Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Fota - mandat - zeznania - kryminał

Featured Replies

Napisano

No właśnie.

Pytanie w kierunku znawców KK i KPK

Załóżmy, że mojemu samochodowi osobistemu zrobiono zdjęcie z przekroczeniem prędkości.

NIE JA KIERUJĘ (co widać, bo np na zdjęciu baba)

WIEM kto kierował.

Bez moich zeznań nie dowiedzą się kto, choćby spuchli.

Załóżmy, że jestem "dobry wujek" (błędne założenie :-) ) i udaję się do odpowiednich "władz" celem zameldowania o kierującym i stwierdzam, że NIE WIEM (ale wiem).

Jaką karą zagrożone jest składanie tego typu fałszywych zeznań?

Czy kwalifikacja prawna to "wprowadzenie w błąd organów ścigania", czy "składanie fałszywych zeznań".

Teraz załóżmy, że w toku dalszego postępowania o składanie fałszywych zeznań wyrażam skruchę i wskazuję, że "TO UN PSZE SĄDU namówił mnie do tego!".

Co grozi za nakłanianie do składania fałszywych zeznań?

Chodzi mi o wskazanie KONKRETNYCH kar (w sensie 2 lata puszki itp).

Napisano

> zameldowania o kierującym i stwierdzam, że NIE WIEM (ale wiem).

nie mówi się że nie wiesz zlosnik.gif

mówi się że nie potrafisz rozpoznać na fotografii ok.gifzlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> nie mówi się że nie wiesz

> mówi się że nie potrafisz rozpoznać na fotografii

pan, ja wiem, co się mówi, ja pytam o co innego.

I NIE chodzi tu o stosowanie uników.

Napisano

> Bez moich zeznań nie dowiedzą się kto, choćby spuchli.

Wiem, że to OT, ale to nie do końca - na to też są sposoby, ale ich koszty nie uzasadniają ich użycia w sprawie wykroczeniowej.

> Jaką karą zagrożone jest składanie tego typu fałszywych zeznań?

> Czy kwalifikacja prawna to "wprowadzenie w błąd organów ścigania", czy "składanie fałszywych

> zeznań".

Jak dla mnie - Art. 233. § 1. Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Chyba, że wiedząc że kierowała osoba X, wskażesz osobę Y, to do kwalifikacji może dojść:

Art. 234. Kto, przed organem powołanym do ścigania lub orzekania w sprawach o przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie, wykroczenie skarbowe lub przewinienie dyscyplinarne, fałszywie oskarża inną osobę o popełnienie tych czynów zabronionych lub przewinienia dyscyplinarnego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Nie masz typu czynu zabronionego "wprowadzenie w błąd organów ścigania".

> Teraz załóżmy, że w toku dalszego postępowania o składanie fałszywych zeznań wyrażam skruchę i

> wskazuję, że "TO UN PSZE SĄDU namówił mnie do tego!".

> Co grozi za nakłanianie do składania fałszywych zeznań?

Zasadniczo to samo, co za ich składanie, kwalifikacja jest tylko nieco inna, rozszerzona o art. 18. § 2. Odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego.

> Chodzi mi o wskazanie KONKRETNYCH kar (w sensie 2 lata puszki itp).

Jak widzisz, zagrożenie jest niskie. Przy pierwszym strzale i dobrej opinii spodziewałbym się bądź warunkowego umorzenia (ale tu by się trzeba było postarać), albo jakiegoś niskiego skazania - np. 6 mcy w zawieszeniu na 2 lata. Żeby wyhaczyć bezwzględną, to byś musiał łgać jak pies kilka razy smile.gif

Napisano

Jeżeli jesteś w stanie dobrze zaprzeczyć (co może być dziwne bo skoro pożyczasz auto to powinieneś wiedzieć komu) i nie przyznasz się nawet jakby Cię kroili i solili to jest paragraf (nie pamiętam który) który mówi że "jeżeli nie wiesz kto to nie możesz powiedzieć "to łona albo chyba łona" bo tym samym wprowadzasz organy ścigania w błąd" , tak samo oni nie mogą wymuszać na tobie zeznań "skoro nie wiesz kto" bo to jest karalne zlosnik.gifspineyes.gif

Napisano

W stosunku do najblizszej rodziny nie jestes zmuszony skladac jakichkolwiek zeznan, sad Cie nie skarze bo musi respektowac prawo. Policja musi wiec wskazac winnego.

wink.gif

Napisano

sądzę, że możesz nie mieć racji

Quote:


mozReasumując należy przyjąć, że odpowiednie stosowanie - z mocy art.41 § 1 k.p.w. - w postępowaniu w sprawach o wykroczenia art.183 § 1 k.p.k., w jego brzmieniu od 1 lipca 2003 r., nie oznacza, aby osoba przesłuchiwana w charakterze świadka w sprawie o wykroczenie mogła odmówić odpowiedzi na pytanie także wtedy, gdy odpowiedź taka narażałaby osobę jej najbliższą na odpowiedzialność za wykroczenie. Może to uczynić jedynie, gdy odpowiedź ta mogłaby narazić osobę dla świadka najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe. W konsekwencji także osoba rozpytywana w sposób pozaprocesowy przez uprawniony organ, żądający od niej informacji, której z mocy przepisu szczególnego ma obowiązek przekazać temu organowi, może odmówić udzielenia odpowiedzi, czyli nie udzielić określonej wiadomości, tylko wówczas, gdy owa odpowiedź (informacja) mogłaby
narazić osobę jej najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe, a nie za wykroczenie
.


Sygn. akt I KZP 26/04

U C H W A Ł A

Dnia 30 listopada 2004 r.

Sąd Najwyższy- Orzecnzictwo

Napisano

> nie mówi się że nie wiesz

> mówi się że nie potrafisz rozpoznać na fotografii

A jak powiem niewiem.gif jak on,ona się nazywa znam tylko ksywę to co wtedy confused.gif,przecież nie mam chyba obowiązku legitymowania osoby której chcę pożyczyć auto

Napisano

>przecież nie mam chyba obowiązku

> legitymowania osoby której chcę pożyczyć auto

Pewnie, że nie - a pożyczanie auta obcym ludziom spotkanym przygodnie na ulicy to powszechny obyczaj ok.gif

Napisano

> Pewnie, że nie - a pożyczanie auta obcym ludziom spotkanym przygodnie na ulicy to powszechny

> obyczaj

ok.gif to tak siedzisz w towarzystwie kilku znajomych tak,wszyscy trachneli trochę drink.gif i wpada znajomy kolegi ,jest trzeźwy a zabrakło drink.gif ,auto jest kierowca też dlaczego mam nie pożyczyć autahmm.gif

Napisano

to kolejne pytanie, którego kolegi, proszę podać imię nazwisko, gdzie mieszka, jeżeli pan nie zna kto z obecnych na baletach go znał i tak dalej.

Uwierz pytanie, odpwiedź nie ma czasu na kminienie co i jak, albo coś wymyślać wink.gif

Napisano

> W stosunku do najblizszej rodziny nie jestes zmuszony skladac jakichkolwiek zeznan,

To trzeci rodzaj prawdy.

Napisano

> Jak dla mnie - Art. 233. § 1.

Eee. Nie bez powodu dodali §3 do art. 96 kw.

Art. 96.

§ 1. Właściciel, posiadacz, użytkownik lub prowadzący pojazd, który na drodze

publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu dopuszcza:

1) do prowadzenia pojazdu osobę niemającą sprawności fizycznej lub psychicznej

w stopniu umożliwiającym należyte prowadzenie pojazdu,

2) do prowadzenia pojazdu osobę niemającą wymaganych uprawnień,

3) do prowadzenia pojazdu osobę znajdującą się w stanie po użyciu alkoholu

lub podobnie działającego środka,

4) pojazd do jazdy pomimo braku wymaganych dokumentów stwierdzających

dopuszczenie pojazdu do ruchu,

5) pojazd do jazdy, pomimo że pojazd nie jest należycie zaopatrzony w wymagane

urządzenia i przyrządy albo pomimo że nie nadają się one do spełnienia

swego przeznaczenia,

6) do korzystania z pojazdu samochodowego w sposób niezgodny z jego przeznaczeniem,

podlega karze grzywny.

§ 2. Tej samej karze za czyny określone w § 1 pkt 1, 3–6 oraz za nieumyślne dopuszczenie

do prowadzenia pojazdu na drodze publicznej przez osobę niemającą

wymaganych uprawnień podlega dyspozytor pojazdu lub osoba, do której

obowiązków należą jego czynności, a jeżeli takiej osoby nie wyznaczono

– kierownik jednostki dysponującej pojazdem.

§ 3. Tej samej karze podlega, kto wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie

uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w

oznaczonym czasie.

I z tego lecą wnioski o ukaranie.

Napisano

> Jeżeli jesteś w stanie dobrze zaprzeczyć (co może być dziwne bo skoro pożyczasz auto to powinieneś

> wiedzieć komu)

Dlaczemuż dziwne? Samochód stoi w garażu, kluczyki wiszą na gwoździu, dokumenty są w szufladzie. Jak komu trzeba to bierze, wsiada i jedzie. Właściciel w czasie robienia zdjęcia był na dziwkach i nie wie kto akurat się woził zlosnik.gif

Napisano

> § 3. Tej samej karze podlega, kto wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie

> uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w

> oznaczonym czasie.

> I z tego lecą wnioski o ukaranie.

Ale on nie o to pytał.

Ten przepis mówi o tym, że nie powie, a nie że zełga.

Owszem, kwestia dowodowa, czy zełgał, czy tylko nie wskazał.

Bo jeśli powie "jechał Józek Kowalski" a organy ustalą, że jechał Franek Malinowski i jest on krańcowo różny od Józka Kowalskiego, to bezspornie wchodzimy w kk.

Edyta:

Oto słowo Sibujowe:

"stwierdzam, że NIE WIEM (ale wiem)." - ergo nie korzysta z instytucji zacytowanej przez Ciebie i nie mówi "nie powiem, możecie mnie ukarać, a - i za gwałt też mnie sądźcie, mam aparaturę", tylko świadomie łże.

Napisano

> ja się w ogóle zastanawiam po kiego sobie życie uprzykrzać

Choćby dlatego, że to organy ścigania są od tego, żeby wykryć sprawcę, a nie tylko wręczyć mandat do zapłaty sprawcy przyprowadzonemu przez obywatela.

A odpowiednią taktyką zeznań można nie skłamać, a doprowadzić do umorzenia sprawy.

Napisano

> to kolejne pytanie, którego kolegi, proszę podać imię nazwisko, gdzie mieszka, jeżeli pan nie zna

> kto z obecnych na baletach go znał i tak dalej.

> Uwierz pytanie, odpwiedź nie ma czasu na kminienie co i jak, albo coś wymyślać

dlatego moja odpowiedź lepsza skromny.gif

Napisano

> Choćby dlatego, że to organy ścigania są od tego, żeby wykryć sprawcę, a nie tylko wręczyć mandat

> do zapłaty sprawcy przyprowadzonemu przez obywatela.

> A odpowiednią taktyką zeznań można nie skłamać, a doprowadzić do umorzenia sprawy.

ale przestań bajdury pisać.

Wchodzisz i jako świadek na dzień dobry podpisujesz pouczenie o treści art. 233 par 1 kk.

I teraz zeznajesz, to co powiesz jest zapisane, nie ma potem odwrotu od tego.

Jeżeli jesteś właścicielem auta to logiczne, że do Ciebie najpierw uderzą kto twgo dnia użytkował auto- tu nie ma żadnych kosmicznych technik śledczych. I kolejne kłamstwo, to nie Ty decydujesz o taktyce przesłuchania, a jedynie zeznajesz i udzielasz odpowiedzi na pytania.

Napisano

> Wchodzisz i jako świadek na dzień dobry podpisujesz pouczenie o treści art. 233 par 1 kk.

No i ??

Mają mi się od tego ręce trząść i mam mieć pełne gacie ??

> I teraz zeznajesz, to co powiesz jest zapisane, nie ma potem odwrotu od tego.

A czemu by miał być odwrót ?? Wręcz mi zależy na tym, żeby protokół jak najwierniej oddawał to co zeznałem.

> I kolejne kłamstwo, to nie Ty decydujesz o taktyce przesłuchania, a jedynie zeznajesz i udzielasz odpowiedzi na pytania.

Widzisz - przesłuchanie to taka gra. Przesłuchujący decyduje o taktyce zadawania pytań, a przesłuchiwany o taktyce odpowiedzi.

Jak wygra przesłuchujący - jest skazanie.

Gdyby przesłuchiwanie było takie proste jak Ci się wydaje, to zbędny byłby prokurator, sąd i adwokat, bo każdy policjant byłby w stanie uzyskać pełną wiedzę.

A tej gry uczy się przez połowę studiów prawniczych, całą aplikację i potem resztę życia zawodowego.

Napisano

schlebiasz mi jako policial.gif tak koło kilkuset wniochów o ukaranie wypchnąłem i może z kilka padło zlosnik.gif

Na studiach nie poznałem ani jednej techniki, prócz powielania formułek z kpk-u co powinno przesłuchanie zawierać, obawiam się, że moi koledzy z roku nie potrafiliby sporządzić protokołu- studia niczego w tym zakresie nie ucza prócz regułek.

Sąd zazwyczaj odczytywał moje wypociny, a świadkowie podtrzymywali swoje zeznania, z kolei obwinieni róznie albo tak albo nie zależy jak im czapka wiała. Raz podtrzymywali swoje przyznanie się do winy innym razem odwoływali i na odwrot.

Żadna filozofia jak robisz to przez lata dzień w dzień- dla przesłuchiwanego jest to nowum albo któraś tam kolejna ale to zawsze wywyłuje u niego stres.

Napisano

> protokołu- studia niczego w tym zakresie nie ucza prócz regułek.

Cóż mogę powiedzieć ... Mnie czegoś nauczyły, ale raczej studiowaliśmy na różnych uczelniach.

> Sąd zazwyczaj odczytywał moje wypociny, a świadkowie podtrzymywali swoje zeznania,

Bo doskonale chyba wiesz, że wszystko co można w sprawie karnej zrobić to można zrobić w postępowaniu przygotowawczym.

Jak nie zrobisz nic, to przed sądem niewiele uda się ugrać.

> Żadna filozofia jak robisz to przez lata dzień w dzień- dla przesłuchiwanego jest to nowum albo któraś tam kolejna ale to zawsze wywyłuje u niego stres.

No chyba że przesłuchiwany jest na codzień też przesłuchującym. Ale tego dowiadujesz się w momencie pytania o miejsce zamieszkania i zajęcie smile.gif

Napisano

> sądzę, że możesz nie mieć racji

> (...)

Aleee...

Ja na przykład nie wiem, czy bliska mi osoba, której pożyczyłem auto jechała wtedy trzeźwa. A jeśli nie - to już byłoby przestępstwo.

hmm.gif

Napisano

> Aleee...

> Ja na przykład nie wiem, czy bliska mi osoba, której pożyczyłem auto jechała wtedy trzeźwa. A jeśli

> nie - to już byłoby przestępstwo.

no i co ktoś ją zbadał alkomatem?

z resztą Ty zostałeś wezwany w sprawie o wykorczenie.

Poza konkursem jak wiesz, że ktoś jest nagrzany i dajesz mu auto też po grzbiecie masz zlosnik.gif

Ale chciałbym zobaczyć tych co dają mądre rady jak idą i wskazują tych co faktycznie autem jechali tego dnia zlosnik.gif

Napisano

> Dlaczemuż dziwne? Samochód stoi w garażu, kluczyki wiszą na gwoździu, dokumenty są w szufladzie.

> Jak komu trzeba to bierze, wsiada i jedzie. Właściciel w czasie robienia zdjęcia był na

> dziwkach i nie wie kto akurat się woził

No to dostanie za niezabezpieczenie należycie kluczyków, na to też jest paragraf zlosnik.gif

Napisano

> No właśnie.

> Pytanie w kierunku znawców KK i KPK

> Załóżmy, że mojemu samochodowi osobistemu zrobiono zdjęcie z przekroczeniem prędkości.

> NIE JA KIERUJĘ (co widać, bo np na zdjęciu baba)

> WIEM kto kierował.

> Bez moich zeznań nie dowiedzą się kto, choćby spuchli.

> Załóżmy, że jestem "dobry wujek" (błędne założenie :-) ) i udaję się do odpowiednich "władz" celem

> zameldowania o kierującym i stwierdzam, że NIE WIEM (ale wiem).

> Jaką karą zagrożone jest składanie tego typu fałszywych zeznań?

> Czy kwalifikacja prawna to "wprowadzenie w błąd organów ścigania", czy "składanie fałszywych

> zeznań".

W celu radzenia sobie z wlasnie takimi przypadkami wprowadzono "mobilizujaca" kare - dostajesz grzywne (chyba do 500PLN) bez punktow za niewskazanie kierujacego. Na tym sprawa sie konczy.

Napisano

> nie mówi się że nie wiesz

> mówi się że nie potrafisz rozpoznać na fotografii

aktualnie ITD nie wysyla fotografi

wiec albo wiesz albo nie wiesz zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Oto słowo Sibujowe:

Pięknie powiedziane :-) Wielbię Cię!

> "stwierdzam, że NIE WIEM (ale wiem)." - ergo nie korzysta z instytucji zacytowanej przez Ciebie i

> nie mówi "nie powiem, możecie mnie ukarać, a - i za gwałt też mnie sądźcie, mam aparaturę",

> tylko świadomie łże.

Dokładnie o to chodzi.

Napisano
  • Autor

> ale przestań bajdury pisać.

> Wchodzisz i jako świadek na dzień dobry podpisujesz pouczenie o treści art. 233 par 1 kk.

> I teraz zeznajesz, to co powiesz jest zapisane, nie ma potem odwrotu od tego.

> Jeżeli jesteś właścicielem auta to logiczne, że do Ciebie najpierw uderzą kto twgo dnia użytkował

> auto- tu nie ma żadnych kosmicznych technik śledczych. I kolejne kłamstwo, to nie Ty

> decydujesz o taktyce przesłuchania, a jedynie zeznajesz i udzielasz odpowiedzi na pytania.

No i fajno.

I idę centralnie w kule i zeznaję W PEŁNI ŚWIADOMIE bzdury kompletne.

A obok stoi Franek, który faktycznie kierował i namówił mnie do tego.

1. Ile grozi mi?

2. Ile grozi Frankowi?

Na potrzeby dyskusji zakładamy, że obydwaj jesteśmy położeni jak na widelcu i mamy wszystko galanto udowodnione, temat nie podlega dyskusji i wątpliwości.

ILE JEST W TARYFIKATORZE?

Napisano

> 1. Ile grozi mi?

> 2. Ile grozi Frankowi?

Tyle samo.

> ILE JEST W TARYFIKATORZE?

W poważnych sprawach nie ma taryfikatora. Jest swobodne uznanie sądu.

Taryfikator jest po to, żeby policial.gif (bez urazy koledzy z AK) myśleć nie musiał - bo by mógł się zawiesić i postępowania w terminie nie skończyć.

Napisano
  • Autor

> tylko 233 par 1 kk

Znaczyt 3 lata?

Dla nakłaniającego jak rozumiem też?

Napisano
  • Autor

> Tyle samo.

> W poważnych sprawach nie ma taryfikatora. Jest swobodne uznanie sądu.

> Taryfikator jest po to, żeby (bez urazy koledzy z AK) myśleć nie musiał - bo by mógł się zawiesić

> i postępowania w terminie nie skończyć.

Bosz...

w KK jest "taryfikator", zwykle widełkowy np "do 2 lat puszki".

Napisano

> Znaczyt 3 lata?

Max 3. No chyba że recydywa, to więcej.

> Dla nakłaniającego jak rozumiem też?

Jawohl.

Czytamy:

Art. 18. § 1. Odpowiada za sprawstwo nie tylko ten, kto wykonuje czyn zabroniony sam albo wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, ale także ten, kto kieruje wykonaniem czynu zabronionego przez inną osobę lub wykorzystując uzależnienie innej osoby od siebie, poleca jej wykonanie takiego czynu.

§ 2. Odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego.

§ 3. Odpowiada za pomocnictwo, kto w zamiarze, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, swoim zachowaniem ułatwia jego popełnienie, w szczególności dostarczając narzędzie, środek przewozu, udzielając rady lub informacji; odpowiada za pomocnictwo także ten, kto wbrew prawnemu, szczególnemu obowiązkowi niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego swoim zaniechaniem ułatwia innej osobie jego popełnienie.

Art. 19. § 1. Sąd wymierza karę za podżeganie lub pomocnictwo w granicach zagrożenia przewidzianego za sprawstwo.

Napisano

> w KK jest "taryfikator", zwykle widełkowy np "do 2 lat puszki".

No tak patrząc - tak.

Ale w taryfikatorze dla policial.gif masz widełki max 100 zł.

W przypadku 233 możesz wyłapać i warunkowe umorzenie (czyli temat spływa jak po kaczce), aż do (teoretycznie, recydywa) 4,5 roku odsiadki ....

Nie chciałbym, żeby pan posterunkowy miał taką swobodę uznania.

Napisano
  • Autor

> No tak patrząc - tak.

> Ale w taryfikatorze dla masz widełki max 100 zł.

> W przypadku 233 możesz wyłapać i warunkowe umorzenie (czyli temat spływa jak po kaczce), aż do

> (teoretycznie, recydywa) 4,5 roku odsiadki ....

> Nie chciałbym, żeby pan posterunkowy miał taką swobodę uznania.

Etam.

Chodzi o TEORIĘ (czego chyba nie zaznaczyłem, naiwnie licząc, że ludzie domyślni są).

OK, tera w takim razie wiem, czym mogę straszyć podżegaczy :-)

Napisano

> OK, tera w takim razie wiem, czym mogę straszyć podżegaczy :-)

A nawet możesz ich straszyć, że oni odpowiadają też w przypadku, gdy Ty jednak ich podżeganiom nie ulegniesz.

Czyli "misiu kolorowy - nagrałem tą rozmowę/mam tego maila i czy życzysz sobie, żebym ją załączył do zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 18 § 2 w zw. za art. 233 kk ??"

Napisano
  • Autor

> A nawet możesz ich straszyć, że oni odpowiadają też w przypadku, gdy Ty jednak ich podżeganiom nie

> ulegniesz.

> Czyli "misiu kolorowy - nagrałem tą rozmowę/mam tego maila i czy życzysz sobie, żebym ją załączył

> do zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 18 § 2 w zw. za art. 233 kk ??"

No wiem, wiem...

Napisano

> Ale on nie o to pytał.

> Ten przepis mówi o tym, że nie powie, a nie że zełga.

Dzwoniłem właśnie do zaprzyjaźnionego WRD. Na 5 osób 4 kwalifikowałyby to z kw, piąta z kk. zlosnik.gif

Teoretycznie oczywiście masz rację - przesłanki do 233 §1 jak najbardziej są.

Napisano

> no i co ktoś ją zbadał alkomatem?

> z resztą Ty zostałeś wezwany w sprawie o wykorczenie.

Fakt. ok.gif

> Poza konkursem jak wiesz, że ktoś jest nagrzany i dajesz mu auto też po grzbiecie masz

> Ale chciałbym zobaczyć tych co dają mądre rady jak idą i wskazują tych co faktycznie autem jechali

> tego dnia

Oczywiście że wskazują. Ja też bym wskazał. Głupi mandat za prędkość to nie jest jakaś katastrofa - zapłacić i zapomnieć, a nie jakieś kombinowanie nie wiadomo po co.

screwy.gif

A w grubej sprawie to bym najpierw poprosił prawnika żeby mi historyjkę ułożył, którą potem bym wkuł na pamięć i powtarzał jak mantrę.

wink.gif

Napisano

> do zaprzyjaźnionego WRD. Na 5 osób 4 kwalifikowałyby to z kw, piąta z kk.

Zapytałeś te 4 czy wiedzą o tym, że istnieje prawo karne poza kw i taryfikatorem ?? hehe.gif

Bo ja bym tutaj doszukiwał się źródeł kwalifikacji - jak czegoś nie ma w kw i taryfikatorze to dla WRD nie istnieje.

Napisano

> Zapytałeś te 4 czy wiedzą o tym, że istnieje prawo karne poza kw i taryfikatorem ??

> Bo ja bym tutaj doszukiwał się źródeł kwalifikacji - jak czegoś nie ma w kw i taryfikatorze to dla

> WRD nie istnieje.

Dałem im wybór spośród dwóch rozważanych. zlosnik.gifok.gif

Napisano

> A w grubej sprawie to bym najpierw poprosił prawnika żeby mi historyjkę ułożył, którą potem bym

> wkuł na pamięć i powtarzał jak mantrę.

No i byś się wywalił do góry kołami na pierwszym trudniejszym pytaniu.

Zresztą, jakby kiedykolwiek jakiś prawnik poszedł na taką metodę, to natychmiast go zmień - to najprostsza droga do katastrofy.

Napisano

A co zrobi Policja / Straż Miesko Gminna jeśli wskaże się jako osobę kierującą (przy niewidocznej twarzy) osobę, która zmarła w czasie pomiędzy zrobieniem zdjęcia, a dostarczeniem wezwania ?

Napisano

> No i byś się wywalił do góry kołami na pierwszym trudniejszym pytaniu.

> Zresztą, jakby kiedykolwiek jakiś prawnik poszedł na taką metodę, to natychmiast go zmień - to

> najprostsza droga do katastrofy.

Przecież nie całą, od początku do końca. Wystarczy czasem tylko uważnie przemyśleć niektóre niuanse. Przecież warto zastanowić się co zeznasz zanim zeznasz. To normalna praktyka.

Napisano

> Dałem im wybór spośród dwóch rozważanych.

Może wybrali bezpieczne, znane kw a nie jakąś dziwną nowość.

Mogli też stwierdzić, że chcesz ich skompromitować - wybiorą to coś, co im pokazałeś, a Ty powiesz, że od 2 lat nie obowiązuje hehe.gif

Napisano

> A co zrobi Policja / Straż Miesko Gminna jeśli wskaże się jako osobę kierującą (przy niewidocznej

> twarzy) osobę, która zmarła w czasie pomiędzy zrobieniem zdjęcia, a dostarczeniem wezwania ?

umorzą postępowanie.

odnośnie pytania autora, wszyscy właściwie znaleźli kwalifikację z 233, ale nikt nie zauważył, że 233 to już jest kk co umożliwia składanie fałszywych zeznań (wyjaśnień), odmowę ich składania ze względu na dobro rodziny i wiele wiele innych.

trzecia rzecz której koledzy nie zauważyli to taki niuans dotyczący podżegacza, że sprawca może skorzystać z warunkowego umorzenia postępowania co będzie miało na 75% miejsce a podżegacz jest tego prawa pozbawiony.

pozostaje jeszcze kwestia dowodowa z 233, prokurator musi udowodnić, że wiedział, widział i kłamał. Są prokuratorzy, którzy nawet twierdzą, że 233par 1 to martwy przepis zlosnik.gif

Napisano

> 233 to już jest kk co umożliwia składanie fałszywych zeznań (wyjaśnień), odmowę ich składania

> ze względu na dobro rodziny i wiele wiele innych.

Nie rozumiesz i mieszasz.

Po 1 - fałszywe wyjaśnienia możesz składać zawsze.

Po 2 - fałszywych zeznań nie możesz składać nigdy.

Po 3 - możesz odmówić składania zeznań, ale wtedy gdy członkom rodziny grozi odpowiedzialność karna za przestępstwo. A więc nie odnosi się to do odpowiedzialności za przestępstwo składania fałszywych zeznań, gdy fałszywe zeznania dotyczą wykroczenia.

> pozostaje jeszcze kwestia dowodowa z 233, prokurator musi udowodnić, że wiedział, widział i kłamał.

Przychodzi Józek i zeznaje - "z flotowcem Frankiem rozmawialiśmy, on mi pokazywał to zdjęcie i mu mówiłem, że to z tej delegacji cośmy ze Staszkiem byli. Staszek prowadził, powiedziałem mu - ma charakterystyczną bródkę jak koza. Zresztą chwilę później Staszek wszedł do pokoju i Franek powiedział "rzeczywiście, to on"".

Napisano

> Nie rozumiesz i mieszasz.

Nic nie mieszam a do tego nie dość że wiem to jeszcze i rozumiem, ale dla osób którym się wydaje, że coś wiedzą, postaram się pisać jaśniej wink.gif

> Po 2 - fałszywych zeznań nie możesz składać nigdy.

no chyba, że jestem sprawcą słuchanym jako świadek, prawo do przyjęcia linii obrony przysługuje także osobie, której jeszcze nie przedstawiono zarzutów, czyli prawie zawsze mimo, że nigdy zlosnik.gif

> Po 3 - możesz odmówić składania zeznań, ale wtedy gdy członkom rodziny grozi odpowiedzialność karna

> za przestępstwo. A więc nie odnosi się to do odpowiedzialności za przestępstwo składania

> fałszywych zeznań, gdy fałszywe zeznania dotyczą wykroczenia.

A to dość nowatorskie podejście, że sąd karny w trybie wykroczeniowym będzie orzekał w sprawie naruszenia normy z kodeksu karnego.

No chyba, że napisałem zbyt skrótowo, tak, w sprawie wykroczeniowej nie możesz odmówić składania zeznań, ale jak już popełnisz przestępstwo z 233 to wskakujesz na wyższy level, gdzie już będziesz miał takie uprawnienie....

> Przychodzi Józek i zeznaje - "z flotowcem Frankiem rozmawialiśmy, on mi pokazywał to zdjęcie i mu

> mówiłem, że to z tej delegacji cośmy ze Staszkiem byli. Staszek prowadził, powiedziałem mu -

> ma charakterystyczną bródkę jak koza. Zresztą chwilę później Staszek wszedł do pokoju i Franek

> powiedział "rzeczywiście, to on"".

Ale my jeszcze rozmawiamy o świecie realnym czy piszemy jakieś fantastyczne scenariusze w których ludzie sami na siebie i na kolegów z pracy donoszą i wszystko świetnie pamiętają ?

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.