> kogos sytuacje gdy czesci na wymiane rozrzadu trzeba zamawiac i oczekiwac na nie kilka dni

> uwazam za absurd. To nie jest wiazka kabli, ktora wymienia sie w aucie jednym na sto albo

> szybkosciomierz ktory psuje sie raczej rzadko. To jest czesc eksploatacyjna.

> > A jeśli jej nie ma?

Droga zamówienia takiej np półośki do volvo jest bardzo prosta zlosnik.gif Najpierw nasi krajanie wytwarzają ją u nas w Polsce, potem jedzie ona do S, po czym wraca z innymi zamówionymi częściami do Pl zlosnik.gif

Napisano

Przeklinanie niech będzie potępione. czerwona.gif

mar00ha

Napisano

> mówię o producencie - ma mieć wszystko bo to jego psi obowiązek -

A jakie to prawo nakłada na producenta obowiązek oferowania części zamiennych do produkowanych przez siebie samochodów?

Napisano

> i oczywiście nie istnieje coś takiego jak magazyn centralny - choćby w formie wirtualnej i

> dziesięciu magazynach realnych

> i każdy producent raz w miesiącu realizuje zamówienia i raz w miesiącu stado wygłodniałych kurierów

> odbiera zamówione części i rozwozi je po całym świecie

miałem podobny przypadek z altkiem do c-max'a ... niby to focus a jednak nie icon_rolleyes.gif

obdzwoniłem wszystkie ASO w krk i wszędzie to samo, nie ma w PL takiego altka

ściągali z EU, trwało to 3tyg spineyes.gif

gdyby by był w jakimkolwiek serwiesie w PL to czas 7dni ok.gif

więc chyba nie jest tak różowo również w ASO hmm.gif

Napisano

> W ASO Chevroleta standardowo czekało się 2 tygodnie, ale nie dłużej.

ASO Chevroleta mnie załamało, jak w kilku nie mogłem dostać nakrętek do kół - co robią jak im przy naprawie nakrętka zginie? odkręcają od nowego? Znalazły się w jednym i chyba tylko 4 sztuki, koszt kilka złotych sztuka. Termin oczekiwania - tydzień - trzeba zamówić z Bredy sciana.gif

Co ciekawe, jak oddałem samochód do warsztatu noname załatwił nakrętki w ciągu dnia.

Napisano

> ASO Chevroleta mnie załamało, jak w kilku nie mogłem dostać nakrętek do kół - co robią jak im przy

> naprawie nakrętka zginie? odkręcają od nowego? Znalazły się w jednym i chyba tylko 4 sztuki,

> koszt kilka złotych sztuka. Termin oczekiwania - tydzień - trzeba zamówić z Bredy

Ja ostatnio już przebierałem nogami, bo znalazłem tylko 4 nakrętki, które wożę w bagażniku jakby tzreba było zapas założyć. Na szczęście znalazłem pozostałe 12 i było czym przykręcić zimowe koła na stalówkach.

> Co ciekawe, jak oddałem samochód do warsztatu noname załatwił nakrętki w ciągu dnia.

Ten po prostu kupił na wymiar.

Napisano

> A jakie to prawo nakłada na producenta obowiązek oferowania części zamiennych do produkowanych

> przez siebie samochodów?

Nie podam Ci przepisu ale gdzies wyczytalem, ze nawet do nieprodukowanych juz aut przez 10 lat czesci zamienne ma zapewnic.

Napisano

> i tu wychodzą co najmniej 3 tryby zamawiania części: stokowe ( standardowe , na magazyn ),

> expresowe ( ilość tego typu zamówień względem stoku ma stanowić jakiś % by nie płacić

> dodatkowej $$$ za te operacje, część wysoce rotujących referencji jest zazwyczaj wyłączona z

> tego trybu zamówień ) i ostatnie to zazwyczaj gwarancyjne ( to musi być błyskawicznie, bo

> importer $$$ klientowi nadaremnie kasę , dając mu np auto zastępcze )

Akurat w naszym wypadku wszystkie czesci maja ten sam priorytet. Nie obslugujemy tylko przesylek ekspresowych ale ogolnie wszystkie. Np przez ostatnie kilka lat bylismy jednym z glownym podwykonawocow jesli idzie o transport czesci do Twojej ukochanej marki. Na szczescie przejal to ktos inny.

Napisano

> Niżej patrz - brak dostępności w lokalnych magazynach, brak dostępności w ogóle (część w

> produkcji).

> Baaardzo wiele powodów może być.

> Aha.

> Ale Ty widzisz tylko sytuację transportu części, która JEST.

> A jeśli jej nie ma?

To aso traci klienta, który jedzie do firmy Siutek Drutex, Siutek rozbiera samochód, jedzie do Intercarsu po części i robota jest zrobiona na trzeci dzień.

Napisano

> To aso traci klienta, który jedzie do firmy Siutek Drutex, Siutek rozbiera samochód, jedzie do

> Intercarsu po części i robota jest zrobiona na trzeci dzień.

Intercars przywozi części jeszcze tego samego dnia, więc najczęściej i auto jest zrobione w dzień, max 2 smile.gif

Napisano

> To aso traci klienta, który jedzie do firmy Siutek Drutex, Siutek rozbiera samochód, jedzie do

> Intercarsu po części i robota jest zrobiona na trzeci dzień.

Biorąc pod uwagę to, na jakie części się czeka długo, to w praktyce raczej się okaże, że w Intercarsie tych części też nie ma. I być może nigdy nie będzie.

Napisano

a jakiż to argumentów używałeś

Napisano

> To aso traci klienta, który jedzie do firmy Siutek Drutex, Siutek rozbiera samochód, jedzie do

> Intercarsu po części i robota jest zrobiona na trzeci dzień.

Toost, ale my nie mówimy o części p.t. wkładki cierne h-ców osi przedniej, tylko o sytuacji, gdzie dana część jest dostępna tylko u producenta i ową dostępność ma NISKĄ.

Przykład - np boczek drzwi.

Jak rozumiem w interkarsie kupisz od rąsi, z dostawą na drugi dzień, w żądanym kolorze i wersji wyposażeniowej, prawda?

Napisano

> Nie podam Ci przepisu ale gdzies wyczytalem, ze nawet do nieprodukowanych juz aut przez 10 lat

> czesci zamienne ma zapewnic.

Dużo ludzi tak uważa (w tym ja do niedawna), natomiast wedle mojej wiedzy w polskim prawie nie ma takiego przepisu. Jeśli go znajdziesz to będę ogromnie wdzięczny za wskazanie ok.gif

Krótko mówiąc producent ma się wywiązać z gwarancji/rękojmi/niezgodności towaru z umową ale nie ma obowiązku oferować do sprzedaży części zamiennych, z zastrzeżeniem że nie może odmawiać udzielenia licencji na produkcje takich części podmiotem zainteresowanym.

Napisano

> a jakiż to argumentów używałeś

No pokrzyczał, nie? :-)

Napisano

> Toost, ale my nie mówimy o części p.t. wkładki cierne h-ców osi przedniej, tylko o sytuacji, gdzie

> dana część jest dostępna tylko u producenta i ową dostępność ma NISKĄ.

> Przykład - np boczek drzwi.

> Jak rozumiem w interkarsie kupisz od rąsi, z dostawą na drugi dzień, w żądanym kolorze i wersji

> wyposażeniowej, prawda?

Wójek, ale tu jest mowa o rozrządzie do paska, samochodzie popularnym jak g... w Wiśle. Czekać to można na wspomniany przez Ciebie boczek lub jakiś wskaźnik hypermodogumoturbo do bentleya.

W aso zamówisz część, czekasz miesiąc, a i tak bardzo często dostaniesz zamiennik tyle, że zapakowany i ometkowany w kolory danej marki.

Napisano

> Biorąc pod uwagę to, na jakie części się czeka długo, to w praktyce raczej się okaże, że w

> Intercarsie tych części też nie ma. I być może nigdy nie będzie.

rozrząd KIT do paska?

Napisano

> Wójek, ale tu jest mowa o rozrządzie do paska, samochodzie popularnym jak g... w Wiśle. Czekać to

> można na wspomniany przez Ciebie boczek lub jakiś wskaźnik hypermodogumoturbo do bentleya.

Toost, troszeczkę zboczyliśmy, ale... Patrz niżej.

> W aso zamówisz część, czekasz miesiąc, a i tak bardzo często dostaniesz zamiennik tyle, że

> zapakowany i ometkowany w kolory danej marki.

No widzisz.

Pozornie taki DerPaśnik jest popularny.

POZORNIE.

ALE - jeśli spojrzymy na to nieco szerzej, to już tak hop siup nie jest.

Rozrząd w takim derpaśniku obecnie wymienia się @jakieś 120-150 kkm (strzelam, ale skoro wszyscy inni tak mają, to derpaśnik nagle nie będzie miał co 50 000) lub co 5 lat.

Pozornie zatem każdy derpaśnik jeżdżący po Polen winien z powyższą regularnością zjawiać się w ASO z zapotrzebowaniem na zestaw wymiany rozrządu.

POZORNIE.

Bo jeżeli wdrożymy do tego troszkę socjologii, to okaże się, że NIEKONIECZNIE.

Derpaśnik kwalifikujący się do wymiany rozrządu, to zazwyczaj derpaśnik w (co najmniej) DRUGICH RĘKACH,a przynajmniej po gwarancji.

Taki szczęśliwy posiadacz tego cudu techniki ałz dojczland ma w ręku klucze do samochodu za +/- 50 000 PLN, w odróżnieniu od pierwszego właściciela, który miał w ręku klucze od szpeja za zwykle ok 120 000 PLN.

Inna jest zatem zamożność klienta, inne oczekiwania od sprzętu, inny jest budżet eksploatacyjny, inne nastawienie.

Taki - sprytny, a jakże - drugi użytkownik derpaśnika NIE POJEDZIE NA WYMIANĘ DO ASO - bo "złodzieje, partacze, kretyni" itd - znamy to na wyrywki.

W związku z tym przypadek derpaśnika na rozrząd w ASO to nie jest rzecz oczywista, bo - patrz wyżej.

Co innego w interkarsie - tu nowy-stary właściciel wyśnionego dasałta uda się w prysiudach, bo tam TANIO i "to samo co w aso ale za pół ceny, a i zenek na znaczki robione flamastrem rozrząd poskłada przecie".

Rozumiesz teraz, dlaczego wbrew pozorom rozrząd w ASO może być mało chodliwą częścią,ciągniętą na zamówienie, zwłaszcza gdy INNOWACYJNY producent wyrzuca z siebie nowe wersje starego kibla z prędkością karabinu maszynowego?

Napisano

> Toost, troszeczkę zboczyliśmy, ale... Patrz niżej.

> No widzisz.

> Pozornie taki DerPaśnik jest popularny.

> POZORNIE.

> ALE - jeśli spojrzymy na to nieco szerzej, to już tak hop siup nie jest.

> Rozrząd w takim derpaśniku obecnie wymienia się @jakieś 120-150 kkm (strzelam, ale skoro wszyscy

> inni tak mają, to derpaśnik nagle nie będzie miał co 50 000) lub co 5 lat.

> Pozornie zatem każdy derpaśnik jeżdżący po Polen winien z powyższą regularnością zjawiać się w ASO

> z zapotrzebowaniem na zestaw wymiany rozrządu.

> POZORNIE.

> Bo jeżeli wdrożymy do tego troszkę socjologii, to okaże się, że NIEKONIECZNIE.

> Derpaśnik kwalifikujący się do wymiany rozrządu, to zazwyczaj derpaśnik w (co najmniej) DRUGICH

> RĘKACH,a przynajmniej po gwarancji.

> Taki szczęśliwy posiadacz tego cudu techniki ałz dojczland ma w ręku klucze do samochodu za +/- 50

> 000 PLN, w odróżnieniu od pierwszego właściciela, który miał w ręku klucze od szpeja za zwykle

> ok 120 000 PLN.

> Inna jest zatem zamożność klienta, inne oczekiwania od sprzętu, inny jest budżet eksploatacyjny,

> inne nastawienie.

> Taki - sprytny, a jakże - drugi użytkownik derpaśnika NIE POJEDZIE NA WYMIANĘ DO ASO - bo

> "złodzieje, partacze, kretyni" itd - znamy to na wyrywki.

> W związku z tym przypadek derpaśnika na rozrząd w ASO to nie jest rzecz oczywista, bo - patrz

> wyżej.

> Co innego w interkarsie - tu nowy-stary właściciel wyśnionego dasałta uda się w prysiudach, bo tam

> TANIO i "to samo co w aso ale za pół ceny, a i zenek na znaczki robione flamastrem rozrząd

> poskłada przecie".

> Rozumiesz teraz, dlaczego wbrew pozorom rozrząd w ASO może być mało chodliwą częścią,ciągniętą na

> zamówienie, zwłaszcza gdy INNOWACYJNY producent wyrzuca z siebie nowe wersje starego kibla z

> prędkością karabinu maszynowego?

Wszystko co napisałeś jest dla mnie w pełni zrozumiałe. Tylko, z jednym ale. Jeśli dilerowi krajowemu (przedstawiciel na Polskę) zależało by na klientach swojej marki to w centralnym magazynie (powiedzmy jednym z wybranych ASO) miał by kilka tych zestawów. Nie przekonuj mnie, że zamrożenie kilkudziesięciu tysięcy PLN (koszt tych zestawów) to jest problem dla takiej firmy. Można by wtedy w ciągu jednego dnia sprowadzić taki zestaw. Ale że ta firma ma w d... indywidualnego klienta to zamawia te zestawy u podwykonawców zasilających montownię i pewnie jeszcze czeka, aż się troche takich zamówień zbierze. A klient czeka, łapie wkur... i następnym razem pojedzie do Ziutka z Intercarsem oraz będzie naokoło mówił, że aso to partacze i dyletanci.

Nie jestem specem od bisnesów, ale jak bym chciał prowadzić bisnes przez trochę więcej niż dwa lata to zadbał bym o klientów bo oni będą mnie utrzymywać.

Jeśli chodzi o aso to moje doświadczenia z oplem są fatalne, z toyotą nieco lepiej, choć początek też nie był obiecujący. Na 4ty przegląd aveny też chyba pojadę do aso i zapłacę ten tysiąc, ale tylko dlatego, że na Prymasa Tysiąclecia w ramach tego przeglądu robią na prawdę dużo. Gdyby było tak jak w oplu nie było szans na zestaw pieczątek z aso.

Napisano

> Jeśli dilerowi

> krajowemu (przedstawiciel na Polskę) zależało by na klientach swojej marki to w centralnym

> magazynie (powiedzmy jednym z wybranych ASO) miał by kilka tych zestawów. Nie przekonuj mnie,

> że zamrożenie kilkudziesięciu tysięcy PLN (koszt tych zestawów) to jest problem dla takiej

> firmy.

Tylko po co zamrażać, skoro klient na taki sprzęt trafi się raz na sto lat albo i to nie?

Poza tym - mówisz o zestawie rozrządu - a dołóżmy jeszcze trochę innych gratów itd itd i robi się parę melonów na półce.

A tego nikt nie lubi - takimi parudziesięcioma kpln-ami można caaaałkiem zgrabnie poobracać w tym czasie.

Aha - zauważ jeszcze jedno - zestaw rozrządu nie jest częścią "strategiczną" - jego brak nie unieruchamia pojazdu (i od razu uprzedzam - jak się urwie pasek, to brak dostępnego od ręki kitu będzie raczej ostatnim problemem) - można jeździć w oczekiwaniu na szpeje.

Można by wtedy w ciągu jednego dnia sprowadzić taki zestaw. Ale że ta firma ma w d...

> indywidualnego klienta to zamawia te zestawy u podwykonawców zasilających montownię i pewnie

> jeszcze czeka, aż się troche takich zamówień zbierze. A klient czeka, łapie wkur... i

> następnym razem pojedzie do Ziutka z Intercarsem oraz będzie naokoło mówił, że aso to partacze

> i dyletanci.

No i znowu - ale po co, skoro 90+% klientów zrobi tak (pojedzie do Czesia) nawet nie myśląc o ASO ("bo drogo, paaanie i wogle")?

Naprawdę, niewielu jest na tej szerokości geograficznej kosmitów takich jak ja, którzy 12+ letnie samochody serwisują w ASO. A takie jaskółki wiosny nie czynią.

Przypuszczam, że gdybym udał się do Toyoty po zestaw rozrządu do 4E-FE to mogliby mieć problem z uzbieraniem "na zaraz" kpl kitu.

> Nie jestem specem od bisnesów, ale jak bym chciał prowadzić bisnes przez trochę więcej niż dwa lata

> to zadbał bym o klientów bo oni będą mnie utrzymywać.

Patrz wyżej - a jakbyś miał utopić parę melonów "bo może klient się trafi"? I to na graty, z których "łał" nie będzie, bo zapewne klient - jeśli nie okaże się "apaczem" albo sądującym rynek - złapie szpeja i poleci do Zenka - czyli nie da dodatkowo zarobić na robocie?

To nie jest wbrew pozorom takie proste, jakby się mogło wydawać...

Napisano

> Tylko po co zamrażać, skoro klient na taki sprzęt trafi się raz na sto lat albo i to nie?

> Poza tym - mówisz o zestawie rozrządu - a dołóżmy jeszcze trochę innych gratów itd itd i robi się

> parę melonów na półce.

> A tego nikt nie lubi - takimi parudziesięcioma kpln-ami można caaaałkiem zgrabnie poobracać w tym

> czasie.

> Aha - zauważ jeszcze jedno - zestaw rozrządu nie jest częścią "strategiczną" - jego brak nie

> unieruchamia pojazdu (i od razu uprzedzam - jak się urwie pasek, to brak dostępnego od ręki

> kitu będzie raczej ostatnim problemem) - można jeździć w oczekiwaniu na szpeje.

> Można by wtedy w ciągu jednego dnia sprowadzić taki zestaw. Ale że ta firma ma w d...

> No i znowu - ale po co, skoro 90+% klientów zrobi tak (pojedzie do Czesia) nawet nie myśląc o ASO

> ("bo drogo, paaanie i wogle")?

> Naprawdę, niewielu jest na tej szerokości geograficznej kosmitów takich jak ja, którzy 12+ letnie

> samochody serwisują w ASO. A takie jaskółki wiosny nie czynią.

> Przypuszczam, że gdybym udał się do Toyoty po zestaw rozrządu do 4E-FE to mogliby mieć problem z

> uzbieraniem "na zaraz" kpl kitu.

> Patrz wyżej - a jakbyś miał utopić parę melonów "bo może klient się trafi"? I to na graty, z

> których "łał" nie będzie, bo zapewne klient - jeśli nie okaże się "apaczem" albo sądującym

> rynek - złapie szpeja i poleci do Zenka - czyli nie da dodatkowo zarobić na robocie?

> To nie jest wbrew pozorom takie proste, jakby się mogło wydawać...

a nie zauważasz kwadratury koła?

Ludzie nie idą do aso bo jest drogo, a jest drogo bo aso musi zarobić. Ludzie nie idą do aso bo trzeba czekać na części, a aso nie ma części bo mało ludzi po nie przychodzi.

Napisano

> DerPaśnik derpaśniku derpaśnik derpaśnik Polen Derpaśnik derpaśnik ałz dojczland szpeja derpaśnika derpaśnika dasałta prysiudach

Tak wyglada Twoja wypowiedz po wycieciu w miare normalnego polskiego tekstu pisanego.

Lubie sobie poczytac Twoje opinie, ale mam wielka prosbe, czy moglbys pisac z troche mniejsza maniera?

Do tej pory staram sie zrozumiec o co chodzilo w zdaniu ze "szpejem" i "dasałta" rotfl.gif

Niestety znam ograniczony zasob slow i ich nie znam, a chetnie sie naucze.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.