Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Polemika na temat oświetlenia do jazdy w dzień. Długie.

Featured Replies

Napisano

Zainspirowany dyskusją, która rozwinęła się przy okazji

tego wątku postanowiłem trochę "pofilozować" na temat oświetlenia do jazdy dziennej, zasadności jego wprowadzenia, użytkowania wad, zalet etc.

Jak wiadomo są zwolennicy i przeciwnicy jazdy z włączonymi światłami w dzień. Jedni uważają, że to dobrze inni, że to bez sensu. Zdania jak zwykle podzielone.

Osobiście byłem przeciwnikiem jazdy z włączonymi światłami mijania i czekałem tylko aż ktoś pójdzie w końcu po rozum do głowy i umożliwi świecenie tak jak to jest obecnie.

Ostatecznie moje modły zostały wysłuchane i w końcu powstał przepis godzący obie strony.

Jednak dalej część osób uważa, że jazda na światłach mijania jest lepsza, bo samochód jest lepiej widoczny i takie tam inne dyrdymały.

A dlaczego dyrdymały?

Już tłumaczę.

Należy zacząć od tego, że sam przepis nakazujący jazdę na światłach w dzień mocno namieszał w głowach kierowców. Kiedyś, gdy nie trzeba było jeździć z włączonymi światłami w dzień każdy bez problemu wiedział, kiedy należy te światła włączyć, a kiedy wyłączyć.

Gdyby od razu wprowadzono przepis nakazujący jazdę z włączonymi tylko dwoma dodatkowymi lampami z przodu to dziś nie byłoby tyle waśni, opinii, kłótni, gadaniny i każdy dalej wiedziałby, kiedy włączać, a kiedy wyłączać światła.

A tak wprowadzono zamęt, bo najpierw nie trzeba było świecić, potem trzeba było świecić wszystkim, a teraz trzeba świecić, ale nie wszystkim.

Oświetlenie w naszych samochodach składa się z różnego rodzaju lamp. Każda z tych lamp jest wyprodukowana, przystosowana i homologowana do jakiegoś konkretnego celu.

A więc. Światła pozycyjne i światła mijania są przeznaczone do pracy wówczas, gdy jest ciemno. Światła te są wtedy najbardziej efektywne.

Światła pozycyjne - jak sama nazwa mówi - mają określać pozycję pojazdu na drodze. Mają uwidocznić pojazd innym użytkownikom dróg w nocy. Źródłem światła są żarówki o małej mocy, przeważnie 5W (są też diody ale skupmy się na żarówkach), które z powodzeniem wystarczają w ciemności gdzie nawet z bardzo daleka, przy dobrej przejrzystości powietrza, można dojrzeć światło takiej lampy.

W dzień światła te są bardzo słabo widoczne i zupełnie zbędne. Samochód jadący w tę samą stronę, w którą my jedziemy w żaden sposób nam nie zagraża, bez żadnego kłopotu każdy jest w stanie dojrzeć sam samochód bez względu na to czy ma on włączone światła pozycyjne z tyłu czy nie.

Z daleka, w deszczu, śnieżycy czy zamgleniu tych świateł praktycznie w ogóle nie widać. Widać jedynie sylwetkę samochodu. W miarę, gdy zbliżamy się do poprzedzającego pojazdu tym bardziej widzimy sam pojazd i jego tylne światła pozycyjne są nam zupełnie niepotrzebne.

Budowa lampy świateł mijania kieruje źródło światła przed samochód w dół. Lampy te stworzone są do tego by oświetlać w nocy teren przed samochodem w taki sposób, aby nie oślepiać samochodów nadjeżdżających z przeciwka.

Swoją największą efektywność również osiągają w nocy.

W dzień światła mijania są mniej efektywne. Owszem, widać je z daleka, jednak zostały one stworzone do zupełnie innego celu i włączone w dzień nie spełniają swojego zadania należycie. W przypadku bardzo słonecznego dnia, kiedy to słońce mocno oświetla przód samochodu świateł mijania również prawie nie widać.

Co innego lampy przeznaczone do jazdy w dzień.

Zadaniem tych lamp nie jest oświetlanie terenu, a uwidocznienie pojazdu na drodze w dzień. Budowa tej lampy ma za zadanie tak rozproszyć światło by było ono bardzo widoczne nawet w bardzo słoneczny dzień. W dzień ostre światło takiej lampy w żaden sposób nie oślepia i nie jest uciążliwe dla oczu innych kierujących.

Przednie światła do jazdy dziennej gdzie źródłem światła jest zwykła żarówka to nic innego jak odpowiednik tylnego światła przeciwmgłowego.

Wiadomo, że oba rodzaje oświetlenia w różnych samochodach mają różny kształt i są różnie wykonane. Chodzi mi tylko o rodzaj lampy.

W tym przypadku w tych dwóch lampach źródłem światła jest żarówka 21W, obie lampy mają lustrzany odbłyśnik oraz ryflowanie klosza lub odbłyśnika, które ma za zadanie w ten sam sposób rozpraszać światło emitowane przez żarówkę. Różnica polega tylko na barwie klosza.

Tak więc aby tylne światła miałyby być dostatecznie widoczne z daleka to musiałyby to być tylne światła przeciwmgłowe.

Wówczas zarówno podczas opadów deszczu czy śniegu, we mgle itp. samochód byłby idealnie widoczny.

Zwykłe tylne światła pozycyjne są słabiutkie, a tym bardziej w dzień są często słabo widoczne, przez co są zwyczajnie zbędne.

Dlaczego jazda w dzień z włączonymi światłami dziennymi jest według mnie lepsza od jazdy z włączonymi światłami mijania?

W przypadku jazdy z włączonymi światłami dziennymi świecą się tylko i wyłącznie dwie dodatkowe lampy z przodu pojazdu.

Cała reszta tradycyjnego oświetlenia w samochodzie jest przystosowana do świecenia wówczas, gdy jest ciemno, dlatego w dzień jest ono mało efektywne i przez to zbędne, a w niektórych przypadkach wręcz przeszkadza lub jest uciążliwe.

Często w samochodach przedni kierunkowskaz jest zespolony we wspólnej obudowie razem ze światłem mijania. Gdy światło mijania się świeci to wówczas włączony kierunkowskaz jest słabiej widoczny.

Podobnie jest wtedy, gdy tylne światło pozycyjne zespolone jest razem ze światłem STOP.

Również w niektórych przypadkach można nie zauważyć lub nie rozróżnić, kiedy światła hamowania się włączają.

Niektóre pojazdy w tym przyczepy i naczepy, mają dodatkowo boczne, pomarańczowe światła pozycyjne, dodatkowe światła obrysowe, oświetlenie tablicy rejestracyjnej i jeżeli to oświetlenie jest to musi być sprawne. Zupełnie niepotrzebnie świeci się to w dzień, często jest też tak, że jak jest tyle różnych punktów świetlnych, które stale się świecą to częściej ulegają one jakiejś tam awarii i trzeba pilnować i sprawdzać czy wszystko się świeci.

Do tego dochodzi szybsze zużycie reflektorów, nadtapianie się, kruszenie, śniedzenie, styków, kostek elektrycznych, niektórych fragmentów przewodów, szybsze zużywanie się niektórych włączników świateł itp.

Niby to nic, ale zawsze jak coś się zepsuje to w najmniej odpowiednim momencie, a po co kusić los, kiedy można sobie ułatwić życie i świecić tylko dwoma dodatkowymi światłami.

Napisano

Zgodnie z tytułem wątku chciałbym popolemizować, ale niestety z większością się zgadzam.

Za to też sobie pofilozofuję.

Dzienne na LED-ach w wielu przypadkach (nie wszystkich) mnie wnerwiają - nie wiem czy to barwa czy natężenie, ale czasami rozpraszają, wzrok ucieka w kierunku auta oświetlonego biało-niebieskawym czymś.

W związku z powyższym, jeśli przyjdzie mi domontować dzienne (a niestety mam ku temu pewien pożałowania godny powód) to raczej żarnikowe za ryflowanym kloszem.

Napisano

> Dzienne na LED-ach w wielu przypadkach (nie wszystkich) mnie wnerwiają - nie wiem czy to barwa czy

> natężenie, ale czasami rozpraszają, wzrok ucieka w kierunku auta oświetlonego

> biało-niebieskawym czymś.

> W związku z powyższym, jeśli przyjdzie mi domontować dzienne (a niestety mam ku temu pewien

> pożałowania godny powód) to raczej żarnikowe za ryflowanym kloszem.

LEDy są coraz mocniejsze.... coraz bardziej intensywny strumień światła kierują wprost w oczy kierujących z naprzeciwka ...

Zwłaszcza denerwujące ledy obserwuję w nowych Mercedesach...

Fakt samochód dobrze widoczny.... ale nie widzę na drodze nic poza nim wink.gif .... Rowerzyste skasować będzie coraz to łatwiej.

Napisano

A ja nie rozumiem jak to jest z tylnymi dziennymi. Sa auta, które mają to fabrycznie, ale jak czytam polskie przepisy to chyba nie jest to dopuszczone. Chińczycy oczywiście juz produkuja uniwersalne zlosnik.gifprzykład

Napisano
  • Autor

> A ja nie rozumiem jak to jest z tylnymi dziennymi. Sa auta, które mają to fabrycznie, ale jak

> czytam polskie przepisy to chyba nie jest to dopuszczone. Chińczycy oczywiście juz produkuja

> uniwersalne przykład

Z moich osobistych obserwacji doszedłem do wniosku, że aby jakiekolwiek czerwone tylne światła pełniły rolę oświetlenia do jazdy w dzień i były widoczne w dzień podczas opadów deszczu, śniegu, silnym słońcu i innych podobnych warunkach, z którymi możemy się spotkać w dzień to powinny być to światła odpowiadające parametrom tylnych świateł przeciwmgłowych.

Pojawia się jednak problem.

W przypadku przednich świateł do jazdy w dzień, to widzimy je w innych samochodach przez krótki okres czasu i w dodatku nie jesteśmy na wprost tych świateł. Po prostu, jedzie samochód z przeciwka, wymiajmy się z nim i już.

Co innego tylne światła dzienne. Jedziemy za jakimś samochodem przeważnie dłużej, jesteśmy na wprost tych świateł takie światła utrudniałyby dojrzenie świateł hamowania czy kierunkowskazu. W dodatku czerwony kolor jest jednym z agresywnych kolorów dla oczu.

Według mnie tylne światła do jazdy dziennej byłyby totalnym idiotyzmem.

Napisano

Akurat Audi, które czasem widuje na drogach mają bardzo przyjemne tylne - doskonale widoczne i nie "dające po oczach". Natomiast obecnie auta mają 3 światła stopu i ich dojrzenie - przynajmniej tego trzeciego, nie stanowi IMO problemu smile.gif

Napisano

> Natomiast obecnie auta mają 3 światła stopu i ich dojrzenie - przynajmniej

> tego trzeciego, nie stanowi IMO problemu

Tak ale pod warunkiem, że jest sprawne smile.gif

Napisano

> Dzienne na LED-ach w wielu przypadkach (nie wszystkich) mnie wnerwiają - nie wiem > czy to barwa czy natężenie, ale czasami rozpraszają, wzrok ucieka w kierunku auta

> oświetlonego biało-niebieskawym czymś.

Myślę, że połowa tych LEDów to jakieś 'chńczyki'. Często widuje takie popalone do połowy czy mrugające jak stroboskop. Niestety jest wolna amerykanka z tym. Według mnie 'dokładane' światła dzienne powinny być wbijane w dowód rej. tak jak hak. Diagnosta sprawdzi prawidłowość montażu (umiejscowienie), same lampy i tyle.

Napisano
  • Autor

> Myślę, że połowa tych LEDów to jakieś 'chńczyki'. Często widuje takie popalone do połowy czy

> mrugające jak stroboskop. Niestety jest wolna amerykanka z tym. Według mnie 'dokładane'

> światła dzienne powinny być wbijane w dowód rej. tak jak hak. Diagnosta sprawdzi prawidłowość

> montażu (umiejscowienie), same lampy i tyle.

Czy potrzebna jest do tego adnotacja w dowodzie?

Przecież do jest najwyklejszy w świecie obowiązek diagnosty. Beż żadnej adnotacji w dowodzie ma sprawdzać działanie oświetlenia zgodne z przepisami i kropka.

Działa, świeci, jest prawidłowo podłączone, zamontowane i ma homologację to OK.

A jak to jakaś domowa wydumka, która raz świci, a raz nie lub mruga to do widzenia. Zrobić tak jak ma być i potem przyjechać jeszcze raz.

To samo się tyczy Policji. Widzą, że coś nie gra to zatrzymać dowód i już.

Montowałem trzy haki i gdybym nie kazał sprawdzić prawidłowości podłączenia gniazda elektrycznego to za każdym razem diagnosta by tego zwyczajnie nie zrobił. Zerknęli tylko czy hak jest i czy ma tabliczkę to wszystko. Żaden nie pofatygował się by zejśc do kanału żeby sprawdzić czy konstrukcja haka nie jest przyklejona taśmą lub przykręcona śrubami M6.

Dopiero na moją prośbę coś tam sobie sapnął pod nosem i zszedł sprawdzić.

Badania techniczne samochodów w Polsce to dalej wolna amerykanka. Nikt nie kontroluje stacji diagnostycznych i tego jak przeporwadzają badania.

Napisano

> Montowałem trzy haki i gdybym nie kazał sprawdzić prawidłowości podłączenia gniazda elektrycznego

> to za każdym razem diagnosta by tego zwyczajnie nie zrobił. Zerknęli tylko czy hak jest i czy

> ma tabliczkę to wszystko. Żaden nie pofatygował się by zejśc do kanału żeby sprawdzić czy

> konstrukcja haka nie jest przyklejona taśmą lub przykręcona śrubami M6.

> Dopiero na moją prośbę coś tam sobie sapnął pod nosem i zszedł sprawdzić.

> Badania techniczne samochodów w Polsce to dalej wolna amerykanka. Nikt nie kontroluje stacji

> diagnostycznych i tego jak przeporwadzają badania.

Dziwne. Jak byłem ze swoim hakiem to diagnosta oglądał dokładnie, sprawdził gniazdo elektryczne specjalnym przyrządem i nawet pytał gdzie kupiłem hak zlosnik.gif I to w Łodzi smile.gif

Napisano
  • Autor

> Dziwne. Jak byłem ze swoim hakiem to diagnosta oglądał dokładnie, sprawdził gniazdo elektryczne

> specjalnym przyrządem i nawet pytał gdzie kupiłem hak I to w Łodzi

Na szczęście też znalazłem dobrego znajomego diagnostę, który zawsze sprawdza mi wszystko jak trzeba. Tylko, że ja jadę sobie do niego wcześniej i sprawdzam wóz tak na 6 do 8 tygodni przed terminem, gdy trzeba to usuwam wszelkie usterki i na ostatecznym przeglądzie mam wszystko sprawne.

Napisano

> Policji. Widzą, że coś nie gra to zatrzymać dowód i już.

Sami często mają popalone żarówki i po kilka dni tak jeżdżą smile.gif

> Badania techniczne samochodów w Polsce to dalej wolna amerykanka. Nikt nie

> kontroluje stacji diagnostycznych i tego jak przeporwadzają badania.

Chcesz powiedzieć, że nie ma takiego organu kontrolnego? Czyli wystarczy zdać jakiś egzamin i już można taką stację otwierać?

Napisano

Cała te twoja filozofię rozwiązuje współczesne auto z czynnikiem zmierzchu i deszczu. Zawsze zapalone są światła właściwe.

Napisano
  • Autor

> Cała te twoja filozofię rozwiązuje współczesne auto z czynnikiem zmierzchu i deszczu. Zawsze

> zapalone są światła właściwe.

No i trzeba jeszcze wspomnieć o tym, że 99% samochodów poruszających się po polkich drogach ma taki czujnik zmierzchu. wink.gif

Niestety trochę trzeba będzie poczekać aż tak będzie. Póki co jest inaczej i dlatego jest ta filozofia. wazniak.gifzlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Sami często mają popalone żarówki i po kilka dni tak jeżdżą

> Chcesz powiedzieć, że nie ma takiego organu kontrolnego? Czyli wystarczy zdać jakiś egzamin i już

> można taką stację otwierać?

Pewnie jest jakiś tam organ kontrolny, chyba na pozimie starostwa. Policja chyba też w jakimś stopniu może kontrolować to co wyrabia jakaś stacja diagnostyczna.

Ale pewności nie mam. Dborzy gdyby wypowiedział się ktoś kto ma z tmy styczność.

Napisano

> Badania techniczne samochodów w Polsce to dalej wolna amerykanka. Nikt nie kontroluje stacji

> diagnostycznych i tego jak przeporwadzają badania.

Jak mojego diagnostę przetrzepali to nie chciał mi puścić dziennych bo stwierdził że tył nie świeci przez co samochód jest niewidoczny :D polemizowanie z nim że przepisy pozwalają na to żeby nie świecił nic nie pomogło smile.gif trząsł się jak galareta.

W ogóle teraz z oświetleniem jest masakra. To żeby było bezpieczniej to jest pic na wodę fotomontaż. Nie wierzę w to że świecenie czy dziennymi czy mijania poprawia bezpieczeństwo. Raczej było to obliczone na zyski producentów lamp.

Mnie obecnie denerwują ledowe oczoj...ne STOPY w nowych autach. W korku jak ktoś trzyma nogę na hamulcu można dostać oczopląsu. Kilka razy musiałem kogoś wpuścić bo nie szło wytrzymać.

Nakaz świecenia światłami non stop miał poniekąd na celu wyeliminowanie sytuacji gdy ktoś zapomni albo stwierdzi że nie trzeba w deszczu czy we mgle. Jednak dzienne powodują że ludzie z nimi jeżdzą właśnie w deszczu czy we mgle :D taki paradoks.

Ktoś tam może w UE zauważył żeby ujednolicać oświetlenie - jedynym chyba krokiem w tym celu było wyeliminowanie żółtych mijania. W sumie szkoda, chociaż działanie miały chyba tylko psychologiczne. Teraz już nie można tego stosować, przez co zapewne Francuzi ucierpieli.

Napisano

> A jak to jakaś domowa wydumka, która raz świci, a raz nie lub mruga to do widzenia. Zrobić tak jak

> ma być i potem przyjechać jeszcze raz.

sytuacja z badania w SKP:

przyjedza do badania kozak w dobrze znanej, popularnej marce samochodowej, z punktowymi kagankami, 30% popalone...

Diagnosta: te światła są niedozwolone, nie mają homologacji i są uszkodzone. wynik badania będzie negatywny.

Kozak: chwileczkę panie diagnosto. żona dzwoniła, że miała wypadek i muszę ją pilnie zabrać. za 30 minut wrócę i dokończymy badanie.

wyjeżdża, jedzie 150 m za SKP, wykręca chińskie lampki, kable chowa za siatex, wypala 3 fajki i wraca do SKP

D: a gdzie lampy dzienne?

K: widzi tu pan jakieś lampy dzienne?

pyk pyk, pieczątka w dowód i wyjazd 150 m za SKP, lampy przykręca, kable podpina i w drogę. na 12 m-cy badanie zrobione smirk.gif

Napisano

> Ale pewności nie mam. Dborzy gdyby wypowiedział się ktoś kto ma z tmy styczność.

sporo stacji ma monitoring ok.gif

stacje i diagności są kontrolowani np. przez TDT. lekko nie ma.

Napisano

> Jak mojego diagnostę przetrzepali to nie chciał mi puścić dziennych bo stwierdził że tył nie świeci

> przez co samochód jest niewidoczny :D polemizowanie z nim że przepisy pozwalają na to żeby nie

> świecił nic nie pomogło trząsł się jak galareta.

A gdzie to taki madry pan urzeduje? Podaj z imienia i nazwiska i zgłoś gdzie trzeba. Jak ktoś nie zna przepisów nie powinien byc diagnostą. Zreszta wybór stacji jest teraz taki, że jak na którejś robia ludziom dziwne numery to mogą stracic klientów jak sie sprawa rozejdzie w necie zlosnik.gif

Napisano

> Zgodnie z tytułem wątku chciałbym popolemizować, ale niestety z większością się zgadzam.

> Za to też sobie pofilozofuję.

> Dzienne na LED-ach w wielu przypadkach (nie wszystkich) mnie wnerwiają - nie wiem czy to barwa czy

> natężenie, ale czasami rozpraszają, wzrok ucieka w kierunku auta oświetlonego

> biało-niebieskawym czymś.

> W związku z powyższym, jeśli przyjdzie mi domontować dzienne (a niestety mam ku temu pewien

> pożałowania godny powód) to raczej żarnikowe za ryflowanym kloszem.

światła dzienne w swoim założeniu teoretycznym są OK. od lat stosowane w ameryce, realizowane zwykłymi żarówkami w standardowym kloszu.

Moda na ledy pogalopowała niestety w kierunku remizy i już dawno się tam zadomowiła. Mam na myśli nie tylko domorosłych tunerów, którzy stosują taśmy ledowe rodem z Castoramy, ale także producentów pojazdów i reflektorów.

Te wszystkie możliwe kombinacje, a to w kloszu, a to pod kloszem, a to w halogenach, a to przy tablicy rejestracyjnej. Proste, skośne, szlaczki, błyskawice i inne kształty. Do tego multifunkcyjność ledów, czyli jak nie dzienne to pozycyjne to kierunkowskaz i jeszcze pewnie jakieś doświetlanie zakrętów po drodze wink.gif

Ogólnie nie podoba mi się tylko i wyłącznie kombinatorstwo designerskie jeśli chodzi o diody. Czasami zastanawiam się kto to homologował producentowi i dopuścił do ruchu, bo patrząc z zewnątrz niczym takie dzienne nie różnią się o tych choćby ze wspomnianej Castoramy.

Napisano
  • Autor

I w tym przypadku powinna się zacząć rola Policji. I to przy każdej możliwej kontroli.

Napisano

Mam założony moduł, który włącza drogowe jako dzienne, z ograniczeniem mocy świecenia.

Drogowe świecą na wprost ( a nie do dołu jak mijania ) więc są dobrze widoczne , a przy ograniczeniu mocy świecenia ( ok 20% ) nie oślepiają.

Wg mnie to jest najlepsze rozwiązanie, powinno być stosowane fabrycznie jako alternatywa dla led i innych dedykowanych lamp.

Napisano

> Mam założony moduł, który włącza drogowe jako dzienne, z ograniczeniem mocy świecenia.

> Drogowe świecą na wprost ( a nie do dołu jak mijania ) więc są dobrze widoczne , a przy

> ograniczeniu mocy świecenia ( ok 20% ) nie oślepiają.

> Wg mnie to jest najlepsze rozwiązanie, powinno być stosowane fabrycznie jako alternatywa dla led i

> innych dedykowanych lamp.

Szkoda że bez homologacji..

Napisano

> Mam założony moduł, który włącza drogowe jako dzienne, z ograniczeniem mocy świecenia.

> Drogowe świecą na wprost ( a nie do dołu jak mijania ) więc są dobrze widoczne , a przy

> ograniczeniu mocy świecenia ( ok 20% ) nie oślepiają.

> Wg mnie to jest najlepsze rozwiązanie, powinno być stosowane fabrycznie jako alternatywa dla led i

> innych dedykowanych lamp.

W Golfie mam coś podobnego fabrycznie: dwuwłóknowa żarówka H15 robi za dzienne i za drogowe.

mar00ha

Napisano

> Szkoda że bez homologacji..

Wiesz... ludzie władni zmian w tym zakresie to wg mnie "partyjny beton". Skostniała struktura bez wyobraźni i rozeznania, co, gdzie i jak świeci w pojazdach na świecie.

Był taki czas, że światło stop kategorii S3, czyli popularny trzeci stop, był nielegalny. Tak że pożyjemy - zobaczymy.

Sam czekam, aż "beton" się zreflektuje i dopuści dzienne dla motocykli, bo teraz z niewiadomych przyczyn nie są legalne... niewiem.gifscrewy.gif

Napisano

> Wiesz... ludzie władni zmian w tym zakresie to wg mnie "partyjny beton". Skostniała struktura bez

> wyobraźni i rozeznania, co, gdzie i jak świeci w pojazdach na świecie.

> Był taki czas, że światło stop kategorii S3, czyli popularny trzeci stop, był nielegalny. Tak że

> pożyjemy - zobaczymy.

> Sam czekam, aż "beton" się zreflektuje i dopuści dzienne dla motocykli, bo teraz z niewiadomych

> przyczyn nie są legalne...

tylko wiesz, co innego jak masz takie rozwiązanie fabryczne a co innego jak masz 'moduł firmy mietex' klepany w jakimś garażu przez domorosłego elektronika.. Raczej wątpię żeby takie dokładane moduły miały kiedykolwiek homologację..

Napisano

> Raczej wątpię żeby takie dokładane moduły miały kiedykolwiek homologację..

To, czy na kloszu jest realna, rzetelna homologacja, czy tylko napis - tego się nie dowiemy i nie sprawdzimy.

Jako użytkownikowi dokładanych diodowych DRL pozostaje mi ufać, że jest to 1. opcja.

Napisano

> Jako użytkownikowi dokładanych diodowych DRL pozostaje mi ufać, że jest to 1. opcja.

Jest na naszym rynku kilka modeli, które mają prawdziwą homologacje i są też takie, które spełniają wszystkie wymagane parametry i spokojnie by ja dostały, ale znaki na kloszu są "lipne". Te można z czystym sumieniem montować do samochodu, bo świecą nawet lepiej niż te z homologacją hehe.gif. Sztuką (choć nie trudną) jest umieć oddzielić te ziarna od plew i nie dziadować z pieniędzmi facepalm%5B1%5D.gif. Montowanie linijek z kilkunastu zwykłych diod za 30 złotych, gdzie na opakowaniu był wyraźny ZAKAZ używania na drodze woła o pomstę do nieba i apel do policji o działanie! old.gif

Napisano

> Jak wiadomo są zwolennicy i przeciwnicy jazdy z włączonymi światłami w dzień. Jedni uważają, że to > dobrze inni, że to bez sensu. Zdania jak zwykle podzielone.

> Jednak dalej część osób uważa, że jazda na światłach mijania jest lepsza, bo samochód jest lepiej > widoczny i takie tam inne dyrdymały. (ciach)

Pomijając sensowność świecenia w ogóle i całej dyskusji tego dotyczącej (jestem na nie, wypełniam minimum programowe, świecę, bo muszę...) - pytam się, gdzie byli piewcy świecenia, gdy nie było takiego wymogu? Jakoś wtedy nie ujawniali swego dzikiego podniecenia związanego z - rzekomo - poprawą bezpieczeństwa...taka polska hipokryzja.

Napisano

> Pomijając sensowność świecenia w ogóle i całej dyskusji tego dotyczącej (jestem na nie, wypełniam

> minimum programowe, świecę, bo muszę...) - pytam się, gdzie byli piewcy świecenia, gdy nie

> było takiego wymogu? Jakoś wtedy nie ujawniali swego dzikiego podniecenia związanego z -

> rzekomo - poprawą bezpieczeństwa...taka polska hipokryzja.

Odkąd miałem swój pierwszy samochód (a i wcześniej, gdy jeździłem cudzymi), od 1998 roku, jeżdżę z włączonymi światłami.

mar00ha

Napisano

> Jakoś wtedy nie ujawniali swego dzikiego podniecenia związanego z -

> rzekomo - poprawą bezpieczeństwa...taka polska hipokryzja.

Byli, byli! Pamiętam pomijając lata 70/80-te kiedy to był praktycznie zakaz jazdy na światłach w dzień old.gif że na drogach średnio 30% kierowców świadomie jeździła z załączonymi światłami mijania przez całą dobę. Osobiście znam kilku, którzy robili to dla "szpanu" podobnie jak dzisiaj niektórzy jeżdżą na przeciwmgłowych facepalm%5B1%5D.gif. Oni dzisiaj nie myślą o zakładaniu dziennych.

Napisano

> tylko wiesz, co innego jak masz takie rozwiązanie fabryczne a co innego jak masz 'moduł firmy

> mietex' klepany w jakimś garażu przez domorosłego elektronika.. Raczej wątpię żeby takie

> dokładane moduły miały kiedykolwiek homologację..

A czym się różnią ?

Jeden i drugi ogranicza moc świecenia,być może jest to taki sam układ.

Napisano

> Byli, byli! Pamiętam pomijając lata 70/80-te kiedy to był praktycznie zakaz jazdy na światłach w

> dzień że na drogach średnio 30% kierowców świadomie jeździła z załączonymi światłami mijania

OK, kolega jest wszak parę lat starszy ode mnie, zaś kolega Marooha parę lat młodszy, ale bez przesady - 30% ??

jakoś tego nie zauważałem, a jeżdżę od 1990 roku.

Naszego szanownego M rozumiem biglaugh.gif bo on specyficzny jest, ale słowo harcerza: nie pamiętam, czy kiedykolwiek widziałem pojazd świecący w dzień przed tego obowiązkiem (pomijam wszelkie uprzywilejowane, holujące, motocykle itp.)... niewiem.gif

Chociaż... sam też świeciłem, jeżdżąc motorowerem OGAR 200 mimo, że to nie było wymagane, ale skoro motocykle musiały... rozumiecie. biglaugh.gif

Napisano

> Raczej wątpię żeby takie

> dokładane moduły miały kiedykolwiek homologację..

Mają

Napisano

> Odkąd miałem swój pierwszy samochód (a i wcześniej, gdy jeździłem cudzymi), od 1998 roku, jeżdżę z

> włączonymi światłami.

> mar00ha

ja rowniez. I jakos ani nie zbankrutowalem ani nie wymienialem reflektorow zlosnik.gif

Napisano

> nie pamiętam, czy

> kiedykolwiek widziałem pojazd świecący w dzień przed tego obowiązkiem

Byłem świadkiem pod koniec lat 90 jak wujek na trasie wykłócał się z policjantem o te światła. Jeździł wtedy sprowadzonym volvo, w którym światła same się włączały. Nie pamiętam jak się skończyło.

Napisano

> Wg mnie to jest najlepsze rozwiązanie, powinno być stosowane fabrycznie jako alternatywa dla led i

> innych dedykowanych lamp.

taa

szczegolnie w bixenonach, ktorych powoli jest coraz wiecej.

Napisano

> A ja nie rozumiem jak to jest z tylnymi dziennymi. Sa auta, które mają to fabrycznie, ale jak

> czytam polskie przepisy to chyba nie jest to dopuszczone. Chińczycy oczywiście juz produkuja

> uniwersalne przykład

we wiekszosci aut tyl sie nie swieci.

a jesli chodzi o widocznosc przy opadach itd to masz wtedy obowiazek wlaczyc swiatla mijania wiec tyl tez sie sam zapali

Napisano

> taa

> szczegolnie w bixenonach, ktorych powoli jest coraz wiecej.

No tam oczywiście nie bokser.gif

Napisano

> No tam oczywiście nie

producentowi moze sie nie kalkulowac robic kilku wersji lamp. Robia wstazke dziennych led np poza lampa zespolona i maja uniwersalnie.

U mnie w aucie mam reflektory skretne. Zarowno mijania jak i drogowe sie ruszaja. IMHO dzienne powinny swiecic do przodu niezaleznie od polozenia kierownicy

Napisano

> ja rowniez. I jakos ani nie zbankrutowalem ani nie wymienialem reflektorow

Ja wymienialem. Auto rocznik 2004, w 2010 juz byly tak przepalone ze nic nie oswietlaly drogi. Przebieg jakies 300kkm.

Napisano

> Ja wymienialem. Auto rocznik 2004, w 2010 juz byly tak przepalone ze nic nie oswietlaly drogi.

> Przebieg jakies 300kkm.

nigdy nie mialem auta ani z tak duzym przebiegiem wiec pewnie dlatego.

Napisano

> Mają

Taaa... tajne biglaugh.gif żeby przeczytać, czego dotyczy owa homologacja - muszę być zarejestrowanym partnerem hahaha.gif dobre hehe.gif

A druga sprawa, to zakres zmian w pojeździe:

Quote:

Świateł dziennych realizowanych przy użyciu do wyboru
halogenów
, świateł mijania lub
świateł długich
świecących z obniżoną jasnością


Masz na kloszu halogenu homologację RL 00 ? Nie, masz B. Masz na lampie drogowej RL 00? Nie, masz (przypuszczalnie) HR lub HC/R. I w tym jest problem...

Napisano

> Mają

tylko czy zwykły reflektor świecący jako drl w samochodzie wyposażonym w taki moduł też będzie miał homologację? hmm.gif

Napisano
  • Autor

W dzień nie jest to takie uciążliwe. Gorzej gdyby ktoś włączał takie światła w nocy. A zdarzają się tacy magicy, co to mają takie światła dodatkowo zamontowane i podłączone tak, że i w nocy świecą, bo "fajnie wygląda".

Napisano

Problem w tym, że nie ma samochodu z tak kiepskimi światłami mijania w dzień (nawet Punto II, Megane II) jak kiepskie są TANIE, a przez to bardzo popularne dzienne LEDy, których po prostu nie widać bo ich jasność jest porównywalna z latarką w breloczku.

Seryjne dzienne - super. Dobre dzienne (Hella, Philips) - świetne. Tania imitacja dziennych - wpysk.gif

I jeszcze jedno - umiejscowienie. Wg mnie ma znaczenie czy światła dzienne są na wysokości głównych reflektorów (Audi) czy pod zderzakiem (Skoda, Fiat). Wolę dzienne widzieć wyżej. A dziś widziałem piękną ciekawostkę. Kia Cee'd z dobrymi dziennymi LEDami umieszczonymi w...podszybiu - genialnie widoczne. Nie miałem okazji zobaczyć czy są one za szybą czy opaskami do osi mechanizmu wycieraczek - widziałem w lusterku - ale widoczność perfekcyjna.

Napisano

> Problem w tym, że nie ma samochodu z tak kiepskimi światłami mijania w dzień (nawet Punto II,

> Megane II) jak kiepskie są TANIE, a przez to bardzo popularne dzienne LEDy, których po prostu

> nie widać bo ich jasność jest porównywalna z latarką w breloczku.

> Seryjne dzienne - super. Dobre dzienne (Hella, Philips) - świetne. Tania imitacja dziennych -

> I jeszcze jedno - umiejscowienie. Wg mnie ma znaczenie czy światła dzienne są na wysokości głównych

> reflektorów (Audi) czy pod zderzakiem (Skoda, Fiat). Wolę dzienne widzieć wyżej. A dziś

> widziałem piękną ciekawostkę. Kia Cee'd z dobrymi dziennymi LEDami umieszczonymi w...podszybiu

> - genialnie widoczne. Nie miałem okazji zobaczyć czy są one za szybą czy opaskami do osi

> mechanizmu wycieraczek - widziałem w lusterku - ale widoczność perfekcyjna.

zerknij na jakiej wysokości mają być dzienne zamontowane

Napisano
  • Autor

> zerknij na jakiej wysokości mają być dzienne zamontowane

Z tego co mi się wydaje to nie wyżej niż 1,2m od asfaltu.

Napisano

> Z tego co mi się wydaje to nie wyżej niż 1,2m od asfaltu.

Źle Ci się wydaje: max 150cm od podłoża.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.